Dodaj do ulubionych

Szanowny Panie Prezydencie .....

11.12.06, 03:58
znalazlem to na onecie...
poczytajcie tez wypowiedzi innych.... nieudacznikow
temat byl walkowany i narazie nie bede komentowal......

wiadomosci.onet.pl/1,15,11,24606713,68368835,2620330,0,forum.html
Szanowny Panie Prezydencie

Jestem jednym z tych nieudolnych zdrajców Ojczyzny, którzy jak szczury
opuścili tonący okręt M.S.IVRP. Prawdę mówiąc, Pańska opinia (do której
oczywiście ma Pan prawo jako wolny człowiek) niewielkie zrobiła na mnie
wrażenie. Sądzę, że jest ona wyrazem BEZSILNOŚCI w zaistaniałej sytuacji, w
której dziesiątki (o ile nie setki) tysięcy polaków dało jasno wyraz, co
sądzą o tym kraju i jakie żywią do niego uczucia. Ani Pańska opcja
polityczna, ani żadna poprzednia (może za wyjątkiem lewicy) nie przykłada
wagi do spraw gospodarki. Tak bardzo jesteście zajęci gonieniem ubeków i
zdejmowaniem czapki przez Kościołem, że nie dostrzegacie nędzy zwykłego
obywatela. Proponuję odwiedzić tzw. ścianę wschodnią, albo pomorze zachodnie,
albo podkarpacie. Tylko proszę to zrobić incognito, nie jako Prezydent, ale
jako zwykły człowiek. Myślę, że wiele się Pan nauczy.

Jestem człowiekiem wykształconym, lekarzem ze specjalizacją z chorób
wewnętrznych, biegle znam język angielski. W polskich szpitalach
przepracowałem 6 lat za 1200PLN miesięcznie. Uważam, że spłaciłem dług
zaciągnięty na moje studia. Nie chcę brać łapówek, nie chcę pracować na kilku
etatach, nie chcę oszukiwać pacjentów łącząc czas pracy w różnych miejscach.
Nie chodzi tu o uczciwość ale o zdrowy rozsądek. Chciałem pracować normalnie
za normalne pieniądze. Ale ani Pan, ani żaden z Pańskich kolegów nie
raczyliście pochylić głowy nad reformą sektora zdrowia, nad jego
reorganizacją, nad zmianami prawnymi mającymi na celu lepsze wykorzystanie i
tak już małych pieniędzy przeznaczanych na ten resort.

Co łączy mnie z tym krajem ? Dlaczego wybrałem emigrację ?

Panie Prezydencie, mam 33 lata niewiele mnie obchodzi kto był esbekiem a kto
nie, kto ponosi winę za Powstanie Warszawskie i czy polska rodzina może
używać prezerwatyw czy nie. Obchodzi mnie za to godne życie. Godne ! Tylko
tyle. Nie mówie o luksusach, jedynie o normalnej egzystencji która jest czymś
więcej niż wegetacją.

Ale to nie wszystko. To, co wyprawia Pan i Pańscy koledzy z opcji prawicowo -
katolickiej, ośmiesza mnie jako człowieka i członka tego Narodu. Powinien Pan
zrozumieć, że aby czuć się dumnym z tego, że jest się Polakiem, należy
najpierw być dumnym z osób, które reprezentują ten kraj na arenie
międzynarodowej.

Tu, w Szwecji, Polacy są szanowani i cenieni. Za uczciwość, pracowitość,
lojalność wobec firmy, przedsiębiorczość, zaradność, zdolności do nauki i
adaptacji i za parę innych cech. To właśnie my, nieudacznicy.

Czy to nie daje Panu do myślenia ? Czy nie dziwi Pana DLACZEGO ludzie
emigrują ? Zapewniam, że nie tylko finanse są tego przyczyną. Również
świadomość, że TU SIĘ NIGDY NIC NIE ZMIENI, że zacofanie, ciemnogród i gusła
zawsze będą ważniejsze od teorii ewolucji, że ważniejsza jest światynia
Opatrzności Bożej niż budowa metra, autostrad czy innej infrastruktury. Nie
zmieni się to, że Wy wciaż machacie szabelką na Moskwę, zamiast robić z nią
interesy. I tak dalej, i tak dalej.

Czy ma Pan świadomość, że wkrótce nawet Was, polityków, nie będzie miał kto
utrzymywać ? Że młodzi wyjadą, starzy odejdą na emerytury ? Rozumiem, to nie
Wasz problem, bo po nas choćby potop.

Pozdrawiam z deszczowej Umei, gdzie ja, nieudacznik życiowy, ofiara losu i
zły emigrant pracuję w szpitalu gdzie mogę być LEKARZEM a nie SZAMANEM.
Pozdrawiam z kraju w którym zaaklimatyzowałem się w ciągu trzech miesięcy, a
po pół roku stałem się cenionym pracownikiem. Pozdrawiam. Ja, zwykły
lekarzyna, który odkrył, że poza IVRP są jeszcze inne możliwości.



~Maciej Rokicki, 09.11.2006 11:28
Obserwuj wątek
    • piss.doff Re: Szanowny Panie Prezydencie ..... 11.12.06, 04:52
      zeby pojechac do Umea to trzeba na glowe upasc. Mniej wiecej taka Alaska.
      Biegun polarny jest za plotem

      ***zamienil stryjek siekierke na kijek***
      • zorbathegreek Re: Szanowny Panie Prezydencie ..... 12.12.06, 13:17
        Uwazam, ze obecnie decyzja o emigracji jest decyzja prywtana, wiec wszelakie
        dorabianie do niej jakiejkolwik ideologii jest po prostu smieszne. A swoja
        droga, to gdyby Szwecja zamiast kolaborowac z Hitlerem, powiedziala mu (jak
        Polska) nie, to losy wojny potoczyly by sie inaczej. A tak to Szwedzi wyszli z
        wojny wzbogaceni na dostawach rudy zelaza, stali i broni dla Hitlera, a Polska
        nie dosc, ze zostala zrujnowana przez wojne, to po wojnie tez szczescia nie
        miala (Jalta)...
        • starywiarus Re: Szanowny Panie Prezydencie ..... 12.12.06, 13:21
          zorbathegreek napisał:

          > Uwazam, ze obecnie decyzja o emigracji jest decyzja prywtana, wiec wszelakie
          > dorabianie do niej jakiejkolwik ideologii jest po prostu smieszne. A swoja
          > droga, to gdyby Szwecja zamiast kolaborowac z Hitlerem, powiedziala mu (jak
          > Polska) nie, to losy wojny potoczyly by sie inaczej. A tak to Szwedzi wyszli z
          > wojny wzbogaceni na dostawach rudy zelaza, stali i broni dla Hitlera, a Polska
          > nie dosc, ze zostala zrujnowana przez wojne, to po wojnie tez szczescia nie
          > miala (Jalta)...

          Jak to nie miała szczęścia? A 1 grudnia 1949, kiedy w Łodzi urodził się geniusz?
          • zorbathegreek Re: Szanowny Panie Prezydencie ..... 12.12.06, 14:48
            Ostanimi zyjacym geniuszami byli tow. Stalin (wschod) i prof. Einstein
            (zachod). Ale oni umarli w latach piecdziesiatych ub. stulecia... wink
            PS: ktorego dnia sa twe urodziny? Wielu forumowiczow chcialoby zlozyc ci
            zyczenia z tej okazji!
      • poddanywujasama Re: Szanowny Panie Prezydencie ..... 05.02.07, 19:07
        Aby napiosac taki komentarz (twoj- aby nie bylo watpliwosci)trzeba byc
        kompletnym IDIOTOA. On jest bardzo zadowlony ze swej sytauacji zyciowej.Ale
        oczywiscie.....ktos zawsze wie lepiej i musi skomentowac w typowy dla
        wiekszosci Polakow sposob. SPADAJ IDIOTO.
    • jp.hi Re: Szanowny Panie Prezydencie ..... 11.12.06, 04:54
      Osobiscie uwazam ze autor tego tekstu jest typowym ignorantem. Okazuje sie, ze
      i idiota moze byc lekarzem. To przykre i zarazem niebezpieczne.

      - Uwaza sie za emigranta i jednoczesnie zabiera glos w sprawie Polakow zyjacych
      w Polsce.
      - Popiera lewice zarazem krytykujac prawice, nie wiedzac kto doprowadzil ten
      kraj do bankructwa i ubustwa.
      - Napietnuje Prezydenta RP ktory dopiero niespelna rok probuje cokolwiek w tym
      kraju naprawic.
      - Nie widzi zwiazku realnych mozliwosci zmian z dzialalnoscia aparatu
      komunistycznego (ich ludzi) w dzisiejszych strukturach wladzy.
      - Nie widzi zwiazku realnych mozliwosci zmian na lepsze nie zmieniajac
      komunistycznych praw, ustaw i rozporzadzen.
      - Krytykuje dzialania prezydenta i rzadu RP zmierzajace do podniesienia
      prestizu Polski w swiecie. Z drugiej strony zapewne krytykuje go za to, ze z
      Polska nikt sie nie liczy. Nakladajac na Polske embargo handlowe, omijac w
      najwazniejszych inwestycjach Europy.
      - Krytykuje religijnosc Polakow i Prezydenta ktora propaguje przeciez najlepsze
      wartosci czlowieka i czlowieczenstwa.

      Ten zapewne bardzo mlody czlowiek nie wiedzac nic o historii polski i jej
      losach, nie rozumiejac praw ekonomi, probuje teraz z obczyzny zabierac glos w
      sprawach o ktorych niema zielonego pojecia.
      Mam nadzieje ze sekretariat Prezydenta takie listy kieruje od razu do kosza.
      • ratpole Popieram 11.12.06, 05:14
        Typowy mlody polski wyksztalciuch
        • hobart222 Re: Popieram 11.12.06, 06:01
          No a na dodatek wszystkiego ten biedak za jedyne nieszczescie jakie go spotkalo
          w TYM kraju, czyli w Polsce uwaza to, ze dostawal 1200zl miesiecznie. Ciekawe
          podejscie do zycia, bardzo tandetne i plytkie. On chce biedak godziwie zyc.
          Czyli jak? Forsa, forsa, forsa. I wtedy ma do wszystkiego szacunek - na
          wymioty zbiera jak sie czyta tych polskich quasi-inteligentow, glupole
          kompletne.
          • piss.doff Re: Popieram 11.12.06, 14:59
            "Popiera lewice zarazem krytykujac prawice, nie wiedzac kto doprowadzil ten
            kraj do bankructwa i ubostwa."

            Nic dodac nic ujac. Podpinam w zlym miejscu- sorry.

            **zamienil stryjek siekierke na kijek"
          • poddanywujasama Re: Popieram 05.02.07, 19:42
            Najlepiej jakby pracowal za DARAMO...A zarobki przekazywal na Radio Maryja.
      • poddanywujasama Re: Szanowny Panie Prezydencie ..... 05.02.07, 19:23
        Co ma qu.. historia do dnia dzisiejszego? Co do tej pory zrobil PIS aby Polska
        liczyla sie na arenie miedzynarodowej? Toc to Kwasniewski cieszyl sie wiekszym
        powazniem niz obecny milosciwie wam panujacy. O jakiej ekonomii piszesz?
        Co dobrego dla Kraju zrobil kosciol poza bezlitosnym sciaganiem daniny od
        wszystkich? Widzac jak biednie zyje wiekszosc spoleczenstwa, oni mysla o jednym
        aby jak najwiecej sie wzbogacic.Zadneinj litosci. NIC INNEGO ICH NIE OBCHODI.
        Podobnie bylo sredniowieczu. Niedlugo minie 30 lat jak opuscilem Polske, jezeli
        potrafisz liczyc zobaczysz, ze bylo to za czasow komunistow. W tej wlasnie
        Polsce wyrastalem, ale NIGDY nie widzialem ludzi szukajacych jedzenia w
        smietniku. Zobaczylem to dwa lata temu, bedac z wizyta w Polsce.
        Sadzisz, ze my Enmigranci nie mamy prawa zabierac glosu w sprawach Polski?
        Tam mieszkaja nasze rodziny, koledzy itd.Wiec niech wasz przedstwiciel kosciola
        nie przylatuje tu z wyciagnieta lapa po $$$$$$$$. Wole dac na Owsiaka lub pomoc
        szpitalowi we Wroclawiu.
    • starywiarus Jp.hi, to z pewnością ironia? 11.12.06, 12:31
      Pardon me, sir: - twój post to ma być wyszukana ironia, czy to ma być na poważnie?

      Ja też jestem emigrantem od dobrze ponad 20 lat, a zabieram głos w sprawie Polaków żyjących w
      Polsce. Konstytucja RP daje mi wolność słowa. Tematów nikt nie będzie mi wybierał. Od Polaków w
      Polsce odpieprzę się wtedy, kiedy Polska odpieprzy się ode mnie, od moich spraw na drugim koncu
      świata i moich urodzonych tam dzieci, umożliwiając mi rezygnację z obywatelstwa polskiego w sposób
      wykonalny praktycznie, oraz nie uwłaczający zdrowemu rozsądkowi i mojej godności.

      W US Declaration of Independence, jest napisane czarno na białym "that all men are created equal, that
      they are endowed by their Creator with certain unalienable rights, that among these are life, liberty and
      the pursuit of happiness".

      Jak dla mnie, to ten nieco zgryźliwy młody doktor nie robi nic innego, jak tylko praktycznie korzysta ze
      swojego prawa do uganiania się za szczęściem, tak samo jak ty i ja. A że Kaczyński mu się nie podoba?
      Kłak z nim, nie musi mu się podobać. A że przy tym jeszcze ten mlody doktor ma trochę niewyparzoną
      mordę i głośno korzysta ze swojego konstytucyjnego prawa do wolności słowa? Też mu wolno. W
      końcu między innymi po to ustrój się zmieniało, ludzie w więzieniach siedzieli, albo umierali od
      pałowania czy na suchoty, żeby teraz można było pojechać, gdzie się chce i mówić, co się chce, czyż
      nie?

      Gość jest młody (33 lata, tj. urodzony 1973, podczas stanu wojennego miał 8-11 lat, w 1989 roku - 16
      lat), to i nic dziwnego, że wiedzy historycznej mu nie dostaje. I co z tego? Wielu ludziom takiej wiedzy
      brakuje, zwłaszcza, że nauczanie historii w systemach edukacyjnych tak PL jak i Zachodu jest obecnie w
      ogóle raczej goovno warte. Na historii ciężko jest dużo i szybko zarobić, więc staje się pomału domeną
      naukowców i nielicznych hobbystów. Młody inteligent z dobrą znajomością historii, to dzisiaj trochę jak
      fanatyczny filatelista - ładne hobby i pouczające, ale mało powszechne. Ogół już dzisiaj historii nie
      studiuje, jak to kiedyś bywało, "dla podniesienia serc". Może i szkoda, że ten gość akurat nie jest
      historycznym hobbystą, i w następstwie tego faktu trochę bredzi, ale to samo w sobie jeszcze nie
      dosyć, żeby mieć do niego pretensje.

      Fakty wspólczesne w Polsce są natomiast takie, że młodzi wykształceni głosują nogami, aż szumi, w
      tak imponującym tempie, że nikt nie ma jasności, ilu wyjechało. Wielu nie wróci. Ja na to patrzę ze
      spokojem. Sam przeszedłszy podobną do nich drogę i szkołę życia, tyle że w mniej dogodnych
      okolicznościach historycznych i większym kosztem osobistym, serdecznie życzę im powodzenia i
      pomyślnego osiedlenia w normalniejszych niż Polska krajach.

      Rozrywka moja na tym dziś polega, że ja wygodnie w swoim antypodalnym fotelu przed komputerem
      siadam, i patrzę, co będzie dalej:

      Czy politykierzy Krapolitanii najpierw zrozumieją, że to oni są do słuzenia elektoratowi, a nie
      odwrotnie, czy też najpierw musi się odbyć kolejna rzeź, kiedy zaczną strzelać do wyjeżdżających, za
      to, że tamci mają odmienne zdanie w tej i wielu innych kwestiach.

      Wszystko inne - aborcja, lustracja, religia, agenci, objętość sromu jakiejś szybkiej panienki oraz znaki
      szczególne na genitaliach panów odwiedzających tenże w celach rekreacyjnych - to są doprawdy moim
      zdaniem głęboko trzeciorzędne tematy zastępcze wobec zasadniczego zagadnienia:

      - dlaczego jedni Polacy na głowie staną, żeby innym Polakom zrobić koło pióra, obrzydzić lub
      uniemożliwić 'pursuit of happiness', chociaż sami za własnym szczęściem uganiać się nie będą, ale
      wolą z rączkami przyrośniętymi do doopy czekać, aż samo przyjdzie?

      Czy prezydent i część elektoratu są religijni, czy nie, to ich sprawa i konia.
      Mnie się - tak na oko - wydaje, że ten młody doktor pieprznął drzwiami i wyjechał pod koło
      podbiegunowe bez większego związku z religią, ale za to w bezpośrednim związku z wielką tajemnicą
      polskiego charakteru narodowego pod tytułem "dlaczego krapole mają się nawzajem tak głęboko w
      doopie, że jeden drugiego najchętniej by w łyżce wody utopił, a pod nieobecność wody przypilnuje, by
      tamtemu czasem za dobrze nie było". Bezinteresowna wzajemna wredność Polaków jest
      ponadustrojowa, kwitła niezaleźnie od tego, czy Polska była monarchią, republiką, sowiecką kolonią,
      czy III Rzeczypospolitą.

      Jak kto uważa, że jest jego patriotyczną powinnością spędzić życie w Krapolitanii, pedałując w miejscu
      za 1200 tugrików miesięcznie, i umrzeć na zawał przed 50-ką, to ja takiej patriotycznej fanaberii nie
      będę stał na drodze. Ale jeśli ktoś decyduje, że nie będzie tak robił, i zamiast tego zrobi coś sam dla
      siebie, bez czekania i oglądania się, aż "oni będą dawać", to ma u mnie szacunek i sympatię.

      Taki gość ma moją sympatię i szacunek również dlatego, że ja świetnie pamiętam ten moment w życiu,
      kiedy już nie dałem rady dłużej wesoło gawędzić o doopie panny Maryny, starannie ignorując odór
      trupa PRL rozkładającego się w kącie. Przyszło wtedy wziąć własną doopę w troki, odwagę w obie ręce,
      zwieracz mocno ścisnąć, żeby się ze strachu nie zesr.., i z zamkniętymi oczami skoczyć z emigracyjnej
      trampoliny - w ciemno i bez żadnej gwarancji, że w basenie pod trampoliną jest woda.

      A gdzie prezydent sobie umieszcza takie listy od wyborców, to jego sprawa.



      • jp.hi Re: wiarus 12.12.06, 10:10
        starywiarus napisał:

        > Pardon me, sir: - twój post to ma być wyszukana ironia, czy to ma być na powa
        > żnie?
        >

        Trudno tu pisac calkiem na serio. Jezeli nawet ktos probuje to robic to
        najczesciej naraza sie na smiesznosc. Tutaj, troska o Polske odczytywana jest
        czesto jako nienawisc do Polski. A prowokacyjne ataki na emigrantow jako troska
        o Polske. A poza tym "powaznie" nie pasuje do formuly tego forum.

        Z calym szacunkiem dla Ciebie wiarus, nie moge zgodzic sie z Twoja teza.
        Teza, ze emigranci czyli ludzie stale zamieszkujacy obce kraje, obywatele
        obcych panstw, nie planujacych powrotu do kraju, maja moralne prawo decydowania
        o losach i zyciu Polakow mieszkajacych w Polsce. Nie mam tu na mysli oczywiscie
        wszelkiego rodzaju swiadczonej pomocy.
        Na przykladzie tego lekarza mozemy przeczytac, ze nie obchodzi go wiele spraw
        dziejacych sie dzisiaj w Polsce a waznych dla Polakow. Mozna tez powiedziec, ze
        nie interesuje go to, jak duzy procent ludzi w Polsce cierpi biede bo to go juz
        nie dotyczy. Jednoczesnie uzurpuje sobie prawo do krytykowania wyborow Polakow.
        Dlaczego to robi?
        Niema to nic wspolnego z wolnoscia slowa czy kazda inna wolnoscia o ktorej
        piszesz.

        Przy okazji pytanie. Nie wydaje Ci sie wiarus, ze tez narazasz sie na
        smiesznosc krytykujac konstytucyjne wladze RP za to, ze nie chca ulatwic Ci
        pozbycia sie polskiego obywatelstwa? Jaki interes ma Polska w pozbywaniu sie
        swoich obywateli? A jaki interes w ulatwianiu zycia obcokrajowcom? A moze
        uwazasz, ze pozbycie sie obywatelstwa polskiego robi z Ciebie lepszego
        Polaka? smile
        Natomiast prawo automatycznego dziedziczenia obywatelstwa o ktorym tak czesto
        piszesz jest stosowana w wielu innych krajach i nikomu to nie wadzi. Malo tego,
        wielu widzi z tego same korzysci. Podobnie jak w Polsce jest w Irlandii,
        Francji, Grecji, Meksyku, Peru, Kubie, Brazylii i wielu innych.
        Na szczescie "multiple citizenship" nie jest traktowany na rowni z bigamia.
        Mozna kochac naraz dwa panstwa i byc im wiernym.
        W Twoim kraju w Australii mieszka np. ok 10 milionow ludzi z podwojnym
        obywatelstwem i Twoj kraj to honoruje.
        • starywiarus Re: wiarus 12.12.06, 10:56
          jp.hi napisał:

          > starywiarus napisał:
          >
          > > Pardon me, sir: - twój post to ma być wyszukana ironia, czy to ma być na
          > powa
          > > żnie?
          > >
          >
          > Trudno tu pisac calkiem na serio. Jezeli nawet ktos probuje to robic to
          > najczesciej naraza sie na smiesznosc. Tutaj, troska o Polske odczytywana jest
          > czesto jako nienawisc do Polski. A prowokacyjne ataki na emigrantow jako troska
          >
          > o Polske. A poza tym "powaznie" nie pasuje do formuly tego forum.


          W istocie rzadko pasuje smile))

          >
          > Z calym szacunkiem dla Ciebie wiarus, nie moge zgodzic sie z Twoja teza.
          > Teza, ze emigranci czyli ludzie stale zamieszkujacy obce kraje, obywatele
          > obcych panstw, nie planujacych powrotu do kraju, maja moralne prawo decydowania
          >
          > o losach i zyciu Polakow mieszkajacych w Polsce.


          Cłkowicie podzielam ten pogląd. Emigranci nie powinni decydować o prądkach krajowych, poniewaź nie
          ponoszą bzpośrednich konsekwencji tych porządków. Mało tego, emigrani powinni mieć moźność
          samookreślenia się w taki sposób, jaki sami uwaźają za stosowny, Tylko w takim razie skąd to
          piętrzenie sztucznych przeszkod na drodze do rezygnacji z obywatelstwa polskiego?


          Nie mam tu na mysli oczywiscie
          >
          > wszelkiego rodzaju swiadczonej pomocy.
          > Na przykladzie tego lekarza mozemy przeczytac, ze nie obchodzi go wiele spraw
          > dziejacych sie dzisiaj w Polsce a waznych dla Polakow. Mozna tez powiedziec, ze
          >
          > nie interesuje go to, jak duzy procent ludzi w Polsce cierpi biede bo to go juz
          >
          > nie dotyczy. Jednoczesnie uzurpuje sobie prawo do krytykowania wyborow Polakow.
          > Dlaczego to robi?


          Trudno powiedzieć, może odreagowuje w ten sposób jakieś cięźkie przeżycia z Polski?
          To dosyć pospolite w pierwszych latach na emigracji



          > Niema to nic wspolnego z wolnoscia slowa czy kazda inna wolnoscia o ktorej
          > piszesz.
          >
          > Przy okazji pytanie. Nie wydaje Ci sie wiarus, ze tez narazasz sie na
          > smiesznosc krytykujac konstytucyjne wladze RP za to, ze nie chca ulatwic Ci
          > pozbycia sie polskiego obywatelstwa?


          Krytykuję polskie władze za to, źe stawiają sztuczne przeszkody administracyjne przed praktycznym
          korzystaniem z zagwarantowanego Konstytucją prawa obywatelskiego. Nie interesują mnie źadne
          super-ułatwienia, intedresuje mnie brak intencjonalnych utrudnien. We wszystkich krajach jakie znam,
          rezygnacja obywatela z obywatelstwa na własną prośbę, to nudny proces administracyjny, w którym tyle
          emocji, co w zaplaceniu podatku za psa. W Polsce zrobiono z tego proces-monstre, nieomal egzekucję
          zdrajcy o świcie. Porownaj:

          USA (1)
          USA (2)
          Kanada
          Australia
          ______________________
          Polska (1)

          Jaki interes ma Polska w pozbywaniu sie
          > swoich obywateli?

          Dowcip polega na tym, źe ja nie jestem pańszczyźnianym poddanym państwa, jego bydłem, ani żadną
          inną państwową własnością. Państwo moiźe się pozbywać albo nie pozbywać wycofywanych z ruchu
          tramwajów albo wojskowych cięźarówek z demobilu, a nie obywateli. Obywatel (nie mylić z poddanym)
          to niezależny, suwerenny podmiot prawny, posiadający prawa zagwarantowane Konstytucją.
          Utrudnianie egzekucji tych praw przez obywatela jest nadużyciem.

          > A jaki interes w ulatwianiu zycia obcokrajowcom?

          Tak na oko, jak dotąd, przeważnie finansowy...

          A moze
          > uwazasz, ze pozbycie sie obywatelstwa polskiego robi z Ciebie lepszego
          > Polaka? smile


          A co ma piernik do wiatraka?


          > Natomiast prawo automatycznego dziedziczenia obywatelstwa o ktorym tak czesto
          > piszesz jest stosowana w wielu innych krajach i nikomu to nie wadzi. Malo tego,
          >
          > wielu widzi z tego same korzysci. Podobnie jak w Polsce jest w Irlandii,
          > Francji, Grecji, Meksyku, Peru, Kubie, Brazylii i wielu innych.

          OK. W każdym z tych krajow moźna się zrzec obywatelstwa z minimalnym trudem.


          > Na szczescie "multiple citizenship" nie jest traktowany na rowni z bigamia.
          > Mozna kochac naraz dwa panstwa i byc im wiernym.


          Ale to w końcu ani nie twoja sprawa, ani Rzeczpospolitej, kogo ja mam kochać i komu być wiernym,
          nieprawdaż? Chciałbyś nakazać mi kategorycznie miłość Ojczyzny w drodze ustawy? Czy też chciałbyś
          mi zaglądać pod kołdrę i doradzać, ile pań mogę lub powinienem dupczyć naraz? Zbytek poufałości,
          kolego. Kochać będe to, co sam będę chciał, a nie to, co mi wskaże administracja państwowa dziwnego
          (i coraz dziwniejszego) państwa na drugim końcu świata...


          > W Twoim kraju w Australii mieszka np. ok 10 milionow ludzi z podwojnym
          > obywatelstwem i Twoj kraj to honoruje.


          Nooo.. w taki na przykład sposób, że istnieje w Australii szereg stanowisk niedostępnych abo bardzo
          trudno dostępnych osobom posiadającym podwójne obywatelstwo. Nie szukając daleko, z podwójnym
          obywatelstwem nie moźna zasiadać w parlamencie federalnym ani stanowym na przykład. Spróbuj z
          podwójnym obywatelstwem zostać zawodowym wojskowym, wyższym urzędnikiem państwowym etc. -
          można, ale bedzie szczegółowo wentylowana kwestia dlaczego zachowałeś obce, nie-australijskie
          obywatelstwo. Nie każdy Polak aspiruje tylko do zmywaka.
          • zorbathegreek Re: wiarus 12.12.06, 14:45
            No i widzisz, wiarus. Jako imigrant jestes w Australii z definicji obywatelem
            drugiej, jak nie trzeciej kategorii (druga to imigranci brytyjscy, tzw. poms).
            Masz racje piszac, ze aby zostac na antypodach poslem do parlamentu,
            chocby "tylko" stanowego, musisz zrezygnowac z obywatelstwa kraju urodzenia. A
            anglosas, urodzony w Australii, takiego probemu nie ma. Jak widzisz, to
            nieaustralijskie pochodzenie ciagnie sie za toba w Australii jak smrod wiadomo
            skad. Nawet jesli udaloby ci sie zrezygnowac z obywatelstwa RP, to i tak do
            konca zycia bedziesz dla wladz i elit australijskich "bylym obywatelem
            polskim", a wiec twa lojalnosc dla Australii bedzie zawsze, przynajmniej
            zdaniem wladz i elit antypodzianskich, mocno watpliwa. Niechcacy sam
            przyznales, ze w Australii dyskryminuja imigrantow...
          • filipek.us balmy do klawiatury 05.02.07, 00:18
            Zabrakło rzeczowej riposty?
            To przeproś St. Wiarusa
            • jp.hi Re: balmy do klawiatury 05.02.07, 04:56
              filipek.us napisał:

              > Zabrakło rzeczowej riposty?
              > To przeproś St. Wiarusa

              Riposty? Przeciez ja sie z nim zgadzam.
              Przepraszac? Za co? Za to, ze jadac na tym samym wozku widzimy inne widoczki?

              "wiarus" to stara wyga edytorska. Ja mu do piet nie dorastam. On nawet potrafi
              powolac sie na Amerykanska Deklaracje Niepodleglosci aby udowodnic prawa
              czlowieka w Polsce czy Australii. I tak powinno byc. Bush prezydentem swiata a
              konstytucja US jego prawem zasadniczym. Do tego dodac Stary Testament i juz
              jest lad i porzadek na tym swiecie smile
        • zorbathegreek Re: wiarus 12.12.06, 14:25
          Tu sie sporo zgadzam z jp.hi. Wiarus, jak ten mlody lekarz nie moze sie
          zdecydowac kim jest: Polakiem, czy tez obywatelem kraju emigracji. Stad te
          sprzeczne twierdzenia i (conajmniej) dziwne zadania (przez 'z' z kropka i 'a' z
          ogonkiem)...
        • yaponczyk1 Troska o Polske 12.12.06, 15:18
          Tutaj, troska o Polske odczytywana jest
          > czesto jako nienawisc do Polski.


          Niestety, "troska o Polske" na tym forum bardzo czesto sprowadza sie do
          zamieszczania artykulow opisujacych ile ton kup skladaja pieski codziennie na
          warszawskich ulicach. A gdy ktos odwazy sie poddac w watpliwosc sensownosc
          zamieszczania na forum Polonia tego typu informacji, natychmiast pada kontra:"
          my sie o Polske troszczymy, to dlatego, tam mieszkaja nasi rodzice i znajomi".
          No wiec wybacz, ale trudno w tym momencie tu nie "atakowac" takiej g...anej
          troski, co oczywiscie z miejsca jest odbierane jako atak na cala emigracje i
          jej sens.
      • poddanywujasama Re: Jp.hi, to z pewnością ironia? 05.02.07, 19:36
        Dziwisz sie Wiarusie ( do tego Stary ...heheheheh zart), ze mlody lekarz tak
        wlasnie pisze? Czy nie sadzisz, ze wolalby leczyc ludzi w Polsce zamiast we
        Szwecji? Ze Polske opuscil nie dlatego, ze tego pragnal, ale zmuszony a raczej
        zachecony tym, ze gdzies na swiecie ktos docenia zawod lekarza? I odpowiednio
        wynagradza.....Ze pracujac gdzies bezstresowo dozyc mozna wieku emerytalnego i
        troche na emeryturze pozyc? Ze nie licza sie chore uklady i znajomosci?
        Czy zamiast zyc przeszloscia, nie lepiej zajac sie dniem jutrzejszym?
        Za rozliczanie wzieli sie ludzie, ktorzy PRLowi zawdzieczaja WSZYSTKO.

        Chyba zwariowalem marzac o takiej Polsce.Eeeee za dlugo mieszkam na zachodzie.
    • yaponczyk1 Zgadzam sie z jp.hi 11.12.06, 14:20
      A ja sie tu akrat zgodze z jp.hi.
      Sprawe religijnosci ostawie na bok , od siebie jednak dodam ze wielu osobom na
      tym forum brak konsekwencji. Przeciez z uporem glosicie pochwale zasady, ze
      kazdy jest odpowiedzialny za swoj wlasny los, a panstwo socjalne ( EUropa !) to
      jedno wielkie nieporozumienie.
      I co?
      Doktorek pisze, ze " Nie chcę brać łapówek, -OK, ale - nie chcę pracować na
      kilku
      etatach, nie chcę oszukiwać pacjentów łącząc czas pracy w różnych miejscach."
      A co bys chcial? Isc na 8 godzin do szpitala za 15 000 na miesiac netto ?
      Nie chcesz pracowac to nie , klep biede facet! Nie masz gosciu pojecia, jak
      zasuwa przecietny amerykanski lekarz po studiach, zanim jeszcze sie dochrapie
      willi w Great Neck i mercedesa.
      Polski system zapewne calkiem zdrowy nie jest, ale nikomu jakos nie chce sie
      zwrocic uwagi na to, ze minelo raptem 15 lat od kiedy Polska idzie w
      miare "prosto". Cierpliwosci troche ...

      Mam sporo znajomych w srodowisku medycznym w Polsce . Nie wyjechal z PL nikt. Z
      wyjatkiem jednej nawiedzonej pediatry, ktora zreszta karire zawodowa uwaza za
      ostatnia swych zyciowych priorytetach, cala reszta radzi sobie fantastycznie,
      szczegolnie fifnasowo. Ale faktem jest, ze zasuawaja jak male silniczki od
      rana do pozna w noc.
      Mam troche wiecej lat niz doktorek i przepraszam, obchodzi mnie kto byl SB-
      ekiem, kto donosil na mnie i kolego, przez kogo mielismy swinione na studiach i
      musielismy zmieniac uczelnie by skonczyc studia. Obchodzi mnie przez jakiego
      gnoja wyrywali mnie z lozka o 5 rano i przewracali do gory nogami mieszkanie.
      Niech ci gnoje w slonine nie obrastaja, niewazne ile lat monelo. Za twarz i
      przed sad !

      Kto jest waszym idealem i dlaczego akurat Yaponczyk?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=53534374
      • harlista zgodzilbym sie z yaponczykiem.. 11.12.06, 15:07

      • harlista zgodzilbym sie z yaponczykiem 11.12.06, 15:12
        nawet w kazdej kwestii, a szczegolnie w temacie SB.
        Zgodziibym sie gdybym nie wyczuwal ironi i prowokacji .
        Ten tekst nie jest typowym tekstem yaponczyka
        chociaz nie mam nic przeciwko temu zebym sie mylil smile
      • poddanywujasama Re: Zgadzam sie z jp.hi 05.02.07, 19:51
        > Mam sporo znajomych w srodowisku medycznym w Polsce . Nie wyjechal z PL nikt. Z
        >
        > wyjatkiem jednej nawiedzonej pediatry, ktora zreszta karire zawodowa uwaza za
        > ostatnia swych zyciowych priorytetach, cala reszta radzi sobie fantastycznie,

        Chyba ci na leb pada od tej idiotycznej propagandy...
        Moja chrzesnica jest lekarzem w Polsce..Wlasnie robi specjalizacje.
        Pracuje za 1600zloty miesiecznie.Bez lapowek zaden lekarz w Polsce nie zyje
        FANTASTYCZNIE...jak piszesz.
    • viper39 mysle ze niektorzy nie za bardzo zrozumieli ten .. 15.12.06, 01:55
      text....

      1. gosc wyjechal bo mu bylo zle w Polsce
      2. mial dosc ukladow i ukladzikow ktore przeszkadzaly mu w karierze
      3. poniewaz jest mlody nie za bardzo zna historie swojego kraju, co jest troche
      przykre, ale niestety to jest dzisiejsza prawda, MLODYCH LUDZI NIE INTERESUJE
      HISTORIA szczegolnie ta najnowsza, a to zasluga mediow opanowanych przez bylych
      komuchow
      4. poniewaz w jego rodzinie nikt nie byl przesladowany, on przesladowany nie
      byl wiec on nie wie co to "esbek/ubek", a poniewaz media w Polsce zadbaly o to
      aby mlodym ludziom zmydlic oczy roznymi haslami, nastawic ich przeciwko
      lustracji, to gosc ma niestety postawe taka jak ma
      5. ma jednak racje ze dotychczas malo jakim politykiem mozna bylo sie w Polsce
      pochwalic
      6. ma tez racje ze w polityce zagranicznej Polska jest wiecej niz
      nieudacznikiem ktory nie umie ani sie zaprezentowac za granica ale i tez nie ma
      dobrze obranego celu ktory bylby kontynuowany przez kolejne rzady, w zasadzie
      kazda nastepna kadencja burzyc stara sie to co poprzednicy zbudowali nie wazne
      czy dobrze czy zle
      7. gosc nie rozumie jednego: to ze Polska przetrwala jako monolit przez wiele
      lat to niestety zasluga wiary i kosciola, kosciol byl miejscem w ktorym ludzie
      mieli oparcie, to ze mamy idiote jako ministra edukacji nie zmienia tego, to ze
      kosciol nie powinien brac udzialu w zyciu politycznym (w ktore to zostal ladnei
      wciagniety, lub dal sie wciagnac) to nastepna prawda bo ludzie nie potrzebuja
      nastepnej partii ale miejsca w ktorym moge sie modlic (ci ktorzy wierza)

      mozna tak dlugo.... list pokazuje frustracje mlodego czlowieka ktory chce
      normalnosci w swoim kraju, poniewaz jej nie znalazl wyjechal do innego kraju,
      takich jak on jest wielu ktorzy wyksztalcili sie w roznych zawodach a dzis ktos
      inny z ich talentu korzysta.

      ten list nie jest potwierdzeniem piesni o potedze i wspanialosci Polski ten
      list jest jeszcze jednym dowodem na to ze w Polsce dzieje sie zle bo dzialo sie
      kiedys i jesli sie to nie zmieni to bedzie tylko gorzej czy takie nadau-y i
      yaponczyki chca zauwazyc czy nie.
      • flipflap Re: mysle ze niektorzy nie za bardzo zrozumieli t 15.12.06, 03:18
        >mozna tak dlugo.... list pokazuje frustracje mlodego czlowieka ktory chce
        >normalnosci w swoim kraju, poniewaz jej nie znalazl wyjechal do innego kraju,
        >takich jak on jest wielu ktorzy wyksztalcili sie w roznych zawodach a dzis ktos
        >inny z ich talentu korzysta.

        Dokładnie tak jest.

        Wielu młodych ludzi zostaje zaskoczonym iż po wielu latach wkładania w głowę
        myśli typu Latarnik, Wóz Drzymały, Westerplate, Dywizion 303, spotkanie się z
        problemami życia staje nieadekwatne.

        Wiele młodych osób nieidentyfikuje się ze swoimi wzorcami. Natomiast są
        świadkami następnej fali masowej emigracji w pogoni za lepszym życiem, czemu nie
        można się dziwić.
        To co wielu z nas przesło 20 lat temu staje sie rzeczywistością dla następnego
        pokolenia.

        I chwała im za to.
      • yaponczyk1 Re: mysle ze niektorzy nie za bardzo zrozumieli t 18.12.06, 20:48
        Jak zwykle probujesz byc cwaniacki, ale ze prosty jestes to zawsze ci to
        pokracznie wychodzi....i komicznie.
        Problem jest taki, ze ty nie masz kompletnie zadnego punktu odniesienia, bo w
        Polsce ostatnio byles lat temu prawie 20 a dzisiejsza Polske znasz ze lektury
        Wprost i narzekania Rodakow na forum. A Polak bedzie narzekal zawsze, czy mu
        dobrze czy mu zle - ponarzekac nie zawadzi.
        I tak to sobie wybudowales ten pokraczny i jakze nieprawdziwy obraz "gorszej"
        Polski. Bo od czasu do czasu ktos chlapnie , ze za komuny lepeij bylo, ze teraz
        to ludzie z kraju uciekaja, ze PGR-y sie rozpadly.
        Niestety, jako wyrzucony na margines wieloletni nielegalny ( czego dowodzisz
        tym co piszesz a jeszcze bardziej tym, czego NIE piszesz) nie masz zadnego
        punktu odniesienia , wiec piszesz te swoje bajki.
        Najsmieszniejsze zas jest to, ze nawet sobie nie zdajesz sprawy ze stopnia swej
        smiesznosci i jak sie pograzasz kazym postem przed tym, ktorzy Polske znaja i
        rzeczywiscie czesto tam jezdza a nie tylko palcem po mapie.
        • warcholski Re: mysle ze niektorzy nie za bardzo zrozumieli t 19.12.06, 00:00
          jp.hi vel balmy:napisal "nie moge zgodzic sie z teza."
          >>>
          Teza, ze emigranci czyli ludzie stale zamieszkujacy obce kraje, obywatele
          obcych panstw, nie planujacych powrotu do kraju, maja moralne prawo decydowania
          o losach i zyciu Polakow mieszkajacych w Polsce. <<<

          Jakie ty masz prawo siedzac na stale,a moze sie myle jestes tylko czasowo z a
          granica?
          Mam na mysli Twoje "MORALNE" dyktatorskie prawo odecydowaniu zarowno tym w
          Polsce i pouczac tych na emigracji oraz wypowiadajacym sie na forum (dwie
          funkcje cenzorskie-moderatorskie + setka nickow jak chcesz komus ublizyc).
          Zdaje sie usilujesz pouczac, ze moralnosc to jak to ktos powiedzial: "Jestes
          Polak w Ameryce, a Amerykanin w Polsce".

          Sprobuj siedziec w Polsce, wejsc na forum amerykanskie opowiadajac glodne
          kawalki o wiernosci wobec Stanow Zjednoczonych. Bardzo ciekaw jestem co ci
          odpowiedza? Dlaczego krzywoprzysiegales, ze zrzekasz sie wszelkich obywatelstw
          w chwili naturalizacji, chyba, ze jestes zielonokartkowiec- to by cos tam
          tlumaczylo.
          Nie mieszaj narodowosci do przynaleznosci administracyjnej czesto narzyuconej
          politycznie przez panstwa rezimowe (porownanie Polski do Kuby -jest wyjatkowo
          ciekawe!)
          Koniecznie napisz Amerykanom, ze >>>"Mozna kochac naraz dwa panstwa i byc im
          wiernym."<<< -hej a co wy krajowi o tym sadzicie? Pewnie kochasz dolary i
          zlotowki jednakowo - wcale mnie to nie zdziwi, gdzyz krajem rzadza wlasnie
          takie typy co nie gardza jednym i drugim -pelne geby frazesow wiernosci,
          milosci, wiary ...tylko na czas kadencji.

          >>>Jaki interes ma Polska w pozbywaniu sie swoich obywateli?<<<
          Dziwne pytanie chodzi ci o Kraj czy rzadzacych Dyktatorow?
          Z tym pytaniem trzeba sie bylo zglosic do towarzysza gomulki i stalina czemu
          pozbyli sie obywateli. Wcale nie pasuje do emigranta, ktory
          wlasnowolnie "zdradzil" - porzucil ukochany umilowany kraj" rzucajac sie w nurt
          przez Rio Grande lub przez przyslowiowe "tylkne ono" wlamal sie koczujac siedem
          lat w Chicago w celu zadomowienia na wyspach Oceanu, udawania latarnika i
          prawieniu o moralnosci i milosci do Ojczyzny. Po za tym nie wszyscy sa lub
          musza byc ambasadorami sprawy Polskiej.

          Ja ci zadam lepsze pytanko:
          Jaki interes ma Polska z obywatela nieobecnego - nie bierze udzialu w wyborach,
          nie placi podatkow, nie odwiedza "ojczyzny" ze wzgledu na typowo wyrafinowanym
          braku rzyczliwosci rodakow, ich narodowej zawisci i nienawisci co obce?


          Powyzszy sarkastyczny list w onecie potwierdza rzeczywistosc:

          >>>Sądzę, że jest ona wyrazem BEZSILNOŚCI w zaistaniałej sytuacji, w
          której dziesiątki (o ile nie setki) tysięcy polaków dało jasno wyraz, co
          sądzą o tym kraju i jakie żywią do niego uczucia.<<<<<

          Jest to powszechne zjawisko, nie tylko w Polsce, ale wlasnie tam gdzie podales
          Meksyku lub Kubie
          I zdaje sie jestes promotorem wielkiej ucieczki zarobkowej "nieudolnych
          zdrajców Ojczyzny, którzy jak szczury
          opuśczaja tonący okręt"

          Czy to wina wioslujacych czy kapitana statku?


        • flipflap Re: mysle ze niektorzy nie za bardzo zrozumieli t 19.12.06, 01:04
          yaponczyk1 napisała:

          > Jak zwykle probujesz byc cwaniacki, ale ze prosty jestes to zawsze ci to
          > pokracznie wychodzi....i komicznie.
          > Problem jest taki, ze ty nie masz kompletnie zadnego punktu odniesienia, bo w
          > Polsce ostatnio byles lat temu prawie 20 a dzisiejsza Polske znasz ze lektury
          > Wprost i narzekania Rodakow na forum. A Polak bedzie narzekal zawsze, czy mu
          > dobrze czy mu zle - ponarzekac nie zawadzi.
          > I tak to sobie wybudowales ten pokraczny i jakze nieprawdziwy obraz "gorszej"
          > Polski. Bo od czasu do czasu ktos chlapnie , ze za komuny lepeij bylo, ze teraz
          >
          > to ludzie z kraju uciekaja, ze PGR-y sie rozpadly.
          > Niestety, jako wyrzucony na margines wieloletni nielegalny ( czego dowodzisz
          > tym co piszesz a jeszcze bardziej tym, czego NIE piszesz) nie masz zadnego
          > punktu odniesienia , wiec piszesz te swoje bajki.
          > Najsmieszniejsze zas jest to, ze nawet sobie nie zdajesz sprawy ze stopnia swej
          >
          > smiesznosci i jak sie pograzasz kazym postem przed tym, ktorzy Polske znaja i
          > rzeczywiscie czesto tam jezdza a nie tylko palcem po mapie.


          Do kogo piszesz Jasiu?
          • yaponczyk1 Re: mysle ze niektorzy nie za bardzo zrozumieli t 19.12.06, 01:17
            Do ciepie VIperku
            • warcholski Re: w sprawie kluczowej ze tak sie wtrace 19.12.06, 01:58
              do yaponczyk1'a ktoremu nerwy puscily:

              > Do ciepie VIperku

              >>>ktorzy Polske znaja i
              rzeczywiscie czesto tam jezdza a nie tylko palcem po mapie.<<<

              I rzeczywiscie o tym, ze Polski nie znaja autor w/w tekstu pisze:

              "Proponuję odwiedzić tzw. ścianę wschodnią, albo pomorze zachodnie,
              albo podkarpacie. Tylko proszę to zrobić incognito, nie jako Prezydent, ale
              jako zwykły człowiek. Myślę, że wiele się Pan nauczy."


              Sami zreszta sie troszczycie "Jasiu", w bardzo waznej sprawie:


              "dostęp do rynku pracy USA dla naszych obywateli jest sprawą kluczową.
              www.salonniezaleznych.org/forum/viewtopic.php?t=1117&sid=a0d33b031e58c9ae27ef80e727180839


              I wszystko jest juz jasne! Nie trzeba palcem po mapie, wytstarczy po necie.
              • yaponczyk1 Re: w sprawie kluczowej ze tak sie wtrace 19.12.06, 02:14
                Mi nierwy puscily ?? hhehe smile
                Uwazaj co piszesz bo mieszacz 10 roznych spraw....i uwazaj pod jakim piszesz
                nickiem bo wychodzi dziwne who is who ......
            • flipflap Re: mysle ze niektorzy nie za bardzo zrozumieli t 19.12.06, 02:49
              yaponczyk1 napisała:

              > Do ciepie VIperku

              Powinieneś wiedzieć że FlipFlap i Viper to dwie różne osoby.
              • viper39 yaponiecowi znow sie pokielbasilo....... 19.12.06, 03:26
                flipflap napisał:

                > yaponczyk1 napisała:
                >
                > > Do ciepie VIperku
                >
                > Powinieneś wiedzieć że FlipFlap i Viper to dwie różne osoby.

                no to ladnie, zalamie sie harlista, bo do jakiegos czasu bylem harlista
                FF w sumie wdepnales w niezle towarzycho ja harlista itd... normalnie zalamanie

                yaponiec juz sie pogubil, biedak on musial chyba przebywac dosc dlugo na
                leczeniu w czarnobylu, bo sie za bardzo "napromieniowal"

                oj yaponiec, jak juz kiedys pisalem, to co tobie dolega to wtorny analfabetyzm,
                nie rozumiesz textow pisanych,

                yaponiec, pomysl o jednym, ludzie wyjezdzajac nie chca miec gorzej ale lepiej
                dlatego podejmuja ten krok, DLA POLEPSZENIA SWOJEGO BYTU,
                ty yaponiec ani nie masz wyksztalcenia bo na szkole kamieniami rzucales, ani
                nie chce sie tobie zbytnio pracowac wiec nie dorobiles sie w sumie nic, ALE TO
                NIE JEST WINA POLONII, to jest wina tylko i wylacznie twoja
                • yaponczyk1 Viper, a jak tam z twoim "rozumieniem" swiata ? 19.12.06, 13:54
                  viper39 napisał:


                  >
                  > nie rozumiesz textow pisanych,


                  1. Wyjasnili ci juz, kto smierdzi w tym artykule zamieszczonym w polskiej
                  wersji Financial Times? Bo na pewno nie sa to Polacy i nie napisali tego Polacy
                  o Polakach jak uparcie twierdzisz.No , ale nic dziwnego, jak w szkole czytac
                  uczyli to ty sie pewnie w krzakach chowales, co? Zreszta nie tylko wtedy ...

                  2. A jak bylo z matematyka ? Jak tam sprawy naliczania VAT-u?
                  Zapytaj moze na "Gospodarce", tam ci ktos to wytlumaczy skoro sam nie mozesz
                  przeciez jechac do Polski i po prostu zapytac sprzedawcy ( po zasadniczej
                  szkole handlowej) jak nalicza sie VAT od sprzedawanych towarow.
    • luiza-w-ogrodzie Czemu chlopak narzeka? 05.02.07, 05:06
      Czemu chlopak narzeka? Przeciez IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!

      Przepraszam ze sie powtarzam, ale ten link wyjatkowo pasowal do tego watku :o)

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jeet-yet Luśka, przecież doktór nie narzeka jeno się wypina 05.02.07, 18:59
        na Ubekistan

        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Czemu chlopak narzeka? Przeciez IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
        >
        > Przepraszam ze sie powtarzam, ale ten link wyjatkowo pasowal do tego
        watku :o)
        >
        > Pozdrawiam
        > Luiza-w-Ogrodzie
        > .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º&
        > #62;
        > Australia-uzyteczne linki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka