Gość: Monie_pl
IP: 62.6.160.*
18.03.03, 13:09
Wyjezdzam do Kalifornii, do L.A. do mojego narzeczonego na wizie
turystycznej, ktora po slubie bede zmieniac. Pytalam sie juz tutaj jak to
ejst z tymi polsko-amerykanskimi malzenstwami. DOstalam sporo odpowiedzi i to
bardzo roznych (wyzwiska i rady bardzo produktywne).
Taki wyjazd wiaze sie z koniecnzoscia pozostawienie rpzez emni calkiem dobrej
rpacy tutja, a jestem osoba aktywna wiec chcialabym juz teraz pozbierac
pomysly na rpace za wielka woda.
Jestem z wyksztalcenia psychologiem i ekonomista. Ten drugi fakultet nie
wiele znaczy, ale jest. Znam angielski, francuski i odrobine niemickiego i
rosyjskiego. Mam kilka pomyslow na prace, choc nie boje sie rpacy fizycznej
to jednak prace pt. sprzatanie i mycie garow wolalabym pominac z listy, bo to
juz na niej jest, choc blisko konca.
A co wy myslicie na ten temat? Jakie sa wasze doswiadczenia?
Dzieki z gory.
Monie
P.S. DLa tych, ktorzy maja ochote obrzucic mnie blotem informuje, ze nie
odpowiadama na takie zaczepki.