Gość: --Michal
IP: *.client.attbi.com
16.11.02, 19:38
Wracajac z cotygodniowego partyjki squash'a. Mijay jedna z zaszklonych sal do
baletu czy innego bokso-aerobiku. Przeslismy, ja soe zatrzymale, zatrzymal
sie moj lusiejacy kompan. Ja patrze na niego on na mnie, mamy dziwne miny. 3
kroki wstecz. Co tam sie dziej! To podobno ostatni szal. Stripteaso-aerobic!
Zapisuje sie! Nastepna klasa za tydzien!