17.08.05, 18:36
Czy Ty mógłbyś się wreszcie, z łaski swojej, zamknąć i nie zabierać głosu na
tematy, o których nie masz pojęcia ? Pół biedy, jeśli wypisujesz dyrdymały o
PRL-bis, ale jeśli publicznie twierdzisz, że od dochodów z zagranicy nie
płaci się w Polsce podatku, to perfidnie wsadzasz na minę kogoś, kto w dobrej
wierze szuka istotnych dla niego informacji. Zastanów się trochę i pomyśl, to
naprawdę nie boli..!
Obserwuj wątek
    • ontarian Re: Kagan ! 17.08.05, 18:57
      tak, to tutaj, nawet mi sie tego komentowac nie chcialo
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=27808615&a=27813902
      i tu tez walnal jak lysy warkoczem, hehehe
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=27808615&a=27813244
      • viper39 Re: Kagan ! 17.08.05, 19:20
        ontarian napisał:

        > tak, to tutaj, nawet mi sie tego komentowac nie chcialo
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=27808615&a=27813902
        > i tu tez walnal jak lysy warkoczem, hehehe
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=27808615&a=27813244

        zaraz zaraz, stane w obronie kagana, a kto wam mowi aby czytac kagana?
        kazdy wie kto on jest i jakie on ma pojecie o swiecie (a raczej brak pojecia o
        czymkolwiek z wyjatkiem komuny ktora bardzo ukochal...), to po kiego wy go
        czytacie, przeciez on to pisze dlatego (i sam sobie czasami odpisuje w pod
        roznymi nickami jesli nie ma odzewu ze strony "ludu") ze ma z kim polemizowac i
        zasmiecac to forum.
        nie ma juz on znajomych, nikt z bylych znajomych nie chce utrzymywac z nim
        kontaktow to zasmieca forum, to jego jedyny dostep do "zywych ludzi", inni w
        jego okolicach juz nie chca go wogole widziec.
        • ontarian Re: Kagan ! 17.08.05, 19:36
          viper39 napisał:

          > zaraz zaraz, stane w obronie kagana, a kto wam mowi aby czytac kagana?
          alez ja nie narzekam, ze on pisze
          niech sobie pisze co chce
          a ja to czasem lubie te jego bzdety poczytac, humor mi sie poprawia

          > czytacie, przeciez on to pisze dlatego (i sam sobie czasami odpisuje w pod
          > roznymi nickami jesli nie ma odzewu ze strony "ludu") ze ma z kim polemizowac
          prawie zawsze sobie sam odpisuje, a nie czasami
        • luiza-w-ogrodzie Nie ma juz on znajomych... 18.08.05, 00:38
          viper39 napisał:

          > nie ma juz on znajomych, nikt z bylych znajomych nie chce utrzymywac z nim
          > kontaktow to zasmieca forum, to jego jedyny dostep do "zywych ludzi", inni w
          > jego okolicach juz nie chca go wogole widziec

          Viper, ludzie, ktorych znam z realu, a ktorzy pracowali z Kaganem mowia tak jak
          Ty. Wszyscy oddychaja z ulga dopiero po tym jak sie go pozbyli z pracy.
          Niestety, w realu latwiej Kagana mozna usunac niz na forum :o(

          Gdzies byly linki do spraw sadowych Kagana i inne informacje, ktore podal
          Wiarus - moze utrzymywac je na tym watku, zeby nowi bywalcy FP wiedzieli ze
          maja do czynienia z czlowiekiem chorym psychicznie?

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • fafik_2005 Re: Nie ma juz on znajomych... 18.08.05, 14:35
            Przynajmniej gosciu ma osobowosc, inteligencje i jaja!
            A swoja droga to takie autralijskie. Jak ktos odstaje od sredniej i wyroznia
            sie z tlumu to dac mu ignora!
            • starywiarus Re: Nie ma juz on znajomych... 18.08.05, 14:46
              fafik_2005 napisało:

              > Przynajmniej gosciu ma osobowosc,

              Nawet kilka.

              > A swoja droga to takie autralijskie. Jak ktos odstaje od sredniej i wyroznia
              > sie z tlumu to dac mu ignora!

              To wynieś go na ołtarze.


              Takie ustralijskie? Hmm... a bo ja wiem? Polski kocioł widziałem w działaniu w Polsce na długo przed
              pierwszą myślą o wyjeździe do Australii. Tam to się dopiero działo, jak ktoś odstawał od sredniej albo
              wyrozniał się z tlumu... Dobrze było jak sie kończyło tylko na ignorze.
              • fafik_2005 Re: Nie ma juz on znajomych... 18.08.05, 14:51
                Rozumiem ze silne osobowosci (liczba mnoga!) ci bardzo imponuja i stad to
                zainteresowanie panem Kellerem...
                • starywiarus Re: Nie ma juz on znajomych... 18.08.05, 15:12
                  fafik_2005 napisała:

                  > Rozumiem ze silne osobowosci (liczba mnoga!) ci bardzo imponuja i stad to
                  > zainteresowanie panem Kellerem...

                  Miałem znajomego, który miał podobnie, i któregoś dnia ni stąd, ni zowąd wyskoczył z wysokiego
                  piętra.Stąd ciekawość, jak docent sobie z tym samym radzi, i jak długo można z tym żyć.
                  Wyskakiwanie z wysokiego piętra mi nie imponuje.
                  • fafik_2005 Re: Nie ma juz on znajomych... 18.08.05, 16:56
                    Slyszalem, ze specjalnie dla ciebie ... utopi sie w wannie.
                  • kaganowski Re: Nie ma juz on znajomych... 19.08.05, 16:02
                    Skad wiesz, ze go nie wypchnieto? Zaaranzowane "samobojstwa" to anglosaska
                    specjalnosc... sad
            • kaganowski Re: Nie ma juz on znajomych... 19.08.05, 16:01
              Zeby tylko "ignora"! W Australii taki "tall poppy" sie zwyczajnie scina, metoda
              wiarusowa, czyli przez klamstwa, oszczerstwa i kalumnie oraz donosy... sad
          • kaganowski Re: Nie ma juz on znajomych... 19.08.05, 15:59
            A ty Luizo nie slyszalas o Disability Discrimination Act? Czy wiesz, ze
            nawolujac do dyskryminacji osob chorych psychicznie naruszasz prawo, i mozesz za
            to niezle "beknac"? I udowadnasz, ze jestes zwykla polska kuchta ze wsi zabitej
            deskami, gdzie wciaz wierza w opetanie przez Szatana... sad
            • starywiarus Re: Nie ma juz on znajomych... 19.08.05, 17:00
              kaganowski napisał:

              > A ty Luizo nie slyszalas o Disability Discrimination Act? Czy wiesz, ze
              > nawolujac do dyskryminacji osob chorych psychicznie naruszasz prawo, i mozesz z
              > a
              > to niezle "beknac"? I udowadnasz, ze jestes zwykla polska kuchta ze wsi zabitej
              > deskami, gdzie wciaz wierza w opetanie przez Szatana... sad


              Kaganini, ty w końcu we własnym mniemaniu jesteś chory psychicznie, czy nie jesteś chory psychicznie?

              Zdecyduj się - albo ci się należy od społeczeństwa traktowanie takie samo, jak każdego innego
              zdrowego, z czym jednak wiąźe się brak taryfy ulgowej dla twoich idiotyzmów, oraz brak jakichkolwiek
              szczególnych świadczeń, albo współczucie, świadczenia i terapia jako choremu. Ale nie jedno i drugie
              naraz.

              Przedziwnie łechczywy jakoś jesteś na tym punkcie. W twoim rozumieniu brak dyskryminacji chorych
              psychicznie to zapewne przyjmowanie tychże do dyplomacji, oraz przyznanie każdemu pacjentowi
              prawa do bezkarnego oblewania bliźnich dowolnymi ilościami goovna,zaś wszystko inne to karygodna
              dyskryminacja? Sprawdź definicję dyskryminacji; ja, generalnie rzecz biorąc, wolę być reprezentowany
              przez dyplomatów zdrowych na umyśle.
              • kaganowski Re: Nie ma juz on znajomych... 20.08.05, 11:59
                Ty tez wiarusku naruszasz prawo australijskie, nawolujac do dyskryminacji osob z
                tzw. disabilities, czyli inaczej z inwalidztwem... No coz, tak cie nauczono w
                szkolce partyjnej za tow. Bieruta, i trudno ci zrozumiec, ze obecnie
                dyskryminacja na tle inwalidztwa nie jest zgodna z prawem i dobrymi obyczajami... sad
    • starywiarus Raison d'etre de Caganne est raison d'etat 18.08.05, 14:24
      Czyli racja bytu Kagana zbieżna jest z racją stanu Polanezji.

      Tak, jak koń wyścigowy naturalną koleja rzeczy się ściga, a pies myśliwski poluje, tak zasadniczym
      przeznaczeniem ewolucyjnym i racją bytu Kagana jest zawracanie bliźnim d-
      • prawdziwawadera2 Re: Glupota...... 18.08.05, 15:24
        • prawdziwawadera2 Re: 1-sze ucieklo:((( ale mialo byc: Glupota...... 18.08.05, 15:28
          jest tez pewnym sposobem uzywania umyslusmile))
          i jeszcze jedno:
          czlowiek robi sie podobny do swojego losu.
          Prawda Panie Kagan?

          Pozdrawiam wadera
      • kaganowski Re: Raison d'etre de Caganne est raison d'etat 19.08.05, 16:08
        Biedny wiarus. Jak tylko zobaczy na tym forum cos o Kaganie, to musi napisac
        wypracowanie (to ostatnie na ponad 650 slow)... Tyle, ze nie chce wiarusek
        zauwazyc, ze "Wybiorcza" tnie kaganowe posty bez litosci, a dziwnym trafem
        zostawia wszystkie wiarusowe, nawet te, gdzie wiarusek wyraznie narusza prawo do
        prywatnosci Kagana (i to zarowno prawo polskie jak i australijskie). I ciekawe
        skad ta wrogosc wiarusa do wszystkiego co polskie? Czy przypadkiem nie z tego,
        ze sie zadeklarowl on jako zyd w roku 1968 aby dostac mozliwosc wyjazdu na
        zachod, a teraz nie ma po co wracac do Polski, ktora zdradzil dla paru
        judaszowych srebrnikow?
        • jeet-yet biedny Kagan narusza swoją własną prywatność 20.08.05, 13:13
          biedny kaganowski napisał:

          > Biedny wiarus. Jak tylko zobaczy na tym forum cos o Kaganie, to musi napisac
          > wypracowanie (to ostatnie na ponad 650 slow)... Tyle, ze nie chce wiarusek
          > zauwazyc, ze "Wybiorcza" tnie kaganowe posty bez litosci, a dziwnym trafem
          > zostawia wszystkie wiarusowe, nawet te, gdzie wiarusek wyraznie narusza prawo
          d
          > o
          > prywatnosci Kagana (i to zarowno prawo polskie jak i australijskie). I ciekawe
          > skad ta wrogosc wiarusa do wszystkiego co polskie? Czy przypadkiem nie z tego,
          > ze sie zadeklarowl on jako zyd w roku 1968 aby dostac mozliwosc wyjazdu na
          > zachod, a teraz nie ma po co wracac do Polski, ktora zdradzil dla paru
          > judaszowych srebrnikow?

          Najsampierw sam upublicznia wszelakie detale swej działalności w szpiegostwie
          gospodarczym, a potem chlipie, że ktoś to cytuje. Nie nauczyli trzymać jenzyk
          za zembamy?
          • starywiarus Re: biedny Kagan narusza swoją własną prywatność 20.08.05, 16:50
            jeet-yet napisał:
            > Najsampierw sam upublicznia wszelakie detale swej działalności w szpiegostwie
            > gospodarczym, a potem chlipie, że ktoś to cytuje. Nie nauczyli trzymać jenzyk
            > za zembamy?
            >

            Kaganowski takźe wiele innych swoich detali sam upublicznił, tylko niestety zapomniał gdzie, a
            dodatkowo liczne osobowości mu się plączą i nie jest w stanie ustalić która nich, co i kiedy
            opublikowała. Przypomnimy we właściwym miejscu i czasie.
            • kaganowski Uwazaj wiarus, bo z twoim akcentem... 21.08.05, 06:32
              ... mozesz sie w australii szybko znalec na dlugie miesiace za kratkami!
              www.smh.com.au/news/national/cornelia-rau-the-verdict/2005/07/17/1121538868891.html?oneclick=true
            • jeet-yet Re: biedny Kagan narusza swoją własną prywatność 21.08.05, 07:59
              starywiarus napisał:

              jeet-yet napisał:
              > Najsampierw sam upublicznia wszelakie detale swej działalności w szpiegostwie
              > gospodarczym, a potem chlipie, że ktoś to cytuje. Nie nauczyli trzymać jenzyk
              > za zembamy?
              >

              Kaganowski takźe wiele innych swoich detali sam upublicznił, tylko niestety
              zapomniał gdzie, a dodatkowo liczne osobowości mu się plączą i nie jest w
              stanie ustalić która z nich, co i kiedy opublikowała. Przypomnimy we właściwym
              miejscu i czasie.
              ■ ■ ■ ■
              ■ Docent K. uprawia przy tym phishing a raczej selfphishing.
              • kaganowski Re: biedny Kagan narusza swoją własną prywatność? 21.08.05, 11:28
                Wiarus to takze jeet-yet, na dodatek cytujacy samego siebie. A za tym wszystkim
                stoi b. red. b. CYBEREXPRESSU, czyli niejaki Robert Jaworski... sad
                • starywiarus Re: biedny Kagan narusza swoją własną prywatność? 21.08.05, 11:49
                  kaganowski napisał:

                  > Wiarus to takze jeet-yet, na dodatek cytujacy samego siebie. A za tym wszystkim
                  > stoi b. red. b. CYBEREXPRESSU, czyli niejaki Robert Jaworski... sad

                  Również Benedykt XVI.
                  • kaganowski Re: biedny Kagan narusza swoją własną prywatność? 21.08.05, 11:51
                    starywiarus napisał:
                    > kaganowski napisał: Wiarus to takze jeet-yet, na dodatek cytujacy samego
                    siebie. A za tym wszystkim stoi b. red. b. CYBEREXPRESSU, czyli niejaki Robert
                    Jaworski... sad
                    > Również Benedykt XVI.
                    - Tego nie wiedzialem. Czy b. kard. Ratzinger tez?
                    • starywiarus Re: biedny Kagan narusza swoją własną prywatność? 21.08.05, 11:57
                      kaganowski napisał:

                      > starywiarus napisał:
                      > > kaganowski napisał: Wiarus to takze jeet-yet, na dodatek cytujacy samego
                      > siebie. A za tym wszystkim stoi b. red. b. CYBEREXPRESSU, czyli niejaki Robert
                      > Jaworski... sad
                      > > Również Benedykt XVI.
                      > - Tego nie wiedzialem. Czy b. kard. Ratzinger tez?

                      Absolutnie. Sporadycznie równieź Aleksander Wielki, Ludwik XIV i Zygmunt III Waza.
                      • kaganowski Re: biedny Kagan narusza swoją własną prywatność? 22.08.05, 13:40
                        Nie wiedzialem, ze Aleksander Wielki, Ludwik XIV i Zygmunt III Waza wciaz sa
                        wsrod zywych... wink Chyba, ze chodzi o ksywki operacyjne wiarusowych kumpli z UB/SB!
          • kaganowski Re: biedny Kagan narusza swoją własną prywatność 21.08.05, 06:31
            Co pisze Kagan na tym forum to jego sprawa, ale podawanie przez wiarusa danych
            osobowych Kagana na tym forum to jest wyrazne naruszenie prawa, i co ciekawe,
            jest ono w 100% popierane przez AGORA SA... sad Rozumiem, ze australia nie jest
            panstwem prawa (patrz link), ale Polska, czlonek UE?
            www.smh.com.au/news/national/cornelia-rau-the-verdict/2005/07/17/1121538868891.html?oneclick=true
    • kaganowski Re: Kagan ! 19.08.05, 15:55
      Prawo podatkowe w kazdym prawie panstwie jest tak skonstruowane, aby mozna bylo
      kazdego podatnika wsadzic za przestepstwa podatkowe. Stad moga byc w polskim
      prawie przepisy wymagajace od rezydentow, aby placili tez podatek od dochodow
      uzyskanych poza Polska. Podobnie jest i w Australii. Ale w USA jest to wymog
      absolutny, i rzad USA wydaje sporo $$$ na sledzenie dochodow swych obywateli
      zamieszkalych poza granicami USA. Oczywiscie, nie dotyczy to miliarderow, ale
      zwyklych amerykanskich gastarbajterow, nawet jesli nie mieszkaja na stale w USA.
      I tu jest roznica: jesli mieszkam na stale w Australii, to choc mam polskie
      obywatelstwo, nie place podatku w Polsce. A jak mam obywatelstwo USA, to choc w
      US odf A nie mieszkam, to tam placic musze podatek od kazdego zarobionego za
      granica centa...
      • viper39 Re: Kagan ! 19.08.05, 17:10
        kaganowski napisał:

        > Prawo podatkowe w kazdym prawie panstwie jest tak skonstruowane, aby mozna
        bylo
        > kazdego podatnika wsadzic za przestepstwa podatkowe.

        prawo podatkowe na zachodzie jest jasne i nie ma watpliwosci co i za co trzeba
        placic, tylko idiota tego nie wie no ale po tobie kagan niczego sie nie
        spodziewam
        prawo podatkowe jest tak skonstruowane na zachodzie aby panstwo i obywatel nie
        mieli watpliwosci co i ile komu sie nalezy

        > Stad moga byc w polskim
        > prawie przepisy wymagajace od rezydentow, aby placili tez podatek od dochodow
        > uzyskanych poza Polska. Podobnie jest i w Australii. Ale w USA jest to wymog
        > absolutny, i rzad USA wydaje sporo $$$ na sledzenie dochodow swych obywateli
        > zamieszkalych poza granicami USA.

        prawo podatykowe jasno okresla co i jak, nie trzeba agentow na to, kazdy wiec
        co i jak, jesli placic nie chce czyli chce oszukac swoj rzad to ma klopoty, w
        twoje lepetynie nie miesci sie to co?

        > Oczywiscie, nie dotyczy to miliarderow, ale
        > zwyklych amerykanskich gastarbajterow, nawet jesli nie mieszkaja na stale w
        USA.

        dotyczy to kazdego kto zarabia w USA lub poza USA a jest obywatelem USA

        > I tu jest roznica: jesli mieszkam na stale w Australii, to choc mam polskie
        > obywatelstwo, nie place podatku w Polsce. A jak mam obywatelstwo USA, to choc
        w
        > US odf A nie mieszkam, to tam placic musze podatek od kazdego zarobionego za
        > granica centa...

        jak mowilem nie masz pojecia co mowisz, ale to tylko dlatego ze nie znasz prawa
        podatkowego USA.


        wiarus, przyznaje ci racje, luizie tez przyznaje racje, on jest ostatnia opoka
        komuny, darmowy zamydlacz oczu...heheheh

        kagan ty nie dosc ze jestes nieuleczalnie chory, to inteligencja opuscila cie
        tak danow ze nie masz pojecia co to jest.
        • kaganowski Re: Kagan ! 20.08.05, 12:01
          Prawo podatkowe US of A, to ja znam, bowiem ja tam pracowalem legalnie (wiza
          H1B), a nie jak ty na czarno... sad
    • jeet-yet pospolity błąd operacyjny Kagana 20.08.05, 14:09
      pospolity błąd operacyjny:

      "Kagan na skutek niedoszkolenia, własnego niedbalstwa, oraz klinicznej
      megalomanii popełnił pospolity błąd operacyjny, mianowicie pozostały publiczne
      ślady po jego poprzednim nazwisku, oraz ślady w sieci po kontynuacji uzywania
      przez Kagana tego poprzedniego nazwiska podczas wizyt w Polsce. Ponieważ Kagan
      jednoczesnie chełpi się¸ze podróżuje do Polski wylacznie na paszporcie polskim
      ze slawną Australian Declaratory Visa, sprawa jest w zasadzie jasna.

      Polanezja w swojej legislacyjnej mądrości kompletnie olewa zmianę nazwiska
      Kagana w Australii poprzez tzw. deed poll, i zmiany tej formalnie nie uznaje. Z
      powodu tej anomalii, Kagan rozporzadza dwoma paszportami: jednym polskim, na to
      samo nazwisko, pod ktorym wyjechal z Polski, i drugim australijskim, na nazwisko
      przyjete w Australii, pod ktorym tutaj funkcjonuje.

      Polski paszport z ADV sluzy do wyjazdow i wjazdow z i do Australii, zas
      australijski zachowuje do uzytku przy rzadkich okazjach, kiedy musi udowodnic
      urzedom w Australii kim jest, np. kiedy ewentualnie ubiega sie o jakies
      pieniadze z publicznej kasy. I wlasnie na tym polega ten “nice touch”
      profesjonalny, ktory nawet niedoszkolony podchorazy nabyl w Impexmetalu.

      Poniewaz K. zawsze przekracza granice AU na polskim paszporcie,na inne nazwisko,
      to jego australijski paszport pozostaje czysciutki, a australijska baza danych
      granicznych tez tak wyglada w razie pobieznego sprawdzenia, jakby K. nigdy
      nigdzie nie z Australii wyjezdzal. Baza danych granicznych nie moze rutynowo
      skorelowac tych dwoch tozsamosci, poniewaz deed polls, czyli deklaracje zmiany
      nazwiska, nie zostaly skomputeryzowane federalnie, ze wzgledu na koszty.

      Najśmieszniejsze jest to, że Kagan (a) mysli ze jest wynalazca tego sposobu, (b)
      nie rozumie, jak dawno temu ta metoda się rypła, oraz (c) dlaczego jest
      starannie tolerowany."
      • kaganowski pospolity błąd operacyjny wiarusa... 21.08.05, 06:35
        ... polegal na tym, ze donoszac na Kagana na Monash University, przedstawil sie
        on tam z imienia i nazwiska (Robert Jaworski), stad zgodnie z Freedom of
        Information Act, Kagan wie, kto na niego donosil. Pozostaje tylko czekac, kiedy
        wiarusa zamkna za nieaustralijski akcent:
        www.smh.com.au/news/national/cornelia-rau-the-verdict/2005/07/17/1121538868891.html?oneclick=true

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka