Ojej, lecimy samolotem!!!

14.10.05, 23:54
Hej dziewczyny, w niedziele lece z moim siedmiomiesiecznym synkiem z lotniska
w Luton do Polski (HUUURAAA!!!!). Juz bardzo sie stesknilam za rodzina i
przyjaciolmi, ale szczerze mowiac strasznie sie boje tej podrozy... Pierwszy
raz bede tylko z dzieckiem. Czy mozecie mi poradzic, jak przetrwac lot i nie
zwariowac? Juz wyobrazam sobie jak moj kochany bobas wrzeszczy w nieboglosy a
reszta pasazerow patrzy na nas z niesmakiem. Bede wdzieczna za kazda
podpowiedz. Pozdrawiam serdeczniesmile)
    • natalia.brzeska Re: Ojej, lecimy samolotem!!! 15.10.05, 09:00
      Odpowiem Ci jako nie-mama, a pasażerka. Gdy czekam w sali odlotów zazwyczaj
      jest kilka mam z małymi bobasami i chodzą mi różne myśli po głowie: "Oj będzie
      ryczało cała drogę, będą wrzaski itd itp". Jednak nie przypominam sobie, aby
      rzeczywiście coś takiego miało miejsce (a latam dosyć często). Nawet jeśli
      dziecko płacze, to jest hałas silników w samolocie, który ten płacz trochę
      zagłusza.

      Tak wiec nie martw się o innych pasażerów smile

      Aha i patrząc na te wszystkie mamy z maluszkami widzę, że dają sobie radę, a
      dzieciaczki lądują zdrowe i zadowolone!

      Miłego lotu!
      • rubi21 pytanie dotyczące Luton 15.10.05, 10:00
        podłączę pod ten post jeśli pozwolisz, jak dostać się z Londynu na lotnisko w
        Luton, nie biorąc pod uwagę caba.
        • monia72 Re: pytanie dotyczące Luton 15.10.05, 14:56
          Ja tez lece za 10 dni (z roczniakiem bardzo wesolym i aktywnymsmile Jestem mocno
          przejeta jak wytrwamy razem cala odprawe i lot do Polski, jakie i ile zabawek,
          maly jest na etapie pelzania, nie usiedzi w jednym miejscu i to chyba bedzie
          nasz glowny problem. Zasnac raczej nie zasnie (po pierwsze nie jego godzina, po
          drugie z przejecia). Mozer nam ktos cos tez poradzi smile A z London Victoria
          jezdzi autobus Green Line
        • ewmag Re: pytanie dotyczące Luton 15.10.05, 15:17
          Jezdzi pociag z St Pankrac lub Kings Cross Thames Link, bardzo szybko jestes w
          Luton, tam ze stacji bezplatny autobus pod same lotnisko.
          • sugar_mami Re: pytanie dotyczące Luton 15.10.05, 15:54
            Przezyjesz. Ostatni moj lot sama na sam z 10-cio miesieczna coreczka i 2,5-
            letnim synkiem 'przezylam' w lipcu. Przyezylam i krzyk mojej malej i ciagle
            proby naplucia na glowe (chyba raz sie udalo sad ale cicho siedzialam)pasazerki
            z przodu przez mojego szkraba. W porownaniu do tego bardzo mile wspominam moje
            lotnicze przygody jeden na jeden. Choc to kwestia perspektywy - bedzie dobrze i
            jakos to zniesiesz. Zawsze znajdzie sie ktos kto przyciagnie wieksza uwage np.
            mama z dwulatkiem w akcji crying

            pozdrawiam
            sugar
Inne wątki na temat:
Pełna wersja