Gość: burak
IP: *.proxy.aol.com
02.09.02, 15:13
tour of the house dostal moj amerykanski przyjaciel od znajomego
polaka.Amerykan choc nigdy nie mowi zle o nikim zwierzyl mi sie ze czul sie
bardzo niezrecznie gdy Polak ciagna go poprzez sypialnie lazienke i inne
pomieszczenia w ktorych lezaly osobiste rzeczy zamieszkujacych.
Na moje wyjasnienie ze zostal w ten sposob wyrozniony przez Polaka
szeroko otworzyl oczy i nie mogl pojac ze zobaczenie stanikow i majtek zony
wlasciciela domu nie rowna sie zaproszeniu do swaping wifes.
Taki polski zwyczaj-nie pozyczaj zony lecz ogladaj jej rzeczy osobiste z
przypadkowo spotkanymi ludzmi.