09.11.06, 00:59
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subSpecial&news_cat_id=40&news_id=127245&scroll_article_id=127245&layout
=1&page=text&list_position=1

Najpierw próbował wbić sobie nóż w brzuch, potem najadł się tabletek, wypił
rtęć z termometru, a gdy to nie pomogło - wszedł na dach i skoczył. Jednak
Bóg nie chciał, żeby umarł. Maciej T. spadł nogami na dach renault megane,
który zamortyzował upadek.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka