Dodaj do ulubionych

Zwiazek wiejskiego pochodzenia z chamstwem.

10.09.06, 10:01
Chcialbym powiedziec ze nie mam nic przeciwko Polakom ze wsi obecnie
mieszkajacym w USA, ale niestety zwykle Polacy ktorzy pochodza ze wsi, sa
chamscy, bez kultury, a w najlepszym przypadku po prostu...prosci,
przyziemni, tacy co nie maja pojecia o niczym co nie tyczy sie ich pracy,
konsumpcji, kosciola oraz ich familii.

A przeciez nie te czasy gdy tylko arystokracje i burzuazje bylo stac na bilet
do opery lub do filharmoni. Ksiazka tez kosztuje stosunkowo malo, nie
wspominajac juz ze z biblioteki publicznych mozna kozystac za darmo. Wiec w
czym rzecz? Dlaczego niektorym ludziom do zycia wystarczy wedlina, wlasna
chalupa i za przeproszeniem...zony pupa? smile
Obserwuj wątek
    • fan.club1 Waldusiu na wysokościach, całe to chamstwo 10.09.06, 10:34
      istnieje tylko po to, żeby takie egzemplarze jak ty, mogły się lepiej poczuć.
      Ciesz się z tego. Z tej iluzji, że się wysferzyłeś, bo byłeś już w filharmonii
      jak jakaś arystokracja.
      • waldek1610 Fun Club ale tutaj nie mowimy o mnie :) 10.09.06, 10:47
        tylko o prostych ludziach. No wlasnie jak to jest to ze ktos zyje ze sprzatania
        kibli lub przybijania desek chyba nie znaczy ze przeczytanie ksiazki skonczylo
        by sie dla niego smiercia....przez oswiecenie smile
        • tomsenior Re: Fun Club ale tutaj nie mowimy o mnie :) 10.09.06, 10:55
          Co ma piernik do wiatraka?
          Kazdy wierzy w jakies wartosci,sa ludzie prosci, normalni i sa ludzie tacy o
          jak ty.Czy myslisz ze przez to ze ty jestes wyksztalcony , obczytany ,
          obierzyswiat i wszystko yntelygentnie rozumujesz to z ciebie jest lepszy
          czlowiek?
          • wami41 Re: Fun Club ale tutaj nie mowimy o mnie :) 10.09.06, 20:14
            tomsenior napisał:

            > Co ma piernik do wiatraka?
            > Kazdy wierzy w jakies wartosci,sa ludzie prosci, normalni i sa ludzie tacy o
            > jak ty.Czy myslisz ze przez to ze ty jestes wyksztalcony , obczytany ,
            > obierzyswiat i wszystko yntelygentnie rozumujesz to z ciebie jest lepszy
            > czlowiek?

            a jaki on wyksztalcony i oczytany. Czlowiek wyksztalcony jest zwykle dosc madry
            a o nim nie mozna tego powiedziec.
        • witek_czertwertynski Re: Fun Club ale tutaj nie mowimy o mnie :) 10.09.06, 11:19
          Waldek,
          znam bardzo prostych ludzi z poludnia Polski, malzenstwo polskich rolnikow,
          ktorym niektorzy naukowcy do piet nie dorastaja. Oboje sa bystrzy ciekawi
          swiata i potrafia logicznie i bardzo interesujaco myslec. Maja 3 dzieci i
          wszytkie sa lekarzami wyksztalconymi na doskonalej uczelni. W ich domu mozna
          spotkac bardzo ciekawych Polakow wiec chetnie ich odwiedzam (zdaje sie nie
          tylko ja!)
          Znam tez pewnego polskiego doktora nauk technicznych, ktory smierdzi potem jak
          cap. Nie myje sie zbyt czesto i nierzadko nosi te sama koszule kilka razy. Bywa
          tez smiesznie dumny ze swoich osiagniec naukowych, ktorych zreszta w ogole nie
          wykorzystal w Kanadzie, a raczej zaprzepascil. Z kultura slowa tez u niego nie
          najlepiej.
          Ja wiec widzisz prymitywizm i kultura nie zawsze ida w parze z wyksztalaceniem.
          W Polsce daje sie dyplomy, ludziom, ktorzy nie tylko na nie nie zasluguja ale w
          wiekszosci nie maja nic do zaoferowania. I to wlasnie jest tragiczne, poniewaz
          daje sie szanse i tworzy inteligencje bez zadnych mozliwosci intelektualnych i
          o mozgach wielkosci orzeszka. A rezultaty widac - kraj jest kompletnie
          wykonczony.
          Na emigracji tez to widac. Nauczycielki, ktore po 20 latach pobytu w Ameryce
          mowia wylacznie kilka slow po angielsku, prawnicy, ktorzy sa doreczycielami
          pizzy, psycholodzy, ktorzy sprzataja domy. Wszystkim im nie przeszkadza, co
          robia. Nie sa w stanie nic osiagnac w Ameryce poniewaz umyslowo zostali
          przecenieni w kraju a na obczyznie dowiedzieli jak wlasciwie jest z tych
          ich "intelektem". Niektorzy wracaja do Polski aby dalej sie oklamywac i ciagnac
          za soba "dobra" opinie. W Polsce sie nie wyda, ze do niczego sie nie nadaja, bo
          tutaj mozna udawac, ile sie da i tak nikt sie nie zorientuje.
          W Polsce ludzie uwazaja, ze sa tacy jacy mowia, ze sa a nie tacy, jacy sa
          naprawde. Dlatego ten kraj ciagle bedzie w tej wielkiej zapasci. Zbyt duza
          roznica miedzy wyobrazeniem a rzeczywistoscia.
          • waldek1610 Re: Fun Club ale tutaj nie mowimy o mnie :) 10.09.06, 11:53
            witek_czertwertynski napisał:

            > Waldek,
            > znam bardzo prostych ludzi z poludnia Polski, malzenstwo polskich rolnikow,
            > ktorym niektorzy naukowcy do piet nie dorastaja. Oboje sa bystrzy ciekawi
            > swiata i potrafia logicznie i bardzo interesujaco myslec. Maja 3 dzieci i
            > wszytkie sa lekarzami wyksztalconymi na doskonalej uczelni. W ich domu mozna
            > spotkac bardzo ciekawych Polakow wiec chetnie ich odwiedzam (zdaje sie nie
            > tylko ja!)

            A nie, to juz nie sa ludzie prosci, fakt ze sa z zawodu rolnikami czy
            pochodzenia pochodzenia chlopskiego nie ma nic do rzeczy. Wyzej opisani ludzie
            zyja jak inteligencja; maja wyszukane zainteresowania, wyslali dzieci na studja.

            Zreszta moje pochodzenie jest rowniez robotniczo-chlopskie, z racji moich
            rodzicow, niemniej jednak moja babka jakby nie bylo pochodzila z zubozalej
            szlachty ale zostala osierocona wczesnie w czasie I wojny swiatowej, pradziadek
            z tej racji ze sam szlachcic byl zarzadca na majatku pogatszego arytokraty.

            Pochodzenie nie ma nic do rzeczy, wazna jest osobista kultura i sposob w jaki
            czlowiek egzystuje.

            > Na emigracji tez to widac. Nauczycielki, ktore po 20 latach pobytu w Ameryce
            > mowia wylacznie kilka slow po angielsku, prawnicy, ktorzy sa doreczycielami
            > pizzy, psycholodzy, ktorzy sprzataja domy. Wszystkim im nie przeszkadza, co
            > robia. Nie sa w stanie nic osiagnac w Ameryce poniewaz umyslowo zostali
            > przecenieni w kraju a na obczyznie dowiedzieli jak wlasciwie jest z tych
            > ich "intelektem". Niektorzy wracaja do Polski aby dalej sie oklamywac i
            > ciagnac za soba "dobra" opinie.

            To fakt Polscy emigranci ktorzy w Polsce byli tzw;"inteligencja" itd, w USA
            pracuja fizycznie, ale czesto jest na odwrot, dzieci rolnikow, kierowcow, i
            stolarzy w USA dosc czesto koncza college, zostaja prawnikami, lekarzami, lub
            osiagaja sukcej w tzw; "corporate world"
          • tomsenior Re: Fun Club ale tutaj nie mowimy o mnie :) 10.09.06, 12:01
            Witek , zgadzam sie z toba w 100%.
          • wami41 Re: popieprzone we lbie 10.09.06, 20:16
            witek_czertwertynski napisał:

            > Waldek,
            > znam bardzo prostych ludzi z poludnia Polski, malzenstwo polskich rolnikow,
            > ktorym niektorzy naukowcy do piet nie dorastaja. Oboje sa bystrzy ciekawi
            > swiata i potrafia logicznie i bardzo interesujaco myslec. Maja 3 dzieci i
            > wszytkie sa lekarzami wyksztalconymi na doskonalej uczelni. W ich domu mozna
            > spotkac bardzo ciekawych Polakow wiec chetnie ich odwiedzam (zdaje sie nie
            > tylko ja!)
            > Znam tez pewnego polskiego doktora nauk technicznych, ktory smierdzi potem
            jak
            > cap. Nie myje sie zbyt czesto i nierzadko nosi te sama koszule kilka razy.
            Bywa
            >
            > tez smiesznie dumny ze swoich osiagniec naukowych, ktorych zreszta w ogole
            nie
            > wykorzystal w Kanadzie, a raczej zaprzepascil. Z kultura slowa tez u niego
            nie
            > najlepiej.
            > Ja wiec widzisz prymitywizm i kultura nie zawsze ida w parze z
            wyksztalaceniem.
            > W Polsce daje sie dyplomy, ludziom, ktorzy nie tylko na nie nie zasluguja ale
            w
            >
            > wiekszosci nie maja nic do zaoferowania. I to wlasnie jest tragiczne,
            poniewaz
            > daje sie szanse i tworzy inteligencje bez zadnych mozliwosci intelektualnych
            i
            > o mozgach wielkosci orzeszka. A rezultaty widac - kraj jest kompletnie
            > wykonczony.
            > Na emigracji tez to widac. Nauczycielki, ktore po 20 latach pobytu w Ameryce
            > mowia wylacznie kilka slow po angielsku, prawnicy, ktorzy sa doreczycielami
            > pizzy, psycholodzy, ktorzy sprzataja domy. Wszystkim im nie przeszkadza, co
            > robia. Nie sa w stanie nic osiagnac w Ameryce poniewaz umyslowo zostali
            > przecenieni w kraju a na obczyznie dowiedzieli jak wlasciwie jest z tych
            > ich "intelektem". Niektorzy wracaja do Polski aby dalej sie oklamywac i
            ciagnac
            >
            > za soba "dobra" opinie. W Polsce sie nie wyda, ze do niczego sie nie nadaja,
            bo
            >
            > tutaj mozna udawac, ile sie da i tak nikt sie nie zorientuje.
            > W Polsce ludzie uwazaja, ze sa tacy jacy mowia, ze sa a nie tacy, jacy sa
            > naprawde. Dlatego ten kraj ciagle bedzie w tej wielkiej zapasci. Zbyt duza
            > roznica miedzy wyobrazeniem a rzeczywistoscia.

            Sluchaj stary, ty to dopiero masz popieprzone we lbie.
          • tango45 Re: Fun Club ale tutaj nie mowimy o mnie :) 12.09.06, 05:14
            Wydaje sie,ze odpowiadaja tutaj glownie wiejskie chamy i bronia sie jak umieja.
            Nie pojmuja podstawowego zagadnieniaze, waldkowi chodzi o przekroj
            spoleczenstwa polskiego w Polsce i na emigracji a nie o jakies tam wyjatki
            poszczegolne osoby lub rodziny. Prawda jest ze ludzie pochodzenia wiejskiego sa
            prosci, prymitywni, niedomyci, prostaccy co nie zmienia faktu, ze niektorzy z
            nich moga byc dobrymi ludzmi ale to juz inna bajka.
            Czlowiek wyjdzie ze wsi ale wies z czlowieka NIGDY.
            • waldek1610 Re: Fun Club ale tutaj nie mowimy o mnie :) 12.09.06, 08:29
              tango45 napisała:

              > Prawda jest ze ludzie pochodzenia wiejskiego sa prosci, prymitywni,
              > niedomyci, prostaccy co nie zmienia faktu, ze niektorzy z nich moga byc
              > dobrymi ludzmi ale to juz inna bajka. Czlowiek wyjdzie ze wsi ale wies z
              > czlowieka NIGDY.

              Nie wiem dlaczego ludzi nie potrafia przyjac faktu do wiadomosci, jesli chca
              byc chwaleni i uwazani za kulturalnych to niech sobie na to zasluza...
          • ontarian Re: Fun Club ale tutaj nie mowimy o mnie :) 12.09.06, 14:16
            witek_czertwertynski napisał:

            > cap. Nie myje sie zbyt czesto i nierzadko nosi te sama koszule kilka razy.
            ale za to bonk, choc chlop ze wsi nie nosi kilka razy tej samej koszuli
            raz tylko zaklada, i po tygodniu zdejmuje
            wtedy tez sie myje, hehe
      • _czosnek_ Re: Waldusiu na wysokościach, całe to chamstwo 11.09.06, 10:28
        Ten ciec Fanclub chodzac przy bronowaniu napatrzyl sie do syta w konkom doope i
        juz mysli, ze juz byl w filharmoni i jest inteligentny.
    • dr.wal2 Re: Zwiazek wiejskiego pochodzenia z chamstwem. 10.09.06, 16:15
      .. to lezy w genach ,moze po osmiu generacjach mieszkania w miescie ????
      • wami41 Re: nogi w kartoflach 10.09.06, 20:19
        dr.wal2 napisał:

        > .. to lezy w genach ,moze po osmiu generacjach mieszkania w miescie ????


        miastowy sie odezwal. jak polozy sie przy ratuszu to nogi ma w kartoflach a
        tacy "miastowi" to prawdziwy CHLAM
        • odin-2 Re: nogi w kartoflach 10.09.06, 20:24
          wami41 napisała:

          > dr.wal2 napisał:
          >
          > > .. to lezy w genach ,moze po osmiu generacjach mieszkania w miescie ????
          >
          >
          > miastowy sie odezwal. jak polozy sie przy ratuszu to nogi ma w kartoflach a
          > tacy "miastowi" to prawdziwy CHLAM


          .. nie Ty moj kochany soltysie,ja "lesnik" zeby przejsc przez najwezszy kawalek
          mego lasu potrzebuje ok. 45-50 minut,ale masz racje-moji przodkowie w polsce
          uprawa ziemi tez sie zajmowali -via swoich chlopow panszczyznianych,troche
          slomy w lackierkach i ja mam.
    • camel_3d waldek... 10.09.06, 21:45
      amerykansc rolnicy to tez nie jest kwait inteligencjismile i nawet nie tylko
      rolnicy. czego ty sie spodziewasz, ze przecietny chlop, ktory wyjechal za
      chlebem, ma ochote na opere czy teatr? przeciez to nie jego kultura.
      • waldek1610 Re: waldek... 11.09.06, 07:33
        camel_3d napisał:

        > amerykansc rolnicy to tez nie jest kwait inteligencjismile i nawet nie tylko
        > rolnicy.

        Amerykanski rolnik....to jest przedsiebiorca ktory pracuje dla siebie, jest
        wyksztalcony, ma co najmniej 100 hektarow, pelno sprzetu rolniczego, w domu
        komputer, na ktorym skrupulatnie planuje nastepne zbiory, kultywacje itd. Nie
        ma tutaj nic z folkloru i atmosfery Polskiej wsi; w USA ziemniaki zbiera
        maszyna a nie tak jak to jest w Polsce, cala rodzina rolnicza.

        Poza tym w USA nie wszyscy ktorzy mieszkaja na prowincji (na wsi) sa rolnikami,
        w Polsce natomiast rodzina wiejska z ledwo 1 hektarem grunku nazywa siebie
        samych rolnikami... smile

        > czego ty sie spodziewasz, ze przecietny chlop, ktory wyjechal za
        > chlebem, ma ochote na opere czy teatr? przeciez to nie jego kultura.

        Jednak chyba nawet wiejskie dzieci w Polsce chodza do szkoly, wiedza co to jest
        kultura, a co nia nie jest, wiec nie jest to kwestia braku wiedzy tylko
        dobrowolnego wyboru...

        • dr.wal2 Re: waldek... 11.09.06, 07:40
          Re:Autor: waldek1610 ☺
          Data: 11.09.06, 07:33


          Idealista z Ciebie ,kiedy ostatnio byles w Polsce ? ,przejezdzales przez
          Polskie Wsie ? rozmawiales z Wiesniakami ? . Pzdr.
          • waldek1610 Re: waldek... 11.09.06, 08:26
            dr.wal2 napisał:

            > Idealista z Ciebie ,kiedy ostatnio byles w Polsce ? ,przejezdzales przez
            > Polskie Wsie ? rozmawiales z Wiesniakami ? . Pzdr.

            A co to ma do rzeczy? Powaznie sie pytam...
    • piss.doff Re: Zwiazek wiejskiego pochodzenia z chamstwem. 10.09.06, 23:14
      masz szpanerskie pojecie o intelygencji, ze niby opera i ze niby teatr. Wlasnie
      po tym poznaje sie chama ze wsi jak zaczyna o tym wlasnie mowic. Takie
      dowartosciowanie sie ze niby nim nie jest.
    • donk Re: Zwiazek wiejskiego pochodzenia z chamstwem. 12.09.06, 11:18
      heheh
      jeszcze tylko zabraklo w tym wontku naszego ortaliona.
      heheheh
      On siem zna na temaciku! heheheh
      • ontarian Re: Zwiazek wiejskiego pochodzenia z chamstwem. 12.09.06, 13:55
        ty sie tylko na trzepaniu skorkom znasz, hehe
        znowu maciora pierdnela i latasz sobie smierdziuchu na wolnosci
        • donk Re: Zwiazek wiejskiego pochodzenia z chamstwem. 12.09.06, 15:43
          Tak jak czosnek juz napisal, musiales chyba za duzo chodzic za plugiem i
          wyziewow z konskiej doopy siem na wdychales. heheheh
          • ontarian Re: Zwiazek wiejskiego pochodzenia z chamstwem. 12.09.06, 16:08
            ty caly czas w dupie siedzisz i wyziewy, nie tylko konskie, wachasz
            chyba, ze ktus piardnie, to na krotko z dupy wylecisz
            zeby swiezszego powietrza lyknac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka