Dodaj do ulubionych

Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej?

18.01.03, 09:49
Drożeje wszystko, z dobrą pracą jest coraz gorzej. A bogaci coraz bogatsi?
Czy to powolny upadek kraju myszki Miki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Rzorz Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galon IP: *.union01.nj.comcast.net 18.01.03, 13:59
      ...tylko jak to zrobic?
      • Gość: Artur Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 18.01.03, 14:11

        zawsze sie zastanawialem co sie w stanach stanie jak ceny ropy (a to nadejdzie)
        ze wzgledu na wyczerpujace sie zasoby, podskocza tak do gory, ze te wielkie
        silniki nie beda do utrzymania. Czy zyjacy w USA nagle beda w stanie przestawic
        sie na inne postepowanie? czy bedzie to raczej katastrofa narodowa?
        • sybaryta Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo 18.01.03, 14:20
          to juz sie stalo, Artur i wszyscy sobie to chwala: male samochody. A co sie
          stanie dalej? Albo nagle zostama 'odkryte' nowe zloza albo nie bedzie juz
          samochodow na benzyne a np. na metanol. Metanol, ten wiesz od denaturatu.
        • lolo271 Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo 18.01.03, 14:21
          <>...Wojna o rope jest dla USA jedynym wyjsciem z juz i tak katastrofalnej
          sytulacji...............
          USA nie ma technologi(lub ma,ale w powijakach)by przestawic produkcje na
          idrogeno(wodòr)silniki aut................
          To Niemcy maja juz BMW itd.gotowe do produkcji............
          Byla by to katastrofa dla przemyslu USA............
          Czym pozniej wejda nowe technologie tym lepiej dla ameryki.........
          • Gość: Artur Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 18.01.03, 14:34
            u nas jezdza juz takie cudenka na prad, gaz itp....ale, kupno takiej zabaweczki
            to (ze wzgledu na cene) kupno luxusu tzn. drozsze niz auto na benzyne, a
            wygladac, wyglada tez jakos tak dziwnie... male i powolne toto.
            • lolo271 Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo 18.01.03, 14:39
              Gość portalu: Artur napisał(a):

              > u nas jezdza juz takie cudenka na prad, gaz itp....ale, kupno takiej
              zabaweczki
              >
              > to (ze wzgledu na cene) kupno luxusu tzn. drozsze niz auto na benzyne, a
              > wygladac, wyglada tez jakos tak dziwnie... male i powolne toto.
              ________________________________________________________
              <>...Bo nie produkuje sie masowo.................
              A widziales BMW 5 na wodòr?
              Jezdzi jak benzyna!Cudo wrecz!
              • artur666 Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo 18.01.03, 14:47
                ________________________________________________________
                > <>...Bo nie produkuje sie masowo.................
                > A widziales BMW 5 na wodòr?
                > Jezdzi jak benzyna!Cudo wrecz!

                tak, tylko caly czas istnieje problem zatankowania, tzn. probowano juz duzo:
                Prąd na razie odpada - baterie są za ciezkie i nie wystarczaja na dlugo,
                gaz - na ile km wystarcza taka jedna butla? nie wiem. I tu musza sie chlopcy
                zastonowic albo nad nowym szprytem albo udoskonalic tą już doskonałą
                technologie. W koncu mają jeszcze pare lat czasu.
                Energia to władza...o tym nie wolno zapomnieć.
                Nie jedna juz wojna byla, jest i bedzie, jeszcze z tego powodu prowadzona.
                • Gość: jot-23 Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo IP: *.dyn.optonline.net 18.01.03, 14:56
                  > Energia to władza...o tym nie wolno zapomnieć.
                  > Nie jedna juz wojna byla, jest i bedzie, jeszcze z tego powodu prowadzona.

                  nie krepuj sie artur, wszyscy znamy twoj potencjal umyslowy, rzuc no pare
                  przykladow historycznych na te pamietne "wojny o energie"...
                  • artur666 rowerek z żagielkiem... 18.01.03, 15:02

                    > nie krepuj sie artur, wszyscy znamy twoj potencjal umyslowy, rzuc no pare
                    > przykladow historycznych na te pamietne "wojny o energie"...



                    hehe, jedna znowu sie zaczyna... tez z tego powodu.
                    Kazdy to wie "bez energii pozostaje maczuga i łuk"
                • lolo271 Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo 18.01.03, 15:02
                  artur666 napisał:

                  > ________________________________________________________
                  > > <>...Bo nie produkuje sie masowo.................
                  > > A widziales BMW 5 na wodòr?
                  > > Jezdzi jak benzyna!Cudo wrecz!
                  >
                  > tak, tylko caly czas istnieje problem zatankowania, tzn. probowano juz duzo:
                  > Prąd na razie odpada - baterie są za ciezkie i nie wystarczaja na dlugo,
                  > gaz - na ile km wystarcza taka jedna butla? nie wiem. I tu musza sie chlopcy
                  > zastonowic albo nad nowym szprytem albo udoskonalic tą już doskonałą
                  > technologie. W koncu mają jeszcze pare lat czasu.
                  > Energia to władza...o tym nie wolno zapomnieć.
                  > Nie jedna juz wojna byla, jest i bedzie, jeszcze z tego powodu prowadzona.
                  ___________________________________________________
                  <>...Ostatnio jakas firma Japonska zmieniajac typ bateri ,uzyskala swietna
                  limuzyne(5m dlugosci)pedzaca 200h.................
                  Wystarczy do istniejacej sieci stacji benzynowych wprowadzic nowosci i po
                  barszczu.....................
                  W przypadku gazu to sie powiodlo.......................
                  Ale kto to chce................Za duzy biznes pewnych ludzi.............
                  I za glupie osoby chca wprowadzac te nowosci na rynek(czyt.Kalinowski chlopak
                  z wioski i jego biopaliwa)

                  • artur666 Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo 18.01.03, 15:05
                    tu wNiemczech na stacjach benzynowych sa juz gazociagi cz nawet specjalne
                    gniazdka do ładowania aut.

                    Tylko cholera, jak w Polsce jade za Polonezem na gas to cuchnie tak
                    jakos...mnie zaczyna zaraz boleć bańka.
                    • Gość: --Michal Ciekawy temat. IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 15:48
                      Auto na wodor to mzonka, chyba jeszcze bardzo dlugo, koszt i bezpieczenstwo,
                      jak to jebnie to mamy sliczna grzyb, benzyna to nic (mazfda ma chyba cos
                      bardziej bezpiecznego, ale to jest chyba elektryczne). Amerykanie
                      porwadzili/prowadza badania nad silnikiem wodoworwym juz w latach '50. Chidzi o
                      samoloty. Niemcy chyba zaczeli cos robic w latach 90 w oparciu o jakis stary
                      ruski program.

                      Porozmwiajmy jednak o tym co jest. Ciekawe ile w jewropie sprzedaje sie
                      pojazdow bardzo popularnych w usa.

                      www.ott.doe.gov/hev/
                      No i czy w wysmienitym systemie podatkowym jewropy sa przewidziane ulgi dla
                      ludzi, ktorzy wybiaraja "sluszna" droge?
                      • lolo271 Re: Ciekawy temat. 18.01.03, 15:52
                        <>...Jeszcze nie widzialem by woda utleniona jebnela!
                        Michal to teraz jest ciekawy temat!
                        • Gość: --Michal Widzisz lolek. IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:04
                          Zeby doszlo do tego utlenienie to trzeba ten Wodorek trymac w jakims
                          pojemniczku, najlepiej pod qurewsko wysokim cisnieniem i to nie koniec
                          problemow mam Ci tlumaczyc jak mojej malej coreczce czy odrobisz zadanie domowe?
                          • Gość: jot-23 Re: Widzisz lolek. IP: *.dyn.optonline.net 18.01.03, 16:07
                            Gość portalu: --Michal napisał(a):


                            co do hybrydow... to jest jakas zmowa.... bo przeciez nie jest wymogiem
                            technicznym, zeby hybrid byl tak kurewsko brzydki i pokraczny jak prius czy
                            insight.

                            ha ha! summit temp -4, Snow Base 40" - 86"
                            • Gość: --Michal Artykol 14 wyraznie mowi. IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:15
                              Gość portalu: jot-23 napisał(a):

                              > co do hybrydow... to jest jakas zmowa.... bo przeciez nie jest wymogiem
                              > technicznym, zeby hybrid byl tak kurewsko brzydki i pokraczny jak prius czy
                              > insight.

                              Ze takie cudo musi wygladac jak "vehicle of choice" legionow clonow imperium
                              zla, albo conajmnie taksowka z klasyki filmowej "judge dread".
                          • Gość: --Michal I nie wymyslaj mi tu zastepczych problemow. IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:08
                            Napisz jak jest u was z hybrydami i czy duzo jezdzi naprzyklad takich
                            jewropejskich wynalazkow dzielnego koncernu FORD o nazwie Escape z hybrydowym
                            silnikiem.
                            • lolo271 Re: I nie wymyslaj mi tu zastepczych problemow. 18.01.03, 16:14
                              Gość portalu: --Michal napisał(a):

                              > Napisz jak jest u was z hybrydami i czy duzo jezdzi naprzyklad takich
                              > jewropejskich wynalazkow dzielnego koncernu FORD o nazwie Escape z
                              hybrydowym
                              > silnikiem.
                              _______________________________________________
                              <>...to co jotek i ty piszecie to naped hybrydowy-silnik disel+silnik
                              elektryczny..............
                              Jak trudno sie z wami rozmawia.............
                              • Gość: --Michal I o to chodzi! IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:17
                                To sa konkretne istniejaca, wdrozone na masowa skale rozwiazania. A nie
                                prototypy.
                          • lolo271 Re: Widzisz Michal.................. 18.01.03, 16:11
                            <>...Michal,zamieniam sie caly w sluch...........
                            ............Tlumacz jak dziecku!
                            Znajac poziom forum bedziesz mial wielka publicznosc...........
                            Ja tu juz wiele glupot czytalem nie jeden raz...........
                            • Gość: --Michal Taki wodor jest po ch[]ju malutki. IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:21
                              Po pierwsze taki wodur jest pochuj malutki, chyba wogule najmniejeszy i malo
                              tego ze moze sie gwaltownie rozprezyc i jebnac tak ze tralala, to poze
                              spieprzyc prze uszczelki i sie zaczac palic a palic sie ze ho ho bo ma po
                              skurwysynie duzo energi a jak sie pali to nie widac, i to male jeszcze bo nic
                              ze nie widac jak sie pali, nie widac i nie czuc jak cieknie. No a jak ci sie to
                              rozcieknie w garaqzu to sie HAHA udusisz bardzo szybko i sprawnie. Dalej mam
                              pisac?
                              • lolo271 Re: Taki wodor jest po ch[]ju malutki. 18.01.03, 16:25
                                <>....Pisz Michal.........jestes mito!
                                • Gość: --Michal Pewnie ze jestem! IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:33
                                  Mam piekna dupe i malego chuja! [Maly ale dziki i pozatym maly moze wiecej.]
                                  Teraz czekam az mnie wypunktujesz.
                                  • lolo271 Re: Pewnie ze jestem! 18.01.03, 16:38
                                    Gość portalu: --Michal napisał(a):

                                    > Mam piekna dupe i malego chuja! [Maly ale dziki i pozatym maly moze wiecej.]
                                    > Teraz czekam az mnie wypunktujesz.
                                    ______________________________________________
                                    <>....masz racje,troche przesadzilem z madrusiowaniem................
                                    Ale mito nie bylo obrazliwe smile.............
                                    • Gość: --Michal Lolek! Ja Cie kocham! IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:40
                                      Nigdy nie zdolasz znisczyc tego uczucia!
                                      • lolo271 Pip,pip....nie ma takiego numeru.............. 18.01.03, 16:46
            • Gość: Tomek Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo IP: *.broadcom.com 18.01.03, 16:24
              Tutaj kupienie samochodu z hybrydowym silnikiem to nie
              zaden luksus.
              Dodatkowo sa opuszczenia podatkowe chyba do 2 czy 3 tys
              dolarow. Coraz wiecej jest samochodow SULEV zwlaszcza w
              Kalifornii gdzie sa najwyzsze na siwecie standardy.
              Hybrydowym autkiem mozna popalac po carpool samemu co jak
              na LA ma spore znaczenie.

              Nie jezdzimy tutaj frytkownicami tak jak w Niemczech a i
              smierdzacych diesli tyle co na lekarstwo. POki co
              jezdzimy duzymi i wygodnymi autkami a nie mikroskopami
              europejskimi.
        • Gość: sears Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo IP: NTPROXY* / 170.118.157.* 20.01.03, 22:55
          Artur, nic sie w Stanach takiego wielkiego nie stanie. Nowe technologie
          zostana wymyslone i swiat bedzie sie dalej krecil. Najwieksze zmainy nastapia
          w krajach arabskich. Bedzie tam taka bieda jakiej jeszcze nie widzieli.
      • ping-pong Re: Polepszy sie przy benzynie po 90 centow/ galo 20.01.03, 20:14
        Gość portalu: Rzorz napisał(a):

        > ...tylko jak to zrobic?

        Podbic Irak.
    • Gość: Jerseyboy Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.ipt.aol.com 18.01.03, 15:03
      podbijak napisała:

      > Drożeje wszystko, z dobrą pracą jest coraz gorzej. A bogaci coraz bogatsi?
      > Czy to powolny upadek kraju myszki Miki?

      Ameryka jest w stanie upadku od lat 60-tych, tak jak Japonia i Niemcy z kolei osiagnely swoje apogeum z koncem lat 80-tych.Wszyscy o tym doskonale wiedza i niewiele da sie zrobic, taka jest natura rzeczy, ze ze szczytu tylko jedna droga: w dol. Ale jak sie w Ameryce od lat mowi` if you wanna work and think straight it`s not a bad ride`.
      • Gość: jot-23 Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.dyn.optonline.net 18.01.03, 15:45

        > Ameryka jest w stanie upadku od lat 60-tych, tak jak Japonia i Niemcy z
        kolei o
        > siagnely swoje apogeum z koncem lat 80-tych.Wszyscy o tym doskonale wiedza i
        ni
        > ewiele da sie zrobic

        a mozesz podac kryteria ktore pozawalaja ci ocenic ten upadek Ameryki?
        • Gość: --Michal Przeciez to oczywiste! IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 15:50
          Deficyt handlowy, budzetowy i rozpaczliwa wojna o rope. Metropolia lezy w
          gruzach. Nadszedl czas zemsty ucisnionych kolonii.
          • Gość: jot-23 Re: Przeciez to oczywiste! IP: *.dyn.optonline.net 18.01.03, 16:00
            Gość portalu: --Michal napisał(a):

            > Deficyt handlowy, budzetowy i rozpaczliwa wojna o rope. Metropolia lezy w
            > gruzach. Nadszedl czas zemsty ucisnionych kolonii.


            nie wcinaj siem!

            kiedys jak glownym srodkiem lokomocji byl kon, to owczesne mocarstwa walczylu
            na smierc i zycie o te cenne zrodlo energii... wszyscy znamy dziesiecioletnia
            wojne o , kurwa jednego konia! trojanskiego....

            w sredniowieczu, konie wyszly, i chlop panszczyzniany byl "it"... wiadomo ze
            najlepszy specimen, to taki jeszcze niezuzyty, wiec po calej europie toczyly
            sie boje o prawo do energetycznej pierwszej nocy.... pozniej to juz trywialnie
            zupelnie bylo... jak para zaczela napedzac ekonomie, nikt nie puscil pary z
            ust, tak byla pozadana. wegiel??? wiadomo do xix wieku rosl na drzewach...i
            tylko w obawie przed najezczymi armiami, zostal, w ramach bezpieczenstwa ,
            zakopany.



            • Gość: Artur Re: Przeciez to oczywiste! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 18.01.03, 16:11
              wegiel??? wiadomo do xix wieku rosl na drzewach...i
              > tylko w obawie przed najezczymi armiami, zostal, w ramach bezpieczenstwa ,
              > zakopany.

              kiedys Irak podpalił zloża ropy w Kuwejcie aby sie nie dostały w obce łapy,
              lepiej byłoby dla nich aby przepili, baryłke po baryłce.
            • Gość: --Michal D()jeb@ny teks! Wojna o rope 101. IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:24
              Mysle ze nie ma co czekac az sie zacznie nowy dzien. Mamy post nr.1 na dzisiaj.
              Jot, jestescie na na nartacha?
              • Gość: jot-23 Re: D()jeb@ny teks! Wojna o rope 101. IP: *.dyn.optonline.net 18.01.03, 16:31
                Gość portalu: --Michal napisał(a):

                > Mysle ze nie ma co czekac az sie zacznie nowy dzien. Mamy post nr.1 na
                dzisiaj.
                >
                > Jot, jestescie na na nartacha?

                wyjezdzamy za godzine...na nasza mala gorke w okolicy
                (action.ridewindham.com/conditions.zhtml)


                • Gość: --Michal A ja sie w robocie spalam. IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:34
                  Ja nie przymierzajac wyciekniety wodor!
                  • Gość: jot-23 Re: A ja sie w robocie spalam. IP: *.dyn.optonline.net 18.01.03, 16:43
                    Gość portalu: --Michal napisał(a):

                    > Ja nie przymierzajac wyciekniety wodor!

                    to wszystko przez ten upadek ameryki! w normalnym kraju, lokaj by ci teraz
                    zakladal buty do gry w polo.
                    • Gość: --Michal w Polo IP: *.client.attbi.com 20.01.03, 01:04
                      W polo gramy w srody. W tym tygoniu ma byc Tomy Lee i jego Argentyscy
                      profesjonalowie.
        • Gość: Jerseyboy Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.ipt.aol.com 19.01.03, 02:48
          Gość portalu: jot-23 napisał(a):

          >
          > > Ameryka jest w stanie upadku od lat 60-tych, tak jak Japonia i Niemcy z
          > kolei o
          > > siagnely swoje apogeum z koncem lat 80-tych.Wszyscy o tym doskonale wiedza
          > i
          > ni
          > > ewiele da sie zrobic
          >
          > a mozesz podac kryteria ktore pozawalaja ci ocenic ten upadek Ameryki?

          Zapytaj dzis przecietnego Amerykanina jak mu sie zylo w latach 60-tych , w Niemczech i Japonii powiedza ci tez o ile wiecej mozna bylo kupic za wyplate 15 lat temu, ja przyjechalem do USA w polowie lat 70-tych i tylko z wlasnego doswiadczenia widze jak bardzo spadl poziom zycia w tym kraju, gdzie jeszcze nie tak dawno biedni byli tylko ci ,ktorym sie nie chcialo wstac do pracy. Matki nie musialy pracowac zawodowo, nikt nie slyszal o pracy na dwa etaty, ubezpieczenia i edukacja byly bajecznie tanie (w porownaniu z dzisiejszymi, kosmicznymi cenami).Dodam do tego bardzo przystepne ceny real estate, samochody wrecz smiesznie tanie do zarobkow, dzisiejsza Ameryka choc ciagle bogata to jednak tylko cien tamtego kaju, ktory tak dobrze pamietam.Nie mielismy tylu milionerow co dzisiaj to prawda ale przeciez bogaci ludzie poradza sobie w kazdym kraju.Mowia, ze po wojnie prawie 40% calej produkcji przemyslowej bylo wytwarzanej w USA, preciez skads to bogactwo musialo sie wziac, no nie? Ameryka to piekny i bogaty kraj, ktory wiele ma jeszcze do zaoferowania, ale proces upadku sie juz dawno zaczal i bedzie ciagle trwac.
          • Gość: jot-23 Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.dyn.optonline.net 19.01.03, 03:19
            Gość portalu: Jerseyboy napisał(a):


            > Zapytaj dzis przecietnego Amerykanina jak mu sie zylo w latach 60-tych , w
            Niem
            > czech i Japonii powiedza ci tez o ile wiecej mozna bylo kupic za wyplate 15
            lat
            > temu, ja przyjechalem do USA w polowie lat 70-tych i tylko z wlasnego
            doswiadc
            > zenia widze jak bardzo spadl poziom zycia w tym kraju, gdzie jeszcze nie tak
            da
            > wno biedni byli tylko ci ,ktorym sie nie chcialo wstac do pracy. Matki nie
            musi
            > aly pracowac zawodowo, nikt nie slyszal o pracy na dwa etaty, ubezpieczenia
            i e
            > dukacja byly bajecznie tanie (w porownaniu z dzisiejszymi, kosmicznymi
            cenami).
            > Dodam do tego bardzo przystepne ceny real estate, samochody wrecz smiesznie
            ta
            > nie do zarobkow, dzisiejsza Ameryka choc ciagle bogata to jednak tylko cien
            ta
            > mtego kaju


            niestety, to sie nie nadaje do dyskusji, podajesz tutaj jakies wyssane z palca
            subiektywne "fakty"

            prosze, podyskutuj z tym:

            edukacja:

            "In 1971, 34 percent of 25- to 29-year-olds had completed some college,
            By 2001, 58 percent of all 25- to 29-year-olds had completed some college"

            jak pisalem real wages, ciagle wzrastaja, wiec koszt studiow jest mniejszy.
            zreszta to nie jest najwazniejsze, prawdziwym indykatorem moze byc odsetek
            osob konczacych studia.

            bieda:

            www.census.gov/prod/2001pubs/p60-214.pdf
            musisz sam sobie przejrzec, znajdziesz tam troche AUTENTYCZNYCH informacji.

            (obecnie mamy procentowo, najmniejszy odsetek "biednych" od 59-go roku


            nie chce mi sie juz dalej jechac, bo to zabiera czas, jak bedziesz mial cos do
            powiedzenia, tak bez jaj i zaslyszanego u starych indian zbierajacych chrust,
            to sie odezwij!






            • Gość: Jerseyboy Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.ipt.aol.com 19.01.03, 16:16
              Dla ludzi, ktorzy zyja w swiecie wskaznikow, danych statystycznych i rzadowej propagandy zadne argumenty nie sa wystarczajace, ja za to widze jaki byl dla mnie start zyciowy ponad cwierc wieku temu a jaki jest teraz dla ludzi zaczynajacych w naszej firmie z `wyzszymi placami realnymi`.Owszem, kazdy z nich ma college bo taki jest dzis standard, tak jak kiedys byl HS a przedtem ES.To tak jak z przyslowiowym pradem przed i po rewolucji bolszewickiej, co to za porownanie.Jesli chodzi o biede, czytaj uwaznie, pisze o ludziach, ktorzy dzis pracuja na pelny etat i zyja w biedzie, tego kiedys nie bylo, zareczam ci sam widzialem,nie musialem pytac Indian.Pytanie dlaczego w USA zyje sie coraz ciezej jest zle sformulowane, powinno byc dlaczego w wielu krajach, ktore osiagnely wysoki poziom zycia nagle zaczyna sie zyc coraz gorzej(co nie znaczy zaraz zle).Jedne kraje ida w gore inne w dol, jedno wydaje sie byc regula : nie mozna caly czas byc na szczycie,jest to juz chyba `common knowledge`i wszystkie bogate kraje predzej czy pozniej tego doswiadcza.Nie jest to powod do obrazania sie czy rozpaczy, jest to temat jak sam stwierdziles nie podlegajacy dyskusji.
              • Gość: jot-23 Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.dyn.optonline.net 19.01.03, 16:33
                Gość portalu: Jerseyboy napisał(a):

                > Dla ludzi, ktorzy zyja w swiecie wskaznikow, danych statystycznych i
                rzadowej p
                > ropagandy zadne argumenty nie sa wystarczajace, ja za to widze jaki byl dla
                mni
                > e start zyciowy ponad cwierc wieku temu a jaki jest teraz dla ludzi
                zaczynajacy
                > ch w naszej firmie z `wyzszymi placami realnymi`.Owszem, kazdy z nich ma
                colleg
                > e bo taki jest dzis standard, tak jak kiedys byl HS a przedtem ES

                znowu brednie, nie dajesz ZADNYCH argumentow, oprocz swoich subiektywnych (jak
                najbardziej blednych i opartych na bardzo slabej <infantylenj>
                logice ) "doswiadczen".

                jezeli mozna to jakos podsumowac, to jestes jak ta baba, co ad nauseum ,
                powtarza jak cudownie bylo za sanacji i jaja byli po 5 gr /sztuka.
                • Gość: Jerseyboy Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.ipt.aol.com 19.01.03, 16:47
                  Jestes chyba mlodym czlowiekiem, ktory jest w USA od niedawna, oprocz bagazu doswiadczen i przezyc, widac miedzy nami konflikt pokoleniowy dlatego uwazam, ze nasza dykusja nie ma przyszlosci, musze przyznac, ze podoba mi sie twoje zacietrzewienie.Jakbym czytal siebie sprzed lat, zaraz po przyjezdzie do tego pieknego kraju.Ah, mlodosc!
                  • Gość: jot-23 Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.dyn.optonline.net 19.01.03, 17:33
                    Gość portalu: Jerseyboy napisał(a):
                    Jakbym czytal siebie sprzed lat, zaraz po przyjezdzie do tego piekneg
                    > o kraju.Ah, mlodosc!

                    tak, mlodosc, wiec jezeli pamiec zawodzi to mala retrospektywa:

                    "Owszem, kazdy z nich ma college bo taki jest dzis standard, tak jak kiedys
                    byl HS a przedtem ES.To tak jak z przyslowiowym pradem przed i po rewolucji
                    bolszewickiej"
                    • Gość: Jerseyboy Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.ipt.aol.com 19.01.03, 22:32
                      Gość portalu: jot-23 napisał(a):

                      > Gość portalu: Jerseyboy napisał(a):
                      > Jakbym czytal siebie sprzed lat, zaraz po przyjezdzie do tego piekneg
                      > > o kraju.Ah, mlodosc!
                      >
                      > tak, mlodosc, wiec jezeli pamiec zawodzi to mala retrospektywa:
                      >
                      > Retrospektywa w twoim wykonaniu, a co ty mozesz pamietac? Jezeli 30-lat temu zwykly` blue collar` mogl kupic dom, miec dwa samochody, niepracujaca zone i przepchnac 3 dzieci przez college, a teraz moze tylko pomarzyc o tym to to jest postep? Kiedys uwazano, ze ludzie, ktorzy rentuja apartment to ludzie biedni a ty tu o jakichs tabelkach. Wiele razy skompromitowales sie na tym forum , oszczedz sobie i tym razem,nie badz jak w tym kawale`panie, nie uwierze jak nie zobacze a nawet jak zobacze to i tak nie uwierze`
                      >
                      >
                      • Gość: --Michal Brakuje jeszcze! IP: *.client.attbi.com 20.01.03, 01:06
                        My ze szwagrem w 45. Ja mysle ze obiektywna prawda to tez prawda tylko ze
                        obiektywna.
                      • Gość: jot-23 Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.dyn.optonline.net 20.01.03, 02:56
                        Gość portalu: Jerseyboy napisał(a):

                        Jezeli 30-lat te
                        > mu zwykly` blue collar` mogl kupic dom, miec dwa samochody, niepracujaca
                        zone i
                        > przepchnac 3 dzieci przez college, a teraz moze tylko pomarzyc o tym to to
                        jes
                        > t postep?

                        hehe..

                        "Homeownership Rates for the United States:

                        1965..... 62.9
                        2002..... 67.8

                        o college juz pisalem, ponad dwukrotnie wiecej jest "przepychanych"

                        baby ida do pracy, bo maja dosc gotowania i dawania dupy dla starych ramoli.




                        • Gość: GT Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: 65.90.124.* 20.01.03, 20:38
                          "Blue-colar" jobs wymieraja jak bizony. Wiec place na tych stanowiskach sa
                          marne - co robi obserwacje Jesrseyboya wiarygodna. Problem w tym,
                          ze "przecietny" Amerykanin przestal pracowac w "blue collar job", teraz pracuje
                          jako urzednik, inzynier, pielegniarka. Jednym slowem przecietny poszedl do
                          przodu, Jerseyboy zostal w tyle - stad jego frustracja.
                          • Gość: Jerseyboy Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.ipt.aol.com 21.01.03, 00:26
                            Gość portalu: GT napisał(a):

                            > "Blue-colar" jobs wymieraja jak bizony. Wiec place na tych stanowiskach sa
                            > marne - co robi obserwacje Jesrseyboya wiarygodna. Problem w tym,
                            > ze "przecietny" Amerykanin przestal pracowac w "blue collar job", teraz pracuje
                            >
                            > jako urzednik, inzynier, pielegniarka. Jednym slowem przecietny poszedl do
                            > przodu, Jerseyboy zostal w tyle - stad jego frustracja.

                            Faktycznie, to inzynierowie operuja spychaczem i sa strazakami, to bylo myslenie komunistow.Czlowiek bedzie siedzial za biurkiem i dlugopisem budowal autostrady i domy.
                          • Gość: Jerseyboy Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.ipt.aol.com 21.01.03, 01:14
                            Gość portalu: GT napisał(a):

                            > "Blue-colar" jobs wymieraja jak bizony. Wiec place na tych stanowiskach sa
                            > marne - co robi obserwacje Jesrseyboya wiarygodna. Problem w tym,
                            > ze "przecietny" Amerykanin przestal pracowac w "blue collar job", teraz pracuje
                            >
                            > jako urzednik, inzynier, pielegniarka. Jednym slowem przecietny poszedl do
                            > przodu, Jerseyboy zostal w tyle - stad jego frustracja.
                            Kto sie tu naprawde frustruje? Podalem tu ogolnie znany fakt a w odpowiedzi placze i tabelki.Musialem tu odpisac bo wlasnie moj syn jest inzynierem, skonczyl dobra szkole, ma juz druga prace, wiec nie jest bez `experience` a jeszcze dobrych kilka lat uplynie, zeby zarabial tyle co ja.Zdaje sie, ze albo nie mieszkacie w USA albo jestescie tu od niedawna albo malo orientujecie sie co sie tu dzieje. Jeszcze do niedawna pogardzane przez Amerykanow prace teraz sa trudne do dostania, mimo, ze ludzie ci maja wysokie kwalifikacje, wasz obraz USA nikomu oprocz was samych nie zaimponuje.Proponuje sie obudzic, optymizm jest dobry ale usprawiedliwiony.
                            • Gość: --Michal Drzewiej lepiej bywalo. IP: *.tiaa-cref.org 21.01.03, 17:57
                              Ja Cie rozumie JB ze tesknisz do mlodosci (sam tez tak mam), ale moze to co
                              podajesz za "ogolnie znane fakty", to poprostu subiektywna obserwacja. Mnie
                              dziwi ze uwazasz ze fizyczni maja gorzej, zwiazki w fabrykach, lotniskach, na
                              budowach sa tak silen ze Ci kolesie zarabiaj sporo wiecej niz "biurkowcy", czy
                              grupa w uslugach, wiec akurat oni chyba zabardzo nie narzekaja, nie znam
                              zadznego fizycznego bez domu. Twoja perspektywa tez jest szczegolna, NJ w ciagu
                              ostatnich 10 lat stalo sie cholernie drogie wprost proporcjonalnie do
                              odleglosci do miasta(NYC). To tyl, a pozatym lepiej byc mlodym i bogatym, niz
                              nie byc. Kowboja w kolorado tez sie ostatnio zyje gorzej bo jest susza i trzeb
                              padlie sprzedac, ale moze w przyszlum roku bedzie lepiej.
                            • Gość: GT Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: 65.90.124.* 22.01.03, 00:57
                              > Kto sie tu naprawde frustruje? Podalem tu ogolnie znany fakt a w odpowiedzi
                              > placze i tabelki.Musialem tu odpisac bo wlasnie moj syn jest inzynierem,
                              > skonczyl dobra szkole, ma juz druga prace, wiec nie jest bez `experience` a
                              > jeszcze dobrych kilka lat uplynie, zeby zarabial tyle co ja.Zdaje sie, ze
                              > albo nie mieszka
                              > cie w USA albo jestescie tu od niedawna albo malo orientujecie sie co sie tu
                              > dzieje. Jeszcze do niedawna pogardzane przez Amerykanow prace teraz sa trudne
                              > do dostania, mimo, ze ludzie ci maja wysokie kwalifikacje, wasz obraz USA
                              > nikomu o procz was samych nie zaimponuje.Proponuje sie obudzic, optymizm jest
                              > dobry ale
                              > usprawiedliwiony.

                              Jestem w USA od 10 lat wiec pewnie krocej niz ty, ale wystarczajaco dlugo by
                              poznac kraj. W mojej specjalnosci nikt nie zarabia ponizej $200000 na rok, nikt
                              nie mieszka w domu ponizej pol miliona i nie jezdzi samochodem gorszym od BMW.
                              Poza tym na kazda osoba jest zasypywana nowymi ofertami pracy, bo jest znaczny
                              niedobor ludzi o takich kwalifikacjach.

                              Wiec nie mam zamiaru twierdzic, ze Twoje spostrzezenia sa bledne - pewnie tak
                              to wyglada, z miejsca w ktorym sie znajdujesz. Zwroc jednak uwage, ze kraj
                              oferuje ciagle wiele mozliwosci jezeli jestes wlaciwa osoba na wlasciwym
                              miejscu. Tobie moglo sie to zdarzyc 30 lat temu, a ktos kto probuje tego samego
                              dzisiaj bedzie zawiedziony. Ja nie mam najmniejszych powodow do narzekan, ale
                              kto wie moze za 30 lat bede pisal tak jak Ty.

                              Dlatego tableki maja jednak troche sensu, bo w ten sposob mozemy wyjsc poza
                              nasze osobiste doswiadczenia i wypowiadac sie na temat tego co dzieje sie
                              z "przecietnym Amerykaninem" - moje zdanie jest takie, ze nie jest zle.
          • Gość: consul Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? Kolorowi IP: *.bc.hsia.telus.net 19.01.03, 04:10
            Najazd ludzi z trzeciego swiata zabil Ameryke.
      • Gość: jot-23 Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.dyn.optonline.net 18.01.03, 17:31
        Gość portalu: Jerseyboy napisał(a):
        > Ameryka jest w stanie upadku od lat 60-tych, tak jak Japonia i Niemcy z
        kolei o
        > siagnely swoje apogeum z koncem lat 80-tych.Wszyscy o tym doskonale wiedza i
        ni
        > ewiele da sie zrobic,

        kuzwa...ja ciagle chce o tym pogadac!

        kryteria upadku? no?

        wiadomo , nie ma definicji ktora by odpowiadala wszystkim...ale chyba mozemy
        sie zgodzic co do pewnych wskaznikow? np:

        real earnings --> od 65 roku WZRASTAJA w zolwim tepie 0.2% w skali rocznej,
        ale trodno mowic o upadku jezeli cos wzrasta.

        life expectancy -->
        job structure ---> uwazam ze amerykanie maja o wiele bardziej interesujacy i
        satysfakcjonujacy wybor zatrudnienia niz 40 lat temu.

        srednia ilosc przepracowanych godzin ---> w upadajacym kraju? jak by
        wygladalo? w powiazaniu z iloscia bezrobotnych

        no jade na narty.... prosze uzasadnic powaznie swoja hipoteze (o ktorej
        wszyscy wiedza)

        • Gość: GT Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: 65.90.124.* 20.01.03, 22:26
          > kuzwa...ja ciagle chce o tym pogadac!
          >
          > kryteria upadku? no?
          >
          > wiadomo , nie ma definicji ktora by odpowiadala wszystkim...ale chyba mozemy
          > sie zgodzic co do pewnych wskaznikow? np:
          >
          > real earnings --> od 65 roku WZRASTAJA w zolwim tepie 0.2% w skali rocznej,
          > ale trodno mowic o upadku jezeli cos wzrasta.
          >
          > life expectancy -->
          > job structure ---> uwazam ze amerykanie maja o wiele bardziej interesujacy i
          >
          > satysfakcjonujacy wybor zatrudnienia niz 40 lat temu.
          >
          > srednia ilosc przepracowanych godzin ---> w upadajacym kraju? jak by
          > wygladalo? w powiazaniu z iloscia bezrobotnych
          >
          > no jade na narty.... prosze uzasadnic powaznie swoja hipoteze (o ktorej
          > wszyscy wiedza)


          Oczywiscie masz racje. To oczym mowia ludziska to fakt,ze jak ktos 30 lat temu
          pracowal na fabryce to sobie mogl dom kupic a teraz jak by zaczynal to by juz
          nie mogl. Nie zauwazaja jednak tego, ze 30 lat temu pracownik fabryki byl
          blisko przecietnosci. Teraz to niestety dolne rewiry spoleczenstwa.

          Przecietnosc sie poprawila a oni ZOSTALI Z TYLU.
    • sybaryta Michal 18.01.03, 16:23
      Czy pamietasz co to byl za system ten ruski do silnika wodorowego? Czy to nie
      bylo przypadkiem rozszczepianie wody przy uzyciu 4KHz?

      W latach 70tych Ford mial Stirling engine.

      Glowny problem z nowa technologia to infrastruktura, czyli jak ktos zauwazycl
      stacje benzynowe. Musz byc i sprzedawac paczki.
      • Gość: --Michal Nie pamietam. IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:29
        Co gorsza nawet nie wiem czy kiedys wiedzialem. Czytalem o tym gdzies. Tem nowy
        wspolny progam to sie nazywa cos na C, Cybarytan czy jakos. Przykro mi.

        No i oczywiscie chodzi o detale. To tylko pokazuje jaka trudna jest droga od
        prototypu do masowki. A Hybrydy jezdza i maja sie dobrze, pozatym ze sa bardzo
        brzydkie. Ruskie to sa specjalisty od prototypow, tylko jak trzeba masowo to
        zawsze ktos zaspi albo zapije i tak zginelo imperium.

    • Gość: Tomek Hybrid car IP: *.broadcom.com 18.01.03, 16:36
      Tutaj kupienie samochodu z hybrydowym silnikiem to nie
      zaden luksus.
      Dodatkowo sa opuszczenia podatkowe chyba do 2 czy 3 tys
      dolarow. Coraz wiecej jest samochodow SULEV zwlaszcza w
      Kalifornii gdzie sa najwyzsze na siwecie standardy.
      Hybrydowym autkiem mozna popalac po carpool samemu co jak
      na LA ma spore znaczenie.

      Nie jezdzimy tutaj frytkownicami tak jak w Niemczech a i
      smierdzacych diesli tyle co na lekarstwo. POki co
      jezdzimy duzymi i wygodnymi autkami a nie mikroskopami
      europejskimi.
      • Gość: --Michal "Lekarka na rubierzy." IP: *.tiaa-cref.org 18.01.03, 16:39
        A ja ciagle czekam jak "Lekarka na rubierzy" kiedy nam przyjacicele moskale,
        tfu przepraszam jewropejczycy wyloza jak to jest u nich.
    • 100-krotka1 Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? 18.01.03, 20:16
      mnie to niedotyczy, zyje mi sie calkiem niezlesmile))))))))
      Co za kraj ...wspaniali ludziesmile)))))))))
      • Gość: Tomek Re: Dlaczego mnie w USA żyje się coraz lepiej? IP: *.oc.oc.cox.net 19.01.03, 04:12
        Podpisuje sie stokrotka. Ja nie moge narzekac.
        Doskonala praca, wspanialy klimat - nic tylko zyc.
        USA jest wspaniale dla tych co chca zeby bylo a jak ktos
        chce widziec syf to nie ma problemu: 280 milionow ludzi,
        3 strefy czasowe, 20 stopni szerokosci geograficznej.

        Dzis na polnocnym wschodzie (NY state) -33 stopni
        Fahrenheita a w Los Angeles 80F. Kazdy moze wybrac co chce.
        Praca? Dla chcacego nie ma nic trudnego jak mowi przyslowie.
        Nieudacznicy ja straca i nie potrafia znalezc.

        itp itp itp

        Jeszcze raz: mnie zyje sie tu doskonale!
    • marcel_prostak Re: ty kretynski czeresniaku a czemuz taki 19.01.03, 03:22
      post walnales???

      jestes durniejszy od ro-bereta i calej kanadyjskiej zgraji
      po cholere dajesz taki post gdzie Wyjechani Panowie moga sobie popisac do woli
      i poupychac nam z biedniejszej europy

      po kurwe nedze w kolko sie walkuje tematyke : o wyzszosci ameryki nad reszta
      swiata lub o niedalekiej wyzszosci europy nad ameryka

      km_jotek pewnie z radosci wyzlopal caly zapas soku pomaranczowego ze szczescia
      ze wreszci3e znalazl miejsce do zablysniecia swa elokwencja 9jak tak dalej
      pojdzie moze pzrelozy wyjazd na narty?), Giermo szybciej pzrebiegal paluchami
      po kalwiaturze a lolek bardziej spocil sie w sweterku
      gdyby bylo wiecej tu kumatych facetow to pewnie byloby ze 100 wpisow


      • Gość: jot-23 Re: ty kretynski czeresniaku a czemuz taki IP: *.dyn.optonline.net 19.01.03, 03:37
        marcel_prostak napisała:

        > post walnales???
        >
        > jestes durniejszy od ro-bereta i calej kanadyjskiej zgraji
        > po cholere dajesz taki post gdzie Wyjechani Panowie moga sobie popisac do
        woli
        >
        > i poupychac nam z biedniejszej europy
        >
        > po kurwe nedze w kolko sie walkuje tematyke : o wyzszosci ameryki nad reszta
        > swiata lub o niedalekiej wyzszosci europy nad ameryka
        >
        > km_jotek pewnie z radosci wyzlopal caly zapas soku pomaranczowego ze
        szczescia
        > ze wreszci3e znalazl miejsce do zablysniecia swa elokwencja 9jak tak dalej
        > pojdzie moze pzrelozy wyjazd na narty?), Giermo szybciej pzrebiegal
        paluchami
        > po kalwiaturze a lolek bardziej spocil sie w sweterku
        > gdyby bylo wiecej tu kumatych facetow to pewnie byloby ze 100 wpisow
        >

        marcee, spokojnie, z nart juz wrocilem.. hehe.. powiedz co pozostaje po paru
        latach pisania na tego typu forach... kazdy "normalny" temat zostal juz
        poruszony i przewalkowany wielokrotnie...a zapomniec niestety nie idzie tak
        szybko...przynajmniej dla mnie... a poklocic sie? to jest jeden z tych
        atawizmow, ktory daje nam satysfakcje, bez wzgledu co jest pretekstem...
        zreszta... to nie jest tylko strzelanie slepakami. ja chetnie rozmawiam i
        czytam te najbardziej nawet wkurwiajace i odrazajace teksty... bo trzeba
        dziekowac ze nawet tacy ludzie maja dostep i moga sie anonimowo produkowac
        tutaj. wydaje mi sie ze jest to potrzebne, zeby miec caly obraz spoleczenstwa,
        jakie ono naprawde jest... bez upiekszania. to z koleji pozwala na bardziej
        precyzyjne ksztaltowanie swoich wlasnych pogladow.
        no to pozdrawiam :>


        • Gość: --Michal Po co pytac poco czyli dida na obudowie. IP: *.client.attbi.com 19.01.03, 05:13
          Chuj wie po co. Ja nie wiem. Mialem takiego profesora, ktory nigdy nie oblewal
          a jak juz nie szlo to zawsze pytal, jak sie informuje uzytkowniak o tym ze
          uzadzeni dziala. Wydawac by sie moglo ze juz wszyscy znaja odpowiedz na to
          pytanie, ale nie zawsze sie jakis madrala znalazl co nie wiedzial. Kupilem
          dzisiaj nawilzacz bo mi sie stary zjebal. I kolega, ktory projektowal
          nawilzacz chyba nie widzial ze sie kurwa nac uzytkownika inmformuje DIODA NA
          OBUDOWIE ze dzial.
          • Gość: Rzorz Re: Po co pytac poco czyli dida na obudowie. IP: *.union01.nj.comcast.net 19.01.03, 05:20
            Czajnik-konstruktor zaprojektowal diodem ale kupiec amerykanski utargowal te
            nawilzacze po $6 zamiast spodziewanych $9 i diode trzeba bylo skreslic.
            Globalizacja.
            A Czajnik i tak zrobi taniej.
            Jak trzeba jeszcze taniej to sie sierotke nagoni i male raczki wlutuja diodke.
    • Gość: polishAM Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.nas38.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 19.01.03, 10:13
      Dla Ameryki czas zaczal sie pod gorke i jest to proces nieunikniony. Dlaczego?
      Juz sluze. Otoz wlasnie bylismy swiadkami przekroczenia krytycznego punktu tzw.
      Fal Kondratieffa. Od tego momentu stopy procentowe moga isc tylko w gore i co
      po tym nastepuje to trzy fakty. Inwestowanie w obligacje bedzie w przyszlosci
      nieoplacalne. Akcje zbyt ryzykowne. Bedzie rosnac cena surowcow i paliw i co za
      tym idzie przyszla inflacja. Ten proces potrwa lat dwadziescia i po nim znowu
      na nowo zacznie sie prosperita. Tymczasem przezywamy ostatnie lata dobrobytu i
      refinancing. Radze przygotowac sie na chude lata.
      • Gość: Artur wszystko sie zgadza... IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 19.01.03, 11:05
        ... patrzac z ekonomicznego punktu widzenia, czystko teoretycznego....lub tak
        jak uczą na lekcjach ekonomii.
        W efekcie wygląda to tak, ze w kazdych czasach beda tacy, ktorzy beda zarabiac
        kase. Tu sie tylko inne figury na szchownicy pojawią. Czyli odejda jacys tam,
        czy jakies firmy lub koncerny zbankrutuja i na ich miejsce powstana inne (juz
        pod innym dowodztwem). Kto przetrzyma-wygrał. Okres przejsciowy nazwalbym
        kryzysem, duzo zwolnien, niepewnosc itp.
        • Gość: polishAM Re: wszystko sie zgadza... IP: *.nas40.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 19.01.03, 11:32
          Niektore firmy znikna inne sie polacza, ale zawsze ludzie beda tracic prace.
          Zarobia kraje trzeciego swiata, ktore w tym momencie sa akurat w dolku.
          Doradzam kupic nieruchomosc w Argentynie lub Chile i czekac spokojnie. To cykl
          tzw. 25 letni chociaz pelny trwa 50 lat. Pamietacie cene zlota 25 lat temu. Za
          25 lat bedzie podobnie. Zloto bedzie krolowalo ponownie. Ale nie radzilbym na
          razie kupowac tego kruszca. Wzrosl za bardzo w ostatnim czasie.
          • burry3 Re: wszystko sie zgadza... 20.01.03, 01:11
            Gość portalu: polishAM napisał(a):

            > Niektore firmy znikna inne sie polacza, ale zawsze ludzie beda tracic prace.
            > Zarobia kraje trzeciego swiata, ktore w tym momencie sa akurat w dolku.
            > Doradzam kupic nieruchomosc w Argentynie lub Chile i czekac spokojnie. To
            cykl
            > tzw. 25 letni chociaz pelny trwa 50 lat. Pamietacie cene zlota 25 lat temu.
            Za
            > 25 lat bedzie podobnie. Zloto bedzie krolowalo ponownie. Ale nie radzilbym na
            > razie kupowac tego kruszca. Wzrosl za bardzo w ostatnim czasie.

            HA HA HA TY debilu !!! doradzasz kupowac ziemie ? a moze bys tak sie
            przebudzil ty kretynie.Do kogo to mowisz.A na zaplacenie za zapluty pokoik
            masz? bo podobno zalegasz za 2 miesiace! Zloto zasrancu to ty znasz z wystawy
            jubilerskiej.I tak jak dzis tak i 25 lat temu gowno miales i gowno miec
            bedziesz!Ekonomista z psiej wolki.doradca inwestycyjny !!! ha ha ha
            • america Re: wszystko sie zgadza... 21.01.03, 01:59
              "HA HA HA TY debilu !!! doradzasz kupowac ziemie ? a moze bys tak sie
              przebudzil ty kretynie.Do kogo to mowisz.A na zaplacenie za zapluty pokoik
              masz? bo podobno zalegasz za 2 miesiace! Zloto zasrancu to ty znasz z wystawy
              jubilerskiej.I tak jak dzis tak i 25 lat temu gowno miales i gowno miec
              bedziesz!Ekonomista z psiej wolki.doradca inwestycyjny !!! ha ha ha "


              Zazdrosc cwoku przemawia przez twoj zakoty leb. Nie mozesz zniesc faktu ze ktoz
              jest 100 albo 1000 razy bogatszy od ciebie.

              Do Lomzy waciaku
              • marcel_prostak Re: nawet w Lomzy 21.01.03, 17:46
                mozna znalezc obecnie ceny nieruchomosci czy zlota spzred 25 lat
                zaloze sie ze w sieci sa gdzies te cyfry

                tez myslalam ze to Don Owsianka jak to pzreczytalam, ten Burry
                milego poranka zyczy owsianka (dobre na zatwardzenie u zgredow)
                ha ha ha
                • leniwe czy mozna w Krakowie kupic mlodego faceta 21.01.03, 18:56
                  ktory by szanownej pani spuscil wpierdol?
                  • marcel_prostak Re: jak pan wysle mi zcek to sobie kupie takiego 21.01.03, 22:12
                    ale teraz sie pzrestawilam na wirtualnych 40 latkow z ameryki
                    • Gość: --Michal A JA CO? IP: *.tiaa-cref.org 21.01.03, 22:23
                      a 42 moze byc? BARDZO MALO UZYWANY!
    • Gość: Mister Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: PROXY* / 145.4.198.* 21.01.03, 17:32
      podbijak napisała:

      > Drożeje wszystko, z dobrą pracą jest coraz gorzej. A bogaci coraz bogatsi?
      > Czy to powolny upadek kraju myszki Miki?

      jak Bush-debilek rozpeta wojenke (a moze i dwie)to dopiero poziom zycia
      walnie w USA...
      • Gość: myszka Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.36-131-66.nowhere.mc.videotron.ca 21.01.03, 18:50
        a czy ty nigdy nie slyszales ze po wojence jest tzw.okres prosperity
        • Gość: Mister Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: PROXY* / 145.4.198.* 21.01.03, 18:52
          Gość portalu: myszka napisał(a):

          > a czy ty nigdy nie slyszales ze po wojence jest tzw.okres prosperity

          dobrze jest tylko te wojne przezyc by tej prosperity sie doczekac
          (mozna te prosperite zauwazyc np. w dawnej Jugoslawii...)
          • Gość: Jeszcze Polak Re: Dlaczego w USA żyje się coraz ciężej? IP: *.msns.str.ptd.net 22.01.03, 00:56
            Osobiscie nie widze wsrod moich znajomych gorszej prosperity.Pogaca sie z dnia
            na dzien jeden taki to tylko ML 320 i Lincolny

            Takiemu to dobrze a jego dzieci jak studia to medycyna i autka sportowe a o
            dziwo jest najkrucej z nas ma swoje sposoby widocznie na ZYCIE w USA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka