Za 3 tyg otwarcie granic z Zachodnią Europą.
Może napiszecie, jakie formalności treba było spełnić, aby podróżować po
krajach tzw Demokracji Ludowej ?
Trzeba było miec dowód osobisty z pieczątką, ale to nie wszystko.
Dochodziła książeczka walutowa z minimum "wymiany" na lokalna walutę. Bez tego
WOP nie wypuścił. No i karta przekroczenia granicy, którą przed wyjazdem z PRL
trzeba było wypełnić na granicy i przy powrocie oddawało się tę kartę. O ile
pamiętam, był to taki pionowy druczek, 10cm szer i ok 30cm dług.
Oprócz tego trzeba było wykupic tzw "vouchery" w np Orbisie czy Gromadzie,
albo całe wczasy. I Europa Wschodnia stała otworem.
Rok 1987: Jedynym krajem, który wpuszczał Polaków na sam tylko dowód z
pieczątką, bez voucherów i zaproszenia były Węgry.
Nie było wiz tranzytowych przez CSRS, NRD, Rumunię, Bułgarię czy ZSRR. W ten
sposób mozna było zwiedzić kawał Europy, ale czas na tranzyt był ograniczony,
z reguły 24h. Pół biedy, jak ktoś przesiedział 2-3 dni w CSRS czy NRD, ale w
ZSRR był poważny problem.
Zawsze była bogata oferta z wczasami do np NRD, Bułgarii, Rumunii, CSRS.
Ale nie było nic do ZSRR. Bardzo rzadko pojawiały się oferty np nad Morze
Czarne. Tam pojechać mogli tylko wybrani, wytypowani przez zakłady pracy, itp.
A jak to było wtedy u sąsiadów ?
Np Wegrzy mogli na sam dowód jechac do Austrii. Musieli mieć jeszcze wymianę
walut i jechali, zero wiz i paszportów i biurokracji.
CSRS: Na sam dowód mogli jechać aż do Jugosławii. Ale jakoś nie uciekali

DDR: Na sam dowód mieli otwarte CSRS, Węgry, Rumunię, Bułgarię. Do Polski
musieli mieć zaproszenie, ale to żaden problem. Co ciekawe, Szwecja wpuszczała
obywateli NRD na sam dowód osobisty, ale NRD nie wypuszczała swoich nigdzie na
Zachód...