Dodaj do ulubionych

Bad choice

24.03.06, 16:04
W zatloczonym autobusie stoi lekko zawiany jegomosc, ktory co pewien
czas mowi glosno "O coorva!".
Pasazerowie zwracaja mu uwage, ale on nie reaguje, tylko powtarza swoje.
W koncu kierowca zatrzymuje autobus, podchodzi do faceta i grozi, ze
jesli nie przestanie, to zawiezie go na policje.
Na to facet nachyla sie i mowi kierowcy kilka slow na ucho.
Kierowca pobladl gwaltownie i mowi:
- O coorva! Ja bardzo panstwa przepraszam, ale zona tego pana urodzila
wczoraj blizniaki i dala im na imiona: Lech i Jaroslaw.
- O coorva! - zgodnie chorem odpowiedzieli pasazerowie.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka