myszka785 30.11.05, 16:35 mieszkam w Irlandii Północnej i tu kobiety (miejscowe) są jakieś dziwne, np. taki widok: kobieta lat około 30 przychodzi do sklepu w dresie i w papilotach na głowie?... czy to normalne?... mogła jeszcze w szlafroku przyjść i w kapciach... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuzka71 Re: Czy to narmalny widok?... 30.11.05, 16:38 pasowalby do tego jeszcze full make up)) i szpony)pozdr.zuza Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 Re: Czy to narmalny widok?... 30.11.05, 16:49 może nie uwierzysz ale ta laska tak właśnie miała! makijaż i tipsy! )) pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: Czy to narmalny widok?... 30.11.05, 17:01 myszka785 napisała: > mieszkam w Irlandii Północnej i tu kobiety (miejscowe) są jakieś dziwne, np. > taki widok: kobieta lat około 30 przychodzi do sklepu w dresie i w papilotach > na głowie?... czy to normalne?... mogła jeszcze w szlafroku przyjść i w > kapciach... A, ze sie tak czepne ;o) Co w tym zlego? Mnie sie tam nie raz zdazylo w kapciach gdzies pojechac i dopiero na miejscu sie orientowalam co mam na nogach. Papilotow nie krece to nie wychodze tak na zewnatrz. Moj dziadek kiedys przyjechal na slub w kapciach i garniturze. Pewnie lepiej by dres do tych kapci mu pasowal ;o) No i co zlego w dresie? To na zakupy trzeba sie jakos specjalne stroic? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 do ma.pi 01.12.05, 16:23 ona się nie zapomniała, że ma papiloty... przyszła tak z premedytacją i wybierała jeszcze ozdoby do włosów... a dres to mi się kojarzy albo z uprawianiem sportu - czego ona napewno w tym momencie nie robiła, lub z "dresami"... nie mówię, że na zakupy trzeba iść w odświętnym ubraniu, ale dresy są kiczowate i niestety tutaj wszechobecne! Odpowiedz Link Zgłoś
jagienkaa Re: Czy to narmalny widok?... 30.11.05, 18:03 normalne - welcome to the UK nie zdziw się też że jak jest 0 stopni ludzie chodzą w japonkach, w krótkich rękawkach... Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mami Re: Czy to narmalny widok?... 30.11.05, 19:32 Jak bylam w ciazy z Danielkiem to zatrzasnelam przez przypadek drzwi wynoszac smieci. Musialam fajnie wygladac latajac po swojej ulicy w pizamie i na boso. Byla godzina z 13.00 i nikogo mieszkajaco w poblizu mnie nie bylo w domu, zalecialam az na koniec ulicy...a papiloty na glowie pan wpadajacych do sklepow na rogu po cos tam bawia mnie ale nie dziwia specjalnie. sugar Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 widziałam coś lepszego!!! :) 01.12.05, 16:26 już to poznałam w zeszłą zimę! lepsze jest to: kobita przyszła w styczniu do kościoła w jeansach, futrze i uwaga w klapkach z gołymi stopami... he he he Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: widziałam coś lepszego!!! :) 01.12.05, 16:30 myszka785 napisała: > już to poznałam w zeszłą zimę! > lepsze jest to: kobita przyszła w styczniu do kościoła w jeansach, futrze i > uwaga w klapkach z gołymi stopami... he he he E tam, w Kanadzie to normalka. Zima, -15 a kobita w sandalkach zasowa. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia799 Re: Czy to narmalny widok?... 30.11.05, 19:34 Kapcie i szlafrok jak najbardziej - polnocny Londyn, wizyta w pobliskim off licence poznym wieczorem ) Odpowiedz Link Zgłoś
bobby5 Re: Czy to narmalny widok?... 30.11.05, 20:22 nie rozumiem dlaczego okreslasz ta kabiete jako dziwna, tak jej pasowalo to wyszla, nikomu tym krzywdy nie robi, troche wiecej tolerancji, polakow w uk czesto mozna poznac po tym, ze na wszystkich sie patrza i komentuja glosno Odpowiedz Link Zgłoś
eballieu Re: Czy to narmalny widok?... 30.11.05, 21:04 Typowe - kiedy jestem w Belgii i wybiore sie o siodmej rano do wiejskiej piekarni kobitki drepacza w pizamach, na to maja zarzucone plaszczyki - latnie lub jesienno - zimowe Okolo 10 rano widok na wiejskiej ulicy zmienia sie. Pedza na rowerach kobitki z papilotami, ale juz w innym ubraniu niz pizama. Ach i wazne, jesli pada deszcz, to ukrywaja swoje papiloty pod folia, zawiazana pod broda. Staram sie wtedy omijac te kobitki z papilotami na glowie, bo nasz malenki dzieciak strasznie sie ich boi. Sa to zwykle starsze osoby, swiadczy to o tym, ze zwyczaj zamiera. Dobrze maja chlopy w tych wsiach. Wiedza kogo biora za kochanke Kobitki nic nie maja do ukrycia. Odpowiedz Link Zgłoś
edytais Re: Czy to narmalny widok?... 01.12.05, 03:07 Dlaczego to takie zle pojsc do sklepu w papilotach? Szkoda, ze w Polsce tak bardzo ludzie ogladaja sie na to co kto nosi, jak wyglada. W USA bardziej ludzie sa wyluzowani pod tym wzgledem i jest fajnie. Jak ktos chce sie stroic to sie stroi a jak ktos nie chce to nikt na niego dziko sie nie patrzy. Po pobycie w USA raz zbieralam sie na impreze w Polsce, no i mialam takie podgrzewane walki na glowie. Niestety potrzebny byl mi zmywacz do paznokci a moj sie skonczyl. Wtedy myslalam, ze szkoda, ze nie moge tak w trakcie zbierania sie wyskoczyc po cos co mi potrzebne. W USA to bym wyskoczyla do pobliskiego sklepu i wcale sie nikim nie przejmowala, bo nikt by sie na mnie nie gapil. Po zmywacz musialam wyslac siostre, dobrze, ze byla w poblizu Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Czy to narmalny widok?... 01.12.05, 05:28 edytais napisała: > W USA to bym wyskoczyla do > pobliskiego sklepu i wcale sie nikim nie przejmowala, bo nikt by sie na mnie ni > e > gapil. Po zmywacz musialam wyslac siostre, dobrze, ze byla w poblizu > Tak sobie dzisiaj rozmyslalam jak to tutaj (w USA) jest dobrze bo zlaozmy ze robie generalne swiateczne porzadki dwudniowe, spocona, nieuczesana i cala rozmemlana a tu jakiegos plynu zabraklo. Wsiadam do auta, jade na drugi koniec miasta do supermarketu i wracam z plynem po 10 min. A w Polsce musialabym sie wykapac, wyszminkowac i wypachnic, tylko po to zeby zrobic zakupy w sklepiku po drugiej stronie ulicy ))) Mnie sie tutaj zdarzylo pojechac na wesele w walkach, tzn. ubrana i umalowana walki walki sciagalam (a wlasciwie maz mi sciagal) w hotelowej windzie w drodze na sale zabaw ) i nikt nawet okiem nie mrugnal. Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: Czy to narmalny widok?... 01.12.05, 12:19 Ja mnieszkam w Irlandii i tutaj takie i inne dziwne widoki sa na porządku dziennym. Ale podoba mi się to. Nie trzeba sie stroic zeby wyskoczyc do sklepu czy z dzieckiem do szkoły. Nikt nie zwraca uwagi na to jak jesteś ubrana. Luz i swoboda. Chciałabym żeby kiedys w Polsce tak bylo. Zeby mozna było wyjśc na ulicę i nie czuć sie jak na wybiegu mody, gdzie każdemu wydaje sie że ma prawo na ocenianie twojego wyglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 luz, swoboda, tolerancja?... 01.12.05, 16:40 dla jednych to luz i swoboda, a dla mnie to wszystko kiczem jest i będzie... nie upieram się przy robieniu makijażu i strojeniu się w jakieś specjalne ciuchy, gdy się idzie po chleb na drugą stronę ulicy, ale czysto i schludnie wyglądać można, prawda? ktoś napisał, że jego dziecko boi się takich pań w papilotach... więc może lepiej oszczędzić dzieciom, i nie tylko im, takiego widoku?... ja staram się oszczędzić nawet mojego małżonka, a co dopiero sąsiadów czy obcych ludzi, np. w sklepie... porównałabym to z czyszczeniem i piłowaniem sobie paznokci w publicznym miejscu!!!... a jeżeli chodzi o tolerancyjność, o której ktoś tu wspomniał, to wydaje mi się, że to trochę za duże słowo dla takiej błachostki... tolerancyjność bardziej mi pasuje do religii, koloru skóry, itd. i dodam, że na tym punkcie nie jestem do nikogo uprzedzona! pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kulju Re: Czy to narmalny widok?... 01.12.05, 17:16 Kilka miesiecy na placu zabaw dziadek z dzieckiem przyszedl w pizamie )) i kapciach. Do widoku pizam przed domem juz sie przyzwyczailam, ale na placu zabaw to jeszcze nie. Mialam zrobic zdjecie, ale jakos glupio mi bylo... A swoja droga mnie podoba sie ten luz na zachodzie - zauwazylam, ze wychodzac nie maluje sie, nie stroje, a w Polsce rzeczywiscie przykladalam wieksza uwage i do stroju i do makijazu. Ale zdazylo mi sie pojsc "do miasta" w papilotach, bo mialam wieczorem impreze, a cos tam musialam kupic. Glupio mi bylo, bo kazdy sie ogladal. W Toronto nie obejrzalby sie pewnie nikt ) I to mi bardziej odpowiada. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tintaja Re: Czy to narmalny widok?... 01.12.05, 17:40 U mnie (poludniowo zachodni Londyn) w sobote rano mozna zauwazyc ludzi w pizamach i kapciach wysypujacych sie na chodnik ktorzy najpierw ustawiaja sie w kolejce zeby kupic parking ticket (od 9 platny) a potem szusem biegna do sklepiku na rogu po gazete Mi sie to akurat podoba i mam nadzieje ze kiedys tez sie przemoge. Tylko musze napierw pizame zakupic, bo nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
ewika-uk Re: Czy to narmalny widok?... 01.12.05, 23:42 a ja mysle ze stroj tej pani byl najzupelniej ok,czula sie w nim dobrze,a to chyba najwazniejsze..sama tak chodze,kiedy chce i gdzie chce i nie mysle zeby to kogos obchodzilo...to nie polska ze trzeba sie dostosowac do ludzi..bo cie obgadaja..zrobia to i tak, czy wyjdziesz w kostiumie od chanel czy w dresie...paskudny nawyk..ciesze sie ze mieszkam w uk Odpowiedz Link Zgłoś
dorrit Re: Czy to narmalny widok?... 02.12.05, 09:48 Ja nie uwazam, ze dresy sa kiczowate... no, chyba ze jakies rozowiutkie z zielonymi paskami czy cos w tym stylu. Kiczowatosc dresow ma, fakt, miejsce w Polsce (jeszcze chyba). Papiloty to juz troche co innego, ja tez tak nie wychodzilabym, ale nie zwracam uwagi, ze ktos inny je ma (guzik mnie to obchodzi) w sklepie pod domem. Odpowiedz Link Zgłoś
eballieu Re: Czy to narmalny widok?... 02.12.05, 12:24 Nie musialm wyjechac z Polski, aby nosic pizame na porannym spacerze z psem. Na pizame letni lub zimowy palszczyk w zaleznosci od pory roku. Tak robila moja mama, siostra, kiedy jeszcze mielismy psa. Wydaje mi sie, ze problem lezy gdzies w nas. A nie w kraju, w ktorym sie mieszka. Bycie soba to rzecz nieuwarunkowana miejscem zamieszkania. Jesli ktos wyksakuje do sklepu obok w pizamie rano po bultki, to dlatego ze tak lubi i to jego sprawa i ma gdzies to co pomysla - powiedza inni. Nie dlatego, ze mieszka pod ta czy inna szerokosci i dlugoscia geograficzna. Mzoan byc soba w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
agaimichalek Re: Czy to narmalny widok?... 02.12.05, 14:54 Pamietam,jak przyjechalam do Londynu tez bylam w szoku widzac takie sceny.Ale zaraz doszlo do mnie ,ze nikogo to nie obchodzi.I bardzo dobrze!Widzac na ulicy "dziwnie" ubrana osobe,mozna dostrzec mlode dziewczyny,ktore glupkowato sie usmiechaja-od razu wiadomo,ze sa z Polski. I mysle ,ze jednak ma to wiele wspolnego z tolerancja. Odpowiedz Link Zgłoś
beatak Re: Czy to narmalny widok?... 02.12.05, 16:02 A ja mysle, ze troche niektore z Was naskoczyly na Myszkę. Ona tylko pyta co o tym sadzicie. Nie wierze, ze nikt na nikogo nie spoglada, w okolicy gdzie mieszka. Same piszecie, ze ktos byl w pizamie tu czy owdzie, wiec takie rzeczy sie zauwaza i jednak czlowiek w pizamie kupujacy bilet czy gazete zwraca w jakims stopniu uwage innych. Mi to osobiscie nie przeszkadza. I chyba takie bylo pytanie Myszki. Jestem w UK od miesiaca, i w mojej malej angielskiej wiosce srednia wieku to 60 lat Do malej herbaciarni przychodza takie wlasnie babki - wypicowane, wymalowane, wyszminkowane i zakladaja noge na noge. I to jest urocze Uwielbiam ten klimat. A swoja droga, na pewno smieszniej wygladalaby ta babka jeszcze wlasnie w szlafroku. Cala ta sytuacja mysle, jest objawem naszej tolerancji Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 nie czuję, żeby ktoś na mnie naskoczył... 02.12.05, 17:40 każdy ma prawo do swojego zdania... ja tylko napisałam co zobaczyłam i co o tym pomyślałam... a tak przy okazji to ta pani nie przyszła rano po chleb do sklepiku pod domem, tylko po 2 po południu do sklepu w centrum 5 tyś. miasteczka!!! pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mami Re: nie czuję, żeby ktoś na mnie naskoczył... 03.12.05, 12:15 Moze dla tej kobitki czternasta to rano? Dla mnie rano to 4.30.. a 12.00 to srodek dnia..czas jest rzecza wzgledna Lokowki na glowie w miejscu publicznym albo sie nosi albo nie - niezaleznie od godziny. sugar Odpowiedz Link Zgłoś
kingamamaemilki a je regularnie wychodze z psem 04.12.05, 17:40 pozno lub rano naokolo domu na spacerek w pizamie i szlafroku lub plaszczu - zalezy od pory roku. I mi po prostu wisi. Co do Twojego stosunku do takich wypadow, czy do sklepu w walkach - no jest to normalne na zachodzie - luz, ile razy ja wyszlam do sklepu z mokra glowa, w walkach velcro, w klapkach domowych bo trzeba cos nagle kupic, a czlowiek sie szykuje do wyjscia. na extra okazne ja uzeduje w walkach od rana do wieczora i nikogo to nie razi, zreszta nie jestem jedyna w okolicy (Kanada) pracowalam w bardzo ekskulzywniej dzielnicy swego czasu i nikogo nie razilo czy jakas kobieta idzie sobie w walkach, papierowych klapkach po pedicure, czy facet rano po ranna kawe w pizamie i plaszczy jesiennym. Widocznie ludzie w tym kraju (wlacznie ze mna) maja inne rzeczy na glowie niz sie przejmowac takimi blachostkami. W Polsce bylam przez 2 miesiace ostatnio i nie da sie nawet po chleb wyjsc bez calej "zbroi" - bo przeciez kazdy Polak MUSI wypowiedziec swoja opinie i to glosno na temat dresow na ulicy. Bardzo to egzotyczny kraj, gdzie opinia publiczna jest tak karcaca dla ubioru, a normalne jest to jak dzieci dostaja po lbach na ulicy. byc moze dlatego jezdze tam raz na 8 lat, i tyle wystarcza. Acha, po czym poznac polska matke w sklepie - po ryczacym dziecku i wrzeszczacej matce - i to jest powod do krytyki ogladania sie i do wytykania palcami, a nie czyjes tam walki w centrum (hej moze ona akurat tam mieszcka, albo wyskoczyla od fryzjera) gratuluje Ci ze masz dosc czasu aby zajmowac sie takimi blachostkami, . pozdrawiam, Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mami Re: a je regularnie wychodze z psem 04.12.05, 22:18 Ja tez biegam namietnie z mokra glowa...w Polsce mysle, ze by sie ludzie w czolo pukali. sugar Odpowiedz Link Zgłoś
gosiash ryczace dziecko 05.12.05, 01:55 Co do ryczacego dziecka dostajacego po lbie w Polsce, to troche jest to przesada. Tak samo jak w UK sa kobiety dobrze ubrane i tzw. dresiary, tak samo w Polsce sa dobre i zle matki. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 dziękuję! :) 05.12.05, 17:23 nie narzekam, czasu mam sporo i dla siebie, i dla swojego dziecka, które nie ryczy w sklepach wniebogłosy, a i ja głos trzymam na wodzy i nie krzyczę - nawet w domu! a zadbana lubię być, a jakoś nie muszę z tego powodu w wałkach do sklepu chodzić... a jak Polska i Polacy tacy żli to czemu nie oddać paszpotu polskiego i wcale nie jeżdzić?... po co się masz "raz na 8 lat" stresować?... Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mami Re: to było do kingamamaemilki! 05.12.05, 19:58 No a jak Irlandia taka zla to sio ....nie ma sie co denerwowac...tak sobie tylko plotkuejmy. Niektorych poostow do serca sie nie bierze.... sugar Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 Re: to było do kingamamaemilki! 05.12.05, 22:03 ja nie napisałam, że Irlandia zła... taki ubiór i papiloty skrytykowałabym również będąc w Polsce... niektórym pobyt za granicą za bardzo uderzył do głowy i Polska jest dla nich "be", jak jest "be" to po co tam jeżdżą?... ja pojechałam za granicę, bo mąż dostał tu dobrą pracę, ale nie wywyższam się z tego powodu, że nam się lepiej powodzi niż tym co zostali w kraju... w Polsce też nie było nam łatwo... ale jak szybko nam się poprawiło, tak szybko może się pogorszyć, bo człowiek nie zna dnia ani godziny... i nie psioczymy na Polskę, mało tego chcemy do kraju za jakiś czas wrócić... a Ci co się mądrzą i Polska jest dla nich "be" niech wezmą pod uwagę, że może kiedyś im się tak życie ułożyć, że z podwiniętym ogonem będą wracać tam gdzie każdy się interesuje jak kto jest ubrany itd., do Polski właśnie!!! pozdrawiam! szczerze mówiąc nie zdenerwowałam się za bardzo, są gorsze rzeczy, które mogłyby mnie wyprowadzić z równowagi... może chciałam podgrzać atmosferę tym postem i chyba mi się to troszkę udało, prawda?... )) Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mami Re: to było do kingamamaemilki! 05.12.05, 22:10 ejjj..Polska nie jest 'be'. Niektore polskie madrosci sa 'be ' i tyle...angielskie tez bywaja 'be' i coz z tego. Tak jak i kobitki w sandalkach na bosaka w styczniu mnie rozluzniaja (ale jak im wygodnie to niech sobie tak nosza) tak samo i moja mama, ktora zaklada czapke na glowe wystawiajac garnek na balkon w zimie (3 sekundy?) bo dostanie grypy lub zapalenia krtani (tez niech sobie wklada jak jej dobrze). A ze tematy odbiegaja od oryginalnego pytania w poscie..normalka... sugar Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.brzeska Re: to było do kingamamaemilki! 05.12.05, 20:12 Jesli miala na sobie aksamitny, blado-rozowy dres, z szerokimi nogawkami, lekko opuszczony na biodrach to byla bardzo trendy Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 :) 05.12.05, 22:05 dla jednych trendy dla innych obciach, he he... są gusta i guściki! Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: to było do kingamamaemilki! 06.12.05, 04:57 natalia.brzeska napisała: > > Jesli miala na sobie aksamitny, blado-rozowy dres, z szerokimi nogawkami, lekko > > opuszczony na biodrach to byla bardzo trendy U nas welur juz nie modny ) Ale za to mam nowe dresy boot cut niebieskie z lamowka z "diamencikow" ) Ach jakie sa wygodne! Odpowiedz Link Zgłoś
kingamamaemilki a co ty sie tak od razy denerwujesz??? 06.12.05, 17:42 wyrazam swoja opinie (jak kazdy Polak), a na to czy POlska jest "be" to chyba za szybko mnie krytukujesz, nie majac pojecia o czym mowisz. pa, Kinga p.s. usmialam sie troche dzis. p.p.s. jestem poza krajem ponad 16 lat i jakos nalepke PL jeszcze mam na samochodzie., ) watpie czy to jest w ramach wywyzszania. A co do stopy zyciowej w POlsce w jakiej sie wychowalam, to bardzo malo ludzi zyje tak dobrze jak ja tam zylam - to mozesz traktowac jako wywyzszanie. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 Re: a co ty sie tak od razy denerwujesz??? 06.12.05, 21:27 cieszę się, że Ci humor dopisuje... dyskusja niestety przycichła..., trzeba będzie znowu coś prowokacyjnego napisać... pozdro! pa Odpowiedz Link Zgłoś