soup_nazi
25.07.03, 21:36
Polityke wylaczmy. Chodzi o porownanie plusow i minusow zycia w obu krajach z
punktu widzenia przecietnego czlowieka. Nie chodzi mi o to zeby cokolwiek
udowadniac, ale na spokojnie sobie omowic. Wiem, wiem, zaraz zleca sie
polskie chlopki-roztropki i beda gledzic to co zawsze. Proponuje ignorowac, w
koncu to juz grano wiele razy.
Kogo zachecam do wypowiedzi:
- ludzi, ktorzy mieszkali dluzej w obu krajach lub czesto jezdza
- ludzi z Polski, ktorzy wiele nie wiedza, ale chca sie dowiedziec
- wszystkich innych, ktorzy cos ciekawego wniosa do tematu
Kogo nie zachecam:
- nielegalnych (malo wiedza o obydwu krajach)
- welfrowiczow (w koncu nie jestesmy specjalnie zaciekawieni, gdzie lepiej
traktuja darmozjadow (przepraszam welfrowiczow z koniecznosci, chwilowych)
- tych, ktorzy mieszkaja w jednym z tych krajow, ale nie maja zielonego
pojecia o drugim
- tych, ktorzy przed chwila przyjechali do Ameryki Pln.
- durniow wszelkiej masci
Aha, chodzi nie tylko o to gdzie mozna wiecej dularow wyszarpac.