Dodaj do ulubionych

Wyrzuty sumienia

03.07.07, 22:37
Jak sobie radzicie z wyrzutami sumienia, ze udalo sie wam wyjechac zagranice
a rodzina pozostala w Polsce? A moze takich nie macie? Sama mam z tym
problem, jestem szczesliwa gdzie jestem ale z kazda wizyta w kraju mam coraz
wieksze wyrzuty ze dla wlasnego szczescia opuscilam rodzine a nie ma takiej
mozliwosci zeby oni tez wyjechali.
Obserwuj wątek
    • kerczer Re: Wyrzuty sumienia 04.07.07, 04:05
      gusiekk napisała:

      > Jak sobie radzicie z wyrzutami sumienia, ze udalo sie wam wyjechac zagranice
      > a rodzina pozostala w Polsce? A moze takich nie macie? Sama mam z tym
      > problem, jestem szczesliwa gdzie jestem ale z kazda wizyta w kraju mam coraz
      > wieksze wyrzuty ze dla wlasnego szczescia opuscilam rodzine a nie ma takiej
      > mozliwosci zeby oni tez wyjechali.

      przepraszam bardzo gusiek, ale widzisz co tutaj sie dzieje, duzo scierajacych
      sie opinii na tematy zarowno swiatowe jak Scooter Libby jak i z dziedziny cloak
      and dagger lub jak kto woli Kim Philby & Burgess

      ale wracajac do tematu
      najlepsza metoda jest zalozenie wlasnej rodziny, z czasem nowe zawsze bierze
      naturalnie, ale z naleznym szacunkiem gore nad przeszloscia i wyrzutu sumienia
      topia sie w nowym szczesciu i radosci
      smile
    • luiza-w-ogrodzie Wyrzuty sumienia? Dlaczego? 04.07.07, 04:15
      Nigdy nie mialam wyrzutow sumienia ze wyjechalam za granice. A ze inni nie
      wyjechali? Ich sprawa, dlaczego mialoby mi to zatruwac szczescie? Co to za
      sformulowanie "opuscilam rodzine"? Dorosli ludzie zazwyczaj to robia, nic w tym
      nadzwyczajnego, chyba ze zostawilas w Polsce male dzieci i meza?

      Wyjechalam za granice z najblizsza rodzina (mezem i dzieckiem) kilkanascie lat
      temu, w Polsce zostali wszyscy krewni, w tym moi rodzice i siostra. W Australii
      podobalo mi sie od poczatku, czemu dawalam wyraz w dlugich i opisowych listach
      do rodziny. Od czasu do czasu odwiedzam ich (raz na 2-3 lata), ale mimo namow i
      wakacji tutaj rodzice nie chcieli wyjechac na stale z Polski. Coz, kazdy
      mieszka gdzie chce, potrzebe kontaktu zaspokajaja telefony, listy i wizyty.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • debunker Bo ukradłaś własność państwową he he he 04.07.07, 04:23
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=53895632&a=54104164
      • jp.hi Re: Wyrzuty sumienia? Dlaczego? 04.07.07, 08:29
        W Amerykanskich rodzinach wypycha sie dzieci z domow na swoje, skonczywszy juz
        18 lat. Pewnie, matka placze z rozstania sie z synem czy corka ale takie jest
        zycie.
        W Polskich domach czesto dorosle dzieci mieszkaja z rodzicami. Wiem, wynika to
        czesto z braku wlasnego lokum ale jest to pewnego rodzaju patologia.
      • polanderos Re: Wyrzuty sumienia? Dlaczego? 08.07.07, 00:17
        > Co to za sformulowanie "opuscilam rodzine"?

        Rzeklo dziecko Luizy opuszczajac Australie .

        Przeciez

        > potrzebe kontaktu zaspokajaja telefony, listy i wizyty

        Fajnie jest sie starzec samotnie w ogrodzie , tak cicho




    • kpt_dropo Re: Wyrzuty sumienia 04.07.07, 05:34
      jak ci leci za arabusami i u psychologa?
    • norma_baker Re: Wyrzuty sumienia 07.07.07, 05:34
      Nie mozna zbawiac calego swiata. Tylko tyle. Kazdy mieszka gdzie chce, chyba,
      ze jest chory psychicznie i nie moze podejmowac samodzielnie decyzji.
      • a_cali Re: Wyrzuty sumienia 07.07.07, 06:50
        albo mieszka gdzie z jakis przyczyn musi i akurat nie jest to powodowane choroba psychiczna
        • norma_baker Re: Wyrzuty sumienia 07.07.07, 20:53
          Mylisz sie kazdy emigrant przechodzi przez tysiace badan lekarskich, dzieki
          ktorym kwalifikuja go lub nie jako nowego emigranta. Psychiczni sie nie
          przesliguja. Badania robia niezalezni lekarze wiec nie ma miejsca na
          przekupstwo czy znajomosci. Nierzadko takie badania odbywaja sie w innym kraju.

          Sa oczywiscie tacy, ktorzy chcieliby wyjechac za granice ale nie moga z powodu
          umysowej i fizycznej inercji. To znaczy moze by i wyjechali ale ktos inny
          powinien im to zalatwic i powinien ich urzadzic na emigracji i na nich
          pracowac. No wtedy moze by i wyjechali.....Niestety rzadko kto daje sie juz
          robic w jelenia.
          A ty a-cali spieprzaj na forum krajowe, bo tu nie twoje miejsce.

          • zorbathegreek Re: Wyrzuty sumienia 07.07.07, 21:57
            Jak odroznisz chorego psychicznie od zdrowego? Nie mowie tu o oczywistych dla
            kazdego schizofrenikach gadajacych do siebie i nie bedacych w stanie utrzymac
            higieny ciala. Ale zadne badanie nie wykryje choroby psychiocznej u kogos, kto
            ma jej zaczatki, ale ma IQ nieco ponad 100 i wie jak odpowiadac na pytania...
            Zreszta kazdy, kto jest inteligentny wyraznie ponad srednia nie jest z
            definicji normalny. I tu jest pies pogrzebany - jesli dany kraj, np. Australia,
            potrzebuje tylko nisko kwalifikowanych pracownikow do pracy fizycznej, to wtedy
            kryteria sa tak ustawione, aby nie dopuscic ludzi inteligentnych... Co pozniej
            skutkuje, jak wlasnie w Australii zastojem i spadkiem stopy zyciowej... sad
    • starypierdola Gorzej niz wyrzuty!! 07.07.07, 11:30
      Budzimy sie po nocach, spac nie mozemy, mamy palpitacje serca .....

      Co to bedzie, co to bedzie....

      No ale jakos zyjemy. I kazdy nosi swoj Krzyz tak jak umie sad(

      Wystraszony SP
      • debunker Robienie laski Angolom 07.07.07, 19:47
        obywatelstwo ("szeroko" rozumiane w Bulbie jako certyfikat posiadania obywatela
        przez biurasow bulbonskich; obywatel zatem, ktory chce sie zrzec, jest
        zlodziejem, poniewaz chce okrasc Bulbe z samego siebie [ewangelia wg. St.
        Wiarusa]) bulbonskie dziedziczy sie w nieskonczonosc, czy ktos sobie zyczy czy nie.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=53895632&a=53960319
        Some left Absurdistan and went to live somewhere else. But many others had no
        guts to do anything about it, and did not know how to help themselves. So they
        stayed, drank, sung, played guitars, and wrote long, dark and complicated poetry
        verses that meant very little then, and mean even less now. Those who left
        Absurdistan lived happily ever after, and had happy, bright children born to
        them in faraway lands. Those who stayed behind went a bit funny in the head,
        forever quarrelled and fought among themselves, threatened others, and hummed
        their strange, wild songs over and over again, until they all died of sorrow and
        alcoholism.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=53895632&a=54038430
      • debunker Robimy angolom ŁASKĘ czy LASKĘ? 07.07.07, 19:51
        Gość portalu: mxx napisał(a):
        > PS. Byl tu kiedys post, w ktorym pewien 'patriota' udawadnial, ze 'angole'
        > powinni teraz swiadczyc polsce wszelkie uslugi i calowac nas po rekach, bo po
        > tym co nam zrobili w jalcie jeszcze chcemy tu pracowac. Robimy im taka laske.
        > Serio to bylo. LOL.
        ==========

        Ten patriota, to on miał na myśli łaskę, czy raczej laskę?
        Robimy angolom ŁASKĘ czy LASKĘ?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=53895632&a=54093499
    • zorbathegreek Re: Wyrzuty sumienia 07.07.07, 21:50
      Wyrzuty sumienia moga raczej miec ci, co wyjechali z Polski i oszukuja rodziny
      i znajomych w Kraju, ze im sie niby dobrze powodzi na wygnaniu... sad
      • harlista Re: Wyrzuty sumienia 07.07.07, 23:43
        Albo tacy co odwrotnie, na prosbe rodzin i znajomych w kraju o pomoc mowia:
        stary gdybym mial to to bym sie podzieli, ale ja nie mam.
        Ta chalupa , to raptem marne 300 mk z papieru i gipsu, basen to bzdura , tylko
        3m gleboki,
        Samochod to zlom Mercedesa, dziadostwo 3 lata stare.
        Nawet na pozadne wakacje mnie nie stac. Zamiast pojechac do Polski spedzam je na
        Bahamas czy innej dziadowskiej Jamajce.
        No ale akurat w tym momencie nie powinno sie miec wyrzutow sumienia.
        To wszystko prawda
    • areska69 Wyrzuty sumienia my? To chyba litosc raczej oni 09.07.07, 01:33
      Pamietam jak po 6 latach w USA kupilam pierwszy domek, w Perth Amboy NJ i taka
      dumna wyslalam mamusi fotke to mamusia dostala takiej arytmii ze w szpitalu
      wyladowala. Fakt, domek mial cos z 800 sqare feetow a zdjecie pokazywalo go z
      najgorszej strony czyli od ulicy, bo mi sie tak spieszylo nowym nabytkiem
      pochawlic :-0)
      Dzwonila jeszcze ze szpitala, corcia co toba w takim czyms to u nas Cyganie
      mieszkaja (fakt) a my zawsze mielismy rodzinny duzy murowany dom :-0)
      Pozniej bylo juz lepiej.

      • prawdziwawadera2 Re: Wyrzuty sumienia my? To chyba litosc raczej o 09.07.07, 05:33
        <pamietam jak po 6-ciu latach w USA kupilam pierwszys domek, w Perth Amboy NJ i
        taka DUMNAsmile wyslalam mamusi fotke to mamusia dostala takiej arytmii ze w
        szpitalu wyladowala>
        areska, jakbys opisala Perth Amboy jako miasto, /zaznaczma ,ze napisalabys
        prawde/ i wyslala jako zalacznik do fotki albo zrobila zdjecie Smith str, toby
        mamusia na zawal zeszla z tego swiata a Ty mialbys ja cale zycie na sumieniu.
        Ja w Perth Amboy bywam 2 razy w roku u Kupczka, ma naprawde dobre wedliny.
        Chociaz juz sie troche "popsul" odkad corka przejela kontrole nad "biznesem".
        Czesto bawimy sie w ZPA, chociaz tez juz upada po malu od czasu kiedy Hanka W
        wyjechala na Floride.
        Pozdrawiam z NJ
        Wadera
        • kan_z_oz Re: Wyrzuty sumienia my? To chyba litosc raczej o 09.07.07, 16:18
          Jak sobie radzicie z wyrzutami sumienia, ze udalo sie wam wyjechac zagranice
          a rodzina pozostala w Polsce? A moze takich nie macie? Sama mam z tym
          problem, jestem szczesliwa gdzie jestem ale z kazda wizyta w kraju mam coraz
          wieksze wyrzuty ze dla wlasnego szczescia opuscilam rodzine a nie ma takiej
          mozliwosci zeby oni tez wyjechali.

          ODP: Nasz wyjazd nie klasyfikuje sie do kategorii 'udało się'. Wyjechałam z
          mężem i dzieckiem w klasie 'niezależnych' w 1992 roku, czyli tych, którzy
          chcieli opuścić kraj. Każdy z członków mojej rodziny miał takie same
          możliwości. Nie każdemu się chciało lub pasowało. Obecnie część rodziny jest
          poza granicami RP.
          Wyrzutów nigdy nie miałam.

          Pozdrawiam wciąż z Radomia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka