dsl 26.06.03, 13:16 Witam, Wiadomo co mamy w planie wiec sie nie bede powtarzal. Poprzedni odcinek jest tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=6641962 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 15:55 dsl napisał: > Witam, > > Wiadomo co mamy w planie wiec sie nie bede powtarzal. > i zasiales zniechecenie. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 15:58 > > Wiadomo co mamy w planie wiec sie nie bede powtarzal. > > > > i zasiales zniechecenie. Ale ty je przelamales Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 16:19 > > i zasiales zniechecenie. > > Ale ty je przelamales A jednak nie... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 16:37 dsl napisał: > > > i zasiales zniechecenie. > > > > Ale ty je przelamales > > A jednak nie... Doigralem sie i teraz przykladnie pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 16:47 > Doigralem sie i teraz przykladnie pracuje. A tak wlasnie sie dziwilem, ze juz zadnych stron z dzielami sztuki nie chcesz dzisiaj zakladac... Ja na razie moge dokazywac - zona ciagle w PL Odpowiedz Link Zgłoś
groovysexycool Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 16:56 > Ja na razie moge dokazywac - zona ciagle w PL Nie dokazuj ds nie dokazuj! Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud! Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 16:57 groovysexycool napisał: > > Ja na razie moge dokazywac - zona ciagle w PL > > Nie dokazuj ds nie dokazuj! > Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud! Jak to nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
groovysexycool Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 17:07 dsl napisał: > groovysexycool napisał: > > > > Ja na razie moge dokazywac - zona ciagle w PL > > > > Nie dokazuj ds nie dokazuj! > > Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud! > > Jak to nie jest? Nie od razu, ds, nie od razu, swa lodowka stopisz serca mego lód! Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 17:09 groovysexycool napisał: > dsl napisał: > > > > > Ja na razie moge dokazywac - zona ciagle w PL > > > > > > Nie dokazuj ds nie dokazuj! > > > Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud! > > > > Jak to nie jest? > > Nie od razu, ds, nie od razu, > swa lodowka stopisz serca mego lód! Lodowka sie mrozi a nie topi... Odpowiedz Link Zgłoś
groovysexycool Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 17:44 dsl napisał: > groovysexycool napisał: > > > dsl napisał: > > > > > > > Ja na razie moge dokazywac - zona ciagle w PL > > > > > > > > Nie dokazuj ds nie dokazuj! > > > > Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud! > > > > > > Jak to nie jest? > > > > Nie od razu, ds, nie od razu, > > swa lodowka stopisz serca mego lód! > > Lodowka sie mrozi a nie topi... Topi to się marzannę nie lodowkę... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 17:51 groovysexycool napisał: > dsl napisał: > > > groovysexycool napisał: > > > > > dsl napisał: > > > > > > > > > Ja na razie moge dokazywac - zona ciagle w PL > > > > > > > > > > Nie dokazuj ds nie dokazuj! > > > > > Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud! > > > > > > > > Jak to nie jest? > > > > > > Nie od razu, ds, nie od razu, > > > swa lodowka stopisz serca mego lód! > > > > Lodowka sie mrozi a nie topi... > > Topi to się marzannę nie lodowkę... Mozna tez utopic gotowke, lub smutek. A ze teraz mamy raczej okolice nocy swietojanskiej, a nie zrownania dnia z noca, spadam puszczac (nie sie) wianki. Do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 26.06.03, 18:04 ex-rak napisał: > groovysexycool napisał: > > > dsl napisał: > > > > > groovysexycool napisał: > > > > > > > dsl napisał: > > > > > > > > > > > Ja na razie moge dokazywac - zona ciagle w PL > > > > > > > > > > > > Nie dokazuj ds nie dokazuj! > > > > > > Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud! > > > > > > > > > > Jak to nie jest? > > > > > > > > Nie od razu, ds, nie od razu, > > > > swa lodowka stopisz serca mego lód! > > > > > > Lodowka sie mrozi a nie topi... > > > > Topi to się marzannę nie lodowkę... > > Mozna tez utopic gotowke, lub smutek. A ze teraz mamy raczej okolice nocy > swietojanskiej, a nie zrownania dnia z noca, spadam puszczac (nie sie) wianki. > Do jutra. Do jutra - nie utop sie jak bedziesz puszczal. A tak w ogole to sie troche spozniles z ta noca swietojanska... Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski witam w piatek 27.06.03, 10:48 wczoraj na dniu sportu dzieci bylam 2-ga w biegu mam - a jak tam wasz sukcesy sportowe? izabelski Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: witam w piatek 27.06.03, 11:00 > wczoraj na dniu sportu dzieci bylam 2-ga w biegu mam - a jak tam wasz sukcesy > sportowe? > > izabelski Wygralismy wczoraj mecz na treningu. Niestety dzis kuleje, mam szrame na plecach i niezliczona liczbe siniakow. Jak tak dalej pojdzie Windsor Warriors beda mi placic rente inwalidzka... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: witam w piatek 27.06.03, 11:17 niejack napisał: > > wczoraj na dniu sportu dzieci bylam 2-ga w biegu mam - a jak tam wasz sukc > esy > > sportowe? > > > > izabelski > > Wygralismy wczoraj mecz na treningu. Niestety dzis kuleje, mam szrame na > plecach i niezliczona liczbe siniakow. Jak tak dalej pojdzie Windsor Warriors > beda mi placic rente inwalidzka... My mielismy wczoraj wywiadowke w szkole, wiec cwiczylismy forehandy i backhandy news.bbc.co.uk/sportacademy/hi/sa/tennis/skills/newsid_2061000/2061417.stm news.bbc.co.uk/sportacademy/hi/sa/tennis/skills/newsid_2061000/2061499.stm a dzis wydalo sie ze wdepnalem w wiek ostatniej szansy, wiec drżyjcie licealistki. Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: witam w piatek 27.06.03, 11:33 > My mielismy wczoraj wywiadowke w szkole, wiec cwiczylismy forehandy i backhandy Na nauczycielce, czy z nauczycielka syna? Moze trzeba ja bylo potraktowac wiazanka tak jak ostatnio Rusedski sedziego A linki fajne Grasz w tenisa? > a dzis wydalo sie ze wdepnalem w wiek ostatniej szansy, wiec drżyjcie > licealistki. Dzis sie wydalo, czy dzis wdeptnalaes w ten wiek? I co to za wiek?)) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: witam w piatek 27.06.03, 12:12 niejack napisał: > > My mielismy wczoraj wywiadowke w szkole, wiec cwiczylismy forehandy i > backhandy > > Na nauczycielce, czy z nauczycielka syna? > Moze trzeba ja bylo potraktowac wiazanka tak jak ostatnio Rusedski sedziego > A linki fajne > Grasz w tenisa? Grywalem pracujac na uniwersytecie, ale wylacznie rekreacyjnie i bardzo amatorsko. Kupilem 6 tygodni temu Joannie rakiete w pezencie, ale sie okazuje ze ciagle pada. > > a dzis wydalo sie ze wdepnalem w wiek ostatniej szansy, wiec drżyjcie > > licealistki. > > Dzis sie wydalo, czy dzis wdeptnalaes w ten wiek? > I co to za wiek?)) Ty musisz jeszcze troche na niego poczekac. Juz nie chrystusowy. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: witam w piatek 27.06.03, 12:15 > Kupilem 6 tygodni temu Joannie rakiete w pezencie, ale sie okazuje ze ciagle > pada. U nas jakos nie pada... > Ty musisz jeszcze troche na niego poczekac. Juz nie chrystusowy. Wszystkiego najlepszego! Podobno zycie zaczyna sie wlasnie dopiero wtedy! Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: witam w piatek 27.06.03, 12:18 > > Kupilem 6 tygodni temu Joannie rakiete w pezencie, ale sie okazuje ze ciag > le > > pada. > > U nas jakos nie pada... U nas tez nie To na Wimbledon w tym roku juz nie ma szans > > > Ty musisz jeszcze troche na niego poczekac. Juz nie chrystusowy. > > Wszystkiego najlepszego! > Podobno zycie zaczyna sie wlasnie dopiero wtedy! Sto lat i jeszcze wiecej licealistek Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: witam w piatek 27.06.03, 11:26 izabelski napisała: > wczoraj na dniu sportu dzieci bylam 2-ga w biegu mam - a jak tam wasz sukcesy > sportowe? > > izabelski Gratulacje! U mnie dzien sportu dopiero w lipcu, ale pewnie jak co roku uzyje wysokich obcasow jako wymowki Drugie miejsce to chyba bardzo dobry wynik. W szkole mojego Stefka jednym z tatusiow jest Steve Cram, ktory na pocz. lat 90 zdobywal jakies tam medale olimipijskie w biegach. No i w zeszlym roku na dniu sportu zajal 2 miejsce w wyscigu tatusiow. Wyprzedzil go facet z pokaznym "beer gut" ))) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: witam w piatek 27.06.03, 11:40 > Drugie miejsce to chyba bardzo dobry wynik. W szkole mojego Stefka jednym z > tatusiow jest Steve Cram, ktory na pocz. lat 90 zdobywal jakies tam medale > olimipijskie w biegach. No i w zeszlym roku na dniu sportu zajal 2 miejsce w > wyscigu tatusiow. Wyprzedzil go facet z pokaznym "beer gut" ))) > Steve Cram to tak lata 80'te i to dlugie dystanse Domyslam sie ze ten bieg to byl jakis sprint (100m?)i ten co zajal 1 pierwsze byl kilkanascie lat mlodszy od niego Z wiekiem rosnie wytrzymalosc (ale bez przesady), niestety traci sie szybkosc... Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: witam w piatek 27.06.03, 11:51 niejack napisał: > Steve Cram to tak lata 80'te i to dlugie dystanse > Domyslam sie ze ten bieg to byl jakis sprint (100m?)i ten co zajal 1 pierwsze > byl kilkanascie lat mlodszy od niego Ojej to juz tak dawno bylo? Ale chyba nie jest taki stary, mlodo wyglada w kazdym razie. Ostatnio chodza plotki ze zostawil zone i zadal sie z jakas mlodka (licealistka hihi). Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: witam w piatek 27.06.03, 11:58 > Ojej to juz tak dawno bylo? Ale chyba nie jest taki stary, mlodo wyglada w > kazdym razie. > > Ostatnio chodza plotki ze zostawil zone i zadal sie z jakas mlodka (licealistka > > hihi). Rocznik '60 Widocznie sie dobrze konserwuje To nie wiesz, ze przy licealistach mezczyznie ubywa lat?)) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: witam w piatek 27.06.03, 12:01 > To nie wiesz, ze przy licealistach mezczyznie ubywa lat?)) Hmm.... Prze "licealistach" to chyba ubywa lat tylko pewnemu procentowi mezczyzn... Wiekszosci ubywa przy licealistkach... (wiem, wiem ze to typo ale sie nie moglem powstryzmac Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: witam w piatek 27.06.03, 12:05 > (wiem, wiem ze to typo ale sie nie moglem powstryzmac Chyba "powstrzymac"?))) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: witam w piatek 27.06.03, 11:54 > wczoraj na dniu sportu dzieci bylam 2-ga w biegu mam - a jak tam wasz sukcesy > sportowe? Moje sukcesy sportowe? No moze to, ze przez ostatnie trzy dni jezdzilem rowerem na stacje. Ale juz dzisiaj zrezygnowalem bo podobno moze po poludniu padac. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: witam w piatek 27.06.03, 12:33 a jak deszcz nie bedzie padal to co? na pewno bedziesz zalowal co do wynikow w biegach - c roku sa dla mnie lepsze, jak zaczne trenowac moje biegi czesciej niz raz w miesiacu to na pewno w przyszlym roku wygram - moze wystarczy 2 razy w miesiacu? faktem jest ze nie bieglam w butach na obcasach tylko w obuwiu typu adidas, co zapewne pomoglo - wiele mam bieglo boso... izabelski Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: witam w piatek 27.06.03, 12:39 izabelski napisała: > faktem jest ze nie bieglam w butach na obcasach tylko w obuwiu typu adidas, co > zapewne pomoglo - wiele mam bieglo boso... > Ja to nawet kapcie w domu mam na obcasie ) W zeszlym roku moj maz zupelnie wymiekl jak sie wybralam na przechadzke w okolicach Briancon w Alpach w klapkach (!!!!) na wysokim obcasie (!!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: witam w piatek 27.06.03, 12:45 > W zeszlym roku moj maz zupelnie wymiekl jak sie wybralam na przechadzke w > okolicach Briancon w Alpach w klapkach (!!!!) na wysokim obcasie (!!!!) Gwiazda Skrecona, opuchnieta kostka wcale nie jest sexy To chyba perspektywa zniesienia na dol przez silnych, wysportowanych alpejsckih ratownikow jest przyczyna takich wlasnie zachowan Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: witam w piatek 27.06.03, 12:50 > Gwiazda > Skrecona, opuchnieta kostka wcale nie jest sexy > To chyba perspektywa zniesienia na dol przez silnych, wysportowanych alpejsckih > > ratownikow jest przyczyna takich wlasnie zachowan Przeciez zadnego innego powodu nie moze byc - a potem to dopieszczanie spuchnietej kostki przez alpejskich ratownikow)) No ale sie rozmarzylam.... Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: witam w piatek 27.06.03, 12:59 > Przeciez zadnego innego powodu nie moze byc - a potem to dopieszczanie > spuchnietej kostki przez alpejskich ratownikow)) No ale sie rozmarzylam.... Jakbym bym ratownikiem dopiescil bym taka kostke od razu siekierka)) Koniec marzen)) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: witam w piatek 27.06.03, 14:16 > Jakbym bym ratownikiem dopiescil bym taka kostke od razu siekierka)) A co Ty tak brutalnie od razu z siekiera? > Koniec marzen)) A moge sobie o autryjackim alpejskim pielegniarzu marzyc co mi wsadzil nozke w gips jak sobie zerwalam sciegna przy bardzo wyczynowej jezdzie na nartach? Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: witam w piatek 27.06.03, 14:44 > A co Ty tak brutalnie od razu z siekiera? Taki dzis mam nastroj ze najchetniej to bym siekierom))) > A moge sobie o autryjackim alpejskim pielegniarzu marzyc co mi wsadzil nozke w > > gips jak sobie zerwalam sciegna przy bardzo wyczynowej jezdzie na nartach? Wyczynowa jazda?)) Zawody blondynek??))) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: witam w piatek 27.06.03, 15:01 > Wyczynowa jazda?)) > Zawody blondynek??))) Nie zupelnie, to bylo juz po zawodach)) Ale pielegniarz byl na prawde z gatunku wysportowanych, opalonych wysokogorskich) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: witam w piatek 27.06.03, 13:26 izabelski napisała: > a jak deszcz nie bedzie padal to co? > na pewno bedziesz zalowal Dzisiaj piatek - lenistwo wielkie mnie ogarnia tak wiec chyba tak bardzo nie bede zalowal. Zawsza moge sobie pojezdzic jak juz przyjade do domu (mozliwosc ta jest jednak WYLACZNIE teoretyczna . A tak w ogole to od nas jest dosc niedaleko (chyba 10-15km) do Wakehurst Place (takie Kew Gardens tylko duzo wieksze) - ostatnio przejechalismy wiekszosc trasy na rowerach - jest fajnie bo nie jedzie sie droga tylko prze lasy/pola. Jakby ktos byl kiedys chetny to moglibysmy zorganizowac jakas wieksza wycieczke rowerowa... I jeszcze z ciekawosci zapytam sie - czy zasilacz dalej mieszka w pudelku? Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: witam w piatek 27.06.03, 14:43 zasilacz w pudelku, w pokoju 2 pianina - dobrze, ze rodzina przyjezdza z odsiecza we wtorek, to mi pomoga sie odgruzowac izabelski ps. a na przejazdzke to bylabym chetna - czy jest gdzies mapka w necie? i. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: witam w piatek 27.06.03, 14:50 > ps. a na przejazdzke to bylabym chetna - czy jest gdzies mapka w necie? Nie wiem czy jest - ale jak bede mial chwile to poszukam (nie dzisiaj jednak) My pojechalismy troche "na nos" - dlatego tez nie dojechalismy do samego Wakehurst Place (bo tego nie bylo nawet w planie - dopiero po drodze nam ktos powiedzial, ze juz jestesmy bardzo blisko ale chcialismy wracac do domu). Co do zasilacza - w ten weekend siedze domu, moge Ci go zamontowac. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl czym sie Polska pasjonuje od paru dni... 27.06.03, 14:53 www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1548160.html Publicznie wole nie komentowac Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: czym sie Polska pasjonuje od paru dni... 27.06.03, 16:03 dsl napisał: > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1548160.html > Publicznie wole nie komentowac > Na londynskiej Polonii widac morskie opowiesci nie robia wrazenia. Od 1989 zawsze to byla w kraju sprawa drazliwa i chyba dlugo jeszcze bedzie. A nawiedzonych Polakow nie brakuje po wszystkich stronach barykady. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: czym sie Polska pasjonuje od paru dni... 27.06.03, 16:10 > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1548160.html > > Publicznie wole nie komentowac > > > > Na londynskiej Polonii widac morskie opowiesci nie robia wrazenia. Od 1989 > zawsze to byla w kraju sprawa drazliwa i chyba dlugo jeszcze bedzie. A > nawiedzonych Polakow nie brakuje po wszystkich stronach barykady. Moza za dlugo jestesmy juz za granica. W Polsce ten temat jeszcze ciagle budzi olbrzymie emocje i dzieki temu rozne grupy oszolomow (jak mowiles - z obu stron barykady) beda jeszcze dlugo zbijac na tym kapital polityczny. A bezrobocie dalej 18%, autostrad nie ma, rolnictwo lezy. Ale kogo to obchodzi - najwazniejsze to liczyc tabletki! Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: czym sie Polska pasjonuje od paru dni... 27.06.03, 16:17 dsl napisał: > > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1548160.html > > > Publicznie wole nie komentowac > > > > > > > Na londynskiej Polonii widac morskie opowiesci nie robia wrazenia. Od 1989 > > > zawsze to byla w kraju sprawa drazliwa i chyba dlugo jeszcze bedzie. A > > nawiedzonych Polakow nie brakuje po wszystkich stronach barykady. > > Moza za dlugo jestesmy juz za granica. > > W Polsce ten temat jeszcze ciagle budzi olbrzymie emocje i dzieki temu rozne > grupy oszolomow (jak mowiles - z obu stron barykady) beda jeszcze dlugo zbijac > na tym kapital polityczny. > > A bezrobocie dalej 18%, autostrad nie ma, rolnictwo lezy. Ale kogo to obchodzi > - > najwazniejsze to liczyc tabletki! Tak, ale tez opieramy swoje opinie na srodkach masowego przekazu. A one zyja z sensacji, a nie mrowczej pracy. 5 milionow ciezko pracuje (nie znaczy efektywnie) i nic, a gdy dwoch napalonych rzuci zgnilymi pomidorami to jest wielka sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: czym sie Polska pasjonuje od paru dni... 27.06.03, 16:24 > Tak, ale tez opieramy swoje opinie na srodkach masowego przekazu. A one zyja z > sensacji, a nie mrowczej pracy. 5 milionow ciezko pracuje (nie znaczy > efektywnie) i nic, a gdy dwoch napalonych rzuci zgnilymi pomidorami to jest > wielka sprawa. Na pewno media nakrecaja cala sprawe ale to jednak cala ta sprawa nie jest wylacznie wydarzeniem medialnym - w Polsce partie polityczne robia z kwestii aborcji glowny punkt swoich kampanii wyborczych. I to nie zadne marginanlne partie ale najwieksze. Ale co tam bedziemy sobie jezyk strzepic... Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: czym sie Polska pasjonuje od paru dni... 27.06.03, 16:14 tak mi sie jeszcze skojarzylo: W kraju, gdzie kilka miesiecy trwalo zanim postawili Rywina w stan oskarzenia, potrafili blyskawicznie przegladnac caly statek, nalozyc kare za wejscie do portu bez pozwolenia, policzyc tabletki, oplombowac, policzyc znowu, oglosic ze za malo/etc. Cholera trzeba by tych celnikow/kapitanat portu/prokuratora naslac na Rywina - juz dawno by siedzial... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: czym sie Polska pasjonuje od paru dni... 27.06.03, 16:21 dsl napisał: > tak mi sie jeszcze skojarzylo: > > W kraju, gdzie kilka miesiecy trwalo zanim postawili Rywina w stan oskarzenia, > potrafili blyskawicznie przegladnac caly statek, nalozyc kare za wejscie do > portu bez pozwolenia, policzyc tabletki, oplombowac, policzyc znowu, oglosic ze > > za malo/etc. bo jest to proste i ladnie wyglada w swietle jupiterow. Z Rywinem to sliska sprawa, nic nikt nie wie. Wszyscy swieci. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 09:54 Zaczal sie nastepny tydzien na mokrej wyspie, wiec pora odkurzyc nasz watek. Jak tam samopoczucie po weekendzie, bo moje zdechle Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 10:44 Witam Wreszcie pada Mags, jak tam latino-parto-koncert w niedziele? Wybawilas sie? Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 11:09 > Wreszcie pada A za sucho ci bylo? Zeby tylko w sobote nie padalo, chociaz to pewnie wtedy dobre warunki na pijanstwo > Mags, jak tam latino-parto-koncert w niedziele? > Wybawilas sie? Wybawilam, nozki troche dzis pobolewaja. Poza muzyka i jedzeniem bylo tam tez i wesole miasteczko, wiec przy okazji pojezdzilysmy sobie na bumper cars i roznych karuzelach... Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 11:15 > A za sucho ci bylo? Zeby tylko w sobote nie padalo, chociaz to pewnie wtedy > dobre warunki na pijanstwo No pewnie ze za sucho, trawa na ogrodku mi zdechla Nie bedzie padac w sobote bo trzeba przeciez miecho na grillu upiec Jak to tak pic bez jedzenia??)) > Wybawilam, nozki troche dzis pobolewaja. Poza muzyka i jedzeniem bylo tam tez > i wesole miasteczko, wiec przy okazji pojezdzilysmy sobie na bumper cars i > roznych karuzelach... Mags, cos Ty tam pila/palila/zazywala, ze mialas karuzele?))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 10:58 > Jak tam samopoczucie po weekendzie, bo moje zdechle Moje podobnie. Nawet nie do konca wiem dlaczego bo specjalnie poszedlem spac wczesniej zeby nie byc jak zwykle zdechly w poniedzialek. Niestety nie zadzialalo. Pewnie pogoda... Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 11:28 To mam podobnie, wczoraj imprezowalam u Grekow i koszmarnie sie obiadlam tzatzykami i salmonem, czuje jakbym wazyla 100kg. wiecej;-( A poza tym wolalam jak bylo upalnie Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 11:32 > To mam podobnie, wczoraj imprezowalam u Grekow i koszmarnie sie obiadlam > tzatzykami i salmonem, czuje jakbym wazyla 100kg. wiecej;-( > > A poza tym wolalam jak bylo upalnie Mi tam nie przeszkadza pare dni deszczu - szczegolnie w ciagu tygodnia. A jak z naszym Legolandem? Rozumiem, ze nadal jedziemy w niedziele - ale kto w sumie sie zdeklarowal? Z jakiegos powodu wydaje mi sie ze na razie to chyba tylko ty i my... Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 11:40 > > To mam podobnie, wczoraj imprezowalam u Grekow i koszmarnie sie obiadlam > > tzatzykami i salmonem, czuje jakbym wazyla 100kg. wiecej;-( Ty to masz spust)) > > A poza tym wolalam jak bylo upalnie > Mi tam nie przeszkadza pare dni deszczu - szczegolnie w ciagu tygodnia. Tu sie z Toba zgodze, w ciagu tygodnia niech pada)) > A jak z naszym Legolandem? > Rozumiem, ze nadal jedziemy w niedziele - ale kto w sumie sie zdeklarowal? Z > jakiegos powodu wydaje mi sie ze na razie to chyba tylko ty i my... Wszyscy beda slabi po imprezie u mnie Wogole to fajnie by bylo wiedziec kto sie zjawi, zebym wiedzial ile skrzynek wodki kupic))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 12:28 > Wszyscy beda slabi po imprezie u mnie > Wogole to fajnie by bylo wiedziec kto sie zjawi, > zebym wiedzial ile skrzynek wodki kupic))))) Jak na razie to chyba oficjalnie nikogo nie zaprosiles poza Mags... (ale my chyba i tak nie mozemy przyjechac). Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 12:36 > Jak na razie to chyba oficjalnie nikogo nie zaprosiles poza Mags... > (ale my chyba i tak nie mozemy przyjechac). Mam grzebac w tych watkach i to odszukiwac? Dla Panstwa trzeba specjalne 'oficjalne' zaproszenia przygotowac?)) Jesli jest informacja o imprezie w watku to chyba jasne ze 'watkowicze' sa zaproszeni... Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 13:02 Jack nie jest zainteresowany moim towarzystmwem tylko alkoholem ktory ewentualnie przywioze! I wlasnie sie zastanawiam czy te resztki jamaiskiego likieru oplaca mi sie przywozic) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 13:25 > Jack nie jest zainteresowany moim towarzystmwem tylko alkoholem ktory > ewentualnie przywioze! I wlasnie sie zastanawiam czy te resztki jamaiskiego > likieru oplaca mi sie przywozic) To wcale nie prawda Uwierz mi, oplaci Ci sie Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 13:35 > To wcale nie prawda > Uwierz mi, oplaci Ci sie Tak, tak juz nie raz takie obiecanki slyszalam! A jak ja potem po takim likierze do domu wroce? Co? Do Londynu w koncu od Ciebie to pare kilometrow jest a na piechote ani autostopem nie bede zasuwac) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 14:13 > Tak, tak juz nie raz takie obiecanki slyszalam! A jak ja potem po takim > likierze do domu wroce? Co? Do Londynu w koncu od Ciebie to pare kilometrow > jest a na piechote ani autostopem nie bede zasuwac) Ale chyba nie odemnie Faceci to swinie, nie wierz w ich obiecanki Wymyslimy cos)) Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 13:06 Ja rowniez z przykroscia zawiadamiam, ze nie moge, bo mam zaproszenie niedoodrzucenia od mojego szefa. Zreszta jak sadze, ani ja ani Ola nie miescimy sie w grupie "targetowej")))) Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 13:27 > Ja rowniez z przykroscia zawiadamiam, ze nie moge, bo mam zaproszenie > niedoodrzucenia od mojego szefa. No to przykro mi bardzo;-(((( > Zreszta jak sadze, ani ja ani Ola nie miescimy sie w grupie "targetowej";- ))))) Myslalem o tym zeby Cie jakos 'wcisnac' do grupy 'targetowej', wiesz wyjatki potwierdzaja regule, ale po tym jak przytylas 100kg to raczej nie ma szans)))) Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 13:45 niejack napisał: > Myslalem o tym zeby Cie jakos 'wcisnac' do grupy 'targetowej', wiesz wyjatki > potwierdzaja regule, ale po tym jak przytylas 100kg to raczej nie ma szans))) > ) > No teraz to mi tez jest sssstrasznie przykro)) w czwartek ide na gimnastyke Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 13:54 > No teraz to mi tez jest sssstrasznie przykro)) w czwartek ide na gimnastyke Nie idz - nie warto. Ja bylem wczoraj na silowni i dzisiaj mnie wiekszoac czesci ciala boli... Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 30.06.03, 14:14 > > No teraz to mi tez jest sssstrasznie przykro)) w czwartek ide na gimnas > tyke > > Nie idz - nie warto. > Ja bylem wczoraj na silowni i dzisiaj mnie wiekszoac czesci ciala boli... Skad wiesz o jakiej gimnastyce E mowi?)) Ja w zyciu raz bylem na silowni, a nie narzekam na nadwage))) Jak przyjemna ta gimnastyka to idz i sie nie zastanawiaj)) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl cos nas dzisiaj ten poniedzialek zniechecil... 30.06.03, 17:16 ... - dobrze, ze juz sie konczy. W Londynie nawet slonce wylazi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Tani hostel w Londynie? IP: *.demon.co.uk 30.06.03, 17:17 Czy ktos moglby przypomniec gdzie mozna przenocowac tanio jak najtaniej w Londynie, bez zadnych ekstra wygod? Kiedys to przerabialismy.... Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Witam we wtorek 01.07.03, 10:47 Dzisiaj juz nastroj lepszy - jestem wyspany i gotowy do pracy. A wy? Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Witam we wtorek 01.07.03, 11:11 dsl napisał: > Dzisiaj juz nastroj lepszy - jestem wyspany i gotowy do pracy. > > A wy? Silni, zwarci, gotowi. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Witam we wtorek 01.07.03, 11:14 > > Dzisiaj juz nastroj lepszy - jestem wyspany i gotowy do pracy. > > > > A wy? > > Silni, zwarci, gotowi. I tak trzymac. Zona mi powiedziala, ze wy sie tez deklarowaliscie na Legoland w ta niedziele. To dalej aktualne? Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Witam we wtorek 01.07.03, 11:27 dsl napisał: > > > Dzisiaj juz nastroj lepszy - jestem wyspany i gotowy do pracy. > > > > > > A wy? > > > > Silni, zwarci, gotowi. > > I tak trzymac. > > Zona mi powiedziala, ze wy sie tez deklarowaliscie na Legoland w ta niedziele. > To dalej aktualne? Tak do konca to nie wiem. Nasi wybieraja sie jak pogoda pozwoli. Moze nawet w srodku tygodnia. jesli to sie nie uda wtedy moze pojedziemy w niedziele. Damy wam znac. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 02.07.03, 09:35 Cos tu bylo wczoraj podejrzanie cicho! Czyzby wszystkich pogoda (a raczej jej brak) odstraszyla? ds - tak przy okazji jesli zona bedzie an wyspie i bedziecie mieli ochote to 25/07 (piatek) idziemy na school disco! Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 65 (c.d.) 02.07.03, 11:46 > ds - tak przy okazji jesli zona bedzie an wyspie i bedziecie mieli ochote to > 25/07 (piatek) idziemy na school disco! Dzisiaj ciezko pracuje tak wiec bede raczej cicho. Zony 25/07 nie ma (wlasnie w ten dzien wyjezdza) Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Pytanie o VAT 02.07.03, 11:15 Cicho siedze bo intensywnie pracuje Powiedzcie mi jak sie odbiera VAT na granicy? I jezeli chce cos kupic przez internet to czy musze do nich zadzwonic po jakies specjalne dokumenty czy tez poprostu mam miec rachunek. A poza tym gdzie sie to zalatwia na granicy z PL czy UK? Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 11:30 > Powiedzcie mi jak sie odbiera VAT na granicy? I jezeli chce cos kupic przez > internet to czy musze do nich zadzwonic po jakies specjalne dokumenty czy tez > poprostu mam miec rachunek. A poza tym gdzie sie to zalatwia na granicy z PL > czy UK? Musisz miec rachunki na ktorych jest VAT, wiec jesli cos kupilas z internetu i przyslali Ci z tym czyms rachunek, to jest OK. Na granicy UK przy wyjezdzie wypelniasz forme, zalaczach rachunki i dostajesz gotowke, no chyba ze jest to duza suma wtedy albo wysla Ci czek albo przeleja pieniadze na konto jak dasz im dane. Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 11:55 A czy te papiery sa dostepne w jakims specjalnym biurze na granicy, czy tez poprostu mam sie zglosic do celnika ? Bede plynela promem z Harwich i nie bede miala zbyt duzo czasu zeby szukac o poranku, kogos kto sie tym zajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 11:58 > A czy te papiery sa dostepne w jakims specjalnym biurze na granicy, czy tez > poprostu mam sie zglosic do celnika ? > Bede plynela promem z Harwich i nie bede miala zbyt duzo czasu zeby szukac o > poranku, kogos kto sie tym zajmuje. Akurat takich szczegolow to nie znam. Przewaznei na przejsciach granicznych i lotniskch jest okienko ktore sie nazywa VAT refund, wiec pewnie w portach jest tak samo. Ale jesli trudno je znalezc to chyba najlepiej zapytac sie celnika. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 12:23 > A czy te papiery sa dostepne w jakims specjalnym biurze na granicy, czy tez > poprostu mam sie zglosic do celnika ? > Bede plynela promem z Harwich i nie bede miala zbyt duzo czasu zeby szukac o > poranku, kogos kto sie tym zajmuje. A tak w ogole to niestey ale nikt Ci tego nie podbije w Harwich - bo portem docelowym nie jest kraj spoza UE. Mozesz sprobowac podbic dopiero na granicy Polsko-Niemieckiej. Nie mam jednak pojecia jak to wyglada i czy taki niemiecki stempel bedzie honorowany przez firme zwracajaca Vat. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 12:00 > Musisz miec rachunki na ktorych jest VAT, wiec jesli cos kupilas z internetu i > przyslali Ci z tym czyms rachunek, to jest OK. Na granicy UK przy wyjezdzie > wypelniasz forme, zalaczach rachunki i dostajesz gotowke, no chyba ze jest to > duza suma wtedy albo wysla Ci czek albo przeleja pieniadze na konto jak dasz im Na pewno? My zawsze wywozac zglaszamy to w sklepie PODCZAS ZAKUPU i tam wypelniamy odpowiedni druczek (ktorego kopia zostaje w sklepie) - potem ten druczek przedstawia sie na granicy do ostemplowania (zwykle pokazujac co sie wywozi), po czym po przejsciu granicy albo odbiera sie naleznosc w okienku albo wysyla sie druczek poczta i oni zwracaja na konto/karte kredytowa (robilismy na oba sposoby) Nie slyszalem nigdy o mozliwosci zwrocenia VAT na granicu tylko na podstawie rachunkow ale kto wie, moze taka opcja tez istnieje - musisz sprawdzic. Mags - robilas tak kiedys? Procedury sa w sumie identyczne w UK i PL - tyle, ze w UK zwykle sa mniej upierdliwi i pedantyczni. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 12:05 > > Musisz miec rachunki na ktorych jest VAT, wiec jesli cos kupilas z interne > tu > i > > przyslali Ci z tym czyms rachunek, to jest OK. Na granicy UK przy wyjezdz > ie > > wypelniasz forme, zalaczach rachunki i dostajesz gotowke, no chyba ze jest > to > > duza suma wtedy albo wysla Ci czek albo przeleja pieniadze na konto jak da > sz > im > > Na pewno? > > My zawsze wywozac zglaszamy to w sklepie PODCZAS ZAKUPU i tam wypelniamy > odpowiedni druczek (ktorego kopia zostaje w sklepie) - potem ten druczek > przedstawia sie na granicy do ostemplowania (zwykle pokazujac co sie wywozi), > po czym po przejsciu granicy albo odbiera sie naleznosc w okienku albo wysyla > sie druczek poczta i oni zwracaja na konto/karte kredytowa (robilismy na oba > sposoby) > > Nie slyszalem nigdy o mozliwosci zwrocenia VAT na granicu tylko na podstawie > rachunkow ale kto wie, moze taka opcja tez istnieje - musisz sprawdzic. Mags - > robilas tak kiedys? > > Procedury sa w sumie identyczne w UK i PL - tyle, ze w UK zwykle sa mniej > upierdliwi i pedantyczni. Ja czegos takiego nigdy w UK nie robilam, bo mam brytyjski paszport od urodzenia) W Polsce tez nie ale w US i w Austri jak jeszcze nie byla czescia EU, Szwajcari i w Norwegi i tam na podsawie rachunkow i wypelnionej formy zwrocili VAT. Na czesc rzeczy owszem mialam druczek ze sklepu na inne nie i nie stanowilo to problemu. Fakt, ze rzeczy na ktore robilo sie claim musialy byc powyzej pewnej sumy. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 12:10 www.hmce.gov.uk/public/vatrefunds/howdoiclaim.htm Najlepiej sprawdzic ten link. Tam powinno byc up to date info. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 12:19 > www.hmce.gov.uk/public/vatrefunds/howdoiclaim.htm > Najlepiej sprawdzic ten link. Tam powinno byc up to date info. Wyglada, ze w UK trzeba jednak koniecznie wypelnic druczek w sklepie (patrz ponizej). Ale szczegolow nie czytalem. "- You must ensure the tax refund document is fully completed by you and the retailer before you reach Customs " Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 13:22 dsl napisał: > > > Procedury sa w sumie identyczne w UK i PL - tyle, ze w UK zwykle sa mniej > upierdliwi i pedantyczni. No wlasnie, jaki jest dolny limit wartosci zakupu na zwrot VATu w Polsce? I czy zwroca na polski paszport, ze stemplem "Leave to remain in the UK for unlimited period" czy na brytyjski? Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 17:34 > No wlasnie, jaki jest dolny limit wartosci zakupu na zwrot VATu w Polsce? I > czy zwroca na polski paszport, ze stemplem "Leave to remain in the UK for > unlimited period" czy na brytyjski? Dokldanie nie pamietam ale dolny limit chyba cos ok 200zl. Co do zwrotu na polski paszport - nam zwracaja (a mamy wizy czasowe) tak wiec tobie tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 12:27 > Powiedzcie mi jak sie odbiera VAT na granicy? I jezeli chce cos kupic przez > internet to czy musze do nich zadzwonic po jakies specjalne dokumenty czy tez > poprostu mam miec rachunek. A poza tym gdzie sie to zalatwia na granicy z PL > czy UK? E, tu masz informacje na temat zakupow przez internet z jednego z internetowcyh sklepow (angielskich zeby nie bylo watpliwosci). Wyglada na to ze zakupy przez internet nie podlegaja refundowi. "If you buy goods in the UK from a retailer, and you export them within three months to a country outside the European Union, then you are able to claim a refund of the VAT paid when you export the goods. Unfortunately, HM Customs & Excise, the UK government department which deals with VAT, changed the rules for mail order in 1999, and mail order/internet companies are no longer able to operate the Retail Export Scheme, also known as VAT 407. Without this form, you cannot participate in the simplified refund scheme at ports and airports." Pozdrawiam Regrettably therefore, like all mail order companies, we are not able to assist in this matter. The matter is completely outside our control. Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 14:47 Dzieki za info. Zobacze co z tym sie da zrobic na granicy Niemieckiej. Oczywiscie o ile nie bede kupowac przez internet) a to takie wygodne! Sprzedalam juz pare gratow! w tym TV!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Pytanie o VAT 02.07.03, 16:42 3e3 napisała: > Dzieki za info. Zobacze co z tym sie da zrobic na granicy Niemieckiej. > Oczywiscie o ile nie bede kupowac przez internet) a to takie wygodne! > > Sprzedalam juz pare gratow! w tym TV!!! No to pelna izolacja. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski ktora godzina? 02.07.03, 13:16 www.lares.dti.ne.jp/~yugo/storage/monocrafts_ver3/03/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: ktora godzina? 02.07.03, 16:36 > www.lares.dti.ne.jp/~yugo/storage/monocrafts_ver3/03/index.html Fajne! Praca mnie niestety wsysa tak wiec sie nie udzielam. Zreszta reszta widze ze tez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: ktora godzina? 02.07.03, 16:41 dsl napisał: > > www.lares.dti.ne.jp/~yugo/storage/monocrafts_ver3/03/index.html > > Fajne! > > Praca mnie niestety wsysa tak wiec sie nie udzielam. > Zreszta reszta widze ze tez nie. Mnie tez sie podobal ten zegar w web kamery. Tylko , ze tez chce sie temu japoncowi tak siedziec caly dzien i pisac numerki. Ciekawe kiedy wymieknie? Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski A tak mi sie spodobal ten tekst... 02.07.03, 16:26 Jezeli daloby sie zmniejszyc Ziemie do rozmiarów wioski, która zamieszkuje dokladnie stu mieszkanców, zachowujac proporcje wszystkich ras, mieszkaloby tam mniej wiecej: 57 Azjatów 21 Europejczyków 14 osób z zachodniej pólkuli (poludniowej i pólnocnej) 8 Afrykanczyków 52 kobiety 48 mezczyzn 70 nie-bialych 30 bialych 70 nie-chrzescijan 30 chrzescijan 89 heteroseksualistów 11 homoseksualistów 6 osób posiadaloby 59% bogactwa calego swiata i wszystkie 6 byloby ze Stanów Zjednoczonych 80 osób zyloby ponizej standardu 70 osób nie umialoby czytac 50 osób cierpialoby z powodu niedo?ywienia 1 osoba bylaby bliska smierci 1 osoba bylaby bliska narodzin 1 (tak, tylko jedna) mialaby wyzsze wyksztalcenie 1 osoba posiadalaby komputer Kiedy spojrzy sie na swiat z takiej perspektywy, potrzeba akceptacji, zrozumienia i edukacji staje sie bardzo wyra?na. Godne uwagi jest równiez, co nastepuje... Jezeli dzisiaj rano wstales z lózka raczej zdrowy niz chory... Masz wieksze szczescie niz milion ludzi, którzy nie przezyja tego tygodnia. Jezeli nigdy nie doswiadczyles niebezpieczenstw wojny, samotnosci wiezienia, tortur ani glodu, jestes w lepszym polozeniu, niz 500 milionów ludzi na swiecie. Jezeli mozesz chodzic do kosciola bez strachu, nie obawiajac sie aresztowania, tortur lub smierci, jestes szczesliwszy niz miliard ludzi na tym swiecie. Jezeli masz dach nad glowa, ubranie na grzbiecie, jedzenie w lodówce i masz gdzie spac, jestes bogatszy niz 75% ludzi. Jezeli masz pieniadze w banku i troche drobnych w portfelu, jestes wsród 8% swiatowych bogaczy. Jezeli twoi rodzice zyja i ciagle sa malzenstwem... jestes wyjatkowa rzadkoscia. Jezeli mozesz przeczytac te wiadomosc, otrzymales podwójne blogoslawienstwo: ktos o tobie mysli, a co wiecej, jestes szczesliwszy niz dwa miliardy ludzi, którzy w ogóle nie umieja czytac. Pracuj, jakbys nie potrzebowal pieniedzy. Kochaj, jakby nikt cie nigdy nie zranil. Tancz, jakby nikt nie patrzyl. Spiewaj, jakby nikt nie sluchal. Zyj, jakby to bylo niebo na Ziemi. Napewno po przeczytaniu tego tekstu zamyśliłeś się na chwilę nad problemami tego świata. A wiesz, że możesz pomóc niektórym ludziom ? Nie wszystkie dzieci w Polsce są szczęśliwe. Nie mogą wyjechać na wakacje, nie mają co jeść, gdzie spać, są chore, nie moją warunków realizować swoich marzeń. Możesz wykonać mały gest i kliknąć w banner reklamowy na dole strony i rozjaśnić czyjś dzień. Przeznaczysz w ten sposób 10gr na pomoc dzieciom z Dolnego Śląska. Prosimy klikać przynajmniej raz dziennie, w okresie wakacji. Jesteśmy studentami kwestującymi na ulicach, a także w Internecie, na rzecz dzieci. Pomagamy spełniać ich marzenia. DZIĘKUJEMY. Ktos moze sie usmiechnac dzieki Tobie. www.projektexplorer.republika.pl/pomoc.htm Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: A tak mi sie spodobal ten tekst... 02.07.03, 16:39 A coz to dzis tak filozoficznie? Lecz z tym ''Spiewaj, jakby nikt nie sluchal.'' to tak do konca bym sie nie zgodzil. Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Mniej filozoficznie;-)) 02.07.03, 17:20 Mam bardzo powazne pytanie, Kto z Was tak zupelnie powaznie bylby skolonny przyjechac do mnie 19/07 czy jak to tam ustalalismy wieki temu, w ramach imprezy pozegnalnej, buuuu. Bo pomyslalam ze moze powinnam zrobic cos w rodzaju dnia otwartego i piciowego...bo gotowac to chyba nie bede miala w czym, ale jakis prowiant mozemy ustalic)) Dom bedzie opustoszaly bo transport po graty przyjezdza 18/07 rano, totez bedzie gdzie ....odpadac. Raku wcale jestem nie odizolowana bo tivina sprzedalam ale odbior jest dopiero tuz przed wyjazdem))) przeciez musze wiedziec co sie dzieje w serialu ER;- )))) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Mniej filozoficznie;-)) 02.07.03, 17:31 > Mam bardzo powazne pytanie, > Kto z Was tak zupelnie powaznie bylby skolonny przyjechac do mnie 19/07 czy jak > > to tam ustalalismy wieki temu, w ramach imprezy pozegnalnej, buuuu. My jestesmy sklonni i bardzo chetni. Ale nie chcemy sie narzucac. Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: Mniej filozoficznie;-)) 02.07.03, 17:42 Zaraz narzucac))) ja sie tylko martwie czym ja Was wykarmie, zwlaszcza jak mikrofalowka odjedzie w sina dal)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Mniej filozoficznie;-)) 02.07.03, 17:50 > Zaraz narzucac))) ja sie tylko martwie czym ja Was wykarmie, zwlaszcza jak > mikrofalowka odjedzie w sina dal)))) Czym sie przejmujesz? Pizze/curry/fish and chips/etc na pewno gdzies tam u was dowoza. Przeciez nie bedziesz gotowac przed wyjazdem (jeszcze jak juz Ci graty zabiora - nie wyglupiaj sie). Jakos sie wyzywimy! Impreza ma byc zeby Cie pozegnac a nie zeby sie obezrec . Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Czwartek 03.07.03, 10:52 Witam, U mnie leje;-( mam nadzieje ze weekend bedzie lepszy bo Legoland w deszczu to raczej slaby pomysl. Ponownie zaptyowywuje czy wpadniecie do mnie 19/07 bo musze sie przygotowac Jutro mnie nie ma bo HR uwaza, ze mam za duzo urlopu))) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Czwartek 03.07.03, 10:58 > U mnie leje;-( mam nadzieje ze weekend bedzie lepszy bo Legoland w deszczu to > raczej slaby pomysl. Moze wstepnie zalozyc, ze jak bedzie prognoza (w sobote), ze w niedziele ma lac to przkladamy na nastepny weekend? > Ponownie zaptyowywuje czy wpadniecie do mnie 19/07 bo musze sie przygotowac Tu juz sie ustosunkowalismy. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Czwartek 03.07.03, 11:57 dsl napisał: > > U mnie leje;-( mam nadzieje ze weekend bedzie lepszy bo Legoland w deszczu > to > > raczej slaby pomysl. > > Moze wstepnie zalozyc, ze jak bedzie prognoza (w sobote), ze w niedziele ma lac > > to przkladamy na nastepny weekend? My bylismy wczoraj w Legolandzie (Joanna personalnie, a ja i Bartek tylko duchem). DS, dzis z poranna poczta wyslalismy wam do domu talony znizkowe do Legolandu dla 5 osob, po 5 funtow znizki od uczesanego lba. Obdarujcie kogo sie da. > > > Ponownie zaptyowywuje czy wpadniecie do mnie 19/07 bo musze sie przygotowa > c > > Tu juz sie ustosunkowalismy. My jeszcze nie, ale chyba bedziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Czwartek 03.07.03, 11:00 > Witam, Tez witam > U mnie leje;-( mam nadzieje ze weekend bedzie lepszy bo Legoland w deszczu to > raczej slaby pomysl. U mnie nie leje Zawsze mozna zamiast do Legolandu pojsc na wodke)) > Ponownie zaptyowywuje czy wpadniecie do mnie 19/07 bo musze sie przygotowac Ja sie jeszcze zastanowie, bo nie ukrywam ze sie troche na Ciebie gniewam)) > Jutro mnie nie ma bo HR uwaza, ze mam za duzo urlopu))) To niech Twoj HR da ulop mi) Ja nigdy nie mam za duzo urlopu((( Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: Czwartek 03.07.03, 11:04 niejack napisał: > > > Ponownie zaptyowywuje czy wpadniecie do mnie 19/07 bo musze sie przygotowa > c > > Ja sie jeszcze zastanowie, bo nie ukrywam ze sie troche na Ciebie gniewam)) > Na mnie ?????!!! alez ja przeciez jestem niewinna) a co przeskrobalam? Moje HR poprostu chce mi ja najmniej zaplacic za niewykorzystany urlop. Tak naprawde to maja burdel w papierach, ale ja ich uswiadamiac nie bede Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Czwartek 03.07.03, 11:11 > Na mnie ?????!!! alez ja przeciez jestem niewinna) a co przeskrobalam? Niewiniatko) Jak to co?? Wykrecilas sie z picia wodki w sobote;-(((( > Moje HR poprostu chce mi ja najmniej zaplacic za niewykorzystany urlop. Tak > naprawde to maja burdel w papierach, ale ja ich uswiadamiac nie bede Pewnie, lepiej uswiadamiac kogos innego, a nie HR'y))) Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: Czwartek 03.07.03, 11:19 niejack napisał: > > Na mnie ?????!!! alez ja przeciez jestem niewinna) a co przeskrobalam? > > Niewiniatko) Jak to co?? > Wykrecilas sie z picia wodki w sobote;-(((( > Bo w sobote sluzbowo musze pic z moim szefem na zorganizowanym przez niego BBQ, ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
niejack Re: Czwartek 03.07.03, 11:22 > Bo w sobote sluzbowo musze pic z moim szefem na zorganizowanym przez niego BBQ, > > ot co! I co jakis szef jest wazniejszy odemnie?? Chyba musze tez zostac jakism szefem, zeby misie licealistki sianem potem nie wykrecaly)))) Odpowiedz Link Zgłoś