Dodaj do ulubionych

wroclawianie za granica

IP: *.53.100.84.nwrk.grid.net 07.05.01, 00:16
Jestem z urodzenia Wroclawianka. Mieszkam w USA OD 13 lat.Chcialabym uslyszec
od innych Wroclawian mieszkajacych za granica jak i rowniez od tych ,ktorzy
wciaz mieszkaja w moim rodzinnym miescie . Chetnie podejme korespondencje na
roznorodne tematy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiosna Re: wroclawianie za granica IP: 216.104.228.* 07.05.01, 05:27


      Tych co nadal mieszkaja we Wroclawiu znajdziesz szybciej na forum Wroclaw gazety.
      Ja nie jestem urodzona wroclawianka ale spedzilam w tym miescie dosc dlugi czas i
      nadal mile wspominam smile
      • Gość: feran Re: wroclawianie za granica IP: *.txucom.net 07.05.01, 06:51
        Wroclawianin z urodzenia,wyksztalcenia.20 lat w US,Texas.

        Najwiecej informacji jest n Wroclaw forum.Dosc ciekawie.
        • Gość: utica Re: wroclawianie za granica IP: *.53.156.233.nwrk.grid.net 07.05.01, 16:04
          Gość portalu: feran napisał(a):

          > Wroclawianin z urodzenia,wyksztalcenia.20 lat w US,Texas.
          >
          > Najwiecej informacji jest n Wroclaw forum.Dosc ciekawie.

          Jestem rowniez wroclawianka z wyksztalcenia i urodzenia.Mieszkam obecnie w
          Utica,NY.Jestem muzykiem,mam rowniez wyksztalcenie w zakresie
          pedagogiki/psychologii.Jakie sa Twoje impresje z Wroclawia?
      • Gość: utica Re: wroclawianie za granica IP: *.53.156.233.nwrk.grid.net 07.05.01, 15:54
        Gość portalu: Wiosna napisał(a):

        >
        >
        > Tych co nadal mieszkaja we Wroclawiu znajdziesz szybciej na forum Wroclaw gazet
        > y.
        > Ja nie jestem urodzona wroclawianka ale spedzilam w tym miescie dosc dlugi czas
        > i
        > nadal mile wspominam smile
        Dziekuje za rade. Biore juz udzial w dyskusjach na wroclawskim forum . Mieszkam
        obecnie w Utica,NY. A gdzie jest Twoj dom? I jakie sa Twoje impresje z Wroclawia?
        • Gość: Wiosna Re: wroclawianie za granica IP: 216.104.228.* 07.05.01, 16:21

          Moj dom jest w Kanadzie. Co do impresji z Wroclawia to tak jak juz pisalam
          wspomnienia mam raczej mile. Podczas mojego pobytu tam mieszkalam na Sepolnie,
          potem na Krzykach - czyli calkiem przyzwoite otoczenie. Bardzo lubie wroclawski
          rynek (szczegolnie po remoncie popowodziowym) oraz tory wyscigowe na Partynicach.
          Jak w kazdym miescie sa takze i minusy, ale przeciez nie wspominamy potem
          dziurawych i zasmieconych ulic, korkow samochodowych i samochodow zaparkowanch na
          chodnikach czy trawnikach - to mnie wtedy denerwowalo. Teraz wracaja raczej
          pozytywne wspomnienia odnosnie miasta. Co do wspomnien odnosnie ludzi to roznie
          bywa...
          A ty odwiedzasz swoje miasto? Jakie sa twoje impresje?
          • Gość: feran Re: wroclawianie za granica IP: *.txucom.net 08.05.01, 08:12
            staram sie byc we Wroclawiu kazdego roku ,czasami dwa razy do roku.Najwiekszy
            problem to przylot z powrotem do USA;bo odloty sa tak ulozone ze nie
            bezposrednich lotow do Zachodniej Europy tak zeby zlapac lot przez Atlantyk w
            tym samym dniu.Trzeba leciec LOTem przez Warszawe, ato zwlaszca w zimie jest
            problemem bo odwoluja loty o 6,7 rano i oczywiscie polaczenia sa glowy.W lecie
            nie mialem problemu.

            Wroclawski Rynek jest wspanialy.Ladniejszy od krakowskiego,choc ja bym
            powiedzial ze bardziej miedzynarodowy;krakowski jest nieslychanie polski.

            Jedyny duzy mankament to smrod benzyny olowiowej,dusi przez pare dni potem
            mozna sie przyzwyczic,grozny tylko dla malyh dzieci(olowica).

            Jedzenie w restauracjach naprawde nedzne szczyt wszystkiego to prosciutto z
            melenem albo ostrygi czy inne frutti di mare.Czysta bzdura.Unikac wszystkigo co
            ma zwiazek morzem czy woda.Jedyny wyjatek to rosyjski kawior.
          • Gość: utica Re: wroclawianie za granica IP: *.53.157.103.nwrk.grid.net 09.05.01, 16:07
            Witajcie!
            Od mojego wyjazdu z Polski bylam we Wroclawiu -w 1992,1996 i w 1998 roku.
            Za kazdym razem zaskakiwaly mnie zmiany na lepsze. Juz w 1992 roku zmiany w
            porownaniu do 1987 roku byly znaczace,a w 1998 roku-ogromne.
            Wroclaw stal sie miastem ,ktore warto odwiedzic nie tylko z przyczyn
            sentymentalnych. Zaluje,ze nie moge odwiedzic mojego rodzinnego miasta czesciej.
            Oczywiscie,dla mnie wizyta we Wroclawiu to rowniez spotkanie z rodzina i czas
            spedzony razem. Ale jest to rowniez ciekawy spektakl teatralny, wieczor w operze
            /ktorej poziom wykonawczy zdecydowanie wzrosl od mojego wyjazdu z Polski/etc.
            Sa oczywiscie i braki.Wroclaw np. nie ma prawdziwego centrum turystycznego,
            jakosc obslugi w niektorych sklepach/restauracjach wciaz nie jest najwyzszej
            klasy, czesc miasta zdala od wspanialego rynku jest wciaz zaniedbana.
            Byc moze te problemy zostana rozwiazane w najblizszej przyszlosci.
            Podaje moj e-mail ewalawrence@hotmail.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka