Dodaj do ulubionych

LOT nie da ci odlecieć z USA !!!

IP: *.sympatico.ca 17.08.02, 18:32
LOT nie da ci odlecieć

Polskie linie lotnicze mogą w majestacie prawa odsprzedać twój bilet, za
który już zapłaciłeś

W myśl przepisów, które nie istnieją w żadnej innej linii lotniczej w USA,
każdy Polak musi w ciągu najpóźniej trzech dni przed odlotem potwierdzić swój
wyjazd w biurze LOT. Jeżeli tego nie zrobi, jego bilet, za który wcześniej
zapłacił, jest mu odbierany i odsprzedawany.

Nowy Jork

Na polskim terminalu LOT-u, na lotnisku JFK dzieją się rzeczy dziwne. Niemal
codziennie ludzie, którzy kupili bilet i chcą lecieć do Polski, nie są
zabierani na pokład samolotu.

W środę taka historia spotkała 13-letnią Agatkę Kuklę, która wracała do
Polski po wakacyjnym pobycie u matki w Nowym Jorku. Jej matka, Danuta Kukla
zadzwoniła w sobotę do LOT-u, żeby potwierdzić wylot córki w środę, 14
sierpnia tego roku, o godz. 22.30 wieczorem. Niestety, mimo wielu prób, nie
mogła się tam dodzwonić. Następną próbę podjęła we wtorek, na dzień przed
odlotem córki. Wtedy dowiedziała się, że bilet został już odsprzedany innej
osobie, ponieważ jego użycie nie zostało potwierdzone na trzy dni wcześniej.
Nie pomogły żadne tłumaczenia.

Historia, jakich wiele

- Bardzo się zdenerwowałam. Kupiłam ten bilet ponad pół roku temu za 700
dolarów. Zapłaciłam za niego i był już częściowo wykorzystany. Na nim Agatka
przyleciała w czerwcu z Warszawy do Nowego Jorku i miała wracać teraz do
Warszawy, a następnie do Wrocławia. Tam mieli na nią czekać dziadkowie i
zabrać ją do domu, do Złotoryi. Wszystko było zaplanowane, a tu taka sprawa -
opowiada ze zdenerwowaniem reporterowi "Super Expressu" Danuta Kukla, 39-
letnia kobieta, współwłaścicielka polskiego sklepu spożywczego na Boro Park.
Nie dała jednak za wygraną i 6 razy dzwoniła jeszcze do LOT-u. W końcu
połączono ją z kierowniczką. Ta jednak powiedziała to samo, co jej
pracownica. Bilet został już anulowany i odsprzedany komuśĘinnemu.

- Usłyszałam tylko dobrą radę, że mogę pojechać z córką na lotnisko Newark i
tam szukaćĘszczęścia w innych liniach lotniczych, może jakimś lotem łączonym
z przesiadkami - dodaje wściekła Kukla. Postanowiła jednak, że córka i tak
poleci tym samolotem.

W majestacie prawa

- Bilet to jedna sprawa, a opłata za przelot to inna, ważne jest, żeby osoba
potwierdziła jego użycie. Jeżeli tego nie zrobi, to miejsce może być
przekazane komu innemu - tłumaczy Dwojak.

Zupełnie inne odczucia ma matka Agaty. - Jak to możliwe? To są moje pieniądze
i zapłaciłam za bilet. Jak można mi to odebrać i narażać moją córkę na takie
przejścia - denerwuje sięĘKukla i zastanawia, czy sprawy nie skierować do
sądu.

(...)

Jest to jednak praktyka niemal nie spotykana w USA.
Obserwuj wątek
    • Gość: MaciekS Re: LOT nie da ci odlecieć z USA !!! IP: *.mad.east.verizon.net 18.08.02, 06:02
      Gość portalu: Bozena L napisał(a):

      > LOT nie da ci odlecieć
      >
      > Polskie linie lotnicze mogą w majestacie prawa
      odsprzedać twój bilet, za
      > który już zapłaciłeś
      >
      > W myśl przepisów, które nie istnieją w żadnej innej
      linii lotniczej w USA,
      > każdy Polak musi w ciągu najpóźniej trzech dni przed
      odlotem potwierdzić swój
      > wyjazd w biurze LOT. Jeżeli tego nie zrobi, jego bilet,
      za który wcześniej
      > zapłacił, jest mu odbierany i odsprzedawany.
      >
      > Nowy Jork
      >
      > Na polskim terminalu LOT-u, na lotnisku JFK dzieją się
      rzeczy dziwne. Niemal
      > codziennie ludzie, którzy kupili bilet i chcą lecieć do
      Polski, nie są
      > zabierani na pokład samolotu.
      >
      > W środę taka historia spotkała 13-letnią Agatkę Kuklę,
      która wracała do
      > Polski po wakacyjnym pobycie u matki w Nowym Jorku. Jej
      matka, Danuta Kukla
      > zadzwoniła w sobotę do LOT-u, żeby potwierdzić wylot
      córki w środę, 14
      > sierpnia tego roku, o godz. 22.30 wieczorem. Niestety,
      mimo wielu prób, nie
      > mogła się tam dodzwonić. Następną próbę podjęła we
      wtorek, na dzień przed
      > odlotem córki. Wtedy dowiedziała się, że bilet został
      już odsprzedany innej
      > osobie, ponieważ jego użycie nie zostało potwierdzone
      na trzy dni wcześniej.
      > Nie pomogły żadne tłumaczenia.
      >
      > Historia, jakich wiele
      >
      > - Bardzo się zdenerwowałam. Kupiłam ten bilet ponad pół
      roku temu za 700
      > dolarów. Zapłaciłam za niego i był już częściowo
      wykorzystany. Na nim Agatka
      > przyleciała w czerwcu z Warszawy do Nowego Jorku i
      miała wracać teraz do
      > Warszawy, a następnie do Wrocławia. Tam mieli na nią
      czekać dziadkowie i
      > zabrać ją do domu, do Złotoryi. Wszystko było
      zaplanowane, a tu taka sprawa -
      > opowiada ze zdenerwowaniem reporterowi "Super Expressu"
      Danuta Kukla, 39-
      > letnia kobieta, współwłaścicielka polskiego sklepu
      spożywczego na Boro Park.
      > Nie dała jednak za wygraną i 6 razy dzwoniła jeszcze do
      LOT-u. W końcu
      > połączono ją z kierowniczką. Ta jednak powiedziała to
      samo, co jej
      > pracownica. Bilet został już anulowany i odsprzedany
      komuśĘinnemu.
      >
      > - Usłyszałam tylko dobrą radę, że mogę pojechać z córką
      na lotnisko Newark i
      > tam szukaćĘszczęścia w innych liniach lotniczych, może
      jakimś lotem łączonym
      > z przesiadkami - dodaje wściekła Kukla. Postanowiła
      jednak, że córka i tak
      > poleci tym samolotem.
      >
      > W majestacie prawa
      >
      > - Bilet to jedna sprawa, a opłata za przelot to inna,
      ważne jest, żeby osoba
      > potwierdziła jego użycie. Jeżeli tego nie zrobi, to
      miejsce może być
      > przekazane komu innemu - tłumaczy Dwojak.
      >
      > Zupełnie inne odczucia ma matka Agaty. - Jak to
      możliwe? To są moje pieniądze
      > i zapłaciłam za bilet. Jak można mi to odebrać i
      narażać moją córkę na takie
      > przejścia - denerwuje sięĘKukla i zastanawia, czy
      sprawy nie skierować do
      > sądu.
      >
      > (...)
      >
      > Jest to jednak praktyka niemal nie spotykana w USA.


      Wydaje sie ze nie sad jest tu potrzebny tylko sjkarga w
      miedzynarodowej federacji linii lotniczych. tego LOT
      bedzie sie bal.

      Natomiast tzw. "overbooking" jest powszechnym zjawiskiem
      i dotyczy nie tylko LOT'u (jednak nie naduzywa sie tego w
      ostatnich latach). Chodzi natomiast o to ze LOT powinien
      zwrocic (przynajmniej czesciowo) koszt niewykorzystanego
      biletu jako, ze nie sprzedaje sie dwa razy tego samego.
      To wlasnie nadaje sie na skarge i jest to pospolita
      kradziez dokonana przez LOT.

      Widocznie w LOT-cie nie rozumieja pojecia wlasnosci i
      kiedy sie takie nabywa. Polityke to firmy sobie moga
      rozna wprowadzac, ale musi ona byc zgodna z prawem i
      zasadami miedzynarodowymi ustalanaymi nie przez LOT.

      Ponadto juz od dawna odradzalem podrozowanie LOT-em.
      Starannie unikam tych linii lotniczych poniewaz wlasnie
      istnieja notoryczne naduzycia tego typu. Zgadzam sie ze
      zadne linie lotnicze w USA a (nawet wiele linii w
      Europie) nie wymaga dzis juz jakichs potwierdzen. Bilet
      zakupiony moze, ale nie musi byc wykorzystany. To sprawa
      nabywcy i na tym polega prawo zakupu miejsca.. z czego
      widocznie nie wszyscy (z pewnoscia liniach lotniczych
      LOT) zdaja sobie sprawe. Tychze problemow nie mialem
      jeszcze z zadnymi liniami lotniczymi... a podrozuje nie
      tylko do Polski.


      Prosze jednak zworocic uwage na to jak bardzo bezczelna
      jest obsluga w PLL LOT jak sie mowi po polsku, a jak mila
      i grzeczna bedzie ona gdy bedzie sie mowilo po angielsku
      (zetknalem sie tez ze w LOT-cie nie wszyscy poprawnie
      mowia po angielsku i to jest fakt... najgorsze ze to sie
      zdarza wsrod stewardess).

      Pozdrawiam
      Pozdrawiam
      • bozena___l Podobna historyjka 18.08.02, 16:04
        Moja historia byla podobna, choc powiedziano mi, ze to byla wylacznie moja wina
        i jeszcz mnie pporzadnie op..olono na Okeciu.
        Lecialam lotem W-wa-New York-W-wa , do tego z Warszawy do...no, gdzies tam w
        Polsce, mialam tzw. "darmowy bilet" na te krajowa linie, ktory LOT "daje"
        pasazerowi lotu transatlantyckiego.
        W drodze do Warszawy nie skorzystalam z lotu krajowego, bo polaczenie bylo
        wyjatkowo niedogodne a poza tym wlasnie poznalam faceta, ktory mnie odwiozl
        swym samochodem i po drodze bylo bardzo milo.Pewnie myslal, ze zarobie tam kase
        i po powrocie bedziemy szalec, sk..yn jeden.
        Ale do rzeczy: po przyjezdzie na Okecie okazalo sie ( mimo wczesniejszego
        potwierdzenia rezerwacji) ze moj bilet juz odstapiono komus, bo LOT zalozyl, ze
        poniewaz nie stawilam sie na lot krajowy, to nigdzie nie lece.
        W zwiazku z tym wylecialam nastepnego dnia, z glebokim poczuciem winy, ze tak w
        ch..ja biedny LOT zrobilam.
        Chociaz mam jakos wrazenie, ze to oni czychali na taka sytuacje, bo
        popatrzcie, jak szybko odsprzedali moj bilecik??!! A nieraz jak ich sie o cos
        prosi, to kaza sie czlowiekowi odczepic albo trwa to miesiacami.
        • chris1_gazeta Re: Podobna historyjka 19.08.02, 19:14
          przy zakupie biletu każdy pasażer jest informowany o konieczności
          potwierdzania rezerwacji na lotach międzykontynentalnych u każdego
          przewoźnika. Historyjki biednych pasażerów, którym odmówiono wstępu na pokład
          bo nie zastosowali się do instrukcji rozśmieszają mnie. Droga panienko, po to
          do każdego biletu są dołączone warunki przewozu aby je czytać i przestrzegać,
          posiadanie biletu nie daje prawa do wszystkiego, kupiłaś bilet, to zawarłaś
          umowę na pewnych zasadach, z którymi należy się zapoznać.
          Przypomina mi się historia staruszki amerykańskiej, która pozwała MC Donalda
          za to, że się oparzyła kawą, gdyż biedna nie wiedziała, że gorąca kawa może
          poparzyć.
          Jeżeli się nie leci na pewnym odcinku (krajowym) to zwyczajnie zawsze można o
          tym telefonicznie (bezpłatnie) poinformować linię lotniczą że się rezygnuje z
          przelotu.
          • bozena___l Naginanie paly 19.08.02, 19:44
            Porownywanie tych dwoch historii, to naginanie paly w sposob oczywisty chyba.
            Kawe sie parzy, a wiec robi w ekspresie lub zalewa goraca woda, lub w koncu
            rozpuszcza w goracej wodzie, wiec jasnym powinno byc, ze mozna sobie ta kawa
            sparzyc dupe. Zreszta, kazda kawa z McDonalda ma juz napis, ze w srodku jest
            goraca ciecz. I slusznie, bo przeciez serwuje sie takze iced coffee , ktora
            akurat jest zimna.
            Co ma natomiast do tego moja dobrowolna rezygnacja z krotszego odcinka pozrozy?
            Chyba niewiele...
            Przewoznik mogl ten bilet na odcinku krajowym odsprzedac, jesli chcial, co nie
            powinno oznaczac, ze moze takze opyliz jego czesc zasadnicza...tym bardziej, ze
            ten krajowy bilet byl traktowany i tak jako "bezplatny prezent".
            Drobnego druku na okladce biletu nie czytam, bo malo kto mysle to robi.
            W wydruku dodanym do biletu nic na ten temat nie bylo, bo to zawsze czytam
            akurat.
            Zreszta zbyt wiele sie w zyciu nauzeralam z tymi chamami , by nie wiedziec co w
            trawie piszczy-zachlannosc na pieniadze akurat.
            Co do ich dobrej woli, to rowniez nie mam zludzen.
            Aha, i z tym telefonem rowniez sie mylisz- bo w trakcie zalatwiania spraw po
            tej calej historii, okazalo sie ze formalnie nie mialam prawa zrezygnowac z
            czesci biletu tak czy tak. Takze telefon do LOT-u pomogl by jak umarlemu
            kadzidlo.
            I to by bylo na tyle.
            • chris1_gazeta Re: Naginanie paly 21.08.02, 11:38
              bozena___l napisała:

              > Porownywanie tych dwoch historii, to naginanie paly w sposob oczywisty chyba.
              > Kawe sie parzy, a wiec robi w ekspresie lub zalewa goraca woda, lub w koncu
              > rozpuszcza w goracej wodzie, wiec jasnym powinno byc, ze mozna sobie ta kawa
              > sparzyc dupe. Zreszta, kazda kawa z McDonalda ma juz napis, ze w srodku jest
              > goraca ciecz. I slusznie, bo przeciez serwuje sie takze iced coffee , ktora
              > akurat jest zimna.
              > Co ma natomiast do tego moja dobrowolna rezygnacja z krotszego odcinka
              pozrozy?
              >
              > Chyba niewiele...
              > Przewoznik mogl ten bilet na odcinku krajowym odsprzedac, jesli chcial, co
              nie
              > powinno oznaczac, ze moze takze opyliz jego czesc zasadnicza...tym bardziej,
              ze
              >
              > ten krajowy bilet byl traktowany i tak jako "bezplatny prezent".
              > Drobnego druku na okladce biletu nie czytam, bo malo kto mysle to robi.
              > W wydruku dodanym do biletu nic na ten temat nie bylo, bo to zawsze czytam
              > akurat.
              > Zreszta zbyt wiele sie w zyciu nauzeralam z tymi chamami , by nie wiedziec co
              w
              >
              > trawie piszczy-zachlannosc na pieniadze akurat.
              > Co do ich dobrej woli, to rowniez nie mam zludzen.
              > Aha, i z tym telefonem rowniez sie mylisz- bo w trakcie zalatwiania spraw po
              > tej calej historii, okazalo sie ze formalnie nie mialam prawa zrezygnowac z
              > czesci biletu tak czy tak. Takze telefon do LOT-u pomogl by jak umarlemu
              > kadzidlo.
              > I to by bylo na tyle.
          • Gość: gosc zapomniales o czyms IP: *.biz.rr.com 21.08.02, 14:31
            chris1_gazeta napisał:

            > Przypomina mi się historia staruszki amerykańskiej, która pozwała MC Donalda
            > za to, że się oparzyła kawą, gdyż biedna nie wiedziała, że gorąca kawa może
            > poparzyć.

            Przypomina sie czasem to i owo, niestety selektywnie.
            Zapomniales mianowicie ze ta staruszka pozwala mac'c i wygrala ciezka forse.
            Lot najwyrazniej szyje ludzi jak moze.

            Pa Chris1.
            • chris1_gazeta Re: zapomniales o czyms 21.08.02, 17:11
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > chris1_gazeta napisał:
              >
              > > Przypomina mi się historia staruszki amerykańskiej, która pozwała MC Donal
              > da
              > > za to, że się oparzyła kawą, gdyż biedna nie wiedziała, że gorąca kawa moż
              > e
              > > poparzyć.
              >
              > Przypomina sie czasem to i owo, niestety selektywnie.
              > Zapomniales mianowicie ze ta staruszka pozwala mac'c i wygrala ciezka forse.

              Nie zapomniałem o tym. Dlatego brawo dla tych co mają pomysły jak skubać firmy
              za brak wielu informacji na produktach. Śmiejemy się, że amerykańskie
              instrukcje obsługi urządzeń są infantylne, ale jak się im dziwić, skoro za brak
              jakiejkolwiek informacji grozi proces i wielkie odszkodowania? Chyba teraz mamy
              przykład jegomościa zażerającego się hamburgerami, biedak nie miał pojęcia że
              to jest żywność dość kaloryczna. Ciekawe jakie ciekawostki nam zaserwują
              pomysłowi Amerykanie?

              pozdrawiam,
              chris1
    • Gość: BBaumgart Rada na LOT IP: *.proxy.aol.com 18.08.02, 16:09
      Po prostu nie latac.
      W Polsce lepiej jezdzic Intercity, Do US i Canada leciec czyms innym, jedynie w
      Europie moze byc problem.
      A w ogole, to poczytajcie, co Yahoo Travel pisze o Polsce. :"Nie lataj ich
      wewnetrznymi liniami lotniczymi, chyba ze pierzesz brudne pieniadze..."
      • Gość: MaciekS Zupelna racja! IP: *.mad.east.verizon.net 18.08.02, 21:51
        Gość portalu: BBaumgart napisał(a):

        > Po prostu nie latac.
        > W Polsce lepiej jezdzic Intercity, Do US i Canada
        leciec czyms innym, jedynie w
        >
        > Europie moze byc problem.
        > A w ogole, to poczytajcie, co Yahoo Travel pisze o
        Polsce. :"Nie lataj ich
        > wewnetrznymi liniami lotniczymi, chyba ze pierzesz
        brudne pieniadze..."


        Zgadzam sie w 100%. Szkoda ze tylko nasi rodacy sa jakby
        ociezali i boja sie korzystac z innych linii. Ku ich
        zaskoczeniu okazaloby sie bowiem ze przesiadki nie sa
        takie straszne (bagaze nadaje sie raz i odbiera na
        miejscu), a dodtakowo malo jest problemow i obsluga jest
        dosc uprzejma na lotniskach. Jedyna wada to fakt ze
        czasem trzeba poczekac na samolot przesiadkowy, ale 1-1.5
        godziny chyba nie jest takie straszne jak chce sie
        uniknac problemow organizacyjnych LOT'u.

        Zaleta uzytkowania innych linii jest tez fakt ze sie
        cywilizujemy i mozna poznac troche obcokrajowcow i
        pogadac na rozne tematy (nawet gdy niektorym zmecza sie
        przy tym troche rece bo nie znaja jezyka). To jest w
        zamian za towarzystwo niektorych rodakow tradycyjnie
        "nawalonych i wesolych" ktorym z pyska czuc alkoholem na
        kilometr i z radosci robia same klopoty nie znajac umiaru
        w swych "radosnych rozrywkach".


        Pozdrawiam
      • legal.alien Re: Rada na LOT 19.08.02, 13:07
        Gdzie dokladnie w Yahoo to znalazles? przeszukalem Travel i nic takiego tam nie
        znalazlem? Mozesz podac dokladnego linka do tej informacji??
        • b.baumgart To nie Yahoo, sorry ! 19.08.02, 15:42
          legal.alien napisał:

          > Gdzie dokladnie w Yahoo to znalazles? przeszukalem Travel i nic takiego tam
          nie
          >
          > znalazlem? Mozesz podac dokladnego linka do tej informacji??

          Prawdopodobnie szukalem przez Yahoo i cos mi sie porypalo, to byl inny BS link.
          Link ponizej:

          www.lonelyplanet.com/destinations/europe/poland/get.htm
          Getting Around


          ADVERTISEMENT


          Forget about flying within Poland unless you're trying to launder money. The
          trains are pretty good and where they don't go the buses do. As well as the
          plodding government service, private bus companies undercut each other
          viciously on many intercity routes. Driving your own vehicle around Poland is
          by far the most convenient option, but don't bring your spiffing new Jaguar,
          even if you forewent the walnut trim: it's gonna get ripped off. Fill up your
          tank every time you see a petrol station and carry some spare thingummy
          ratchets and dooveywacker belts otherwise you'll be waiting around a couple of
          weeks for them to arrive from Germany. Rural Poland is quite conducive to cycle
          touring, being mostly flat and relatively quiet, but the urban areas are bike-
          unfriendly with few dedicated paths and many hostile motorists.
      • legal.alien Re: Rada na LOT 20.08.02, 07:52
        Gość portalu: BBaumgart napisał(a):

        > Po prostu nie latac.
        > W Polsce lepiej jezdzic Intercity, Do US i Canada leciec czyms innym, jedynie
        w
        >
        > Europie moze byc problem.
        > A w ogole, to poczytajcie, co Yahoo Travel pisze o Polsce. :"Nie lataj ich
        > wewnetrznymi liniami lotniczymi, chyba ze pierzesz brudne pieniadze..."
        Dokonales nadinterpretacji tekstu:
        "Forget about flying within Poland unless you're trying to launder money. The
        trains are pretty good and where they don't go the buses do. As well as the
        plodding government service, private bus companies undercut each other
        viciously on many intercity routes. Driving your own vehicle around Poland is
        by far the most convenient option, but don't bring your spiffing new Jaguar,
        even if you forewent the walnut trim: it's gonna get ripped off. Fill up your
        tank every time you see a petrol station and carry some spare thingummy
        ratchets and dooveywacker belts otherwise you'll be waiting around a couple of
        weeks for them to arrive from Germany. Rural Poland is quite conducive to cycle
        touring, being mostly flat and relatively quiet, but the urban areas are bike-
        unfriendly with few dedicated paths and many hostile motorists."
        Nie pisza nic o Locie tylko lataniu wewnatrz Polski. Nie polecaja latania ze
        wzgledu na stosunkowo nie wielkie odleglosci i czas dojazdu.
        A taka swoja droga leciales kiedys na liniach europejskich SAS-em? Ja tak.
        Zawsze jak zmieniam w Kopenhadze samolot z SAS na Lot to mam uczucie ulgi. Duzo
        lepszy serwis, czystsze samoloty itp.
        Poza tym polecanie polskich kolei to chyba niezbyt dobry pomysl.



    • benekb Re: LOT nie da ci odlecieć z USA !!! 19.08.02, 16:51
      A co powiecie na to:
      Lot z (SAS) Copenhagi do Wawy w polowie lipca... Overbooking na dwie osoby. Lot
      sie opoznia obsluga usiluje wylowic z tlumu rodakow dwie osoby ktorym nie
      zalezy za bardzo na powrocie tym samolotem trzeba poczekac ok 3-4 godziny na
      nastepny samolot i w zamian oferuja po 200$ na leb i meal. I co? i nic... Nikt
      z rodakow (i nie tylko rodakow) nie skusil sie na dwie stowy. Wszyscy (lacznie
      ze mna wink)) spiesza do kraju raju i nikt nie zamierza oddac kilku godzin pobytu
      w ojczyznie za marne 200$, to sie nazywa patriotyzm... I kto tu mowil o
      pazernosci Polakow???
      Ale na koniec najsmieszniejsze... i tak wszyscy polecieli wink)) Jak? Jakies
      sugestie i pomysly jak SAS poradzilo sobie z problemem??? Czekam na
      propozycje...
      • h.goetz $ 200.00 ???? - Szczyt chamstwa !!! 19.08.02, 17:49
        Wyjatkowe swinstwo i obelga dla polskich pasazerow...lecialem w tym roku SAS-em
        z Newarku , New Jersey do Kopenhagi. Przebukowali kilka miejsc.
        Oferta dla dobrowolnie rezygnujacych byla nastepujaca:
        -Nocleg w hotelu Matiott z dowozem do/z lotniska
        -1600 dolarow w kuponach na przelot SA-sem
        -Kolacja i snaidanie w Mariocie
        -Zapewniony lot do Kopenhagi nastepnego dnia rano
        Na liniach wewnetrznych w USA ( AA) zaoferowano mi 800 dol. za rezygnacje z
        lotu do LA i lot za 5 godzin.
        Te 200 dolcow to moga sobie wsadzic w tylek, albo oferowac turystom z
        Afganistanu.
        Bardzo dobrze, ze zostali zignorowani, bo sa to poza wszystkim wyjatkowo skape
        linie lotnicze....
        • Gość: Mirko Jedne $ 200 nie rowne drugim dwustu! IP: 65.206.44.* 19.08.02, 19:46
          Pamietaj jednak ze bylo to $200 GOTOWKA a nie w kuponach na to czy owo.

          Obrazuje to przy okazji bezsens niektorych polskich posuniec: wreczajac
          gotowke, ktora pasazer moze wydac na Coca-Cole czy bilet SAS-a, ktore z Lotem
          czy bez Lotu radza sobie znakomicie!

          Pozostaje jednak faktem, ze "Lot" jest i zachowuje sie jak 110% monopolista w
          bezposrednich przelotach Kanada/USA -> PL.

          Tylko pasazerowie moga mu przytrzec nosa, n.p. lecac konkurencja. Tylko
          niestety jak to zrobic jesli tesciowa nie "spikata" i boi sie przesiadki w
          Amsterdamie czy uchowaj Boze - Londynie - gorzej jak diabel swieconej wody
          (Atlantyku)?
          • bozena___l Re: Jedne $ 200 nie rowne drugim dwustu! 19.08.02, 20:11
            Ja osobiscie wole 300 dol. w kuponach na przeloty, niz 200 gotowka. Dlatego ze
            kiedys i tak polece i te 300 musialabym z wlasnej kasy wydac pozniej tak czy
            siak.
            Zreszta, mam watpliwosci, czy akurat chcieli dawac gotowke. No, ale moze .
            Nie rozumiem zas jednego: Jak ludzie, ktorzy nie potrafia sie np. w Paryzu
            przesiasc zsamolotu na inny samolot potrafia latami mieszkac i pracowac w USa ?
            Bo rozumiem, ze oni glownie lataja na trasach w rodzaju Warszawa -Chicago?
            • Gość: Mirko Re: Jedne $ 200 nierowne drugim dwustu! IP: 65.206.44.* 19.08.02, 20:25
              "Nie rozumiem zas jednego: Jak ludzie, ktorzy nie potrafia sie np. w Paryzu
              przesiasc zsamolotu na inny samolot potrafia latami mieszkac i pracowac w USa
              ?
              Bo rozumiem, ze oni glownie lataja na trasach w rodzaju Warszawa-Chicago?"

              Sa dwie mozliwe odpowiedzi:
              W niektorych miejscach Chicago czy NYC sa dzielnice gdzie bez slowa po
              angielsku mozna przezyc 100 lat. Wyjechac stamtad do terminala odpraw linii SAS
              czy KLM to jakby z Buska pierwszy raz samodzielnie pojechac autobusem do Rzymu
              czy Paryza.
              Prosto mowiac: strach!

              Ci co mieszkaja na tych Greenpointach czy Jackowach maja tesciowe i szwagrow
              ktorzy z Buska musza przyleciec do Nowego Jorku czy Chicago. Przez Kopenhage,
              paryz czy Londyn jest MOCNO nie po drodze i strach.

      • legal.alien Re: LOT nie da ci odlecieć z USA !!! 20.08.02, 09:05
        SAS to akurat jedne z najgorszych, jesli nie najgorsze, linie lotnicze w
        Europie.
        Jesli chodzi o 200$ to mialem tydzien temu taka sama oferte. Lot byl z
        Kopenhagi do LOndynu i tez bylo za duzo pasazerow. Oferowali 6 osobom, ktore
        poleca pozniej bon (nie gotowke) 200$, za to ze poleca z 1.5 godziny.
    • Gość: Jurek Re: LOT nie da ci odlecieć z USA !!! IP: *.210.219.189.Dial1.NewYork1.Level3.net 20.08.02, 03:52
      Najwieksza antyreklama LOTu sa jego pracownicy, bo oferta LOTu i to co oferuje podczas podrozy czesto
      jest lepsze niz na innych liniach... A co do pracownikow to wspomne taka historyjke ...
      Kolega uzbieral dosc sporo mil w programie frequent flyer - Qualiflyer do ktorego nalezy takze LOT, i
      zadecydowal ze odda mile matce ktora wlasnie leciala LOTem do Polski, aby podwyzszyc ja do klasy
      Business. Przedzwonil zatem do LOTu w Nowym Jorku... gdzie doznal pierwszego szoku, gdy panienka
      odpowiedziala ze nie wie co to jest Qualiflyer, a puzniej gdy pouczyl ja jak wejsc na strone LOTu w
      dalszym ciagu nie wiedziala co ma zrobic i wkoncu poinformowala ze nie moze. Kolega wiec sam
      wszedl na strone LOTu i przedzwonil na podany tam telefon do Programu Qualiflyer. Tam bardzo mila i
      kompetentna obsluga - po otrzymaniu numeru member powiedziala ze nie ma sprawy - przerejestrowali
      Matki miejsce na miejsce w Business klasie i poprosili o fax z podpisem (poniewaz byl to transfer mil dla
      innej osoby). Kolega niedowiarek przed odlotem potwierdzajac wylot sprawdzil czy rzeczywiscie byly
      rezerwacje miejsc w Business klasie, i wszystko wygladalo na zalatwione.
      Z kolega odwiezlismy jego Matke na lotnisko... tam dwie kolejki jedna b. dluga zakrecana - obslugiwana
      przez dwie panienki, i business bez kolejki ale gdzie w jednym troszke szerszym "okienku" bylo az szesc
      panienek. Idziemy do business okienka. Panienka szybko patrzy na bilet i mowi ze nie ten kolor - i ze
      trzeba isc stanac w ta dluga kolejke. Kolega tlumaczy ze zrobil upgrade do business klasy uzywajac
      swoich mil w programie Qualiflyer. Panienka mowi ze o takowym nie slyszala i juz troche ostrzej kieruje
      do dlugiej kolejki. Kolega juz zlosliwie (bo tak okreslila to panienka) pyta sie czy w tej dlugiej kolejce tez
      sie odprawia pasazerow ktorzy maja rezerwacje na miejsca w business. Na to panienka dopiero z
      duzym zdziwieniem zajzala w monitor i z podejzeniem ze albo bylo nie autoryzowane wejscie w system
      LOTu lub pomylka dalej nie dowierza i swoje racje tlumaczy. W tym momencie wszyscy jednoczesnie
      poprosilismy o przelozonego... Okazalo sie ze kierowniczka to jedna z szeciu panienek zajeta rozmowa z
      innymi, wiec odnowa tlumaczenia, kolega przedstawia tez swoja karte member do programu Qualiflyer.
      Ta juz wie ze LOT nalezy do tego programu ale w dalszym ciagu nie wie jak to ma byc zalatwione...
      Kolega wyciaga wygnieciony fax ktory wyslal do Qualiflyer... i tu eureka na widok kawalka makulatury...
      Panienka stwierdza ze jak Qualiflyer nie ma nic przeciwko temu to ona tez... i ze "wkoncu ja za to nie
      place"... Wszyscy sie rozladowalismy duzym usmiechem - oczywiscie z roznych powodow smile))
      Poprostu darmowy Kabaret dla widzow calego lotniska...

      Co do opisywanego zdazenia to bardzo czest nadsprzedawane sa bilety na roznych liniach - ale nigdy
      bilet nie przepada i linie zawsze probuja zadosc uczynienia poszkodowanemu pasazerowi - ja np. bardzo
      czesto w takich przypadkach otrzymywalem bezplatny upgrade do wyzszej klasy, ktore czesto sa puste...
      ale to wlasnie wszystko zalezy od pracownikow danej firmy... jedni sami sobie podkopuja dolek a puzniej
      placza a drudzy wszystko robia aby opinia byla dobra i pracy bylo w brod...

      Pozdrawiam.
      • benekb Re: LOT nie da ci odlecieć z USA !!! 20.08.02, 10:25
        to teraz dalsza czesc opowiesci a raczej jej puenta:
        Otoz jak zaznaczylem mimo nadmiaru pasazerow i tak wszyscy polecieli do
        ukochanej ojaczyzny. Jak? To proste w kabinie pilota jest dodatkowe miejsce i
        jedno miejsce "ukradli" stewardesie smile)) Przyznam szczerze ze nie ja bylem tym
        szczesliwcem ktory lecial w kabinie ... Tylko szaaaa... bo pewnie nie bylo to
        zgodne z przepisami...
        Co do reszty to na pewno to bylo $200 w gotowce. A co do przyczyn dlaczego
        zaden z pasazerow nie skorzystal to mam jedna teorie otoz duuuuza wiekszosc nie
        mowi w zadnym jezyku poza polskim... oczywiscie. I jeszcze dla
        usprawiedliwienia mojej osoby otoz gdybym nie spedzil poprzedniej nocy na
        lotnisku to pewnie bym sie skusil a tak sami rozumiecie... wink))
        A i jeszcze jedno nie zgadzam sie ze SAS to zle linie lotnicze (najgorsze w
        Europie) mysle ze sa gorsze...
        • h.goetz Re: LOT nie da ci odlecieć z USA !!! 20.08.02, 14:17
          No tak, ja bylbym sklonny przypuszczac, ze nadano naszych rodakow na bagaz.
          Jesli chodzi o jezyk, to zakladam sie ze masz racje. W Polsce teraz wszyscy
          mlodzi ludzie mowia "swobodnie kilkoma jezykami", ale gdy sluchalem tu
          absolwentki "dobrej, prywatnej szkoly biznesowej" to wlos mi sie zjezyl, na
          glowie ten wlos....
          Znacznie lepiej mowilem po liceum z tzw "rozszerzonym angielskim".
          No, ale co sie dziwic, jak ta sama osoba powiedzial mi, ze zdanie egzaminu w
          tej szkole kosztuje 200-300 dolcow a zaliczenie 50-100.
      • chris1_gazeta Re: LOT nie da ci odlecieć z USA !!! 21.08.02, 11:49
        Gość portalu: Jurek napisał(a):

        > Najwieksza antyreklama LOTu sa jego pracownicy, bo oferta LOTu i to co
        oferuje
        > podczas podrozy czesto
        > jest lepsze niz na innych liniach... A co do pracownikow to wspomne taka
        histor
        > yjke ...
        > Kolega uzbieral dosc sporo mil w programie frequent flyer - Qualiflyer do
        ktore
        > go nalezy takze LOT, i
        > zadecydowal ze odda mile matce ktora wlasnie leciala LOTem do Polski, aby
        podwy
        > zszyc ja do klasy
        > Business. Przedzwonil zatem do LOTu w Nowym Jorku... gdzie doznal pierwszego
        s
        > zoku, gdy panienka
        > odpowiedziala ze nie wie co to jest Qualiflyer, a puzniej gdy pouczyl ja jak
        we
        > jsc na strone LOTu w
        > dalszym ciagu nie wiedziala co ma zrobic i wkoncu poinformowala ze nie moze.
        K
        > olega wiec sam
        > wszedl na strone LOTu i przedzwonil na podany tam telefon do Programu
        Qualiflye
        > r. Tam bardzo mila i
        > kompetentna obsluga - po otrzymaniu numeru member powiedziala ze nie ma
        sprawy
        > - przerejestrowali
        > Matki miejsce na miejsce w Business klasie i poprosili o fax z podpisem
        (poniew
        > az byl to transfer mil dla
        > innej osoby). Kolega niedowiarek przed odlotem potwierdzajac wylot sprawdzil
        c
        > zy rzeczywiscie byly
        > rezerwacje miejsc w Business klasie, i wszystko wygladalo na zalatwione.
        > Z kolega odwiezlismy jego Matke na lotnisko... tam dwie kolejki jedna b.
        dluga
        > zakrecana - obslugiwana
        > przez dwie panienki, i business bez kolejki ale gdzie w jednym troszke
        szerszym
        > "okienku" bylo az szesc
        > panienek. Idziemy do business okienka. Panienka szybko patrzy na bilet i
        mow
        > i ze nie ten kolor - i ze
        > trzeba isc stanac w ta dluga kolejke. Kolega tlumaczy ze zrobil upgrade do
        bus
        > iness klasy uzywajac
        > swoich mil w programie Qualiflyer. Panienka mowi ze o takowym nie slyszala i
        j
        > uz troche ostrzej kieruje
        > do dlugiej kolejki. Kolega juz zlosliwie (bo tak okreslila to panienka) pyta
        s
        > ie czy w tej dlugiej kolejce tez
        > sie odprawia pasazerow ktorzy maja rezerwacje na miejsca w business. Na to
        pan
        > ienka dopiero z
        > duzym zdziwieniem zajzala w monitor i z podejzeniem ze albo bylo nie
        autoryzowa
        > ne wejscie w system
        > LOTu lub pomylka dalej nie dowierza i swoje racje tlumaczy. W tym momencie
        wsz
        > yscy jednoczesnie
        > poprosilismy o przelozonego... Okazalo sie ze kierowniczka to jedna z szeciu
        pa
        > nienek zajeta rozmowa z
        > innymi, wiec odnowa tlumaczenia, kolega przedstawia tez swoja karte member do
        p
        > rogramu Qualiflyer.
        > Ta juz wie ze LOT nalezy do tego programu ale w dalszym ciagu nie wie jak to
        ma
        > byc zalatwione...
        > Kolega wyciaga wygnieciony fax ktory wyslal do Qualiflyer... i tu eureka na
        wid
        > ok kawalka makulatury...
        > Panienka stwierdza ze jak Qualiflyer nie ma nic przeciwko temu to ona tez...
        i
        > ze "wkoncu ja za to nie
        > place"... Wszyscy sie rozladowalismy duzym usmiechem - oczywiscie z roznych
        pow
        > odow smile))
        > Poprostu darmowy Kabaret dla widzow calego lotniska...
        >
        > Co do opisywanego zdazenia to bardzo czest nadsprzedawane sa bilety na
        roznych
        > liniach - ale nigdy
        > bilet nie przepada i linie zawsze probuja zadosc uczynienia poszkodowanemu
        pasa
        > zerowi - ja np. bardzo
        > czesto w takich przypadkach otrzymywalem bezplatny upgrade do wyzszej klasy,
        kt
        > ore czesto sa puste...
        > ale to wlasnie wszystko zalezy od pracownikow danej firmy... jedni sami sobie
        p
        > odkopuja dolek a puzniej
        > placza a drudzy wszystko robia aby opinia byla dobra i pracy bylo w brod...
        >
        > Pozdrawiam.

        Ja miałem trochę podobne zdarzenie z podwyższeniem klasy podróży. Dlatego też
        teraz jak podwyższam klasę podróży zawsze zanim podejdę do stanowisk odprawy
        idę do biura linii lotniczej po zmianę biletu lub po nalepkę na bilet, jak mam
        już inną literkę na bilecie. Pracownicy przy stanowiskach odprawy raz
        odprawiają LOt a innym razem inną linię i nie orientują się w programach, bo im
        się nie chce, albo nie są szkoleni z tego, z resztą co się dziwić skoro sami
        pracownicy LOTu niewiele wiedzą o tym.
        • matka_boska Re: LOT nie da ci odlecieć z USA !!! 22.08.02, 20:26
          Nie ustaje w modlitwie o wasze dusze
          • chris1_gazeta dziękuję 23.08.02, 23:34
            Szanowna Pani Bosek, Matko szeregowego Boska, dziękuję w swoim imieniu za
            pamięć. Niech Pani zostanie w zdrowiu i spokoju..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka