squatt-n-leavitt
08.08.03, 10:02
na zbozu....
Nowy numer posła Bondy
Słynny ze zbożowych afer Ryszard Bonda, parlamentarzysta, który do Sejmu
trafił z poręki samego Leppera, znalazł jeszcze jeden sposób na dobry
interes. Wydzierżawił część swojej ziemi – 150 hektarów w Gocławicach, gmina
Karnice, woj. zachodniopomorskie – dwóm kontrahentom naraz. Najpierw w 2001
r. zawarł 15-letnią umowę z Wojciechem Nowakiem, Polakiem od kilkunastu lat
mieszkającym w Tajlandii. Rok później to samo pole wynajął Agroserwisowi,
firmie z kapitałem duńskim. Miał prawo podejrzewać, że oszustwo nie zostanie
ujawnione, bo pan Nowak do Polski zagląda rzadko i z tej racji zarządcą
swojego gospodarstwa (320 ha) i dzierżawionych 150 ha ustanowił właśnie
Bondę. – Ale on mnie oszukiwał – mówi Nowak. – Nie składał sprawozdań ani
nie przekazywał zysków. Na dodatek zawłaszczył moje maszyny rolnicze.
Wojciech Nowak przyjechał do kraju, aby osobiście dopatrzyć majątku i
zorganizować żniwa. Z Bondą nadal nie mógł się porozumieć, zawiadomił więc
prokuraturę o oszustwach posła. Wtedy jeszcze nie wiedział o wszystkim. –
Pole było obsiane rzepakiem, zamówiłem siedem kombajnów i przystąpiłem do
żniw – opowiada. Zdziwił się i przeraził, kiedy obok jego maszyn na polu
pojawiły się jakieś obce. To Duńczycy z Agroserwisu także postanowili zebrać
rzepak. Machali aktem dzierżawy i krzyczeli, że pan Nowak jest złodziejem,
który kradnie ich plony. Wezwano policję. Ta najpierw zatrzymała Nowaka jako
podejrzanego, ale po zapoznaniu się z dokumentami uznała, że to cywilny spór
stron i policji nic do tego.
Następnego dnia Wojciech Nowak ponownie przystąpił do żniw, ale Duńczycy –
nie w ciemię bici – przysłali kombajny i małą armię ochroniarzy. – Trzymali
mnie na polu pod bronią – żali się Nowak. – To chyba niezgodne z prawem, aby
mierzyli do mnie z ręcznych karabinów maszynowych.
Postanowił bronić się przez atak. Pewna agencja związana z wojskiem
wynajmuje stary sprzęt militarny. Nowak właśnie stara się o wynajęcie wozu
pancernego. Ma nadzieję, że to odstraszy upartych Duńczyków.
Sprawca całego zamieszania poseł Ryszard Bonda na wszelki wypadek gdzieś
znikł. Zainteresowani nie mogą się z nim porozumieć. Sprawa trafiła do
prokuratury.
--------------
A tu niejaki gravity mi zarzuca, ze w Polsce kryminalisci nie sa u steru
waadzy.
Komentator, jaka reforme proponujesz?