Dodaj do ulubionych

Odszkodowania dla Polski od Niemiec

26.10.05, 09:23
Moze Kaczorom to sie wreszcie uda wyegzekwowac. Moze wreszcie ponad milionowa
Polonia w Niemczech uzyska prawa, teoretycznie jej przyslugujace, ale nigdy
nie egzekwowane. Przeciez za samo zburzenie Warszawy Polska, a szczegolnie
Warszawa, powinna otrzymac od Niemiec MILIARDY dzisiejszych euro.
Zrezygnowanie z tych odszkodowan i tolerowanie dyskryminacji Polakow w
Niemczech przez poprzednie rzady polskie to byla zas typowa zdrada stanu, za
ktora nalezy rozliczyc i Walese, i Kwasniewskiego, i Millera, i Belke, a takze
Balcerowicza, Mazowieckiego, Michnika, Buzka itd., czyli cala elite
Solidarnosci i postkomunistycznych liberalow z SLD...
Obserwuj wątek
    • kaganowski Re: Odszkodowania dla Polski od Niemiec 26.10.05, 09:25
      PS: Kaczory to oczywiscie tez byle Solidaruchy, ale maja szanse na zmycie tej
      solidarnosciowej plamy, jak sie zajma Polonia w RFN i odszkodowaniami od Niemiec
      dla Polski!
    • artur666 Co to za propaganda? 26.10.05, 09:51
      Powiedz mi jakie to sa te specjalne prawa, ktore nam tu przysluguja? Moze
      powinni mi tutaj dac palac? Nowe BMW na krzywego ryja? W koncu, z tego co
      piszesz, naleze chyba do narodu wybranego.
      • kaganowski Re: Co to za propaganda? 26.10.05, 09:57
        Zadne specjalne uprawnienia. Takie same jakie maja inne mniejszosci etniczne na
        terenie Niemiec, i jakie maja Niemcy w Polsce: zagwarantowane miejsca w
        parlamencie, subsydia dla polskich szkol itd. To samo co w RFN maja np. Dunczycy
        i Turcy, a czego sie Polakom w Niemczech odmawia. Czemu garstka Niemcow w PL ma
        2 poslow w Sejmie, a ponad milion Polakow w RFN ma zero poslow w Bundestagu?
        • bloodypolack Re: Co to za propaganda? 26.10.05, 12:02
          i nie tylko o dzisiejszych Polakow tu chodzi, ale takze o Luzyczan czy tez o
          Obodrzytow, ktorzy niegdys bodaj dwukrotnie spalili Hamburg
          • kaganowski Re: Co to za propaganda? 26.10.05, 13:31
            Hamburg to byly wtedy drewniane budki. A pod Lubeka jeszcze 100 lat temu mowilo
            sie po luzycku, wiec praktycznie po polsku... Ciekawe, co sie z tymi Luzyczanami
            stalo. Pewnie to samo co z Tasmanczykami...
            • bloodypolack Ich bin ein Lusatian! 26.10.05, 14:17
              a ta Zjednoczona Europa cus nam od samiutkiego poczontku nie pasowala smile
            • caesar_pl Re: Co to za propaganda? 26.10.05, 14:42
              Serboluzyczanie maja sie w Niemczech dobrze.Znaki drogowe w ich kraju sa dwujezyczne.
              Przetrwali w Niemczech 1000 lat albo i wiecej.W Polsce by ich juz dlugo nie bylo.
              Wyobrazacie sobie w Polsce szkoly,w ktorych wyklada sie inaczej niz po polsku?I do tego ma sie pisarzy i poetow,ktorzy sa wlasnoscia nie Polski a jakiejs mniejszosci?
              I do tego pisza po serbsku??????I maja swoje swieta narodowe?Nie ,to mi do Polski absolutnie nie pasuje.Polacy by im wmawiali,wyscie Polacy albo wynocha..do Serbii..Polacy polonizuja kazdego,a kto sie nie da,to wrog.
              Wypowiadal sie kiedys taki jeden Serboluzyczanin na forum.Byl za Slazakami,bo ich w jego kraju uwaza sie za ucisnionych przez okupanta,czyli Polakow.I wlasnie mowil,ze to szczescie,ze nie sa pod panowaniem Polski.


              kaganowski napisał:

              > Hamburg to byly wtedy drewniane budki. A pod Lubeka jeszcze 100 lat temu mowilo
              > sie po luzycku, wiec praktycznie po polsku... Ciekawe, co sie z tymi Luzyczanam
              > i
              > stalo. Pewnie to samo co z Tasmanczykami...
              • kaganowski Re: Co to za propaganda? 26.10.05, 15:35
                Nie przesadzaj. Sa w Polsce liczne szkoly z jezykiem wykladowym bialoruskim,
                ukrainskim czy niemieckim... Pod Hitlerem to Luzycznanom nie wolno bylo sie w
                ich jezyku nwet odezwac. sad Oni wiec Niemcow nie kochaja...
        • artur666 Z takimi zyczeniami idz lepiej pod polski kosciol. 26.10.05, 12:20
          phi!
          zamelduj sie najlepiej u innych, ja na to klade laske. Emigracja nauczyla mnie
          jednego: kolo wlasnej doopy latam sam!
          nie potrzebuje zadnych mniejszosci w Bundestagu ani zadnych innych podobnych
          palantow. Adios!
          • kaganowski Re: Z takimi zyczeniami idz lepiej pod polski kos 26.10.05, 13:32
            Zle myslisz. Jak wiekszosc niemieckiej Polonii! Zobacz co mysla Niemcy w Polsce,
            co sobie bardzo chwala te przywileje i wlasnych poslow w Sejmie!
            • artur666 Re: Z takimi zyczeniami idz lepiej pod polski kos 26.10.05, 13:40
              Nie lubie, gdy mnie sie na sile probuje uszczesliwic. To jeszcze nigdy dobrze
              sie nie skonczylo. Mnie do koryta nie spieszno, ani nie mam ochoty wypychac
              innych do koryta. W sprawach politykowania ustepuje miejsca tym co sie na
              grande rozpychaja lokciami.
              Wole chodzic wlasnymi sciezkami. Ja naprawde zygam politykami, politykowaniem i
              politykom, to smierdzi wladza, policja, urzedasami i obluda! Nie czuje sie z
              nimi spowinowacony.
              • kaganowski Re: Z takimi zyczeniami idz lepiej pod polski kos 26.10.05, 14:09
                OK! Twoj wolny wybor. Ale pamietaj, ze Niemcy maja prawa w Polsce, ktorych
                Polacy w Niemczech nie maja. I ze Niemcy chca nieslusznych odszkododowan od
                Polski, wiec czemu Polska ma zrezygnowac ze slusznych roszczen od Niemcow?
                • olevvam Re: Z takimi zyczeniami idz lepiej pod polski kos 27.10.05, 04:52
                  artur, ty w zapedzie mowienia 'nie' straciles zdolnosc myslenia. mowisz jak
                  dzieciak i bez sensu, stary koniu. posluchaj kagana.
                  • artur666 Re: Z takimi zyczeniami idz lepiej pod polski kos 27.10.05, 12:40
                    Nie!
          • ontarian [...] 26.10.05, 13:38
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kaganowski Re: Odszkodowania dla Polski od Niemiec 26.10.05, 14:10
      Mysle, ze sie Polsce i Polakom naleza!
    • fan.club1 Jakie miliony? 26.10.05, 18:47
      Masz na myśli tych, którzy we Friedlandzie na kolanach prosili o podpisanie
      volkslisty? Tyle lat myślałem, że to wszystko Ostdeutsche, bo w końcu sami tak
      twierdzili, a tu się okazuje, że to polonia!
      A to przebierańcy! No, no!
      Przy okazji: powiedz Kaczorowi, żeby zamknął twarz i przestał się wygłupiać z
      jakimiś połowicznymi rachunkami, bo jak mu tam Merklowa po drugiej stronie
      Schlesien i Pommern wpisze, to się kurdupel jeszcze bardziej zmniejszy.
      • _czosnek_ Re: Jakie miliony? 27.10.05, 01:52
        Jako polski Napoleon, powinien odbic polskie tereny wschodnie zamiast rzucac
        sie na wiekszych i silnielnych. hehehe
        • kaganowski Re: Jakie miliony? 27.10.05, 12:41
          Po co nam ten syf ukrainski? Bialorus zas to de facto czesc Rosji, wiec lepiej
          jej nie ruszac!
      • kaganowski Re: Jakie miliony? 27.10.05, 12:39
        Najpierw Niemcy najechali na Polske, pozniej ja zrujnowali, a dzis nie chca
        zaplacic odszkodowan nawet za te zniszczenia, nie mowiac o odszkodowaniach za
        zaczecie wojny!
      • kaganowski Re: Jakie miliony? 27.10.05, 12:41
        Niemcy nie uznawali polskiej narodowosci. Abys mogl zostac w Niemczech, musiales
        podpisac Volksliste. Wiec te podpisy byly wymuszane, a wiec nieprawomocne!
        • fan.club1 Co Ty nie powiesz? 27.10.05, 13:01
          Podpisy wymuszano - być może - w Generalnej Guberni. Ale nie w powojennym RFN,
          a już wcale nie we Friedlandzie. Nie obrażaj własnej inteligencji.
          Trzeba było jechać gdzie indziej, albo nie podpisywać.
          • kaganowski Re: Co Ty nie powiesz? 27.10.05, 13:05
            Wymuszano. Sam to widzialem: albo podpiszesz, albo z powrotem do PRL, gdzie cie
            czeka wyrok za tzw. zdrade ojczyzny... sad
            • kaganowski Re: Co Ty nie powiesz? 27.10.05, 13:06
              Na mojej rodzinie chciano ten podpis wymusic podczas wojny, ale sie wywineli
              korzystajac z zamieszania spowodowanego kleska pod Stalingradem...
            • fan.club1 Sam widziałeś? 27.10.05, 17:20
              I co? Podpisałeś? Czy może posłano Cię z powrotem do Polski?
              Wiekszość, jeżeli nie wszyscy, wiedziała, co jest grane i na volkslistę liczyła.

              Mieli wybór, więc przymusu nie było.

              Do tej pory rzadko czytałem Twoje posty i nieraz się dziwiłem protestom przeciw
              Twojej osobie.

              Nadal będę czytał Twoje posty raczej rzadko, ale dziwić się już nie będę.
              • kaganowski Re: Sam widziałeś? 28.10.05, 09:17
                To do mnie bylo? Skad wiesz, co widzialem, a co nie? Do Niemiec Zachodnich
                wyjechalem w roku 1981... Wiele tam widzialem!
                • fan.club1 Re: Sam widziałeś? 28.10.05, 18:26
                  kaganowski napisał:

                  > To do mnie bylo? Skad wiesz, co widzialem, a co nie? Do Niemiec Zachodnich
                  > wyjechalem w roku 1981... Wiele tam widzialem!


                  Zacznij wreszcie kontrolować własne wypociny:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=31000409&a=31075575
                  • kaganowski Re: Sam widziałeś? 29.10.05, 10:10
                    Tak wlasnie bylo. Poniewaz w Polsce przedluzenie sobie pobytu za granica bez
                    zgody wladz polskich nie bylo przestepstwem kryminalnym, jak np. w Rumunii, a
                    tylko wykroczeniem administracyjnym, to Niemcy mowil przybyszom z Polski: albo
                    podpiszesz Volksliste, albo cie deportujemy do Polski. Mozemy cie deportowac, bo
                    tam w PRLu dostaniesz najwyzej mandat. Nie mogli zas Niemcy deportowac np. do
                    Rumunii, bo tam takich czekalo wiezienie...
    • grafiti_lives Niemcom nalezy sie odszkodowanie od Polski za... 27.10.05, 04:50
      ...wygnanie i "przywlaszczenie do siebie" NIEMIECKICH domow i NIEMIECKIEJ
      ziemi. Polacy nie byli zadnymi "aniolami" w stosunku do niemcow i za to tez
      odszkodowanie sie NALEZY !!!
      • kaganowski Re: Niemcom nalezy sie odszkodowanie od Polski za 27.10.05, 12:42
        Zapominasz kto zaczal te wojne, i kto masowo hajlowal za Adolfem!
        • karmin-cynober nieznam zadnego Slazaka z niemieckim paszportem, 27.10.05, 17:48
          ktory nie powiedzialby: jestem Niemcem. Moze wam mowia cos innego ale ja dla
          nich to Polka w Niemczech a oni Niemcy. Nie znam zadnego Niemca, ktory o nich
          powiedzialby "Niemiec". Dla nich to Polacy.
          Inna sprawa generacja, ktora przyjechala do Niemiec krotko po II W.S.. Oni
          jeszcze w domu mowili po niemiecku i faktycznie moga miec pretensje do
          slowa "wypedzeni". Tylko calej reszty swiata przy tym nie rozumieja ile jeszcze
          bylo wypedzonych, pokrzywdzonych, zamordowanych.Kazda ofiara powinna miec prawo
          do glosu. Tylko nie w ten sposob jak koles, ktory ma dzisiaj lat malodziesci i
          mowi za swoja dawno zmarla babcie. To ja tez moge mowic o Wa-wie i moja
          historia jest brutalniejsza. Krotko mowiac zamykaja mordy.
          Odszkodowania za majatki to chcialby Izrael, Kosciol, Niemcy i cholera wie kto
          jeszcze a noz widelec Nowa Zelandia sie jeszcze zglosi. Jeszcze troche a Polska
          bedzie placic za cala druga wojne swiatowa.
          Na marginesie:
          Mniejszoscia narodowa w Niemczech sa Sorbowie i Dunczycy. Narody, ktore juz od
          co najmniej kilkuset lat zyly w Niemczech a nawet w ich przypadku przed
          powstaniem Niemiec.
          Cala reszta to ludnosc naplywowa lacznie z Polakami. Dlatego istnieje roznica
          prawna pomiedzy Niemcami jako mniejszoscia narodowa w Polsce a Polakami
          zyjacymi w Niemczech. Pochodzeniowcy sa oficjalnie Niemcami. Przeciez chcieli
          nimi byc! ja wiem, ze to paranoja, wiekszosc nauczyla sie niemieckiego w
          Niemczech a niektorzy nawet sie nie nauczyli. Nie mylmy jednak praw mniejszosci
          narodowej z ludnoscia naplywowa.
          • kaganowski Re: nieznam zadnego Slazaka z niemieckim paszport 28.10.05, 09:14
            Malo znasz. Wiekszosc Slazakow, ktorych poznalem w Niemczech, uwazala sie za
            Slazakow, pozniej za Niemcow czy Polakow. Niemcami byli tylko dla wladz, aby
            otrzymac paszport niemiecki. W domu mowia po polsku, jedza tzw. slaskie, czyli
            de facto polskie przysmaki itd. W Niemczech wale zawsze do miejsc, gdzie
            sprzedaja np. wedliny nach Schlessicher Art, albo ciastka z makiem, znane tam
            jako "slaskie", bo "polskie" to przecietnemu Niemcowi z zachodu, po latach
            prania mozgu przez Hitlera i Adenauera, przez usta wciaz nie przejdzie...
            I czemu Turcy, ludnosc typowo naplywowa, z kultura zupelnie nie pasujaca do
            Europy, ma miec wieksze prawa niz Polacy? Polacy byli setki lat w skladzie Prus
            i III Rzeszy, a wiec od wiekow stanowili i stanowia tubylcza mniejszosc
            narodowa w Niemczech. Polecam nauke histori...
            • bloodypolack Echo Ślonska 28.10.05, 10:03
              www.echoslonska.com/0310/index.htm
              oczywiscie ze Slonzacy uwazaja sie za Slonzakowa, a ich piekna slonska mowa
              jeszcze piekniejsza niz goralska lub kaszubska - oto przykład:

              Albin i Kleopatra
              W kożdym gospodarstwie na wsi, kożdy szanujący sie pampoń, trzimie kota. Małe
              dziecka już wiedzom, że som dwie zorty kotow : koczki i kocury. Koczki to te
              robotniejsze, a kocury? –lepij niy godać.Cołkimi dniami sie poradzom lynić.
              Leżom se wysztrekowane na wiyszce, abo na leżance na zegłowku swinyte w
              kłymbek. Ku wieczoru sie dziepiyro z chałupy wynoszom i cołko noc sie smykajom,
              koczkom pod łoknami mrauczom i wielki „kacynjamer” wyśpiywujom. Zolycyni i haje
              miyndzy sobom, to jejich niejwiynkszo robota.
              Tam kaj som koty, nigdy myszy tyż niy brakuje. Czamu tak jest?, bo koty te
              myszy cichtujom. Ludzie myślom, że jak w chałupie jest kot, to im myszy po
              komorkach niy szkłodzom i chleba ani wyndzonki niy zeżyrajom. Koty sie juzaś
              takie maszketne zrobiyły, że zamiast myszy chytać, same wolom wyndzonka zeżrić,
              mlykym popoić i na myszy swalić. Ludzie se ich tak sami zbestwili. Co
              nojlepszego pod pysk im cisnom, a potym chalatajom, jak pecynek chleba w
              komorce bez ojszczotki łostanie.
              Jak kot chyci mysz na polu, abo w stodole, to jom żywo dudom prziniesie i
              puszczo jom potym w pywnicy, na gorze, abo w kuchni pod leżankom. Byda jom mioł
              na potym – myśli kot – jak mi ludzie nic lepszego niy dajom do zmaszkecynio.
              Kataćtam ludzie niy dajom, za dużo im dowajom. Myszy sie tak przez to
              spanoszyły, że po cołkim gospodarstwie sie roztopyrczajom i kocom sie jak
              najynte, kaj popadnie. Pod delinom, w leżance, w szranku i starych filcokach.
              To nima nic do śmiychu; roz jednego parobka, kery se chcioł guminioki łobuć i
              trefiył na gniozdo z młodymi, o mało krymfy niy wziyny. Wszyndy sie łoklane
              myszy wciskajom.
              Tak tyż było kedyś u Kasperczykow w Rudziczce. Mieli łoni wielki gospodarstwo;
              pora krów i koni, a krom tego chowali wieprzki, gynsi,kury i dużo inkszyj
              gadziny.
              Mieli tyż łoni kocura kerymu „Albin”godali. Niczego mu u nich niy brakowało,
              czuł sie jak u „ Ponboczka za piecym”– jak to godajom. Zdało mu sie, że jest
              nojważniyjszy z cołkij gowiedzi na gospodarstwie. Tak tyż sie zdało jednyj
              staryj przemądrzałyj myszy, kero rządziyła wszystkimi myszami.
              Kocur „Albin” był taki spasiony i zgniyły, że myszy sie śniego nic a nic niy
              robiyły. Niyroz mu lotały na wyścigi pod samym nosym. Kocur ani niy dyrgnył,
              yno lyniwie za nimi łoczami wodziył, tak choby im w tych wyścigach syndziowoł.
              Ta najstarszo była już tak zbestwiono, że na spaniu „Albinowi” szkuty z fonsa
              pougryzała i gniozdo, kere pod delinom miała, nimi se wymościyła. Wszystkie
              myszy i skuli tego zowiściyły. W nocy, jak „Albin” był na zolytach u somsiadow,
              to dziepiyro miały raj te myszy. Rostoliczne breweryje se robiyły i wymyślały
              nojprzedziwniyjsze bawiynie. Było by tak długo jeszcze twało, keby niy jedne
              zdarzyni. Nojmłodszo cera od gospodorza , Zofijka, kero już ze szkoły wyszła,
              prziniosła se książka z biblijotyki i czytała jom jak zawsze na leżance w
              kuchni. Była tak fest przemynczono, bo musiała przi skludzaniu pomogać, że yno
              pora szkartek przeczytała i usnyła przi tym. Książka i z rynki wypadła i
              wleciała pod leżanka, kaj cołko noc przeleżala. „Albina” niy było w doma, toż
              myszy juzaś nowo graczka miały. Śleciały sie wszystkie z cołkigo gospodarstwa.
              Kożdo była ciekawo, co tyż tam w pojszczotku jest napisane? Jednak żodno czytać
              niy poradziyła, krom tyj nojstarszyj. Nauczyła sie czytać doś downo tymu. Było
              to wtedy jak gospodorzowi w tym samym miejscu gazeta śleciała, a łona prawie
              nowe gniozdo pod delinom robiyła. Szrotowała ta gazeta i literki przi tym
              łykała aże sie nauczyła czytać. Zarozki tyż ta Zofijczyna książka łotwarła i
              zaczła głośno czytać myszom, kere obstompiyły jom nałokoło. Co konszczek
              przeczytała to ugryzła i na kupka ciepała. To mi sie na gniozdo przido! –
              prawiła. Była to książka o jakijś tam Kleopatrze, kero sie w oślim mlyku
              kompała, żeby wiecznie młodo być.
              Od dzisioj mi bydziecie „Kleopatra” godać! Jutro sie tyż okompia! Ale niy w
              mlyku, yno w czymś lepszym! – kludziyła ta przemądrzałka.
              W pywnicy stoji pełno maśniczka śmietonki, tam sie okompia!
              Wszystkie myszy zaroz zaczły piszczeć z uciechy, że tyż bydom miały swoja
              królowa „Kleopatra”, yno jeszcze ważniejszo, bo przeca w śmietonce sie bydzie
              kompać.
              Jak staro mysz pedziała, tak tyz zrobiyła. Z samego rana poszła do pywnice z
              cołkom chormijom mysij bandy, tam kaj stoła maśniczka . Wskoczyła wezgiernie na
              nia, dżwigła korluszko i do śmietonki wskoczyła. Myszy zaroz: hura! niych
              żyje „Kleopatra”!
              Niy twała ta uciecha długo, ktoś zaczon ślazować po schodach do pywnice. Myszy
              zaroz zaczły piszczeć: Wyłaź „Kleopatro”! Gdoś idzie do pywnice! – i gibko sie
              po kątach pochowały. Była to Kasperczyno, kero prawie po ta maśniczka szła,
              żeby masła nadziałać.
              „Kleopatra” była tako niebowziynto przez te kompani, że ani nic niy słyszała i
              uciyc niy zdążyła. Ani sie niy spodzioła, jak sie w kuchni znojdła przi piecu.
              Jak gospodyni poszła po ryczka do lauby, to szprytno”Kleopatra” fuk z
              maśniczki, cołko śmietonkom oblepiono, prosto na "Albina". Kocur tam prawie
              społ po zolytach, ale sie zaroz łobudziył. Chocioż niy był głodny, ale mysz w
              śmietonce; tego jeszcze niy próbowoł. Drabko jom capnył pazurami i nim
              Kasperczyczka prziszła z ryczkom, rozdraszczył miło „Kleopatra” i z wielkim
              smakiym schrustoł.
              Tak to już jest, jak sie komu „Kokocigo mlyka” zachce!
              Z ksionżki Bogdana Dzierżawy "Z biegiem Rudy"
              (ciong dalszy w nastampnym numerze ...)

        • grafiti_lives Do kagana: "kto zaczal te wojne" 28.10.05, 20:34
          kaganowski napisał:
          > Zapominasz kto zaczal te wojne, i kto masowo hajlowal za Adolfem!

          Oczywiscie ze wiem kto zaczal wojne: SOCJALISCI !!!
          I wiem kto wypedzil Niemcow z ich ziemi i domow: SOCJALISCI !!!

          W Niemczech to byli National SOZIALISTISHE Arbeiter Partei a w Polsce to byla
          PZPR.

          Socjalizm, historycznie spowodowal wiele krzywdy narodom swiata i trzeba ten
          socjalistyczny sposob myslenia tepic, niezaleznie od tego gdzie ten socjalizm
          istnieje albo zaczyna istniec!
          • _czosnek_ Hamerykanskie wojny sa lepsze co? 28.10.05, 20:46
            Fajna dyskusja:
            moje majty przyjemniej smierdza niz wasze majty,
            bo moj smrod jest moj.

            Grafiti,
            Kazda forma fanatyzmu jest szkodliwa. Nawet wasza hamerykanska!
            No to chcialbym, aby ci fanatyku kiedys kutasa jakas wasza stara mina w Iraku
            urwala.
            Jak narazie cierpia tylka dzieci w Iraku, jak rowniez skazone waszym Atomem w
            Hiroshimie i Nagasaki, i popalone waszy cudnym Napalmem w Wietnamie.
            Peace and Freedom for every-one On the World!
            • grafiti_lives Re: Hamerykanskie wojny sa lepsze co? 29.10.05, 06:05
              _czosnek_ napisała:
              > Grafiti,
              > Kazda forma fanatyzmu jest szkodliwa. Nawet wasza hamerykanska!
              > Jak narazie cierpia tylka dzieci w Iraku, jak rowniez skazone waszym Atomem w
              > Hiroshimie i Nagasaki, i popalone waszy cudnym Napalmem w Wietnamie.
              > Peace and Freedom for every-one On the World!

              Czasem nie mozesz miec cwaniaku obydwa: Peace i Freedom. Bo o freedom trzeba
              walczyc z tymi ktorzy chca byc twoim dyktatorem. Czasami zaluje
              ze "hamerykanski fanatyzm" wyrwal takich chamow jak ty od Hitlera i Stalina bo
              ty na Freedom nie zaslugujesz.
              Ciekawe co ty mowisz twoim podworkowym gangsterom Polskim? Daj mi spokoj bo ja
              nie bede z toba walczyl? Ty zaslugujesz na odpowiednie dla ciebie traktowanie
              od nich: kopa w d_pe i odebranie twojego portfela.

              Co za idioci zyja w Polanezji! Nic dziwnego ze tyle lat po uzyskaniu "wolnosci"
              przez Polske, wy ciagle mocie komuchowych w rzadzie. Po prostu macie taki rzond
              na jaki sobie zaslugujecie!
              • kaganowski Re: Hamerykanskie wojny sa lepsze co? 29.10.05, 10:04
                Hitlera pokonal Stalin, na terenie ZSRR, Polski i Wschodnich Niemiec. USA
                przystapila do wojny z Hitlerem juz po klesce Niemiec pod Stalingradem...
          • kaganowski Re: Do kagana: "kto zaczal te wojne" 29.10.05, 10:02
            Socjalizm zas wymysli ZYD Marks. Zgadzasz sie tu w 100% z Hitlerem!
            • anna521 Re: Do kagana: "kto zaczal te wojne" 29.10.05, 10:11
              kaganowski napisał: "Socjalizm zas wymysli ZYD Marks."

              Dwa istotne punkty.
              Socjalizm wymyslili ludzie w Europie w 19. wieku. Marks okazal sie mistrzem w
              przezentacji pogladow, ktore wtedy "lataly w powietrzu".
              Co ma sprawa religii Marksa (nawet nie jestem pewna czy on byl religijnym
              Zydem) do Kapitalu? Znowu Ci anty-zydowskosc odbila?
              • bloodypolack Re: Do kagana: "kto zaczal te wojne" 30.10.05, 12:40
                Marx, choc mial brode godna najlepszego rabina, wypial sie na judaizm tylkiem,
                dlatego tez klepal biede i musial go (i jego zone i dzieci) przemyslowiec
                Engels utrzymywac... ciekawe jaki z tego mogl miec pozytek?
                • anna521 Re: Do kagana: "kto zaczal te wojne" 31.10.05, 00:57
                  bloodypolack,
                  Moze przemyslowiec Engels podzielil oburzenie moralne dziecka bankierow Marksa
                  z powodu biedy milionow ludzi, kiedy jego rodzina sobie dobrze zyla? A moze
                  przemyslowiec Engels chcial zablysnac z proznosci? Kto to moze wiedziec? Wazne,
                  ze obaj, i Marks i Engels, skanalizowali latajace w powietrzu niezadowolenie
                  milionow ludzi. Dzieki pracom tych dwoch udalo sie wymyslic lepsze rozwiazania
                  niz "drapiezny kapitalizm" i mielismy troche pokoju spolecznego.
                  Zdaje sie, ze znowu potrzebujemy kogos takiego jak ci dwaj; nie po to aby
                  traktowac taka osobe jak proroka (ach, ten idiotyczny determinizm historyczny),
                  ale po to aby zaczac myslec o czyms nowym. Przeciez ani John Gray ani Naomi
                  Klein nam tego nie podsuna...
                  • dekaganowski Re: Do kagana: "kto zaczal te wojne" 31.10.05, 09:23
                    Drugiego Marksa nie bedzie, jak nie bylo i nie bedzie drugiego Jezusa.
                    Przyjdzie ktos zupelnie inny, jak inny byl Mohamet w stosunku do Jezusa...
                • dekaganowski Re: Do kagana: "kto zaczal te wojne" 31.10.05, 09:22
                  Swiete slowa...
              • dekaganowski Re: Do kagana: "kto zaczal te wojne"? 30.10.05, 12:43
                1. Socjalizm istnial przed Marksem, jak maszyna parowa przed Wattem i parowoz
                przed Stephensonem. Ale dopiero Watt zbudowal pierwsza nowoczesna, praktyczna
                maszyne parowa, podobnie jak Stephenson zbudowal pierwszy nowoczesny, szybki i
                niezawodny parowoz. Marks byl zas tworca naukowego socjalizmu, czy sie to komus
                podoba, czy nie...
                2. Oczywista, ze Marks NIE byl religijnym Zydem, w sensie, ze nie wyznawal
                zadnej religii.
                3. Ile razy mam ci powtarzac, ze jestem filosemita, a tylko ANTYSYJONISTA?
                Uczciwy Zyd nie moze byc syjonista, stad potepiam tylko nieuczciwych Zydow-
                syjonistow... Do innych nic nie mam, lubie ich, a nawet podziwiam...
                • anna521 Re: Do kagana: "kto zaczal te wojne"? 31.10.05, 01:03
                  dekaganowski napisał: "jestem filosemita, a tylko ANTYSYJONISTA".

                  No to bardzo uwaznie czytaj swoje posty o Zydach zanim klikniesz na "wyslij".
                  Kim ja jestem aby zwracac Ci na to uwage? W koncu sam uczysz i wiesz jak wazne
                  sa slowa... Mozliwe, ze masz dobre intencje, ale nie przebierasz w slowach i
                  wychodzisz na anty-semite.
                  • dekaganowski Re: Do kagana: "kto zaczal te wojne"? 31.10.05, 09:25
                    Potemiam Zydow tylko za dwie rzeczy:
                    1. Lichwe, na ktorej sie wzbogacili i za
                    2. Syjonizm, ktory z robil z nich Nazistow konca XX i poczatku XXI wieku.
                    Czytaj uwaznie me posty. Zydow, ktorzy nie sa syjonistami i nie zyja z lichwy
                    nigdy nie potepialem!
    • anna521 Re: Odszkodowania dla Polski od Niemiec 29.10.05, 06:49
      Zgoda z rownouprawnieniem mniejszosci polskiej w Niemczech, nie w sprawie BMW
      na krzywego ryja, ale praw takich jakie przysluguja Niemcom w Polsce.
      Za to niezgodna z odszkodowaniami. Wedlug tej logiki, Rosjanie i Ukraincy
      mogliby domagac sie odszkodowan od nas, Chinczycy i ludzie w Indiach od
      Brytyjczykow, itd. Piecdziesiat czy piecset lat temu, co za roznica? Nakreca
      sie takimi zadaniami wariacka maszynke.
      • kaganowski Re: Odszkodowania dla Polski od Niemiec 29.10.05, 10:06
        Ludnosc bylych bytyjskich kolonii ma 100% prawo do odszkodowan. Polsce naleza
        sie zas odszkodowania od Niemiec, bo okupacja hitlerowska byla w Polsce
        wyjatkowo okrutna, i wyjatkowo okrutne bylo zniszczenie Warszawy przez Niemcow.
        Stad Niemcy powinni poniesc 100% kosztow odbudowy Polski, plus odszkodowanie za
        napad i straty moralne...
        • anna521 Re: Odszkodowania dla Polski od Niemiec 29.10.05, 10:17
          Tia,
          Niemcy z kolei wskaza, ze to brytyjskie polityki zmusily ich do niszczenia
          Polski. I tak bedziemy sie smazyc w piekielku zadan o odszkodowania zanim nie
          wysadzimy w powietrze calej naszej planety. Czasami warto dac se siana z
          partykularnymi pretensjami dla zachowania ogolnego pokoju.
          • bloodypolack Re: Odszkodowania dla Polski od Niemiec 30.10.05, 12:31
            skoro prawo nic juz nie znaczy, to przede wszystkim nalezy wycofac z uzytku
            zawod prawnika, ewentualnie zastapic prawnikow duzo tanszymi komputerami smile)
          • dekaganowski Re: Odszkodowania dla Polski od Niemiec 30.10.05, 12:38
            ??? Tu nie chodzi o sam fakt rozpoczecia wojny, bo rozne wojny w Europie
            bywaly, a i Polska tez czasem byla agresorem, np. nieudana wyprawa Pilsudskisa
            na Kijow, ktora o malo co nie skonczyla sie kolejna utrata niepodleglosci przez
            Polske. Tu chodzi o styl, w jakim Niemcy te wojne prowadzili: mordujac ludnosc
            cywilna i niszczac miasta, w tym Warszawe. A teraz zbierali datki na odbudowe
            Drezna, zanim sfinansowali odbudowe Warszawy. Cholera mnie bierze na ten caly
            zgnily zachod, co Niemcom, w nagrode za Auschwitz-Birkenau i zniszczenie
            Warszawy, odbudowuje, w tym za pieniadze POLSKICH podatnikow, ktore ida tez do
            kasy unijnej, Drezno... sad
            • anna521 Re: Odszkodowania dla Polski od Niemiec 31.10.05, 01:16
              dekaganowski napisał: "Cholera mnie bierze na ten caly zgnily zachod".

              Rozumiem oburzenie moralne, ale jeszcze bardziej rozumiem, ze zyjemy na
              wspolnej planecie. Nasze wzajemne pretensje maja moc skumulowania sie w
              wysadzeniu tej planety.
              Niemcy potrafili przekonac reszte Europy do potrzeby odbudowania Drezna
              tworzac "pozytywny" argument. My tworzymy "negatywny" argument. Zamiast sie
              denerwowac, nauczmy sie z tego przypadku jak przekonywac naszych sojusznikow i
              oponentow.

              Jako dwudziestolatka rozpoczelam wojne z moim szefem w pracy. Mialam "racje".
              Moi wspolpracownicy popierali mnie po cichu, ale ja domagalam sie od nich
              aktywnego poparcia. Stracilam robote. Jako trzydziestolatka, mialam
              zastrzezenia wobec pewnej polityki mojego departamentu. Moi wspolpracownicy
              lubili mnie, choc uwazali, ze nie mialam racji. Ja wygralam (kilka lat pozniej
              sama prowadzilam kampanie aby przywrocic stary "status quo"). Wniosek: nie
              zawsze ci co maja racje musza wygrac, w wygranej liczy sie sposob konstruowania
              argumentu.
              • dekaganowski Re: Odszkodowania dla Polski od Niemiec 31.10.05, 09:28
                OK! Przekonajmy wiec Niemcow, ze dla wlasnego dobra powinni zaczac pomagac
                Polsce i Polakom, zamiast psuc sobie "image" przez domaganie sie odszkodowan od
                swych wlasnch ofiar! I jak to pisze wszedzie: przyszlosci Polski nie widze na
                zachodzie Europy, a we wspolpracy z Chinami i India (i czesciowo tez z Rosja):
                krajami ktore maja przyszlosc, w odroznieniu od zgnilych moralnie i finansowo
                Stanow Zjednoczonych i Zachodu Europy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka