Dodaj do ulubionych

Ready to eat?

18.12.06, 08:07
Zachecony zainteresowaniem watkow o jedzeniu "piss.doff" chcialbym
zaproponowac jeden z moich przysmakow.
Chodzi o slodkie ziemniaki (sweet potato) tak popularne w USA. Kojarzone co
prawda z Dniem Dziekczynienia ale przeciez jadanych nacodzien. Nie bede sie
wdawal w wychwalanie ich zalet zdrowotnych, ile one zawieraja witamin i
waznych mineralow. Kazdy to moze przeczytac w internecie. Chocby tu:
www.whfoods.com/genpage.php?tname=foodspice&dbid=64
Chcialbym zaproponowac krotki i latwy przepis mojej zonki, troche
spolszczony smile
Z dostepnych w moich sklepach chyba 5-ciu gatunkow, najbardziej odpowiada mi
Yam, ten w kolorze pomaranczowym. Te foletowe czy zolte sa tez smaczne ale
bardziej pisakowe.

Dla niedowiarkow proponuje kupic jeden ziemniak i sprobowac. Napewno do nich
wroca.
Porcja dla jednej osoby.
Jeden sredniej wielkosci ziemniak bez obierania w lupinie na talerzyku
wkladamy do mikroweli na high, 5 min. Sprawdzamy czy jest juz miekki. Zwykle
trzeba jeszcze ok 4 min ale to zalezy od jego wielkosci.
Przekrajamy na pol i dodajemy maslo (oczywiscie slone), dobra lyzke.
Niektorzy dodaja maslo w trakcie pieczenia ale uwazam ze lepiej jezeli maslo
jest swierze.
Posypujemy drobno pokrojonym swierzym koperkiem (specjalnosc polska). Jak
ktos nie moze kupic swierzego moze byc suszony, dostepny wszedzie.
Podajemy polowki i jemy lyzeczka podobnie jak sie je papaja lub kroimy
zawartosc w kostki (sama miekka jej czesc) i podajemy na talerzyku w maselku
z koperkiem.
Niebo w gebie. Polecam wszystkim a nawet najbardziej obecnie zagrypionym z
dolegliwosciami zoladkowymi.

Smacznych i Wesolych Swiat,
Obserwuj wątek
    • rettinger Re: Ready to eat? 18.12.06, 09:05
      a jak otworzyc kokosa bez mlotka?
      • ontarian Re: Ready to eat? 18.12.06, 19:31
        bonkowi w leb kokosem walnac
    • waldek.usa Ostatnio odkrylem znakomite mrozonki, 18.12.06, 21:07
      (z racji kawalerskiego trybu zycia jest to niezwykle pomocne). Jest to
      koszerne, co moze byc wazne dla niektorych, i nosi nazwe "Tabachnik". Takie
      upscale "Hungry man". Nalezy to doprawic przyprawami, gdyz jest dosc mdle i
      voila!
      • piss.doff Re: Ostatnio odkrylem znakomite mrozonki, 18.12.06, 21:31
        tabacznik? Hahaha, dopiero teraz odkryles? Wkazdym wiekszym sklepie, jadlem i
        rzeczywiscie smaczne ale ilosci sa tak mikroskopijne ze cena jest zupelnie
        nieadekwatna. Nie prosciej to ugotowac garnek zupy na tydzien, powlewac do
        woreczkow ziplock i wstawic do zamrazarki. Nawet wyglad ten sam tylko w smaku
        lepsze. Ugotowanie to sprawa godziny. Ostudzenie 1 godzina. W tym czasie
        obracasz jakas ofiare na rozniku, hehehe.
        • drabiniasty Re: Ostatnio odkrylem znakomite mrozonki, 19.12.06, 03:04
          Kolego, nie jadaj zadnych mrozonek. Sa one przewaznie napakowane olbrzymia
          iloscia sodium, ktora jak wiadomo jest wyjatkowo szkodliwa. Jesli wiec nie
          chcesz miec przedwczesnego wysokiego cholesterolu, wylewu czy zawalu radze sie
          przerzucic na proste dania robione samemu sobie (zwlaszcz jesli jestes samotnym
          ojcem). Troche to moze zajmuje czasu ale przynajmniej wiesz, co jesz. Wszystkie
          chemikalia i prezerwanty zywnosci maja to do siebie, ze nie zawsze sa trawione
          prawidlowo przez nasze komorki i czasami powstaja "materialy" uboczne w postaci
          np. raka. Wiec lepiej nie wywolywac licha, zwlaszcza jesli trzeba karmic male
          dziecko.....
          Przepis swietego jana pawla hawajskiego jest dobry tylko za duzo w nim masla. A
          to maslo przewaznie osiada na sciankach zyl jp. Co to powowduje nie musze chyba
          objasniac? Im mniej masla tym lepiej, bo to niezdrowy tluszcz.

          Podaje jeden z przepisow mojej zony. Bardzo zreszta lubiony przez nasz rodzine:

          1lb zielonego groszku straczkowego (umytego i obranego z "wasow").
          Glowka brokul. Moze tez byc pol kalafiora.
          2 cukinie (te zielone i dlugie jak ogorki).
          2 duze i dojrzale pomidory.
          1 duza cebula.
          3 duze ziemniaki lub z 10 malych.
          2 duze marchwie lub 10 malych.
          Wloska pietruszka i swiezy koper.
          Szklanka czerwonego wina
          2 lyzki extra virgin olive oil ale dobrej.
          Dwie szklanki rosolu, najlepiej swojej roboty.

          Wszystko pokroic i ulozyc w garnku( zostawic tylko polowe cebuli, pietruszke,
          koper, oliwe i wino). Zalac warzywa dwiema szklankami rosolu i dusic az zmiekna
          pod koniec duszenia, dodac wino koper i petruszke.(Duzo kopru i pietruszki!!!)
          Pozostala cebule podsmazyc na olivie az sie zarumieni i dodac do uduszonych juz
          i miekkich warzyw.
          Mozna podawac z ziemniakami lub yamem jako danie glowne na cieplo. Albo jako
          danie kolacyjne lub lunch na zimno z yogurtem i chlebem.
          Smacznego.



    • piss.doff Re: Ready to eat? 18.12.06, 21:48
      fajny przepis - zrobie asap smile
      • warcholski Re: Ready to eat? 19.12.06, 00:23
        Jak zwykle teraz bedzie o ziemniakuach jako temat zastepczy na forum Polonia.

        ------
        >>>Jeden sredniej wielkosci ziemniak bez obierania w lupinie na talerzyku
        wkladamy do mikroweli na high, 5 min. Sprawdzamy czy jest juz miekki. Zwykle
        trzeba jeszcze ok 4 min ale to zalezy od jego wielkosci.<<<

        Czy to patent jp.hi?
        "Ziemniak w mikroweli na high"?... a nielpszy w piekarniku? Po dziewieciu min.
        bedzie jak wysuszona glina.

        Ok, jeszcze sie musisz cos nauczyc: sprobuj to samo ale uprzednio musisz
        podziobac widelcem na okolo, nastepnie wytrzec do sucha papierem -w polowie
        tych pieciu minut obrocic ziemniaka do gory.

        Daj znac o rezultacie
        • rettinger Re: Ready to eat? 19.12.06, 02:27
          tam jacys wyglodzeni ci polonisci, rzucaja sie na kokosy z maslem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka