Dodaj do ulubionych

Czy Polakow w USA "przerastaja" ich domy ?

28.07.05, 13:48
Kolega z zona zrobil imprezke z okazji splaty mortgage za swoj domek w CT.
Takie to maja rodacy okazje do swietowania smile
Nic to, popilismy, pospiewalismile Najgorsze jednak na tej imprezie bylo to, ze
ten dom calkowicie opanowal zycie tych relatywnie mlodych ludzi (rozumiem,
ze ludziom z podeszlym wieku odbija czasami na jakims punkcie, starosc nie
radosc).
Znajomek splacajac pozyczke ekspresowo, nie mial juz srodkow na wyposazenie
swego "marzenia", wiec w zasadzie wszystko jest "z ulicy" lub w najlepszym
razie z garage sale, nawet lodowka i pralka. Samochod 15- letni i rower z
wystawki to srodki komunikacji. O wakacjach, wyjazdach za granice, zakupie
godziwych ciuchow taktownie nawet nie wspominam.
Dopiero na tej imprezie zrozumialem, dlaczego kiedys gdy z nim jechalem
subway'em, tak czail sie jak czajnik zeby wlezc bez placenia za przejazd. A
ja myslalem, ze to mial byc taki mlodzienczy wyglup wink
No i te gadki co 10 minut, ze "teraz jestesmy warci pol miliona albo juz
wiecej". No dobra, raz to mozna wysluchac ale 20 razy to chyba przesada ?!
Fajnych mam znajomych na tym wygnianu, co? A raczej mialem.

Obserwuj wątek
    • lulu13 Re: Czy Polakow w USA "przerastaja" ich domy ? 28.07.05, 18:47
      zazdroszcisz im ? dorobili sie tgo domu pracujac jak wszyscy ,a ty ? co ?
      siedzisz na rencie i placisz zydowi 1200$ co miesiac a pieniadze ida w
      garbage !!
      • keily Serio ? 28.07.05, 19:21
        Nie, ja plaze 860.00 za 1 bedroom z garazem rent contolled. A czy te pieniadze
        ida "w garbage"? Hm, moze.
        Pieniadze, ktore ja lokuje w inny sposob jakos w garbage nie poszly , a wrecz
        przeciwnie, daja mi wiekszy zwrot niz ten dom.
        Moi znajomkowie placa 8600 rocznie podatku od swego domku. Dokad ida te
        pieniadze? I oszczedz mi bull shitu, ze "ida na nas wszystkich", bo nie ida.

        O innych kosztownych drobiazgach juz nawet nie wspominam.
        • viper39 Re: Serio ? 28.07.05, 20:08
          keily napisała:

          > Nie, ja plaze 860.00 za 1 bedroom z garazem rent contolled. A czy te
          pieniadze ida "w garbage"? Hm, moze.
          > Pieniadze, ktore ja lokuje w inny sposob jakos w garbage nie poszly , a wrecz
          > przeciwnie, daja mi wiekszy zwrot niz ten dom.
          > Moi znajomkowie placa 8600 rocznie podatku od swego domku. Dokad ida te
          > pieniadze? I oszczedz mi bull shitu, ze "ida na nas wszystkich", bo nie
          ida.
          >
          > O innych kosztownych drobiazgach juz nawet nie wspominam.

          stary przestan sie osmieszac bo jestes jednym z tych pajacow ktorzy nigdy
          niczego sie nie dorobili w zyciu i myslisz ze twoj nazwijmy to "styl" zycia
          zaimponuje wszystkim.
          jesli bylbys taki oczytany to wiedzialbys ze najwieksze zwroty w inwestycjach w
          USA ma wlasnie ten przez ciebie nie lubiany "dom".
          nie wnikam czy twoi znajomkowie oszczedzali na wszystkim czy nie (to twoja
          teoria), co w maja w domu lub czego nie maja, jesli wlasnie splacili dom, a nie
          maja nic w domu to teraz sobie do domu beda kupowac (maja niezly kredyt..)... a
          i auto tez zmienia. i ty o tym wiesz i watroba ci gnije.
          a te twoje przechwalki o kosztownych drobiazgach to my wiemy ze to nie
          majac "domu" to schowaj sobie gdzies koles, bo to kosztowne dla ciebie to buty
          z "payless" albo 10 dlugopisow ze sklepu za "99 centow"

          keily, czy tobie wyplacaja rente komuchy za sianie zametu na forum polonia? bo
          jakos jestes posmiewiskiem tutaj wiec moze nie osiagasz normy pstrowskiego
          czyli moga tobie rente wstrzymac. zmien nicka znow...hehehe

          ta... mamy w Polsce oficjalne smieci ktore wyslugiwaly sie komunistom z zsrr
          typu jaruzelski czy rakowski oraz mamy polskie nie oficjalne smieci typu kagan
          keily czy inny cwok wawelski itd, ktore nadal by chcialy miec tam komune wiec
          probuja zmieniac swiatopoglad tym ktorzy nie byli na zachodzie by nie mysleli
          ze za komuny bylo tak zle... czas chyba posprzatac.
          • keily Re: Serio ? 28.07.05, 20:26
            Ja mysle, stary, ze ty sie juz tyle razy drastycznie osmieszyles na tym
            forum, ze odpowiadanie na twoje idiotyzmy to takze osmieszanie sie. Wiec
            odpuszczam.

            • viper39 Re: Serio ? 28.07.05, 20:32
              keily napisała:

              > Ja mysle, stary, ze ty sie juz tyle razy drastycznie osmieszyles na tym
              > forum, ze odpowiadanie na twoje idiotyzmy to takze osmieszanie sie. Wiec
              > odpuszczam.

              niestety nie pamietam nic takiego, ale ty czy kagan albo inny cwok wawelski
              osmieszacie sie kazdym postem. w zasadzie nie ma rownych w idiotyzmach
              wypisywanych przez was.
              cieszylbym sie gdybys odpuscil sobie wogole pisanie na tym forum... bylaby to
              korzysc wielostronna... ty nie pokazywalbys jakim wielkim idiota jestes, inni
              nie musieliby czytac tych smieci produkowanych przez ciebie.
          • jan.latus Seria na serio 28.07.05, 20:40
            Bardzo to smutne w tej Ameryce, ze najwiecej sie zarabia na nieruchomosciach.
            Dom do zamieszkania to inwestycja, dobre sobie.
            W dodatku co to za zarobek, jak ci biedacy mieszkaja w tej swej "inwestycji" i
            aby uwolnic gotowke musza to sprzedac i wynajac asement albo brac na hipoteke.
            Widze ze inwestowanie nadal w powijakach w tych USAch.
            • viper39 Re: Seria na serio 28.07.05, 21:03
              jan.latus napisał:

              > Bardzo to smutne w tej Ameryce, ze najwiecej sie zarabia na nieruchomosciach.
              > Dom do zamieszkania to inwestycja, dobre sobie.

              oj latus szmaciarzu (a moze keily?) ty nie masz pojecia o USA i o inwestycjach
              to co ty mozesz wiedziec o tym, nic...

              > W dodatku co to za zarobek, jak ci biedacy mieszkaja w tej swej "inwestycji"
              i
              > aby uwolnic gotowke musza to sprzedac i wynajac asement albo brac na hipoteke.
              > Widze ze inwestowanie nadal w powijakach w tych USAch.

              tu widzisz pokazujesz z kim rozmawiales / spotykales sie w swoim zyciu, ty tym
              ludziom nawet nie dorastasz do piet, ciezko pracuja ci ludzie i dorabiaja sie,
              to jest tez na swoj sposob inwestycja, sa tez inni ktorzy maja wiecej niz jeden
              dom, to tez jest inwestycja... ale to w twoim komunistycznym garku sie nie
              miesci.
              ta... w USA inwestycje sa w powijakach, latus bardziej nie mogles sie
              osmieszyc. powiedz cos jeszcze ludzie chca sie posmiac...
              no prosze latus cos o polityce i inwestycjach ty jestes w tym "spec" razem z
              niedorajda zyciowym keily cos wymyslcie...kagan w bedzie wam przyklaskiwal
              itd...
              • jp.hi Re: Seria na serio 28.07.05, 21:16
                Cicho viper! smile Musza byc tacy durnie ktorzy chca placic za rent. Gdyby ich nie
                bylo normalni ludzie nic by na nich nie zarobili.
                • gerbill Re: Seria na serio 28.07.05, 21:26
                  napisz nam co wiesz o zarabianiu na wynajmowaniu pokoji. moze cos ominales?
                  • jp.hi Re: Seria na serio 28.07.05, 21:49
                    Co chcesz wiedziec? Chetnie sluze rada.
                    A moze chcesz abym pisal rzeczy oczywiste?
                    Ze lepiej jest splacac wlasny dom niz nabijac kiese innym? Ze miesieczna splata
                    mortgage rowna jest oplacie za wynajem jego? Ze to najlepsza inwestycja w zyciu
                    czlowieka? Ze ostatnio domy podrozaly dwukrotnie? Ze oprocentowanie kredytow
                    obecnie jest obecnie najnizsze w historii? Ze pozyczka hipoteczna daje ci pelna
                    wlasnosc juz w momencie jej napycia? Ze mozesz dysponowac tym domem tak jakby
                    byl Twoj? Ze mozesz go sprzedac i za polowe jego wartosci wybudowac nowy? ...
                    itd, itd.
                    • wami41 Do jp. 28.07.05, 22:11
                      Seria na serio
                      Autor: jp.hi
                      Data: 28.07.2005 21:49 + dodaj do ulubionych wątków

                      skasujcie post

                      + odpowiedz

                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Co chcesz wiedziec? Chetnie sluze rada.
                      A moze chcesz abym pisal rzeczy oczywiste?
                      Ze lepiej jest splacac wlasny dom niz nabijac kiese innym? Ze miesieczna splata
                      mortgage rowna jest oplacie za wynajem jego? Ze to najlepsza inwestycja w zyciu
                      czlowieka? Ze ostatnio domy podrozaly dwukrotnie? Ze oprocentowanie kredytow
                      obecnie jest obecnie najnizsze w historii? Ze pozyczka hipoteczna daje ci pelna
                      wlasnosc juz w momencie jej napycia? Ze mozesz dysponowac tym domem tak jakby
                      byl Twoj? Ze mozesz go sprzedac i za polowe jego wartosci wybudowac nowy? ...
                      itd, itd.

                      ------------------------------

                      Jp.masz racje. Tylko durnie nie rozumieja tego i nie wykorzystuja takiej
                      mozliwosci zrobienia pieniedzy.
                    • keily "Wlasny"" dom sie splaca ????????? Hehe :) 29.07.05, 01:15
                      jp.hi napisał:

                      > Co chcesz wiedziec? Chetnie sluze rada.
                      > A moze chcesz abym pisal rzeczy oczywiste?
                      > Ze lepiej jest splacac wlasny dom

                      Od kiedy "wlasne"sie splaca??? Moron.
                      Wlasny po calkowitym splaceniu pozyczki. Do tego momentu masz tylko dlug. Dom
                      ma twoj bank.


                      >niz nabijac kiese innym? Ze miesieczna splata

                      Ze miesieczna splata to teraz takze kilka-kilkanascie tysiecy dolarow podatku,
                      astronomicznie drogie ogrzewanie (ropa!), woda, smieci,prad etc.etc ?

                      >
                      > mortgage rowna jest oplacie za wynajem jego?

                      BYLA. Dzis jak poszukasz, to wynajmiesz taniej niz 3 lata temu. To rezultat
                      tego, ze ""inwestorzy"" maja juz po kolka domow i chca na nich koniecznie
                      zarobic.....

                      Ze to najlepsza inwestycja w zyciu

                      Zalezy czyim zyciu.W zyciu morona -byc moze

                      >
                      > czlowieka? Ze ostatnio domy podrozaly dwukrotnie? Ze oprocentowanie kredytow
                      > obecnie jest obecnie najnizsze w historii?

                      Ze oprocentowanie masz stale na 5 lat a potem moze skoczyc swobodnie do
                      dowolnej wysokosci? Ze oprocentowanie mortgage bywalo juz w historii rzedu 19
                      %? Ze pozyczjac 200 000 splacasz wtedy 600 000? Ze wziales second mortgage na
                      remont i masz tego domu coraz mniej niz wiecej?


                      Ze pozyczka hipoteczna daje ci pelna
                      >
                      > wlasnosc juz w momencie jej napycia? Ze mozesz dysponowac tym domem tak jakby
                      > byl Twoj? Ze mozesz go sprzedac i za polowe jego wartosci wybudowac nowy? ...
                      > itd, itd.
                      A w miedzyczasie - wyrentujesz cos. Albo pojdziesz pod most.

                      • jp.hi Re: "Wlasny"" dom sie splaca ????????? Hehe :) 29.07.05, 03:01
                        Bzdury, pomyliles kraje. To o czm ty piszesz to moze jest w Polsce, nie w USA.

                        Oprocentowanie jest stale i nigdy sie nie zmieni.
                        > Od kiedy "wlasne"sie splaca??? Moron.
                        > Wlasny po calkowitym splaceniu pozyczki. Do tego momentu masz tylko dlug. Dom
                        > ma twoj bank.

                        Dom jest twoja wlasnoscia i masz na niego tytul wlasnosci, nie bank. W banku
                        zaciagasz tylko collateral credit i go splacasz. To tak jakbys mial juz dom i
                        pod jego zastaw bral pozyczke. Mozesz z nim robic co Ci sie zywnie podoba.
                        Mozesz go sprzedac, zamienic, zapisac go dzieciom itd.

                        > Ze miesieczna splata to teraz takze kilka-kilkanascie tysiecy dolarow
                        podatku,
                        > astronomicznie drogie ogrzewanie (ropa!), woda, smieci,prad etc.etc ?

                        Wynajmujac dom nie musisz placic za ogrzewanie, wode, smieci, prad?
                        To ze jest wlaczone do rentu tzn ze nie placisz?
                        Podatek (property tax) nie jest taki wysoki. Wszystko zalezy o tego jaki duzy
                        jest dom i gdzie zlokalizowany. Za takie mieszkanie jedno bedroomowe w jakim ty
                        mieszkasz placi sie grosze. Moze $200-$300 na rok.
                        Poza tym jak skonczysz 60 lat to blacisz tylko czesc tego taxu a chyba powyzej
                        70 juz nie musisz placic tego podatku.
                        Pamietaj takze ze i w Ameryce jest inflacja i wartosc nabywcza dolara spada. To
                        powoduje ze za 10, 20 lat ta rata jaka teraz placisz i pozniej bedziesz placil,
                        bedzie znaczyla tyle co nic. Kiedys MC Donald kosztowal 50centow.

                        > Ze oprocentowanie masz stale na 5 lat a potem moze skoczyc swobodnie do
                        > dowolnej wysokosci? Ze oprocentowanie mortgage bywalo juz w historii rzedu 19
                        > %? Ze pozyczjac 200 000 splacasz wtedy 600 000? Ze wziales second mortgage na
                        > remont i masz tego domu coraz mniej niz wiecej?

                        Bzdura. Oprocentowanie jest stale (fix rate)i nigdy nie ulega zmianie. Dzisiaj
                        latwo dostaniesz mortgage na 5.5% na 30 lat. Gwarantuje Ci ze splata kredytu
                        bedzie nizsza niz rent za to mieszkanie 1 bdr. Ponadto w kazdej chwili mozesz
                        ten dom/ mieszkanie sprzedac i oddac do banku to co pozostalo do splaty. Reszte
                        masz w kieszeni. Jest twoje bo to tak jakbys wpacal na swoje konto.
                        Kto ci kaze brac secend mortgage lub equity? Bierzesz to poto aby kupic sobie
                        nowy samochod albo pojechac na wycieczke dookola swiata. To tak jakbys wybral
                        dywidende lub skorzystal ze swoich oszczednosci.
                        Posiadanie domu, mieszkania w Ameryce otwiera takze wiele innych mozliwosci i
                        daje wile korzysci. Np latwosc otrzymywania innych kredytow. Czesto tutaj
                        mortage nie jest traktowany jak pozyczka, zadluzenie. Wynika to z tego ze kazdy
                        dorosly czlowiek musi gdzies mieszkac i oplacac na mieszkanie. To sa te same
                        pieniadze. Placisz za wynajecie czy placisz mortgage. Dlatego majac go, na
                        nastepny dzien dostaniesz pozyczke na samochod bez slowa. Nie musisz nawet
                        wykazywac zarobkow.
                        Dodatkowo panstwo premiuje tych co posiadaja domy, mieszkania. Tylko oni moga
                        sobie odliczac od podatkow wysokosc oprocentowania mortage-u.
                        Miszkajac w USA tych przywilejow jest bardzo duzo. Nie wylicze wszystkich.
                        Nawet przy zatrudnieniu w nowej pracy masz wieksze preferencje od tego do
                        rentuje mieszkanie.
                        Mozna powiedziec ze tu w USA ludzi ktorzy nie maja domow a wynajmuja je,
                        traktuje sie jak ludzi II kategorii. Nie wierze ze mieszkasz tutaj i tego nie
                        zauwazyles.

                        Nie pisze tego poto aby kogokolwiek zachecac. Durnia i tak nie przekonasz.
                        Duren wie swoje.

                        Latwosc dostepu do tych kredytow jest taka duza ze tylko nowi swierzoupieczeni
                        emigranci a takze nieroby, lenie, obiboki, ludzie zyjacy z zasilkow je nie
                        biora.
                        Idac do banku zeby wziac taki kredyt nie musisz mniec w banku ani $1. Nie
                        musisz miec udzialu wlasnego. Nie placisz dokladnie za nic. Wszytsko jest w
                        kredycie.
                        Poza tym rozumiecie co znaczy miec wlasny dom? To jest wolnosc, swoboda,
                        prywatnosc. Nikt ci nie przyjdzie zeby ci powidziec ze masz sciac trawnik albo
                        wymalowac brudne sciany. Czy Ty keily zdajesz sobie z tego sprawe ze nie masz
                        juz landlorda?
                        • ratpole Re: "Wlasny"" dom sie splaca ????????? Hehe :) 29.07.05, 03:33
                          jp.hi napisał:

                          > Bzdury, pomyliles kraje. To o czm ty piszesz to moze jest w Polsce, nie w USA.

                          Jak ci sie chce tyle pisac do polackiego scierwa na goscinnych wystepach. To
                          smiec ze zlamanym zyciem jak jego fumfel Krawczyk. Margines populacji, nie wart
                          spluniecia
    • gerbill latus, keily, bardzo dobry temat 28.07.05, 21:13
      tylko nie dla wiekszosci ludzi zwanych 'polonia'.

      Pozdrawiam was i zycze wytrwalosci z elementem warcholsko-chamskim. Jak ktos
      mieszkal w czworakach i cale pokolenia marzyl o 'white house with a walk-in
      closet, with dog in the backyard' to oczywiscie pierwsze co kupil to wlasnie
      ten przylepiec na rany z przeszlosci. W koncu to zadne pieniadze jezeli dostaje
      sie cel w zyciu bez myslenia, chociaz nie za darmo, hehehe.
      • keily Teraz serio 29.07.05, 01:16
        Ja nie jestem przeciwnikiem posiadania czegokolwiek na wlasnosc. Zawsze kupuje
        nowe auto i zawsze place calosc gotowka.....Wlasny dom- super, jesli nie musisz
        zrobic z siebie nedzarza, zeby za niego placic 15-30 lat.
        • scag Re: Teraz serio 29.07.05, 02:10
          >Zawsze kupuje nowe auto i zawsze place calosc gotowka...

          ty to jednak jestes niezly kretyn.
          • gerbill scat, 29.07.05, 05:40
            po co zaraz inwektywy? Keily ma racje tylko ze ty tego nie zrozumiesz. inne
            spojrzenie na zycie. Tobie w kazdym razie nie polecam tego modelu nie dasz rady
            zyc jako wolny czlowiek, za duzo stresow i wpadniesz w alkoholizm a o zonie
            lepiej nie pisac. Najlepiej byc prowadzonym za raczke przez magazyn Mony bo tam
            wszystko co i jak napisane a oni wiedza najlepiej.


            scag napisała:

            > >Zawsze kupuje nowe auto i zawsze place calosc gotowka...
            >
            > ty to jednak jestes niezly kretyn.
    • soup.nazi Maly Pie..zyk Domowy 29.07.05, 05:51
      Ten wlasnie syndrom opisales w swoim poscie. MPD nie dotyczy wylacznie USA.
      Wystepuje czesto rowniez w Kanadzie, a pewnie i Australii, NZ i gdziekolwiek
      jeszcze sposob kredytowania pozwala na nabycie wlasnego domu (przy czym umowmy
      sie, ze dom oznacza wlasnosc - dom, mieszkanie, townhouse, semi, palace, etc. i
      nie odbiegajmy od tematu, konferujac, ktory z nich jest najkorzystniejszy).

      Generalnie zacznijmy od tego, ze nie to jest ladne, co jest ladne, tylko to co
      sie komu podoba, a zatem wiemy, ze jeden gustuje w truskawkach, a drugi w
      smierdzacych skarpetach (preferuje truskawki, hehehe) i mozna spierac sie ad
      mortum defecatum, co jest lepsze. Lepsze jest to, co komu bardziej pasuje -
      wszystko zalezy od tego jakie kto ma priorytety w zyciu i co go kreci. To,
      keily, ze nie potrafisz zrosumiec jak mozna z wlasnej i nieprzymuszonej woli
      przez 10 czy 15 lepszych lat zycia (w jakim wieku ci twoi znajomi?), zyc jak
      bydle lub nagi derwisz w Sudanie - nie znaczy wcale, ze zaoszczedzenie 5c
      poprzez rozcienczenie dziecku soku pomaranczowego woda (te kwasy takie niezdrowe
      na zoladek, hehehe), lub tez jazda metrem na krzywy ryj nie moze uczynic kogos
      szczesliwym.

      Nie chce przez to powiedziec, ze jestem wrogiem real estate. Jako dumny
      posiadacz domku z tekturki (dodam rowniez na ochotnika, ze mam malego hoooya,
      robie na dachu, mozna mnie latwo z manki zazyc po angielsku - np. zwracajac sie
      o przypalenie papierosa slowami: "Giw mi fajer, pliz", oraz jestem codziennie
      przesladowany i odrzucany przez kanadyjskich Anglosasow - to dla przyjaciol
      krapoli) niesmialo uwazam, ze ma to sens i pewne zalety. Najwieksza wada
      posiadania domu jest koniecznosc splacania pozyczki hipotecznej a.k.a mortgycz
      przez conajmniej kilkanascie lat. Niebezpieczenstwo nabycia syndromu MPD (Malego
      Pie..zyka Domowego) pierwszy raz pojawia sie w momencie nabywania domu gdy
      szczesliwy nabywca zdecyduje sie na posiadlosci o cenie wywolawczej daleko
      przekraczajacej jego mozliwosci platnicze przy pracy 8/24/5. Z sytuacja taka
      mamy przykladowo do czynienia gdy robol o dochodzie 30-40 tys. rocznie (w
      normalnym czasie scierania sie na tasmociagu) z robolowa o podobnych assets,
      nabywa domek za pol baniaka z down payment 3% albo i bez. Nasz szczesliwy
      pacjent laduje w dzielnicy, gdzie za sasiada ma dentyste, prawnika i
      suksesfulnego kuntraktora. Bardzo z siebie zadowolony b. awansuje we wlasnych
      oczach nie zauwazajac tylko drobnego faktu, ze podczas gdy pan doktor i Mr.
      Winner oplacaja swoj mortgycz i prop tax lewa reka (albo zgola zadnego mortgycia
      nie posiadaja), on, nasz dziarski fizol-tasiemiec razno zawala 16/24/7. Rece
      wyciagaja sie szybko do kolan, denat zasypia w fotelu przed TV, wara mu wisi,
      pluje sobie na brzuch i nogi mu smierdza, bo nie ma czasu zeby sie umyc, a
      zreszta i tak nigdy nie lubil. Nie ma rowniez czasu sie wysrac i dlatego chodzi
      caly tydzien w zaparte. I tak przez nastepne 30 lat. Nasz dude jest jednak nie w
      ciemie bity - szybko wpada na pomysl splacenia mortgycia w 15 lat. W ten sposobu
      upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu - splaci szybciej mortgyc, no i nie
      bedzie zydom z bancu w dooope pieniedzy wsadzal. Pomysl doskonaly, biedak nie
      zauwazyl tylko, ze niepostrzezenie przeszedl w faze DPD (Duzy Pie..c Domowy)
      i o ile poprzednio przeistoczyl sie z XIX wiecznego robotnika na ziemi obiecanej
      w paszczyznianego chlopa Slimaka na placowce, to teraz uczynil powazny krok do
      tylu przechodzac w epoke niewolnictwa i to u Dzyngis Chana, hehehe. Nasz denat
      pociesza sie jednak, ze jeszcze tylko kilkanascie lat orania i wtedy sobie
      pozyje jak nauczyciel-ekshibicjonista (da wszystkim nauczke i pokaze, hehehe).
      Bywa roznie - znajomemu murarzowi Brunona pacemaker sie od roboty zepsul, jeden
      taki, ktorego widzialem w zeszlym roku zyje w Phoenix w domu za milion. Ma 70
      lat, wielkiego garba, ABS (Absolutny Brak Swiadomosci), ze przez 40 lat zyli ze
      stara jak trzmiele w doooopie, oraz corke, ktora zwraca sie do niego "prosze
      pana", kiedy spotykaja sie co 20 lat. W domu maja tez kanarki, czasem sobie
      zjedza kielbasy pokrojonej w kostki na duzym talerzy, poszuraja kapciami po dumu
      i bakjardzie, posnuja sie i pojda do lozka z marzeniami, ze jutro tez sie obudza.

      Z drugiej strony "wsadzanie babie/zydowi dolarow w dooope" przez wynajmowanie
      jak zycie dlugie tez za wiele sensu nie ma. Cala sztuka polega na tym, zeby
      pozwolic sobie na dykturke na miare mozliwosci i zeby jeszcze na zostalo na
      przynajmniej jakie takie zycie po zaplaceniu raty, a nie tylko na sol do chleba
      i banke windshield washer za 99 centow, ktora starczy na dlugo, gdy ja chytrze
      rozcienczymy woda.

      Koncze byle jak, bo mi sie dalej pisac nie chce (hehehe, nie wiem dlaczego, ale
      gdy pisze dluzszy post na to forum, mam okropne poczucie straconego czasu). Aha,
      jak kogos naprawde stac na dykturke za pol banki to ja troche zazdroszcze i
      mowie "gut for ja". Ale musi to robic przez 8 godzin, 5 dni i codziennie jadac
      obiad, hehehe. Inaczej sie nie liczy.

      Aha, zawsze mnie boli brzuch ze smiechu jak czytam golasow twierdzacych, ze dom
      (w ktorym mieszkaja i splacaj mortgycz) to swietna inwestycja. Idzcie sobie,
      kooootasy, poczytac definicje slowa "inwestycja", a jak nie zrozumiecie, to
      zainwestujcie w beczke po sledziach, hehehe. I to by bylo na tyle, ile na przedzie.
      • soup.nazi Mialo byc: Maly Pjerdolczyk Domowy 29.07.05, 05:53

      • jp.hi Re: Maly Pie..zyk Domowy 29.07.05, 07:02
        Fajny post, niezla proza. Gratuluje.
        Gorzej z trescia. Z sensem.
        Kto tu powiedzial ze dom ma byc za pol miliona dolarow amerykanskich?
        Ten znajomy kupil ten dom 15 lat temu za $200tys a ze on jest teraz wart 500 to
        co w tym zlego?
        Osobiscie nie jestem zwolennikiem splacania szybkiego lub szybszsgo i przy tym
        odbierania sobie roznych przyjemnosci zycia. Biorac kredyt hipoteczny zawsze
        nalezy liczyc sie z tym ze przy fix rate ta splata jest z czasem coraz
        latwiejsza do placenia. Ile bedzie wart dzisiejszy dolar za np 20 lat?

        W jednym jestem zgodny z Toba w 100%. Dom czy mieszkanie powinno byc na miare
        mozliwosci. Ja zakladam taka miare. Po pierwsze placic mortgage w tej samej
        wysokosci co rent za taki sam dom czy mieszkanie. Po drugie, zarabiam malo to
        kupuje dom poza miastem i niewielki lub condominium w bloku.
        Dlatego uwazam ze najwyzsza glupota jest placic komus za wynajmowanie i nie
        miec z tego nic dla siebie. Argument ze rentowane mieszkania mozna zmieniac,
        nie przekonuje mnie. Wlasne mieszkanie tez mozna sprzedac kiedy sie chce i
        kupic nowe albo oddac bankowi to co zostalo nie splacone a za reszte poszlec.

        Przepraszam ze nie umiem pisac tak kolorowo jak ty. Umiem za to dobrze liczyc.
        Pozdrawiam,
        • jp.hi Re: Maly Pie..zyk Domowy 29.07.05, 07:15
          Dodam jeszcze dwa zdania do tej koncowki o inwestycjach.
          Najlepiej na przykladadzie z zycia.
          Na Hawajach na wyspie Big Island jest taka eria ktora nazywa sie Puna. Mozesz
          to sprawdzic na mapie.
          Dwa lata temu w tej erii dzialka kosztowala $7 - $10 tys, dzisiaj $60 tys.
          Dom 3 bdr, 2 bat. kosztowal $125 tys (nowy) dzisiaj $340 tys. Ciegle tani i
          ciagle idzie do gory.
          To sa fakty, to latwo sprawdzic.
          Znasz lepsza inwestycje?
        • keily Re: Maly Pie..zyk Domowy 29.07.05, 13:59
          jp.hi napisał:

          > co w tym zlego?
          > Osobiscie nie jestem zwolennikiem splacania szybkiego lub szybszsgo i przy
          tym
          > odbierania sobie roznych przyjemnosci zycia.

          A ja nie . Splacajac te 15 lat, powiedzmy miedzy 30 a 45 rokiem zycia, walisz w
          kanal swoje najlepsze lata wink Po 45 chooj juz tak nie staje i w barze na
          egzotycznej wyspie leb sie chyli po 3 drinkach.

          Biorac kredyt hipoteczny zawsze
          > nalezy liczyc sie z tym ze przy fix rate ta splata jest z czasem coraz
          > latwiejsza do placenia. Ile bedzie wart dzisiejszy dolar za np 20 lat?

          Malo. A czy wiesz, ile bedzie wart Twoj dom? W ktora strone pojdzie trend po
          aktualnym szalenstwie? Jednym z najglupszych sloganow jest "ceny domow nigdy
          nie spadna bo ludzie gdziesz musza mieszkac" I co z tego? jesc, pic i jezdzic
          samochodami tez musza.
          >
          > W jednym jestem zgodny z Toba w 100%. Dom czy mieszkanie powinno byc na miare
          > mozliwosci. Ja zakladam taka miare. Po pierwsze placic mortgage w tej samej
          > wysokosci co rent za taki sam dom czy mieszkanie. Po drugie, zarabiam malo to
          > kupuje dom poza miastem i niewielki lub condominium w bloku.

          I dokladnie o tym byl moj post. Niestsety, na wiekszosc burkow podzialal jak
          plachta na byka i ruszyli z atakiem.

          > Dlatego uwazam ze najwyzsza glupota jest placic komus za wynajmowanie i nie
          > miec z tego nic dla siebie.

          Tak samo jak glupota jest slepe zakladanie, ze dom zawsze i wszedzie bedzie
          super "inwestycja:.
          Pozdr.
          • jp.hi Re: Maly Pie..zyk Domowy 29.07.05, 14:16
            Niestey nic nie rozumiesz. Nie wiem ile masz lat, jaka edukacje i czym sie
            zajmujesz ale z takim widzeniem zycia w USA nie masz tu szans na dostatnie
            zycie.
            Moge ci tylko wspolczuc.

            Co do cen domow i ich przyszlosci, wystarczy jak sobie uzmyslowisz
            (przeczytasz) ile ludzi bylo na tym swiecie 10 lat temu, ile dzisiaj a ile
            bedzie za 10 lat.
            www.netlingo.com/more/poptick.html
            • jp.hi Re: Maly Pie..zyk Domowy 29.07.05, 14:25
              Tu zobacz inne rzeczy.
              www.worldometers.info/
              Ucz sie i sluchaj madrzejszych od siebie.
            • keily Re: Maly Pie..zyk Domowy 29.07.05, 15:31
              jp.hi napisał:

              > Niestey nic nie rozumiesz. Nie wiem ile masz lat, jaka edukacje i czym sie
              > zajmujesz ale z takim widzeniem zycia w USA nie masz tu szans na dostatnie
              > zycie.
              > Moge ci tylko wspolczuc.

              No wiesz, wspolczuc to chyba powinienes sobie. Coz za excitement smile spedzac
              cale dnie na tym polskojezycznym forum wymieniajac kopniaki z podobnymi "ludzmi
              sukcesu"
              O mnie naprawde absolutnie nie musisz sie martwic.


              Na plus musze ci zapisac to, ze piszesz krotko. Mniej glupot nawalisz, chociaz
              i tu CI sie nie udalo uniknac ciezkiego idiotyzmu:

              > Co do cen domow i ich przyszlosci, wystarczy jak sobie uzmyslowisz
              > (przeczytasz) ile ludzi bylo na tym swiecie 10 lat temu, ile dzisiaj a ile
              > bedzie za 10 lat.
              > www.netlingo.com/more/poptick.html



              To cos w rodzaju tezy, ze" boom w RE zawdzieczamy nielegalnym, to oni kupuja
              tyle domow". Pamietam dobrze szalenstwo dotcomowe, jako zywo przypominalo to
              dzisiejsze oglupienie. Spece i szarlatani takze probowali tlumaczyc, skad
              bierze sie ten "boom". Dzis juz wiedza.
      • keily A mnie sie to podoba :) 29.07.05, 13:47
        soup.nazi napisał:


        >
        > Aha, zawsze mnie boli brzuch ze smiechu jak czytam golasow twierdzacych, ze
        dom
        > (w ktorym mieszkaja i splacaj mortgycz) to swietna inwestycja. Idzcie sobie,
        > kooootasy, poczytac definicje slowa "inwestycja", a jak nie zrozumiecie, to
        > zainwestujcie w beczke po sledziach, hehehe.

        ""Srednio inteligentny czlowiek wie, ze w Stanach wlasne
        locum to pierwszy stopien niezaleznosci""

        Ta niezaleznosc to chyba nawet lepsza niz ""inwestycja""- bo jak namawialem (
        teraz juz wiem ze i tak nie pojada) posiadaczy na tani wypadzik do Meksyku, to
        po pierwsze- nie ma AKURAT kasy,
        po drugie-tez wypad na 6 dla 2 ludzi dni to akurat 1 mortgage,
        po trzecie-troche strach bude zostawic, bo nigdy nic nie wiadomo,
        po czwarte -OGRODEK i TRAWE TRZEBA PODLEWAC (sic!)
        po piate- strach robote zostawic, bo cienko ostatnio a jak jedno straci prace
        to "leca z domu" po paru miesiacach.

        No o innych perlach to juz nie wspominam,w rodzaju 1 rent=1 miesiac mortgage
        albo dom jest "twoj". Ano, panie, jest dopoki na czas placisz pozyczke, bo jak
        nie to juz nie jest smile
    • wami41 BOZE, CO ZA POZIOM UMYSLOWY TYCH LUDZI 29.07.05, 08:54
      Tak czytam, te posty i nasuwa mnie sie jedna uwaga. Czesc emigrantow ma
      kompletna pustke pod czaszka. Wyemigrowali aby zyc lepiej a teraz krytykuje,
      tych co pracowali i zyja lepiej.Madrzejsza czesc Podorabiala sie domow (nawet
      kilku),pieniedzy itp. Srednio inteligentny czlowiek wie, ze w Stanach wlasne
      locum to pierwszy stopien niezaleznosci i stopien do stabilizacji finansowej.
      Barany tam istnieje rynek nieruchomosci, nie tak jak w Polsce. Mozecie to
      zrozumiec?
      • viper39 Re: BOZE, CO ZA POZIOM UMYSLOWY TYCH LUDZI 29.07.05, 14:01
        sluchajcie, nie wiem jak to wam powiedziec ale tacy ludzie jak latus czy keily
        albo inne debile tylu kagan nie rozumieja ze inwestuje sie w to co przynosci
        zyski... wiec nie podniecajcie sie, tego cymbaly zrozumiec nie moga.
        ma to tez inny aspekt, te cymbaly nigdy nic w zyciu sie nie dorobily, wiec
        podwazaja dorobek kazdego innego kto w jakims malym stopniu ich w czymkolwiek
        wyprzedzil, a to dom a to lepszy samochod, a to lepsze wakacje... te cymbaly
        nie widza w tym sensu bo nie stac ich na to. zazdrosc i zawisc idioty ktory nie
        umie wykorzystac miejsca ani sytuacji w ktorej jest jest zawsze przeogromna.
        • prawdziwawadera2 Re: Czy Polakow w Ameryce przerastaja ich domy 29.07.05, 15:21
          Przerastaja i to o kika metrow. Polacy juz "wyrastaja" ze standartowych 8-mio
          futowych wysokosciowo pieter. Sporo Polakow mieszka w pieknych posiadlosciach,
          gdzie 1-sze pietro to 10 futowej wysokosci pomieszczenia z pieknymi debowymi
          fasadami!,basenami, "jacuzzami" itd, itp Jezeli nie az tak "wysoko", to
          posiadaj drugie domy' dochodowe' .W moim srodowisku moze 1% Polakow, jeszcze
          dzisiaj mieszka w apartamnetach. /emigracja lat 80-tych/.99 % posiada wlasne
          domy, wiekszosc ma je juz splacone. Czy nas to przerasta. Nie. To jest normalny
          standard naszego zycia! To co tutaj czytasz o zyciu polonii, zakladajac coraz
          to nowe watki, przerasta Ciebie! Wspolczuje. Rada: Nie czytaj forum Polonia!
          Pozdrawiam PW
      • jot-23 Re: BOZE, CO ZA POZIOM UMYSLOWY TYCH LUDZI 29.07.05, 15:31
        no i macie! chcialo sie dyskutowac, i zwabiliscie te kretynke , wiadro.

        hehe wontek zmaknienty!
        • prawdziwawadera2 Re:J-23 29.07.05, 15:56
          Nie "podniecaj sie" i nie denerwuj! Ja tutaj bylam, jestem i bede.
          A to czy Tobie i innym sie podoba czy, nie to Wasza prywtany problemsmile))!
          A to czy Ty i Tobie podobni, nazwia mnie kretynka, tez mnie malo obchodzismile))
          A o tym czy WONTEK " WON.......tek"smile)/watek/ zostanie zamkniety, nie ty
          bedziesz decydowal. Zapomniales, ze tutaj "dlugosc" WONTKA smile))))moze zalezec
          ode mniesmile)))) Jak w matematyce, dodam jeden post i WONTEK "leci" dalej...
          ale to zbyt skomplikowane zebys zrozumialsmile))
          Pozdrawiam mimo wszystko PW
          • prawdziwawadera2 Re:J-23 29.07.05, 16:03
            Zapomnialam dodac, ze podoba mi sie temat tego watku i mam zamiar podyskutowac
            z wami na ten tematsmile)) Czy lubicie czy niesad
            Niestetysmile)), teraz musze isc stad, u mnie 10-ta rano a ja w koszulce nocnejsmile))
            Musze zrobic jakies zakupy "jedzeniowe". Wczoraj wrocilismy z wakacjii,lodowka
            pusta-wciaz "przedwakacyjne porzadki"smile)
            Zatem zegnam sie . Nie przejmujcie sie tym zbytnio- wroce napewnosmile))))
            Pozdrawiam PW
            PS. Bardzo podobal mi sie wpis Soup_nazismile
            Wlasnie poczynilam matematyczne przeliczenia w tym temacie, ale o tym pozniejsmile
            Pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka