Dodaj do ulubionych

chicago,usa

25.02.06, 15:11
jestem w usa juz 5 lat.Zaczynalam jak kazdy,sprzatalam domki itd itd.Bardzo
dobrze znam angielski,wiec jak tylko dostalam papiery,zmienilam prace i
pracuje w offisie ,8 godzin i jest super.W mojej pracy jestem jedyna
polka.Tylko musialam dojsc do tego ,wlasnymi silami ,bo nikt mi nie
pomogl...W polsce panuje przekonanie,ze ameryka jest cudownym krajem ,ja nie
zaprzeczam.Nawet jestem zadowolona,ze tutaj jestem....mojejedyne mysli sie
nasuwaja,ze nie moge zrozumiec,ze ludzie z roznych czesci polski patrza na
siebie dziwnie,,,tys nasa albo nie nasa....juz to przerabialam,ale ja jestem
z miasta i co mam z tym zrobic????nie mam nic do gorali,ale smialo moge
powiedziec,ze co to za ludzie....
Obserwuj wątek
    • flipflap ze co to za ludzie.... 25.02.06, 15:28
      ...juz to przerabialam,ale ja jestem
      > z miasta i co mam z tym zrobic????nie mam nic do gorali,ale smialo moge
      > powiedziec,ze co to za ludzie....

      Strasznie miastowa jesteś, to widać.
      Ocep se słomkę z treptaków.
      • jaona27 Re: ze co to za ludzie.... 25.02.06, 15:35
        niech cie szlag trafi!!! aty skad??? zpod najwyzszych szczytow?????
        • puppa joasia 02.03.06, 23:24
          :pracuje w offisie:

          fajnie piszesz, joasiu, pisz tu czesciej, posmiejemy sie z twojego pisarstwa a
          moze i z ciebie.
          • mlody771 Re: joasia 04.03.06, 22:53
            A gdzie ona taka smieszna? Zabolalo wiejska krew? Kupujesz domy na zysk w innym
            watku, to kim jestes(Puppa)?
    • jaona27 Re: chicago,usa 25.02.06, 15:36
      aaa...i co to sa treptaki??? i ocep se????
      sorki,ale nie wiem....
      • bercik48 gliniak zrelaksuj siem 25.02.06, 15:41
        to nie twoja wina ze wam wypadl dyzur w pompowni
        w sobotem wieczor
        sluzba nie druzba
        tylko ten wasz sltyl zagluszania taki wiecie rozumiecie taki , wiecie
        smierdzi starom beczkom po sledziach
        wiecie smierdzi na odleglosc zasranym kotem co w dupie byl i goowno widzial
        tak trzymac
        lepiej wam szlo wycinanie tow.
        • donk Re: gliniak zrelaksuj siem 25.02.06, 16:28
          A skond wiesz, ze to na 100% gliniak a nie ciota?
          Pomacaj jom jeszcze trochem, moze wyjdzie szydlo z worka. heheh
          Tak se myslem, ze bendziesz mial pecha jak siem okaze, ze to ciota-gliniak.
          heheh
          • jaona27 Re: gliniak zrelaksuj siem 25.02.06, 17:00
            a tak apropo zazdroscisz pewnie,bo zapieprasz na kontraktoreczce,tak???zadna
            praca nie hanbi jak juz wspomnialam....
      • flipflap Re: chicago,usa 25.02.06, 15:42
        jaona27 napisała:

        > aaa...i co to sa treptaki??? i ocep se????
        > sorki,ale nie wiem....

        Ty dobze wisz.
        W offisie pracujes
        Ocepujes se treptaki z goowna zanim do offisu wejdzies
        • jaona27 Re: chicago,usa 25.02.06, 15:52
          hehehe...o co chodzi???bo dalej nie wiem,jak nie umiesz napisac poprawna
          polszczyzna,to napisz prosze po angielsku,bo w tej chwili jestem ciemna po
          goralsku i nie wiem o czym piszesz dobry czlowieku....
          • flipflap Re: chicago,usa 25.02.06, 15:59
            jaona27 napisała:

            > hehehe...o co chodzi???bo dalej nie wiem,jak nie umiesz napisac poprawna
            > polszczyzna,to napisz prosze po angielsku,bo w tej chwili jestem ciemna po
            > goralsku i nie wiem o czym piszesz dobry czlowieku....

            Tsewicki paniusiu, tsewicki.
            • jaona27 Re: chicago,usa 25.02.06, 16:04
              jaja sobie robisz...to buty tak????
              • jaona27 Re: chicago,usa 25.02.06, 16:21
                no i widzicie....hehe....masakra...eeee...napiszcie jak wam sie tu zyje i czy
                mieliscie takie przekrety z goralami????
                • annal_anna111 Re: chicago,usa 25.02.06, 16:27
                  sprzontasz offis? gratuluje
                  • jaona27 Re: chicago,usa 25.02.06, 16:34
                    moja praca polega na komputerze,pracuje w kampanii telefonicznej,wyjasnie ci,ze
                    mam swoje biurko,swoj komputer i nie sprzatam,robilam to kiedys ,jak tutaj
                    zaczynalam,ale nie wstyd mi zato...tylko tewraz mi lepiej i jestem traktowana
                    jak czlowiek,a nie jak po serwisach,gdzie boska moja byla gorolica i szmata
                    wyzyskiwala jak mogla,,,pozniej jej zjebalam pare domkow ,to
                    przejrzala...hehe...no coz ...swoje domki sprzedalam ,bo nie lubie takiego
                    biznesu i to wszystko...
                    • fan.club1 Polegać to można na Zawiszy, 25.02.06, 17:03
                      a nie na komputerze. Ze wsi jesteś, kampanię buraczaną mylisz jeszcze dziś z
                      konmpanią telefoniczną. Pewnie jesteś z jakiejś wiochy pod Łomżą, bo na Podhalu
                      buraków raczej się nie uprawia.
                      • jaona27 Re: Polegać to można na Zawiszy, 25.02.06, 18:20
                        i na dodatek wyslowic sie nie umiesz jak czlowiek...ale spoko...mam nadzieje,ze
                        przynajmniej na zone normalna trafisz...a jak juz ja masz to jej wspolczuje...a
                        buraki wiem jak wygladaja nawet lubie je jesc a z miasta krakowa jestem,,,a
                        ty????
                        • jaona27 Re: Polegać to można na Zawiszy, 25.02.06, 18:29
                          aha i nie KOMPANIA tylkoKAMPANIA....
                        • fan.club1 A to ci zbieg okoliczności, 25.02.06, 18:52
                          bo ja też z Krakowa! No, no...
                          • _czosnek_ Nieszczescie w nieszczesciu. 26.02.06, 12:18
                            Nie ma sie czym chwalic. Teraz juz wszystko wiadomo.
                            • fan.club1 [...] 26.02.06, 14:09
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • _czosnek_ [...] 26.02.06, 15:56
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • fan.club1 [...] 26.02.06, 17:05
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • _czosnek_ [...] 26.02.06, 17:27
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • jaona27 Re: Ach, czosnek, koniecznie chcesz mieć 26.02.06, 19:33
                                      wiesz gosciu nie denerwuj sie po goralsku...hehe....
                                      • jaona27 Re: Ach, czosnek, koniecznie chcesz mieć 26.02.06, 21:38
                                        no itak...staralam sie napisac co mysle.Wiekszosc z was to gorale niestety,ale
                                        ok.potrafie to uszanowac, anyway...a ze prawda was kole w oczy...
                    • annal_anna111 Re: chicago,usa 25.02.06, 17:32
                      oooo to tobie sie powiodlo
                      tylko pozazdroscic..........
                      • flipflap Re: chicago,usa 25.02.06, 19:37
                        To se paniusia ustwiła w offisjach.
                        Tylko dolej cosik mi siem zdaje ze paniusia z morgów pochodzi, i se te słomke w
                        trepciokach upycho hehehe.
                        Tyn jinzyk taki jakiś inszy.
                        "...pozniej jej zjebalam pare domkow ,to..."
                        I komplyksy jakisie wycuć mosna
                        • _czosnek_ [...] 26.02.06, 12:18
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • jaona27 Re: chicago,usa 26.02.06, 15:34
                            a ty matolku dobrze z toba????bo nie mysle...
                            • bercik48 i to nam, siem podoba 26.02.06, 16:46
                              jak zagluszacie razem czlym plutonem
                              jezd dynamicznie , moze byle jak ale przyzwoicie
                              czujem ze siem zalapiecie na przepustkem w przyszlym roku
                              tak trzymac tow.
                              i pompowac goowno zeby poziom nie opadl
                            • flipflap Re: chicago,usa 26.02.06, 21:47
                              jaona27 napisała:

                              > a ty matolku dobrze z toba????bo nie mysle...

                              Z nim nigdy ni było dobse. Taki durny obuch zniego.

                              A kaj tam u ciebje paniusiu?
                              Górali żech nie polubiłaś.
                              • jaona27 Re: chicago,usa 28.02.06, 04:27
                                to nie ,ze ich nie polubilam,tylko po prostu wiesz...to oni nie lubia ludzi z
                                miasta...a ja ,wiem,ze to polacy tylko mi ich zal ,bo to co robia tutaj
                                to ...nie chce sie denerwowac naprawde!
                                • jaona27 Re: chicago,usa 28.02.06, 04:49
                                  a tak nie jestem paniusia...tylko normalna dziewczyna...i poza tym wcale nie
                                  mam sie za lepsza czy cos...tylko jestem w obcym kraju i widze jak swoj swojego
                                  traktuje....pozdrowionka !!11
                                  • jaona27 Re: chicago,usa 02.03.06, 02:18
                                    no nie ma tutaj innych ludzi naprawde????
                                    • szakal25 [...] 02.03.06, 02:20
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • flipflap Re: chicago,usa 02.03.06, 14:53
                                      jaona27 napisała:

                                      > no nie ma tutaj innych ludzi naprawde????

                                      No jo jestym. Wsyćko cobyś kcioło jo mom. W Princentonie żek jo skoły znom.
                                      Normalnuśki tyz jestym, ni joki pijos. Cosem sek popijom z baciarem od
                                      Bachledów. Toć to ziomek.
                                      Ino pis do mnie wartko boć kciołek ciem poznać.
                                    • szef31 Re: chicago,usa 02.03.06, 21:15
                                      Droga joanna27!
                                      Gdzie Ty sie wpakowalas? Z kim Ty dyskutujesz?
                                      Koniecznie zmien POLONIE na ta inna POLONIE!
                                      Znajdziesz ja w: Fora Prywatne/Polska i swiat/Polonia/Chicago
                                      Dlaczego w ogole dajesz sie dziewczyno wciagnac w to szemrane towarzystwo spod
                                      ciemnej gwiazdy pod egida fan.cluba1, czosnka, szakala25 i flipflapa!!!
                                      Oni Cie bidulko rozszarpia na male kawaleczki i tyle z Ciebie zostanie co nic!

                                      I po co Ci to?.
                                      Oni szukaja tylko OFIARY z ktorej mozna sie tylko wysmiac, jej kosztem zabawic,
                                      z blotem zrownac, osmieszyc, nauragac jej ile sie tylko da i to jest ich cala
                                      filozofia zyciowa.
                                      Prawdopodobnie sa to mlodzi ludzie, ktorzy swego czasu wyjechali za granice i
                                      chyba nie porobili zbyt duzych karier zawodowych i zyciowych, maja jakies
                                      mizerne, przecietne prace i duzo wolnego czasu po poludniu i kosztem innych
                                      bawia sie w kota i myszke.

                                      Nie sadze zeby mieli pozakladane rodziny, dzieci - nie mieliby oni tyle czasu
                                      na takie pierdoly i nieprzerwane szukanie kolejnej ofiary w internecie a
                                      zwlaszcza w tei oto Polonii.
                                      Ja juz od ponat roku obserwuje ich "gornolotne i pieknym literackim jezykiem"
                                      pisane wypowiedzi.
                                      Oni sa albo raczej udaja kogos spod Giewontu - stad ta niby goralska gwara.
                                      Ale prawdziwy goral by sie z nich chyba wysmial i przegonil az na Swinice albo
                                      jeszcze dalej za Morskie Oko smile)))))))))))
                                      Cieple pozdrowienia i zycze Ci Joanna duzo sukcesow w zyciu zawodowym i
                                      prywatnym.
                                      szef31
                                      • flipflap NASA albo nie NASA 04.03.06, 22:37
                                        >Dlaczego w ogole dajesz sie dziewczyno wciagnac w to szemrane towarzystwo spod
                                        >ciemnej gwiazdy pod egida fan.cluba1, czosnka, szakala25 i flipflapa!!!
                                        > Ja juz od ponat roku obserwuje ich "gornolotne i pieknym literackim jezykiem"
                                        > pisane wypowiedzi.

                                        Od "ponaT" roku obserwujesz,hehehe
                                        Zajeło ci trochę czasu żeby zebrać się na odpowiedź. Hehehe I to, w dodatku
                                        błędną.

                                        Dziewcze pisze że jest z miasta, i pracuje w "offisie" hehehehe.
                                        Najbardziej mi się podoba jej wypowiedź:

                                        "ludzie z roznych czesci polski patrza na
                                        siebie dziwnie,,,tys nasa albo nie nasa...."

                                        - Takie typowo "mieszczański" sposób myślenia, powiedział bym, Dlatego też
                                        zaproponowałe jej wyciągnięcie farfocli z trzewików.

                                        Tobie proponuje się bardziej skoncentrować w tym roku, żebyś w przyszłym, nie
                                        porównywał pożądnych uczestników tego forum, do tego śmierdziucha czosnka.
                    • drambui Re: chicago,usa 08.03.06, 00:28
                      joooj, na kopjuteze, i jesce mos telefon i biurko, łomatko !!
                      Wy, miastowe, to dobrze mata w ty Hameryce, tyz byk tak kcioł, u nos to
                      kompjuter ino sołtys majom.
                      BTW, co to je tyn ofis?
    • szef31 Re: chicago,usa 02.03.06, 21:42
      jaona27 napisała:
      > nie moge zrozumiec,ze ludzie z roznych czesci polski patrza na
      > siebie dziwnie,,,tys nasa albo nie nasa....juz to przerabialam,ale ja jestem
      > z miasta i co mam z tym zrobic????nie mam nic do gorali,ale smialo moge
      > powiedziec,ze co to za ludzie....
      ****************************************
      I jeszcze jedno. Piszesz joanna27, ze Polacy patrza na siebie dziwnie.
      Wiem co masz na mysli i sam to obserwuje.
      To jakas paskudna i wredna nasza, Polakow choroba. Niezdrowa i chorobliwa
      konkurencja, zazdrosc. Jeden drugiego by w przyslowiowej szklance wody utopil.
      Typowe pytanie: "dlaczego on ma lepsza prace, lepsze zarobki, lepsze auto itd
      ode mnie?" Jeden drugiemu nie zyczy, jeden drugiego by zakablowal, gdyby mu to
      przynioslo jakies osobiste korzysci a nawet tylko sama satysfakcje!!!!!!
      Inne grupy spoleczne potrafia sie jakos razem tzw. "kupy" trzymac i skutecznie
      przed innymi obronic. A Polacy, niestety nie. Owszem, sa kilkuosobowe grupki
      Polakow, spotykajace sie z roznych to okazji - ale tematem rozmow jest niestety
      nie ostatnio ogladany film czy przeczytana ksiazka albo udzial w kolejnym
      kursie doksztalcajacym lecz obmowa i plotki na temat osob spoza ich wlasnego
      kregu.
      Joanna27 - moja rada na koniec - jesli szukasz koniecznie polskich kontaktow,
      tj. z ludzmi polskiego pochodzenia, to badz bardzo ostrozna i krytyczna.
      Na razie nie chcialbym sie tutaj wdawac w szczegoly - uwierz mi, ze mam bardzo
      duze dowiadczenie zyciowe
      szef31
      • jaona27 Re: chicago,usa 04.03.06, 14:22
        super napisales..ucieszylam sie,ze jest ktos normalny...mozesz napisac cos
        jeszcze i w ktorym miejscu mieszkasz?
        • jaona27 Re: chicago,usa 04.03.06, 14:27
          jaona27...mam na imie gosia....
          • mlody771 Re: chicago,usa 04.03.06, 23:07
            Jaona27. To szkoda, ze lubisz: "Sex and the city"(Twoja wizytowka), bo znaczy
            ze jestes feministka i niemasz chrzescianskej moralnosci.



            PS Czyzbys miala cos z wybranych i przyznawala sie tylko do Polskosci z
            wygodnictwa/samotnosci? Nie, to nie mozliwe. Taka madra dziewczyna.
            • annal_anna111 [...] 04.03.06, 23:26
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • mlody771 Re: chicago,usa 05.03.06, 00:25
                annal_anna111. Czy masz czarne lokowate wlosy i twoi przodkowie przyjeli
                chrzescianstwo, chcac uchronic sie przed przesladowaniami, a wogle pochodza z
                Mongolii(przejsciowo z Gor Kalkazu)?
                • jaona27 Re: chicago,usa 05.03.06, 00:26
                  mozecie sie na temat wypowiadac?
                  • jaona27 Re: chicago,usa 05.03.06, 00:27
                    a jak macie swoje sprawy to zxalatwiajcie je w swoim gronie i idzcie
                    do ...goralskiego...
            • jaona27 Re: chicago,usa 05.03.06, 00:07
              lubie sex and the city...ale co to ma do tego forum???i nie jestem
              feministka...tylko
              Polka w tym kraju...
              • flipflap Co porabiasz Gosiu? 05.03.06, 00:10
                W tym ofisie?
                • jaona27 Re: Co porabiasz Gosiu? 05.03.06, 00:20
                  no czesc...o co chodzi ,bo jak zawsze nie rozumiem pytania...???
                  • jaona27 Re: Co porabiasz Gosiu? 05.03.06, 00:21
                    dobrze wiem kim jestem..i czego chce od zycia..zawsze bylam silna kobieta,ale
                    to co napisales jest dla mnie niezrozumiale...o co chodzi?
                    • mlody771 Re: Co porabiasz Gosiu? 05.03.06, 00:30
                      Jakiego jestes wyznania, czy wiesz lub moze myslisz, ze nie masz zadnego?

                      PS Co prezentuja nam obecne media jest absolutnie propaganda z mysleniem
                      starego Babilonu(nie jest zgodne z Biblia ale zupelnie innym starym tekstem).
                      • jaona27 Re: Co porabiasz Gosiu? 05.03.06, 00:32
                        co ty gadasz...jak zawsze nie na temat..joge uprawiam...wierze w boga,ale nie
                        ze wszystkim sie zgadzam...a temat nie taki byl tego forum...pozdro...
                        • mlody771 Re: Co porabiasz Gosiu? 05.03.06, 00:39
                          Sorry, myslale, ze rozmawiamy takze o Tobie, a mialem sie skupic na innych
                          Polakach. To wracam do tematu i juz jestem cichutko, droga panno jaona27. Moze
                          jednak za jakis czas pojmiesz co sie do ciebie pisze, jak zejdziesz z tych
                          wysokich gor. Pozdrowienia i Dalszego Powodzenia Zycze.
                          • jaona27 Re: Co porabiasz Gosiu? 05.03.06, 14:51
                            no jednak cos jest nie tak z niektorymi...hehe....
                            • jaona27 Re: Co porabiasz Gosiu? 05.03.06, 15:13
                              wiecie ide z tego forum na to ktore kolega mi polecil...bo tam sa ludzie...pa!
                  • flipflap Re: Co porabiasz Gosiu? 05.03.06, 00:55
                    Znaczy się w jakim charakterze/profesji pracujesz?
                    Dlaczego w Szikago?
              • mlody771 Re: chicago,usa 05.03.06, 00:20
                A pomyslalas, ze mozesz niewiedziec kim naprawde jestes? Zycze Tobie dobrze,
                choc wytykam Tobie. Masz wspanialy wiek i mozesz wszystko jeszcze zmienic. A
                moze to byc wazne jak zalozysz rodzine. Mam nadzieje, ze bedziesz chciala aby
                sie ona, nie rozpadla i Twoje dzieci nie byly sierotami.
                • jaona27 Re: chicago,usa 05.03.06, 00:24
                  ty do mnie mowisz czlowieku?
                  • mlody771 Re: chicago,usa 05.03.06, 00:31
                    Ta kobieto do Ciebie(do jaona27).
                  • annal_anna111 [...] 05.03.06, 00:47
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • step44 Re: chicago,usa 03.03.06, 07:57
      Ale wam sie chlopoki dostalo od szefa31! Ha ha ha! Dobrze wam tak!
      Po co wysmiewacie sie z innych, slabszych, niewinnych i szukajacych bratniej
      duszy osob - zwlaszcza na obczyznie. Joanna27 jest dopiero 5 lat w Stanach i
      szuka osob w podobnej jak ona sytuacji (wymiana doswiadczen i takie tam sprawy).
      Szef31 ujal sie za dziewczyna - moim zdaniem slusznie bo "czterech na jednego"
      to troche nie fair. No nie?
      step44
    • mayaka Re: chicago,usa 05.03.06, 14:37
      joasiu 27 napisz cos otych GOROLACH s podsamiutkich tatyr
      ps pozatym na twoim miejscu to rzuc to ChICAKO tyle jest wspanialych miejsc
      w HAMERYCE masz papiery to rzuc to chicako i otwurz sie na swiat a ty tam
      siedzisz jak chlop malorolny na swojej miedzy
      • jaona27 Re: chicago,usa 05.03.06, 14:51
        no tak...to prawda...ale wiesz czesto wyjezdzam na floryde i nie wiem czy sie
        tam nie przeniose,bo duzo o tym zawsze myslalam.Jedynie tutaj co mnie troche
        trzyma to praca...co prawda dojezdzam,do niej i to nie jest juz chicago,ale
        mimoi to ciagloe w chicago mieszkam...pozdro...
        • szef31 Re: chicago,usa 06.03.06, 07:49

          Hallo jaona27
          Przejdz do Forum Chicago i tam zacznij nowy watek.
          Na pewno znajdziesz bardziej zyczliwych Tobie ludzi niz tutaj.
          Tutaj sie nawet z nieopatrznie zrobionych na klawiaturze bledow smieja
          (a sami pisza okropna "gwara", ze nawet Franek Gasienica spod Giewontu dostal
          by kolki brzucha po parogodzinnym smiechu, ha ha ha!)
          Co polecasz w Chicago aby koniecznie zobaczyc, zwiedzic, zaliczyc....?
          Wybieram sie tam bowiem sluzbowo na kilka dni.
    • jaona27 Re: chicago,usa 07.03.06, 01:50
      polecam oczywiscie downtown -chicago...sears tower...navy pier,john hancock-tam
      na 95th floorze jest super i fajnie cale miasto widac...moge Cie tam na drinka
      zabrac....
      • flipflap Drink na 95th floorze 07.03.06, 04:43
        jaona27 napisała:

        > polecam oczywiscie downtown -chicago...sears tower...navy pier,john
        hancock-tam na 95th floorze jest super i fajnie cale miasto widac...moge Cie tam
        na drinka
        > zabrac....

        Drink, powiadasz, na dziewiędziesiątympiątytm TH floorze, powiadasz.

        To piszesz Gosiu że jesteś już fajf jers, hehehehe, i pracujesz w offisie,
        hehehe, i dobrze znasz angielski, hehehehe

        Dalej uważam że powinnaś siano z trzewików wytrzepać.
        • flipflap Re: Drink na 95th floorze 07.03.06, 05:07
          jaona27 napisała:

          > polecam oczywiscie downtown -chicago...sears tower...navy pier,john
          >hancock-tam na 95th floorze jest super i fajnie cale miasto widac...moge Cie
          >tam na drinka zabrac....

          Ja mam nadzieję że ty chociaz ładna jesteś. Bo, jak by tak, nie daj Boże, było
          odwrotnie, to masz przesrane w życiu.
          • drambui Re: Drink na 95th floorze 08.03.06, 00:45
            jojć, na 95 florze? nie boisz sie, ze spadniesz jak podrinkujesz??
            Bo u nas jak se Józwa stodołe postawił, takąciś wysokom, i jak wieche stawiol,
            popil se tamyk na gorze, spadnoł i zabił sie na gumnie sad
            • jaona27 Re: Drink na 95th floorze 08.03.06, 02:17
              wez gosciu spadaj na bambus...
              • szef31 Re: Drink na 95th floorze 08.03.06, 11:14
                A Ty Gosia dalej sie tutaj od tych pieskow oganiasz - bidulko.
                Zaczynam podejrzewac, ze Cie to bawi i takie towarzycho Ci odpowiada.
                A wiec rob jak uwazasz ale uwazaj jak robisz.
                Ty decydujesz. Jesli postanowilas tutaj pozostac to pozostaje mi tylko
                zyczyc "milej zabawy".
                A co do tego bacy (z poprzedniego postu) co to przy stawianiu wiechy na dachu
                spodl - to heba miol on za malo slomy w gumiokach i za malo resorowalo, jak sie
                huknol lo ziemia! Ha ha ha!
                Jak przejdziesz Gosiu do Forum Chicago to pogadamy o tym "obiecanym" drinku.
                Pozdrowienia
                szef31
                • flipflap Re: Drink na 95th floorze 09.03.06, 19:38
                  Kaj jesteś Gosiu?
                  Znaku nie dajesz.
      • starybaca Re: chicago,usa 09.03.06, 22:16
        jaona27 napisała:
        > na 95th floorze jest super

        Lubię takich: "na 95th floorze", "w ofisie"...
        Pewnie jeszcze masz karpety, płacisz rent albo morgeć, wynosisz garbeć na ele,
        a może nawet -kto wie - trzymasz kare w graci? A insiure na nią masz?
        A prezenty na Kristmus dostajesz?

        No, ale wszystko przebija "kampania telefoniczna". Nieźle, jak na panią
        z Krakowa, he he.
        • flipflap Re: chicago,usa 09.03.06, 22:28
          Nie zapomnij że już dobrze zna angielski.
          • jaona27 Re: chicago,usa 11.03.06, 15:55
            ale sie nabijacie ludzie ....
            • jaona27 Re: chicago,usa 11.03.06, 15:55
              ide na serio...
              • flipflap Re: chicago,usa 13.03.06, 02:53
                jaona27 napisała:

                > ide na serio...

                Gdzie idziesz paniusiu?

                Podziel się wrażeniami.
            • fan.club1 To jest bardzo uczynne forum, a ty... 11.03.06, 18:58
              sama się o to prosiłaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka