Dodaj do ulubionych

prefektura we Francji

IP: 80.236.73.* 01.12.02, 13:44
Bonjour i Dzien dobry
Ponad rok staralam sie o karte pobytu w prefekturze Val-de-Marne (94).
Interesuje mnie, czy i jakie "ciekawostki" spotykaja ludzi w innych
prefekturach. Dla wyjasnienia: nie staralam sie o karte pobytu, ani dla
studentow, ani dla pracownikow. Choc slyszalam, ze i tych spotykaja sytuacje
paradoksalne. Dla przykladu: poproszono mnie o zaswiadczenie iz place
rachunki za prad, gaz, telefon itp. OD ROKU!!! Tylko, ze legalny pobyt bez
karty pobytu to tzw. trzymiesieczna wiza turystyczna. Wynikaloby z tego, ze
prafektura wymaga "nielegalnych" dokumentow. Co prawda moge jezdzic co trzy
miesiace do Polski, ale jak nie mam takich mozliwosci?
Ponadto za kazdym razem kiedy bylam na prefekturze rozmawialam z inna osoba,
i od kazdej slyszalam cos innego, czesto sprzecznego ze slowami poprzedniej
osoby. Co po np. 6 godzinach czekania (z czego przynajmniej 4h. przed
otwarciem prefektury, gdyz zawsze jest duzo ludzi i nie wiadomo czy sie
czlowiek dostanie) moze przyprawic o lekki atak nerwowy.
Zdarzyc sie moze rowniez, ze na prefekturze "gina" Twoje dokumenty, i to jest
Twoj, a nie ich problem.
Zastanawiam sie, czy tak jest wszedzie, czy ja mialam pecha. Chetnie
poczytalabym inne "przygody" z francuska biurokracja.
Pozdrawiam wink
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur ..........ONI są lumpy! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 01.12.02, 14:04
      Gość portalu: ewa napisał(a):

      > Bonjour i Dzien dobry
      > Ponad rok staralam sie o karte pobytu w prefekturze Val-de-Marne (94).
      > Interesuje mnie, czy i jakie "ciekawostki" spotykaja ludzi w innych
      > prefekturach. Dla wyjasnienia: nie staralam sie o karte pobytu, ani dla
      > studentow, ani dla pracownikow. Choc slyszalam, ze i tych spotykaja sytuacje
      > paradoksalne. Dla przykladu: poproszono mnie o zaswiadczenie iz place
      > rachunki za prad, gaz, telefon itp. OD ROKU!!! Tylko, ze legalny pobyt bez
      > karty pobytu to tzw. trzymiesieczna wiza turystyczna. Wynikaloby z tego, ze
      > prafektura wymaga "nielegalnych" dokumentow.
      ................francuskie policyjne gnoje, to uwazaj abys tym sposobem nie
      ukrecila bicza na siebie.

      Co prawda moge jezdzic co trzy
      > miesiace do Polski, ale jak nie mam takich mozliwosci?
      > Ponadto za kazdym razem kiedy bylam na prefekturze rozmawialam z inna osoba,
      > i od kazdej slyszalam cos innego, czesto sprzecznego ze slowami poprzedniej
      > osoby. Co po np. 6 godzinach czekania (z czego przynajmniej 4h.
      ................nie wiesz,ze urzednicy na calym swiecie to niedouczone i przede
      wszystkim niekompetentne prymitywy? oni nie sa nauczeni myslec, Maja wyprane
      mozgi, tylko wykonuja prace od puktu A do punkty B. Nie oczekuj wiecej.

      przed
      > otwarciem prefektury, gdyz zawsze jest duzo ludzi i nie wiadomo czy sie
      > czlowiek dostanie) moze przyprawic o lekki atak nerwowy.
      > Zdarzyc sie moze rowniez, ze na prefekturze "gina" Twoje dokumenty, i to jest
      > Twoj, a nie ich problem.
      .............radze ci zawsze oddawac tylko kopie dokumentow, a na wnioskach
      zawsze dopisywac ponizej jakie zalączniki oddajesz. I razem z przyjmujacym
      wniosek, sprawdzaj co oddalas. Tym sposobem nie moga sie wykrecic, ze cos nie u
      nich zginelo.

      > Zastanawiam sie, czy tak jest wszedzie, czy ja mialam pecha. Chetnie
      > poczytalabym inne "przygody" z francuska biurokracja.

      .............nie, nie masz pecha, aparat schizofrenicznej biurokracji jest od
      tysiecy lat i wszedzie. to "ludzie"

      • Gość: ewa Re: ..........ONI są lumpy! IP: 80.236.73.* 01.12.02, 21:53
        Dzieki za komentarz wink
        Dla wiadomosci Twojej i innych zainteresowanych, oczywiscie zapytalam na
        prefekturze: niby jak mam im dostarczyc takie dokumenty, skoro moge byc
        legalnie 3 m-ce. I jak slusznie zauwazyl Artur, biurokraci to ludzie o
        ograniczonych horyzontach umyslowych, trzymaja sie tego, co maja napisane w
        regulaminie, a jak cos wykracza poza ten regulamin, to oni sa niekompetentni do
        udzielania informacji.
        Ponadto zmeczona ich metoda "spychologii" poprosilam raz, aby pani dala mi na
        pismie, to o czym mowi i sie pod tym wyraznie podpisala. Pisma co prawda nie
        dostalam, ale zalatwilam to, co chcialam. Mialam jednak duzo szczescia, bo za
        zwrocenie uwagi urzednikowi na "tak wysokim stanowisku" wink moglam wyleciec z
        prefektury z wielkim swistem. Wiem, bo widzialam jak czasami traktuja
        bardziej "upierdliwych" obcokrajowcow.
        Nie polecam Francji, jako kraju do emigracji, przynajmniej jesli chodzi o
        biurokratyczne procedury.
        Moze ktos ma inne zdanie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka