Dodaj do ulubionych

Mamusia po raz pierwszy w Norwegii

11.07.07, 17:07
O halo!
Czy ktoś może mi pomóc?Mieszkam z mężem w Norwegii od ośmiu miesięcy i jestem
w ciąży.Jesteśmy z dala od domu,a to będzie nasze pierwsze dzieciątko.Nie
ukrywam,że trochę się boję.Nie samego porodu,ale niewiedzy odnośnie
wychowania maleństwa i co mi przysługuje.
Byłabym wdzięczna,jeżeli ktoś by się odezwał i mi odpowiedział na kilka pytań.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • staserka Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 11.07.07, 19:48
      czesc
      a gdzie dokladniej mieszkasz??
      ja moze troszke nie na temat ale od sierpnia bede mieszkac w Bergen.mam 9-cio
      miesieczna corke i tez malo wiem o tym kraju
      mam tylko malutka nadzieje ze bedzie lepiej niz w UK
      • k.malwa Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 12.07.07, 08:21
        Cześć!
        Mieszkam trochę bliżej Oslo,więc nie w tym kierunku.
        Ale jeśli masz jakieś pytanie na które znam może odpowiedź,to pisz proszę.
        Jedziesz do męża?
        Planowaliśmy zostać tu przez rok,ale tak nam się tutaj spodobało,że nie
        będziemy wracać!smile
        Mamy trochę daleko do rodziny w Polsce,bo półtora dnia samochodem.Dlatego
        wybieramy,a conajmniej planujemy,jeździć raz na rok do nich.
        Norwegia,to wymarzony kraj dla młodych szukających spokoju.
        Pozdrawiam.
        • staserka Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 12.07.07, 10:45
          czesc smile)
          prawde mowiac pytan mam cale mnostwo ale wolalabym nie zadawac ich na lamach
          forum w obawie przed kolejna bezsensowna pyskowka smile)

          nie dojezdzam do meza, oboje mieszkamy w UK.Maz jest brytyjczykiem zarowno on
          jak i ja nie chcemy mieszkac w Anglii
          obecnei jestem na macierzynkim ale mysle o powrocie do pracy.w UK bylam (
          jestem) nauczycielem
          nie ukrywam ze moim marzeniem jest powrot do Polski a UK i Norwegia to etap
          przejsciowy.Ale skoro mowisz ze tam tak fajnie to moze tez zmienimy zdanie smile)
          ewentualne pytania moge kierowac na gazetowego????
          • k.malwa Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 12.07.07, 11:01
            Podam Ci mojego maila,bo szczerze mówiąc,to mało co siedzę na tej stroniesmile
            Oto on: k.malczewska@wp.pl

            Pozdrawiam.
            Postaram się choć na niektóre pytania odpowiedzieć,bo wiemjak to jest na
            początku.
            Kasia
            • lolka11 zapraszam ... 12.07.07, 17:48
              www.forumnorwegia.net/viewforum.php?f=42&sid=f4b3b3072a6150a6ef2f7e2c7854b007
    • lolka11 Pytaj..... 12.07.07, 17:49
      Mieszkam w Norwegii od 10 lat - postaram sie pomoc. Za 2 tyg. rodze drugie
      dziecko....

      Dorota
      • staserka Re: Pytaj..... 12.07.07, 18:25
        dzieki
        z gory uprzedzam ze praktycznie nic nie wiem o norwegii.Nic a nic
        weszlam na strone ktora polecilas i wyczytalam ze trzeba miec pozwolenie na
        pobyt??????
        czy musze miec ze soba jakies dokumenty z Polski?? ( nie mieszkam w POlsce kilka
        ladnych lat )
        Jakie sa koszty utrzymania w Norwegii?
        chwilowo bedziemy utrzymywac sie z jednej pensji poniewaz przebywam na
        macierzysnkim.jaka jest trudnosc podjecia pracy?? jakie ew.warunki musze spelnic ??
        jak wyglada opieka nad niemowlakiem??
        czy jezyk angielski jest powszechnie rozumiany??i czy np bede mogla go swobodnie
        uzywac np podczas wizyty u lekarza?, w urzedzie?? w sklepie??
        niestety nie znam norweskiego wiec pytanie dosyc istotne

        ufff to tyle jak naraziebig_grin
        pozdrawiam smile)
        • lolka11 Re: Pytaj..... 12.07.07, 19:07
          O rany, to faktycznie masa pytan...
          Aby dostac pozwolenie, jedno z Was musi miec prace. Raczej dokumenty z Polski
          nie beda ci potrzebne, moze akt slubu. Koszty utrzymania sa dosc wysokie, ale
          place tez nie najmniejsze. Na poczatku moze byc ciezko, bo musicie gdzies
          mieszkac, a wynajem do tanich nie nalezy. Z angielskim spokojnie sie wszedzie
          porozumiesz. Opieka nad niemowleciem i malym dzieckiem jest bardzo dobra, ale
          jesli wynioslas pewne przyzwyczajenia z Polski (np. masa lekow na zwykle
          przeziebienie) to bedziesz bardzo zszokowana, bo tu glownie zalecaja duzo pic.
          Jesli jedno z was bedzie juz mialo prace to bedziecie dostawac na dziecko ok
          980,- NOK miesiecznie i jesli nie poslesz dziecka do przedszkola po pierwszym
          roku zycia, to dodatkowo cos ok. 3000,- NOK.
          Prace raczej mozna dostac - dla chcacego nic trudnego, tak jak wszedzie.

          Pozdrawiam
          Dorota
          • staserka Re: Pytaj..... 12.07.07, 20:22
            dzieki
            Moj maz juz ma prace.a szkola ktora Go zatrudnia zapewnila rowniez mieszkanie
            wiec tu jakby problemu nie ma big_grin
            a czy o to pozawolenie musze starac sie w polskiej ambasadzie?
            i na jaki okres czasu jest wystawiana??
            musimy zostac w Norwegii min 2 lata bo tyle czasu obejmuje kontrakt
            a z jakiego miasta pochodzisz??
            • lolka11 Re: Pytaj..... 12.07.07, 22:10
              O pozwolenie starasz sie tu na miejscu, na policji. Jesli maz juz dostal
              kontrakt, to pozwolenie to tylko formalnosc.
              Mieszkam ok 30km od Oslo - Kløfta.

              D.
              • staserka Re: Pytaj..... 12.07.07, 22:35
                dzieki.naprawde bardzo mi pomoglas smile)
                • k.malwa Re: Pytaj..... 13.07.07, 10:58
                  O halo!
                  Cieszę się,że jeszcze ktoś się znalazł!smile
                  Jeśli chodzi o dokumenty,to akurat wiem coś na ten temat,bo sama załatwiałam
                  pobyt.
                  Potrzebujesz:
                  4 zdjęcia,
                  przetłumaczony akt małeństwa(może być po angielsku u tłumacza przysięgłego)
                  umowa o wynajem mieszkania,
                  paszporty,Twój i męża,
                  na policji trzeba odebrać formularz do wypełnienia,podobno jest też na necie i
                  nawet po angielsku,
                  wystarczy,że tylko mąż pracuje (u mnie jest tak sama),
                  Chyba tyle,spytam się jeszcze męża,jak nam się coś przypomni,to dam znać.
                  Po angielsku pogadasz się wszędzie bez problemu,ja również nie mówię jeszcze po
                  norwesku.Od sierpnia idę na kurs.
                  Jestem w 26tc i mieszkam w Fjerdingby,niedaleko Lillestrom.
                  Pozdrawiam Was obie.
                  Kasia
      • k.malwa Re: Pytaj..... 13.07.07, 11:11
        Cześć!
        W którym szpitalu będziesz rodzić?
        Ja w Ulleval,ABC Klinik.
        Jakie formalności trzeba załatwić po porodzie dziecka?
        Jakie będzie miało obywatelstwo?
        W marcu wybieramy się do Polski.Gdzie będę mogła wyrobić paszport dla dziecka
        czy jest to potrzebne?
        Z góry dziękuję.
        Powodzenia!
        Kasia.
        • lolka11 Re: Pytaj..... 13.07.07, 18:35
          Witam,

          Mieszkasz kolo Lillestrøm i masz rodzic w Ullevåll? Dziwne...bo to chyba nie
          rejon. Ja rodze w A-hus.
          Jakie formalnosci co do dziecka to nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Obywatelstwo
          bedzie polskie, jesli oboje rodzicow to Polacy. Paszport bedziesz mogla
          wyrobic w ambasadzie w Oslo, ktory bedzie napewno dziecku potrzebny. Ponoc to
          troche trwa i trzeba stawic sie osobiscie z dzieckiem
          Polecam link:

          www.oslo.polemb.net/?document=86&PHPSESSID=945390204f556ac16eefafc0c22f592d

          Pozdrawiam
          Dorota

          • k.malwa Re: Pytaj..... 13.07.07, 19:32
            Tak,Ulleval.Mogę wybrać sobie który chcę.
            Chodzi mi o instytucje typu urząd stanu cywilnego,żeby zgłosić dziecko i trzeba
            gdzieś jeszcze zgłosić czy nie?
            Pozdrawiam.
            Papa.
            • lolka11 Re: Pytaj..... 13.07.07, 20:21
              To szpital daje znac do folkeregisteret o narodzinach dziecka, ty nic nie
              musisz zglaszac....tzn tu w Norwegii. A jesli chodzi o Polske, to chyba przez
              ambasade. Niestety nie wiem, bo moja corka ma szwedzki paszport i to drugie
              dziecko tez bedzie mialo szwedzkie obywatelstwo po tacie...
              no pewnie, ze mozna wybrac szpital...ale chyba do Ullevål masz dalej...no i
              wybralas ABC to odwazna jestes...smile

              Powodzenia
              Dorota

              PS. Musimy sie kiedys spotkac w Lillestrøm. Na kiedy masz termin?
              • staserka Re: Pytaj..... 13.07.07, 21:54
                30 lipca lece na ogledziny swojego nowego mieszkania i zalatwienie wszytskich
                potrzebnych rzeczy
                nie mam pojecia jak daleko od siebie bedziemy mieszkac ale... tez chcialabym sie
                w przyszlosci z Wami spotkac smile)
                • lolka11 Re: Pytaj..... 13.07.07, 22:26
                  Oj, do Bergen to kawal drogi....ale jak bys kiedys w okolicach Oslo....

                  D.
              • k.malwa Re: Pytaj..... 14.07.07, 05:36
                Cześć!
                Dziękuję za wszystkie wskazówki.
                Czemu jestem odważna?
                Oboje jesteśmy Polakami z mężem,więc dzieciątko też będzie.
                Termin mam na 19 października,więc jeszcze trochę czasu mam.smile
                Bardzo chętnie się z Tobą spotkam.
                Pozdrawiam serdecznie.
                Kasia.
                • lolka11 Re: Pytaj..... 14.07.07, 10:46
                  W zasadzie to jest mnostwo takich kobiet jak ty...na ABC nie masz mozliwosci
                  zadnego znieczulenia, oprucz akupunktury...
                  Z pierwszym dzieckiem bylam pewna, ze dam rade bez niczego, ze mam wysoki prog
                  bolu, ale i tak nie zdecydowalam sie na ABC i dzieku bogu, bo jak
                  juz "chodzilam po scianach" z bolu to zazyczylam sobie znieczulenie...

                  Ale jak juz pisalam, jest miliony kobiet ktore tak rodza...

                  Powodzenia
                  Dorota
                  • k.malwa Re: Pytaj..... 14.07.07, 13:51
                    Od początku byłam przygotowana na naturalny poród bez znieczulenia.
                    Najwyżej podczas drugiego wezmę,jeśli będzie bardzo źle po pierwszymsmile
                    Wiedziałam o tej klinice,że są tam polskie położne i jedna z nich mnie prowadzi.
                    Narazie dopóki nie znam norweskiego jest to dla mnie wygodne.Znam angielski,ale
                    nie fachowe słownictwo związane z ciążą i porodem.Poszłam na łatwiznęsmile
                    Szkoda w sumie,że jest tylko jedno USG,bo do końca nie wiem czy to chłopczyk
                    czy dziewczynka,a może i lepiej?
                    Kiedy masz termin?
                    Dziś nie czułam za bardzo maluszka,a raczej nie należy do "małokopiących".
                    Mąż mi mówi,że przesadzam,ale to moja pierwsza ciąża i mam prawo chisteryzować.
                    Pozdrawiam.
                    Kasia.
                    • lolka11 Re: Pytaj..... 14.07.07, 14:09
                      Termin mam na 5 sierpnia, ale polozna mowi ze nie donosze...ja tez tak
                      mysle...bo pierwsza urodzilam 10 dni przed terminem....
                      Takze juz wsztsko gotowe, tylko jakos nie moge sie zebrac i spakowac torby do
                      szpitala....

                      D.
                      • k.malwa Re: Pytaj..... 14.07.07, 14:56
                        A właśnie,co trzeba wziąźć ze sobą?
                        Co prawda mam bardzo dużo czasu,ale jestem ciekawasmile
                        Pozdrawiam
                        Kasia
                        • lolka11 Re: Pytaj..... 14.07.07, 15:19
                          No to co sie zabiera do szpitala smile, tzn koszule nocna, jakis dres, kosmetyki,
                          pasta i szczotka do zebow, dobrze miec ze soba suszarke do wlosow, bo papierem
                          to sie raczej po porodzie nie podetrzesz i ubranka na wyjscie dla dziecka...
                          W szpitalu mozesz korzystac z ubranek dla dziecki, pieluch, podpasek itp...

                          D.
                          • k.malwa Re: Pytaj..... 14.07.07, 15:47
                            Ja też po trzech miesiącach zaszłam w ciążę,a w Polsce usłyszałam,że nie będę
                            mogła mieć dzieci i czeka mnie operacja jajników.
                            A tu wystarczyło się odstresowaćsmile
                            Też się cieszę,że dzieci moje będą mogły żyć w ludzkich warunkach,a nie jak ja.
                            Pozdrawiam.
                            Kasia.
    • norway8976 Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 14.07.07, 15:12
      witaj.. mam na imie malwina i tez mieszkam w norwegii.. tylko ze ja tu jestem
      juz dwa lata.... ja nie mam nikogo tutaj z polski.... mieszkam z norwegiem...
      mam dziecko z norwegiem... tez sie balam z poczatku ze nie dam sobie rady bez
      rodziny bez nikogo bliskiego.... bylam w noregii trzy miesiace kiedy zaszlam w
      ciaze...uczucie bylo przerazajace...ale teraz juz minelo... moj chlopiec konczy
      roczek w sierpniu... jestem szczesliwa ze moglam wydac malego na swiat w
      noregii... wydaje mi sie ze bedzie mial lepsze zycie tutaj niz w polsce... a
      rodzine w polsce zawsze mozna odwiedzic... pozdrawiam.... malwina z synkiem
      Davidem..
      • k.malwa Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 14.07.07, 15:50
        Dzięki za info.
        Z tą suszarką,to dobry pomysł.
        Dziękuję.
        Może się spotkamy kiedyś,jak już urodzisz i się trochę odrobisz.
        Pozdrawiam.
        Kasia.
        • lolka11 Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 14.07.07, 16:25
          Z ta suszarka to nie ja wymyslilam, jest to napisane w tych wszystkich
          ksiazeczkach i broszurkach ktore daje lekarz lub polozna...

          Pamietam w pierwszej ciazy sie dziwilam, ale po samym porodzie.....oj, przydala
          sie...

          Mysle, ze sie kiedys spotkamy, do Lillestrøm to "rzut beretem"...

          Powodzenia
          Dorota
          • staserka Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 14.07.07, 19:07
            szkoda ze ja nie mam do Was "rzut beretem"
            sad(
            • lolka11 Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 14.07.07, 19:30
              Napewno poznasz jakies Polki w Bergen...Teraz tutaj polakow jak mrowkow....smile

              D.
              • mammazuzi Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 14.07.07, 21:28
                hejka to moze i ja sie przylacze. mieszkam w norwegi 3 lata razem z mezem
                polakiem i coreczka poczeta i urodzona w norwegii hihi...rodzilam w asker og
                bærum sykehus. raczej dobre wspomnienia gdyby wyciac bol. Zuzia ma teraz 1.5
                roku. To co jest fajne to dobra i bezplatna opieka nad dzieckiem. ale jak
                wspomniala kolezanka wyzej tu lekarze zapisuja leki rzadko. najczesciej mozna
                uslyszec prosze sie nie denerwowac samo przejdzie....no coz nie ukrywam ze mnie
                to czasem irytuje przy wysokiej goraczce lub wymiotach. jezeli macie jakies
                pytania to chetnie odpowiem
                • k.malwa Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 15.07.07, 09:16
                  No proszę!smile
                  Miło,że znów się ktoś pojawił.
                  Czyli też mieszkasz gdzieś niedaleko nas.
                  Ja mieszkam z mężem Polakiem na farmie,narazie wynajmujemy mieszkanie,bo tylko
                  mąż pracuje.Mamy tu fajnie,przede wszystkim daleko od ulicy i ludzi.Właścicile
                  są bardzo mili,ale czuć nacisk z ich strony na język norweski.Właściciel mówi
                  do nas po norwesku,choć zna angielski bardzo dobrze.Ja go rozumiem,bo znam też
                  niemiecki.Gorzej z wymowąsmile
                  Pozdrawiam.
                  Kasia.
                  • mammazuzi Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 15.07.07, 13:38
                    hejka, my tez mieszkamy w wiejskim otoczniu - baranki, koniki, krowki- tez
                    wynajmujemy, raj dla malej. pierwsze jej sowa to meee, beee, muuu,
                    koko ........hihi....w sumie to sporo widze rodzin polskich w norwegi a aut z
                    polskimi tablicami jest od groma ale czasem trudno zlapac blizszy kontakt. na
                    szczescie rozgadalam sie po norwesku wiec nie czuje izolacji a i norwedzy jacys
                    bardziej otwarci gdy sie do nich w ich jezyku cos zagda..
                    • k.malwa Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 15.07.07, 14:58
                      Halo!
                      To prawda o tym wszystkim co piszeszsmile
                      A jak Ci szła nauka języka?My startujemy w sierpniu.Tylko,że ja nie skończę
                      kursu,bo jest do końca października,a ja mam termin na 19stego października.
                      Najbardziej zależy mi,aby mąż się nauczyć,bo to on nas narazie utrzymuje,a
                      będzie chciał zmienić pracę.
                      Jesteśmy w Norwegii od października zeszłego roku i coraz więcej rejestracji na
                      polskich numerach widać.
                      Jakoś nie mogę sobie pokojarzyć gdzie leży Baerum,a tyle razy słyszałam tą
                      nazwę.
                      Pozdrawiam i do miłego.
                      Kasia
                      • lolka11 A coz to??? 15.07.07, 15:15
                        A coz to za kurs ktory trwa tylko 2 miesiace? Pierwsze slysze...
                        Uwazam, ze aby moc normalnie funkcjonowac w danym kraju, to KONIECZNIE trzaba
                        znac jezyk. Teraz jestes w ciazy, ale jak przyjdzie malenstwo to bez jezyka
                        bedzie kiepsko....kontrole, lekarze itp...Moze bedziesz mogla pojsc na jakis
                        wieczorowy kurs, jak maz wroci z pracy to sie zajmie dzieckiem....

                        D.
                        • k.malwa Re: A coz to??? 15.07.07, 15:20
                          To kurs właśnie wieczorowy i pierwszy etap trwa 3 miesiące po 3 razy w tygodniu
                          po 2 i pół godz.Będę chciała wrócić na kurs,bo mam prawo zrobić sobie
                          przerwę.Nie wiem ile jest stopni,bo babka słabo mówiła po angielsku.
                          Wiem,że muszę znać język,w końcu chcemy tu zostaćsmile

                          Przepraszam,ale nawet się nie zapytałam "jak się czujesz?"
                          Pozdrawiam.
                          Kasia.
                          • lolka11 Re: A coz to??? 15.07.07, 16:17
                            No co ty, nie masz za co przepraszac...
                            Czuje sie dobrze...tylko zaszybko chodzic nie moge...smile bo nogi odmawiaja
                            posluszenstwa i oddechu brak...
                            Ale dzis nawet powyrywalam troche chwastow w nadzieji, ze to schylanie
                            przyspieszy porod...

                            D.
                            • k.malwa Re: A coz to??? 15.07.07, 17:10
                              Chciałabyś już urodzić,co?
                              Ja też,ale ja mam jeszcze daleko.Miałam na dodatek nieregularny okres i
                              myślę,że termin się jeszcze przesunie.Moja mama wszystkich nas miała o miesiąc
                              później.
                              Też mam już zadyszkę i pękają mi naczynka nalewej nodze koło kostki.Noszę
                              skarpetki uciskowe.Przynajmniej mi zatrzymało.
                              Przestawiły się godziny kopania u mojego maleństwa i wczoraj się
                              wystraszyłam,ale jest oki.We wtorek jedziemy do kontroli.
                              Ciekawa jestem jak mój mąż przeżyje poródsmilePowiedział mi,że nie wejdzie ze mną
                              do wanny,bo będzie mnóstwo krwismilePołożna mu powiedziała,że nawet jej nie
                              zauważy,taki będzie przejęty porodem.
                              Jak było z Twoim mężem?
                              Kasia.
                              • lolka11 Re: A coz to??? 15.07.07, 17:31
                                Moj sie spisal dobrze. Ja na poczatku tez mialam rodzic bez znieczulenia w
                                wannie, a raczej w basenie bo to byl taki ze 2 X 2 m. Maz ze mna nie wchodzil,
                                nawet nie wiedzielismy o takiej mozliwosci. Posiedzialam troche, ale jak bol
                                stal sie nie do zniesienia to szybko z tej wanny wyskakiwalam. Mialam straszna
                                potrzebe chodzenia. Glownie stal przy mojej glowie, troche zerkal co sie
                                dzialo "tam na dole". I napweno nie zauwaza sie takich drobnostek jak krew czy
                                kupa czy inne byc moze dla kogos wstydliwe czy obrzydliwe sprawy.
                                Tak, chcialabym juz urodzic, ale z drugiej strony sie boje tego porodu, chyba
                                bardziej jak za pierwszym razem, bo wiem co mnie czeka...

                                Ruchami jeszcze nie masz co sie przejmowac, dopiero po 28 tyg staja sie
                                regularne. Teraz moze byc i tak ze caly dzien dziecka nie czujesz...jeszcze ma
                                sporo miejsca i jesli sie odwroci pleckami to jak kopie w kregoslup to nie
                                czujesz.

                                D.
                                • mammazuzi Re: A coz to??? 15.07.07, 17:48
                                  hejka. wydaje mi sie ze mozna sie norweskiego nauczyc o ile trafi sie na fajna
                                  szkole i mala grupe.jezeli sie stresujesz norweskim lekarzem to moze sprawdz
                                  czy nie ma w okolicy jakiegos polskiego na www.nav.no chyba 2 razy do roku
                                  mozna zmienic. ostatnio pomagalam znajomej wybrac lekarza i natknelysmy sie na
                                  kilka polskich nazwisk. bærum na zachod od oslo a my teraz w gminie asker
                                  pomieszkujemy
                                  • k.malwa Re: A coz to??? 15.07.07, 18:00
                                    Hello!
                                    Wszyscy mówią,że nie będę miała problemów,bo znam dwa języki i dużo
                                    rozumiem.Zobaczymysmile
                                    Kiedyś rozmawiałam z Norweszką po angielsku i coś mówiłyśmy o warzywach i
                                    mówiłam,że ciężko znaleźć buraki,ale nie wiedziałam,jak są buraki po
                                    angielsku,a wiedziałam,jak po norwesku.No i jej mówię:Rodbeter.
                                    A ona aha i wyciągnęła mi rozkład jazdy autobusówsmile
                                    Dopiero jak jej napisałam po norwesku wiedziała o co chodzi.Mam nadzieję,że
                                    nauczę się prawidłowego akcentowaniasmile
                                    Pozdrawiam.
                                    Kasia
                                • k.malwa Re: A coz to??? 15.07.07, 17:52
                                  Właśnie nigdy nie wiadomo co spasuje.Słyszałam,że najlepiej chodzić.
                                  Wiesz co będziesz miała chłopczyka czy dziewczynkę?Wiem,że to nie ważne.
                                  A mąż przecinał pępowinę?
                                  Muszę się poprawić,bo mąż mi powiedział,że kurs trwa do grudnia i po 2 dni w
                                  tygodniu po 2 i pół godziny.
                                  Maluszka czuję dość regularnie od jakiegoś miesiąca.Chyba przez to,że ważyłam
                                  przed porodem 44 kg.
                                  Życzę powodzenia i jak najmniej bólu.
                                  Kasia.
                                  • lolka11 Re: A coz to??? 15.07.07, 18:21
                                    Ponoc ma byc druga dziewczyna i sie wszyscy bardzo cieszymy, zwlaszcza starsza
                                    corka. Kupilam nawet kilka rozowych ubranek, wiec jak sie okaze, ze to
                                    chlopak...to trzeba bedzie szybko zakupy robic smile.
                                    Maz nie przecinal pepowiny...i teraz tez nie bedzie (przynajmniej ja nie sadze).
                                    Tu nasza Julka w 22 tyg. ciazy

                                    src="i67.photobucket.com/albums/h293/lolka11/NewImage.jpg" border="0"
                                    alt="Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket"></a>

                                    Co do tego kursu to strasznie rzadko i malo godzin. Wazne jest to, abys miala
                                    kontakt z Norwegami i w domu tez probujcie gadac po norwesku.
                                    Tobie tez zycze najmniej bolu, zwlaszcza ze w zasadzie nie bedziesz mogla sobie
                                    zafundowac jakiegos sensownego znieczulenia gdyby sie okazalo, ze nie dajesz
                                    rady...

                                    Dorota
                                    • k.malwa Re: A coz to??? 16.07.07, 09:15
                                      Aha!
                                      Piękna dziewczynka!
                                      My mamy ubranka trochę dla chłopca,trochę dla dziewczynki i trochę
                                      uniwersalnych ubranek.Ja zaopatrzyłam się w Polsce,bo taniej.Nawet kupiłam
                                      wózek i fotelik,a tatuś kupił ciupagę,bo my góralesmile,i ogromnego psa pluszaka.
                                      Jak będę umiała to prześlę zdjęcie naszej Laury.Masz robione lepszej jakości
                                      USG.Ja mam chyba ze straszego robione,ale i tak lepsze niż w Polsce.
                                      Kasia.
                                      • lolka11 aha 16.07.07, 13:29
                                        To moje USG to wlasnie z Polski smile

                                        D.
                                        • k.malwa Re: aha 16.07.07, 13:40
                                          No proszę,proszę!smile
                                          Ja miałam w Polsce USG w 10 tc i to była wielka porażka!Zresztą ginekolog też!
                                          Nie chce wszytskiego pisać,ale napiszę jedną z wielu wypowiedzi:
                                          Z tego co widziałaem kilka razy,to wszystko wporządku.
                                          Myślę,że wystrarczy jeden cytat,nic dodać nic ująć.
                                          • lolka11 Re: aha 16.07.07, 14:07
                                            To zalezy na kogo sie trafi, jak wszedzie zreszta...
                                            Ale w 10 tyg to faktycznie niewiele co widac...ale w ten sposob sie nie
                                            podchodzi do kobiety w ciazy, zwlaszcza w pierwszej...
                                            Jak bylam z pierwsza corka w ciazy, to tutaj absolutnie nie chcieli powiedziec
                                            co bedzie i wyobraz sobie, ze na 2 tyg. przed rozwiazaniem bylam na USG w
                                            szpitalu, bo nie bylo wiadomo, czy sie napewno przekrecila i pytam kobiety czy
                                            widzi, a ona mi na to ze nie po to tutaj przyszlam i nie powiedziala. Takze to
                                            zalezy na jakiego czlowieka sie trafi - nawet tutaj...

                                            D.
                                            • k.malwa Re: aha 16.07.07, 14:32
                                              Nam też niechętnie powiedziała.W sumie,to nie wiem tak do końca,bo postawiła
                                              mały znak zapytania przy płci dziecka.
                                              Będziemy mieć niespodziankę!smile
                                              Najważniejsze,że wszystko jest wporządku.
                                              Kasia.
                                              • lolka11 Re: aha 16.07.07, 14:39
                                                no tak, tzn ja juz wczesniej 2 razy slyszalam, ze ma byc dziewczynka, ale
                                                jeszcze chcialam sie upewnic, a tu babsko mi z tekstem, ze nie po to tam
                                                przyszlam...pewnie, ze nie, ale co jej szkodzilo powiedziec jak mi zostalo
                                                tylko 10 dni do porodu....ahhh...Wtedy mialam same uniweralne ubranka
                                                Teraz niby tez wiemy, ze dziewucha, ale tylko raz w Polsce lekarz powiedzial
                                                ze "cipka" a ja jak wariat nakupowalam rozowych ubranek...wiec jak sie okaze ze
                                                chlopak.....to bedzie fajowo....
                                                Pewnie, ze najwazniejsze, zeby dziecko bylo zdrowe...jest tyle chorych
                                                maluszkow, ze szok....dopiero chyba po porodzie czlowiek zdaje sobie sprawe z
                                                powiedzenia "niewazne czy chlopak czy dziewczyna, wazne zeby zdrowe bylo"...

                                                D.
                                                • k.malwa Re: aha 16.07.07, 14:41

                                                  src="fotoforum.gazeta.pl/photo/5/gh/fi/5bxd/dpoc7ccTSE1NbhlrEB.jpg"
                                                  alt="Zdjęcia 216" title="Zdjęcia 216" /></a>

                                                  Mam nadzieję,że dobrze zrobiłam i zobaczysz moją dzidzię.
                                                  Kasia.
                                                • k.malwa Re: aha 16.07.07, 14:45
                                                  Ja się nawet nie pytałam,ale mąż był ciekaw i pyta czy to chłopiec.
                                                  A baba na niego z podniesionym głosem,że NIE.Wydaje jej się,że to dziewczynka.
                                                  Mężowi się wydawało,że widzi siusiaka,ale w 22tc chłopcy nie mają do końca tam
                                                  wszytsko rozwinięte.
                                                  Na pewno dam znaćsmile
                                                  Kasia.
                                                  • lolka11 Re: aha 16.07.07, 15:09
                                                    No piekna dzicia....ale i dziewczynki w tym czasie maja bardzo powiekszone
                                                    organy plciowe....

                                                    My bylismy w Polsce na USG 3D i dlatego takie zdjecie wkleilam.

                                                    D.
                                                  • mammazuzi Re: aha 16.07.07, 17:33
                                                    my na pierwszym usg ez sie nie dowiedzialysmy ale na drugim wypytalam mocno
                                                    lekarza wiec powiedzial ze chyyyyba dziewczynka. no i mamy Zuzie.

                                                    ale znajomi mieli miec na bank chlopca a urodzila sie dziewczynka....smile
                                                  • k.malwa Do mammazuzi 16.07.07, 17:54
                                                    Dlatego właśnie mam na wszelki wypadek takie i takie ubrankasmile
                                                    W sumie,to zżera mnie ciekawość,ale cóż:wytrzymałam 6 mcy,to wytrzymam jeszcze
                                                    3mce.
                                                    Jeszcze nie zamontowałam gg,ale zrobię,to do 20stej.Korzystamy z mężem ze
                                                    słońca,bo na jutro już zapowiadają burze i deszcze.
                                                    Mam nadzieję,że to nie zapóźno dla Ciebiesmile
                                                  • mammazuzi Re: Do mammazuzi 16.07.07, 18:03
                                                    nie, postaram sie stawic chyba ze mnie wygonia z kompa. slonce ma byc do
                                                    czwartku, wlasnie wyczytalam w gazecie. fajnie ze zalozysz ggsmile wysle ci moj nr
                                                    na gazetowego.
                                                  • k.malwa Re: Do mammazuzi 16.07.07, 19:39
                                                    Proszę również o jakieś wskazówki,bo zainstalowałam,ale nie mam zieloneego
                                                    pojęcia o gg.
                                                    Kasia
                                                  • mammazuzi Re: Do lollka19 16.07.07, 18:04
                                                    w jakim wieku twoja starsza cora?
                                                  • mammazuzi Re: Do lolka11 16.07.07, 18:05
                                                    nie wiem skad mi sie to 19 przyplatalo... tfu..tfu...
                                                  • lolka11 Re: Do lolka11 16.07.07, 19:08
                                                    Nic nie robi z ta 19. Corka ma 5 lat i 8 miesiecy.... W sierpniu idze juz do
                                                    szkoly...szok...dla mnie to jeszcze "mala dziewczynka" choc ma 120 cm.
                                                    Uff, no i za 2 tyg mam rodzic...nic to ....mam nadzieje, ze nie przenosze, bo
                                                    chcialabym z nia isc na rozpoczecie roku.

                                                    D.
                                                  • mammazuzi Re: Do lolka11 16.07.07, 20:24
                                                    no duza cora. moja tez zaczyna ale przedszkole i bardzo sie stresuje. ja
                                                    oczywiscie bardziej...
                                                  • k.malwa do lolka11 26.07.07, 10:16
                                                    Cześć!
                                                    I jak tam?
                                                    Już po wszystkim?Jesteście już w czwórkę?
                                                    Jeśli jeszcze nie,to życzę jak najmniej bólu,a jeśli tak,to
                                                    gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    Pozdrawiam.
                                                    Kasia.
                                                  • lolka11 Tak, juz jestesmy we czworke 10.08.07, 21:48
                                                    Hei,

                                                    Dzieki za gratulacje!
                                                    Juz jestesmy we czworke. Julka urodzila sie 29 lipca. Tak szybko
                                                    rozwinela sie akcja porodowa, ze nie zdazyli ze
                                                    znieczuleniem...hehe...

                                                    Pozdrawiam
                                                    Dorota
                                                  • mammazuzi Re: Tak, juz jestesmy we czworke 12.08.07, 13:19
                                                    GRATULACJE!!! Buziaczki dla malenstwa!
                                  • mammazuzi Re: A coz to??? 15.07.07, 19:36
                                    moj mezus przecinal pepowine i wogle do wszystkiego byl pierwszy hihi bylam z
                                    niego dumna...ja na miesiac przed porodem mialam wyznaczone spotkanie z polozna
                                    w szpitalu dotyczace porodu. moglam wtedy zapytac o co nie wiedzialam i
                                    zachecano tez aby spisac swoje "zyczenia" np czy chce sie znieczulenie i jakie
                                    epidural, gas rozweselajacy, akupunkture, masaz, moznabylo nawet zaznaczyc czy
                                    chce sie stanowcza polozna czy raczej taka ktora sie nie wtraca itp ja cos tam
                                    napisalam i zdziwiona bylam bo podczas porodu faktycznie patrzono w te papiery
                                    i dostalam to co chcialam. ogolnie polozne byly barzo mile co hwilke wpadaly z
                                    zapytaniem czy nie chce cos do picia lub do jedzenia. nawet obiad dostalam co
                                    mnie zdziwilo bo w polsce to ponoc nic nie wolno jesc...
                                    • lolka11 Re: A coz to??? 15.07.07, 20:53
                                      Zgadza sie, opieka w szpitalu jest swietna.
                                      Bylismy w szpitalu przez 4 dni i mielismy familierom. Maz jadl i spal w
                                      szpitalu przez te dni i zaplacilismy chyba 300,- za jego pobyt...Smieszne
                                      pieniadze.

                                      D.
                                      • mammazuzi Re: A coz to??? 15.07.07, 22:20
                                        no mnie to trzymali tydzien bo nie mialam pokarmu i dopiero jak mi wywolali
                                        laktacje wyprosilam ich zeby mnie puscili. wtedy sie wsciekalam ale teraz
                                        jestem wdzieczna bo karmie piersia do dzis. w polsce polozne az tak nie
                                        pomagaja z opowiesci kolezanek. pakuja maluchom butle ze smoczkiem i z
                                        karmienia piersia nici zwlaszcza jak mama niedoswiadczona...
                                        • lolka11 Re: A coz to??? 15.07.07, 22:25
                                          A ja mysle, ze w Polsce jest "terror laktacyjny" - wystarczy poczytac forum.
                                          Fakt tutaj pomagaja, moze skuteczniej....
                                          a tak wogole, co dentysta na to, ze jeszcze karmisz?

                                          D.
                                          • mammazuzi Re: A coz to??? 15.07.07, 22:29
                                            a co mu do tego,a tak na serio to mlodej zabki myje przed spaniem, cycusie
                                            dostaje dopiero na sniadanie bo nie chce mi sie gonic do kuchni o 5.30 a ona
                                            tak prosi "mama cyci" wiecej nie dostaje chyba ze nie moze usnac w poludnie.

                                            moje zabki to juz inna historia ale tez nie jest zle...
                                            • k.malwa Re: A coz to??? 16.07.07, 09:10
                                              Z mężem oglądamy norweską telewizję,a mąż mówi po angielsku i wtrąca norweskie
                                              słówka,które już zna.Mamy też płytki.
                                              Ja nie płacę też,a mąż 500 NOK za dzień.Mam być 2 dni,zobaczymy,jak to będzie u
                                              mnie.Mój mąż chce przecinać pępowinę,ale zobaczymy w trakciesmile
                                              Słyszałam,że Norweszki karmią nawet do 3 roku życia.
                                              U nas w szpitalu w Polsce,to dzieci powychodziły z grangowcem.A jak kuzynka
                                              rodziła,to powiedziano jej,że mała zachłysnęła się wodami,a w tym samym
                                              czasie,gdy wychodziła,to były 4 takie wypadki i nie sądzę,że to wody płodowe.
                                              Ostatnio nawet mama mi opowiadała na skypie,że nawet doszło do śmierci jednego
                                              płodu,bo lekarze się o coś tam sprzeczali i zwlekali z porodem i dzieciątko
                                              zmarło.
                                              Nigdy nie chciałabym rodzić u nas.
                                              Tak wogóle,to pochodzimy z mężem z Żywca.Mamy dość daleko do domu,bo jeden i
                                              pół dnia podróży samochodem,włącznie z promem.
                                              Pozdrawiam.
                                              Kasia.
                                              • staserka Re: A coz to??? 16.07.07, 10:01
                                                ojej czy to znaczy ze ubranka w Norwegii takie drogie??
                                                A ja sie przyzwyczailam do taniochy w UK

                                                jeszcze jedno pytanko
                                                Moje dziecie jest alergikiem.Pije nutramigen ktory przywiozlam z Polski.NIebawem
                                                sie niestety skonczy wiec bede musiala zmienic mleko
                                                Czy moglybyscie napisac jakie mleka sa dostepne w Norwegii? ze wskazaniem na
                                                alergie?
                                                Pytanie banalne ale dla mnei wazne
                                                dzieki smile)
                                                • k.malwa Re: A coz to??? 16.07.07, 10:18
                                                  Tzn,że na początku wszystko będzie Ci się wydawało drogie,ale jak mąż już
                                                  będzie zarabiał,to zobaczysz,że ceny są adekwatne do zarobków.Dla turysty
                                                  Norwegia jest drodim krajem.
                                                  Myśmy akurat byli w Polsce i nakupowaliśmy,skoro można byłosmile
                                                  Co do mleka,to przykro mi,ale nie znam odpowiedzi,bo to będzie moje pierwsze
                                                  dziecko.Może koleżanki będą coś wiedziały na ten temat.Podejrzawiam,że w aptece
                                                  możesz śmiało pytać o takie rzeczy.Farmaceutki są bardzo miło,zresztą nie tylko
                                                  one,bo wszędzie spotkasz się z życzliwością ludzi,i znają angielski.
                                                  Pozdrawiam.
                                                  Kasia
                                                  • lolka11 mleko 16.07.07, 11:16
                                                    No wiec tak, nutramigen jest dostepny w Norwegii, ale puszka w aptece kosztuje
                                                    ok 260,- NOK (to wychodzi jakies 21,5 £wink a wiec drogo, ale jesli faktycznie
                                                    dziecko ma alergie lub nietolerancje to od lekarza rodzinnego dostajesz
                                                    skierowanie do lekarza dzieciecego i ten po zrobieniu roznych testow daje ci
                                                    tak zwana "niebieska recepte" i wtedy masz je za darmo. Przechodzilam przez to
                                                    z mlodsza corka. Na wizyte u lekarza dzieciecego troche sie niestety czeka,
                                                    wiec na poczatek radze miec maly zapas ze soba...

                                                    D.
                                                • mammazuzi Re: A coz to??? 16.07.07, 11:27
                                                  co do ubranek to fakt ze drogie ale jak sie chce to cos sie tez znajdzie
                                                  tanszego np na wyprzedazach. jezeli chodzi o nutramigen to w norwegi jest chyba
                                                  tez 2 a w polsce nie znalazlam. ale moze slabo szukalam
                                                  • k.malwa Do mammazuzi 16.07.07, 11:44
                                                    Można wiedzieć,jak masz na imię?
                                                    Faktycznie też masz "kawałek".
                                                    My pojedziemy autem,bo musimy się spakować i zabrać do Norwegii pozostałości
                                                    naszego dobytkusmile
                                                    Mieszkaliśmy z teściami moimi i teściowa chce powiększyć kuchnię o nasz pokój i
                                                    powiedziała (bez obciachu),że mamy zabrać swoje klamoty,bo ona nie ma co z nimi
                                                    zrobić.
                                                    Zobaczę,jak się urodzi mała,jak się będzie czuła i jak sobie będę radziłasmile
                                                    Może być,że polecimy samolotem,a mąż pojedzie autem.
                                                    Kasia
                                                  • mammazuzi Re: Do mammazuzi 16.07.07, 12:22
                                                    a masz moze gg to bymy sobie troche bardzie prywatnie poklikaly?
                                                  • k.malwa Re: Do mammazuzi 16.07.07, 12:27
                                                    niestety nie,ale mam skypa,tam taz mozna sobie popisac.
                                                  • mammazuzi Re: Do mammazuzi 16.07.07, 12:42
                                                    ja tez mam tylko aktualnie odinstalowany bo mamy problemy z kompem. ale
                                                    popracuje nad tematem i zainstaluje. polecam zalozenie gadu gadu
                                                  • k.malwa Re: Do mammazuzi 16.07.07, 12:52
                                                    oki,poproszę dziś męża,żeby mi pomógł zainstalować.
                                                    Teraz pójdę coś zjeść,a jak tylko będę miała,to dam Ci znać.
                                                    Kasia.
                                                  • mammazuzi Re: Do mammazuzi 16.07.07, 13:06
                                                    fajnie, zajrze tu wieczorkiem teraz biegno cos ugotowac zanim sie malenstwo
                                                    obudzi
                                              • mammazuzi Re: A coz to??? 16.07.07, 11:22
                                                my jeszcze dalej niz ty bo w bieszczady dlatego przerzucilismy sie na samolot
                                                odkad urodzila sie mala i juz za tulaczka samochodem wcale mi sie nie teskni
                                                zwlaszcza ze bilety na samolot mozn taniutko kupic a i do walizek tez mozna co
                                                nieco nabrac. ale glowny argument to oczywiscie dziadzia. nie podjelabym sie
                                                podrozy samochodowem poki jest jeszcze taka mala
                                              • lolka11 k.malwa 16.07.07, 11:24
                                                Mam sporo znajomych norwezek i jeszcze nie slyszalam o zadnej ktora karmilaby
                                                tak dlugo. Wiekszosc 9 msc. Czasem zdarzz sie w gazecie gdzies przeczytac jak
                                                narzeka na uzebienie dziecka, ale osobiscie nie znam.
                                                Wiesz nie ma co porownywac porodow w Polsce z porodami tutaj. Tu jest wiekszy
                                                komfort rodzenia, ale rozne przypadki sie zdarzaja. I wierz mi tu tez bylo
                                                sporo roznych wypadkow, nawet na ABC w Ullevål...
                                                www.aftenposten.no/helse/article1098279.ece
                                                Tak wiec to nie jest tak, ze w Polsce to blee, a tu wszystko cacy....
                                                Niestety nie, ale pomieszkasz to sama zobaczysz...

                                                D.
                                                • k.malwa Re: k.malwa 16.07.07, 11:38
                                                  Wiem,że w innych państwach też są "Wpadki",ale na pewno nie tak częste,jak w
                                                  Polsce.Jestem jeszcze zbyt krótko,żeby powiedzieć,że tu jest wszystko piękne i
                                                  ładne.
                                                  Wiem czego nie lubię w Norwegii,to: policjasmile
                                                  Nie jest wogóle poinformowana o tablicach rejestracyjnych,a chciała zabrać
                                                  mężowi prawo jazdy.Już wszystko wiem na ten temat,bo przestraszyliśmy się i
                                                  zadzwoniliśmy do Urzędu Celnego i dużo czytałam na necie(z przemrużeniem oka).
                                                  Teraz mamy problem z głowy,bo mamy autko na norweskich blachach.
                                                • mammazuzi Re: k.malwa 16.07.07, 11:41
                                                  zgadzam sie sie ze po pewnym czasie sciaga sie rozowe okulary ale trzeba
                                                  przyznac ze jest troche lepiej. w polsce zeby zapewnic sobie bezpiczna ciaze
                                                  wszystkie osoby ktore znam chodzily prywatnie, za badania placily, aby maz mogl
                                                  byc przy porodzie musialy zaplacic za szkole rodzenia (chodzenie juz nie bylo
                                                  tak obowiazkowe), nacinanie obowiazkowe, nie wspominajac juz o szoku jakiego
                                                  doznalam gdy uslyszalam co sie bierze do szpitala w polsce... tzn wszystko
                                                  poczawszy od ubran dla siebie i dziecka po jezenie ikostki lodu w termosach,
                                                  pieluchy itd.

                                                  ja oczywiscie tez pojechalam z cala torba ale niektorych rzeczy nie zdazylam
                                                  nawet wyciagnac.
                                                  reczniki posciel koszule moglam sobie zmieniac do woli. dla dziecka tez
                                                  wszystko bylo. gdy raz wystroilam mala w swoje pielegniarka mi mowi "jeszcze
                                                  sie pania napierze swoich, prosze korzystac ze szpitalnch poki mozna"

                                                  no i jakis zakazow noszenia majtek tez nie ma
    • mammazuzi Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 16.07.07, 20:21
      hejka juz jestem, wyslalam na gazetowego numer i instrukcje mam nadzieje ze
      jasne
      • staserka Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 03.08.07, 17:36
        dziewczyny wlasnie wrocilam z Bergen.
        Jestem zalamana.Wszystko nie tak!Wszystko!!!

        Oczywiscie okolice piekne ale przeciez nie bede calymi dniami w okno patrzec.
        Czy mozecie mi powiedziec jak u Was wyglada sprawa mieszkania??
        szukalismy przez ostatni tydzien jakiegos przytulnego mieszkanka i nic nie
        spelnia moich oczekiwan.Wszystko wyglada kiepsko ( mowie o tych ktore ogladalam)
        Czy te obrzydliwe piece w kazdym salonie to standard?
        a odplyw wody w lazienkach? kazde mieszkanie ktore ogladalam mialo jakas
        obrzydliwa dziure w podlodze do ktorej splywala woda z wanny.Boszzzzz czy tak
        jest w kadym mieszkaniu??
        musze cos znalesc do konca sierpnia ale jesli tak wygladaja wszystkie mieszkania
        to ja chyba Norwegii podziekuje!
        Napiszcie jak to jest u Was?
        • mammazuzi Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 03.08.07, 23:19
          trudno generalizowac. moze na takie trafiliscie albo tam w bergen tak lubia.
          jak my szukalismy to fakt ze mieszkan z wanna bylo niewiele a w niektorych
          tylko firaneczka. rzeba szukac az sie znajdzie. sprwdzalas na www.finn.no
          ???
          • justcam Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 30.11.07, 11:13
            hej hej

            my mieszkamy w UK, ale bardzoo lubimy Norwegię wiele razy odwiedzaliśmy tą
            przepiękną krainę...
            jak byś mogła mi napisać tak ogólnie o Norwegi ile sie tam zarabia przy
            zarobkach przeciętnych i najniższych ile trzeba oddać na wynajem mieszkania- czy
            istnieją mieszkania socjalne i czy łatwo takie otrzymać? czy przedszkola są
            drogie w porównaniu do pensji?

            i jak to jest z osiedleniem sie w cichej spokojnej i małej miejscowości jakie są
            perspektywy na prace w takich miejscach? dzięki za info
            justyna
        • jollyvonne Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 03.09.07, 12:36
          Staserka, musze przyznac ze Twoj post wywolal u mnie napad smiechu, za co
          przepraszam, ale jakos bez wiekszego poczucia winy smile
          Obrzydliwe piece w kazdym salonie to nie standart, ale mily dodatek, bardzo
          doceniany zima. W piecu palic kazdy umie, jest taniej niz ogrzewanie elektryczne
          i daje o wiele "cieplejsze cieplo". Oczywiscie nie ma obowiazku uzywania, ale
          wielu z tych co sprobowali chetnie funduje sobie taka tradycje.
          Odplyw wody w lazienkach tez mnie na poczatku zdziwil, dawno juz nie widzialam
          takiego rozwiazania, ale szybko je na nowo docenilam! Moje dziecko i M chlapia
          poza wanne, wychodza mokrzy i ociekajacy woda, a wtedy kilka ruchow sciagaczka i
          mam posprzatane. Teraz to juz bym nie oddala tego odplywu, z nim wygodniej.
          Za to jak pomysle o angielskiej tradycji posiadania osobnych kranow na zimna i
          ciepla wode, to za nic nie moge sie dopatrzyc praktycznosci tego cudu.

          Mi w Norwegii przeszkadza trudnosc w kupieniu domu z cegly/kamienia/murowanego,
          znakomita wiekszosc to drewniane chatki - bardzo fustrujaca perspektywa dla
          kogos wychowanego na bajce o trzech swinkach!

          Udalo Ci sie cos znalezc w Bergen?

          Pozdrawiam z Østfold
          jollyvonne
          • k.malwa Do Jollyvonne 05.09.07, 13:49
            Cześć!
            Zgadzam się z Twoją wypowiedzią.Ja mam w łazience taki odpływ i
            bardzo się cieszę z tego powodu.Jest bardzo praktyczny!
            Niestety kominka nie mamy,ale większość ludzi,jak nie wszyscy,mają w
            Norwegii kominek.Jest bardzo przydatny,oszczędny i romantycznysmile
            Na początku naszego przyjazdu do Norwegii byłam zachwycona
            drewnianymi domkami,ale po czasie zrobiło się tęskno "za cegłą".

            Właśnie,znaleźliście jakieś mieszkanko w Bergen,Staserka?

            Pozdrawiam.
            Kasia z Fjerdingby,okolice Lillestrøm

            Będę mamą za jakiś miesiąc!!!!!!!!!!!
            • staserka Do Jollyvonne i k.malwa 07.09.07, 12:24
              czesc.To milo ze pytacie smile)
              Ciesze sie ze moj post Cie rozbawil

              Mieszkanie juz mamy.W zasadzie nie byl to moj glowny problem poniewaz obowiazek
              ten spoczywal na firmie, w ktorej pracuje moj maz.
              Obawialam sie jedynie tej jakosci.
              MIeszkanie nie powalilo mnie na kolana ale i tak o niebo lepsze od tych
              wczesniej ogladanych

              w poprzednim poscie nie chodzilo mi o kominki tylko o-yyyyyyy jak to
              nazwac-naprawde jakas rure w rogu pokoju
              Teraz mam kominek-chociaz watpliwego wygladu.Jakos sie przyzwyczajam
              Zamiast mojej ukochanej wanny mam cos co przypomina prysznic-z ta jakze
              popularna dziura w podlodze.Lazienki szczerze nienawidze ale kapac sie musze :p
              Nie opuszcza mnie wrazenie ze jestem w jakiejs kiepskiej hotelowej lazience smile)))))
              Poki co jakos sie klimatyzujemy.Jest ciezko tym bardziej ze ciagle pada.
              Przywieziony przez nas telewizor z UK nie dziala.Moja ukochana cyfra plus tez
              nie odbiera sygnalu wiec jest cicho smutno i deszczowo

              Dziewczyny a jak Wy sie tutaj czujecie??
              Bo ja po dwoch tygodniach juz wiem ze to jest moje miejsce na ziemi
              A przed nami dluuuuuugie 2 lata

              nie bierzcie do serca mojego wisielczego nastroju smile)

              pzdrawiam
              • k.malwa "Dziura" 07.09.07, 16:59
                Hejka!

                Ja lubie swoja "dziure" w podlodze w lazience.
                W takim badz razie nie wiem co to za rura?smile
                Mieszkamy juz prawie rok ( bedzie w pazdzierniku ) i ja na pewno nie
                opuszcze Norwegii!Jestem bardzo szczesliwa tutaj z mezem.Tu wlasnie
                przytrafil nam sie nasz "cud",nasze dziecko,ktore przyjdzie na swiat
                juz za niedlugo!W Polsce ginekolog powiedzial mi,ze nie bede miec
                dzieci.A tu wystarczylo przyjechac do Norwegii i sie odstresowac!smile
                Jak narazie na prawde jestesmy zadowoleni,do wszystkiego mozna sie
                przyzwyczaic,nawet do jezykasmile
                Ogladamy z mezem norweska tv,zeby sie osluchac,wiec nie mamy
                problemu,a zreszta w Polsce dzieja sie takie rzeczy,ze glowa boli i
                wystarczy mi internet.
                Pozdrawiam Was wszystkie!
              • jollyvonne Re: Do Jollyvonne i k.malwa 07.09.07, 23:14
                Tajemnicza rura blizej nieznanego przeznaczenia nie wywoluje u mnie zadnych
                skojarzen, poza jednym: kazdy kominek (w sensie paleniska) ma komin (ujscie dymu).

                Co sie zas tyczy depresji deszczowej, to nie mam, bo caly ten mokry swiat lezy
                daleko za gorami za lasami (czyli dokladniej mowiac tam gdzie Ty mieszkasz). U
                nas pada zadko, dzis bylo slonce i 20C, jutro ma byc podobnie. Czy w UK
                mieszkalas w jakims bardziej suchym miejscu?

                Cyfre mialam 2 lata, tzn 2 lata za nia placilam nieogladajac. Nie jestem
                maniaczka tv i to co nadaja tubylcy mi w zupelnosci wystarcza. Jezykowo jestem
                niezalezna, z kablowki tylko programy tureckie, wlosie i francuskie sa dla mnie
                niezrozumiale.
                • staserka Re: Do Jollyvonne i k.malwa 09.09.07, 12:27
                  super ze jestes zadowolona.
                  Dla mnie kazdy dzien tutaj to istna mordega sad(
                  z ustesknieniem wiec czekam na jak najszybszy powrot do Polski
    • angelika78 Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 10.08.07, 14:33
      Witajcie! Czy mam rozumiec, że jeżeli dostanie się pozwolenie na
      pobyt na rok czasu, a urodzi dziecko, przed upływem tego roku, to
      dostane becikowe??? Np., jadę do Norwegii, zachodze od razu w ciążę,
      dostaje pozwolenie na rok, a rodzę za 9 m-cy, to dostanę becikowe???
      Byłam na tych stronach norweskich, które podałyście, ale chciałam
      sie upewnićsmile Z góry dziekuję za odpowiedzi!!! Pozdrawiam!!!
      • ania_brozek Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 10.08.07, 15:37
        Witajcie
        Ja tez mieszkam w Norwegii a dokladnie w Oslo, wprawdzie w ciazy nie jestemsmile ale mam 3 letnia coreczke Marte i prawie rocznego synka Adasia, nie rodzilam w Norwegii
        mieszkamy tu tzn ja z dziecmi bo maz wczesniej prawie dwa miesiace i narazie nie bardzo jestem zachwycona tym krajem...
        pogoda tego lata beznadziejna brrr ceny zywnosci hmm zostawie bez komentarza
        ale najgorsze jest to ze czuje sie tu strasznie samotna, moze jest jakas mam z Oslo - to ja chetnie sie spotkam
        na przedszkole czekamy w kolejce, starsza corka narazie przezywa szok ze nie rozumie co do niej mowia inne dzieci...
        ja na kurs pojde prawdopodobnie od pazdziernika bo na wrzesien jade z dziecmi do Polski pozdrawiam
        • mammazuzi do Ani 12.08.07, 13:29
          hejka, to fakt ze pogoda w tym roku okropna choc to nie regula, do
          cen przyzwyczaisz sie po pewnym czasie i przestaniesz przeliczac ze
          cos tam w plsce jest 3x tansze. Poza tym w oslo jest bardzo duzo
          rodzin polskich, rowniez z malymi dziecmi. W niedziele mozna sie
          wybrac do sw. Olava na polska msze o 8.00 lub 14.30. Zawsze pelny
          kosciol. Wejdz tez na www.forum-norwegia.pl. ja mieszkam jakies 25
          km za oslo ale jakby co to tez z checia sie spotkam. aha w
          przedszkolu dzieci bardzo szybko lapia jezyk wiec tym sie nie
          pprzejmuj. glowa do gory
      • mammazuzi Re: Mamusia po raz pierwszy w Norwegii 12.08.07, 13:23
        jezeli urodzisz w norwegi i posiadasz pozwolenie to dostaniesz
        becikowe
        • angami .....a ja rozumiem Anię:) 13.09.07, 22:26
          Moj mąż pracuje w Norwegii od maja, ja spedzilam tam z synkiem
          prawie całe wakacje i wiecie co? mnie ten kraj nie zachwycił. Czułam
          sie również wyizolowana, samotna a z synka taki mały dzikusek się
          zrobiłsad podobnie jak córka Ani mój synuś często reagował płaczem na
          mowę norweskich dzieci. I cieszę się,że jestem już w Polsce,
          niestety chwilowo nadal sama bez męża. Ale przynajmniej mój synuś
          ożył,a i ja lepiej się czuję jak mam do kogo usta otworzyc w ciągu
          dnia. Ja przebywałam w mieście Arendal i nie spotkałam żadnej
          polskiej rodziny z malymi dziecmi, byc moze gdyby było inaczej
          mialabym nieco lepsze wspomnienia z pobytu tam. I nie zarzekam sie,
          że już tam nie pojadę bo różnie się w życiu układa ale w chwili
          obecnej nie ciągnie mnie do tego kraju. To jest oczywiscie moja
          osobista refleksja... pozdrawiam.
          • jollyvonne Re: .....a ja rozumiem Anię:) 16.09.07, 13:33
            Nie znam Arendal, ale bardzo watpie zeby byla to taka oaza pozbawiona Polakow.
            Piszesz ze Twoj maz pracuje tam, naprawde jest jedynym Polakiem w firmie?

            Bardzo wspolczuje sytuacji z synkiem sad

            • angami ..odpowiedź dla jollyvonne 20.09.07, 22:58
              ...nie twierdzę, że w Arendal nie ma Polaków bo są,ale w większośći
              to mężczyźni( z niektórymi właśnie pracuje mój mąż), ja po prostu
              nie spotkałam żadenej polskiej mamuśki z dzieckiemsad a szkoda bo
              miałabym może lepsze wspomnienia z Norwegiiuncertain A tak przy okazji
              dlaczego tak bogaty kraj jest ubogi w palce zabaw? Ja sie tyle
              uchodziłam po mieście ale placu zabaw nie znalazłam. Jedyne na co
              się natknęłam to jakieś przedpotopowe huśtawki z oponą i zarośnięta
              trawą piaskownicasad a może i tu miałam pecha, bo w innych miastach
              są jakieś normalne place zabaw? Cieszę się i życze powodzenia tym
              którym się podoba w Norwegiismile ja póki co zostaję w Polsce, choć
              ciężko mi bez męża,mam tu swój mały świat i swoje życie i trochę
              odżyłam po monotonnych wakacjach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka