lekarz.yaponczyka
05.05.07, 21:59
Jak juz forumowiczom wiadomo, moj pacjent, obecnie zbiegly, jest przez nas
poszukiwany.
Jest typem syntonicznym z objawami demencji, schizofrenia z racji wieku
raczej juz nie wchodzi w rachube. Testowany w skali WISKAD oraz syntonia-
autyzm. Podstawowe lekarstwa to: relanium, chloropromazyna i haloperidol.
Dla ulatwienia zrozumienia jego osobowosci cytuje fragment jego dziennika:
..."przywiazali mnie do lozka za rece i nogi. Do prawej reki wbili igle. Do
igly podlaczyli rurke. Rurka biegla do butelki podwieszonej na stojaku. W tej
butelce byl taki plyn i nadajnik. Nadajnik plywal po wierzchu. Plynu bylo
coraz mniej i mniej. W koncu nadajnik tez wplynal. Od razu poczulem, bo takie
prady mi zaczely osc od reki, ze az strach. I uslyszalem, ze nie mysle.
Myslec juz nie moglem, bo mi je tamci z szostki wszystkie odciagneli,
elektrycznoscia.
Wiec uslyszalem to swoje niemyslenie jako przeciagly sygnal piiiiiii. A to
ten nadajnik, co go mialem we krwi, nadawal im to, co myslalem, a ze nie
myslalem, no to on nadawal piiiiiii!. Balem sie , ale nie myslalem, ze sie
balem, bo przeciez myslec nie moglem - bo nadajnik wciaz przekazywal im
piiiiiiii - ale czulem - i tego nadajnik przekazac im nie mogl, bo byl to
nadajnik myslenia, a nie tego, co sie czuje - ze zaraz wyjasni sie wszystko i
ze nareszcie bede wszystko rozumial i zaczne myslec!"...
Jezeli ktokolwiek wpadnie na trop naszego pacjenta, prosze o wiadomosc na
priva.
Z powazaniem
lekarz.yaponczyka