p_adam_michnik
08.09.05, 13:29
Ja stanowczo protestujem przeciwko wizerunkowi mojej kochanej hamryki co to
go w mediach pokazujo.
Ja siem całe życie modliłem o wizem do usa - do tego mojega raju ukochanego.
I szkapa - Gniada już zastawiona była, a i kury na rosół dla księdza
proboszcza poszły - na msze za przyznanie wizu du raju. Bo tu bez pomocy
świetego Piotra obejść się nie da. I siem cała rodzina modli o światłość
konsula hamerykańskiego w Warszawie, żeby go mądrość nawiedziła jak nasz
wniosek będzie rozważał.
Chłopaki z budowy nauczanie hamerykańskiego u mnie zaczęli.
I ja już umiem powiedzieć:
hoł ar ju, giv mi jur mony, a nawet jo moderfaker.
A najbardziej lubie Tea who you yeah bunny.
A tu siem okazało, że tam biedni som.
Ja napiszę list do dzordza podwójnego krzaka z protestem.
Ja takiej hameryki nie chcem!!
Ta katarina zdzira jedna normalnie u mnię nadzieję na lepsze życie zgasiła.
Co ja teraz zrobiem?