Dodaj do ulubionych

He he no to się uśmiałem...

04.08.06, 07:57
No i wyszła cała prawda o naszej emygracji:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3527491.html

"Jest bezpieczniej, bo przestępcy wyjechali
Mniej kradzieży i napadów w Małopolsce. Policjanci i prokuratorzy nie mają
już wątpliwości, że to w znacznym stopniu efekt masowej emigracji na Zachód.

Co ciekawe, rzadsze są przede wszystkim najbardziej dokuczliwe dla ludzi
przestępstwa pospolite. - Zazwyczaj w ciągu doby było 12 rozbojów. Teraz jest
ich o połowę mniej - mówi mł. inspektor Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej
policji."


Więcej w linku.

He he potwierdza się fakt że w większości emigruja niziny społeczne
pozbawione perspektyw na lepsze życie.

Trzymta się więc chłopaki i nie rozrabiajcie za bardzo na emigracji bo nam
tylko paskudną opinię wyrabiacie.

He he.
Obserwuj wątek
    • warcholski zostaje: bandyta był tajnym współpracownikiem CBS 04.08.06, 08:39
      Nic doac, nic ujac:

      Cytat z artykulu:
      >>>>
      Prokuratorzy nie mają też wątpliwości, że wraz z rzeszą emigrantów
      ekonomicznych z Polski wyjeżdżają również przestępcy, którzy zwietrzyli nowy
      interes: czerpanie nielegalnych korzyści z pracy rodaków za granicą.
      <<<<<


      =============== Przeczytaj komentowany artykuł »

      Gość: Paweł 04.08.06, 04:28



      ../]] Kraków: zawód miłosny, strzelanina i trzy ofiary .

      Szymon Jadczak 02-08-2006, ostatnia aktualizacja 03-08-2006 10:17

      Znany krakowski gangster Adam B. ps. "Goebbels" w środę postrzelił śmiertelnie
      dwie osoby i jedną ranił. Zgodę na broń dostał od policji. Tego nie potrafią
      zrozumieć krewni i przyjaciele zamordowanych.Było kilka minut po godz. 17.
      Przed osiedlowy bar Elena przy ul. Sarmackiej podjechała srebrna skoda. Wysiadł
      z niej wysoki ciemnowłosy mężczyzna. Dobrze znał tę okolicę, bywał tu wcześniej
      wielokrotnie. Kilka razy zdemolował lokal, odkąd trzy lata temu prowadząca go
      29-letnia Eleonora O. odrzuciła jego względy. - Wiele razy jej groził, ostatnio
      dziewczyna zgłosiła na policję, że Adam B. straszy, że ją zabije - opowiadają
      bliscy Eleonory O.Wczoraj spełnił swoje pogróżki. Zszedł po schodkach do baru,
      wyciągnął pistolet Glock i strzelił dwukrotnie do ukochanej. Kule ugodziły ją w
      klatkę piersiową, kobieta zmarła na miejscu. Po chwili Adam B. wycelował broń w
      ojczyma Eleonory O. i przestrzelił mu kolano. Ostatni strzał trafił siedzącego
      przy tym samym stoliku Mariusza B. Po wszystkim Adam B. wyszedł przed bar,
      przyłożył pistolet do głowy i pociągnął za spust. Zmarł w karetce. Dwóch
      postrzelonych przez niego mężczyzn trafiło do szpitala. Mariusz B. zmarł po
      kilku godzinach, stan Jerzego O., ojczyma Eleonory, jest stabilny, ale jego
      bezpieczeństwa w szpitalu strzeże policja.Goebbels znany policji "Goebbels" był
      postacią dobrze znaną w krakowskim półświatku. Specjalizował się w
      lichwiarskich pożyczkach na astronomiczny procent. Od pół roku miał policyjną
      ochronę, po tym jak ktoś ostrzelał w marcu jego samochód przed supermarketem w
      Górce Narodowej. To właśnie w związku z tamtym zdarzeniem dostał pozwolenie na
      broń. Tego nie potrafią zrozumieć krewni i przyjaciele zamordowanych. - Jakim
      cudem ktoś dał mu prawo do noszenia broni? Przecież to był bandyta!
      Wielokrotnie groził Elenie i innym osobom w mieście. Pisaliśmy nawet w tej
      sprawie do ministra Ziobry, ale nikt nas nie słuchał - mówił wczoraj na miejscu
      zbrodni przyjaciel zamordowanej. Co na to policja? - Życie tego mężczyzny było
      zagrożone. A co, gdyby to jego ktoś zabił, bo nie wydalibyśmy mu pozwolenia na
      broń? - pyta retorycznie rzecznik małopolskiej policji mł. inspektor Dariusz
      Nowak. I dodaje, że w takich sytuacjach policja jest postawiona pod ścianą, nie
      ma dobrego wyjścia. Taka odpowiedź nie satysfakcjonuje bliskich Eleonory O. -
      Na pewno nie zostawimy tak tej sprawy - zapowiadają.Szymon Jadczak

      Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA

      ____________________________________________________________


      Czy to na wskroś patologiczne środowisko krakowskich CBŚ-i ,
      wsparło "Goebbelsa” w staraniach o pozwolenie na broń .

      Czy kapuś Tomasz Markiewicz ksywa Abdul ,
      któremu również ostrzelano samochód ,
      też miał pozwolenie na broń ?

      ____________________________________________________________


      ,, Goebbels znany policji

      "Goebbels" był postacią dobrze znaną w krakowskim półświatku. Specjalizował się
      w lichwiarskich pożyczkach na astronomiczny procent. Od pół roku miał policyjną
      ochronę, po tym jak ktoś ostrzelał w marcu jego samochód przed supermarketem w
      Górce Narodowej.

      To właśnie w związku z tamtym zdarzeniem dostał pozwolenie na broń. ...

      ... Co na to policja?

      - Życie tego mężczyzny było zagrożone. A co, gdyby to jego ktoś zabił, bo nie
      wydalibyśmy mu pozwolenia na broń? - pyta retorycznie rzecznik małopolskiej
      policji mł. inspektor Dariusz Nowak. I dodaje, że w takich sytuacjach policja
      jest postawiona pod ścianą, nie ma dobrego wyjścia. "

      ____________________________________________________________


      Gazeta Wyborcza 22.08.2003 r.

      Wacław Orlicki , nadal Z-ca Komendanta Miejskiego Policji
      w Krakowie - po spaleniu mieszkania na Radziwiłłowskiej .

      Nie ma zastrzeżeń do postępowania podległych funkcjonariuszy.

      Dziennikarz Ireneusz Dańko :
      ,,Czy przydzieli ( Orlicki ) policjantów do ochrony zastraszanego lokatora?
      Komendant Orlicki:
      - Bezpośrednia ochrona przysługuje świadkom koronnym - tłumaczy bezradnie.’’

      Cały tekst : www.pawelwitkowski.krakow.pl/prasa_09.htm



      ____________________________________________________________


      Czy w Polsce chronieni są wyłącznie bandyci ?
      PiS miał budować Państwo Prawa .
      Wyszło ... jak zwykle .

      Prezes Niezależnego Obywatelskiego Centrum
      Badania i Monitoringu
      Stopnia Zdeprawowania Demoralizacji i Patologii w Policji
      Paweł Witkowski

      TEL. 0 602 318 302 e-mail pablow0@op.pl


      Z ostatniej chwili :

      TVP 3 – Kronika Krakowska , oraz TVN potwierdziły , że
      bandyta ,,Goebbels’’
      był tajnym współpracownikiem CBŚ .
      Nieudolni , niewydolni , skorumpowani i wiecznie pijani :

      www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3



      ==============================

      Pozostale komentarze:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=46350957&v=2&s=0

      • warcholski Nieudolni , niewydolni , skorumpowani i wiecznie.. 04.08.06, 10:27
        Pogróżki, niszczenie auta, oblewanie drzwi farbą.
        Z obawy o rodzinę Witkowski wywiózł niedawno dziecko i żonę na wieś. Teraz
        nawet gdyby chciał, nie mają dokąd wrócić. Ale żyją.
        - Sajgon, gorzej niż wojna, a policja umarza dochodzenie lub odmawia jego
        wszczęcia. Powody? Zawsze podobne: niewykrycie sprawców, brak znamion
        przestępstwa - żali się Witkowski.
        […]
        Tu - 6 sierpnia - wiesza na kamienicy, obok odbitki z gazety, "gratulacje" dla
        policji, prokuratury i sędziów za walkę z przestępcami. Kartka zniknęła
        błyskawicznie...
        www.pawelwitkowski.krakow.pl/pomnikwdzie.jpg


        www.pawelwitkowski.krakow.pl/prasa_09.htm


        =====================

        o przestępcach w policyjnych mundurach
        www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3

        Tytulowe pozycje:

        Pijany policjant spowodował kolizję

        Policjant potrącił nastolatka

        Policjant z promilami

        Nie miał siły dmuchać w alkomat

        „Wczorajszy” kierowca wiózł kieleckiego komendanta!

        Policjant po kielichu gęsto się tłumaczy... Wtorek, 20 czerwca 2006r.

        Policja chce walczyć z pijaństwem w swoich szeregach . 02-06-2006

        Policjant straci pracę za jazdę po pijanemu . [29.05.06]

        Policjant straci pracę za alkohol czwartek, 18 maja 2006 r .

        Komendant wrocławskiej policji tuszuje pijanego podwładnego 12 maja 2006

        Byli już pijani, ale zamówili jeszcze 11 piw, po jednym dla każdego 11 maja
        2006 r .

        Policjant podejrzany o potrącenie dwójki dzieci . 10 maja 2006

        POLICJANCI NA BANI: 9 maja 2006r

        Łódzkie: Pijany komendant policji na służbie . PAP, pi 18-04-2006

        ….. bezpośrednio przed interwencją CBŚ spożywał alkohol. [20.04.06]

        Kolejna afera w poznańskiej policji RMF FM [10.04.06]

        31-letni starszy sierżant groził pistoletem dziecku [07.04.06]

        Nietrzeźwy 40-letni oficer policji 06-04-2006

        PIJANY POLICJANT ZA KIEROWNICĄ nieoświetlone w dodatku – punto 06 . 04 . 2006 r

        Sprzedawca gorszy niż bandyta szkolony pijany policjant [5.04.06] !!!!

        Pijany policjant sprawcą wypadku . 04 kwietnia 2006

        Pijany policjant sprawcą karambolu w Bytomiu 2006

        33 letni Piotr K. jechał z trzema kolegami (również policjantami) fiatem punto
        Mokotow PAP, IAR, mf 20-03-2006

        Ursynowski policjant wjechał po pijanemu w radiowóz kolegów z Ochoty 16-03-2006

        Pijany i nagi funkcjonariusz wrocławskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego
        wjechał w piątek swym samochodem w płot prywatnej posesji w Lesznie
        (Wielkopolska). Wcześniej nago biegał dookoła swego auta zaparkowanego przed
        jedną z miejscowych szkół. PAP, pi 16-12-2005

        Oficer CBS zatrzymany za jazdę po pijanemu - 35-letni nadkomisarz Cezary J. z
        Warszawy po pijanemu awanturował się wczoraj na dworcu w Ostródzie. Policjanci
        nie mogli sprawdzić ile wypił, bo nie miał siły dmuchnąć w alkomat.
        Funkcjonariusz nie był jeszcze przesłuchiwany, bo nadal trzeźwieje w areszcie.
        …"PRAWDOPODOBNIE" zostanie zwolniony ….

        Litr schłodzonej wódki z dowozem zamówił u oficera dyżurnego Komendy Powiatowej
        Policji w Lidzbarku Warmińskim naczelnik tamtejszego wydziału prewencji.
        Wódka od oficera dyżurnego policji PAP, pi 28-03-2006

        ======oraz tutaj:

        NAJNOWSZE WIADOMOŚCI Z POLICYJNEGO GANGU :
        www.pl.indymedia.org/pl/2006/04/19844.shtml

        Policjanci wymuszali okupy
        źródło: INTERIA.PL [4.04.06]

        Chcieli skompromitować prokuratora
        źródło: GAZETA WYBORCZA WROCŁAW [4.04.06]

        Bezprawnie kończyła postępowania
        źródło: INTERIA.PL [2.04.06]

        Policja nie widzi złodzieja?
        źródło: INTERIA.PL [5.04.06]


      • waldek.usa Ontarian zauwazyles jak sie w stopem strzelil? 04.08.06, 18:59

        "WY sami i wasze media oraz forumy pelne wscieklych glosujacych nogami
        dostarczaja materialu.
        Tak trzymac gliniaki i drukujcie wiecej radosnych wiadomosci z Bulandii, abym
        mogl tutaj wam je w czerwone pyski wcierac.
        A jesli sie wam gliniaki wasze bulandzkie media nie podobaja, to zlozcie
        zazalenie na pismie do tow. konia."


        Jestesmy wdzieczni za informacje o poprawie sytuacji w Bulandowku oraz za linki
        do kolejnej czary goryczy wylanej przez, hehehe, krapoli.
        Tak trzymac gliniaki, w nagrode dostaniecie fasolke po bretonsku + ekstra 50 ml
        denaturatu.
        • doopa_wolowa Re: Ontarian zauwazyles jak sie w stopem strzelil 04.08.06, 19:26
          he he he spierdzielant
          jedyne co w czerwony pysk wcierasz to woda po goleniu Brutal co to ci jeszcze z
          prywatnego przemytu została.

          żal patrzeć jak wam tow. spierdzielant żal dupsko ściska.
          dawaliście tyłka w obozach austrii żeby się się na upragnioną emigracje dostać.
          tam się okazało że każdy leje na was ciepłym moczem i o kraju z którego
          pochodzicie nikt nie słyszał, a zamiast dobrobytu zostało wam sprzatanie biura
          po godzinach albo jazda na mopie w walmarcie.

          He he smutno wam patrzeć jak teraz ci co zostali dorobili się kasy i też już na
          was leją bo nie macie żadnej wartości

          byliście tow. spierdzielant zeram jak spylaliście z jedną parą skarpetek i z
          tym poczuciem skończycie.

          ale to wasze zmartwienie he he

          kopiec przekazu - spocznij, możecie wpierniczać kartofle
          • waldek.usa Re: Ontarian zauwazyles jak sie w stopem strzelil 04.08.06, 20:03
            w leb sobie nie strzeli, bo oblal egzamin z uzbrojenia.
            Poza tem, kto by nam dostarczal rozrywki w trakcie dlugich i nudnych godzin
            zrywania azbestu badz sprzatania kibli.
            Oczywiscie mamy wifi laptopy, bo w kontraktorce jest niewygodnie harowac z
            desktopem pod reka, hehehe.

            Oraz, sprzatajac kible nie mozna sie wlamywac do komputerow ofisowych, bo niby
            skad mamy wiedziec jak to sie robi.

            Jakkolwiek dupawolowa jest (?) informatykiem, badz innym specem od kompow, wiec
            on wie, jak mozna sie wlamac.


            Ogromny rechot na widowni.

            My, Ontarian, to jestesmy zdolne bestie. Potrafimy posiedziec pare godzin na
            forum i jednoczesnie posprzatac kible badz odwalic azbestowa dniowke.
            Zupelnie jak w prl, hehehe, robota sama sie robila, a robole sie opie..li i
            jeszcze im za to placono.
            Zupelnie jak w prl.

            Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
    • jot-23 Re: He he no to się uśmiałem... 04.08.06, 19:38
      doopa_wolowa napisała:

      > He he potwierdza się fakt że w większości emigruja niziny społeczne
      > pozbawione perspektyw na lepsze życie.
      >

      nie nie, working theory jest ze wyjezdzaja "nieudacznicy"! a przeciez bandziory
      to kwiat naszych nowych kapitalistycznych biznesmenow! naprawde to wyjezdzaja
      wysoko wykwalifikowane kadry, i bedzie ich bardzo trudno zastapic... bo w koncu
      wychodowanie bandziora 1-szej kategorii to nie jest ot tak sobie ...jak
      splunac, to sa dlugie lata rozkwitu systemu korpupcji, braku szacunku od
      obywatela itd...
      • drabiniasty Re: He he no to się uśmiałem... 05.08.06, 07:54
        Jot-23 sytuacja wcale nie jest taka prosta.
        Kiedys przed 1980 emigrowal ten, kto mial rodzine i wiedzial, ze moze mu
        rodzina pomoze, urzadzi sie, bedzie cos tam robil a moze nawet sam rozkreci
        business. Emigrowal tez ten, ktorzy mial umyslowe warunki do tego, tj. albo
        wiedzial, ze jego umiejetnosci zawodowe bardzo zaprocentuja,albo uczyl sie i
        takze mial dobre efekty.
        Po 1981 roku byla olbrzymia fala ludzi, ktorzy emigrowali z przyczyn
        politycznych i wiedzieli, ze do Polski nigdy nie wroca wiec musieli ulozyc
        sobie zycie w USA. Ci byli najbardziej zdeterminowani. To byli tez baby-boomers
        wiec mieli przy okazji wieksza sile przebicia. Jednym sie udalo innym nie.
        Jedni pokonczyli kolejne studia, inni nie. Wszyscy byli jednak porzadni.
        Ogolnie rzecz biorac, to byla najlepsza emigracja polska w historii USA. Wielu
        zajmuje stanowiska i dostaje bardzo sute wynagrodzenie, wielu wykonuje wolne
        zawody i robi miliony (znam kilkunastu takich), wielu prowadzi swoje businessy
        i zyje godziwie.
        Wraz z emigracja lat 80-tych wyjechala tez ogromna grupa inwigilatorow
        komunistycznych i samych komunistow, ktorzy dzieki komunie niezle sie urzadzili
        w USA i szpiegowali i nadal szpieguja ludzi.Tych jednak dosc czesto mozna
        poznac....

        To co pozostalo, to nie zawsze same chlopki i zlodzieje. Pozostali tez
        inteligenci, ktorzy maja jakies tam wyksztalacenie i nic nie umieja i nie
        rozumieja.
        Wszyscy charakteryzuja sie jednym: tchorzostwem , lenistwem i nieumiejstwem.
        Nauka polska przestala istniec.
        Gospodarka polska przestala istniec.
        Jakakolwiek moralnosc przestala istniec.
        Polityka polska nie istnieje od dawna.

        Wszystko przez tych inteligentow. Nigdzie nie wyjechali, bo wiekszosc z nich
        mowi, ze powodow patriotycznych(Polske znaczy sie kochaja!!!)a tak naprawde
        przez to, ze sie bali i wiedzieli, ze nigdzie nie dadza sobie rady. I mieli
        racje, sa kompletnymi zerami. To, co robia i jak, zaprocentowalo wlasnie w IV
        RP.

        Obecna emigracja, to emigracja desperatow, nie zawsze odwaznych ale glodnych.
        Przypominaja w wiekszosci tzw. dzicz, bo nie interesuje ich jakimi srodkami
        zlapia pieniadze, aby byly. Nie potrafia sie zachowac, pija, bija, kradna i
        zabijaja. Wszystko dla mamony. Tych, co chca im pomoc nierzadko gryza, wiec
        oczywiscie nikt pozniej im w niczym nie pomaga. Sytuacja jest bez wyjscia.

        Nadau alias doopa wolowa nie jest facetem ale kobieta jak odkrylem, jest z
        wyksztalcenia polskim prawnikiem a wiec z punktu emigracyjnego osoba
        nieprzydatna do niczego. W Polsce gdzies tam pracuje, najpewniej jakiejs
        redakcji. Jest tez samotna i stara. Nie rozumie co sie wokol niej dzieje, bo
        jest polska inteligentka czyli kompletnym abnegatem dzieki ktoremu ten kraj tak
        wyladowal.
        Ale sie rozpisalem ide spac.
        • warcholski Re: He he no to się uśmiałem... 05.08.06, 11:42
          Drabiniasty ladnie to napisales, pozwol uzupelnie:

          >...Po 1981 roku byla olbrzymia fala ludzi, ktorzy emigrowali z przyczyn
          politycznych i wiedzieli, ze do Polski nigdy nie wroca wiec musieli ulozyc
          sobie zycie w USA….<

          Zgadza sie, wiekszosc miala motywacje, ze za wszelka cene nie wroca bez wzgledu
          jakie trudnosci, poprzeczki bedzie trzeba pokonac.
          Dzisiaj jada z mysla, ze jak sie nie uda to zawsze jest wyjscie, powrot na
          stare smiecie. To jest chyba glowna przyczyna dlaczego tak wielu dzisiaj siedzi
          okrakiem ..i w kroku boli.

          Ale jeszcze sa tacy jak nadau ( czyli z nadania, musi znal dobrze z autopsji -
          gdyz czesto wspomina o tych obozach) co to byl na "delegacji" tuz przed
          Dec.13/81 wracil bo "ojczyzna go wzywala" po spelnieniu szpiegoskich
          zobowiazan, no i wreszcie czas mu przyszlo latac z pala po ulicach. Bida
          zajzala nawet gliniactwo w oczy, lata wojny - zabraklo szmalu na nowe onuce- a
          waciaki i buty z dostaw socjalistycznego bratniego zwiazku sowieckiego, nie
          byly wystarczajace. Ciezkie to byly czasy siedzenia w skocie, nawet sie wychyli
          nie mogl. Raz sie wychyli to doniczka dostal w glowe, chcial strzelac ale nie
          wiedzial z ktorego okna spadla. Do dzis ma uraz i guza na glowie.
          Dziewiedziesiate lata daly jednak szanse gliniactwu "miec jaja" -jak powiada-
          wyjechac zagranice tam gdzie juz znal uprzednio teren, okolice obozu w Austii
          czy Niemiec tyle tylko aby dorobic troche szmalu. Na stale nie zostal bo sie do
          niczego nie nadaje po za wymachiwaniem gumowa pala. Perel zostawil mu w spadku
          osiedlowy bunkier betonowy M4 z przydzialu oarz po 35 latach w milicji
          wczesniejsza emeryturke, o ktora dbaja kolejne rzady by mu nie przepadla. Kto
          wie moze nawet dostal awans na satrszego sierzanta za te "zaslugi dla narodu",
          jakis medal. Byc moze przydzielono nawet jakies specjalne zadanie we sluzbiach
          specjalnych do warowania na Forum Polonia. Premia za donos do paraidalnego
          porucznika w zamian przydzial roczny na wakacje i wypad na austriacka dobra
          kawe.

          Gdyby nie ta postura z bialostockiego ***, widzialby Ameryke ale, ze to chlop
          slaski, w doopie szeroki w barach waski nie zalapal sie na wize.

          ----***
          czwartek, 06 kwietnia 2006
          Sprzedawca gorszy niż bandyta

          źródło: GAZETA WYBORCZA BIAŁYSTOK [5.04.06]

          Szkolony w USA do pertraktacji z terrorystami policjant podinsp. Piotr O. tak
          się zdenerwował przy reklamacji akumulatora, że aż pobił sprzedawcę. Reklamację
          uwzględniono. Mundurowy okupił ją jednak prokuratorskimi zarzutami.

          Wszystko wydarzyło się w lipcu zeszłego roku. Policjant był wtedy na urlopie i
          po zakrapianym obiedzie postanowił zareklamować akumulator do wiertarki.

          Ok. godz. 15 pojawił się w sklepie przy ul. Handlowej w Białymstoku. Zachowywał
          się tam agresywnie, a sprzedawców obrzucał wyzwiskami. Ci nie zgodzili się na
          przyjęcie reklamacji. Mężczyzna wyszedł.

          Po około godzinie wrócił. Właścicielowi sklepu groził, że "puści go w
          majtkach". Jednego ze sprzedawców chciał spoliczkować policyjną legitymacją i
          uderzyć go z "główki". Sprzedawca zrobił jednak unik i policjant rozbił sobie
          nos na jego czole.

          Pracownicy sklepu, aby uspokoić pijanego klienta, sporządzili protokół
          reklamacji. Równocześnie wezwali patrol policji. Jednak nawet koledzy nie
          potrafili poskromić Piotra O. Zrobił to dopiero szef białostockiej policji,
          który też pojawił się w sklepie.

          Wszyscy uczestnicy zajścia trafili do komendy przy ul. Bema na badanie
          alkomatem. Sprzedawcy byli trzeźwi, policjant miał 1,8 promila alkoholu w
          wydychanym powietrzu. Badanie odbyło się w obecności prokuratora, którego Piotr
          O. wielokrotnie zwymyślał. Obelgi były na tyle mocne, że Prokuratura Białystok
          Południe, która miała prowadzić sprawę, musiała się z niej wyłączyć. Zrobiła
          tak, żeby nie narazić się na zarzut stronniczości w prowadzeniu sprawy.

          Piotr O. twierdzi, że to on jest ofiarą pobicia. Do niczego się nie przyznaje.
          Prokuratura w Bielsku Podlaskim oskarżyła go o groźby karalne i znieważenie
          prokuratora. Sprawę pobicia sprzedawcy wyłączyła do odrębnego postępowania.

          Podinsp. Piotr O. jest już policyjnym emerytem. Z resortu uciekł tuż przed
          postawieniem zarzutów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka