Dodaj do ulubionych

Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listopada

12.11.02, 16:22
Hej, witam wszystkich krajanów poza granicami Polski :o)

Naszła mnie taka refleksja związana z wczorajszym Świętem Niepodległości w
Polsce - mianowicie chodzi mi o rozumienie pojęć Ojczyzna, patriotyzm.

Ciekawi mnie, czy czujecie "mrowienie w okolicach serca", kiedy słyszycie lub
sami mówicie "Polska, moja Ojczyzna". Czy patriotyzm jeszcze się w Was tli?
Czy kiedykolwiek żałowaliście tego, ze wyjechaliście z Polski (chodzi mi o
aspekt nie ekonomiczny, ale czysto psychologiczny).

Będę wdzięczny za poważne odpowiedzi smile
Obserwuj wątek
    • Gość: --Michal Powaznie to zapytaj Reki Boskiej! IP: *.tiaa-cref.org 12.11.02, 16:27
      tomaszek00 napisał:
      [...]
      > Będę wdzięczny za poważne odpowiedzi smile

      Ona nam tu kiedys tak pieknie sprawe wylozyla! No dalej Reko!
    • nexus7 Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo 12.11.02, 16:35
      Absolutnie nie zaluje ! I nie mam zamiaru wracac. Patriota mozna byc rowniez
      poza granicami Polski.
      6 lat temu, kiedy wyjechalem, brakowalo mi polskiej ksiazki, prasy, rozmow z
      rodakami. W tej chwili, z pomoca internetu mam to wszystko "na wyciagniecie
      reki" gdziekolwiek bym na swiecie nie byl. A zyje sie na Zachodzie duzo latwiej
      i przyjemniej.
      • tomaszek00 Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo 12.11.02, 18:30
        Hej, nexus7 :o)

        dzięki za odpowiedź.

        Wyjechałeś, bo praca, bo rodzina, czy jak? Co było powodem?
        I co rozumiesz pod pojęciem łatwiej i przyjemniej? Czy chodzi Ci o urzędników,
        z którymi spotykasz się przy załatwianiu codziennych spraw, a oni są
        uśmiechnięci i pozytywnie nastawieni do Twojej sprawy? Czy może masz na myśli
        polityków - ale chyba oszołomów w polityce nie brakuje w żadnym kraju... Czy
        raczej sprawy ekonomiczne - że więcej się zarabia przy takich samych cenach i
        dlatego łatwiej?

        Aha - i jak się objawia Twój patriotyzm, tam gdzie mieszkasz? Czy przedstawiasz
        Polskę z dobrej strony? Zachęcasz do odwiedzin naszego pięknego kraju?

        Ale pytań mi się sypnęło...

        Zdrówka :o)
        • nexus7 Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo 13.11.02, 10:46
          > Wyjechałeś, bo praca, bo rodzina, czy jak? Co było powodem?
          > I co rozumiesz pod pojęciem łatwiej i przyjemniej? Czy chodzi Ci o
          urzędników,
          > z którymi spotykasz się przy załatwianiu codziennych spraw, a oni są
          > uśmiechnięci i pozytywnie nastawieni do Twojej sprawy? Czy może masz na myśli
          > polityków - ale chyba oszołomów w polityce nie brakuje w żadnym kraju... Czy
          > raczej sprawy ekonomiczne - że więcej się zarabia przy takich samych cenach i
          > dlatego łatwiej?
          >
          > Aha - i jak się objawia Twój patriotyzm, tam gdzie mieszkasz? Czy
          przedstawiasz
          >
          > Polskę z dobrej strony? Zachęcasz do odwiedzin naszego pięknego kraju?
          >

          Wyjechalem, bo znalazlem prace na Zachodzie.

          Powod byl taki, ze nie chcialem mieszkac w Polsce (patriota ??)

          Zyje sie latwiej i przyjemniej poniewaz w kraju, w ktorym teraz mieszkam:
          - obywatelowi sie wierzy
          - w urzedzie bylem jeden raz, reszte spraw zalatwiam przez telefon albo na
          poczcie
          - policja jest po to, zeby pomagac i cieszy sie szacunkiem
          - ludzie na okolo sa zadowoleni i usmiechnieci
          - nie boje sie wyjsc po zmroku na ulice
          - w pracy szanuja mnie za to co potrafie
          - gospodarka jest stabilna
          - nikt nie traktuje mnie inaczej (gorzej) dlatego ze jestem obcokrajowcem

          Staram sie osobistym przykladem pracowac na opinie Polski. Nie jest to bardzo
          latwe, bo wielu rodakow robi co moze, zeby te opinie popsuc.

          Pozdrawiam
          • _tomaszek Re: Czy żałujecie wyjazdu - do nexus7 13.11.02, 13:32
            Hej :o)

            > Wyjechalem, bo znalazlem prace na Zachodzie.
            > Powod byl taki, ze nie chcialem mieszkac w Polsce (patriota ??)
            A jednak praca... połączona z niechęcią... No cóż, oczywiście nie będę Cię
            krytykował ani chwalił, takie jest życie. Każdy sam dokonuje wyborów.
            >
            > Zyje sie latwiej i przyjemniej poniewaz w kraju, w ktorym teraz mieszkam:
            > - obywatelowi sie wierzy
            oczywiście przykro jest, gdy władza każdego trakuje jak potencjalnego
            złodzieja, oszusta, jak ciągle trzeba udowadniać, że nie jest się wielbłądem.
            Ale czy mimo wszystko nie jest to satysfakcja, jak się udaje godnie żyć, nawet
            w takiej obłądkanej rzeczywistości?

            > - w urzedzie bylem jeden raz, reszte spraw zalatwiam przez telefon albo na
            > poczcie
            teraz o wiele milej załatwia się sprawy w urzędzie (niestety, czasami trzeba
            się pofatygować), im mniejsza miejscowość, czy gmina. Ja się niedawno
            przeniosłem z Woli do Wilanowa i byłem miło zaskoczony :o)

            > - policja jest po to, zeby pomagac i cieszy sie szacunkiem
            na to trzeba pracować latami, nie wystarczy przemalować "Mi" na "Po".

            > - ludzie na okolo sa zadowoleni i usmiechnieci
            no tu jest problem, bo stereotyp Polaka jest taki, że zawsze narzeka, jak go
            zapytasz "Co słychać", będzie narzekał, no cóż, historia zostawia piętno i mało
            kto jest zainteresowany poprawą, zadowoleniem i uśmiechem.

            > - nie boje sie wyjsc po zmroku na ulice
            Oj, chyba lekka przesada, w każdym kraju są przestępcy, można zaliczyć kijem w
            łeb, chyba że jest się facetem 2 m i 120 kg żywej wagi o grubym karku.

            > - w pracy szanuja mnie za to co potrafie
            w tej kwestii też miałem szczęście...

            > - gospodarka jest stabilna
            Czy wiesz, że teraz USD i EURO spadają wobez złotówki, mimo, że gospodarka
            nasza jest w opłakanym stanie? A na horyzoncie Argentyna...

            > - nikt nie traktuje mnie inaczej (gorzej) dlatego ze jestem obcokrajowcem
            To masz dobrze...

            Ten Twój kraj, tak na marginesie, jawi się jak wspaniały raj dla człowieka, żyć
            nie umierać, czy naprawdę nie ma żadnych trosk, zmartwień? To nie dziwię się,
            że nie chcesz nam go zdradzić, boby wszyscy tam pojechali :o)

            Zdrówka :o)
            • nexus7 Re: Czy żałujecie wyjazdu - do nexus7 13.11.02, 14:03
              _tomaszek napisał:

              > Hej :o)
              >
              > > Wyjechalem, bo znalazlem prace na Zachodzie.
              > > Powod byl taki, ze nie chcialem mieszkac w Polsce (patriota ??)
              > A jednak praca... połączona z niechęcią... No cóż, oczywiście nie będę Cię
              > krytykował ani chwalił, takie jest życie. Każdy sam dokonuje wyborów.

              ja ze swojego jestem bardzo zadwolony

              > > Zyje sie latwiej i przyjemniej poniewaz w kraju, w ktorym teraz mieszkam:
              > > - obywatelowi sie wierzy
              > oczywiście przykro jest, gdy władza każdego trakuje jak potencjalnego
              > złodzieja, oszusta, jak ciągle trzeba udowadniać, że nie jest się wielbłądem.
              > Ale czy mimo wszystko nie jest to satysfakcja, jak się udaje godnie żyć,
              nawet
              > w takiej obłądkanej rzeczywistości?

              Nie, jesli nie jest sie zlodziejem i oszustem to nikt nie zasluguje na takie
              traktowanie

              > > - w urzedzie bylem jeden raz, reszte spraw zalatwiam przez telefon albo na
              >
              > > poczcie
              > teraz o wiele milej załatwia się sprawy w urzędzie (niestety, czasami trzeba
              > się pofatygować), im mniejsza miejscowość, czy gmina. Ja się niedawno
              > przeniosłem z Woli do Wilanowa i byłem miło zaskoczony :o)

              gratuluje

              > > - policja jest po to, zeby pomagac i cieszy sie szacunkiem
              > na to trzeba pracować latami, nie wystarczy przemalować "Mi" na "Po".

              tu sie zgadzamy

              > > - ludzie na okolo sa zadowoleni i usmiechnieci
              > no tu jest problem, bo stereotyp Polaka jest taki, że zawsze narzeka, jak go
              > zapytasz "Co słychać", będzie narzekał, no cóż, historia zostawia piętno i
              mało
              >
              > kto jest zainteresowany poprawą, zadowoleniem i uśmiechem.

              nie, zaszlosci historyczne nie sa tu wymowka

              > > - nie boje sie wyjsc po zmroku na ulice
              > Oj, chyba lekka przesada, w każdym kraju są przestępcy, można zaliczyć kijem
              w
              > łeb, chyba że jest się facetem 2 m i 120 kg żywej wagi o grubym karku.

              przestepcy sa oczywiscie, grubego karku nie mam a mimo to sie nie boje, inna
              atmosfera

              > > - w pracy szanuja mnie za to co potrafie
              > w tej kwestii też miałem szczęście...

              znow gratulacje

              > > - gospodarka jest stabilna
              > Czy wiesz, że teraz USD i EURO spadają wobez złotówki, mimo, że gospodarka
              > nasza jest w opłakanym stanie? A na horyzoncie Argentyna...

              wiem

              > > - nikt nie traktuje mnie inaczej (gorzej) dlatego ze jestem obcokrajowcem
              > To masz dobrze...

              nie narzekam

              > Ten Twój kraj, tak na marginesie, jawi się jak wspaniały raj dla człowieka,
              żyć
              >
              > nie umierać, czy naprawdę nie ma żadnych trosk, zmartwień? To nie dziwię się,
              > że nie chcesz nam go zdradzić, boby wszyscy tam pojechali :o)

              UK, zapraszam, jesli tylko potrafisz znalezc dobra prace to bedzi Ci tu na
              pewno dobrze

              > Zdrówka :o)

              Pozdrawiam
              • _tomaszek Re: Czy żałujecie wyjazdu - do nexus7 14.11.02, 15:35
                Hej :o)

                > ja ze swojego jestem bardzo zadwolony
                gratuluję, ściskam grabę

                > nikt nie zasluguje na takie traktowanie
                OK, nie będę się kłócił, oczywiście, że nie, ale co zrobisz, jakoś Naród takich
                przedstawicieli wybiera, którzy potem go tak traktują. Smutne :o(

                > gratuluje
                Dziękuję :o)

                > tu sie zgadzamy
                już nie jest źle, może okaże się, że mamy wiele wspólnego

                > nie, zaszlosci historyczne nie sa tu wymowka
                OK, ja nie narzekam, a za innych nie będę świecić oczami

                > znow gratulacje
                znów podziękowania...

                > wiem
                to dobrze :o)

                > nie narzekam
                to dobrze :o)

                > UK, zapraszam, jesli tylko potrafisz znalezc dobra prace to bedzie Ci tu na
                > pewno dobrze
                ano tak, jeden z droższych krajów Europy... byłem tylko 2 dni służbowo i nie
                miałem okazji, żeby się dokładnie przyjrzeć, ale mam zamiar...

                Zdrówka :o)
    • uscitizen Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo 12.11.02, 17:31
      tomaszek00 napisał:

      > Hej, witam wszystkich krajanów poza granicami Polski :o)

      > HEJA !

      > Naszła mnie taka refleksja związana z wczorajszym Świętem Niepodległości w
      > Polsce - mianowicie chodzi mi o rozumienie pojęć Ojczyzna, patriotyzm.
      >
      > Ciekawi mnie, czy czujecie "mrowienie w okolicach serca"
      NIE
      , kiedy słyszycie lub
      > sami mówicie "Polska, moja Ojczyzna".

      NIE MOWIE TAK

      Czy patriotyzm jeszcze się w Was tli?

      NIE

      > Czy kiedykolwiek żałowaliście tego, ze wyjechaliście z Polski (chodzi mi o
      > aspekt nie ekonomiczny, ale czysto psychologiczny).

      NIE, NIGDY !


      >
      > Będę wdzięczny za poważne odpowiedzi smile
    • Gość: mister Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo IP: PROXY* / 145.4.198.* 12.11.02, 18:00
      nie widze wiekszej roznicy (jako warszawiak) - czy mieszkam w Utrechcie, czy w
      Szczecinie. W przeciagu paru godzin jestem w Pl, wiec za czym tesknic ?
      Jestesmy przeciez Europejczykami do cholery...
      • ro-bert Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo 12.11.02, 18:05
        O dupa! A ja myslalem, ze Szczecin ciagle jeszcze w Polsce sie znajduje!
      • Gość: A27 Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo IP: *.proxy.aol.com 13.11.02, 10:44
        Oczywiscie ze zaluje-co za glupie pytanie!
    • Gość: dorota uwaga, dziecko specjalnej troski zabłąkało się na IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.02, 18:20
      forze. Uprasza się opiekunów o odbiór Tomaszka w Biurze Rzeczy Znalezionych.
      • Gość: Marek Re: uwaga, dziecko specjalnej troski zabłąkało si IP: 24.83.56.* 12.11.02, 19:01
        Tomaszek-Calkiem szczerze NIGDY nie zalowalem(mieszkam na emigracji ponad
        17lat)....A teraz bym chcial zadac to samo pytanie Polakom w Polsce(szczerze)
        ilu gdyby moglo teraz wyjechac-wyjechalo by?...Cos na ten temat wiem bylem w
        Polsce na wizycie (w pazdzierniku).Pozdrowionka Marek-Canada.
        • uscitizen Re: uwaga, dziecko specjalnej troski zabłąkało si 12.11.02, 19:12
          A teraz bym chcial zadac to samo pytanie Polakom w Polsce(szczerze)
          > ilu gdyby moglo teraz wyjechac-wyjechalo by?

          Pomoge Ci troche.
          Na loterie wizowa DV-2004 wplynelo 6 000 000 zgloszen wyslanych z Polski.
          Polska liczy 38 000 000 ludzi.
          Odrzuc starcow, dzieci, komunistow-socjaldemokratow i ich rodziny.
          Zostanie Ci, powiedzmy, 20 000 000 ludzi.
          Z prostego dzielenia- co ktory chce wyjechac?
          • Gość: agata polska ....a ja tesknie IP: *.gdl.megared.net.mx 13.11.02, 03:13
            hey Tomku . Jestem 15 lat poza granicami Polski i tesknie ... wydaje mi sie ze
            duzo zalezy od tego jaka POlske sie zostawilo . Moja Polska to moje kochane
            miasteczko , kochajacy rodzice i przyjaciele .
            Wyjechalam poniewaz moj maz jest obcokrajowcem i tutaj pracuje . A do w POlsce
            jestem co roku chociaz mam dosyc daleko ... i za kazdym razem marze aby zostac
            i cieszyc sie widzac mojego synka z dziadkami i chodzacego do tej samej szkoly
            co ja chodzilam . Marzenia .
            agata
            • _tomaszek Re: polska ....a ja tesknie - do agaty 13.11.02, 11:14
              Hej :o)
              > Jestem 15 lat poza granicami Polski i tesknie ...
              Miło mi Agato, że znalazłaś się jedna tęskniąca w tym towarzystwie
              zadowolonych,

              > Moja Polska to moje kochane miasteczko , kochajacy rodzice i przyjaciele .
              I to chyba była Twoja "Ojczyzna" i pewnie do niej tęsknisz. Ten obrazek
              pozostanie w Twojej pamięci do końca życia, jak rzeka Niemen Mickiewiczowi...

              > Wyjechalam poniewaz moj maz jest obcokrajowcem i tutaj pracuje .
              I dlatego masz normalne reakcje i tęsknisz :o)

              > i marze aby zostac i cieszyc sie widzac mojego synka z dziadkami
              Rozumiem Cię, łap każdą taką chwilę, bo to jest w życiu najważniejsze, by być
              szczęśliwym takimi momentami, chwile szczęśliwe pozostają na długo w naszej
              pamięci i podtrzymują ją przed zawałem codzienności. :o)

              Zdrówka :o)
          • _tomaszek co do loterii wizowej w USA 13.11.02, 11:14
            > Pomoge Ci troche.
            > Na loterie wizowa DV-2004 wplynelo 6 000 000 zgloszen wyslanych z Polski.
            > Polska liczy 38 000 000 ludzi.
            > Odrzuc starcow, dzieci, komunistow-socjaldemokratow i ich rodziny.
            > Zostanie Ci, powiedzmy, 20 000 000 ludzi.
            > Z prostego dzielenia- co ktory chce wyjechac?

            Czy jedna osoba może wysłać kilka zgłoszeń, żeby zwiększyć swoje szanse?

            Czy wiesz, kto wysyła te zgłoszenia? Moim zdaniem głównie ludzie zbajerowani
            przez pośredników z USA, którzy na tym jeszcze zarabiają, ludzie bez żadnego
            wykształcenia, którzy marzą o "raju" w Stanach, bo takie opinie słyszeli,
            ludzie, którzy myślą, że po przyjeździe czeka na nich dom z ogródkiem, samochód
            i miła praca. Nie sądzę, żeby ludzie z wyższym wykształceniem, tacy, którzy nie
            mają problemu ze znalezieniem pracy w Polsce lub w Europie pchali się do USA.

            Nie obraź się, ale teraz nawet z wysoką nagrodą nie pojechałbym do USA, miłe mi
            jeszcze poczucie bezpieczeństwa.

            Zdrówka :o)
            • Gość: sears Nie zaluje ale tesknie. IP: NTPROXY* / 170.118.157.* 13.11.02, 15:09
              Tomaszek, moglbys mi wytlumaczyc ten ostry krytycyzm ludzi "bez wyksztalcenia"
              jaki ostatnio widze na roznych forums? Przeciez to sa Polacy. Przeciez
              dostali takie wyksztalcenie jake Polska im umozliwila. Z jakiegos powodu sa
              zawsze ostro krytykowani za to ze chca wyemigrowac albo glosuja tak a nie
              inaczej. Przeciez tylko 10% spoleczenstwa ma wyksztalcenie wyzsze.

              A na temat. Wyjechalem 15cie lat temu. W Polsce jestem zadko - 3 razy w
              ciagu 15tu lat, i moze dlatego ciagle tesknie. Nie zaluje jednak wyjazdu.
              Z "lapowkarstwa" bylem slaby i zawsze brzydzilo mnie. Tutaj moge sie bez tego
              obejsc.

              Pozdrawiam.

              Darek
              • _tomaszek Re: Nie zaluje ale tesknie. - do Darka 14.11.02, 15:35
                Hej sears :o)

                > ostry krytycyzm ludzi "bez wyksztalcenia"
                Sorry, sears, że tak to odbierasz, ale faktem jest, że czasem tak coś napiszę,
                że na to wychodzi. Nie chodzi mi o ludzi bez edukacji, tylko o tę część
                społeczeństwa, która nie potrafi uczyć się nawet na własnych błędach (no tak,
                teraz mi się przypomniały słowa poety, że "Polak i przed szkodą i po szkodzie
                głupi"). Sorry, ale nie potrafię zrozumieć, jak ktoś nie pamięta tego, co się w
                Polsce działo przez prawie 50 lat po wojnie i nadal z uporem głosuje ciągle na
                tych samych... (a niech tam, nazwijmy ich fantazyjnie...) polityków.

                > sa zawsze ostro krytykowani za to ze chca wyemigrowac
                nie krytykuję ich za to, że chcą wyjechać, ale za to, jak chcą wyjechać. liczą
                na loterie wizową w USA, wyjeżdżają nie znając ani słowa w obcym języku, liczą
                nie na siebie, a na pomoc socjalną w tym drugim kraju.

                > Przeciez tylko 10% spoleczenstwa ma wyksztalcenie wyzsze.
                a to chyba też jest smutne, że tak mało (o ile dobrze pamiętam, to 7%)

                > Z "lapowkarstwa" bylem slaby i zawsze brzydzilo mnie. Tutaj moge sie bez
                tego obejsc.
                Może nie uwierzysz, ale ja też jestem słaby i nie daję. Fakt, życie mam
                trudniejsze, ale mogę każdemu spojrzeć w oczy.

                Zdrówka :o)
            • uscitizen Re: co do loterii wizowej w USA 13.11.02, 15:39
              _tomaszek napisał:

              > > Pomoge Ci troche.
              > > Na loterie wizowa DV-2004 wplynelo 6 000 000 zgloszen wyslanych z Polski.
              > > Polska liczy 38 000 000 ludzi.
              > > Odrzuc starcow, dzieci, komunistow-socjaldemokratow i ich rodziny.
              > > Zostanie Ci, powiedzmy, 20 000 000 ludzi.
              > > Z prostego dzielenia- co ktory chce wyjechac?
              >
              > Czy jedna osoba może wysłać kilka zgłoszeń, żeby zwiększyć swoje szanse?
              >
              > Czy wiesz, kto wysyła te zgłoszenia? Moim zdaniem głównie ludzie zbajerowani
              > przez pośredników z USA,

              A MOZE ZNASZ JAKIEGOS Z TYCH POSREDNIKOW Z USA? CHETNIE BYM NAWIAZAL KONTAKT,
              BY POPYTAC KTO JEST ICH KLIENTAMI...JAK IM SIE UDALO ZBAJEROWAC 6 MILIONOW
              LUDZI ?


              > Nie obraź się, ale teraz nawet z wysoką nagrodą nie pojechałbym do USA, miłe
              mi
              >
              > jeszcze poczucie bezpieczeństwa.
              TO BARDZO DOBRZE. NA RAZIE NIE PRZEWIDUJEMY NAGROZ ZA WYJAZD DO USA, ALE PEWNIE
              W MIARE ROSNACEGO DOBROBYTU W POLSCE I INNYCH KRAJACH PO KOMUNISTYCZNYCH, I DO
              TEGO KIEDYS DOJDZIE.
              >
              > Zdrówka :o)
              • _tomaszek Re: co do loterii wizowej w USA 14.11.02, 15:35
                Hej :o)

                > A MOZE ZNASZ JAKIEGOS Z TYCH POSREDNIKOW Z USA? CHETNIE BYM NAWIAZAL KONTAKT,
                > BY POPYTAC KTO JEST ICH KLIENTAMI...JAK IM SIE UDALO ZBAJEROWAC 6 MILIONOW
                > LUDZI ?
                sorry, nie interesował mnie tak ten temat, żebym miał teraz ich adresy, ale
                jeśli bardzo Ci zależy, skrobnij e-maila, może poszukam w archiwach i Ci coś
                podeślę :o) Poza tym nie wiem, kto większy bajerant, a może to rząd USA -
                organizator loterii... :o) Na pewno Ci ludzie, co wysyłali akces, w większości
                nie znali wszystkich kruczków i zawiłości systemu...

                > TO BARDZO DOBRZE. NA RAZIE NIE PRZEWIDUJEMY NAGROD ZA WYJAZD DO USA, ALE
                PEWNIE W MIARE ROSNACEGO DOBROBYTU W POLSCE I INNYCH KRAJACH PO
                KOMUNISTYCZNYCH, I DO TEGO KIEDYS DOJDZIE.
                Jak dobrobyt u nas będzie rósł, to wsyzscy będa chcieli do Polski przyjechać i
                my wtedy wprowadzimy loterię wizową :o) [to żart oczywiście]

                Zdrówka :o)
        • _tomaszek Marku - dziękuję 13.11.02, 11:14
          Hej Marku :o)

          Są dwa aspekty takiej decyzji:
          a) jest się niejako zmuszonym do wyjazdu poprzez pracę lub rodzinę
          albo
          b) wyjeżdża się z własnej woli

          Oczywiście w przypadku a) jest prościej, jest od czego zacząć, masz
          zaczepienie, a poza tym nie zrywasz kontaktów z krajem, tu pozostaje Twoja
          rodzina (chyba, że wyjeżdżacie razem), przyjaciele, możesz często (zależy od
          kontraktu) przyjeżdżać, itd.
          Wydaje mi się, że przypadek b) jest trudniejszy, bo coś Cię zraziło w kraju,
          wyprzedajesz wszystko i wyjeżdżasz, bo nie chcesz tu być i nie chcesz w
          przyszłości wracać, palisz mosty i wyjeżdżasz.
          Zastanawiam się czasami, co jest tak naprawdę trudniejsze - wyjechać sobie za
          granicę (jak to niektórzy piszą na lepsze i łatwiejsze życie), czy mimo
          trudności pozostać w Polsce. Oczywiście, że trudniej tu jest żyć, bo poprzednie
          pokolenia pozostawiły nam olbrzymie długi. A o ile trudniej byłoby, gdyby
          wszyscy zdolni do pracy wyjechali, a w Polsce pozostaliby tylko emeryci i
          inwalidzi, no i rządzący. Mimo moich raczej prawicowych poglądów czasem żal mi
          emerytów, którzy zapieprzali w PRLu, wystawali wszystko w kolejkach, mieli
          naprawdę trudne życie, a teraz za 500 zł mają przeżyć. A najbardziej żal mi
          wiekowych kombatantów, którzy walczyli o niepodległą Polskę w wojnach 1920,
          1939-1945, a teraz u kresu życia są właściwie tylko figurantami na
          uroczystościach, a na codzień ledwo wiążą koniec z końcem. Czy oni nie
          zasłużyli na godną starość? A kto im ją zapewni, jak wszyscy wyjadą?

          Zdrówka :o)
        • Gość: LUIZ Re: uwaga, dziecko specjalnej troski zabłąkało si IP: 24.83.56.* 15.11.02, 20:23
          Przeczytajcie jeszcze raz post Marka z 12listopada.Czesc.Luiz
    • john_galt oczywiscie, ze nie 13.11.02, 03:25
      Nie, zdecydowanie nie zaluje.
      Patriotyzm: ojczyzna tam gdzie dobrze.
      Moj wyjazd jest praktycznym potwierdzeniem powyzszej ideologii.
    • ozpol Polska sie tli ale Ojczyzna, Honor to...propaganda 13.11.02, 06:54
      Ja nie zaluje ze wyjechalem - ponad 20 lat i wiem jedna ze moze bardziej jestem
      polski niz co niektorzy w Polsce.
      A slowa Ojczyzna, Honor kraju to wkladam w propagande polityczna, zeby nasz
      maluczkich zagonic do wyborow, do jalmuzny i do woja jak Ojczyzna w potrzebie.
      Powiec kto wiekszy patrioty - my ktorzy siedzimy zagranica, nie obciazamy
      garnuszka kochanej ojczyzny, ale wspierajacy ja naszymi myslami i zyczeniami
      czy ci Patrioci w Polsce ktorzy olali wybory (35% to zart) i rozkradaja co sie
      da w Polsce a reszta kombinuje jak przezyc nastepny dzien.
      Zyjemy w czasach gdzie nie wystarcza wielkie slowa - bo widac kto z tego
      korzysta, ale zyjemy w czasach gdzie kazda jednostka robi albo powinna miec
      mozliwosc robienia tego co daje szczesci i sadze tacy ludzie naprawde i
      bezintersownie beda mowic moja Polska.
      • _tomaszek Re: Polska sie tli ale Ojczyzna, Honor to... 13.11.02, 11:14
        Hej :o)

        > A slowa Ojczyzna, Honor kraju to wkladam w propagande polityczna,
        Faktem jest, że w ubiegłych latach szafowano tymi pojęciami, w czasie wojny
        przeciw wspólnemu wrogowi bardziej są one żywe [Bóg, Honor i Ojczyzna]

        > Powiec kto wiekszy patrioty - my ktorzy siedzimy zagranica, nie obciazamy
        > garnuszka kochanej ojczyzny, ale wspierajacy ja naszymi myslami i zyczeniami
        > czy ci Patrioci w Polsce ktorzy olali wybory (35% to zart)
        Garnuszka nie obciążacie, ale też do niego nie dokładacie.
        I zapewniam Cię, patrioci do wyborów poszli (czy to znaczy, że mamy tylko 35%
        patriotów w Polsce?), a ci, którzy je olali, nie są patriotami. Ale teraz nie
        mają prawa narzekać, że im źle w Polsce, bo mogli pójść i wybrać lepszych.

        > tacy ludzie naprawde i bezintersownie beda mowic moja Polska.
        Ja mogę z podniesionym czołem mówić "Polska, moja Ojczyzna", bo głosuję, płacę
        podatki i jeszcze jakoś żyję. A Ty - czy poświęciłbyś się dla Ojczyzny i wrócił
        tu, żeby żyć, pracować, płacić podatki, pomagać nam w budowie Wielkiej Polski?

        Zdrówka :o)
        • ozpol Do Tomaszka.. jak duzo sie mylisz.. 13.11.02, 12:54
          .. bo ze mnie tam nie ma to nie znaczy ze nie dokladam do garnuszka ale faktem
          jest ze do kufra podatkowego nie wiele daje ale znowu sie zdziwisz ale kilka
          zlotowek tez tam trafia.
          Sadzisz, ze majac dalej rodzinie w Polsce nie podesle kilka nisko stojacych
          australijskich dolarow czy spedzajac wakacje w Polsce place rublami czy inna
          mala wazna waluta.
          Wiecej macie ze mnie niz sadzisz.
          • _tomaszek Re: Do ozpola - czy na pewno się mylę ? 14.11.02, 15:36
            Hej :o)

            > Sadzisz, ze majac dalej rodzinie w Polsce nie podesle kilka nisko stojacych
            > australijskich dolarow czy spedzajac wakacje w Polsce place rublami czy inna
            > mala wazna waluta.
            bez urazy, ozpol, nie zrozum mnie źle, ale nie sądzę, żeby coś z Twoich nisko
            stojących OZ dolarów trafiało do naprawdę potrzebujących. To miłe, że pomagasz
            Rodzinie, bo świadczy to o tym, że nie odcinasz się zupełnie. Miło też, że
            spędzasz wakacje w Polsce, a nie na Bali, bo mimo wszystko pewnie nie jest z
            ciebie taki zły facet, za jakiego czasem chcesz uchodzić :o)

            Pozdrawiam Cię ze słonecznej i ciepłej dziś Warszawy (+12°C)
            Tomaszek
        • Gość: sears Re: Polska sie tli ale Ojczyzna, Honor to... IP: NTPROXY* / 170.118.157.* 13.11.02, 15:21
          Tomaszk, pytanie nie bylo do mnie, ale wtrace swoje trzy grosze. Nie - nie
          poswiecil bym sie dla Polaki. Moi rodzice poswiecili sie dla niej i teraz zyja
          za 600 na miesiac. Nie zgadzam sie z Toba, ze osoby na emigracji nie dokladaja
          do polskiego garnuszka. Jest to jedna z przyczyn dla ktorej polski rzad nie ma
          nic przeciwko emigracji. Kto wie moze jest to w tej chili najwiekszy
          polski "eksport";ludzie z kraju - waluta do kraju.
          • _tomaszek Re: Polska sie tli - do sears 14.11.02, 15:36
            Hej :o)

            Gość portalu: sears napisał(a):

            > Moi rodzice poswiecili sie dla niej i teraz zyja za 600 na miesiac.
            I dlatego my musimy ciężko pracować tu na miejscu, żeby Oni mogli dostawać
            więcej, bo żal mi takich osób, jak już gdzieś wspomniałem, którzy właśnie
            poświęcili się do Polski, a Polska (a właściwie Ci, którzy nią rządzą teraz)
            odwróciła się od nich i śmieje się w kułak. No cóż, ale takich mamy rządzących,
            jacy zostali wybrani...

            > ludzie z kraju - waluta do kraju.
            Czy możesz mi dokładniej to wyjaśnić, bo nie załapałem. Czy są jakieś opłaty, o
            których nie wiem...

            Zdrówka :o)
    • Gość: Maria Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo IP: *.dialo.tiscali.de 13.11.02, 08:31
      Wyjechalam z Polski ponad 20 lat temu. Pamietasz Tomaszku lata osiemdziesiate
      w Polsce? Stan wojenny? Mialam za saba szlaban, zadnych mozliwosci pojechania
      do Polski z wizyta, a moi rodzice przez pierwsze lata nie mieli szans na
      dostanie paszportu i przyjazd do mnie. Tesknilam wtedy bardzo, a sama mysl, ze
      cos sie moim rodzicom moze przydarzyc a ja nie bede mogla wtedy byc przy nich
      doporowadzala mnie do bolu.
      Przestalam tesknic do Polski z momentem kiedy to sie zmienilo. Od kiedy ja moge
      jechac do Polski kiedy zechce (w tym roku bylym juz 3 razy), i moi bliscy moga
      mnie odwiedzac, nie tesknie.
      Nigdy nie zalowalam wyjazdu z Polski.
      Patriotyzm na obczyznie? Owszem, czuje ogromny sentyment do Polski, interesuje
      mnie co sie w niej dzieje, moje dziecko nauczylam mowic po polsku. Uwazasz, ze
      ro juz patriotyzm?
      • _tomaszek Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje 13.11.02, 11:14
        Hej Mario :o)

        > Pamietasz Tomaszku lata osiemdziesiate w Polsce? Stan wojenny?
        Tak, pamiętam. I współczuję wszystkim, którzy byli zmuszeni do wyjazdu bez
        prawa powrotu. Każdy wyjazd to dramat, ale dramaty były również w Polsce. Że
        nie wspomnę o walce o codzienny byt, żeby było co do przysłowiowego garnka
        włożyć...

        > czuje ogromny sentyment do Polski, interesuje mnie co sie w niej dzieje, moje
        dziecko nauczylam mowic po polsku. Uwazasz, ze to juz patriotyzm?
        Ujął bym to tak - nie już, a jeszcze. I to jest miłe, że jeszcze masz
        patriotyzm, sentyment do Polski, mimo tylu lat. I mimo starań niektórych
        rządzących w Polsce, którzy miast zachęcać raczej zniechęcają Polaków poza
        granicami kraju. Smutne

        Zdrówka :o)
        • pupla Tomaszek ty glupi kanadolski C|-|UJU !!! 13.11.02, 13:56
    • Gość: volny zawsze jestem VOLNY IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.11.02, 09:30
      Tak sie zaczyna moja nowa srona.
      __________________________________________
      Where one is well off, there is his country - ibi patria
      ubi bene - tam ojczyzna jest gdzie dobrobyt
      ___________________________________________________
      Ponad 20 lat temu tak mi moj Tatus powiedzil po lacinie
      jak powiedzialem mu ze chce wyjechac z Polski na zawsze.
      A wiem ze zawsze byl wielkim patriotai kochal polska, alw
      mimo wielu zachet finansowch nigdy nie wstapil do partii
      komunistycznej. Wiem ze to dzieki jego wartosciom mi
      przekazanym podejelismy razem z moja kochana zona decyzje
      wujazdu ponad 20 lat temu. Jeszcze przed stanem wojennym.
      Pytanie czy zaluje za milony dolarow nie zamienil bym
      zycia tu na volnym zachodzie na zycie w polsce.
      A przedewszyskim jak sie slyszy postawer ludzi teraz
      mieszkajacych w polsce.
      Tak to moi rodacy. Dalej mam kilku kolegoe z przed 30 lat
      oraz nowych przzyjaciol znaalezionych w polsce juz po
      odzyskaniu przez polske niepodleglosci.
      Nostalgia, czy teskona sa mi obce BO tych czazow mojego
      dziecinsta JUZ NIE MA I NIGDY NIE BEDZIE TO JUZ TYLKO
      HISTIRIA.
      Tego ludzie w zab nie rozumieja.
      Ile razy w zyciu chcecie sie adoptowac do nowch warunkow?
      Jezeli ktos czytajac to co pisze napisze glupio to nie
      rozumie o czym pisze.
      Polakiem jest sie w sroku a nie na pokaz nie dla innych.
      Oczywiscie ze mam obywatelstwo Amerykanskie i jestem z
      tego dumny, ale amerykanie ktorzy mnie znaja dobrze
      wiedza ze takze mam obywatelstwo polskie. Nigdy tego nie
      ukrywam.
      Pisze tu wiecej bo w tym watku na razie odpowaidzi sa
      znaocne. W porowaniu do tego co sie dziej na forum.
      Tak bardzo cieszy mnie to ze w polsce jest teraz 11
      listopada. ALE czy naprawde ludzie to rzounieja co
      dostali od losu lub od Bozi jezeli sa wiezaczy.
      Pisalem o 11 listopada to ktos mi wytknal bledy
      gramatyczne. Z taka postawa do ludzi to polska daleko w
      europie nie zjedzie. TU mnie nikt nie wwytyka ze moj
      angieski zest zawsze inny bo ja w przeciwienstwie do
      mojej zony nawet po 20 latach dalej mam silny akcent polski.
      Ona jest doskonala w jezykach. Nikt mnie nie chcial
      napietmowac za moj angieski. W innym watku ktos pyta jacy
      amerykanie sa.!!!!!!!!!!!!!!
      Dla mnie zawsze bardzo mili.
      To co napisze teraz nie wszyscy zroumieja ale to jest
      prawda zyciowa.
      Ludzie cie spotykaja tacy jakich ty sam oczekujesz.
      TAk pelno jest takich co sa zli i glupi ale ja nie mam
      prawa ich oceniac nie do mnie to nalesy.
      Niech tacy sa, ja szukam takich co mili i zyczliwi i
      takich zajduje po prostu w zyciu codzinnym.
      Kazdeo dnia. Tego sie MUSZA POALACY NAUCZYC
      zeby mniec lespsze zycie tu i tam od tego nie mam ucieczki.
      To jest prawda zyciowa jak prawa fizyki.
      Moze ktos z was wapadnie w zadume i zacznie sie geboko
      zastanawiac co pisze.
      Wtedy moze sie zacznie cos szybko polepszac w jego zyciu.
      Ja to wiem. Ale do takiej konkluzji kazdu musi dojsc sam
      w swojej glowie. Czy ja to weim to nie mam zadnego znacznia.
      To jest jak modlitwa kazdy musi to zdobic sam za siebie.
      Czy ja mu dobrze rzycze TAK ale to ona sam musi podaac
      decyzeje w swoim zyciu.
      Czyli wracajac do watku powody sa badzo czesto
      ekaonomiczne. ALE to nasza postawa jest tym czym
      kierujemy sie w zycu. Mozemy miec gore pieniedzy i dalej
      byc nieszczesliwym.
      Ale to nasza postawa jest powoadem czy czujemy sie
      szczliwi a nie pieniadze. ORRAZ co jest brdzo wazne
      walsnie wtedy przyciagniemy duzo pienaidzy i bedziemy z
      nich zadowoleni bo bedziemy wiedzieli ze na nie
      zaluzylismy. A nie odwrotnie. Napisze to jeszcze raz na
      mojej stenie web, ale jako pewna calosc. Niestety czas to
      czego mi brakuje tyle rzeczy mi chodzi po glowie.
      Pozdrawiam POLAKOW tu i tam.

      Witold Wolkowski

      www.witold.us/
      ps przepraszm za bledy mialem =3 z polskiego.

      tomaszek00 napisał:

      > Hej, witam wszystkich krajanów poza granicami Polski :o)
      >
      > Naszła mnie taka refleksja związana z wczorajszym
      Świętem Niepodległości w
      > Polsce - mianowicie chodzi mi o rozumienie pojęć
      Ojczyzna, patriotyzm.
      >
      > Ciekawi mnie, czy czujecie "mrowienie w okolicach
      serca", kiedy słyszycie lub
      > sami mówicie "Polska, moja Ojczyzna". Czy patriotyzm
      jeszcze się w Was tli?
      > Czy kiedykolwiek żałowaliście tego, ze wyjechaliście z
      Polski (chodzi mi o
      > aspekt nie ekonomiczny, ale czysto psychologiczny).
      >
      > Będę wdzięczny za poważne odpowiedzi smile
      • Gość: feline Re: zawsze jestem VOLNY IP: proxy / *.dial.proxad.net 13.11.02, 10:08
        Nic mnie nie mrowi, nie tesknie, bywam, kiedy chce, ale to juz inny kraj, inni
        ludzie. Nie czuje sie "emigrantka", "polonia", jestem dwujezyczna
        (conajmniej), mam swietna i ukochana prace. Co ze mnie zostalo z Polki? Moze
        to, ze kiedy ktos cos zlego powie o Polsce potrafie dac w gebe na odlew. 5na
        codzien nawet w bardzo stressowych sytuacjach jestem dyplomatka w jedwabistej
        skorce jagniecia).
    • Gość: VOLNY zawsze volny w volnym kraju ...................... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.11.02, 09:32
      Tak sie zaczyna moja nowa strona web.
      __________________________________________
      Where one is well off, there is his country - ibi patria
      ubi bene - tam ojczyzna jest gdzie dobrobyt
      ___________________________________________________
      Ponad 20 lat temu tak mi moj Tatus powiedzil po lacinie
      jak powiedzialem mu ze chce wyjechac z Polski na zawsze.
      A wiem ze zawsze byl wielkim patriotai kochal polska, alw
      mimo wielu zachet finansowch nigdy nie wstapil do partii
      komunistycznej. Wiem ze to dzieki jego wartosciom mi
      przekazanym podejelismy razem z moja kochana zona decyzje
      wujazdu ponad 20 lat temu. Jeszcze przed stanem wojennym.
      Pytanie czy zaluje za milony dolarow nie zamienil bym
      zycia tu na volnym zachodzie na zycie w polsce.
      A przedewszyskim jak sie slyszy postawer ludzi teraz
      mieszkajacych w polsce.
      Tak to moi rodacy. Dalej mam kilku kolegoe z przed 30 lat
      oraz nowych przzyjaciol znaalezionych w polsce juz po
      odzyskaniu przez polske niepodleglosci.
      Nostalgia, czy teskona sa mi obce BO tych czazow mojego
      dziecinsta JUZ NIE MA I NIGDY NIE BEDZIE TO JUZ TYLKO
      HISTIRIA.
      Tego ludzie w zab nie rozumieja.
      Ile razy w zyciu chcecie sie adoptowac do nowch warunkow?
      Jezeli ktos czytajac to co pisze napisze glupio to nie
      rozumie o czym pisze.
      Polakiem jest sie w sroku a nie na pokaz nie dla innych.
      Oczywiscie ze mam obywatelstwo Amerykanskie i jestem z
      tego dumny, ale amerykanie ktorzy mnie znaja dobrze
      wiedza ze takze mam obywatelstwo polskie. Nigdy tego nie
      ukrywam.
      Pisze tu wiecej bo w tym watku na razie odpowaidzi sa
      znaocne. W porowaniu do tego co sie dziej na forum.
      Tak bardzo cieszy mnie to ze w polsce jest teraz 11
      listopada. ALE czy naprawde ludzie to rzounieja co
      dostali od losu lub od Bozi jezeli sa wiezaczy.
      Pisalem o 11 listopada to ktos mi wytknal bledy
      gramatyczne. Z taka postawa do ludzi to polska daleko w
      europie nie zjedzie. TU mnie nikt nie wwytyka ze moj
      angieski zest zawsze inny bo ja w przeciwienstwie do
      mojej zony nawet po 20 latach dalej mam silny akcent polski.
      Ona jest doskonala w jezykach. Nikt mnie nie chcial
      napietmowac za moj angieski. W innym watku ktos pyta jacy
      amerykanie sa.!!!!!!!!!!!!!!
      Dla mnie zawsze bardzo mili.
      To co napisze teraz nie wszyscy zroumieja ale to jest
      prawda zyciowa.
      Ludzie cie spotykaja tacy jakich ty sam oczekujesz.
      TAk pelno jest takich co sa zli i glupi ale ja nie mam
      prawa ich oceniac nie do mnie to nalesy.
      Niech tacy sa, ja szukam takich co mili i zyczliwi i
      takich zajduje po prostu w zyciu codzinnym.
      Kazdeo dnia. Tego sie MUSZA POALACY NAUCZYC
      zeby mniec lespsze zycie tu i tam od tego nie mam ucieczki.
      To jest prawda zyciowa jak prawa fizyki.
      Moze ktos z was wapadnie w zadume i zacznie sie geboko
      zastanawiac co pisze.
      Wtedy moze sie zacznie cos szybko polepszac w jego zyciu.
      Ja to wiem. Ale do takiej konkluzji kazdu musi dojsc sam
      w swojej glowie. Czy ja to weim to nie mam zadnego znacznia.
      To jest jak modlitwa kazdy musi to zdobic sam za siebie.
      Czy ja mu dobrze rzycze TAK ale to ona sam musi podaac
      decyzeje w swoim zyciu.
      Czyli wracajac do watku powody sa badzo czesto
      ekaonomiczne. ALE to nasza postawa jest tym czym
      kierujemy sie w zycu. Mozemy miec gore pieniedzy i dalej
      byc nieszczesliwym.
      Ale to nasza postawa jest powoadem czy czujemy sie
      szczliwi a nie pieniadze. ORRAZ co jest brdzo wazne
      walsnie wtedy przyciagniemy duzo pienaidzy i bedziemy z
      nich zadowoleni bo bedziemy wiedzieli ze na nie
      zaluzylismy. A nie odwrotnie. Napisze to jeszcze raz na
      mojej stenie web, ale jako pewna calosc. Niestety czas to
      czego mi brakuje tyle rzeczy mi chodzi po glowie.
      Pozdrawiam POLAKOW tu i tam.

      Witold Wolkowski

      www.witold.us/
      ps przepraszm za bledy mialem =3 z polskiego.

      tomaszek00 napisał:

      > Hej, witam wszystkich krajanów poza granicami Polski :o)
      >
      > Naszła mnie taka refleksja związana z wczorajszym
      Świętem Niepodległości w
      > Polsce - mianowicie chodzi mi o rozumienie pojęć
      Ojczyzna, patriotyzm.
      >
      > Ciekawi mnie, czy czujecie "mrowienie w okolicach
      serca", kiedy słyszycie lub
      > sami mówicie "Polska, moja Ojczyzna". Czy patriotyzm
      jeszcze się w Was tli?
      > Czy kiedykolwiek żałowaliście tego, ze wyjechaliście z
      Polski (chodzi mi o
      > aspekt nie ekonomiczny, ale czysto psychologiczny).
      >
      > Będę wdzięczny za poważne odpowiedzi smile
      • _tomaszek Re: zawsze volny w volnym kraju ................. 13.11.02, 11:15
        Hej Witek :o)

        dziękuję Ci za ten post.
        Na pewno Ci odpowiem, ale muszę przemyśleć, żeby nie odpowiedzieć głupio. Masz
        rację, lepiej wolno i mądrze niż szybko i głupio. Dobrze by było, gdyby inni
        też stosowali tę zasadę w życiu :o)

        Pozdrawiam Cię z Warszawy

        Zdrówka :o)
      • Gość: barbinator Volny, to znowu ja IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 09:58
        Gość portalu: VOLNY napisał(a):

        > Pisalem o 11 listopada to ktos mi wytknal bledy
        > gramatyczne. Z taka postawa do ludzi to polska daleko w
        > europie nie zjedzie.

        Ponieważ to było do mnie, a nie byłeś łaskaw odpowiedzieć na forum z którego
        pochodził przykład, więc wklejam tutaj to co poprzednio napisałam:


        "Słuchaj Volny, ponieważ zaczynasz stroic się w piórka uciśnionej niewinności
        więc chyba pora byłaby cos sobie wyjaśnić.
        Mnie nie obchodzi to, jakie ty masz wykształcenie bo to nie moja sprawa.
        Internet jest w pełni demokratyczny i każdy ma prawo rozmawiać z każdym. Jak
        się komus coś nie podoba, to może najwyżej nie odpowiadać na jego posty. Jednak
        jeżeli już się odpowiada, to należy się trzymać netetykiety, a także zwyczajnej
        przyzwoitości.
        Ty natomiast dwukrotnie odpowiedziałes bez żadnego powodu niegrzecznie na moje
        posty. Za drugim razem zarzuciłeś mi ignorancję. Ja poprosiłam o wyjaśnienie,
        na czym moja rzekoma ignorancja ma polegać lub ewentualnie o odwołanie tej
        insynuacji. Odpowiedzi nie było, ja zresztą już na nią nie liczę. Cóż, tak to
        już jest, że jedni mają klasę a drudzy nawet nie wiedzą, co określenie "mieć
        klasę" znaczy. Jednak miej świadomość, że postępując w taki sposób stawiasz się
        poza nawiasem tego co ja nazywam kulturalną, rzeczową dyskusją jaką prowadzę na
        tym forum z różnymi osobami.
        Nie licz na moją taryfę ulgową, bo nie jestes dla mnie osobą godną szacunku.
        Do zobaczenia na innych wątkach, znajdę cię na pewno....
        Pozdrawiam, B.
        • Gość: konus Re: Volny, to znowu ja IP: *.abo.wanadoo.fr 19.11.02, 16:38
          Gość portalu: barbinator napisał(a):

          > Gość portalu: VOLNY napisał(a):
          >
          > > Pisalem o 11 listopada to ktos mi wytknal bledy
          > > gramatyczne. Z taka postawa do ludzi to polska daleko w
          > > europie nie zjedzie.
          >
          > Ponieważ to było do mnie, a nie byłeś łaskaw odpowiedzieć na forum z którego
          > pochodził przykład, więc wklejam tutaj to co poprzednio napisałam:
          >
          >
          > "Słuchaj Volny, ponieważ zaczynasz stroic się w piórka uciśnionej
          niewinności
          > więc chyba pora byłaby cos sobie wyjaśnić.
          > Mnie nie obchodzi to, jakie ty masz wykształcenie bo to nie moja sprawa.
          > Internet jest w pełni demokratyczny i każdy ma prawo rozmawiać z każdym. Jak
          > się komus coś nie podoba, to może najwyżej nie odpowiadać na jego posty.
          Jednak
          >
          > jeżeli już się odpowiada, to należy się trzymać netetykiety, a także
          zwyczajnej
          >
          > przyzwoitości.
          > Ty natomiast dwukrotnie odpowiedziałes bez żadnego powodu niegrzecznie na
          moje
          > posty. Za drugim razem zarzuciłeś mi ignorancję. Ja poprosiłam o
          wyjaśnienie,
          > na czym moja rzekoma ignorancja ma polegać lub ewentualnie o odwołanie tej
          > insynuacji. Odpowiedzi nie było, ja zresztą już na nią nie liczę. Cóż, tak
          to
          > już jest, że jedni mają klasę a drudzy nawet nie wiedzą, co określenie "mieć
          > klasę" znaczy. Jednak miej świadomość, że postępując w taki sposób stawiasz
          się
          >
          > poza nawiasem tego co ja nazywam kulturalną, rzeczową dyskusją jaką prowadzę
          na
          >
          > tym forum z różnymi osobami.
          > Nie licz na moją taryfę ulgową, bo nie jestes dla mnie osobą godną szacunku.
          > Do zobaczenia na innych wątkach, znajdę cię na pewno....
          > Pozdrawiam, B.
          =================
          Nie na temat kochana.Megalomanskie pouczenia "Polakow" przwijaja sie przeciez
          ciagle i to nie tylko na tym forum.

          >> Nie ma sekretu ktory by nie wyszedl na jaw <<
    • luiza-w-ogrodzie Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo 13.11.02, 10:38
      tomaszek00 napisał:
      > Naszła mnie taka refleksja związana z wczorajszym Świętem Niepodległości w
      > Polsce - mianowicie chodzi mi o rozumienie pojęć Ojczyzna, patriotyzm.

      Ajajaj, Ojczyzna przez duze O. Zalatuje smrodkiem ideologicznym.

      >> Ciekawi mnie, czy czujecie "mrowienie w okolicach serca", kiedy słyszycie
      lub
      > sami mówicie "Polska, moja Ojczyzna".

      Zadnego mrowienia, a o Polsce mowie: "the country I came from"

      >>Czy patriotyzm jeszcze się w Was tli?

      Co to jest patriotyzm? Renka kiedys prowadzila dyskusje na temat umierajacego
      patriotyzmu, ale chyba nie doszlo do glebszych konkluzji ;-D

      > Czy kiedykolwiek żałowaliście tego, ze wyjechaliście z Polski (chodzi mi o
      > aspekt nie ekonomiczny, ale czysto psychologiczny).

      NIE.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie, patriotka lokalna
    • luiza-w-ogrodzie Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo 13.11.02, 10:49
      Co ma zalowanie wyjazdu wspolnego z pojeciem Ojczyzna, patriotyzm? Jak sie
      zaluje, to sie jest patriota, a jak nie, to co?

      Tak sobie pytam z ciekawosci.
      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: polak widac ............................................ IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.11.02, 11:15
        Jak widac dla ciebie nic!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        wicec po co pytasz ???????????????
        luizo chyba bez ogrodu !!!!!!!!!!!!!!!
        polak
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Co ma zalowanie wyjazdu wspolnego z pojeciem Ojczyzna,
        patriotyzm? Jak sie
        > zaluje, to sie jest patriota, a jak nie, to co?
        >
        > Tak sobie pytam z ciekawosci.
        > Luiza-w-Ogrodzie
        • luiza-w-ogrodzie Re: widac ? co widac? 13.11.02, 11:19
          Gość portalu: polak napisał(a):

          > Jak widac dla ciebie nic!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          > wicec po co pytasz ???????????????
          > luizo chyba bez ogrodu !!!!!!!!!!!!!!!
          > polak
          > luiza-w-ogrodzie napisała:

          polak, a Ty na jaki temat? Bo zwiazku z moim postem nie widze zadnego.
          A slowo "Polak" pisze sie z duzej litery.
      • _tomaszek Re: Czy żałujecie wyjazdu - do Luizy 13.11.02, 13:33
        Hej Luizo :o)

        nie osłabiaj mnie, miałem o Tobie inne zdanie...
        A tak na poważnie, gwoli wyjaśnienia, nie miałem na myśli żadnych
        ideologicznych smrodków czy zadęć, czysta prowokacja do zwierzeń...
        Jeśli ktoś pyta, czego my Wam zazdrościmy, to może chyba odpowiedzieć
        odwrotnie, czy nam Wy zazdrościcie, czy żałujecie. Za proste jest zestawienie,
        że żałujący jest patriotą, a nie żałujący nie jest.

        Też kiedyś myślałem o wyjeździe, ale nie złożyło się... Nie potrafię
        powiedzieć, czy bym teraz żałował, czy bym tęsknił...

        Zdrówka :o)

        PS - jaki masz ogród, Luizo?
        • luiza-w-ogrodzie Ogrod Luizy 14.11.02, 12:56
          Ogrod jest na stoku pagorka, schodzi w dol trzema tarasami, graniczy z (obecnie
          suchym) betonowym korytem niegdysiejszego strumienia. Posrodku dumnie prezy sie
          70cioletni eukaliptus z gatunku blue gum. Drugi, mniejszy, rosnie w dole, do
          tego cztery palmy i osiem krzakow kamelii, kepa bambusow, pnacy jasmin,
          bougainvillea, jakies niezidentyfikowane krzaki, duzo drobnicy takiej jak
          agapanthusy, hortensje i fiolki.

          I suche to wszystko, a wlasnie wprowadzili ograniczenia w podlewaniu, wolno
          teraz podlewac tylko wieczorem.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          • _tomaszek Re: Ogrod Luizy 14.11.02, 15:33
            Hej :o)

            A to współczuję, no ale chyba zagrożenie pożarowe duże, jak słyszałem ogień się
            błąka po okolicy, nie?

            A u mnie trawka, z boku kilkanaście tui, parę drzewek, parę iglaczków i już.
            Mały ogródek, ale najpiękniejszy, bo własny, i Junior z Kudłatym mają się gdzie
            bawić, a ostatnio wybrała sobie nas kotka Bajka i się przymila, żeby zostać na
            zimę...

            Ale najgorsze, że było już trochę mrozu, a teraz znów ocieplenie (dziś 10°C),
            wierzba zaczęła wypuszczać nowe pączki, zmarznie bidulka w zimie...

            Zdrówka ;o)
    • starywiarus Od placzu nie mozemy zasnac 13.11.02, 11:22
      Dziecko, przeciez ty chcesz od nas uslyszec, jak nam na tej obczyznie zle i strasznie, zeby tobie sie w
      kraju zrobilona duszy lepiej.

      Chcesz szczerze?

      OK.

      Od dwudziestu paru lat winszuje sobie decyzji emigracji przed lustrem przy kazdym goleniu. Dwa razy
      dziennie.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Od placzu nie mozemy zasnac 13.11.02, 12:59
        Ja rowniez sobie winszuje, tyle ze od dziesieciu lat, nieprzy goleniu wink i
        wiecej niz dwa razy dziennie.
        Ide poplakac sobie przed zasnieciem.
        Ze szczescia.
        Luiza-w-Ogrodzie
      • _tomaszek Re: Śpij spokojnie 13.11.02, 13:33
        Hej strywiarusie :o)

        > Dziecko, przeciez ty chcesz od nas uslyszec, jak nam na tej obczyznie zle
        > i strasznie, zeby tobie sie w kraju zrobilo na duszy lepiej.
        Z tym dzieckiem to osrożnie, bo się obrażę :o)

        > Od dwudziestu paru lat winszuje sobie decyzji emigracji przed lustrem
        > przy kazdym goleniu. Dwa razy dziennie.
        OK, no problem, każdy ma to, czego chciał, nie? Bez urazy, widocznie się nie
        zrozumieliśmy...

        Zdrówka :o)
    • xurek Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo 13.11.02, 12:04
      Dlaczego wyjechalam? Bo doszlam do wniosku, ze moja wizja mojego zycia nie da
      sie w Polsce (wyjechalam ostatecznie w 87) zrealizowac. Ja chcialam zobaczyc
      caly swiat, jestem antyreligijna, nie uwazam slubu za koniecznosci, by razem
      zamieszkac i zyc, chcialam robic kariere a nie glownie byc mama, do tego lubie
      ubierac sie niekonwencjonalnie.
      Przed stanem wojennym czesto wyjezdzalam z Polski, glownie do Francji. Te
      podroze i kilkumiesieczne pobyty „w innym swiecie“ stwarzaly dla mnie potrzebna
      do zycia rownowage, tym niemniej juz wtedy zaczelam sobie zadawac pytanie, co
      bedzie, jak przestane byc „mala dziewczynka“, ktora w ramach znajomosci
      rodzicow moze sobie pojechac i pomieszkac tu i tam i ktora moze nawet cos
      zarobic, bo na prace na czarno „malych dziewczynek“ wszyscy patrza z
      przymruzeniem oka? Wprowadzenie stanu wojennego przypieczetowalo moja decyzje,
      ze nigdy juz nie bede mieszkac w miejscu, ktore moze mnie zamknac na tak dlugo
      w tak szarej klatce i traktowac do tego stopnia z gory.
      Nie wiem, czy bedac dzisiaj „mala dziewczynka“ w Polsce kiedykolwiek
      zdecydowalabym sie na wyjazd. Inne realia, inne rozwiazania…

      Czy zaluje? Nie, zaluje tylko, ze nie zrobilam tego z nieco wieksza doza
      cierpliwosci i w madrzejszy sposob – moglam sobie zaoszczedzic wielu cierpien
      na poczatku drogi…

      Decyzji nie zaluje dlatego, ze osiagnelam przez nia wszystko to, co osiagnac
      chcialam. Jestem wolnym obywatelem wolnego swiata i stac mnie, rowniez
      materialnie, na ta wolnosc. Na dodatek jestem cudzoziemka, ktorej znacznie
      latwiej sie wybacza, ze jest “innego wyznania”, je co innego, inaczej urzadza
      mieszkanie itd. Mnie ta “przepustka na innosc” bardzo odpowiada, pewna
      anonimowosc mojego zycia rowniez. Poza tym poznalam tak wielu ludzi z tak
      roznych krajow i tak wiele sie od nich nauczylam, tego nie przezylabym nigdy,
      zostajac w Polsce.

      Patriotyzm? Nie umiem tego tak naprawde dla siebie zdefiniowac. Jestem Polka,
      ani sie tego nie wstydze, ani nie jestem dumna. Lubie byc Polka i lubie jezdzic
      do Polski, lubie moja tamtejsza rodzine i starych przyjaciol. Ciesze sie, ze
      znalazlam to forum, bo fajnie jest po latach „abstynencji“ na codzien obcowac z
      jezykiem polskim. Co mnie zawsze bardzo cieszy, to jak uda mi sie namowic
      ktoregos ze znajomych na wspolna podroz do Polski. Wszyscy jak dotad byli milie
      zaskoczeni, zazwyczaj maja znacznie gorsza opinie niz to, z czym spotykaja sie
      w Polsce. Ta „zmiana zdania“ paru cudzoziemcow zawsze mnie cieszy i w pewien
      sposob napawa duma.

      Xurek
      • _tomaszek Re: Czy żałujecie wyjazdu - do xurek 13.11.02, 13:32
        Hej :o)

        coś mi się wydaje, że mimo wszystko trochę patriotyzmu w tobie jest i to jest
        miłe. Cieszę się, że zachęcasz obcokrajowców do poznania "prawdziwej Polski".
        Zauważyłem, że większość ma stereotypy, ale po przyjeździe do Polski zmieniają
        zdanie, zazwyczaj są bardzo mile zaskoczeni. No chyba, że chcą się popisać
        swoim Mercedesem 500 i tu mu go ukradną.:o(

        Zdrówka :o)
        • Gość: ozzi Re: Czy żałujecie wyjazdu - do xurek IP: proxy / 202.61.211.* 13.11.02, 13:36
          adamie00 tomaszek00 tez ladnie
    • Gość: KATAHDIN Re: NIE....! IP: *.newark-11-12rs.nj.dial-access.att.net 14.11.02, 12:17

      Hej,

      Gdyby byla mozliwosc... turn back time ...decyzja pozostaje ta sama.
      Emigracja to dla mnie wspaniala przygoda , ktora ciagle trwa, a wydaje
      sie jakby to bylo wczoraj.....
      Dzisiaj mamy XXI wiek, wolna Polske, dostepna lacznosc i komunikacje.
      Dzisiejsza emigracja wyglada zupelnie inaczej niz poprzednie. Nie te czasy.
      Jesli komus sie lza zakreci... lub te "mrowki" to 9 godz. lotu i jest sie
      juz na miejscu. Ja nie slysze wokol siebie o tych tesknotach, ani sama
      tez nie tesknie. Inaczej moze byloby , gdyby w Polsce byl komunizm...
      ale chyba nie. Z pewnoscia kontakt ten bylby utrudniony (bo byl).
      Zreszta sobie nie wyobrazam zycia z taka tesknota -albo
      TU albo TAM -tacy ludzie co nie wiedza gdzie zyc i jak zyc nigdy nie
      beda szczesliwi i stale beda sie miotac (to juz lepiej wrocic).

      Dzien tutaj jest taki sam jak i w Polsce, praca, dom .....itp.
      Nigdy nie czulam sie jakas "Polonia" , jestem tylko Polka.
      ....a jesli masz przy sobie ukochane osoby , to wierz mi , nie ma
      znaczenia gdzie mieszkasz.
      Tutaj jest o wiele ciekawiej...., Europa wydaje mi sie taka ciasna...
      wszedzie tlumy, to juz nie dla mnie. Owszem, wyskoczyc na tydzien,
      lub dwa z przyjemnoscia....
      ....a najbardziej jest mi zal tego czasu co tak szybko uplywa...


      PZDR.

      Dobrze TU, dobrze TAM
      ale najlepsze to co mam....

      • _tomaszek Re: do Katahdin 14.11.02, 14:15
        Hej :o)

        no tak podejrzewałem...
        ale bardzo mi się podoba, jak piszesz, że "jesli masz przy sobie ukochane
        osoby , to wierz mi , nie ma znaczenia gdzie mieszkasz." Racja...:o)

        Zdrówka ;o)
      • bbaumgart Re: NIE....! 14.11.02, 15:49

        > Jesli komus sie lza zakreci... lub te "mrowki" to 9 godz. lotu i jest sie
        > juz na miejscu. Ja nie slysze wokol siebie o tych tesknotach, ani sama
        > tez nie tesknie. Inaczej moze byloby , gdyby w Polsce byl komunizm...
        > ale chyba nie.


        Komuna czy El Dorado ja tam i tak nie jezdze chyba ze musze albo chce pozadnie
        podupczyc. Wisi mi czy to 9 godzin czy 90. Lubie popatrzec na polski burdel i
        cieszyc sie tym, ze juz tam nie mieszkam i nigdy nie bede. lubie ogladac zapite
        mordy dawnych "kolegow" i postawic im piwo "z mlotkiem" az sie zwala zarzygani
        pod stol.

        Padaja czasami na forum zarzuty od rodakow z Polski, ze Polonia poprawia
        sobie nastroj i tlumaczy swoje zasiedzenie za granica tym ze w Polsce jest
        syf i lepiej zyc gdzie indziej.
        Dlatego mieszkajacy na obczyznie wyszukuja tylko te dolujace wiadomosci z
        Polski i cytuja na forum artykuly opisujace polskie bagno.

        Polonia temu energicznie zaprzecza.

        A ja nie zaprzeczam. Mnie to poprawia humor i pomaga mi w trudnych momentach
        na obczyznie tak samo jak lyk dobrego alkoholu, kubanskie cygaro czy
        zerzniecie tylka ladnej dziewczynie.
        Nie wstydze sie tego i bardzo lubie szperac po necie by poczytac o polskim
        syfie i beznadziei.
        • _tomaszek Re: NIE....! - a szkoda! 15.11.02, 16:39
          Hej :o)

          > Nie wstydze sie tego i bardzo lubie szperac po necie by poczytac o polskim
          > syfie i beznadziei.
          Szkoda, że nie zadajesz sobie nieco trudu na to, żeby poszperać i poczytać o
          pozytywnych stronach Polski i Polaków. Na pewno coś znajdziesz, i zapewniam
          Cię, również w USA Polacy z Polski potrafią robić rzeczy, które Amerykanie im
          zazdroszczą (vide. Prof. Wolszczan).

          A syf i beznadzieję znajdziesz na pewno i w kraju, w którym mieszkasz,
          przespaceruj się tylko w okolicach mostów, śmietników, dworców...

          Mimo wszystko zdrówka :o)
        • Gość: konus Re: NIE....! IP: *.abo.wanadoo.fr 19.11.02, 16:46
          bbaumgart napisał:

          >
          > > Jesli komus sie lza zakreci... lub te "mrowki" to 9 godz. lotu i jest
          > sie
          > > juz na miejscu. Ja nie slysze wokol siebie o tych tesknotach, ani sama
          > > tez nie tesknie. Inaczej moze byloby , gdyby w Polsce byl komunizm...
          > > ale chyba nie.
          >
          >
          > Komuna czy El Dorado ja tam i tak nie jezdze chyba ze musze albo chce
          pozadnie
          > podupczyc. Wisi mi czy to 9 godzin czy 90. Lubie popatrzec na polski burdel
          i
          > cieszyc sie tym, ze juz tam nie mieszkam i nigdy nie bede. lubie ogladac
          zapite
          >
          > mordy dawnych "kolegow" i postawic im piwo "z mlotkiem" az sie zwala
          zarzygani
          > pod stol.
          >
          > Padaja czasami na forum zarzuty od rodakow z Polski, ze Polonia poprawia
          > sobie nastroj i tlumaczy swoje zasiedzenie za granica tym ze w Polsce jest
          > syf i lepiej zyc gdzie indziej.
          > Dlatego mieszkajacy na obczyznie wyszukuja tylko te dolujace wiadomosci z
          > Polski i cytuja na forum artykuly opisujace polskie bagno.
          >
          > Polonia temu energicznie zaprzecza.
          >
          > A ja nie zaprzeczam. Mnie to poprawia humor i pomaga mi w trudnych momentach
          > na obczyznie tak samo jak lyk dobrego alkoholu, kubanskie cygaro czy
          > zerzniecie tylka ladnej dziewczynie.
          > Nie wstydze sie tego i bardzo lubie szperac po necie by poczytac o polskim
          > syfie i beznadziei.
          ============================

          >> Skleroza ma wielki dar - dar zapominania <<
    • Gość: ja622 Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo IP: *.netcologne.de 16.11.02, 00:11
      Drogi Tomaszku,
      Mieszkam juz 10 lat w Niemczech i im dluzej tu mieszkam tym bardziej tesknie za
      Polska.Jestem w tej dobrej sytuacji,ze dosyc czesto odwiedzam ojczyzne,ale to
      mi nie wystarcza.Pewnie,ze sa chwile,gdy przeklinam polska biurokracje,
      politykow i ogolonych bandziorow(po kolejnym wlamaniu do samochodu).Niestety w
      Niemczech nie zarobilismy sobie tez na dobra opinie(ja o Niemcach mam jeszcze
      gorsza)i dlatego co po niektorych udaje mi sie bardzo pozytywnie nastawic do
      naszego kraju.Czego mi brak?Wszystkiego?
      -mojej rodziny
      -prawdziwych przyjaciol zostawionych w Polsce
      -znajomych ze szkoly
      -specyficznego polskiego humoru.
      Z czasem znalazlam i tutaj wielu znajomych gorszych i lepszych,ale moze powiem
      to niezbyt ladnie:"Tu musze brac wszystko jak leci(aby nie czuc sie samotna)w
      Polsce moge sobie wybrac znajomych.No bo jak tu dopasowac nasza slowianska
      nature i mentalnosc z germanska.Mi sie to w kazdym badz razie nie udaje.Oni nie
      rozumieja moich dowcipow,a ja ich.To byl tylko banalny przyklad
      odzwierciedlajacy prawie wszystkie dziedziny.
      I moja droga Polonio, nie narzekajcie tak na Polske.Jestem z Trojmiasta i mam
      wielu przyjaciol w Kanadzie czy USA, ktorzy widoku Trojmiasta tego lata na
      pewno nie zapomna a i u siebie tego na pewno nie znajda.A czego? To juz wedlug
      gustu!
      Pozd.


    • Gość: ja622 Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo IP: *.netcologne.de 16.11.02, 00:13
      Drogi Tomaszku,
      Mieszkam juz 10 lat w Niemczech i im dluzej tu mieszkam tym bardziej tesknie za
      Polska.Jestem w tej dobrej sytuacji,ze dosyc czesto odwiedzam ojczyzne,ale to
      mi nie wystarcza.Pewnie,ze sa chwile,gdy przeklinam polska biurokracje,
      politykow i ogolonych bandziorow(po kolejnym wlamaniu do samochodu).Niestety w
      Niemczech nie zarobilismy sobie tez na dobra opinie(ja o Niemcach mam jeszcze
      gorsza)i dlatego co po niektorych udaje mi sie bardzo pozytywnie nastawic do
      naszego kraju.Czego mi brak?Wszystkiego?
      -mojej rodziny
      -prawdziwych przyjaciol zostawionych w Polsce
      -znajomych ze szkoly
      -specyficznego polskiego humoru.
      Z czasem znalazlam i tutaj wielu znajomych gorszych i lepszych,ale moze powiem
      to niezbyt ladnie:"Tu musze brac wszystko jak leci(aby nie czuc sie samotna)w
      Polsce moge sobie wybrac znajomych.No bo jak tu dopasowac nasza slowianska
      nature i mentalnosc z germanska.Mi sie to w kazdym badz razie nie udaje.Oni nie
      rozumieja moich dowcipow,a ja ich.To byl tylko banalny przyklad
      odzwierciedlajacy prawie wszystkie dziedziny.
      I moja droga Polonio, nie narzekajcie tak na Polske.Jestem z Trojmiasta i mam
      wielu przyjaciol w Kanadzie czy USA, ktorzy widoku Trojmiasta tego lata na
      pewno nie zapomna a i u siebie tego na pewno nie znajda.A czego? To juz wedlug
      gustu!
      Pozd.


    • Gość: ja622 Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo IP: *.netcologne.de 16.11.02, 00:28
      Drogi Tomaszku,
      Mieszkam juz 10 lat w Niemczech i im dluzej tu mieszkam tym bardziej tesknie za
      Polska.Jestem w tej dobrej sytuacji,ze dosyc czesto odwiedzam ojczyzne,ale to
      mi nie wystarcza.Pewnie,ze sa chwile,gdy przeklinam polska biurokracje,
      politykow i ogolonych bandziorow(po kolejnym wlamaniu do samochodu).Niestety w
      Niemczech nie zarobilismy sobie tez na dobra opinie(ja o Niemcach mam jeszcze
      gorsza)i dlatego co po niektorych udaje mi sie bardzo pozytywnie nastawic do
      naszego kraju.Czego mi brak?Wszystkiego?
      -mojej rodziny
      -prawdziwych przyjaciol zostawionych w Polsce
      -znajomych ze szkoly
      -specyficznego polskiego humoru.
      Z czasem znalazlam i tutaj wielu znajomych gorszych i lepszych,ale moze powiem
      to niezbyt ladnie:"Tu musze brac wszystko jak leci(aby nie czuc sie samotna)w
      Polsce moge sobie wybrac odpowiednich znajomych.No bo jak tu dopasowac nasza
      slowianska nature i mentalnosc z germanska.Mi sie to w kazdym badz razie nie
      udaje.Oni nie rozumieja moich dowcipow,a ja ich.To byl tylko banalny przyklad
      odzwierciedlajacy prawie wszystkie dziedziny.Jezeli juz to Wlosi czy Hiszpanie
      odpowiadaja naszej polskiej spontanicznosci.
      I moja droga Polonio, nie narzekajcie tak na Polske.Jestem z Trojmiasta i mam
      wielu przyjaciol w Kanadzie czy USA, ktorzy widoku Trojmiasta tego lata na
      pewno nie zapomna a i u siebie tego na pewno nie znajda.A czego? To juz wedlug
      gustu!
      Pozd.


      • Gość: ... Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo IP: *.msns.str.ptd.net 16.11.02, 00:45
        Gość portalu: ja622 napisał(a):

        > Drogi Tomaszku,
        > Mieszkam juz 10 lat w Niemczech i im dluzej tu mieszkam tym bardziej tesknie
        za
        >
        > Polska.Jestem w tej dobrej sytuacji,ze dosyc czesto odwiedzam ojczyzne,ale
        to
        > mi nie wystarcza.Pewnie,ze sa chwile,gdy przeklinam polska biurokracje,
        > politykow i ogolonych bandziorow(po kolejnym wlamaniu do samochodu).Niestety
        w
        > Niemczech nie zarobilismy sobie tez na dobra opinie(ja o Niemcach mam
        jeszcze
        > gorsza)i dlatego co po niektorych udaje mi sie bardzo pozytywnie nastawic do
        > naszego kraju.Czego mi brak?Wszystkiego?
        > -mojej rodziny
        > -prawdziwych przyjaciol zostawionych w Polsce
        > -znajomych ze szkoly
        > -specyficznego polskiego humoru.
        > Z czasem znalazlam i tutaj wielu znajomych gorszych i lepszych,ale moze
        powiem
        > to niezbyt ladnie:"Tu musze brac wszystko jak leci(aby nie czuc sie samotna)
        w
        > Polsce moge sobie wybrac odpowiednich znajomych.No bo jak tu dopasowac nasza
        > slowianska nature i mentalnosc z germanska.Mi sie to w kazdym badz razie nie
        > udaje.Oni nie rozumieja moich dowcipow,a ja ich.To byl tylko banalny
        przyklad
        > odzwierciedlajacy prawie wszystkie dziedziny.Jezeli juz to Wlosi czy
        Hiszpanie
        > odpowiadaja naszej polskiej spontanicznosci.
        > I moja droga Polonio, nie narzekajcie tak na Polske.Jestem z Trojmiasta i
        mam
        > wielu przyjaciol w Kanadzie czy USA, ktorzy widoku Trojmiasta tego lata na
        > pewno nie zapomna a i u siebie tego na pewno nie znajda.A czego? To juz
        wedlug
        > gustu!
        > Pozd.
        >
        >


        Czy polski chumor to taki przez samo ;h;
        i czym on sie rozni od chumoru Polonii
        • Gość: ja622 Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo IP: *.netcologne.de 16.11.02, 09:40
          Drogi gosciu,
          Zapewniam Ciebie,ze humor pisze sie napewno przez samo "h",a nie przez "ch".
          Od razu widac,ze w szkolce polonijnej nie zabardzo sie przykladales do
          nauki.Jezeli z calego mojego postu tylko to Ciebie zainteresowalo- to coz
          zrobic-nic ujac nic dodac.Jezeli chcesz kogos pouczac co do pewnych rzeczy to
          samemu najpierw trzeba miec o tym pojecie.
          A jezeli chodzi o ten humor to jestes dokladnie tego przykladem.
          W Polsce bym Ciebie na pewno omijala z daleka.
          Pozd.
    • jan.kran Re: Czy żałujecie wyjazdu - refleksje po 11 Listo 16.11.02, 10:03
      Nigdy nie zalowalam wyjazdu z Polski. Mialam ciezkie chwile na poczatku,
      ale nawet wtedy bylam zadowolona. Najgorsze bylo to, ze podejmujac
      decyzje o pozostaniu na zachodzie ryzykowalam, ze nigdy Polski nie
      zobacze. Siedem lat nie bylam w Polsce i niestety pozostalo mi
      uczucie obcosci i niezrozumienia dla spraw Polski. Z pokora przyjmuje
      strofowania pt.A co Ty tam wiesz o Polsce. Niestety nie dziala
      to w druga strone. Znam bardzo dobrze niemiecki interesuje sie
      problematyka polsko niemiecka,duzo czytam na ten temat.Mieszkalam
      w Niemczech wiele lat, mam przyjaciol Niemcow.Jednak w Polsce
      nie mam prawa wypowiadac sie na ten temat, bo przeciez co
      ja tam wiem. Moje dzieci mowia po polsku,corka polska literature
      i historie zna lepiej niz niejedno dziecko wychowane
      w Polsce. Za 2,5 roku ma zamiar rozpoczac studia w Polsce
      mimo, ze z malymi wyjatkami moze studowiac w kazdej wyzszej
      szkole na swiecie .Potem chce mieszkac w Polsce. To jest moj
      patriotyzm i wcale bym sie nie zdziwila, gdyby wiecej dzieci
      emigrantow wrocilo du Polski. Juz tak bylo w naszej historii.
      Pozdrowienia
      Kran emigrant i patriota


      w Polsce.




    • _tomaszek do wszystkich - podziękowanie 19.11.02, 14:21
      Hej :o)

      Chciałem podziękować wszystkim, którzy wpisali się tutaj, w tym wątku. Jak
      zwykle były wypowiedzi mądre i głupie, przemyślane i bezmyślne. Ale dziękuję
      wszystkim. Zastanawiam się, czy podejście do tak postawionego tematu wynika z
      przyczyn wyjazdu. Odnoszę wrażenie, że osoby, które wyjechały z Polski z
      powodów czysto ekonomicznych (nazwijmy ich na razie „ekonomicznymi”wink są nieco
      mniej związane z krajem swoich przodków, niż osoby, które zmuszone były do
      wyjazdu z przyczyn politycznych przed 1989 („polityczni”wink lub z innych przyczyn
      (np. wyjazd za ukochanym/ą – „zakochani”wink.
      „Ekonomiczni” chyba od samego początku nie byli silnie związani z Polską,
      poszukiwali możliwości zarobienia, lepszego życia, itd. W naszej telewizji
      pokazywali niedawno film dokumentalny właśnie o Polakach, którzy wyjechali do
      USA poszukując pracy, coś tam podłapali, chwalili się swoim rodzinom i
      znajomym, a teraz jest gorzej, z pracą ciężko, pieniądze się skończyły, czasami
      nie mają nawet pieniędzy na bilet powrotny, no i wstyd im wracać do Polski, bo
      znaczyłoby to, że im nie wyszło, nie udało się... A przecież oni są tacy
      wspaniali, wszyscy znajomi w Polsce im zazdrościli, że tak wspaniale im
      idzie... Teraz są źli na siebie, ale nie potrafią się przyznać przed sobą do
      błędu... Oczywiście nie chcę uogólniać, takich osób jest pewnie niewiele, ale
      też są.
      „Polityczni” też nie mają łatwo, teoretycznie mogliby już wrócić, ale do czego?
      Wszystko, co ich łączyło z krajem to już przeszłość. Mają teraz swoje rodziny,
      nowe domy, pracę, inne życie. Może serce czasem ciągnie, ale rozum nie pozwala,
      więc chociaż czasem na urlop przyjadą...
      „Zakochani” też nie mają łatwo, bo już się zaadaptowali w nowym kraju, do nowej
      rodziny, domu, pracy. Czasami w zależności od odległości mogą sobie pozwolić na
      przyjazd i wspominanie.
      To tak pokrótce, reasumując – wydaje mi się, że „polityczni” i „zakochani”
      cieplej wspominają Polskę, niż „ekonomiczni”, ale patriotyzmu nie można nikomu
      odmówić.

      Zdrówka :o)

      PS - z góry przepraszam, jeśli ktoś poczuł się obrażony takim
      zaszufladkowaniem, nie było moją intencją kogokolwiek obrażać, tak to po prostu
      widzę. Proszę o wskazówki, jeśli mam widzieć inaczej :o)
      • _tomaszek Re: do wszystkich - i przypomnienie :o) 19.11.02, 16:55
        Hej :o)

        I na koniec dla przypomnienia wierszyk, którego każdy z pewnością uczył się,
        gdy był mały:

        - Kto ty jesteś?
        - Polak mały

        - Jaki znak Twój?
        - Orzeł biały

        - Gdzie ty mieszkasz?
        - Między swemi

        - W jakim kraju?
        - W polskiej ziemi

        - Czym ta ziemia?
        - Mą Ojczyzną

        - Czym zdobyta?
        - Krwią i blizną

        - Czy ja kochasz?
        - Kocham szczerze

        - A w co wierzysz?
        - W Polskę wierzę!


        Pozdrowienia dla wszystkich rodaków za granicami :o)
        • Gość: Krystyna-n Dzieki Tomaszku IP: 62.16.198.* 20.11.02, 01:40
          Hej Tomaszku!

          Bardzo ladnie poprowadziles dyskusje. Nie zdazylam odpowiedziec na Twoje
          pytanie.
          Odwlekalam dlatego ze juz pisalam na podobny temat wczesniej, wiec nie chcialam
          powtarzac sie.
          Zgadzam sie z ta osoba ktora napisala: tam jest Twoj dom , gdzie sa Twoje
          Ukachane, Najblizsze Osoby.

          Czy wazne gdzie mieszkasz? Pomysl o tych ktorzy po wojnie byli zmuszeni opuscic
          swoje rodzinne strony i przeniesc sie z Polski do Polski?
          Mysle o tych wszystkich ktorzy byli zmuszeni zostawic swoj rodzinny dom z
          dziadapradziada i przeniesc sie na Tereny Odzyskane.

          Wroclaw nie byl moim rodzinnym miastem, tam nie bylo pamiatek po moich
          przodkach. To co nie zmienilo sie byl jezyk polski, a tutaj musze poslugiwac
          sie obcym.

          Ja osobiscie NIE ZALUJE ze wyjechalam z Polski.

          Mam czyste sumienie bo odpracowalam z nawiazka moje studia, ktore bezplatnie
          umozliwila mi Polska.

          Nie tesknilam/tesknie bo moglam/moge w kazdej chwili przyjechac i odwiedzic
          rodzine. Kupilam sobie mieszkanko w Warszawie i jak tylko zatesknie za teatrem,
          wystawa, muzeum czy znajomymi (bo bliskiej rodziny juz nie mam) to kupuje bilet
          na samolot i za kilka godzin jestem w Polsce.
          A technika ostatniego stulecia jeszcze bardziej zblizyla mnie do Polski,Polakow
          i jezyka polskiego.

          Nie dziw sie ze ludzie wybieraja sobie takie miejsca zamieszkania gdzie czuja
          sie spokojni, bezpieczni i potrzebni. Ja wlasnie tak czuje sie tutaj i wreszcie
          moge powiedziec ze znalazlam SZCZESCIE i SPOKOJ nie tylko dla siebie ale tez
          dla moich dzieci.


          pozdrawiam

          Krystyna

          P.s.
          Dzieki za przypomnienie slow wierszyka: "Kto ty jestes ? Polak maly."

          Jeszcze jedno. Maz moj musial nauczyc sie kilka slow po polsku bo nasz piesek
          tylko po polsku rozumie.




      • nawiekiwiekow obrazic sie na ciebie Tomaszku? 19.11.02, 19:06
        przeciez ty wyraznie jestes aspirujacym 'socjologiem' o minimalnym
        doswiadczeniu zyciowo-zagranicznm, grzebiacym sie w dnie polskim, podobnie
        jakbys sie grzebal w dnie niemieckim gdybys wiedzial jak. Przeciez to jasne ze
        stojacy na drabinie dostepu do forum nie maja. Wokol ciebie wszystko czarne to
        i czarno widzisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka