polonus5
12.10.06, 17:05
W masarni robiono wędliny z padłych zwierząt
Właściciel ubojni w okolicach Starego Sącza skupował od okolicznych rolników
martwe zwierzęta, a potem robił z nich wędliny – dowiedziało się radio RMF
FM.
wiadomosci.onet.pl/1417193,11,item.html
Wszystko było bardzo dobrze zorganizowane – rolnicy kontaktowali się z
człowiekiem, który skupował padlinę po 200-300 złotych sztukę. Potem mięso
trafiało do masarni. Tu przerabiano je na wędliny.