polonus5
11.10.05, 17:38
Ogromny wzrost ilości podróbek na rynku
Podrobiona odzież, parmezan, viagra, zabawki dla dzieci, sadzonki a nawet
pisanki wielkanocne - z roku na rok na rynki unijne trafia coraz więcej
produktów z przemytu.
Alarmuje Komisja Europejska i proponuje rozszerzenie współpracy oraz wymiany
informacji między krajami członkowskimi.
We wtorek KE przedstawiła pakiet propozycji mających na celu ułatwienie walki
z przemytem i piractwem. "W 2004 r. na granicach Unii Europejskiej
przechwycono 103 miliony podrobionych produktów, liczba ta w porównaniu z
2003 r. wzrosła o 12 proc., w porównaniu z 1998 r. dziesięciokrotnie" -
powiedział unijny komisarz ds. podatków i unii celnej Laszlo Kovacs.
Zaproponowane przez KE rozwiązania miałyby być wprowadzane już w 2005 i 2006
r. Chodzi m.in. o powołanie grupy ekspertów UE, która monitorowałaby sytuację
i przygotowywała rozwiązania usprawniające walkę z przemytem i podrabianiem
towarów.
Komisja proponuje też usprawnienie wymiany informacji między krajami,
instytucjami i służbami, m.in. celnymi. Chodzi o stworzenie systemu
elektronicznego umożliwiającego np. celnikom natychmiastowe przekazanie
informacji o przechwyconym towarze na inne punktu graniczne.
Ponieważ 70 proc. podrobionych towarów, trafiających na rynki unijne,
pochodzi z Chin, Unia negocjuje też z tym krajem porozumienie dotyczące
współpracy w zakresie zwalczania przemytu i piractwa. Podobne chce podpisać
m.in. z Pakistanem i Indiami a także ze Stanami Zjednoczonymi i Japonią,
które są często krajami docelowymi w przemycie.
Umowy te mają zakładać m.in. poddawanie kontroli antypirackiej nie tylko
towarów importowanych, ale też eksportowanych i przewożonych tranzytem.
Jak podkreślił we wtorek Kovacs istotne jest także informowanie potencjalnych
klientów o negatywnych skutkach kupowania podrobionych rzeczy. Nie chodzi tu
tylko o to, że produkty te nie są tak trwałe jak oryginały - mogą być również
niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi.
"Przychwytujemy coraz więcej podrobionych farmaceutyków (w porównaniu z 2003
r. wzrost o 45 proc. - PAP), nie tylko viagry, ale też np. leków obniżających
cholesterol. Nie mają tych składników co ich oryginały i nie powodują tych
efektów - ich zażywanie może być więc niebezpieczne" - wyjaśnił komisarz.
Przypomniał, że przemycane i podrabiane są też m.in. żywność i alkohole. "Ze
względu na swój skład te produkty także mogą być niebezpieczne dla osób je
spożywających" - dodał.