kaganowski
02.07.05, 20:33
Pare dni temu wylatywalem z Australii do Polski via Chiny (Ludowe) i Niemcy.
Jak zakreslilem w australijskiej karcie wylotowej "inny" powod wyjazdu, to
celnik na lotnisku w Melburnie koniecznie chcial wiedziec w jakim celu
wyjezdzam i czemu lece do Niemiec a nie bezposrednio do Polski. Powiedzialem
mu, ze to nie jest przeciez jego interes i ze tak czy inaczej musi mnie
wypuscic bo mam wazny polski (t.j. unijny) paszport i wazny bilet na China
Air oraz wazna wize chinska, i dopiero wtedy sie odczepil. Chinczycy takich
glupich pytan nie zadawali, mimo ze tez w karcie odlotowej i przylotowej
zakreslilem "inny" powod wizyty. We Franfurcie (Main) na lotnisku i na
polskiej granicy we Frakfurcie (Oder) nikt nie zadawal takich glupich pytan i
celnicy niemieccy oraz pogranicznicy polscy i niemieccy byli bardzo mili i
sprawni. Precz z policyjnym panstwem i chamstwem celnikow w Australii!