Dodaj do ulubionych

Ciekawe miasta UK ?!?

06.06.05, 13:48
Jestem ciekawa w ktorych miastach, miasteczkach UK dobrze sie mieszka.
Oraz w ktorych miastach wy mieszkacie ktore bylyby godne polecenia na
osiedlenie sie na cale zycie, a ktore nalezy omijac z daleka wielkim lukiem
(i dlaczego)??
Rozumiem ze wsrod was jest duzo zwolennikow tlocznego Londynu, ale chetnie
dowiedzialabym sie na przyklad o Bristolu, New Castle, Leeds itp.
Prosze was o jakies opinie
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • teddy_bear Re: Ciekawe miasta UK ?!? 06.06.05, 13:56
      Brighton.
      zalety - wielokulturowosc podparta tolerancja ( najwieksze skupisko gejowskie )
      wspanialy klimat ( mimo ze wietrzny ) ,malo przemyslu - czyste powietrze ,
      miasto lezy na wzgorzach wiec jest przyjemnie i chodzic i jezdzic bo zawsze
      piekne widoki .
      Na poczatku smialam sie troche z centrum miasta polozonego nad brzegiem morza
      ktore ogranicza sie w skrocie do dwoch ulic ( ogolnikujac )ale scisniecie
      wszystkiego w jednym miejscu teraz bardzo mi odpowiada .poza tym "piekne
      okolicznosci przyrody " blisko do roznych rezerwatow , slynnego Devils Dyke np .
      ogromnie ciekawe zycie kulturalne .duzo ludzi slawnych mozna spotkac na ulicy
      bo mieszkaja tutaj - np . mccartney smile)))) czyli dochodzimy do minusow -
      drogie nieruchomosci
    • mgna Re: Ciekawe miasta UK ?!? 06.06.05, 15:26
      To naprawde zalezy od twoich wymagan. To co mi sie niepodoba, tobie moze sie
      podobac.... Ja uwazam ze np Birmingham i Manchester sa nudnymi miastami: mimo
      tego iz oba maja jedne z najlepszych - akustycznie - filharmoni na swiecie, sa
      tez muzea choc nie na skale MET czy MoMA czy chocby Guggenheim, wybor
      restauracji (choc malo z nich ma super pyszne jedzenie, gdzie na sam zapach
      slinka leci)- no ale chyba to nie jest powod do zamieszkania tam? Zakupowo, sa
      takie jak wiekszosc innych miast w UK, ktore faworyzuja duze sieci sklepowe od
      indiwidualnych butikow (wiec zakupowo nie orginalne). Pod wzgledem architektury
      rozbudowuja sie i dziwacza tak jak dziwaczyli w latach 60-tych (a wszyscy wiemy
      co teraz myslimy o masowej architekturze tamtych lat), oczywiscie nie powinno
      sie tu nazekac, lepiej jest mies brzydactwa 21-ego wieku niz ruiny pozostalych
      fabryk z czasow rewolucji przemyslu. Jesli chec zamieszkania jest w tych
      miastach, i jesli ma sie dzieci, to jest bardzo waznym wybranie okolicy gdzie
      sa dobre szkoly. Np w Birmingham Solihull i w Manchester Greater Manchester
      czyli Trafford i polnocne Cheshire bym polecala.

      London oczywiscie duzo ma do zaoferowania, ale dla mnie jest jak kleks na
      mapie: zabardzo "rozpryskany" na wszystkie strony.

      Polnocno-wschodniej Angli (tutaj dziewczyny tam mieszkajace zapewne mnie
      zjedza) bym omijala do osiedlenia sie. Tak samo nie zamieszkalabym w Glasgow, w
      Szkocji.

      Jednak w UK wole mniejsze miasteczka ktore maja wybor interesujacych
      sklepikow/butikow, maja tez zycie kulturowe, sa rowniez blisko natury (w UK to
      wszedzie) np Leicester, Chester, York, w Szkocji Edinburgh i w Walji Cardiff.

      Uwazam ze musisz duzo poczytac na temat roznych miast i ich okolic w Angli za
      nim zdecydujesz sie na jedno.
      • deszczowawyspa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 07.06.05, 01:25
        no wlasnie..trzeba duzo poczytac, tylko gdzie??smile
        WIem ze jest mnostwo stron internetowych poszczegolnych miast tylko ze kazda ze
        stron mowi o tym jakie to miasto jest super. DLatego potrzebuje konkretnych
        opinii,wypowiedzi. Oczywiscie jestem w stanie sobie wyobrazic ze pewnie nie z
        wszystkimi opiniamii bym sie zgodzila, ale przynajmniej to taki maly krok do
        przodu, wiem czego moge sie spodziewac.
        Mieszkam teraz w Glasgowwinkczyli w miescie w ktorym bys nie zamieszkala.
        Planowalam do Edinburga ale.. wyladowalam troche gdzie indziejsmilePamietam ze
        staralam sie znalesc jakies zdjecia Glasgow w necie.. no i informacje apropo
        miasta.
        Bylo troche, ale nie wystarczajacosadno i w koncu musialam sie sama przekonac.
        Oczywiscie wszyscy pisali (na tych stronach o Glasgow) jak tutaj jest super, ze
        zycie nocne jest bardzo rozwiniete, mnostwo klubow..pubow i wszelakich miejsc
        rozrywki. Oczywiscie koncerty..wystawy, galerie itd. No i mnostwo studentow!!
        Wszystko niby sie zgadza ale..to tak, jakbym przeczytala tylko o West Endzie i
        o centrum. O reszcie miasta nikt nie wspomnial,po prostu przemilczeli temat i
        teraz juz rozumiem dlaczegosmile
        Na samym poczatku bylo nie powiem ciezko.. ale.. z czasem jakos sie przekonalam
        do tego miasta. Mieszkam w ciekawym miejscu i w dobrej dzielnicy(West End),
        czyli zle nie jest. Wiem natomiast ze nie chce tu zostac na stale i za moze
        jakies 1,5 roku sie wyprowadze. Tylko gdzie??no wlasnie..
        Jestem mieszczuchem, ale nie zalezy mi na tym zeby mieszkac gdzies w
        przeludnionym duzym miescie.Rozmiar Glasgow mi w zupelnosci odpowiada, i tak
        jezdze tylko do centrum i do siebiesmiledo domu, bo nie sa tutaj wskazane spacery
        w roznych innych dzielnicach. Sa tutaj na prawde piekne i ciekawe miejsca..
        imponujace budynki z sufitami do nieba, ale ze nie czuje sie bezpiecznie
        chodzac wieczorem po ulicach,czy tez jezdzac autobusem (mnostwo tutejszych
        dresiarzy i narkomanow) dlatego tez nie mysle o osiedleniu sie tutaj na stale.
        Powieksza mi sie teraz rodzina, wiec aspekt dobrej szkoly w przyszlosci tez sie
        liczy. Mysle tez o pracy jak juz sie wszystko pouklada w nowym miejscu.
        WIem ze bede tesknic do deszczowej Szkocji(Edinburg jakos mi juz wyparowal z
        glowy w miedzy czasie)bo w 30 minut samochodem moglam posiedziec sobie nad
        jeziorem w otoczeniu gorsmile Nie bede tesknic do pogody, bo mimo tego ze jestem
        tutaj nie caly rok, dala mi juz niezle w kosc!!Wietrznie, deszczowo, pochmurnie
        i to prawie przez caly czas. Jedzenie..tez tutaj nie jest najlepsze,nie do
        porownania z restauracjami w Londyniesmilegdzie mieszkalam wczesniej. Udalo mi sie
        znalesc moze z 3 niezle restauracje do ktorych bym wrocila.
        Jak juz wczesniej wspomnialam do porownania mam tylko Londyn. Niestety tam jest
        (dla mnie)za drogo zeby osiedlic sie na stale,ceny mieszkan-domow sa jak z
        kosmosu, dlatego nie bierzemy L. z mezem pod uwage.
        Z wymienionych przez ciebie miast, mialam okazje przejezdzac przez Cardiff i
        nie powiem wygladalo calkiem niezle.. z tym zamkiem posrodku. Niestety nie bylo
        czasu sie zatrzymac, a szkoda. Tak jak mowilam wczesniej, Edinburgh jakos mi
        wylecial juz z glowy,choc piekne to miastowink
        Chcialam sie zapytac czy moze wiesz cos (wiecie) o okolicach South West, czyli
        Somerset,Devon itd.?
        Jeszcze jedno..jakie interesujace miasteczka polecilabys (polecilibyscie) w
        okolicach Londynu.

        Dzieki za odpisywink
        sciskamsmile
        • xiv Re: Ciekawe miasta UK ?!? 07.06.05, 10:26


          > Jeszcze jedno..jakie interesujace miasteczka polecilabys (polecilibyscie) w
          > okolicach Londynu.

          kazde procz Milton Keynes i Luton [i Harlow - za duzo rond wink ]: Guilford,
          Reading, Cambridge, Sevenoaks, Tonbridge...
          • lillap Re: Ciekawe miasta UK ?!? 07.06.05, 16:48
            oki, Luton was the crappiest town smile) jak sie pytaja mowie ze mieszkam w
            Stopsley smile), no na wsi prawie. A czemu MK i Reading? MK ma duzo sciezek
            rowerowych i wydaje sie bardzo zielone i dosc dobrze zaprojektowane, powstalo z
            kilku wiosek/miasteczek w latach 70-tych chyba, a Reading zrobilo na mnie ok
            wrazenie gdy bylam kiedys na tamtejszym uniwerku.
            No a Cambridge to penwie dlatego ze za drogie czy co??!!!
            • annamaria0 Re: Ciekawe miasta UK ?!? 07.06.05, 17:32
              Bylam w Northampton pare razy, nie zrobilo na mnie dobrego wrazenia.
            • xiv Re: Ciekawe miasta UK ?!? 07.06.05, 22:39

              troche znaki przestankowe zaciemnily obraz (tam jest dwukropek)

              _nie_fajne_miejsca_:
              Milton Keynes
              Luton

              _mile_miejsca_:
              Guilford,
              Reading,
              Cambridge,
              Sevenoaks,
              Tonbridge...

              i cala masa innych
        • mgna Re: Ciekawe miasta UK ?!? 07.06.05, 14:11
          Wiem, na kazdej stronie danego miasta sa same plusy, ale moze powinnas czytac
          pomiedzy liniami (nie wiem czy jest taki zwrot po polsku, sorry) wiec np
          zorjetowac sie o industry ktora predominuje w danym miescie (lub ktora
          predominowala) i z tego wywnioskowac jakiego typu ludnosc tam
          najprawdopodobniej bedzie przewazala... W Manchester w ciagu dnia nie widac
          dresiazy, wiec jest dosc przyjemna atmosfera. Wieczorami niestety masz yob
          culture, duzo dziewczyn poubieranych jak prostytutki, pelno pijanstwa, rozruchy
          na ulicach itp...sama wiesz jak to jest w anglieskich miastach...my wieczorami
          do M zadko chodzimy wlasnie z tych wzgledow. Jesli juz, to do jednych z naszych
          ulubionych restauracji, do filharmoni lub do gay village (gdzie atmosfera jest
          w pozadku poniewaz nie ma tam wstepu dla dresiazy i tym podobnym powyzej
          wymienionym charakterkom). W zamian w poludniowej czesci M (w Greater
          Manchester i w polnocnym Cheshire) jest totalnie inna atmosfera i tam wlasnie
          wieczorami sie bawimy.

          Niestety nie moge nic polecic na poludniu Angli, juz lata sa jak tam ostatnim
          razem bylam.... Moze jednak zalozysz prenumerate do tamtejszych gazet typu
          Cheshire Life i obeznasz sie poprzez nie w jakich dzielnicach jest fajnie
          mieszkac...?

          www.somerset-life.co.uk/
          www.devonlife.co.uk/
          • deszczowawyspa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 09.06.05, 11:31
            moze masz racje, moze i powinnam sie w taki sposob zorientowac co w trawie
            piszczy w tamtych rejonach. Jak na razie mam totalny mentlik w glowie. Po
            prawie roku zamieszkanym w Szkocji, potrzebuje slonecznej i troche cieplejszej
            pogody. Z tego co slyszalam "tam" mozna na cos takiego liczyc czesciej niz.. w
            innych rejonach kraju.
            Szczerze powiedziawszy zastanawialam tez sie wczesniej nad Manchesterem,
            ale ..z tego co wiem, jako ze to miasto polnocy (i moj maz mieszkal w M. przez
            5 lat) pogoda troche podobna do tej szkockiejsmile. Poza tym mezulek nie jest za
            bardzo zainteresowany powrotem w te okolice, bo cale zycie mieszkal pod
            Menchesterem, w miasteczku, ktorego nie polecilabym tym ktorzy maja problemy
            z "roznicami kulturowymi" w UK.Nie mniej jednak w tych okolicach jestem w miare
            czesto, bo regularnie odwiedzamy jego rodzicow i kto wie moze w koncu i tam
            wyladujemy??!
            CIekawa jestem jak nasze polaczenia z Uk sie jeszcze rozwina, bo jak na razie
            zeby dostac sie z G. do Warszawy(po rozsadnej cenie i bez czekania godzinami na
            przesiadke)to prawie nie mozliwe. Wybieram opcje samochodem do Liverpool,mniej
            to stresujace i podroz ciekawa.Potem do Wa-wy.
            Dlatego "dobra lokalizacja pod kazdym wzgledem" ma dla mnie duze znaczenie.
            A gdzie jest to perfect city dla mnie .. to jeszcze nie wiem?wink
            • mgna Manchester 09.06.05, 19:18
              Zgaduej ze mowa jest o Oldham i okolicach? Wiesz poludniowe Manchester jest
              lepsze (wedlug mojej opini) My mieszkamy w miasteczku w Trafford, w Greater
              Manchester, ktory ma super dobre szkoly. Jesli ktokolwiek chcial by sie tutaj
              przeprowadzic to polecam miasteczka w Trafford (Urmston, Sale, Altrincham,
              Hale, Hale Barns, Bowdon etc) jak rowniez miasteczka w okolicach Stockport (np
              Cheadle) i rowniez Wilmslow. Jestesmy na granicy z Cheshire wiec sa tez fajne
              wioski jak Dunham Massey czy Lymm. W Manchester jedyna dzielnica ktora jest
              dobra to Didsbury, ale tax sa tam wysokie (uzupelniaja braki w biedniejszych
              dzielnicach Manchesteru) a szkoly panstwowe nie az tak dobre (wedlug mnie to
              jest dzielnica bardziej dla single people niz rodzin z dziecmi).

              Co do lotow, z Manchester lata www.wizzair.com i www.skyeurope.com oba sa
              tanie. Rowniez do Polski lataja samoloty z Liverpool'u. Non-stop smile
    • martyna192 Re: a northampton?? 07.06.05, 12:48
      jestem ciekawa co mozecie powiedzieć na temat northampton, poniewaz niebawem
      mam zamiar tam wyjechać z dzieckiem?
      pozdrawiam
    • ewunia_uk Re: Ciekawe miasta UK ?!? 07.06.05, 21:19
      Trudno odpowiedziec na pytanie, jakie sa najlepsze miejsca, bo kazdy ocenia
      innymi kategoriami. Sa rozne "niezalezne" zestawienia opracowane przez
      agencje.

      Np. Country Life przeprowadzilo takowe w 2002 roku (Quality of Life Survey),
      przyznajac punkty wg nastepujacych kryteriow:
      - good quality housing
      - local identity
      - cultural life and historic buildings
      - sporting and outdoor opportunities
      - within an hour by rail or road from a major centre
      - vehicle theft and burglaries
      - island of tranquility

      Na podstawie tych kryteriow na punkty wyrgal Alnwick w hrabstwie Norhtumberland
      (polnocno-wschodnia Anglia, ktorej wyzej w tym watku nie polecano), na drugim
      miejscu Midhurst w West Sussex, na trzecim ex equo Fowey w Kornwalii i Tetbury
      w Gloucestershire.

      Na ostatnim miejscu znalazlo sie Harpurhey (Manchester).

      Tu masz pelny opis:
      www.countrylife.co.uk/prprop/qualityoflife.php
      Niedawno w tygodniku Time ukazal sie artykul "Europe's Secret Capitals"
      opisujace 10 najciekawszych, ich zdaniem, miast w Europie. Z brytyjskich miast
      w tej dziesiatce znalazly sie Glasgow, Newcastle i Bristol. Tu masz pelny
      artykul:
      www.time.com/time/europe/magazine/article/0,13005,901040830-685964,00.html

      Ja mieszkalam w roznych miejscach w UK i Irlandii. Jesli chodzi o wieksze
      miasta, to trudno jednoznacznie okreslic, czy sa dobre do mieszkania, czy zle,
      bo w kazdym wiekszym miescie sa lepsze i gorsze rejony. Najlepszy wskaznik to
      ceny nieruchomosci.
      • mgna Re: Ciekawe miasta UK ?!? 07.06.05, 21:51
        Tak, Harpurhey ( www.manchester2002-uk.com/districts/harpurhey.html )
        to podobno bardzo rough okolica. Znalazlam nawet na ten temat artykul:
        www.manchesteronline.co.uk/news/s/115/115768_harpurhey_the_worst_place_in_england.html

        Musze zobaczyc na mapie gdzie jest...najprawdopodobniej na polnocy miasta.
      • deszczowawyspa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 09.06.05, 11:45
        Najlepszy wskaznik to ceny nieruchomosci...to prawda- masz racje, tylko ze..
        jesli tylko pod tym wzgledem by sie szukalo, to jest szansa trafienia na dosc
        nudna okolice z mieszkancami z nosami w chmurachsmile
        Druga sprawa..ceny nieruchomosci wzrastaja kiedy masz ladny widok za oknem,na
        przyklad na morzesmileBylam w Penarth (Cardiff) i tam zeby mieszkac w okolicy
        samego morza (nie wspominajac widoku)trzeba slono placic.. a sama okolica
        troche nudnawa i bez samochodu ani rusz.
        Nie mniej jednak wielkie dzieki za te informacje. Bede musiala przejechac sie
        do Newcastle, w koncu ze szkocji to nie az tak strasznie daleko!
        dzieki Ewunia Uksmile
        • mgna Re: Ciekawe miasta UK ?!? 09.06.05, 19:21
          W takim razie jesli slono nie chcesz placic za okolice, ale jednak chcesz
          mieszkac w interesujacym miejscu to w Manchester polecam Chorlton. Jest tam
          nawet dobrze kupic dom poniewaz ta area jest up & coming. Wiec ceny sa dostepne
          ale ida w gore bo jest tam fajnie.
          • deszczowawyspa rozmyslania:) 10.06.05, 14:14
            hmmm pogadam o tym z mezem on na pewno bedzie wiedzial wiecej o M. niz jasmile
            Ale czasami wydaje mi sie jak bym mowila do sciany (to chyba normalne u
            facetow) po prostu zero zainteresowania i decyzji w tej sprawie!!
            Nie wiem.. ja jakos nie jestem stworzona do ciaglego wynajmowania co nowego
            mieszkania i przeprowadzek co 1 lub 2 lata. Tutaj ludzie sa do tego tak
            przyzwyczajeni ze zupelnie im to nie przeszkadza ze nie maja swojego domu do
            ktorego moga wrocic.I moga tak cale zycie(co poniektorzy oczywiscie)tak jak
            widzialam to w Londynie.W Polce cale swoje zycie mieszkalam w jednym miejscu i
            mam wielki do niego sentyment,z przyjemnoscia tam wracam odwiedzic rodzine,
            posiedziec w swoim starym pokojusmileDlatego mnie tak nosi ze nie mamy swojego
            wlasnego miejsca zeby na przyklad zrobic dziure w scianie i powiesic obraz,
            zeby pomalowac na inny kolor sypialnie..zeby odremontowac lazienke itd. No
            strasznie mi tego brakuje i nie spie po nocach bo caly czas o tym mysle..smile
            CO do lotow.. to wiem ze.. lata wizzair..no ale niestety nie do Szkocji- co
            jest na prawde wkurzajace bo takie planowanie podrozy do Polski jest strasznie
            dla mnie meczace, musi byc zawsze z duuuuuuzym wyprzedzeniem. W szkocji musze
            zostac jeszcze 1 rok (lub 1i1/2)- ze wzgledu na prace meza i tak ciagle mam
            nadzieje ze.. moze zrobia jakies loty docelowe z W-wy do Szkocji(chociazby do
            Edinburgh).
            Jesli chodzi o szkoly to..masz racje, coraz powazniej o tym mysle zeby gdzies
            obok takiej dobrej zamieszkac,nie chce zeby dziecko wyroslo mi na skali'ego(nie
            wiem jak to sie pisze),czy ned'a(szkockie okreslenie skal'iego, czylismile
            dresiarz). Rany.. tylko zeby miec mnostwo pieniedzy zeby sobie cale zycie
            ustawic jak sie tylko zapragnie.
            no nic pozdrawiamsmile
            • mgna Re: rozmyslania:) 10.06.05, 18:29
              Wiesz pieniedzy nigdy nie ma wystarczajaco...zawsze ich brakuje lub zawsze ich
              chce sie wiecej. Bez znaczenia czy jest sie biednym czy bogatym.
        • ewunia_uk Re: Ciekawe miasta UK ?!? 09.06.05, 22:30
          deszczowawyspa napisała:

          > Najlepszy wskaznik to ceny nieruchomosci...to prawda- masz racje, tylko ze..
          > jesli tylko pod tym wzgledem by sie szukalo, to jest szansa trafienia na dosc
          > nudna okolice z mieszkancami z nosami w chmurachsmile

          Wszystko zalezy, jakie masz priorytety. Dzielnice bardziej "ciekawe" czesto
          wieczorem przeobrazaja sie w zoo wiec nadaja sie moze dla ludzi mlodych i
          bezdzietnych, a dla dzieci juz mniej. Mnie np. nie przeszkadza, jesli sasiedzi
          sa "nudni", bo z sasiadami nie musze prowadzic zycia towarzyskiego, a
          przynajmniej mam spokojna dzielnice, gdzie najwiekszym wykroczeniem mlodziezy
          jest wylapywanie kijanek ze stawu.

          Natomiast jesli nie masz samochodu, i nie zamierzasz miec, to faktycznie musisz
          kierowac sie przede wszytkim dostepnoscia transportu publicznego. W Uk
          niestety poza wiekszymi metropoliami transport jest bardzo kiepsko rozwiniety -
          z mojego miasteczka, polozonego jakies 10 mil od Newcastle, jezdzi autobus
          tylko co godzine w szczycie i co 2 godziny poza szczytem, i tez tylko do
          22:30. Nie wyobrazam sobie mieszkania tutaj bez samochodu, co wiecej prawie
          wszyscy (przynajmniej na moim osiedlu) maja 2 samochody w rodzinie, bo jednym
          niestety sie nie da, jesli obydwoje pracujecie.
          • deszczowawyspa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 10.06.05, 14:31
            Wiemsmilemasz racje ze nudni sasiedzi to wcale nie jest najwazniejsze.
            Wiesz jak jest, chcialo by sie miec wszystko-perfekcyjne. Super miejsce(dom
            mieszkanie), dobre szkoly, sklepy, otoczenie ciekawych ludzi i rzut beretem do
            jakis rozrywek czy dobrych restauracji- co jest na wysokim poziomie kultury. W
            nocy kiedy kladziesz sie do lozka blogi spokoj, a rano cwierkanie ptakow za
            oknemsmile
            Oczywiscie ze takich miejsc nie ma, ale zawsze mozna sobie pomarzyc.. i chyba
            wlasnie ja to robie, tylko troche bardziej na powaznie bo podswiadomie jakos w
            to uwierzylam ze moze cos takiego gdzies znajde i dlatego tak szukam- tego
            miasta IdealusmileOhhh ale trzeba zejsc w koncu na ziemie..
            Samochod, mamy ale tylko jeden i w perspektywie kupna domu,czy mieszkania
            raczej szybko nie zdecydujemy sie na nowy, ale wiem ze bedziemy w koncu musieli
            i o tym pomyslec.
            Jak na razie czekam na to zeby dziecko sie w koncu "wyklulo"smilejuz jest 2 dni po
            terminie i nic!!
            Opowiedz cos o Newcastle (ze swojego wlasnego doswiadczenia-pobytowego)?smile
            chetnie poslucham
            pozdrawiamsmile
            • mgna Re: Ciekawe miasta UK ?!? 10.06.05, 18:33
              Wiemsmilemasz racje ze nudni sasiedzi to wcale nie jest najwazniejsze.
              > Wiesz jak jest, chcialo by sie miec wszystko-perfekcyjne. Super miejsce(dom
              > mieszkanie), dobre szkoly, sklepy, otoczenie ciekawych ludzi i rzut beretem
              >do jakis rozrywek czy dobrych restauracji- co jest na wysokim poziomie
              >kultury. W nocy kiedy kladziesz sie do lozka blogi spokoj, a rano cwierkanie
              >ptakow za oknemsmile

              pociesze cie: ja znam dwa takie miasta: jedno to LA (gdzie kolwiek: Santa
              Maria, Beverly Hills, Bell Air), drogie to NYC - jesli zamieszkalabys na jednym
              z boroughs, np na Queens w Forest Hills.
              • deszczowawyspa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 13.06.05, 19:15
                rany czy to znaczy ze tam mieszkalas (mieszkasz)??czy znasz tylko z opowiadan??
                tak czy inaczej zazdroszcze takiego miejsca kazdemu.
                Bo mieszkac tak to dla mnie bajka!
                Gadalam z mezulem, moze inaczej gadalam do mezula i pytalam sie o te strefy na
                okolo M. o ktorych mi mowilas..! Przytaknal.. dodal swoje 2 grosze, ale tak jak
                przewidywalam nie wyrazil glebszego zainteresowania, z tego wzgledu ze juz
                mieszkal w M. i nie jest az tak bardzo zainteresowany azeby wrocic w tamte
                rejony.Coz...zrobic??
                bede myslec dalej, nic innego mi nie pozostaje.
                Tak sobie mysle.. ze z wielka checia przejechalabym sie do NYC-zobaczyc co i
                jak,nigdy tam nie bylam i tak teraz narobilas mi smakusmile
                wiem, wymkne sie ciachaczem z mieszkania ktorejs nocy i pojade na krotkie
                wakacjewink
                sciskam cieplo,bo tutaj zimno i pada(jak zwykle zreszta)
                • mgna Re: Ciekawe miasta UK ?!? 13.06.05, 20:33
                  NYC mieszkalam. W LA czesto bywalam i cala Kalifornie od Laguna Beach do Carmel
                  zjechalam. Nawet mialam tam sie przenosic, tylko moj teraz maz plany mi
                  popsul wink

                  NYC to najwspanialsze miasto na swiecie - wedlog mnie o niebo ciekawsze i
                  weselsze niz Londyn. Polecam goraco smile))

                  Jesli moge spytac, co trzyma was w Glasgow? Czy tylko praca?
                  • deszczowawyspa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 13.06.05, 23:34
                    co trzyma??PRACA, meza bo ja w tym momencie caly czas jeszcze oczekujaca jestem!
                    No i bede miala niedlugo 24 godzinne zajecie.
                    Mieszkalismy na poczatku w L. w roznych miejscach, czasem ciekawych czasem tak
                    sredniosmilewiadomo jak to jest.
                    Kiedys zesmy sobie siedzieli z mezulem na kanapie i ogladalismy jak ludzie
                    projektuja i buduja sobie domy.No i byla taka parka ktora kupila skrawek ziemi
                    nad jeziorem w Szkocji. I tak budowali i budowali, az w koncu wybudowali niezle
                    cudo. I potem pokazywali co i jak zrobili i jakie widoki sa z ich domu. No ..
                    nie powiem zakochalismy sie od pierwszego wejrzenia.. po prostu super i sama
                    naturawink
                    I tak caly czas sobie myslelismy od tamtej pory ze..chcielibysmy zobaczyc jak
                    ta szkocja wyglada.
                    Po pol roku, maz wyslal aplikacje o prace i dostal odpowiedz ze chca sie
                    widziec z nim w Glasgow (wysylal pare miedzy innymi do Edinburgh) pojechal i
                    pogadal i zaproponowali mu prace.
                    Po jakims tygodniu przyszlo zaproszenie o rozmowe do E. (eh pech)
                    ALe niestety moj ma taka profesje(medyczniak)ze.. musi wziasc prace pierwsza na
                    ktora sie zgodzil, inaczej moga wyniknac problemy z tego tytulu,bo moga go
                    odebrac jako osobe nieodpowiedzialna i takie tam.
                    No i wlasnie tak wyladowalismy w Glasgow. Praca caly czas go trzyma, poniewaz
                    opiera sie ona tez na kontaktach i aby piac sie w gore musi trzymac dobre
                    relacje z innymi wyzszymi od niego ranga.
                    Czyli po zakonczeniu rocznego kontraktu, albo sam sie stara w nastepnym
                    miejscu, albo zostaje komus polecony i glownie w okregu tam gdzie mieszkamy, no
                    chyba ze te "vip-y"smile maja znajomosci w innych miastach.
                    Po czesci jest to z musu a nie z wyboru.
                    Zawsze chcielismy zobaczyc jak sie mieszka w NYC, Toronto.. ale ze wzgledu na
                    prace mezula nie jest to latwe. Zeby sie przeniesc chociazby na rok, musial by
                    zdac specjalny egzamin(pomimo ze to anglik)i potem starac sie aby gdzies go
                    przyjeli na roczny staz. Do konca nie wiemy czy by to sie mu oplacalo i czy
                    pomoglo by to mu w karierze, a nie zahamowalo??!
                    Poza tym warunki pracy w US sa troche inne niz w UK, finansowo,godzinowo i
                    podobno charakter tez jest troche inny.
                    DLatego ten projekt jest jeszcze w dlugotrwalej fazie rozmyslansmilei na razie tam
                    tez pozostanie, chociazby ze wzgledu na malego szkraba z ktorym trudno bylo by
                    trudniej na poczatku sie przeniesc, poruszac i zwiedzac w takim wielkim miescie
                    jakim jest NY!!(jak sie nie ma zadnego doswiadczenia i nigdy sie w US wczesniej
                    nie mieszkalo)Taki skok na gleboka wode jest troche dla nas za.. ryzykowny.
                    Jak na razie moje mysli skierowane sa na tym aby gdzie w koncu osiasc zeby..
                    miec gdzie wracac!!smilegdybysmy kiedys do US wyjechali (chociazby na wakacje).
                    • jagienkaa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 13.06.05, 23:38
                      to może Nottingham albo Derbysmile ciągle tu mało polskich mamwink
                    • karolinazuk Re: Ciekawe miasta UK ?!? 14.06.05, 23:58
                      Hej,
                      Z tego co piszesz to wnioskuję, że Twój mąż jest lekarzem, tak jak mój i też
                      jest Brytyjczykiem. Rzeczywiście egzaminy nostryfikujące dyplom do USA są
                      bardzo trudne, ale wydaje mi się, że w Anglii nie jest aż tak ciężko zmienic
                      pracę. Mój mąż w tym roku zaczyna specjalizację (SHO). Dostał kilka ofert pracy
                      i pomimo, że zaakceptował pierwszą w szpitalu, w którym pracował do tej pory,
                      poczym dostał następną w jednym z najlepszych szpitali w regionie, to po prostu
                      przeprosił i zrezygnował i zaakceptował tą, która bardziej mu odpowiadała. Nie
                      miał z tego powodu żadnych nieprzyjemności, a konsultanci z tego szpitalu, w
                      którym pracował do tej pory wystawili mu bardzo dobre referencje. Wydaje mi
                      się, że jeśli jest się uczciwym i poinformuje się pracodawcę jak najszybciej,
                      to każdy zrozumie, że masz okazję pracowac w lepszym szpitalu albo ładniejszym
                      mieście, bliżej rodziny itp.
                      Powodzenia w szukaniu nowego miejsca.
                      Karolina
                      • deszczowawyspa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 16.06.05, 00:34
                        Moj zaczyna swoj 4 rok SHO.
                        Jest mi ciezko sie wypowiadac na tematy zmieniania pracy (to taki troche temat
                        malawink rzeka), ale dla mojego nie jest to takie latwe jakby sie wydawalo. To
                        znaczy, oczywiscie zawsze moze powiedziec.. "nie.. bo dostalem lepsza oferte",
                        ale nie byloby to dobrze widziane, zwlaszcza jak juz sie troche glebiej wejdzie
                        w "ten biznes" kontaktow i referencji od roznych (szczegolnie starszych)
                        konsultantow. Istnieja tez roznice w odmowieniu pracy w szpitalu w ktorym sie
                        wczesniej pracowalo, a w innym do ktorego sie poszlo na rozmowe a po 2 dniach
                        odmowilo przyjecia tejze pracy. Druga sprawa jest taka ze moj zmienial prace
                        najpierw z Menchesteru do Londynu, a potem z L. Anglii do Szkocji. Z tego co
                        zrozumialam twoj zmienil szpital,pozostajac w tym samym miescie, regionie.
                        Moze jest to tez kwestia czasu, ze na poczatku jest latwiej, a potem trzeba juz
                        isc jakas wyznaczona sciezka i zaakceptowac ta prace i ten szpital..ktory jakis
                        konsultant dyskretnie zasugerowal.
                        Zawsze mozna powiedziec "Nie", ale czy dla swojej wlasnej wygody twoj maz
                        stanal by na drodze swojej kariery..? (jesli by wiedzial ze.. jesli odmawiajac,
                        zaakceptowana wczesniej prace mial by z tego tytulu jakies problemy).
                        Nie mniej jednak jest szczesciarzem, ze tak latwo mu to poszlowinki dostal dobre
                        referencje od swoich znajomych konsultantow. Jeszcze pewnie trafi na roznych w
                        swoim zyciusmile
                        Powodzenia od mojego dla twojego w czekajacych go egzaminachsmile)
                        • karolinazuk Re: Ciekawe miasta UK ?!? 16.06.05, 00:47
                          Może masz rację, że to jest inaczej jak się zaczyna pierwszy rok SHO. Twój mąż
                          już dłużej pracuje w NHS więc pewnie wiesz lepiej jak to jest. Ale zawsze warto
                          próbowac. Może jak będzie zaczynał Registrar to wtedy uda mu się przenieśc.
                          Powodzenia.
                          Karolina
                    • mgna Re: Ciekawe miasta UK ?!? 15.06.05, 20:43
                      Rozumiem, ale wydaje mi sie ze jako doktor to nie powinnien miec problemow z
                      praca w Angli? Wiec bez problemu powinien znalezc prace zwlaszcza na poludniu
                      Angli; tyle sie slyszy jak tam doktorow ciagle brakuje...

                      W NYC mieszka sie super, nawet z dziecmi, choc ja wolalabym tam dziecko ponizej
                      6, 7 roku zycia nie wychowywac. Toronto jest tez bardzo sliczne (jedno z moich
                      ulubionych) i jest tam duzo cichyc okolic - nawet w samym Toronto jesli
                      zamieszka sie nad jeziorkiem to jest bardzo przyjemnie smile))) Tam mieszka
                      wiekszosc mojej rodzinki ze swoimi pociechami.

                      No nie, przenosic sie na rok to nie ma sensu! Nie orjetuje sie, ale
                      przypuszczam ze jakies kfalifikujace potwierdzenia musial by miec, jakis
                      amerykanski papierek. Tak wiem ze bylo z pielegniarkami w NYC, ktore
                      przyjezdzaly z Australi. Wiec zgaduje ze podobnie bedzie z Angielskimi
                      doktorami. Ciocia kiedy przeniosla sie do Kanady musiala zdac egzaminy, ktore
                      potwierdzaly jej kfalifikacje (tez z dziedziny medycyny). Nie wiem czy latwiej
                      byloby angielskiemu doktorowi dostac prace w Kanadzie. Slyszalam od faceta
                      (ktory chcial sie przeniesc do dziewczyny do Kanady) ze mimo tego iz
                      Commonwealth, im jest latwiej pracowac legalnie w UK niz Anglika tam starac sie
                      o pozwolenie o prace. O detale ambasada Kanady i USA was poinformuje.

                      Finansowo wiekszosci doktora powodzi sie o wiele lepiej niz w UK, kazdy z nich
                      ma prywatne kliniki i prawie kazdy jest tez affiliated z jednym ze szpitali.
                      Godzinowo chyba w USA wiecej parcuja niz w UK (z tego co widze jak krotko
                      pracuja w naszej klinice i ile dni i popoludni wolnych maja kazdego tygodnia).

                      Co do wspol pracy. Ja mam zle mniemanie o pracy z Anglikami, choc tutaj w Angli
                      je poprawiam. Moze chodzi o to ze w innej dziedzinie teraz mam z nimi
                      doczynienia? Z Amerykanami swietnie sie pracuje smile)) wiesz gdzie z nimi stoisz:
                      albo ciebie lubia albo nie, business jest down to the point, nie ma czasu
                      marnowac na niepotrzebne pleasantries, plotki na temat personal life itd sa
                      zadkie chyba ze trafisz na gadule. Amerykanie lubia Anglikow, wiec twoj maz nie
                      mialby tam problemow z byciem lubianym (zwlaszcza jesli bedzie do nich mowil
                      poludniowym akcentem to pacjentki beda w nim zakochane wink ). Amerykanscy
                      doktorzy sa dla pacjentow zawsze usmiechnieci, maja czas dla kazdego (w koncu
                      za to sie im placi!) i sa zrelaksowani w przeciwienstwie do angielskich
                      doktorow (choc moja doktorka naszczescie ma wiecej usmiechnietych dni niz tych
                      pochmurnych).

                      Tak na wakacje do NYC z niemowlakiem nie wybieralabym sie chyba ze zatrudnicie
                      tam nianke.

                      Pozdrowienia. M

                      • mgna Re: Ciekawe miasta UK ?!? 15.06.05, 20:48
                        Karolina i Dzeszczowawyspa czy moglybyscie swoje trzy grosze do tej rozmowy
                        wrzucic?
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=25242061
                      • deszczowawyspa 3 grosze.. 15.06.05, 23:11
                        trzy grosze wrzuconewink
                      • karolinazuk Re: Ciekawe miasta UK ?!? 15.06.05, 23:32
                        Hej,
                        Aby móc pracowac w USA w zawodzie lekarza, trzeba zdac egzamin nostryfikujący
                        dyplom tzw. USMLE czyli United States Medical Licensing Examination. Jest on
                        chyba najtrudniejszym egzaminem nostryfikującym dyplom spośród egzaminów
                        przewidzianych przez poszczególne państwa. Jest to egzamin kilkustopniowy.
                        Najpierw jest częśc pisemna składająca się z żadkich przypadków klinicznych, a
                        następnie częśc praktyczna. Poza tym istnieją też przepisy mówiące o tym , iż
                        do tego egzaminu można podejśc tylko określoną liczbę razy w przewidzianym
                        czasie. Ja dokładnie ich nie znam, ale mogę się zapytac męża. Podobne egzaminy
                        są wymagane też w Kanadzie i Australii, ale podobno nie są aż tak trudne. Po
                        zdaniu USMLE chyba nie powinno byc problemów ze znalezieniem stażu w szpitalu.
                        Ani mój mąż, ani ja niegdy nie chcieliśmy mieszkac w Stanach więc bliżej się
                        tym nie interesowaliśmy. Myślę, że dochody lekarzy w UK też nie są najgorsze i
                        można również prowadzic prywatną praktykę.
                        Pozdrowienia.
                        Karolina
                        • deszczowawyspa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 16.06.05, 00:42
                          dzieki za info.
                          WIem.. moj mi o tym opowiadal ze egzaminy te nie sa latwe,i poruszaja takie
                          specjalnosci do ktorych on osobiscie by nie chcial wracac.
                          Z tego co wiem to egzaminow ma jak na razie dosyc i skupi sie jak na razie na
                          pracy w UK przez te 1.5 roku. Potem sie zobaczysmile
                          ps. A wy gdzie mieszkacie??i jak tam jest
                          pozdrowienia
                          • karolinazuk Re: Ciekawe miasta UK ?!? 16.06.05, 22:22
                            Hej,
                            My mieszkamy w Birmingham. Ja skończyłam prawo na Birmingham University (przez
                            ostatni rok mieszkałam większośc czasu w Londynie bo robiłam Master of Laws na
                            Universyity College London), ale na stałe mieszkamy w Bham. Rok temu kupiliśmy
                            tam apartament, ale teraz jak urodzi się dziecko to przydałby się nam dom więc
                            pewnie będziemy się rozglądac. Myślę, że zostaniemy tam przez jakiś czas. Mój
                            mąż dostał się na specjalizację czteroletnią, po której automatycznie zostanie
                            registrar więc na pewno nie będzie zmieniał pracy w tym czasie.
                            Ja bardzo lubię życie w Birmingham, pewnie dlatego, że mam bardzo dużo
                            znajomych ze studiów. Jest tam też sporo firm prawniczych więc mam nadzieję, że
                            uda mi się tam znaleśc pracę (choc prawda jest taka, że 90% wszystkich
                            aplikacji jest w Londynie), ale może się uda. Ja już robiłam staż w jednej
                            firmie więc mam cichą nadzieję. Poza tym z Bham jest wszędzie blisko (do
                            Londynu Virgin Pendolino jedzie godzinę i 15 minut). Poza tym masz mnóstwo
                            sklepów,włącznie z Harvey Nichols i Selfridges więc naprawdę wszystko można
                            dostac. My mieszkamy w samym centrum i naprawdę wszędzie można pójśc piechotą.
                            Jak mieszkałam w Londynie przy Russel Square i miałam zajęcia na King's College
                            to czasem zajmowało mi 40 minut aby tam dojechac autobusem. Po prostu koszmar!
                            A jakie jest Glasgow? My byliśmy tylko w Edyngurgu i bardzo nam się podobał. To
                            chyba najpiękniejsze miato jakie widziałam w UK.
                            Pozdrowienia.
                            Karolina
                            • jagienkaa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 16.06.05, 22:42
                              ja swój pobyt w B'ham też bardzo miło wspominam. teraz, po wszystkich zmianach
                              w centrum miasta w ogóle się tam dużo dzieje, jest o niebo więcej knajpek, jest
                              NEC w którym są koncerty najlepszych kapel, lotnisko, okolice ładne. (ps
                              karolina właśnie Ci odpisuję na email), no naprawdę super miasto.
                              • karolinazuk Re: Ciekawe miasta UK ?!? 16.06.05, 22:51
                                Ok już myślałam, że nie doszedł albo że do mnie napisałaś a ja znowu nie
                                zauważyłam nowego mailu.
                                Buziaki.
                                Karolina
                              • mgna Birmingham 21.06.05, 02:01
                                Ile razy jestesmy w Birmingham to mi sie tam nie podoba, choc musze przyznac ze
                                Borders jest super duzy i moglabym tam godzinami przesiedziec. Selfridges jest
                                ochydne, z daleka wyglada jak wielgasny ul lub UFO ktore z trzaskiem na ziemie
                                spadlo, z bliska jest paskudne, w srodu tez zreszta zwlaszcza na pietrze gdzie
                                jest elektryka...ten zielony carpet...brrrr... Podoba mi sie ze Starbucks ma
                                lezaki ustawione na widok kosciola...ale pozatym pelno sieci sklepowych, wiecej
                                niz w Manchester, wiec z jednej strony lepiej z drogiej nie ma orginalnosci
                                jesli chodzi o zakupy...chyba ze moze nie odkrylam jeszcze tych orginalnych
                                malych sklepikow?
                                • jagienkaa Re: Birmingham 21.06.05, 09:07
                                  Marzena, to Ty chyba nie byłaś w Birmingham ze 4 lata temu - to dopiero była
                                  ohyda!(PS nie mów tak o Selfridges bo ta fasada to robota firmy w której
                                  pracuje mój mąż! )
                                  A byłas w Mailbox, Brindley Place, nad kanałem, Hagley Road? Mnóstwo
                                  przyjaznych knajpek, ładnie wszystko odremontowane, jest co robić. Albo Think
                                  Tank...
                                  A ja na zakupy rzadko chodzę i butików oryginalnych prawie wcale nie widuję
                                  (poza Londynem). Dla mnie wszystkie miasta i ich tzn high streets wyglądają tak
                                  samo.
                                  A miasto które mi się najbardziej dotychczas podobało w UK to Edynburg.
                                  • karolinazuk Re: Birmingham 21.06.05, 12:55
                                    Calkowicie sie zgadzam z tym co napisala Jagienka. Edynburg to jedyne
                                    Europejskie miasto w UK. Bath jest jeszcze bardzo ladne, a reszta sa mniejsza
                                    lub wieksza kopia pozostalych, wszedzie te same sklepy, podobna architektura
                                    itp. Birmingham tez ma swoje slabe strony, ale jak ja pisalam o Brum to
                                    bardziej pod katem jak mi sie tu zyje. I jest naprawde przyjemnie, ale to przez
                                    to ze tu skonczylam studia wiec mam mnostwo znajomych i zawsze organizujemy
                                    wypady z przyjaciolkami do Selfridges i Mailboxu na zakupy i ploteczki.
                                  • mgna Re: Birmingham 21.06.05, 13:27
                                    Ja tez podpisuje sie pod Edinburgiem i dodaje York, a na trzecim miejscu
                                    Leicester, i na czwartym Chester. Wedlug mnie najprzyjemniejsze miasta/eczka w
                                    UK.

                                    W Birmingham bylam cztery lata temu po raz pierwszy i pamietam tylko wieczorny
                                    wypad do dosc przyjemnej okolicy (w centrum miasta) gdzie byly czerwone domki,
                                    kwiaty i mongolska restauracja. Mile zrobilo to na mnie wrazenia, ale pozostale
                                    wizyty (ostatnia byla dwa tygodnie temu) rozczarowaly mnie. Birmingham niczym
                                    sie nie rozni od Manchester. Obydwa miasta maja pelno sieciowych sklepow, z
                                    wyjatkiem ze Birmingham ma ich wiecej....jedyne plusy tych miast to to ze sie
                                    odbudowuja (co nawet jesli architekturalnie jest brzydactwem to jednak lepiej
                                    jest miec nowe/odnowione brzydactwa niz rudery) i ze oba maja jedne z
                                    najlepszych (akustycznie) filharmoni na swiecie.

                                    Jagienko twoj maz nie zaprojektowal tego ulu? Wiec prosze nie obraz sie ze
                                    nadal stoje przy swoim i twierdze ze ochyddztwo jest to okropne (zwlaszcza z
                                    bliska), co nie znaczy ze super iz twoj maz nad tym pracowal poniewaz fundusz
                                    na budowe tego brzydactwa musial byc duzy smile

                                    Sciskam smile M
                                    • jagienkaa Re: Birmingham 21.06.05, 15:34
                                      Marzena, na szczęście nie on osobiście (choć babkę która to projektowała to
                                      znam osobiście. te talerze musiały być tak zaprojektowane, żeby nikt się na nie
                                      nie mógł wspiąc, zresztą było duzo wymogów) - to była koncepcja architekta, a
                                      mój mąz jest inżynierem elektrykiem (czyli m.inn projektuje oswietlenie, z tego
                                      co pamiętam to częścią jego projektu było oświetlenie na Think Tank, w tym
                                      Muzeum w centrum B'ham itp)
                                      a ta Mongolska restauracja to był bufet, tak? i tam można było sobie wybrać
                                      mięso i oni je przyrządzali? kiedyś miałam koleżankę co tam pracowała.

                                      A ja jednak lubię Birminghamsmile a Chester tez jest fajne, tylko ta guma do żucia
                                      na ulicysad
                                      • mgna Re: Birmingham 21.06.05, 20:02
                                        Uff....to w takim razie nie tylko ja jestem magnetem na chesterowska gume do
                                        zucia! Paskudztwo, i dlaczego akurat w tym miescie jest jej tak wiele na ulicy?!

                                        Tak, w mongolskiej restauracji samemu wybieralo sie skladniki, przynosilo do
                                        kuchaza i on przy tobie to przyzadzal. Juz nie pamietam co o tym jedzeniu
                                        myslalam. Bylo to podczas jednych z moich tutaj wizyt. Wiec literalnie przylot
                                        w tym samym dniu, a na nastepny dzien wylot. Tak w pospiechu duzo detali sie
                                        nie zapamieta.

                                        Oswietlenie jest super w Selfridges smile))))))
                      • deszczowawyspa Re: Ciekawe miasta UK ?!? 16.06.05, 15:29
                        No to duzych problemow z przeniesieniem sie na terenie Anglii to w zasadzie nie
                        ma. CHodzi tylko o to zeby juz jak sie przenosic.. to definitywnie, czyli
                        zapakowac caly dobytek w ciezarowke,pojechac, rozladowac i juz tam zostac.
                        Troche sie boimy ze..po przeniesieniu sie nie bedzie nam sie podobalo bo..na
                        przyklad i "tego" zesmy o danym miescie nie wiedzieli, albo "tamtego" nie
                        wzielismy pod uwage. Wlasnie dlatego sie pytam gdzie jest w miare ladnie,
                        bezpiecznie, ciekawie. W ciagu tego i przyszlego roku moze uda nam sie brzdaca
                        podrzucic rozicom i pojechac to tu to tam..oczywiscie wszedzie sie nie dawink
                        No i znowu narobilas mi smaku i na NYC i na Toronto!!
                        Zobaczymy jak to bedzie..bo jak czytalam mezowi twoja wypowiedz..to az zesmy
                        sie rozmarzyli o tym jeziorze i w ogolesmilesuper sprawa.
                        Tak o przeniesieniu sie na rok to wiem ze nie ma sensu, ale..tak tylko
                        pisze..ze ewentualnie na rok, jakby cos nam nie odpowiadalo.
                        Rany myslalam ze z wiekiem zrobie sie osoba bardziej zdecydowana, ale wydaje
                        sie byc zupelnie odwrotnie. Im wiecej decyzji, tym wiecej zastanawiania sie z
                        mojej strony i rozwazania wszelkich opcji!!
                        Jak na razie niani nie bedziemy zatrudniac, sama posiedze z dzieckiem i co
                        wazne poucze je Polskiego, aby z tata sie nie rozumialosmilemoze wtedy tato sie
                        zbierze w sobie i zacznie sie uczyc!Zawsze moge zatrudnic mame.
                        Potem jak szkrab troche podrosnie, rozejrze sie za praca(mam nadzieje ze nie
                        bedzie za pozno i uda mi sie cos dostac).
                        Ciekawe co piszesz o Amerykanach..bo wiadome jak tutaj Anglicy ich traktujasad.
                        "Amerykanie lubia Anglikow, wiec twoj maz nie
                        >
                        > mialby tam problemow z byciem lubianym (zwlaszcza jesli bedzie do nich mowil
                        > poludniowym akcentem to pacjentki beda w nim zakochane wink )."
                        to akurat srednio mi sie podobasmilebo zazdrosnica ze mnie wielkasmile
                        No nic.. dzieki za te informacje o lekarzach w wielkim swiecie, na pewno sie
                        bardzo przydadza.
                        sciskamsmile
            • izabelski Re: Ciekawe miasta UK ?!? 14.06.05, 00:20
              > Wiesz jak jest, chcialo by sie miec wszystko-perfekcyjne. Super miejsce(dom
              > mieszkanie), dobre szkoly, sklepy, otoczenie ciekawych ludzi i rzut beretem
              do
              > jakis rozrywek czy dobrych restauracji- co jest na wysokim poziomie kultury.
              W
              > nocy kiedy kladziesz sie do lozka blogi spokoj, a rano cwierkanie ptakow za
              > oknemsmile
              sasiadow nikt nie zapewni - ale reszte warunkow na pewno spelnia Brighton smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka