polonus5
15.06.07, 20:56
A mówią, że kina są niedochodowe... Pomysł na dorobienie się znalazło sześć
kasjerek jednego z warszawskich kin. W ciągu kilku ostatnich lat ukradły
około miliona złotych. Zamiast pieniędzy za bilety podkładały w kasach
fałszywe kupony rabatowe. Ale że kłamstwo ma krótkie nogi, to wszystko
wreszcie wyszło na jaw.
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=48843