Dodaj do ulubionych

Epidural i pierwszy porod

12.09.05, 13:56
Dziewczyny, pisze na forum, bowiem czas juz zabrac sie za napisanie "birth
plan" (biora mnie na indukcje 25go wrzesnia, a ja caly czas sie zastanawiam,
wziac epidural, czy nie.
Boje sie, bo, czy oby nie spowolni to porodu, czy bede czula, kiedy przec
skoro nic nie bede czula, jak szybko bede mogla stanac na wlasnych nogach. Z
drugiej strony nie mam pojecia, jak bardzo porod moze bolec, a ja jestem
strasznym tchorzem.
Ktore z Was poprosily o epidural przy pierwszym porodzie, czy macie tez
jakies porownanie z porodem bez tego znieczulenia. Za wszystkie rady,
przemyslenia i wspomnienia bede bardzom wdzieczna.
Pozdrawiam, k.
Obserwuj wątek
    • magdapol75 Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 14:11
      Czesc,ja rodzilam tylko raz z epiduralem,wiec nie moge porownywac porodu
      naturalnego do porodu ze znieczuleniem.
      Osobiscie polecam bo obiecuje Ci ze boli bardzo (ja epidural mialam podany 40
      minut przed porodem,wiec wiem jak boli),bedziesz wiedziala kiedy przec bo
      polozna bedzie trzymala Ci reke na brzuchu i bedzie Ci mowila.Nie zdaje mi sie
      zeby epidural spowolnil porod,a czucie w nogach odzyskasz po jakis 2-3
      godzinach.
      Powodzenia.
      • eballieu Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 14:28
        Po pierwsze - kazdy z nas inaczej odczuwa bol.
        Po drugie - kazda z nas inaczej podchodzi do spraw ciazy, porodu a pozniej tym
        ile dziecko ma zajmowac miejsca w jej swiecie chociazby.
        Ja powiem ci o moich doswiadczeniach. Malych, bo rodzilam raz. I z epiduralem.
        Mnie bolalo strasznie. Te 4 godziny bez znieczulenia, bylo po prostu dla mnie
        koszmarem.
        Dostalam epidural przy 4 centymetrach rozwarcia. Od tego momentu czulam sie jak
        na chwilowych wakacjach. Lezalam sobie na lozeczku, czytalam gazetke, patrzylam
        na Big Bena i ucinalam drzemke, wschodzilo slonce nad Tamiza, czulam sie jak w
        domu, bo w domu tez widzialam przez okno rzeke.
        Pelne rozwarcie mialam bardzo szybko. Tak mowily polozne.
        Faza parcia przebiegala w roznych pozycjach - najpierw na lozku, bo wiadomo
        znieczulenie. Ale u mnie wygladalo to w ten sposob, ze ja czulam kazdy
        nadchodzacy skurcz, ja po prostu nie czulam bolu. Poniewaz trzymalam sie
        calkiem niezle to parlam tez w pozycji siedzacej, jakies jeszcze tam - wiesz ja
        juz dobrze nie pamietam - bylo tez chyba cos na kolanach, bo trwalo to dwie
        godziny i troche. Czyli o duzo za duzo.
        Porod skonczyl sie cesarskim cieciem, ale nie przez epidural. Kiedy polozna
        widziala jak pre, to powiedziala mi, ze za niecala godzine zobaczymy dziecko.
        Nie zobaczylismy, bo byl ulozony inaczej niz trzeba.
        Po fakcie powiedziano mi, ze musialabym miec miednice jak slon, zeby go urodzic
        naturalnie.
        Planuje kolejne dzieci. Wiem, ze bede rodzic z epiduralem. Ja nie lubie jak
        mnie boli. A filozofii do tego "szczegolnego" bolu dorobic sobie nie potrafie.
        Jestem wygodna osoba.
    • basia313 Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 14:14
      Ja nie planowalam tego znieczulenia, ale poniewaz porod byl szalenie dlugi(23.5
      h)to o niego poprosilam, bo bylam wykonczona. Odporna na bol jestem, ale bol
      przy pierwszym porodzie jest zazwyczaj przeogromny. Dla mnie to bylo zbawienie.
      Przy drugim porodzie juz go nie potrzebowalam. Gdybym miala radzic, to mysle,
      ze warto sprobowac go ominac, ale byc otwartym na kazda ewentualnosc. Slyszalam
      w radio audycje, w ktorej wypowiadala sie mama. Miala ona epidural, ale dano
      jej go niewlasciwie i zostala sparalizowana. Takie wypadki zdarzaja sie zadko,
      ale sie zdarzaja. JA mialam bole krzyzowe przez dwa tygodnie po porodzie, ale
      mysle ze warto bylo jednak ten epidural miec, bo juz nie czulam wiecej bolu(tzn
      boli krzyzowych w czasie porodu), ale bol przy parciu czulam, choc to juz bylo
      piwko w porownaniu z bolem przed epiduralem. POza tym polozna widzi kiedy
      nadchodzi skurcz i powie CI kiedy przec, wiec tym sie nie nalezy martwic.
      • basia313 Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 14:16
        A co do czucia w nogach , to mialam je caly czas, bo wlasnie jakos tylko krzyz
        mialam znieczulony, wiec ponizej wszystko bylo normalnie.
    • aniaheasley Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 15:37
      Epidural na pewno spowolni wszystko. Mam porownanie rodzenia z epi i bez.
      Jezeli wszyscy dookola beda Ci mowic, ze juz bardzo niedlugo bedzie po
      wszystkim, to radzilabym wytrzymac bez, bo po epiduralu naprawde wszystko sie
      zatrzyma i stracisz momentum. W jednym przypadku u mnie prawdopodobnie z powodu
      takiego zatrzymania akcji po epiduralu wszystko sie skonczylo cesarka.
      Pewnie ze po epiduralu nic nie boli, wiec jak juz nie bedziesz mogla wytrzymac
      i nie lubisz byc 'bohaterka' to nic na sile...
      • monia72 Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 16:07
        Rozumiem, ze po polsku jest to zzo (znieczulenie zewnatrzoponowe)? Mialam i nie
        wyobrazam sobie porodu bez znieczulenia. 1: mialam bole krzyzowe, paskudne i
        nic na to nie pomaga 2: bylam wykonczona bolem i rozwarcie nic nie postepowalo,
        jak dostalam znieczulenie - bylam w niebie smile a rozwarcie jakos szybciutko sie
        powiekszylo 3: dziecko bylo zle ulozone i dzieki znieczuleniu mozna je bylo
        jeszcze w macicy obrocic (jakos na zywca to sobie tego nie wyobrazam) 4: po
        porodzie stanowczo bylam mniej zmeczona niz kobiety , ktore nie mialy
        znieczulenia 5: dobre znieczulenie wylacza bol, ale skurcz czujesz. A i u mnie
        nic sie nie spowolnilo ( a tak lekarze mowili), jak dostalam znieczulenie i
        nabralam sil to 3 h pozniej maly pojawil sie na swiecie (jakies 3 mocniejsze
        parcia). Pozdrawiam i zycze spokoju ducha
        • blige Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 21:41
          monia72 napisal:
          5: dobre znieczulenie wylacza bol, ale skurcz czujesz
          Zgadzam sie z monia. Rodzilam ze znieczuleniem i dokladnie wiedzialam kiedy
          mialam skurcz. Ba, czulam kiedy nadchodzi i mowialm poloznejsmile) smiala sie ze
          mnie, ze to ona powinna mnie informowac o skurczusmile) CZulam, ze jest, ale nic
          nie bolalosmilerewelacja
          trzymaj sie
      • ma.pi Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 16:11
        Jezeli masz miec porod indukowany to wez epidural. Taki porod zazwyczaj
        bardziej boli niz normalny. No i u Ciebie nic nie zatrzyma bo dopiero beda go
        rozkrecac oksytycyna.

        Dwa razy rodzilam bez i raz ze znieczuleniem. Przy ostatnim porodzie dostalam
        oksytycene przy 4 cm, bo akcja przez kilka godzin stala w miejscu. Bole parte
        czujesz, a po drugie jestes podlaczona do maszyny monitorujacej skurcze i serce
        dziecka i polozna tez Ci bedzie mowic kiedy przec.
        Jedyny problem jak dla mnie to ja na epiduralu nie umialam przec. Calkiem
        inaczej sie odczuwa potrzebe parcia z i bez. Epidural stlumil u mnie ten
        naturalny odruch kiedy nabrac powietrza i przec.

        Przy parciu polecam poprosic o tlen. Pomaga.

        Pozdr.
        • kasiamp1 Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 16:19
          Dziewczyny, dziekuje, choc musze przyznac, ze nadal boje sie decyzji... NIe
          jestem bohaterka - zdecydowanie. Wiem, jak moze bolec kregoslup, bo czasem
          chwyta mnie rwa kulszowa, ktora pojawila sie u mnie po wypadku samochodowym.
          Jednak, moj Mlody musi sie urodzic sprawnie, bo zaraz potem czeka go operacja
          na otwartym sercu, wiec stad te moje obawy o ewentualne spowolnienie. A jesli
          chodzi o pozniejsze "czucie w nogach", to jest mi o tyle potrzebne, zeby jak
          najpredzej moc "pobiec" do Guy's-a, gdzie przewioza Synia na operacje.
          Eballieu, czy rodzilas w St. Thomas'? Ja tez tam...
          • eballieu Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 16:57
            Tak, tam rodzilam. Wiesz jesli u Ciebie dochodzi jeszcze sprawa operacji
            dziecka po, to mysle ze najlepiej skonsultuj to z lekarzem, polozna - znaczy
            uzycie lub nie epiduralu. Ale najbardziej chcialabym porozmawiac z lekarzem.
            Bedzie dobrze, nie martw sie. I do Guy's-a jakos sie doczlapiesz!
            • bobby5 Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 17:03
              Ten temat tez mnie interesuje, ale strasznie rozne opinie tu przeczytalam, na
              dzien dzisiajeszy zdecyduje sie na to znieczulenie, nie wiem tylko po co pisac
              takie rzeczy jak Basia, wszystkie wiemy, ze nawet zwykly porod niesie pewne
              zagrozenie, a historyjek jak ta uslyszana w radiu mam po dziurki w nosie.
              • basia313 Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 18:19
                WIdzisz bobby5,
                ta pani w radio wlasnie mowila o tym, bo sparalizowana zostala na cala zycie.
                I powiedziala wlasnie, ze byc moze gdyby znala jakie jest ryzyko, to by nie
                poprosila o ten epidural.
                Ale ja znam osobiscie pewna kobiete, ktora ledwo co odratowali po epiduralu.
                LEczenie trwalo prawie 2 tygodnie, ale wyszla z tego. I powiedziala, ze
                nastepnym razem, bardzo mocno by sie zastanowila nad epiduralem.
                WIadomo takich przypadkow nie jest wiele, ale sie zdarzaja i trzeba sie z tym
                liczyc. wlasnie dlatego, ze skutki uboczne to nie tylko bole krzyzowe, ktore i
                ja mialam przez 2 tygodnie, ale wlasnie to, ze moze skonczyc sie to o wiele
                gorzej.
                JA bylam zadowolona z tego, ze mi podano epidural, ale kiedy przy nastepnym
                porodzie moglam go ominac, to wlasnie to zrobilam.
            • kasiamp1 Do Eballieu 12.09.05, 17:23
              Rozmawialam z Maxwellem i oni to traktuja tylko troche "nienormalnie". Nie dali
              sie namowic na cesarke, a chyba bym wybrala te opcje. Mlody wazy juz prawie 4
              kg, a to jeszcze dwa tygodnie. Ja sie zwyczajnie BOJE porodu!!!
              Czy jest cos co z St.Thomas' zapamietalas szczegolnie ze swego porodu?
              • aniaheasley Re: Do Eballieu 12.09.05, 17:52
                Ja sie mojego ostatniego porodu dopiero zaczelam bac w trakcie porodu, tak po
                kilku godzinach, i chyba dlatego poprosilam o epidural, teraz tego zaluje. Po
                epiduralu nie masz potrzeby parcia, jak juz ktos wyzej napisal. Bez - po prostu
                musisz przec, nie ma innego wyjscia.
                Ale fakt, ze przy zadnym z trzech porodow nie mialam boli kregoslupa, bolalo
                mnie za kazdym razem 'tylko' z przodu, a to podobno latwiej wytrzymac na zywca.
                Gas polecam bardzo - tak fajnie oglupia, narkotyk za darmo to czemu nie smile i
                malzonek tez przy okazji sie pare razy pozaciagal. Chociaz po jakims czasie u
                mnie efekty byly coraz mniej odczuwalne.
    • mama5plus Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 19:01
      Rodzilam 3 razy ze znieczuleniem i 3 razy bez.
      I powiem tylko, ze w/g mnie nie tylko kazdy inaczej odczuwa bol ale
      i u tej samej kobiety kazdy porod moze byc skrajnie rozny. Czy rozna
      potrzeba/przyczyna decyzji o znieczuleniu.
      Moj drugi porod byl np szybki i prawie bezbolesny. Przy trzecim dziecko sie
      blokowalo ramionami w kanale rodnym, bylo duze, byly silne bole krzyzowe
      i ogolnie skrajnie trudno. A o znieczuleniu nie pomyslalam bo sie nastawilam na
      tak latwy porod jak poprzedni. Pozniej bylo juz za pozno.
      3 nastepne ze znieczuleniem. Akurat nie z powodu bolu a z innych przyczyn ale
      gdy przy piatym porodzie podlaczono mnie pod ktg (bo duzo wczesniej odeszly
      wody) i tym samym ograniczono mobilnosc, bol znosilam zdecydowanie gorzej niz
      przy drugim porodzie gdzie moglam go kontrolowac poprzez wybor pozycji
      chodzenie. Znieczulenie, gdy zadzialalo, bylo zbawienne. Niebiansko po prostu.
      Ani przy tym porodzie ani przy wczesniejszym nie spowolnilo wcale akcji.
      Problemow z parciem tez nie mialam. Podano je dobrze wiec gdy byl moment
      parcia, zelzalo juz znacznie i czulam dobrze skurcze (ale bol mnie nie
      paralizowal). Parcie w obu przypadkach nie trwalo dluzej niz 3 minuty.
      Chodzic moglam jak tylko sprobowalam czyli pewnie po jakiejs godzinie gdy juz
      odpoczelismy, odbyly sie rozne formalnosci i przyszedl czas na kapiel- wtedy
      sama bylam w stanie pojsc do lazienki.
      Przy ostatnim porodzie znieczulenie nie zadzialalo, ale po pierwsze bylo podane
      bardzo pozno( bo akcja bardzo szybka), po drugie byla to specyficzna mieszanka,
      ktora miala zniesc tylko odrobine odczuwanie bolu by mi pomoc wspolpracowac
      przy parciu (raczej nie zniosla ale jakos przezylismy wink )
      Ja bardzo polecam elastycznosc jesli chodzi o te decyzje.
      Akurat nie moge potwierdzic opinii o tym, ze porod zostaje spowolniony w jakis
      sposob ( dostawalam znieczulenie w okolicy 3 cm rozwarcia( 2 razy) i w obu
      przypadkach pelne rozwarcie bylo po 2-3h, w trzecim nie wiem bo ok pol godziny
      pozniej urodzilam smile
      Na efektywnosc parcia tez to nie mialo wplywu. Polozne wrecz byly mile
      zaskoczone moja wspolpraca. Poszlo zdecydowanie szybciej niz przy porodach bez
      znieczulenia (parcie ok. pol godziny i w 1 przypadku rowniez vacuum)

      Kasiu, w Twoim przypadku pewnie warto porozmawiac na ten temat z konsultantem.
      I oby porod byl jak najlzejszy dla Ciebie i dla synka. Duzo zdrowia dla niego!!
      • eballieu Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 20:36
        Wiec ja mialam podany epidural o 6.30 rano, a 3 godziny pozniej mialm juz pelne
        rozwarcie. Byl to pierwszy porod i pierwsza ciaza. Wiec ocencie sami czy szybko
        czy nie.
        Co do historii zaslyszanych tu czy tam. Tez znam osobiscie dziewczyne, ktora po
        porodzie stracila wszystkie zeby - gore i dol - caly przod, zostawila zeby na
        szpitalnej podlodze. Bo 6 godzin po cesarskim cieciu kazano jej pojsc od
        lazienki i tam upadla, bo nikt z nia nie poszedl. Dostali odszkodowanie od
        szpitala w Chelmsford, pojechala zeby zrobic do Szwecji.
        I kazdy z nas moze mnozyc takei przyklady.
        Ale chyba kazdy zna wiecej tych dobrych - pozytywnych.
        Wspomnienia ze szpitala St. Thomas'- a no nie bylo jak na filmiesmile Moze ja
        jestem wymagajaca?. Ale nie lubie, jak lezac w szpitalu polozna gubi moje
        dokumenty i nie wie nic na moj temat i temat mojego dziecka.
        Ale jesli chodzi o pomoc i przygotowanie specjalistyczne - to dobrze trafilas.
        Nie martw sie. To ze ja nie mam ciekawych wspomnien z pobytu w szpitalu, tonie
        znaczy ze Twoje takie beda. Kazdy ma inne oczekiwania, dla kazdego co innego
        jest wazne.
        Od kobitek ktore rodzily tam kilka lat temu i teraz w tym samym okresie co ja
        uslyszalam ze opieka i "obsluga" jest gorsza niz kilka lat temu. Wiecej
        pajcentow, itp., itd. Ale w Twojej kwestii - nie przejmowalabym sie. Jestem w
        stu procentach pewna, ze wyposarzenie i specjalistow maja bardzo dobrych.
        Daj znac jak juz bedziecie po wszystkim. Zdrowia dla Dzidziusia.
        i jeszcze raz - o epiduralu to pogadaj z konsultantem. Kazda ciaza tak jak
        Mama5plus napisala - to inny przypadek.

    • aaiwa odporna na bol? 12.09.05, 20:31
      zawsze wydsawalo mi sie ze jestem odporna na bol. Od dziecka bylam typem
      sportowaca, a bol towarzyszyl mi zawsze, skrecone kostki, skrecone kolana.
      Jestem po 5 operacjach kolan...prawie wszystkie byly na epiduralu, bol w krzyzu
      po znieczuleniu jest rzecza normalna. W kazdym razie myslalm ze dam urodzic bez
      epiduralu...niestety porod byl dlugi 15h, po 6 godzinach poprosilam o epidural.
      To bylo wybawienie, bole porodowe sa jednak bardzo bolesne. Poza tym jest to
      pierwszy raz i nie wiesz co cie dalej czeka, z kazdym bolem wydaje ci sie ze
      dalej nie wytrzymasz. Mysle ze przy drugim porodzie wiesz juz wszystko jak to
      dziala, czego moze oczekiwac i mozesz sie do tego psychiczbie nastawic. W
      kazdym razie, nie zamykaj sobie drogi, staraj sie ominac epidural, ale miej
      jednak na uwadze ze jest jeszcze taka pomoc.
      Jeszcze jedno, wiem ze w Polsce jest myslenie ze jezeli kobieta nie rodzi
      naturalnie tzn ze nie jest prawdziwa kobieta bo nie poczula tego bolu...stek
      bzdur.
      Ty masz sie czuc dobrze...

      • lucasa Re: odporna na bol? 12.09.05, 22:41
        ja tez, tak jak aaiwa myslalam, ze jestem odporna na bol - ze przezyje, bo
        skoro tyle juz kobiet to przeszlo. i przezylam, tyle ze wspominam to jako
        koszmar. tez pierwszy porod, tez porod wywolywany, w dodatku bole krzyzowe.
        prawie nie mialam przerw miedzy skurczami. nie mialam epiduralu. teraz kazdej
        kobiecie przy wywolywanym porodzie radzilabym wziazc znieczulenie.
        a sama? przy drugim znowu nie wzielam. ale tym razem bylo duzo lzej.
        a przy trzecim zobacze. nie zarzekam sie.

        pytaj sie konsultanow!
        mi polozne mowily, ze generalnie epidural spowalnia porod, i jest wieksze
        prawdopodobienstwo "wyciagania" maluszka czy to przez cesarke czy przy
        pomocy ... (nie pamietam jak sie te szczypce nazywaja). ale jak widac po
        powyzszych wypowiedziach w wielu przypadkach wcale tak nie musi byc.

        trzymam kciuki!
        odezwij sie po porodzie!
        Agnieszka
        • beata.londyn Re: odporna na bol? 13.09.05, 17:09
          Ja podobnie jak lucasa mialam pierwszy porod wywolywany i skurcze byly naprawde
          bardzo bolesne, bez przerw. Dla mnie to tez byl koszmar. Trwalo to na szczescie
          krotko, tylko 3 godzinki wiec obylo sie bez znieczulenia. Wiem, ze dluzej nie
          wytrzymalabym, nie jestem zbyt odporna na bol.
          Teraz juz wiem na pewno, ze przy drugim porodzie poprosze o epidural od razu
          kiedy zacznie mnie bolec smile
        • aniaheasley Re: odporna na bol? 13.09.05, 17:24
          Przy trzecim??? smile
          • kasiamp1 Re: odporna na bol? 13.09.05, 20:19
            Dziewczyny, nakrecilam sie tak przed podjeciem decyzji, ze dzis dotarlam do
            szpitala ledwo zywa. W czasie badan Mlodego tetno spadlo mu do 80 uderzen na
            minute i zaczela sie panika, natychmiast zrobili mu echo i tak sobie
            siedzielismy dwie godziny sluchajac Mateusza serca.
            Ostatecznie wszystko sie unormowalo i jeszcze mniej zywa dotarlam do domu. Od
            samego poczatku, kiedy nas tam przypisali ze wzgledu na wade wlasnie, choc
            mieszkam w Surrey i mam swoj lokalny szpital, traktuja mnie jak jajko
            Niby epidural nie powinien zrobic Mlodemu krzywdy, tak mi dzis powiedzieli, ale
            jednoczesnie tez, zebym zobaczyla, na ile dam rede wytrzymac bol bez. I tak,
            zostawiam sobie wolna droge do epiduralu!
          • lucasa Re: odporna na bol? 13.09.05, 22:40
            aniaheasley napisała:

            > Przy trzecim??? smile

            smile))
            A
    • ewunia_uk Re: Epidural i pierwszy porod 12.09.05, 23:06
      Ja rodzilam bez epiduralu, bo panicznie boje sie igiel (tak, tak, bardziej niz
      bolu porodowego!!) i kiedy pierwszy raz przeczytalam, na czym polega epidural,
      to slabo mi sie zrobilo na sama mysl.

      Dla zlagodzenia bolu uzywalam TENS, na mnie podzialal bardzo dobrze (ale
      podobno nie na kazdego dziala), do tego stopnia, ze zrelaksowalam sie zupelnie
      i miedzy skurczami sobie przysypialam. W fazie parcia dodatkowo etonox, dla
      mnie rewelacja, jakby sie czlowiek lekko upil bez alkoholu smile

      Drugi porod mialam wywolywany, ale udalo sie bez oksytocyny, wiec bole tez nie
      byly jakies straszne. Ale tak jak juz dziewczyny pisaly, kazda kobieta i kazdy
      porod jest inny, wiec wedlug mnie najwazniejsze jest nie nastawiac sie sztywno
      na jedno albo drugie rozwiazanie, tylko jak to sie mowi "play it by ear". A do
      planu porodu najlepiej wpisz epidural, zeby w szpitalu byli przygotowani jakby
      co. Zycze jak najpomyslniejszego wielkiego dnia.
    • godiva1 Re: Epidural i pierwszy porod 13.09.05, 20:41
      Ja mialam epidural, nic mi sie nie zwolnilo. Bol byl okropny, OKROPNY, a po
      epiduralu poszlam spac i obudzili mnie po paru godzinach jak trzeba bylo
      przec. Gdybym sie jeszcze raz miala na to decydowac to bez wahania, bralabym
      Epidural i juz.
      • sofis35 Re: Epidural i pierwszy porod 13.09.05, 23:00
        Dwa miesiace temu urodzilam nasze pierwsze dziecko . Porod byl wywolywany i
        podana oksytocyna . Wszystko skonczylo sie cesarka poniewaz spowolnila sie
        akcja serca dziecka , ale gdyby nie epidurol nie wytrzymalabym tego .Gdyz o
        cesarce zadecydowano przy 6 cm rozwarcia . w\Wiec jesli masz mozliwosc
        skorzystac nie zastanawiaj sie .Bol jest okropny.
    • edytkus Re: Epidural i pierwszy porod 14.09.05, 07:23
      Ja takze mialam wywolywany porod, kurczy nie czulam w ogole (nie mam pojecia co to jest), epidrual
      podano mi bo jeczalam z powodu nieznosnego bolu krzyza na ktory pomagalo chodzenie ale chodzic
      nie moglam ze wzgledu na aparature monitorujaca dziecko (porod musial sie odbyc miesiac przed
      terminem). Po epiduralu zapadlam w sen na ok 3 godz., obudzono mnie na sama akcje ktora trwala
      doslownie 10 min. Polozna mowila kiedy przec, pierwsze parcie mi nie wyszlo, drugie juz poszlo lepiej
      (przypomnialy mi sie instrukcje ze szkoly rodzenia), pamietam ze pomyslalam ze to straszny wysilek i
      nie ma mowy ze bede sie z tym meczyc dwie godziny (podobno tyle przecietnie trwa rodzenie dziecka)
      i jak sie zaparlam to bylo po wszystkim wink Bylam przytomna, nie stracilam czucia w nogach, ot po
      prostu nic mnie nie bolalo. Nie mialam zadnych problemow zdrowotnych i w ogole bylo szybko i
      "przyjemnie," jedyne co czulam to poczatek zszywania krocza co bardzo zdziwilo moja lekarz. Ze
      wszystkich znajomych ktore rodzily z epiduralem tylko jedna miala powaniejsze problemy. Z tego co
      wiem sa chyba trzy rodzaje epiduralu, pryz jednym mozna nawet caly czas byc na nogach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka