Gość: zorba IP: *.sympatico.ca 13.02.03, 22:14 Meldowac sie i wspominac, ella! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bruno5 Re: Kto dawal buta przez Grecje? 13.02.03, 22:30 Chcesz powiedziec , ze ty uciekales przez Grecje , nic bardziej mylnego .Do Grecji wyjechales legalnie na polskim paszporcie i celnik Ci zyczyl dobrej podrozy .Chodzailes do kosciola na ulicy Mihal Voda i jezdziles na plaze na Vulargenie .W chwilach wonych pracowales za grosze na greckiej budowie i mazyles o emigracji za ocean . Jestes w tej Ameryce i jestes zadowolony , jaka masz pozycje w nowym spoleczenstwie co osiagnoles , ile masz kasy i czy warto bylo emigrowac z POLSKI Patrzac z perspektywy czsu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorba Re: Kto dawal buta przez Grecje? IP: *.tor.primus.ca 14.02.03, 06:13 bruno5 napisał: > Chcesz powiedziec , ze ty uciekales przez Grecje , nic bardziej mylnego .Do >Grecji wyjechales legalnie na polskim paszporcie i celnik Ci zyczyl dobrej >podrozy. To przenosnia poetycka. Zreszta w ten sposob chyba wszyscy "ucieklismy", bo raczej malo kto opuszczal PRL przez zielona granice, pod TIR-em lub na falszywym paszporcie. Inna rzecz, ze nie jestem pewien, ze "wadza" wreczylaby ci tak ochoczo paszport gdybys we wniosku napisal, ze jedziesz w jedna strone. >Chodzailes do kosciola na ulicy Mihal Voda Nie zgadles. Nie chodzilem do kosciola ani tam, ani gdzie indziej, bo ja typ raczej "niekoscielny". >i jezdziles na plaze na Vulargenie. Znow blad. Nie musialem nigdzie jezdzic na plaze. Wychodzilem z domu, w ktorym mieszkalem, skrecalem za jego rog i bylem na plazy. Nie mieszkalem w Atenach, ale 80 km od stolicy, w Loutraki na Przesmyku Korynckim. Piekne miasteczko i okolica, idylla w porownaniu z Atenami.Jezeli byles to wiesz, jesli nie byles to zaluj. (www.loutraki.gr). Dopiero w Kanadzie, rozmawiajac o tym jak ludzie zyli w Atenach, zorientowalem sie, ze mialem szczescie nie zakotwiczajac tam, a w Loutraki. Ilekroc mialem sprawe do zalatwienia w Atenach, to po kilkugodzinnym pobycie wracalem z ciezkim bolem glowy i b. zmeczony halasem i smrodem spalin. A ja przeciez w puszczy bialowieskiej tez przedtem nie mieszkalem tylko cale zycie do wyjazdu w Warszawie, wiec wielkie miasto nie bylo dla mnie nowoscia. >W chwilach wonych pracowales za grosze na greckiej budowie Hej, na budowie przez 30 miesiecy pracowalem 2 tygodnie, a i to podzielone. Nie to, zeby hanba, ale sa lepsze zajecia. Noszenie "laspi" w tym slynnym pojemniku greckim (kubel przybity do deski) lub praca jako mieszacz zaprawy nie bardzo mnie pociagala. W kolejnosci pracowalem jako operator maszyn wlokienniczych w malej przedzalni bawelny (ale mieli szwajcarskie maszyny Sulzera - Grek mnie wyuczyl), pomocnik w supermarkecie, odlewacz gipsowych kiczowatych replik antycznych rzezb, kolumn, etc. do "ozdoby" ogrodow, domow, tarasow, rzeznik-rozbieracz tusz wolowych i wieprzowych (byly z chlodni wiec krew mnie nie zalewala ), kierowca ciezarowki rozwozacej napoje do restauracji (i konwojent czyli targacz tych skrzynek zarazem). Jesli chodzi o grosze - tak z dzisiejszej perspektywy, tak. Mialem wowczas 60,000 - 70,000 drachm miesiecznie. US kosztowal 120 drachm, latwo wyliczyc. Z drugiej strony, za ladne mieszkanie - duzy pokoj z kuchnia, lazienka, przedpokojem i balkonem, wszystko pelnowymiarowe i w dobrym punkcie placilem 12,000 (wynajmowalem solo), a paczka lepszych papiersow kosztowala 120 drachm ("Karelie" i "GR" 60 drachm). > i mazyles o emigracji za ocean . Kto nie marzyl, w koncu po to sie tam bylo, inaczej wrocilbym z wycieczka w terminie > Jestes w tej Ameryce Kanadzie, gwoli scislosci. > i jestes zadowolony The hell I am! > jaka masz pozycje w nowym spoleczenstwie Well, pozycje musialem sobie wyszarpac pazurami, kosztem wielu wyrzeczen i niedospanych nocy. Oboje z zona, zorientowawszy sie, ze latwo nie ma, wrocilismy do szkoly i kilka lat nam zajelo to "wyszarpywanie" majac male dziecko na karku. Dzis, kiedy ogladam sie wstecz, zastanawiam sie jak my to wlasciwie zrobilismy. > co osiagnoles, Osiagnalem przyzwoita srednia pozycje w tym spoleczenstwie, jak na ludzi utrzymujacych sie z wlasnej pracy. Mam te wszystkie akcesoria dobrobytu wlasciwe tej "middle middle class". Do tego oboje nie pracujemy lapkami, ale glowa, co dla mnie akurat jest istotne, i szczeka mi sie od ziewania nie obrywa w pracy, ani na czterech ze zmeczenia nie wracam. To wazne, bo lat nie ubywa, a raczej odwrotnie. Pracujemy 40 godzin w tygodniu i dochod jaki z tego uzyskujemy jest wystarczajacy. Satysfakcja, ze przyjechawszy z jedna walizka, wyprzedzilismy wielu z tych, ktorzy mieli na to lepsze szanse, bo sie tu urodzili - to tez cos warte. Ale o tym sie na codzien nie mysli i nie chelpi wobec nikogo. Zrobilismy to wszystko dla siebie, a nie na pokaz. > ile masz kasy Hehehehe, a ty aby nie z polskiego fiskusa? Eh, pieniedzy nigdy nikomu za wiele, ale prawde mowiac, gdyby jedyne podwyzki jakie bym jeszcze dostal mialy tylko indeksowac inflacje, to juz bym nie narzekal, nawet majac mortgage na karku. Do spolki mamy ok. $75,000 rocznie. Czy to duzo, czy malo zalezy od punktu widzenia lub oczekiwan. W/g mnie srednio - chwalic sie nie ma czym, ale wstydzic sie tez chyba nie musze. >i czy warto bylo emigrowac z POLSKI Patrzac z perspektywy czsu ? Mialem kilka udanych posuniec w zyciu, to jednak bylo najlepsze. Nie winszuje sobie co prawda codziennie w lustrze, to sie zaciera z latami, ale patrzac na to jak sie zylo kiedys w Polsce i jak sie zyje dzisiaj (ja nie biore pod uwage topu tylko ogol) to klepie sie po dupsku z radosci. Gdybym tam zostal, to dawno bym sobie pewnie sznur ukrecil. Do tego wyciagnalem z bagna swoja obecna zone (emigrowalem sam) i mlodszego brata w 93 roku (patrz na w/w sznur). Pomagam starym, zamiast z nich ciagnac, zamierzamy ich przeniesc tu na stale, mojej corce moge zapewnic b. wiele rzeczy, ktore w Polsce moglibysmy sobie poogladac w TV lub na wystawie, mieszkam w duzym wlasnym domu zamiast w kacie za szafa u starych, etc. etc. W Polsce na blisko 17 lat bylem raz, przez miesiac, i predko sie nie wybieram. Niech sobie tam sie bawia z PESELEM, paszportami i obywatelstwem, srac im na glowe z X pietra. Ja, jako czlowiek wolny, mam jeszcze wiele pieknych miejsc do zwiedzenia a pierdolnik nad Wisla, w ktorym rzadzi komuch, zlodziej, kurwa i byla milicja i w ktorym niemozliwe jest tylko wlozenie spodni przez glowe, zajmuje jedno miejsce wyzej przed Czeczenia. Szkoda mi tych ludzikow, ktorzy tam zyja, chcieliby tez dac buta do normalniejszych krajow, a nie moga. Coz na to poradze? Oprocz zawolania "Location, location, location!" powinno byc jeszcze jedno: "Timing, timing, timing!" Na zakonczenie dodam, ze nie tylko chec zycia lepiej mna powodowala, ale rowniez w duzym stopniu chec zycia normalniej. Bez polskiego bezinteresownego chamstwa, ktore razilo mnie wowczas, a dzis po latach przebywania wsrod ludzi cywilizowanych, razi mnie jeszcze bardziej, a zdaje sie, ze w miedzyczasie jeszcze to chamstewko nasze polskie sie rozroslo, zmeznialo. Plus pare innych grzechow narodowych. Ci, ktorzy tu przyjechali wraz ze mna, a dzis jecza lub obrazaja sie na kraj zamieszkania, po cichu musza przyznac, ze Kanada (USA, Australia - niepotrzebne skreslic) zycie im uratowala. A ci, co twierdza, ze w Polsce "to oni by dopiero dzisiaj byli i mieli" - lza bezczelnie - jak ktos moglby miec lepiej we wlasnym kraju - to nie tyra w odleglosci 8,000 km od niego. Chyba, ze mu winda nie dojezdza do ostatniego pietra. No, dobra, teraz ty cos truknij. Odpowiedz Link Zgłoś
falszywy Re: Kto dawal buta przez Grecje? 14.02.03, 06:23 Ladny tekst! Milo sie czyta a to rzadkosc tutaj. Ja znam ludzi z Kalamaty i tez im sie niezle powodzi teraz a tam pracowali roznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorba Re: Kto dawal buta przez Grecje? IP: *.sympatico.ca 14.02.03, 20:04 falszywy napisał: > Ja znam ludzi z Kalamaty i tez im sie niezle powodzi teraz a tam pracowali > roznie. Kalamata... hm. Pamietam, ze kiedy przyjechalem do Ellady w '87, i zastanawialem sie co ze soba poczac na atenskim bruku, jeden gosciu jechal maluchem do Kalamaty, bo tez szukal arbajtu, i zaproponowal, ze mnie tam wezmie, bo podobno roboty na budowach bylo "mnogo" i placili dobre stawki. Kalamata byla ponoc krotko przedtem zniszczona trzesieniem ziemi. Poszedlem inna droga. Podobno duzo Polakow w tamtym czasie tam pracowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
ertes Re: Kto dawal buta przez Grecje? 14.02.03, 20:46 Rowniez znam ludzi z Kalamaty. Nawet bardzo dobrze. Po tym trzesieniu tam bylo mnostwo pracy i podobno calkiem niezle Polakom w Kalamacie sie zylo. A najlepsze sa kalamackie oliwki! Odpowiedz Link Zgłoś
voytek74 Brawo! 14.02.03, 20:19 Podpisuje sie dokladnie pod tym wszystkim. Szczerze i optymistycznie bez przechwalania. Pokazales klase odpowiadajac grzecznie na raczej natretny tekst bruna. Ten Twoj tekst to jak powiew swierzego powietrza ne tym forum. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorba Dzieki - ciesze sie, ze sie podobalo IP: *.sympatico.ca 14.02.03, 20:46 voytek74 napisał: > Podpisuje sie dokladnie pod tym wszystkim. Szczerze i optymistycznie bez > przechwalania. Pokazales klase odpowiadajac grzecznie na raczej natretny > tekst bruna. Ten Twoj tekst to jak powiew swierzego powietrza ne tym forum. > Powodzenia! Dolozcie swoje teksty na ten temat (wspomnienia,anegdoty,etc.), niekoniecznie z Grecji (tyle bylo polskich drog!) i terazniejszosc (co cieszy, boli, drazni) i bedzie co poczytac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Junios 87 Re: Brawo! IP: *.bc.hsia.telus.net 14.02.03, 22:38 voytek74 napisał: > Podpisuje sie dokladnie pod tym wszystkim. Szczerze i optymistycznie bez > przechwalania. Pokazales klase odpowiadajac grzecznie na raczej natretny tekst > bruna. Ten Twoj tekst to jak powiew swierzego powietrza ne tym forum. > Powodzenia! ******* Przylaczam sie do Twojego zdania ... pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pajacyk_w_dupe_rzniety JA ODDALEM BUTY ZA ........ 14.02.03, 20:40 RUCHANIE ALBANSKIEJ DZIWKI BYLA ZAJEBISTA ALE CHCIALA SIE RUCHAC ZA BUTY MOJE A MIALEM WTEDY NA NOGACH TE KOSMICZNE RELAKSY WIECIE JAKIE TAKIE SREBRNE NA ZIME Odpowiedz Link Zgłoś
anal_destruction ZORBA TO ...UN 14.02.03, 21:27 TAK PATRZE NA TE TWOJE WYPOCINY ZORBA I SADZE ZE JESTES CIENKI GOSC MYSLISZ ZE JESTES WIELKI KANADYJCZYK A TAK NAPRAWDE JESTES PIKUS FUCKIN DP JEZELI WIESZ CO TO ZNACZY A JAK NIE TO SIE Popytaj , SADZE ZE JAK BYS BYL CWANY TO W PL TEZ TAKA KASE IDZIE ROBIC, BYLEM KILKA RAZY W KANADZIE I OSOBISCIE UWAZAM TEN KRAJ ZO WASTE LAND TRZEBA BYC ZDROWO RABNIETYM ZEBY TAM ZYC ALE COZ SA GUSTA I GUSCIKI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: I love you, too IP: 216.126.91.* 14.02.03, 22:19 Oj, oj destrukcyjne pajacyki. Zal wam tylki sciska, ze chlopak sobie doskonale rade daje, co? Tak trzymaj Zorba. Gratuluje wybranej drogi. pozd mc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Junios 87 Re:Hey Zorba ! IP: *.bc.hsia.telus.net 14.02.03, 22:31 Wspanialy tekst,gratuluje ! Pozdrawiam serdecznie z Vancouver. PS.2 uwagi; -powinienes ten post zamiescic na Polonia bis,nikt rozsadny nie bedzie prowadzil dyskusji z Taba wsrod "ludzi " ktorzy zrobili tutaj szambo.Oni zaczynaja sami w tym g... plywac.I sami tu pozostana. - niefortunny tytul tematu. Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorba Re:Hey Zorba ! IP: *.tor.primus.ca 15.02.03, 05:49 Gość portalu: Junios 87 napisał(a): > PS.2 uwagi; > -powinienes ten post zamiescic na Polonia bis,nikt rozsadny nie bedzie > prowadzil dyskusji z Taba wsrod "ludzi " ktorzy zrobili tutaj szambo.Oni > zaczynaja sami w tym g... plywac.I sami tu pozostana. Przegladalem posty na Polonii bis i odnioslem wrazenie (nie chce nikogo dotknac), ale jakos tam na moj gust troche za grzecznie i za nudno. Troche jakby sztucznej serdecznosci, sam nie wiem czego tam brakuje. Na pewno nie tych "szambiarzy", o ktorych piszesz, ale to chyba jakies 2-3 patologiczne przypadki tu orbituja, uzywajac kilkunastu nickow. Nie trzeba sie przejmowac tylko olac i podpalic. Reszta jest do zniesienia - czasem maja jakies "tantrums", ale co tam, sa lepsze i gorsze dni. > - niefortunny tytul tematu. Mialo byc smiesznie, moze nie wyszlo. Dlaczego jest niefortunny - nie przyciaga uwagi? Jakiego ty bys uzyl? bcnu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Junios 87 Re:Hey Zorba ! IP: *.bc.hsia.telus.net 15.02.03, 22:26 Gość portalu: zorba napisał(a): > > Przegladalem posty na Polonii bis i odnioslem wrazenie (nie chce nikogo > dotknac), ale jakos tam na moj gust troche za grzecznie i za nudno. Troche > jakby sztucznej serdecznosci, sam nie wiem czego tam brakuje. ****** Zorba,pozwolisz ze sie z Toba nie zgodze.Bis jest nowy i potrzebuje troche czasu zeby wyrobic jakis styl.Kulturalna dyskusja nie przeszkadza w scinaniu sie pogladow a starcia bez chamstwa nie musza byc nudne.Ludzie sie jeszcze macajom,wiec" perimene ligo" >Na pewno nie > tych "szambiarzy", o ktorych piszesz, ale to chyba jakies 2-3 patologiczne > przypadki tu orbituja, uzywajac kilkunastu nickow. Nie trzeba sie przejmowac > tylko olac i podpalic. Reszta jest do zniesienia - czasem maja > jakies "tantrums", ale co tam, sa lepsze i gorsze dni. ***** No ,nie jest to takie proste jak mowisz .Jak tu opisywac swoje przezycia piekne czy tragiczne jezeli "szambo " nie ma szacunku do niczego z z kazdego dramatu zrobi sobie posmiewisko?(patrz przyklad Radcy ). Skoro gowna nie mozna zneutralizowac to trzeba odsunac sie od niego bo smierdzi,to zrobil Bis. To samo bylo w Grecji.Mozna bylo mieszkac nawet w Atenach pod warunkiem ze oddaliles sie na bezpieczna odleglosc od szamba.A to co to nasze polskie gowna wyprawiali nie chce nawet opisywac.Choc jeden przyklad musze,sasedzi Grecy "komplejnowali' na bezustanne pijackie imprezy w wynajmowanym mieszkaniu to na koniec szambo w nocy nasralo im przed drzwiami mieszkan. Mieszkalem w dzielnicy gdzie na poczatku w okolicy bylo jeszcze jedno polskie malzenstwo,fajne zreszta ,mieszkaja w Calgary i mamy kontakt.Niedaleko byl sklep meblowy idac codziennie rano do pracy zawsze przygladalem sie meblom stojacym na ulicy cala noc, bez zadnego zabezpieczenia,bylo to dla mnie niepojete a zarazem cudowna oznaka jakiegos innego swiata w ktorym ludzie sa lepsi i zyczliwi.Do dzisiaj pamietam krzeslo ktore mi sie podobalo...nie ,nie nic z tych rzeczy. Wszyscy Grecy w budynku wiedzieli ze tu mieszka rodzina z Polski i byli bardzo zyczliwi ,oferowali pomoc na kazdym kroku .A na punkcie naszego syna ktory mial 3 latka ,blond wlosy i niebiskie oczy to oszaleli.Ty wiesz na pewno dlaczego.Rozpuscili mi smarkacza niemozebnie..kiedy wyjezdzalismy to wszyscy plakali a my najbardziej. a stalo sie to 3 lata pozniej,kiedy w co trzecim bloku mogles w srodku nocy uslyszec czkawkowe ...goralu,meble jak zwykle staly na ulicy ale powiazane lancuchami, iiiii chowane na noc.Grecy juz nie byli tak wylewni w stosunku do nowych przedstawicieli narodu wybranego. ....ach co tu gadac _____ > > - niefortunny tytul tematu. > > Mialo byc smiesznie, moze nie wyszlo. Dlaczego jest niefortunny - nie > przyciaga uwagi? Jakiego ty bys uzyl? **** No juz dobrze,moze sie czepiam ,ale sam mowiles ze nie jestesmy juz szczeniakami a tytul taki jakis gitowski(kto dal z lacza ???) _____ Nasze losy za podobne,poglady na Grecje i Kanade takze.Z tym ze Kanade mozna polubic a w Helladzie zabujac sie na amen nie wiedzac kiedy ijak,I to nie powietrze bo w Atenach jest ono okropne,ale TUBYLCE i to cuuus co ich otacza ...nazwijmy to atmosfera. PS Zorba,czytales"Dotknalem szczescia"Edwarda Suszczynskiego??? Ja ,stary chlop przez kilka miesiecy nie moglem sie pozbierac po jej przeczytaniu. JASSU FILE MU ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elinikos-uranos zorba hiestous olous tous komplexikous , giasou IP: *.kat.forthnet.gr 15.02.03, 00:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorba Ti kanete, file mou! IP: *.tor.primus.ca 15.02.03, 06:08 W pierwszej chwili pomyslalem, ze to jakis inny grecki "kombatant" z CA, US lub AU mnie pozdrawia, ale spojrzalem na adres i zbaranialem zobaczywszy ".gr". Nie probuj mi mowic, ze dzwonisz z Grecji?! Czyzbys byl(a) jednym(a) z tych, ktorzy zapuscili tam korzenie w latach 80-tych? Odzywaj sie predko! Grigora! Przetlumacz prosze temat- ja juz nie bardzo kumaty w hellenskim po 13 latach. Nick jednak rozszyfrowalem po chwili: greckie niebo, prawda? Eh, bylo ono piekne, byla w Elladzie jakas magia w powietrzu, chociaz czlowiek ciezko nieraz tyral i klal. A moze ta magia polegala na tym, ze sie mialo dwadziescia pare lat i wolnosc pod greckim niebem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot-23 Re: Ti kanete, file mou! IP: *.dyn.optonline.net 15.02.03, 22:41 Gość portalu: zorba napisał(a): > W pierwszej chwili pomyslalem, ze to jakis inny grecki "kombatant" z CA, US > lub AU mnie pozdrawia, ale spojrzalem na adres i zbaranialem > zobaczywszy ".gr". Nie probuj mi mowic, ze dzwonisz z Grecji?! Czyzbys byl (a) > jednym(a) z tych, ktorzy zapuscili tam korzenie w latach 80-tych? Odzywaj sie > predko! Grigora! > > hehe o "bolku i lolku" mozesz wiecej przeczytac na forum turystyka-->grecja. tutaj juz dawno nie "pisal", na szczescie, jakby malo bylo innych zygowin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: I love you, too IP: *.bc.hsia.telus.net 26.02.03, 08:09 Przyjechalem do Grecji w tym samym czasie co i ty Zorba tzn.87r.Mieszkalem przez dwa lata na Krecie a powod byl tylko jeden ucieczka od polskiego chamstwa i pijanstwa.Az do wyjazdu do kanady mialem stala prace u tego samego Greka a sam pobyt na Krecie wspominam jako moje najlepsze wakacje w zyciu.Od 89r mieszkam w Vancouver pracuje 11lat jako truck driver zjezdzilem cala Kanade i USA wielokrotnie widzialem cudowne miejsca na tym kontynencie ale czasami gdy przegladamy rodzinne albumy z zona a w nich zdjecja z pobytu w Grecji to na duszy robi sie razniej.W tym roku wybieramy sie do Polski ale przed przyjazdem jedziemy na tydzien do naszego Agia Galini na Krecie znow pospacerowac znanymi uliczkami popatrzec na te miliomy gwiazd na niebie pokapac sie w cieplym greckim morzu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Junios 87 Re: I love you, too IP: *.bc.hsia.telus.net 26.02.03, 11:45 reniatoja napisała: > > Odpowiedz Link Zgłoś
menot Re: Kto dawal buta przez Grecje? 27.02.03, 18:38 Zorba - cos mi ty kogos konkretnego przypominasz. Jesli znasz G i M z Koryntu, ktorzy obecnie mieszkaja w Calgary, napisz do nas. Jesli ty to ty - zalujemy ze stracilismy kontakt. G Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorba Re: Kto dawal buta przez Grecje? IP: *.sympatico.ca 27.02.03, 21:09 menot napisała: > Zorba - cos mi ty kogos konkretnego przypominasz. Jesli znasz G i M z Koryntu, > ktorzy obecnie mieszkaja w Calgary, napisz do nas. Jesli ty to ty - zalujemy > ze stracilismy kontakt. G Nie, to nie ja. On wyszedl na taras, ale jak wroci to mu powiem Przeciez nie bede pisal na tym poligonie! est@mail.portland.co.uk Odpowiedz Link Zgłoś
szczesciarz_antoni Re: Kto dawal buta przez Grecje? 28.02.03, 01:51 fajne czasy byly. Zagonili mnie do pracy w kopalni. Odpowiedz Link Zgłoś