Dodaj do ulubionych

'zagraniczne' tesciowe ;)

06.12.06, 16:50
Jakie sa Wasze tesciowe (zagraniczne)?
Moj maz jest Szwajcarem, mieszkamy w Szwajcarii.
Moja tesciowa jest ok, ale do typowej 'polskiej babci' wiele jej brakuje wink.
Nie stracila glowy dla swojego wnuka wink (czekalismy z mezem na dziecko dlugie
10 lat), nie kupuje mu prezentow, pamieta tylko o urodzinach. Nie pomaga mi w
niczym, czasem jak ja o cos poprosze to pomoze, ale musi wiedziec o tym z 2-
tygodniowym wyprzedzeniem.
Szanuje ja bardzo za to, ze nie wtraca sie w nasze sprawy, ale czasem brakuje
mi Jej zainteresowania wnuczkiem (to Ich jedyny wnuk).

A jak jest u Was?

Nina mama Wiktora
Obserwuj wątek
    • ida-maria Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 06.12.06, 21:20
      Moja niemiecka tesciowa jest prawie taka sama. Moja corcia jest jej jedyna
      wnuczka ale nie widuje jej zbyt czesto. Wizyty sa planowane ze sporym
      wyprzedzeniem i wogole nie ma miejsca na spontaniczne spotkania czy wspolne
      wycieczki. Rowniez cenie jej dyskrecje i fakt ze nie miesza sie w nasze zycie
      ale mam do niej zal ze jak moja corcia byla malutka i bylo mi bardzo ciezko
      samej , nie pomogla mi a nawet nie zapytala czy tej pomocy potrzebuje.
      Przyjezdza na kawe , pojdzie z mala na spacer i na tym koniec.
      • pyza_uk Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 10.12.06, 20:57
        Kurcze, przez chwile mialam wrazenie, ze dzielimy ta sama tesciowa, ale moja
        jest angielska i oprocz mojej corki ma jeszcze dwoje wnukow; reszta zgadza sie
        w 100% :0))
      • whoever2002 Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 28.02.07, 22:57
        Mnie tez sie przez chwile wydawalo, ze piszemy o tej samej tesciowej. Pomoc
        przy wnuczku - raczej nie, a jesli, to termin z tygodniowym wyprzedzeniem.
        Dziadkowie wogole sa bardzo aktywni i zajeci (tesc 75 lat, tesciowa 68).
        Widujemy sie praktycznie tylko na uroczystosciach rodzinnych. Gdy bylam w
        ciazy, a potem mialam 3 razy zastoj mleka i goraczke 42 stopni, zadne nie
        pomoglo. Fakt, ze i ja o pomoc nie prosilam, ale mimo wszystko. Generalnie nie
        wtracaja sie, ale tez nie rozmawiaja otwarcie. O tym, ze cos im sie np. w
        zwiazku z moja osoba nie podoba, dowiaduje sie najczescie od meza. Szkoda mi
        malego, sama nie mialam dziadkow zbyt dlugo i bardzo za nimi tesknie.
        Pozdrawiam. Asia
    • ese1 Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 08.12.06, 21:29
      chwale sobie moja tesciowa za wiele rzeczy - jest rodowita Niemka, ale od lat
      mieszkajaca we Francji (tesc i moj maz sa Francuzami). Oboje tesciowie bardzo
      inetersuja sie wnukami, tesciowa nie raz wspominala, ze chetnie by wziela dzieci
      do siebie na wakacje. Obsypuja moje dzieci prezentami. Jednak poniewaz nie za
      czesto sie widujemy, moje dzieci nie specjalnie do nich lgna, niestety.
      • wioleta4 Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 10.12.06, 18:03
        Moja francuska tesciowa wprawdzie nie pomoze mi wiele ( zdrowie jej nie
        dopisuje).Jest jaka jest,ale w zycie mi sie wchrzania,nie krytykuje mnie do
        meza.Milo,grzecznie i z daleka.Typowe we Francji...
    • parole_parole Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 11.12.06, 10:15
      Wiesz, wszystkie opisane tu cechy sa chyba typowe dla "zagranicznych" tesciowych
      czy w ogole dziadkow. Chyba tylko w Polsce jest tak, ze babcia i dziadek powinni
      zajmowac sie wnukami, jesli np. sa na emeryturze, a ich dzieci (czyli rodzice
      wnukow) pracuja. Takie przekonanie ma wiekszosc moich polskich znajomych -
      zarowno mlodych rodzicow, jak i dziadkow! Ze to obowiazek zajac sie wnukami,
      oczywiscie nieodplatnie smile A jak babcia nie chce, to jest bee. Dopiero
      mieszkajac za granica zauwazylam, ze wcale tak byc nie musi. To jest chyba
      kwestia mentalnosci. Czy mi sie to podoba? Trudno powiedziec. Moja tesciowa jest
      akurat Polka, chociaz mieszkajaca od b. dawna zagranica i tez ma takie cechy,
      jak Ty opisujesz (poza tym, ze jednak probowala troche ingerowac w nasze zycie)
      smile
      • aniaheasley Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 11.12.06, 11:08
        W Polsce jest jeszcze ciagle na tyle mala mobilnosc ludzi, ze bardzo czesto
        rodzice i dziadkowie mieszkaja w tej samej miejscowosci. W UK to naprawde
        rzadkosc, wiec zajmowanie sie wnukami na codzien odpada. Po drugie zasada
        niewtracania sie w zycie dzieci jest szanowana. Po trzecie rodziny sa tutaj
        czesto wielodzietne, i dziadkowie po odchowaniu trojki czy czworki swoich
        dzieci naprawde nie maja ochoty na CODZIENNE zajmowanie sie wnukami.
        Moi tesciowe sa z RPA, od kilku lat w UK, ale mieszkaja w innym miescie. Tesc
        lubi pobawic sie z wnukami, ale tylko tak bezproblemowo. Jak dziecko zaczyna
        plakac - oddaje natychmiast tesciowej to sort out. Tesciowa dzieci kocha, i
        chetnie opiekuje sie nimi. Kiedys byli u nas z wizyta, i doslownie 'porwali'
        moja wtedy 3-latke do siebie na kilka dni. A kiedy przyjezdzaja do nas tesciowa
        czesto dzieci kapie, karmi, ubiera, przewija.
        • rauxa Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 11.12.06, 12:22
          jestem w ciazy a moja hiszpanska tesciowa juz zyc mi nie daje.. moj wnuk i moj
          wnuk i tak bez przerwy.. obrazila sie strasznie jak stwierdzilam kiedys, ze na
          razie nie myslimy o dziecku bo nie chce go dawac do zlobka..
          ja podeszlam do sprawy po mojemu, czyli nie chce zwalac codziennie rodzicom na
          glowy malego dziecka, a ona, ze podwazam jej role w rodzinie i niechce jej
          zostawic malenstwa... obrazila sie jak zapowiedziala, ze nie chce aby maly mial
          na sobie trzy litry wody kolonskiej (hiszpanski zwyczaj), jestem alegiczka na
          wszelkie perfumy i kosmetyki zapachowe i byc moze dzieciak bedzie mial to
          samo...po ciezkich bojach kupujemy mebelki i wozek jaki nam sie podoba,
          a w ogole to czeka mnie trzecia wojna swiatowa jak sie urodzi.. z moim zerowym
          doswiadczeniem jako mama.. ayyy szkoda slow, nie wiem czy bede zdolna do takiej
          dyplomacji, chociaz teraz zrezygnowalam juz z ukladnosci, stanowcze tak i nie
          dziala dobrze, i od czasu do czasu dla spokoju maly kompromis...
        • mama5plus Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 11.12.06, 14:35
          dziadkowie po odchowaniu trojki czy czworki swoich
          > dzieci naprawde nie maja ochoty na CODZIENNE zajmowanie sie wnukami.


          A no wlasnie. Zeby sie nie wtracali ale jednoczesnie zeby pomagali przy wnukach
          i moze jeszcze finansowowink
          Niestety(czy stety) jak widac po lekturach polskiej emamy np, te 2 rzeczy sa ze
          soba scisle powiazane i jesli dziadkowie pomagaja przy wnukach czy na inne
          sposoby to naturalna koleja rzeczy sa zaangazowani w zycie tej rodziny. Wiec
          trzeba wybierac- albo rybki albo akwarium ;-p
          Moja angielska tesciowa jest taka jak wyzej opisane(z wyjatkiem hiszpanskiej
          ale to chyba specyfika krajow basenu M Srodziemnego od ktorej moze Francja
          tylko odbiegawink)

          Nie wtraca sie absolutnie. Bardzo mi pomaga ale psychicznie, podbudowujac moje
          matczyne ego wink
          Dziecmi sie interesuje ale glownie rozrywkowo. Odwiedziny, prezenty, zabiera
          je w rozne fajne miejsca.
          Choc z drugiej strony byly sytuacje gdy potrzebowalismy pomocy i sama ja wtedy
          zaoferowala( gdyby nie ona to ktos inny ale babcia to jednak lepiej niz ktos
          inny smile ) Podczas porodow w paru przypadkach zostawala z dziecmi.
          Oczywiscie bylo to z gory zaaranzowane bo ona tez ma przeciez swoje zycie i
          plany z nim zwiazane. Poza tym jeszcze pracuje choc od 2 lat jest na emeryturze
          wiec tylko na pol etatu ale wczesniej na caly.
          Wziela jednak wolne i zostala z dziecmi gdy mosialam niespodziewanie pojsc do
          szpitala.

          Nie jest to moze tak spontaniczne jak w Polsce relacje z dziadkami, ale po
          pierwsze nie mieszkamy w tej samej wsi czy za sciana, po drugie to mloda
          jeszcze i bardzo aktywna kobieta- dlaczego jej zycie ma sie ograniczac do
          czekania na wnuki i zlecenia od dzieci w tej sprawie. Nie dziwi mnie zupelnie,
          ze gdy chcemy sie spotkac to wymaga to wczesniejszego dogadania sie przez
          telefon. Choc oczywiscie byly sytuacje gdy niespodziewanie bylismy w poblizu
          przejazdem. Wtedy zagladalismy. Byla to dobrze. Przepraszalismy za
          niespodzianke i pytalismy czy mozna na chwile.
          Nie bylo jej albo musiala wlasnie wyjsc to tez OK. Buziaki w progu i do
          zobaczenia nastepnym razem.
          Nie mam w tym temacie zadnych oczekiwan i uwazam, ze wychowanie dzieci,
          zapewnienie im opieki to nasze zadanie jako rodzicow a dziadkowie (jako
          rodzice) juz swoje zrobili. Moga co najwyzej porozpieszczac wnuki smile i od tego
          sa, uwazam.
          Ja tez, gdy odchowam swoja szostke, to mysle, ze tak bede miala zaspokojone
          instynkty macierzynskie, ze nie bede sie wtracac w wychowywanie wnukow ani rwac
          do tej roboty smile
          Rozpieszczanie- a i owszem big_grin
          • ewelinka202 Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 14.12.06, 10:20
            moja tesciowa, chwala jej Panie za to, mieszka ok. 300 km od nas...
            na poczatku ja tolerowalam, nawet lubilam, ale odkad jest z nami jej jedyna
            wnuczka, moja corka, nie moge jej zniesc!
            juz na mysl o niej mi sie cisnienie podnosi! a bo to maja za cienka ma
            czapke...moglabym tak pisac i pisac, ale nie warto!
            szkoda, bo nie tak musialo bycsmile...
    • an1000 Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 05.03.07, 15:03
      Czesc!
      Wyszlam za maz za Chorwata, mieszkam w Chorwacji i oczywiscie tesciowa jest
      Chorwatkasmile I zupelnie nie przypomina tesciowych o ktorych piszecie
      (ewentualnie moze troche ma wspolnego z Hiszpanka). Moj synek jest jej jedynym
      wnukiem jej jedynego syna i po prostu go uwielbia. Mysle, ze gdyby mogla to
      wiekszosc czasu spedzalaby z Malym. To jest mile - Maly ja uwielbia, ale jestem
      ciekawa jak to bedzie wygladalo jak synek zacznie mowic po polsku... A poza tym
      pojawiaja sie roznice w wychowaniu i konflikty ktorych nie sposob uniknac. Coz,
      tak jak to jedna z mam wspomiala: albo rybki, albo akwarium. Ale bez babci
      byloby smutno...
    • simonkapl Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 27.03.07, 11:24
      Ja we Francji, tesciowa koszmarna.
    • moninia2000 Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 28.03.07, 18:21
      Witajcie!
      Moja tesciowa jest Hispzanka. Fajna babka, ostra, krzykara i twardoglowa, ale
      dobra kobieta. Starsza juz, ale energii to ma ona za dwoje! Chyba po niej
      wnusia takawink
      Ma tylko jedna, nasza coreczke, jej wnuczke, wiec cierpi, ze mieszkamy o
      500km.Jednak zycie by oddali z tesciem za mala, kochaja nad zycie, robia dla
      niej wszystko, dla nas zreszta tez, co tylko moga. Najlepsi dziadkowie pod
      slonkiem. U mnie akurat to, ze niby polscy dziadkowie tacy uczynni nie ma racji
      bytu hihi. A Ci hispzanscy owszem, gdyby mogla tesciowa to by mi dziecko
      odchowla. Ale nie moze bo
      -mieszka za daleko
      -nie pozwolilabymtongue_out, bom ja matula
      Choc czasem sie westchnie, ze ach tak daleko, bo przydaloby sie moc wyskoczyc
      choc na chwilke z mezem na samochodowe ru..ko chociazbywink(za przeproszeniem).
      Ogolnie tesciowa krew goraca, zakochana we wnusi, nie za bardzo sie wtraca,
      choc nie umie nie narzucac zdania, jak i tesc, ale to z inego powodu wynika.
      Oni juz starsi i maja inne zupelnie poglady, zasady itp. Jak o dziecku byla
      mowa, to zawsze przestrzegala, zabraniala hihih, ze mamy czas, ze dziecko to
      koniec mlodosci itp.Teraz mala na rekach by nosila, gdyby sie mala dala, bo
      odleglosc robi swoje, a wizyty raz na dwa mies.srednio to ciut malo dla 19
      mies.niuni, aby sie az tak "spoufalala". Choc o dziwo, do tescia lgnie i do
      brata meza, natomiast tesciowa stale i jednakowo przeraza ja na poczatku, aby
      potem ewentualnie dopuscic ja do sibie w zabawie, ale na rece never ever.
      Natomiast moi rodzice to bym rzekla zimny chow angielski czy niemiecki, jak
      opisane wczesniej przypoadki, dziadek nawet nie schyli sie by z wnusia pobawic,
      babcia tez woli "latwiejsze" sytuacje, ogolnie w skali od 1-5 zainteresowanie
      rowna sie:2,5.
      Ze strony tesciowej i tescia:10!
      Moni
    • betif Re: 'zagraniczne' tesciowe ;) 02.04.07, 17:12
      Moja Hiszpanska tesciowa chetnie nam pomaga, kupuje rzeczy wnukom (ma 5) i
      pamieta o urodzinach. Nie narzuca swojej woli, zawsze pyta czy moze cos kupic,
      dac do jedzenia itp. Jak chce mnie poprawic to robi to w formie sugestii, nie
      jest z tych "co wiedza lepiej".
      Ale z drugiej strony nie nalezy do tych poswiecajacych sie, ma swoje hobby,
      przyjaciol i zajecia.
      Jednak mieszkac z nia bym nie chciala, bo jest straszna pedantka... :-0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka