Gość: Mis
IP: *.physik.uni-ulm.de
12.05.01, 18:45
Nowa ustawa o obywatelstwie powoluje sie na zgodnosc z
Europejska
Konwencja o Obywatelstwie. Wydaje sie byc otwarta na
problemy
repatriacji tych ktorzy utracili przywilej
zamieszkiwania terytorium
Rzyczypospolitej z powodu dzialan wojenny Fszystwoskich
Niemiec i Zwiazku Sovieckiego. Jednak paradoksalnie
wydaje sie jeszcze bardziej
Stalinowska niz te z 1967 i 1951 roku.
Nawet w PRL obywatelstwa mozna bylo sie pozbyc np.
dzialajac na szkode
Polskej Rzeczypospolitej Ludowej,
Dzisiaj 10 lat po jako takim odzyskaniu Niepodleglosci
nadal obywatelstwem
sie straszy.
Z oczywistego faktu,ze obecnie wiekszosc wnioskow o
zrzeczenie bedzie motywowana wzgledami finasowymi i
checia uprosczenia statusu prawnego, robi sie
wydarznie,
ktore koniecznie musi interesewoac Prezydenta
Rzeczypospolitej.
Wszyscy obywatele maje te same prawa i obowiazki. To
dobrze, ale
czy znaczy to, ze obywatel obcego kraju musi byc
dyskryminowany
na terytorium Rzeczypospoliej tylko dlatego, ze ma
polskie pochodzie.
Czyja decyzja, bedzie pozbawiony opieki Konsularnej
wlasnego
kraju.
Ostrzegam, ze Krolestwo Szwecji zada zaswiadczenia o
pozwoleniu
na zrzeczenie sie polskiego obywatelstwa.
Ktore kraje zaczna do tego stopnia lamac prawa
czlowieka ?
Ustawa w obecnej w formie jest tylko znacznie
uproszczona i
jescze bardziej represyjna (sic!!!) wersja prawa
Stalinowskiego.
Nie zapominajmy podstawowej rzeczy.
Ustawa nie moze wywolywac szkod finansowych, USA to nie
Polska, a Polska to nie Ukraina.