polonus5
28.06.07, 14:26
Dwa szpitale i firma transportowa z Los Angeles zostały oskarżone o
wyrzucanie bezdomnych na ulicę. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak w rowie
znaleziono czołgającego się, sparaliżowanego mężczyznę w szpitalnej koszuli.
Do tej pory wykryto co najmniej cztery podobne przypadki - podaje agencja AP.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4261702.html
Bezdomni często nie mają ubezpieczenia i potrafią być nieprzyjemni. Szpitale w
Los Angeles radziły sobie z takimi pacjentami w najprostszy sposób: dosłownie
wyrzucały ich na ulicę - mówi Anderson Cooper, reporter telewizji CNN.
Pogłoski o takim traktowaniu bezdomnych chorych krążyły po mieście od dawna.
Rzecz wyszła na jaw, gdy załoga karetki Presbyterian Hospital w Hollywood,
porzuciła sparaliżowanego mężczyznę cztery przecznice od szpitala.
Akt oskarżenia przeciwko Hollywood Presbyterian Hospital i Methodist Hospital
w Arcadii trafił już do sądu. Wśród oskarżonych jest też kobieta kierująca
karetką, która porzuciła sparaliżowanego Gabino Olverę na ulicy.