Dodaj do ulubionych

praca w Stanach

IP: 62.6.160.* 18.03.03, 13:09
Wyjezdzam do Kalifornii, do L.A. do mojego narzeczonego na wizie
turystycznej, ktora po slubie bede zmieniac. Pytalam sie juz tutaj jak to
ejst z tymi polsko-amerykanskimi malzenstwami. DOstalam sporo odpowiedzi i to
bardzo roznych (wyzwiska i rady bardzo produktywne).
Taki wyjazd wiaze sie z koniecnzoscia pozostawienie rpzez emni calkiem dobrej
rpacy tutja, a jestem osoba aktywna wiec chcialabym juz teraz pozbierac
pomysly na rpace za wielka woda.
Jestem z wyksztalcenia psychologiem i ekonomista. Ten drugi fakultet nie
wiele znaczy, ale jest. Znam angielski, francuski i odrobine niemickiego i
rosyjskiego. Mam kilka pomyslow na prace, choc nie boje sie rpacy fizycznej
to jednak prace pt. sprzatanie i mycie garow wolalabym pominac z listy, bo to
juz na niej jest, choc blisko konca.
A co wy myslicie na ten temat? Jakie sa wasze doswiadczenia?
Dzieki z gory.
Monie

P.S. DLa tych, ktorzy maja ochote obrzucic mnie blotem informuje, ze nie
odpowiadama na takie zaczepki.
Obserwuj wątek
    • superprawdziwystarywiarus Moniek 18.03.03, 13:23
      Co uwazasz za 'dobra prace' w Australii? Uwazam, ze za duzo piszesz o
      tej 'ripacy' w swoim emailu. Czy to jest jakis miejscowy dialog z twoich
      rodzinnych Moniek, okreslajacy tzw (fuj) 'rypanie'?
    • jot-23 Re: praca w Stanach 18.03.03, 15:20
      mozesz probowac np "financial advisor" w jakiejs firmie, np American Express
      (oni maja dobry model). wyglada to dosc podobnie w roznych miejscach: na
      poczatek marne grosze + dlugie godziny + wymagane zdanie egzaminu "Series 7"
      po okolo 3-ch miesiacach, pozniej srednie pieniadze + bardzo dlugie godziny
      przez jakies 2 lata, i jak ci wyjdzie to pozniej jest juz z gorki, z czasem "6
      figures" regulowanie wlasnego czasu pracy + satysfakcja i
      wciagajaca/interesujaca (dla niektorych przynajmniej) praca.
      • Gość: efrewew Re: praca w Stanach IP: *.97.hostpool.rsmi.com 18.03.03, 15:36
        jot-23 napisał:

        > mozesz probowac np "financial advisor" w jakiejs firmie, np American Express
        > (oni maja dobry model). wyglada to dosc podobnie w roznych miejscach: na
        > poczatek marne grosze + dlugie godziny + wymagane zdanie egzaminu "Series 7"
        > po okolo 3-ch miesiacach, pozniej srednie pieniadze + bardzo dlugie godziny
        > przez jakies 2 lata, i jak ci wyjdzie to pozniej jest juz z gorki, z
        czasem "6
        > figures" regulowanie wlasnego czasu pracy + satysfakcja i
        > wciagajaca/interesujaca (dla niektorych przynajmniej) pra

        financial advisor zarabia male pienadze. z wyksztalceniem z polski to
        mozesz:bawic dzieci, opiekowac sie starszymi ludzmi, sprzatac biura lub sklepy
        w najlepszym razie dostac sie do polonijnego biznesu ktory nadal jest
        zarzadzany metodami 19 -to wiecznymi -bez ubezpieczenia, z dyskryminacja kobiet
        (podszczypywanie za pupcie. itd).szefem takiej firmy jest czesto nie okrzesany
        kontraktor (budowlaniec) po ukonczonej szkole podstawowej.

        natomisat mozesz zapisac sie na uczelnie wyzsza, ukonczyc studia tu i dostac
        dobra prace. uda ci sie zaliczyc troche kredytow z polski jezeli to
        odpowiednio zrobisz.
    • foghat Re: Monie 18.03.03, 15:31
      powodzenia zycze w rozmyslaniach. Ta psychologie i ekonomie z Polski to Cie
      zapewniam bedziesz mogla o kancik swoich majtow lupnac.

      Swietnie, ze masz miejscowego. Bedzie to niezmiernie pomocne ale nie na rynku
      pracy. Przynajmniej na poczatku. Wyjazdu Ci nie odradzam, wrecz przeciwnie,
      Twojej decyzji wujazdu wtoruje. Przyjezdzaj. Nie pozalujesz.

      Zmiana statusu zajmie Ci pare miesiecy pod warunkiem, ze za tego "miejscowego"
      wyjdziesz. Otrzymanie zielonej karty okolo roku. Pamietaj, ze bedziesz
      zaczynac wszystko od poczatku i nikt Ci kupy forsy nie da, nawet jesli Twoje
      oczy sa niezwykle piekne.
    • peter_b Re: praca w Stanach 19.03.03, 01:13
      Bedac turystycznie nie proponowal bym Tobie pracy - po co
      masz sobie zabrudzac papiery majac plany na dalsze zycie.
      Co natomiast do pracy to juz po slubie maz Twoj moze
      szybko wyslac dla Ciebie pozwolenie na prace ktore
      przychodzi dosc szybko - i jest ono na czas zalatwiania
      reszty dokumentow.
      Natomiast jako prace to proponuje Tobie szukac w swoim
      zawodzie jako psycholog... Nie musisz odrazu zakladac
      wlasnego gabinetu - a przeciez tyle innych jest miejsc
      prywatnych panstwowych od malego jakiegos biura do duzej
      jakies firmy od dzieci do starcow ... Majac papiery swiat
      nalezy do Ciebie - szczegolnie w LA...

      Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      • Gość: Monie_pl Re: praca w Stanach IP: 62.6.160.* 19.03.03, 10:48
        Dzieki za porade. Wlasnie dlatego, ze chcialabym sprawe zalatwic legalnie i
        odejsc od tego stereotypu Polaczka-cwaniaczka.
        Dzieki
        Monie
        • Gość: sdfcsd Re: praca w Stanach IP: *.96.hostpool.rsmi.com 19.03.03, 15:42
          Gość portalu: Monie_pl napisał(a):

          > Dzieki za porade. Wlasnie dlatego, ze chcialabym sprawe zalatwic legalnie i
          > odejsc od tego stereotypu Polaczka-cwaniaczka.
          > Dzieki
          > Monie


          ale jestes polaczkiem cwaniackiem monie bo sie zenisz dla papierow i juz
          planujesz swoja "kariere".
          reality czek jak to sie w polsce mowi - bedziesz tu robic fizycznie zanim sie
          angielskiego nie nauczysz , a potem w biurze jako sekretara, jak skonczysz tu
          studia to ci dadza lepsza robote. psychologiem to nie bedziesz tak szybko bo to
          jest zawod lekarza i praktycznie musisz przejsc przez szkoly hamerykanskie
          jeszcze raz.
          • cleo14 Re: praca w Stanach 19.03.03, 16:04
            ona sie nie zeni gamoniu, tylko wychodzi za maz!!! i madrze robi, ze juz teraz
            wszytsko planuje. bedzie miala od czego zaczac jak juz dojedzie do Kalifornii i
            dzieki temu moze uniknie szorowania kibli, pracy w supermarkecie, sprzatania,
            itp.
          • peter_b Re: praca w Stanach 19.03.03, 19:54
            Gość portalu: sdfcsd napisał(a):

            > ale jestes polaczkiem cwaniackiem monie bo sie zenisz dla papierow i juz
            > planujesz swoja "kariere".
            > reality czek jak to sie w polsce mowi - bedziesz tu robic fizycznie zanim sie
            > angielskiego nie nauczysz , a potem w biurze jako sekretara, jak skonczysz tu
            > studia to ci dadza lepsza robote. psychologiem to nie bedziesz tak szybko bo to
            >
            > jest zawod lekarza i praktycznie musisz przejsc przez szkoly hamerykanskie
            > jeszcze raz.

            Proponuje uwazniej czytac - takze psycholog a psychitra to dwie rozne sprawy i kwity i uprawnienia... wiec
            te musi to nie dokonca...
            • Gość: qwedq Re: praca w Stanach IP: *.96.hostpool.rsmi.com 20.03.03, 00:10
              peter_b napisał:

              > Gość portalu: sdfcsd napisał(a):
              >
              > > ale jestes polaczkiem cwaniackiem monie bo sie zenisz dla papierow i juz
              > > planujesz swoja "kariere".
              > > reality czek jak to sie w polsce mowi - bedziesz tu robic fizycznie zanim
              > sie
              > > angielskiego nie nauczysz , a potem w biurze jako sekretara, jak skonczys
              > z tu
              > > studia to ci dadza lepsza robote. psychologiem to nie bedziesz tak szybko
              > bo to
              > >
              > > jest zawod lekarza i praktycznie musisz przejsc przez szkoly hamerykanskie
              >
              > > jeszcze raz.
              >
              > Proponuje uwazniej czytac - takze psycholog a psychitra to dwie rozne sprawy
              i
              > kwity i uprawnienia... wiec
              > te musi to nie dokonca...

              ja czytam dobrze.
              peter zobacz jakie so wymagania na licencje zezwalajaca ci na praktykowanie
              zawodu psychologa w usa.

              nastepny kurwa polski filozof z daleka sie znalazl bez znajomosci prawa danego
              kraju a komentujacy na podstawie swojej zasranej wiedzy z podworka

              • peter_b Re: praca w Stanach 20.03.03, 01:06
                rozumie ze znow mylisz z tym co najbardziej ci jest znane - ale serio psycholog to nie psychiatra wink
                A tak na marginesie mysle ze wiedza bardzej zaimponujesz niz jakim anonimowym dowartosciowaniem
                sie - czy tez zwyklym chamstwem - no ale jesli ci to mialo ulzyc to niech ci na zdrowie bedzie...tfu!
                • Gość: jot-23 Re: praca w Stanach IP: *.dyn.optonline.net 20.03.03, 01:20
                  peter_b napisał:

                  > rozumie ze znow mylisz z tym co najbardziej ci jest znane - ale serio
                  psycholog
                  > to nie psychiatra wink
                  > A tak na marginesie mysle ze wiedza bardzej zaimponujesz niz jakim
                  anonimowym d
                  > owartosciowaniem
                  > sie - czy tez zwyklym chamstwem - no ale jesli ci to mialo ulzyc to niech ci
                  na
                  > zdrowie bedzie...tfu!


                  nie ma sie co przejmowac, trzeba sie przyzwyczajic, to nasza cecha narodowa -
                  wszystko wiedza lepiej, hehe, z twistem, bo przy okazji swiete przekonanie ze
                  wszyscy inni do idioci

                  "Section 2914 (b) of the Business and Professions Code states that applicants
                  with degrees from schools outside the US and Canada must provide the board
                  with a comprehensive evaluation of the degree performed by a foreign
                  credential evaluation service that is a member of the National Association of
                  Credential Evaluation Services (NACES), and any other documentation the board
                  deems necessary."

                  www.psychboard.ca.gov

          • peter_b Re: praca w Stanach 20.03.03, 01:54
            CA law requires that to become a psychologist a person must have a doctoral
            degree in either psychology or education.

            A psychiatrist has attended medical school and is a physician and therefore
            holds an M.D. degree. In residency, he or she received specialized training in
            the field of psychiatry, in addition to all the rigorous training of medical
            school in general. And, just like other fields of medical practice such as
            internal medicine, psychiatry tends to focus mainly on the use of medications
            for treatment.

            A psychologist usually holds a doctoral degree (Ph.D., Psy.D., or Ed.D.) from a
            university or professional school. Generally, if he or she is in clinical
            practice, the degree will be in Clinical Psychology (although it might be in
            Counseling Psychology). With the exception of the Psy.D. (a purely clinical
            degree), all psychologists have had extensive training in research, having
            completed an original scientific study—called a doctoral dissertation—as a
            major part of the training.
        • peter_b Re: praca w Stanach 20.03.03, 01:40
          Co do zawodu psychologa w w Kaliforni - to dobry link podal J-23 ponizej ... tez dodam ten ktory tez
          uwazam za dosc dobry... www.guidetopsychology.com/be_psy.htm

          Pozdrawiam
          • Gość: DSas Re: praca w Stanach IP: *.96.hostpool.rsmi.com 20.03.03, 01:48
            peter_b napisał:

            > Co do zawodu psychologa w w Kaliforni - to dobry link podal J-23 ponizej ...
            te
            > z dodam ten ktory tez
            > uwazam za dosc dobry... <a
            href="www.guidetopsychology.com/be_psy.htm"ta
            > rget="_blank">www.guidetopsychology.com/be_psy.htm</a>
            >
            > Pozdrawiam

            koles j-23 podal link to tego o czym ja mowilem - WYMAGANIA aby dostac licencje
            a twoj link to sobie mozesz poczytac przy piwku
            • peter_b Re: praca w Stanach 20.03.03, 01:56
              i co jeszcze chciales powiedziec? smile)))))))))
    • Gość: --Michal Plan trzeba miec. qrw@ nac! IP: *.client.attbi.com 19.03.03, 16:00
      Nie czepiaj sie swojego wyksztalcenia tylko tego co potrafisz albo chcesz
      robic. Zapisz sie moze na pare klas w jakiejs taniej szkole (najlepiej na
      angielski), ktora ma biuro zalatwiajace "bezplatne praktyki". Chyba to mozesz
      robic na wizie turystycznej. Popracujesz u kogos za darmo i udowodnisz ze sie
      bez ciebie nie moga obejsc, czyli wszystko zalezy od ciebie. Tylko nie udawaj
      pani magister. Zdaj S7, CPA, CFA czy co tam chcesz robic, a jak chcesz
      zarabiac kase to zostan kelnerka w dobrej restauracji.
    • Gość: Ola praca w Kalifornii IP: *.corp.redshift.com 19.03.03, 19:50
      Pamietam Twoj wpis dot. malzenstw z amerykaninem..
      Masz bardzo logiczne podejscie i plany na przyszlosc. Znajac troche rynek pracy
      w Kalifornii ( bo mieszkam tutaj) radzilabym jak najszybciej zro`bic wymagane
      prerequisites i zaliczyc 2 lata college. Psychologia i ekonomia z Polski nie ma
      duzej tutaj wartosci. Nawet ci co skoncza psychologie w najlepszych USA
      uniwersytetach maja problemy z praca. Jednak medyczny kierunek daje dochod.
      Np praca jako Practitioner Nurse w psychiatrii. Bardzo dobre zarobki i chyba
      bliskie Twoim zainteresowaniom. Poza tym zawsze mozesz zrobic 1-2 lata na
      college na Accountant. Placa fatalnie. Cos 1/3 niz nurse.
      Jednak jak sie pracy nie boisz, i jako zona obywatela USA bedziesz miala prawo
      stalego pobytu i pracy, to znajdziesz cos co lubisz.Tutaj sa takie ogromne
      mozliwosci dla osoby chetnej do nauki i pracy.
      LA jest molochem i nie do mieszkania. Sadze ze Twoj fiance mieszka gdzies w
      suburb. Jest sporo miejscowosci otaczajacych LA i bardzo przyjemnych do
      zycia.Powodzenia.
      • peter_b Re: praca w Kalifornii 19.03.03, 20:06
        Co do prac dokladnie zorientujesz sie na miejscu jak i czytajac gazety takie jak LA Times
        www.latimes.com/
        Lub przy uzyciu wyszukiwarek ...

        Podstawa jest taka aby miec legalne papiery - jak oczywiscie zdecydujesz sie na to malzenstwo (bo tu
        tez widze ze jestes ostrozna - i dobrze - pomieszkac - zobaczyc - niedac sie zbytnio oczarowac - tylko
        realnie - i spoko -) to bedzie jedna z drog aby takie papiery otrzymac. Bardzo wazne jest tez to aby sobie
        nie palic powtronych mostow - 3 miesiace mysle ze wystarcza Tobie aby sie zorientowac z kim masz
        doczynienia - i jakie masz perspektywy - znajac fakty decyzja bedzie latwa.
      • warchol3 Re: praca w Kalifornii 20.03.03, 00:14
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Pamietam Twoj wpis dot. malzenstw z amerykaninem..
        > Masz bardzo logiczne podejscie i plany na przyszlosc. Znajac troche rynek
        pracy
        >
        > w Kalifornii ( bo mieszkam tutaj) radzilabym jak najszybciej zro`bic wymagane
        > prerequisites i zaliczyc 2 lata college. Psychologia i ekonomia z Polski nie
        ma
        >
        > duzej tutaj wartosci. Nawet ci co skoncza psychologie w najlepszych USA
        > uniwersytetach maja problemy z praca. Jednak medyczny kierunek daje dochod.
        > Np praca jako Practitioner Nurse w psychiatrii. Bardzo dobre zarobki i chyba
        > bliskie Twoim zainteresowaniom. Poza tym zawsze mozesz zrobic 1-2 lata na
        > college na Accountant. Placa fatalnie. Cos 1/3 niz nurse.
        > Jednak jak sie pracy nie boisz, i jako zona obywatela USA bedziesz miala
        prawo
        > stalego pobytu i pracy, to znajdziesz cos co lubisz.Tutaj sa takie ogromne
        > mozliwosci dla osoby chetnej do nauki i pracy.
        > LA jest molochem i nie do mieszkania. Sadze ze Twoj fiance mieszka gdzies w
        > suburb. Jest sporo miejscowosci otaczajacych LA i bardzo przyjemnych do
        > zycia.Powodzenia.

        kochana Olu accountant - CPA zarabia na midwest ok 75-90,000 na start. nie
        wiedzialem ze pielegniarki maja wiecej zaraz po ukonczeniu szkoly. zmieniam
        zawod.
        dzieki za podpowiedz
        • Gość: Ola do Warchol3 IP: *.corp.redshift.com 20.03.03, 22:43
          Mowimy o pracy w LA a nie na midwest. Dla przykladu z www.jobs.com
          .
          US-CA-Los Angeles-Accounting Assistant :.

          Status: Part Time, Employee Salary: to USD 10.30 per hour

          Shift: Rotating

          We have an exciting job opportunity. Our marketing / informercial company has
          an immediate need for an Accounting Assistant to post intercompany journal
          entries; process vendor payments; create wholesale customer invoices; balance
          sheet analysis; and, special projects. The ideal candidate possesses excellent
          writing and communication skills. Must be organized and detail-oriented. Able
          to work independently in a fast-paced environment. Have experience in
          accounting and knowledge of computer applications such as Microsoft Word &
          Excel (Quickbooks and / or MAS 90 a plus.) Minimum of 15 hours per week.
          Available work times: Monday, Tuesday, and Wednesday afternoons - Thursdays and
          Fridays are open - No weekends.
          Za taka stawke nie mozna zyc. Chyba ze jako supplemental salary.
          Ale z duzo wiekszym doswiadczeniem i certifikatami to faktycznie mozna osiagnac
          70K/year
          "
          US-CA-Los Angeles-Senior Accountant - CPA firm, start after April 15th :.

          Status: Full Time, Employee Salary: USD 45,000.00 to USD 70,000.00 per
          year

          Prestigious Local and Regional firms are looking for qualified seniors to start
          after busy season:

          Opportunities for Tax, Audit as well as generalist positions.
          Ideal candidates will have 2+ years of experience with a local, regional or
          national experience and have passed at least 2 parts of the CPA exam.
          CPA licensure highly preferred but not mandatory.

          Firms will interview now and start candidates after tax season.
          Please call or email, all inquiries will be confidential.

          Candidates in need of AUDIT HOURS should apply, however must have some CPA firm
          experience.

          Are you moving to the Los Angeles area? If so, please contact me so that we may
          talk in detail about your travel plans and ideal firm profile.
          Please visit our website www.pfssearch.com "

          Tak ze masz racje ze mozna jako accountant robic $. Jednak znane mi imigrantki,
          z wyzszym ekonomicznym wyksz. z Polski nie mogly znalezc pracy na pulapie
          wysokich zarobkow. Problemem byl ciagle English. Mozna znac angielski ale to
          ciagle za malo na stenografie itp. Dlatego tez wiele obcokrajowcow idzie w
          medycyne, computery itp gdzie jezyk nie musi byc perfekt.
          U nas RN z doswiadczeniem ma $40/godz., na Florydzie ma cos 18-20$.




          • warchol3 Re: do OLI 24.03.03, 17:03
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > Mowimy o pracy w LA a nie na midwest. Dla przykladu z www.jobs.com
            > .
            > US-CA-Los Angeles-Accounting Assistant :.
            >
            > Status: Part Time, Employee Salary: to USD 10.30 per hour
            >
            > Shift: Rotating
            >
            > We have an exciting job opportunity. Our marketing / informercial company has
            > an immediate need for an Accounting Assistant to post intercompany journal
            > entries; process vendor payments; create wholesale customer invoices; balance
            > sheet analysis; and, special projects. The ideal candidate possesses
            excellent
            > writing and communication skills. Must be organized and detail-oriented. Able
            > to work independently in a fast-paced environment. Have experience in
            > accounting and knowledge of computer applications such as Microsoft Word &
            > Excel (Quickbooks and / or MAS 90 a plus.) Minimum of 15 hours per week.
            > Available work times: Monday, Tuesday, and Wednesday afternoons - Thursdays
            and
            >
            > Fridays are open - No weekends.
            > Za taka stawke nie mozna zyc. Chyba ze jako supplemental salary.
            > Ale z duzo wiekszym doswiadczeniem i certifikatami to faktycznie mozna
            osiagnac
            >
            > 70K/year
            > "
            > US-CA-Los Angeles-Senior Accountant - CPA firm, start after April 15th :.
            >
            > Status: Full Time, Employee Salary: USD 45,000.00 to USD 70,000.00 per
            > year
            >
            > Prestigious Local and Regional firms are looking for qualified seniors to
            start
            >
            > after busy season:
            >
            > Opportunities for Tax, Audit as well as generalist positions.
            > Ideal candidates will have 2+ years of experience with a local, regional or
            > national experience and have passed at least 2 parts of the CPA exam.
            > CPA licensure highly preferred but not mandatory.
            >
            > Firms will interview now and start candidates after tax season.
            > Please call or email, all inquiries will be confidential.
            >
            > Candidates in need of AUDIT HOURS should apply, however must have some CPA
            firm
            >
            > experience.
            >
            > Are you moving to the Los Angeles area? If so, please contact me so that we
            may
            >
            > talk in detail about your travel plans and ideal firm profile.
            > Please visit our website www.pfssearch.com "
            >
            > Tak ze masz racje ze mozna jako accountant robic $. Jednak znane mi
            imigrantki,
            >
            > z wyzszym ekonomicznym wyksz. z Polski nie mogly znalezc pracy na pulapie
            > wysokich zarobkow. Problemem byl ciagle English. Mozna znac angielski ale to
            > ciagle za malo na stenografie itp. Dlatego tez wiele obcokrajowcow idzie w
            > medycyne, computery itp gdzie jezyk nie musi byc perfekt.
            > U nas RN z doswiadczeniem ma $40/godz., na Florydzie ma cos 18-20$.
            >

            droga Olu doczytaj sie dokladnie:

            Accounting ASSISTANT - tj jak sekretarka dla accountantow.(assistant-pomocnik)
            Aby bys assistant w wielu zawodach biurowych wystarczy miec "high school
            diploma"

            ja mowilem o CPA z pelnym tytulem a nie jakimis tam 2 ma czesciami zdanymi.


            >
            >
            >
    • Gość: Monie_pl Re: praca w Stanach IP: 62.6.160.* 20.03.03, 10:39
      Bardzo dziekuje Cleo, Michalowi, Peterowi_b, Jot-23 i Oli,

      Wszystkier ady przyjmuje, linki musze dokladnie rpzebadac i przeczytac. Tak
      sobie wlasnie myslalam,z e jaks szkole bede musiala zaliczyc, ale wlasnie tak
      psychologie w POlsce robilam, wiec pewnie wybiore kelnerowanie i uczenie sie -
      znow bedzie ciezko, ale....
      MYsle tez o zmianie zawodu, ale na taki, ktory wymagalby kontaktu z ludzmi.
      PRzez 4 lata bylam researcherem w firmie ehadhunterskiej, wiec to tez ejst
      takis kierunek - zbieranie informacji. DO tego przez telefon musialam sprzedac
      komus marzenia o mozliwej lepszej przyszlosci i zachecic go do przyjscia na
      spotkanie. Dlateog mysle, ze cos pokrewnego - moze jakas obsluga klienta i
      prosta sprzedaz. Myslalam tez o tak prostym zawodzie jak recepcjonistka, ale
      moze to tylko w Polsce jest prosty zawod?
      Tak sobie mysle sluchajac Was i tez widzac moje kolezanki , ktore wracaja po
      macierzynskich iw ychowawczych i widza, ze chcialyby robic cos innego, ale
      tutaj sa tylko standardowe zawody a pracodawcy nie chca pomyslec troche
      szerzej. Moze dopiero jak pojade tam i odetchne po przeprowadzce jakis czas, to
      rozejrze sie znade co o czy do tej pory nie pomyslalam.
      Pacy sie nie boje, bo lubie rpacowac i to jest chyba najwazniejsze w punkcie
      wyjscia. smile

      Monie
      • peter_b Re: praca w Stanach 20.03.03, 19:02
        Najwiekszym bledem ktory rodacy robia to ze celuja bardzo
        za nisko. Drugim bardzo przykrym zjawiskiem jast to ze
        rodacy zamieszkali za granica ktorzy popelnili te same
        bledy zamiast pomoc to robia wszystko aby nowi popelnili
        te same bledy lub gorsze. Jest to bardzo przykre
        zjawisko ale niestety prawdziwe...

        Polecam Tobie nie celowania za nisko, polecam tez Tobie
        nie brania byle jakiej pracy ktora Cie poprostu zdoluje,
        a ktora tez zabierze czas na szukanie czegos pozadnego.

        Proponuje jeszcze przed wyjazdem lub odrazu na miejscu
        zorientowania sie co do rynku pracy - nawet jesli uwazasz
        ze w ogloszeniu poprzeczka jest postawiona dosc wysoko -
        proponuje skorzystac z "interview" nawet dla samego
        treningu (co robi wlasnie duzo obywateli USA szczegolnie
        gdy juz przez jakis czas przez to nie przechodzili).
        Rozmowa ta nie tylko pokaze jakie sa zadawane pytania -
        ale takze wskaze moze jakies luki albo dobre dodatki
        ktorych szybko mozna sie douczyc. Jak sama z czasem
        zauwazysz jest to wszystko o wiele bardziej proste niz
        sama myslisz lub inni wyolbrzymiaja (wiekszosc tych
        innych to oczywiscie teoretycy). Jezyk Angielski tez nie
        jest problemem - nie musisz go znac perfect! Nie skreslaj
        czegos bo paranoja Ci mowi ze jest to nie dla Ciebie.
        Zostaw ten wybor i pozwol innym (pracodawcom) o tym
        zadecydowac. Tez badz przygotowana na czekanie - bardzo
        czesto masa ludzi startuje na dana prace - wszyscy beda
        miec podobna rozmowe - rozmawiajacych trzeba odpowiednio
        umowic - wiec moga byc miesiace... Ja np. pamietam jedna
        ze swoich pierwszych prac gdzie po 6 miesiacach dopiero
        do mnie zadzwoniono z oferta pracy, podziekowalem bo
        mialem juz prace gdzies indziej... Wiec duzo wysylania -
        cierpliwosci i rozmow.

        Pozdrawiam i zycze powodzenia.
        • Gość: cleo Re: praca w Stanach IP: *.ppp.clsm.epix.net 20.03.03, 20:28
          powodzenia Monia!!! zgadzam sie z przedmowca. na razie poprzeczke postaw
          wysoko. bedzie to moze poczatkowo bardziej frustrujace niz pojscie po
          najmniejszej linii oporu, ale chyba warto probowac. koncz w USA szkole, albo
          rob nostryfikacje. a LA to chyba psychologow potrzebuja wink trzymaj sie
          cieplutko.
          • Gość: --Michal A ja sie nie zgadzam! qurw@ nac. IP: *.tiaa-cref.org 20.03.03, 21:02
            Zycie to nie olimpiada zeby se stawiac poprzeczki nisko czy wysoko. Zastanow
            sie co chcesz robic i rob to pomimo wszystko, i moze nawet bedziesz szczesliwa.
            A w konstytucji jak byk pisze ze masz prawo. Mam nadziej ze pojde do nie ba za
            tak swietna rade. qurw@ nac.
        • Gość: Monie_pl Re: praca w Stanach IP: 62.6.160.* 24.03.03, 09:58
          Nic nie ujmujac ludziom wykonujacym bardzo prosta prace, ale ja takiej nie
          chce. Moge byc kelnerka w zamian za wydanie energii na nauke, ale poza tym
          mysle, ze rzeczywiscie porzeczke postawie wysoko, choc zycie to nie olimpiada
          jak stwierdzil nastepny Internauta.
          CO do chodzenia na interview to jest to rada, ktora tyczy sie wszystkich
          krajow, bo i w Polsce radzilam to znajomym, ktorzy dawno nie rpzechodzili tego
          procesu. Wiem tez jak od wewnatrz wyglada poszukiwanie rpacownika: daje sie
          oglsozenie, a pozniej z baaaardzo roznych powodow zawiesza sie poszukiwanie lub
          ono przedluza sie albo juz ma sie wrazenie, ze jest wlasciwy kandydata i srpawa
          jest dogadana, a ten wywinie numer i wracasz do tych ciut gorszych kandydatow.
          Bede cierpliwa, bo wiem ze warto robic to co sie lubi. CIekawa tez jestem czy
          poradze sobie w innych zawodach, a szczegolnie tych, ktorych jeszcze nie ma w
          Polsce, bo mam wrazenie, ze pod tym wzgledem ejstesmy ubodzy.
          Pozdrwiam,
          Monie
          • peter_b Re: praca w Stanach 26.03.03, 19:12
            > zycie to nie olimpiada
            > jak stwierdzil nastepny Internauta.

            ale szukanie pracy jest cos w rodzaju olimpiady wink
            zadanie masz zlozyc jak najwiecej swoich CV d jak
            najwiekszej ilosci miejsc... Musisz byc takze umyslowo
            nastawiona na zwyciestwo, i nie obnizac poprzeczki - bo
            nizsze miejsca sie nielicza. Po swoim wlasnym
            wystapieniu czekasz na wszystkich aby zobaczyc kto
            "wygral" No czekaniu w kwesti szukania pracy moze byc
            troche dluzsze wink

            A tak na serio to widze ze dobrze podchodzisz do sprawy -
            pozostalo tylko nie zapominac o tym i nie poddajac sie
            wybrac cos co bedzie wlasnie dla Ciebie.

            Powodzenia!
    • Gość: faina@gazeta.pl Re: praca w Stanach IP: *.sympatico.ca 26.03.03, 17:43
      W Ameryce istotne jest nie tylko skonczenie studiow, ale fakt jakim bylo sie
      studentem. Nie do pomyslenia jest, azeby absolwent dwoch fakultetow pisal po
      angielsku tak jak ty po polsku. Szcegolnie po psychologii i ekonomii, gdzie
      jest bardzo duzo prac pisemnych. Mysle, ze cierpisz na dysleksje. Jako
      psycholog powinnas wiedziec dokladnie co to za problem. Przed wyjazdem radze ci
      podjac terapie w celu wyeliminowania tego problemu. W Ameryce sa one bardzo
      kosztowne. W Polsce na pewno ceny sa znacznie nizsze. Bez tego nie masz co
      myslec ani o pracy w swoim zawodzie jak rowniez o studiach.Powodzenia
      • Gość: vagina Re: praca w Stanach IP: *.sympatico.ca 26.03.03, 18:49
        Gość portalu: faina@gazeta.pl napisał(a):

        > W Ameryce istotne jest nie tylko skonczenie studiow, ale fakt jakim bylo sie
        > studentem.

        Po pierwsze, po diabla sie madrzysz o Ameryce jak siedzisz w Kanadzie i na
        dodatek francuskiej. Po drugie, zapomnialas dodac, ze najwazniejsze jest kogo
        sie zna, a reszta dopiero pozniej zwlaszcza po takich kierunkach jak
        psychologia i ekonomia czyli raczej "niechodliwych".

        Nie do pomyslenia jest, azeby absolwent dwoch fakultetow pisal po
        > angielsku tak jak ty po polsku. Szcegolnie po psychologii i ekonomii, gdzie
        > jest bardzo duzo prac pisemnych.

        Aaa! To az 2 fakultetow na to trzeba! Ja ci powiem, co jest nie do pomyslenia.
        Nie do pomyslenia jest, zeby czlowiek o przecietnej inteligencji i ukonczonej
        szkole sredniej walil byki ortograficzne w polskim czy angielskim. Tak bylo
        kiedys (wcale nie tak dawno), ale widocznie te standardy poszly sie gdzies
        trzepac, bo w/g ciebie jak ktos nie rabie bledow po 2 fakultetach, to juz
        jest "ktosiem".

        Mysle, ze cierpisz na dysleksje. Jako
        > psycholog powinnas wiedziec dokladnie co to za problem. Przed wyjazdem radze
        ci
        >
        > podjac terapie w celu wyeliminowania tego problemu. W Ameryce sa one bardzo
        > kosztowne. W Polsce na pewno ceny sa znacznie nizsze. Bez tego nie masz co
        > myslec ani o pracy w swoim zawodzie jak rowniez o studiach.Powodzenia

        A ja mysle, ze pieprzysz glupoty, bo koniecznie chcesz cos napisac, tylko nie
        bardzo wiesz co by to moglo byc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka