Dodaj do ulubionych

Firmowe ubrania ;o)

12.04.06, 16:22
Przeczytalam sobie ostatnio watek na eMamie.
I bylo tam, ze Gorge i Cherokee to firmowe ubrania. I jeszcze pare innych.
W Kanadzie George jest sprzedawany w WalMarcie (to chyba najtanszy
supermarket z roznym badziewiem. I raczej rzeczy tam sprzedawanych nie mozna
nazwac firmowymi).
Cherokee jest sprzedawane w Zellersie. Tez chyba raczej nie firmowe.

No chyba, ze ja inaczej definiuje pojecie firmowego ciucha.

Dla mnie firmowym ubrankiem bedzie np. Roots, Gymboree i pare innych.

No chyba, ze np. George w Europie to inna firma niz w Kanadzie.

A co dla Was jest firmowe?

Pozdr.
Obserwuj wątek
    • mama5plus Re: Firmowe ubrania ;o) 12.04.06, 16:50
      smile
      George jest sprzedawany w ASDA (to tutejszy oddzial Wal-mart wink ) a Cherokee
      to chyba teraz w Tesco (tez supermarket tanszy). Ja jeszcze sie spotkalam, ze
      Primark to firmowe wink (bardzo tani sklep z ciuchami)
    • evalon Re: Firmowe ubrania ;o) 12.04.06, 16:53
      ciekawy watekwinkraczej sie z Toba zgodze,chociaz ja osobiscie nie zwracam
      uwagi,badz co badz jakas firma to wyprodukowala,wiec jest firmowe,poza tym
      bardziej markowe wydaja mi sie takie firmy jak Gap,Next,,Nike,Adidas,Diesel i
      wiele, wiele innych marek ktore maja uznanie no i konkretne ceny
      • ma.pi Re: Firmowe ubrania ;o) 12.04.06, 17:52
        evalon napisała:

        > ciekawy watekwinkraczej sie z Toba zgodze,chociaz ja osobiscie nie zwracam
        > uwagi,badz co badz jakas firma to wyprodukowala,wiec jest firmowe,poza tym
        > bardziej markowe wydaja mi sie takie firmy jak Gap,Next,,Nike,Adidas,Diesel i
        > wiele, wiele innych marek ktore maja uznanie no i konkretne ceny
        >

        Poprawiam sie ;o). Mialam na mysli markowe ubrania nie firmowe. Bo faktycznie
        kazde ubranie jest gdzies tam wyprodukowane i jest firmowe.
        Sama np. kupuje dzieciom Cherokee czy Old Navy, ale nie uwazam tego za markowe
        ciuchy.
        • eballieu Re: Firmowe ubrania ;o) 12.04.06, 19:07
          Petit bateau we Francji mozesz kupic w supermarkecie - bielizna dziecieca tej
          marki wisi na wieszakach w supermarkecie Auchan. W Anglii i Polsce juz nie.
          Trzeba sie ruszyc do butiku z odzieza markowa.
    • kokolores Re: Firmowe ubrania ;o) 12.04.06, 19:26
      "Markowe" ciuchy to dla mnie takie ktorych firma/marka jest znana z dobrych
      jakosciowo wyrobow.
      W Niemczech np. Esprit ,Portofino , Tom Tailor , Schiesser,Whoopi ,Sanetta....
      :o)
      Koko
    • kulju Re: Firmowe ubrania ;o) 13.04.06, 00:47
      Ja kupuje glownie Carters, bo wedlug mnie to super jakosc i maja ladne wzornictwo.
      www.carters.com/
      Ubranka ktore mial moj starszy synek sa zupelnie niezniszczone mimo ze
      wielokrotnie prane. Warte swojej wysokiej ceny.
      Lubie tez Old Navy, Roots i Gymboree. Poczatkowo kupowalismy tylko Roots, bo
      jako jedyne ubranka produkowane byly w Kanadzie. Teraz juz wszystko z Chin...
      Szkoda ze ceny zostaly kanadyjskie crying(
      Pozdr,
      Magda
      • anna7777 Re: Firmowe ubrania ;o) 13.04.06, 04:18
        W Kanadzie produkuje jeszcze ubranka firma "please mum",w Vancouver
        bodajze.Lubie ta marke,ceny przystepne i czesto maja wyprzedaze
        www.pleasemum.com/_html/home.asp
        Oprocz tego GAP i w Old Navy tez b. lubie kupowac dla mojej malej,ale z kolei
        dla doroslych to (bez urazy kogokolwiek)uwazam za tandetne szmatki,ale to tylko
        moje subiektywne zdaniesmile
        Jesli chodzi o slynne(w Polsce,w szoku jestem)cherokee,to kupowalam kilka razy w
        Wal Mart,wszystko albo oddawalam z powrotem,albo wyrzucalam jesli po wypraniu
        bylo za pozno na zwrot,dopuki sie nie zorientowalam,ze kazde ubranko jest tak
        uszyte,ze zawsze jakas czesc nie pasuje do calosci,albo nogawka za dluga,rekaw
        za krotki,przez glowke za waskosmilea na wieszakach owszem,wygladaja b. ladniesmile
        • anna7777 Re: Firmowe ubrania ;o) 13.04.06, 04:34
          a jednak w Chinach,spojrzalam na metke.a zle doswiadczenia to mialam z
          Walmart,to chyba Gorge,a nie cherokeesmile
        • edytaon Re: Firmowe ubrania ;o) 16.04.06, 05:10
          ja tez kupuje w "please mum" firma jest kanadyjska ja osobiscie bardzo lubie
          GAP czesto tez kupuje w Winners ( to nie firma ale sklep ) ale maja fajne
          ciuchy dla dzieci.
          pozdrowionka
          Edyta
    • edytkus Re: Firmowe ubrania ;o) 13.04.06, 05:49
      Dla mnie kazde ubranie jest firmowe i markowe, ale nie kazde odpowiada moim gustom wink Najwiecej
      ubran moje dziecko ma z Gymboree i Old Navy, prawie nic z Gap (rzadko kiedy cos mi sie tam spodoba,
      ale za to maja zawsze fajne ciuszki dla niemowlat), pidzamy najczesciej kupuje w Carter's (sa
      zaroodporne), sporo koszulek w Kohl's (Sonoma), czasem trafi sie cos w Sears (Land's End). Na
      specjalne okazje lokalne butiki (nazwy na metkach nic mi nie mowia ale liczy sie jakosc i design), a
      dzisiaj dostalam pierwsza przesylke z The Wooden Soldier tez jakichs nieznanych firm ale za to bardzo
      starannie wykonane i cos czuje ze to nie bedzie moje jedyne zamowienie wink. Nigdy nie kupuje w The
      Children's Place (marna jakosc, pstrokate kolory), Walmart (nie ma w poblizu), raz bylam w Target i
      pamietam ze nawet podobaly mi sie ubrania z motywem Miffy (ale kupowania tzw. character clothes
      staram sie unikac). Slowem, metka dla mnie nei ma wiekszego znaczenia, kupuje w sklepach ktore sa
      w okolicy ale tylko to co mi sie podoba (nigdy z przeznaczeniem 'e takie tanie przyda sie do
      piaskownicy').
    • bachula_gr Re: Firmowe ubrania ;o) 13.04.06, 09:37
      ma.pi napisała:
      > I bylo tam, ze Gorge i Cherokee to firmowe ubrania.

      Cherokee... a w Grecji jest Land Rover wink Z tej samej polki i w podobnych
      lokalizacjach do nabycia.
    • minkapinka Re: Firmowe ubrania ;o) 13.04.06, 19:51
      ma.pi napisała:

      > Przeczytalam sobie ostatnio watek na eMamie.
      > I bylo tam, ze Gorge i Cherokee to firmowe ubrania. I jeszcze pare innych.
      > W Kanadzie George jest sprzedawany w WalMarcie (to chyba najtanszy
      > supermarket z roznym badziewiem. I raczej rzeczy tam sprzedawanych nie mozna
      > nazwac firmowymi).
      > Cherokee jest sprzedawane w Zellersie. Tez chyba raczej nie firmowe.

      Mnie to nie dziwi. W Polsce cały czas panuje przekonanie, że wszystko co
      zagraniczne jest lepsze.
      Poza tym na forum wypowiadaja się rózne osoby, często z małych miejscowości, w
      których sa trzy sklepy na krzyz i dla nich ubranka George czy Cherokee sa o
      wiele lepsze/ładniejsze od tych, które moga kupic w sklepach.
    • kingaolsz Re: Firmowe ubrania ;o) 14.04.06, 22:49
      Tez to zauwazylam... i troche mnie smiesza te okreslenia "markowe, firmowe,
      uznanej firmy...itp".
      Wystarczy poszperac na allegro.pl i z tamtych opisow wynika, ze sa to rzeczy z
      najwyzszej prawie polki wink
      Choc inna sprawa, ze nawet jak biore do reki ciuszek z George, Cherokee czy
      Primark-a, to sa z reguly mimo wszystko duzo lepsze gatunkowo niz polskie
      ciuszki, nawet te z wiekszych firm. Wiec pewnie dlatego ludzie uwazaja, ze sa
      to ciuchy lepszego gatunku.

      Pozdr
      Kinga
      • edytais Re: Firmowe ubrania ;o) 15.04.06, 20:58
        TEz sie dopisze do kingaolsz. Nie lubie walmartowskich ciuchow bo sa niskiej
        jakosci, czesto szwy puszczaja, lub po praniu wygladaja jakby przez pare pokolen
        noszone, ale mimo to nieraz kupuje jak sa na wyprzedazy za pare dolcow wlasnie
        tak do piaskownicy. Moje dzieci nie chodza do szkoly czy przedszkola, caly
        dzien mocno szaleja na podworku, laza po drzewac, bawia sie w blocie (bo
        pozwalam) wiec nam nie potrzeba duzo ladnych, porzadnych i markowych ubran.
        Mimo kiepskiej jakosci walmarta, te ubrania sa o niebo lepsze od wszystkich
        jakie dostalam z Polski. Polskie ciuchy to sie rozlatuja zanim jeszcze na nie
        dobrze spojrze.
        • ma.pi Re: Firmowe ubrania ;o) 15.04.06, 23:01
          edytais napisała:

          > TEz sie dopisze do kingaolsz. Nie lubie walmartowskich ciuchow bo sa niskiej
          > jakosci, czesto szwy puszczaja, lub po praniu wygladaja jakby przez pare
          pokole
          > n
          > noszone, ale mimo to nieraz kupuje jak sa na wyprzedazy za pare dolcow wlasnie
          > tak do piaskownicy. Moje dzieci nie chodza do szkoly czy przedszkola, caly
          > dzien mocno szaleja na podworku, laza po drzewac, bawia sie w blocie (bo
          > pozwalam) wiec nam nie potrzeba duzo ladnych, porzadnych i markowych ubran.
          > Mimo kiepskiej jakosci walmarta, te ubrania sa o niebo lepsze od wszystkich
          > jakie dostalam z Polski. Polskie ciuchy to sie rozlatuja zanim jeszcze na nie
          > dobrze spojrze.

          A jam sporo rzeczy dla dzieci z Polski, wcale nie z jakis drogich sklepow, i
          musze powiedziec, ze w miare dobrej jakosci. Czesto sa to rzeczy kupowane na
          rynku. Czyli pewno, co kto trafi.
          A w WalMarcie maja fajne podkoszulki dla dzieci.

          Pozdr.
          • edytkus Re: Firmowe ubrania ;o) 16.04.06, 05:06
            ja dostalam z Polski troche ubran, niektore byly "z rynku" - dosc bylejakie (material zlej jakosci po
            pierwszym praniu sie rozciagnal i wyblakl, wzornictwo paciate jakies), inne "ze sklepu" i te juz mialy
            ladny wyglad i dobra jakosc materialu ale we WSZYSTKICH w pierwszym praniu puscily szwy surprised - nici
            marnej jakosci.
      • edytaon Re: Firmowe ubrania ;o) 16.04.06, 05:14
        kingaolsz napisała:

        > Tez to zauwazylam... i troche mnie smiesza te okreslenia "markowe, firmowe,
        > uznanej firmy...itp".
        > Wystarczy poszperac na allegro.pl i z tamtych opisow wynika, ze sa to rzeczy
        z
        > najwyzszej prawie polki wink
        > Choc inna sprawa, ze nawet jak biore do reki ciuszek z George, Cherokee czy
        > Primark-a, to sa z reguly mimo wszystko duzo lepsze gatunkowo niz polskie
        > ciuszki, nawet te z wiekszych firm. Wiec pewnie dlatego ludzie uwazaja, ze sa
        > to ciuchy lepszego gatunku.
        > nie zgadzam sie z Toba , bedac zima w Polsce kupilam mojej corce super
        ubranka w sklepie " endo" bardzo dobra jakosc i fajne wzory
        Edyta
        >
        • magia Re: Firmowe ubrania ;o) 16.04.06, 15:42
          edytaon napisała:
          > nie zgadzam sie z Toba , bedac zima w Polsce kupilam mojej corce super
          > ubranka w sklepie " endo" bardzo dobra jakosc i fajne wzory
          > Edyta

          Dobra jakosc ubran, fatalna jakosc naklejek - blyskawiczne sie spieraja.
          Ubrania ENDO sa nie warte swojej ceny.
          • bachula_gr Re: Firmowe ubrania ;o) 17.04.06, 11:20
            magia napisała:
            > Dobra jakosc ubran, fatalna jakosc naklejek - blyskawiczne sie spieraja.
            > Ubrania ENDO sa nie warte swojej ceny.

            Pozwole sie nie zgodzic. Mamy kilka ubranek z "naklejkami" (Mysia) i trzymaja
            sie rewelacyjnie. Prane na lewej stronie w 30-40 stopniach w plynie. Jak nowe.
            • magia Re: Firmowe ubrania ;o) 17.04.06, 14:46
              Ja piore w 50 stopniach, bo w 30-40 to wszystkie plamy by zostaly. IMO rzeczy
              dla dzieci nie powinny miec delikatnosci welny, a te naklejki ja maja.
    • uffa1 Re: Firmowe ubrania ;o) 17.04.06, 17:24
      Gdy mieszkalam w Szwajcarii, bardzo czesto ubranka dla corci kupowala moja mama
      (np. ubranka z firmy WOJCIK "www.wojcik.com.pl/"). Wiecie, bardzo czesto
      jezdzac do Poslki kupowalam ubrania dla sasiadek ktore mnie o to prosily. W
      Szwajcarii dzieci maja ubrania albo z H&M, albo z C&A.
      uwazam ze naprawde mozna w Polsce kupic fajne ubranka dla dzieci i wcale nie
      odstaja jakoscia czy wzorami.
      Cherokee mozna teraz kupic w Tesco w Polsce i wcale nie sa to drogie rzeczy.
      • magia Re: Firmowe ubrania ;o) 17.04.06, 19:47
        uffa1 napisała:
        > uwazam ze naprawde mozna w Polsce kupic fajne ubranka dla dzieci i wcale nie
        > odstaja jakoscia czy wzorami.

        Ano mozna. Ja kupuje regularnie Coccodrillo, Pepe Drewex, Wojcik, TupTup, Cool
        Club itd.
        Omijam 5-10-15, bo to chinszczyzna kiepskiego gatunku i Endo, za naklejki.
        • edytkus Re: Firmowe ubrania ;o) 18.04.06, 03:42
          magia napisała:

          > Omijam 5-10-15, bo to chinszczyzna kiepskiego gatunku

          hmm, dostalam dzisiaj komplet dla malej Giggy (w internecie znalazlam ze to wlasnie 5.10.15) i na
          pierwszy rzut oka ubranie wyglada niezle, ciekawe jak przejdzie pierwsze pranie ;O
          • magia Re: Firmowe ubrania ;o) 18.04.06, 08:28
            Mam znajomego, ktory przywozi towar do tego sklepu z Centrum Chinskiego po
            Warszawa. Oni (5-10-15) przypinaja tylko wlasne metki.
            Dla mnie to tandeta.Sama tam nigdy nic nie kupilam, ale synek regularnie od
            roznych ludzi dostaje ciuszki z tego sklepu i albo sie mechaca, albo traca
            fason albo sie szmatki robia. Nie lubie, nie kupuje, nie polecam.
    • mama5plus Re: Firmowe ubrania ;o) 03.05.06, 23:35
      wygrzebuje znowu bo trafilam na takie kuriozom odnosnie tematu watku wink
      aukcja.onet.pl/show_item.php?item=100268849
      Najbardziej mnie powalilo:
      `renomowanej angielskiej firmy EARLY DAYS` 8-O wink
      • artistry1 Re: Firmowe ubrania ;o) 08.05.06, 08:06
        Jest jeden problem o którym nie wspomniałyście. Dla Was które mieszkają za
        granicą wydanie 50-100 zł na ciuszek dla malucha to tanizna. U nas jest inaczej
        60 zł dać za sweterek to dużo, szczególnie że nie będzie chodziło dzieciątko w
        nim przez rok czasu tylko przez kilka m-cy a potem trzeba nowy. Co do jakości
        polskich ciuchów to niestety jest jej brak albo ładnie wyglądaja tylko na
        wieszakach. Dlatego tez 3/4 Matek Polek ubiera dzieciuszki swoje w ciucholandach
        bo można kupić je tam po rozsadnej cenie to po pierwsze, a po drugie że są w
        lepszym stanie nawet po uzyciu ich przez 1 dziecko niż nowe ze sklepu po
        pierwszym praniu. Dlatego prosze nie krytykujcie Nas,bo dla nas każdy ciuch
        który nie porozciąga się po pierwszym praniu i wyglada jak nowy po kilku jest
        firmowy.Jeśli macie pieniążki aby wydawać na dzieciaczki ile chcecie i macie
        dostęp do lepszej jakości ciuchów po rozsądnej cenie to gratuluje i bardzo się
        cieszę.Ale niestety prosze też o nie krytykowanie innych, pamiętajcie jeśli na
        kogoś wskazujecie palcem i wyśmiewacie się z niego, trzy pozostałe palce
        wskazuja na wassmile Pozdrawiam serdecznie.
        • minkapinka Re: Firmowe ubrania ;o) 08.05.06, 14:06
          artistry1 napisała:
          Co do jakości
          > polskich ciuchów to niestety jest jej brak albo ładnie wyglądaja tylko na
          > wieszakach. Dlatego tez 3/4 Matek Polek ubiera dzieciuszki swoje w
          ciucholandach
          chyba trochę przesadziłas z ta iloscia osob kupujacych w ciucholandach
          • artistry1 Re: Firmowe ubrania ;o) 09.05.06, 14:59
            nie sądzę poczytaj na forach to może rozwieje to twoje watpliwości. Nie mówię że
            wszystkie ciuszki sa z SH tylko 3/4 a kilka wizytowych czy do lekarza mamy
            kupuja normalnie w sklepie. Chyba to jest zalezne od zasobności portfela. Moim
            zdaniem gdy słyszę że średnia krajowa to ponad 2000 na rękę to mnie pusty smiech
            ogarnia, kto tyle zarabia. Jest może częśc ludzi z takimi i większymi zarobkami
            ale większość ma minimalną lub ciut nad minimalną czyli 800-2000 brutto i po
            odliczeniu wszystkich podatków, Zus-ów itd zostaja grosze za które trzeba
            jeszcze mieszkanie opłacić i coś zjeśćsmileDlatego uważam że przeważająca ilość
            osób ubiera siebie w SHsmile i przy okazji dzieci także. Pozdrawiam serdecznie.
            • sarna73 Re: Firmowe ubrania ;o) 20.05.06, 15:34
              zgadzam się !!! też wolę kupić w ciuchlandzie !!! bardzo duzo osob kupuje i nie
              ma już w tym nic zdroznego, ubranka polskich firm są naprawde tragiczne,
              zwlaszcza dla wiekszych dzieci, nie mowiąc już o stosunku jakosci do ceny !!!
      • dorotus76 Re: Firmowe ubrania ;o) 08.05.06, 09:29
        mama5plus napisała:
        > Najbardziej mnie powalilo:
        > `renomowanej angielskiej firmy EARLY DAYS` 8-O wink


        No być może early days nie jest firmą renomowaną, ale tak akurat to body jest
        bardzo dobre gatunkowo. Piorę je wielokrotnie w 50 stopniach, nic się z nim nie
        dzieje, ma piękne wykończenie, jest estetyczne i miłe w dotyku. Aż szkoda, że
        Pola z niego wyrasta smile).

        Nie rozumiem ludzi, którzy przywiązują dużą wagę do metek na ubraniach. Dla
        mnie to snobizm, a zwłaszcza obnoszenie się z metkami na wierzchu, jak to
        niektórzy lubią smile)). Ja zawsze wszystkie metki d*o*k*ł*a*d*n*i*e wyprówam od
        razu po przyjściu do domu. Liczy się przecież ubranie i wygoda a nie metka.
        Fakt, wiele z tych ubrań jest bardzo dobrych gatunkowo, ale czy są warte swojej
        wygórowanej ceny? (Mam kumpla, który nawet skarpetki kupuje w Polsce w Big
        Starze za 35 zł/para).Wiele ubrań nie markowych w jakości nie ustępuje
        tym "lepszym", a często te markowe zeszmacają się właśnie po pierwszym praniu -
        niestety wiem z doświadczenia sad

        pozdrófka
        • mama5plus Re: Firmowe ubrania ;o) 08.05.06, 12:01
          Nie chodze z metka na wierzchu i dlatego powalila mnie w opisie ta `renomowana
          firma` ;-P tudziez rozne polskie zwroty `firmowe, markowe`.
          W *dodatku* odnoszace sie do sklepow, ktore, jakby nie bylo, na tutejszym
          rynku ani jakoscia nie grzesza (wyjatek potwierdza regule wink) ani renomy nie
          maja confused
          I to, jak sadze, miala na mysli ma.pi zakladajac ten watek.

          Natomiast cenie sobie jakosc chocby z tego wzgledu, ze wolalabym jednak by
          galganek przezyl z powodzeniem nie tylko kilka pran ale i uzytkowanie przez
          niejednego gagatka wink I nawet po tym nie nadawal sie wylacznie do wycierania
          kurzy wink
          Jakosc-te sprawdzona przez siebie ( i osobiste dzieci) a nie te, ktora mi ktos
          wmawia za pomoca metki wink.
          Jednak faktem jest(rowniez w moim doswiadczeniu), ze w wiekszosci przypadkow
          ta jakosc idzie w parze z cena (choc niekoniecznie drogie=dobre, ale jednak
          zdecydowanie czesciej niz tanie=super jakosc wink )
          A producenci od metek wink... dziela sie rowniez na modnych(mnie akurat
          niespecjalnie interesuja) i tych znanych ze swej jakosci. Niekoniecznie
          jedno=drugie ale zwykle i jedno i drugie przeklada sie na cene.wink
          • madziulek8 Re: Firmowe ubrania! 11.05.06, 10:06
            Niektorzy "firmowe" biora na powaznie.Wczoraj na zajeciach "playgroup" jeden
            chlopiec mial spodenki od Armaniego....taki 1,5/2letni...
            • edytkus Re: Firmowe ubrania! 11.05.06, 16:23
              madziulek8 napisała:

              > Niektorzy "firmowe" biora na powaznie.Wczoraj na zajeciach "playgroup" jeden
              > chlopiec mial spodenki od Armaniego....taki 1,5/2letni...

              Moj brat w tym wieku chodzil w garniturach od Diora (serio, ciocia z Ameryki przysylala), znane
              ekskluzywne marki maja kolekcje na przecietna kieszen, a dla rodzicow "chlopca od Armaniego" wink
              moze to chleb powszedni? Ja niedawno na jednym z placow zabaw w Central Park widzialam
              rodzenstwo z niania, dzieciaki tytlaly sie w piachu w swoich granatowych eleganckich mundurkach ze
              zloconymi monogramami.
              • mama5plus Re: Firmowe ubrania! 11.05.06, 19:36
                Ot to. Jesli te spodnie fajne, wygodne byly, plus na moja kieszen to czemu
                nie?? I chyba bym sie nie zastanawiala czy to przesada czy nie przesada smile
                Poza tym jesli od Armaniego to wcale nie znaczy, ze od razu drogie.
                W outletach roznych i tkmaxx mozna kupic resztki kolekcji roznych projektantow
                taniej niz w Primark wink A czy to dobrej jakosci czy funkcjonalne to juz inny
                temat smile
                • edytkus Re: Firmowe ubrania! 12.05.06, 18:41
                  mama5plus napisała:

                  > Poza tym jesli od Armaniego to wcale nie znaczy, ze od razu drogie.

                  mogly byc tez z "odzysku" - odziedziczone po kims lub ze sklepu z uzywana odzieza, albo zwyczajnie
                  dziecko dostalo je w prezencie a rodzicom Armani zwisa i powiewa wink) (co to, malo ludzi ktorym
                  wsyzstko jedno co zaloza byle nie byli nadzy?)
        • sylaluk Re: Firmowe ubrania ;o) 13.05.06, 14:33
          "Mam kumpla, który nawet skarpetki kupuje w Polsce w Big
          Starze za 35 zł/para)."

          A gdzie są skarpetki BIG STAR za 35 zł!!!!!!!!!!!!w sklepach firmowych sa po ok
          13-15 zł (max).Niemniej jednak skarpetki tej firmy mozna spokojnie nosic kilka
          lat i sie nie przecierają, ja kupuje je w sklepie przy fabryce Big Stara w
          Kaliszu jak jeżdżę do rodziców po ok 7 zł za parę...
          pozdrawiam
          Sylwia i Hubi (24.09.2003)
          • dorotus76 Re: Firmowe ubrania ;o) 13.05.06, 18:45
            sylaluk napisała:
            A gdzie są skarpetki BIG STAR za 35 zł!!!!!!!!!!!!

            W Słupsku, w sklepie Big Star smile
            • madziulek8 Re: Firmowe ubrania -odpowiadam 13.05.06, 19:20
              No,dobra.
              Mieszkam w Emiratach Arabskich.Zapewniam ,ze 1).outletow wyzej wymienionych
              firm to tu nie ma...
              2) tzw.lokalni bardzo czesto ubieraja swoje pociechy w tzw.VIP corner w jednym
              z mallow, czyli Gucci,Armani,RL itp.i to razem z akcesoriami typu wozki, torby
              na pieluchy itp...
              I tu zaraz nasuwa mi sie skojarzenie z jednego z dowcipow " i dlatego ropa jest
              taka droga" smilesmile
              Reszta towarzystwa, czyli tzw.expaci w najlepszym wypadku kupuja na wyprzedazy
              koszulki od RL albo Lacosty i to tez w gruncie rzeczy przesada, bo do zabaw w
              piasku trzeba glownie kolegow a nie markowych ubran.
              Pozdrowienia

      • edytek1 Re: Firmowe ubrania ;o) 27.05.06, 00:21
        taie same body sa w cerfoure w Reducie kupowałam mojej znajomej dla syneczka
        były przecenione na 18 zł za trójpak z ilu nie pamiętam.
    • kachaha1 Re: Firmowe ubrania ;o) 16.05.06, 14:17
      w Anglii jak dla mnie dobra jakosc
      i przystepna cene maja:Gap,Next,H&M,Adams.
      mam coreczke i zadziwia mnie jak czasem trudno kupic
      cos co nie jest rozowesmile
      z opisow na Allegro co do Early Days mam ubaw bo z najwyzszej polki to one nie
      sa choc i mi zdarza sie czasem cos sensownego i taniego zakupic.
      • sylka22 Re: Firmowe ubrania ;o) 18.05.06, 09:50
        ja często kupuje w Wójciku..jak dla mnie są to ciuchy nie do zdarcia,
        przynajmniej przez mojego młodego..robił w nich już wszystko a ani sie nie
        popruły nigdzie ani kolory nie zeszły , nieraz kupuje mu też ciuchy TUp-Tup

        co do tych "zagranicznych" markowych czy też nie, to najczęściej znajomi
        przywożą mi z Londynu ciuszki Nextu lub Gapa - z jakości jestem zadowolona...

        Georga moja teściowa dorwała w podrzędnym sklepiku, nawet z dość przystępnymi
        cenami i ładnymi aplikacjami ale...co zauważułam..dużo z tych ubranek ma
        nierówne (w szerokości) długości rękawków...kiedyś
        • sylka22 Re: Firmowe ubrania ;o) 18.05.06, 09:51
          za wcześnie poszło

          kiedyś spodobała mi się bluzeczka ale niestety jeden rekaw od drugiego był
          szerszy o 4 cm...
          chociaż może do Polski przesyłają tylko odrzuty "renomowanego" Georga..hyhy smile
    • jovanka_lena Re: Firmowe ubrania ;o) 18.05.06, 14:33
      zgadzam sie z artistry1, dla nas osob mieszkajacych za granica ciuszek za 20
      euro to nie ruina a w polsce wydaj 80 zl na ubranko? to tak jakbym miala wydac
      80 euro na spodenki, nie ma szans zebym nawet o tym pomarzyla, dla siebie to
      tak ale pochodze w nich lata wiec absolutnie sie zgadzam nie ma co porownymwac,
      polskie matki sa fantastyczne !!
      • minkapinka Re: Firmowe ubrania ;o) 18.05.06, 22:59
        jovanka_lena napisała:

        > zgadzam sie z artistry1, dla nas osob mieszkajacych za granica ciuszek za 20
        > euro to nie ruina a w polsce wydaj 80 zl na ubranko?
        a to tak duzo 80 zł za ubranko?
        • mart44 Re: Firmowe ubrania ;o) 19.05.06, 23:30
          minkapinka napisała:

          > a to tak duzo 80 zł za ubranko?

          Hehe, dobra puenta - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Odpowiem za
          siebie: jestem nauczycielką, mieszkam w Polsce. 80zł to dla mnie jest naprawdę
          dużo. Niemowlakowi za tę sumę kupiłabym jakąś fajną kurtkę albo coś
          dwuczęściowego typu dres. W ogóle powyżej 30zł kupuję tylko jakieś
          "gażdeciarskie' ciuchy - dzinsy, bluzy itp. czyli takie ciuszki "wyjściowe'. Na
          pewno nie byłoby to coś wielokrotnego, domowego użytku typu body czy pajacyk. W
          ogóle powyżej 30zł kupuję tylko jakieś"gażdeciarskie" ciuchy - dzinsy, bluzy
          itp. czyli takie ciuszki "wyjściowe". Jeśli chodzi o body - gdy płacę 25zł to
          jestem na siebie zła, bo "wyrzucam pieniądze". W cenie około 15-20zł można kupić
          polskie bodziaki fajnej jakości, odporne na pranie w wysokich temperaturach,np.
          Pepe. Nie widzę powodu, żeby płacić więcej. I Bogu dzięki, bo byłabym w ciągłej
          frustracji, że nie jestem w stanie porządnie ubrać synka. Ot - polskie realia.
          • renata.k5 Re: Firmowe ubrania ;o) 20.05.06, 00:06
            Nie przejmuj sie, ja uwazam, ze dzieci w Polsce chodza ladnie ubrane, mimo
            niewielkich zarobkow ich rodzicow.
        • magia Re: Firmowe ubrania ;o) 20.05.06, 15:42
          minkapinka napisała:

          > a to tak duzo 80 zł za ubranko?
          >

          Jeszcze zalezy za jakie. Z kurtke czy spodnie z bluza bedzie ok, za sukienke,
          spodnie, bluzke to juz bedzie duzo.
          • pelczarka Re: Firmowe ubrania ;o) 20.05.06, 22:44
            Czytam te maile, i ciagle sama nie wiem dlaczego dziwie sie jak ludzie roznie
            zyja, na rzonym poziomie. Ja uwazam ze body ktore kosztuje powyzej 15 zlotych
            jest juz drogie, a tu prosze dla niektorych to taniocha. Ja w tym roku
            poszalalam i kupilam corce na wiosne i lato wyjsciowy komplet, spodniczka,
            spodnie i zakiecik za 120 zlotych, co bylo dla mnie naprawde drogie, ale tez
            bardzo ladnesmile) Firmy kasia. Nieznana mi firma la ebardzo to ladne. Ale
            drogie.Czcasem zazdroszcze mamom, ktore moha kupowac swoim dzieciom duzo ladnych
            ciuszkow nie patrzac na cenesmile Mary mi sie czaem isc do drogiego sklepu i kupic
            tak co badz...smile))))
    • darma13 Re: Firmowe ubrania ;o) 21.05.06, 15:51
      Jak bylam w Polsce to tez wiekszosc ubranek dzieciakom kupowalam w lumpikach.
      mimo, ze jak na warunki polskie zarabialam calkiem niezle. Po pierwsze
      pieniadze wolalam przeznaczac na innego rodzaju przyjemnosci i rozrywki ,a nie
      na szmatki z ktorych dzieciaki tak szybko wyrastaja, po drugie wpadlam chyba w
      nalog kupowania w lumpikach i polowania na okazje smile) Tutaj jeszcze na lumpiki
      sie nie natknelam, niestety...
    • matylda26 Re: Firmowe ubrania ;o) 24.05.06, 17:52
      a ja musze powiedziec ze ciuchy ktore przysylaja mi rodzice z Polski dla mlodego
      sa lepsze gatunkowo i po wypraniu niz te co kupuje tutaj w Sears czy innych
      sklepach, z reszta duzo tez robi suszenie ubrac w tych suszarkach no i te pralki
      dziadowskie ehh
      • ma.pi Re: Firmowe ubrania ;o) 24.05.06, 19:00
        matylda26 napisała:

        > a ja musze powiedziec ze ciuchy ktore przysylaja mi rodzice z Polski dla
        mlodeg
        > o
        > sa lepsze gatunkowo i po wypraniu niz te co kupuje tutaj w Sears czy innych
        > sklepach, z reszta duzo tez robi suszenie ubrac w tych suszarkach no i te
        pralk
        > i
        > dziadowskie ehh

        O pralkach czy suszarkach to juz byla kiedys dyskusja tutaj. I ja to wogole nie
        susze w suszarce.

        Pozdr.
        • matylda26 Re: Firmowe ubrania ;o) 24.05.06, 22:10
          no wlasnie ja nie susze jasnych rzeczy a niestety ciemne musze bo zostaje kupa
          cicikow i innych farfocli a jak to wrzuce do szuszary ze specjalnymi
          chusteczkami to pozniej nie ma tego dziadostwa
          nie ma to co europejskie pralki smile
          • ma.pi Re: Firmowe ubrania ;o) 25.05.06, 14:49
            matylda26 napisała:

            > no wlasnie ja nie susze jasnych rzeczy a niestety ciemne musze bo zostaje kupa
            > cicikow i innych farfocli a jak to wrzuce do szuszary ze specjalnymi
            > chusteczkami to pozniej nie ma tego dziadostwa
            > nie ma to co europejskie pralki smile

            Ja nie susze zadnych. Nigdy mi nic na zadnym praniu nie zostawalo, no chyba ze
            husteczek higienicznych z kieszeni nie powyciagalam. ;o)

            A od kilku tygodni jestem posiadaczka "pralki europejskiej" i mowiac szczerze
            oczekiwalam czegos lepszego.

            Pozdr.
            • mama5plus Re: Firmowe ubrania ;o) 25.05.06, 17:02
              Oj ma.pi ja mam rachunek taki, ze podwoic go za pomoca suszarki tylko to nie
              sposob wink
              Suszarka i zmywarka (i pralka czesto) jednak chodza na nocnej taryfie a cykl
              trwa ok 40min-1h wiec w zyciu nie jest w stanie pobic mojej starej pralko-
              suszarki kolaczacej sie przez cala noc i czasem bez skutku.
              A miekkosc mi odpowiada,co mnie ratuje bo nie wiem jak bym to cale pranie
              suszyla inaczej. W garazu chyba sznury na dalej dlugosci i szerokosci sufitu
              bo w pralni to masakra.
              W lecie do ogrodka (chyba, ze pada przez 2 tygodnie jak teraz ;-P)
              ale w zimie juz ciezko. Zwlaszcza przy szostym dziecku jakos tak mi sie tego
              prania namnozylo wink
              No i prasowanie odpada.
              Choc pamietam te archiwalna dyskusje o niedbaluchach
              co to nie prasuja hehe big_grinDD
              • ma.pi Re: Firmowe ubrania ;o) 25.05.06, 17:30
                mama5plus napisała:

                > Oj ma.pi ja mam rachunek taki, ze podwoic go za pomoca suszarki tylko to nie
                > sposob wink
                > Suszarka i zmywarka (i pralka czesto) jednak chodza na nocnej taryfie a cykl
                > trwa ok 40min-1h wiec w zyciu nie jest w stanie pobic mojej starej pralko-
                > suszarki kolaczacej sie przez cala noc i czasem bez skutku.
                > A miekkosc mi odpowiada,co mnie ratuje bo nie wiem jak bym to cale pranie
                > suszyla inaczej. W garazu chyba sznury na dalej dlugosci i szerokosci sufitu
                > bo w pralni to masakra.
                > W lecie do ogrodka (chyba, ze pada przez 2 tygodnie jak teraz ;-P)
                > ale w zimie juz ciezko. Zwlaszcza przy szostym dziecku jakos tak mi sie tego
                > prania namnozylo wink
                > No i prasowanie odpada.
                > Choc pamietam te archiwalna dyskusje o niedbaluchach
                > co to nie prasuja hehe big_grinDD

                No przy szostym dziecku to ja tez pewnie bym skapitulowala ;o)
                I mnie duza piwnica ratuje, a i niechlujna jestem, bo nie prasuje ;o)

                Pozdr.
          • mama5plus Re: Firmowe ubrania ;o) 25.05.06, 16:20
            > nie ma to co europejskie pralki smile

            No ale co w tych europejskich takiego wyjatkowego? Ze farfocle po praniu w
            nich nie zostaja?
            Zostaja jak najbardziej bo w suszarce sie wszystko do granic mozliwosci
            wytrzepuje i na filtrze (po praniu w europejskiej) zostaje caly kozuszek smile.
            Ma.pi, tego golym okiem nie widac wiec bez suszenia w suszarce nie ocenisz
            raczej smile
            Mi tez sie wydawalo, ze nic nie ma a po takim przetrzepaniu cala masa tego
            wylazi. Wczesniej mialam pralko-suszarke i az sie teraz zastanawiam co sie z
            tym dzialo podczas suszenia w tamtym ustrojstwie. Podejrzewam, ze sie
            wtrzepywalo spowrotem bo zasada dzialania inna i filtra to tam nie bylo uncertain
            I po `konsystencji` wysuszonego prania oceniam. Bo z pralko-suszarki wylazilo
            znacznie toporniejsze a z samej suszarki mieciutkie i mile w dotyku.
            To czy sie zbiega i niszczy to chyba zalezy od typu suszarki i tego jakie ma
            oprogramowanie. Te najnowsze teraz maja sensory wilgotnosci i mozna wszystko
            bez problemu ustawic tak, ze nic sie nie zbiegnie i nie zniszczy. Rowniez do
            suszenia jedwabiu, welny, poduszek, zimne temperatury, wygladzacze i inne cuda
            na kiju.
            Ale dziadostwo i tak sie wytrzepuje pomimo, ze prane uprzednio w pralce
            europejskiej wink i w dodatku Miele czyli europejskim Rolls Royce`ie
            pralniczym wink majacym najlepsze noty jesli chodzi o wydajnosc, jakosc prania
            i co tylko.

            Wiec nie wiem na czym polega przewaga tych europejskich. Z ciekawosci pytam bo
            sama myslalam bardzo intensywnie nad zakupem takiej hamerykanskiej machiny. Nie
            ukrywam, ze pociagala mnie w nich ladownosc ;-P i wytrzymalosc (podobnie jak w
            Miele zreszta)ale tez pare innych dobrych rzeczy o nich slyszalam. W koncu
            przewazyly inne sprawy, takie jak brak podgrzewacza wody ( ale to w tym akurat
            modelu ktory byl na tutejszym rynku dostepny i mi pod innymi wzgledami
            odpowiadal). Jednak nadal uwazam, ze to kawal solidnej maszyny. smile
            • mama5plus Re: Firmowe ubrania ;o) 25.05.06, 16:23
              Aha, chcialam dodac, ze odkad susze w samej suszarce, ubrania wygladaja o niebo
              lepiej niz poprzednio, acz nie wiem czy to akurat zasluga suszarki czy pralki
              (bo w tym samym czasie byly wymienione) czy moze jednego i drugiego.
              Wszystko miekkie i puszyste jak z reklamy smile
              A prawda, wyglada lepiej niz po suszeniu w ogrodku wiec chyba jednak suszarka i
              to jej wytrzepywanie wink
            • ma.pi Re: Firmowe ubrania ;o) 25.05.06, 16:48
              mama5plus napisała:

              > > nie ma to co europejskie pralki smile

              To nie moje slowa tylko Matyldy26. ;o)

              >
              > No ale co w tych europejskich takiego wyjatkowego? Ze farfocle po praniu w
              > nich nie zostaja?

              Co jest lepszego w europejskich pralkach. Mniej wody zuzywaja i tak prania nie
              niszcza jak te amerykanskie. Chociaz te amerykanskie tez coraz lepsze sa i nie
              ma co porownywac do tych sprzed lat.
              Takze jak kupisz sobie amerykanska taka troche lepsza to tez bedziesz
              zadowolona. Tylko zwroc uwage czy ma dozowniki (pojemniczki, czy jak ich tam
              zwal) na proszek, plyn do plukania itd. Bo te najtansze nie maja i trzeba
              sluchac kiedy zaczyna sie plukanie i leciec dolac plynu.

              I co trzeba przyznac tym amerykanskim, ze sa nie do zdarcia (no chyba, ze ktos
              ma pecha i trafi na wadliwy egzemplarz).

              Jezeli chodzi o farfocle po praniu, to ja pisze o tych widocznych golym okiem,
              a nie o tych co to suszarka z nich wyciagnie. ;o)

              A ja wlasnie po wielu latach uzywania amerykanskiej maszyny kupilam
              sobie "europejskie cudko", wcale nie tanie. Gdzies tam zawsze we mnie tkwilo
              wspomnienie z Polski takiej pralki jeszcze radzieckiej produkcji, ktora
              mielismy w domu i swietnie sie spisywala.
              I to co teraz produkuja jakos zawiodlo moje oczekiwania. No nie jest zla i tak
              do konca nie moge narzekac, bo swoja role spelnia dobrze, ale czegos mi
              brakuje ;o) (pewnie sentymentalna jestem).

              I co do pojemnosci amerykanskich pralek to tez bym uwazala. Mialam ostatnio
              taka niby extra large, a wchodzilo do niej mniej prania niz do tej co mam
              teraz, a nie jest to najwieksza z dostepnych na tutejszym rynku.

              A suszarki to nie uzywam z kilku wzgledow i jednym z nich jest rachunek za
              prad. Przy regularnym stosowaniu potrafi byc nawet podwojny, albo i wiecej niz
              podwojny.
              I dla jednych ta miekkosc prania to zaleta dla innych wada. Ja nie lubie
              takiego, bo am wrazenie, ze to juz uzywane a nie swiezo wyprane. ;o)

              Pozdr.


              > Zostaja jak najbardziej bo w suszarce sie wszystko do granic mozliwosci
              > wytrzepuje i na filtrze (po praniu w europejskiej) zostaje caly kozuszek smile.
              > Ma.pi, tego golym okiem nie widac wiec bez suszenia w suszarce nie ocenisz
              > raczej smile
              > Mi tez sie wydawalo, ze nic nie ma a po takim przetrzepaniu cala masa tego
              > wylazi. Wczesniej mialam pralko-suszarke i az sie teraz zastanawiam co sie z
              > tym dzialo podczas suszenia w tamtym ustrojstwie. Podejrzewam, ze sie
              > wtrzepywalo spowrotem bo zasada dzialania inna i filtra to tam nie bylo uncertain
              > I po `konsystencji` wysuszonego prania oceniam. Bo z pralko-suszarki
              wylazilo
              > znacznie toporniejsze a z samej suszarki mieciutkie i mile w dotyku.
              > To czy sie zbiega i niszczy to chyba zalezy od typu suszarki i tego jakie ma
              > oprogramowanie. Te najnowsze teraz maja sensory wilgotnosci i mozna wszystko
              > bez problemu ustawic tak, ze nic sie nie zbiegnie i nie zniszczy. Rowniez do
              > suszenia jedwabiu, welny, poduszek, zimne temperatury, wygladzacze i inne
              cuda
              > na kiju.
              > Ale dziadostwo i tak sie wytrzepuje pomimo, ze prane uprzednio w pralce
              > europejskiej wink i w dodatku Miele czyli europejskim Rolls Royce`ie
              > pralniczym wink majacym najlepsze noty jesli chodzi o wydajnosc, jakosc prania
              > i co tylko.
              >
              > Wiec nie wiem na czym polega przewaga tych europejskich. Z ciekawosci pytam
              bo
              > sama myslalam bardzo intensywnie nad zakupem takiej hamerykanskiej machiny.
              Nie
              >
              > ukrywam, ze pociagala mnie w nich ladownosc ;-P i wytrzymalosc (podobnie jak
              w
              > Miele zreszta)ale tez pare innych dobrych rzeczy o nich slyszalam. W koncu
              > przewazyly inne sprawy, takie jak brak podgrzewacza wody ( ale to w tym
              akurat
              > modelu ktory byl na tutejszym rynku dostepny i mi pod innymi wzgledami
              > odpowiadal). Jednak nadal uwazam, ze to kawal solidnej maszyny. smile
              • matylda26 Re: Firmowe ubrania ;o) 25.05.06, 19:38
                ja w Polsce uzywalam Bosch i wszystko bylo super
                tutaj jestem od jakis 8 miesiecy i uzywam pralki wspolnej czyli takiej
                znajdujacej sie na pietrze niestety ubrania ciemne jesli nie chce suszyc musze
                recznie plukac po wyciagnieciu z tej ze pralki
                gdybym miala plukac to w tej pralce jeszcze 2x za kazdym razem musialabym
                wrzucac do niej kase a nie mam zamiaru na jedne pranie wrzucac 10$
                natomiast rzeczy z suszarki sa okropne bo dla mnie takie jakby ktos juz w tym
                chodzil ja niestety lubie tradycyjny sposob hahahaha tak samo jak z posciela
                musi byc wykrochamlona i szeleszczaca wink
                • ma.pi Re: Firmowe ubrania ;o) 25.05.06, 21:10
                  matylda26 napisała:

                  > ja w Polsce uzywalam Bosch i wszystko bylo super
                  > tutaj jestem od jakis 8 miesiecy i uzywam pralki wspolnej czyli takiej
                  > znajdujacej sie na pietrze niestety ubrania ciemne jesli nie chce suszyc musze
                  > recznie plukac po wyciagnieciu z tej ze pralki
                  > gdybym miala plukac to w tej pralce jeszcze 2x za kazdym razem musialabym
                  > wrzucac do niej kase a nie mam zamiaru na jedne pranie wrzucac 10$
                  > natomiast rzeczy z suszarki sa okropne bo dla mnie takie jakby ktos juz w tym
                  > chodzil ja niestety lubie tradycyjny sposob hahahaha tak samo jak z posciela
                  > musi byc wykrochamlona i szeleszczaca wink


                  A co uzywasz do prania, proszku czy plynu? Plyn lepszy, proszek kiepsko sie
                  wyplukuje w tych pralkach. I moze poszukaj w swojej okolicy pralni z pralkami
                  ladowanymi z przodu. Zazwyczaj te pralki piora 2 razy i plukaja 3 razy,
                  Kosztuja troche drozej ale sie oplaca. Ja tak wozilam pranie przez kilka lat
                  jak mieszkalam w apartamencie.

                  Pozdr.
                  • anna7777 Re: Firmowe ubrania ;o) 26.05.06, 02:39
                    "musi byc wykrochamlona i szeleszczaca wink"-tez tak mialam,ale mi przeszlo,mam
                    teraz taka, ze nawet jej nie prasujesmile
                    co do pralek to moze za duzo proszku wsypujesz,ja tam jestem zadowolona i
                    wygodna,szybko,sprawnie i skutecznie,w Polsce bylo 3 razy wiecej pracy przy tym
                    praniu+prasowaniesmile
                    • edytkus Re: Firmowe ubrania ;o) 26.05.06, 04:16
                      Amerykanskie pralki ze "sruba" sa do niczego, jedyny ich plus to ze sie nie psuja, natomiast pralki
                      "front loaded" sa bardzo drogie (w porownaniu do tych ze sruba) ale maja dobre opinie - najlepsze sa
                      (w USA, wg Consumer Report) Kenmore Elite czyli Sears brand. Co do suszarek to ja mam teraz
                      Kenmore Elite z wrinkle guard, moisture sensor, polka do suszenia i niezarysowalna farba wink i jestem
                      bardzo zadowolona, nic sie nie rozciaga (chociaz ja to i tak zwalam na srube w pralce), a na polce moge
                      suszyc nawet welniane swetry bez obawy ze cos im sie stanie.
                      • matylda26 Re: Firmowe ubrania ;o) 26.05.06, 05:35
                        jutro pojde wyprobowac pralki do pralni publicznej tam sa takie na wkladanie od
                        przodusmile)
                        a do prania uzywam plynu i obojetniej ile bym nie wlala go to pranie ciemne
                        wyglada okropnie smile

                        pozdro
                • mama5plus Re: Firmowe ubrania ;o) 26.05.06, 09:58
                  ja niestety lubie tradycyjny sposob hahahaha tak samo jak z posciela
                  > musi byc wykrochamlona i szeleszczaca wink

                  Wlasnie tuz po wyslaniu ta krochmalona posciel mi sie przypomniala.smile
                  Brrr, ja mam odwrotnie. Skora mi cierpnie na mysl o szelestach, chrupaniach i
                  sztywnosciach. Musi byc bawelna, najlepiej czysta (hehe znaczy bez domieszek
                  ale czysta tez wink ) i miekkkkkkkkoooo. Taki francuski piesek jestem. Albo taka
                  jedna na ziarnku grochu wink
                  • matylda26 Re: Firmowe ubrania ;o) 27.05.06, 01:40
                    mi taka posciel przypomina moj rodzinny dom i moje kochane lozeczko
                    a jakze posciel byla z czystej bawelny a szeleszczaca bo dobrze wykrochmalona eh
                    i to tego grubasna pierzynka i piec kaflowy uffff az chce mi sie wrocic do domu smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka