Dodaj do ulubionych

Hamerykanski "haj- tek"

21.12.07, 04:18
W europie "solary" byly juz totalnie popularne 15 lat temu.
Jak widac od tego czasu zaczeto juz je instalowac nawet na psich budach wink.
Widzial ktos kiedys cuz takiego na dachu w "haj-tek" hameryce?
Glownie raczej popekana papa.
Hehe, smieszne jest porownywanie "haj- tek" Hameryki i high tech Europy.
Tak jak porownywanie "sportowego" Chevroleta Monte Carlo i BMW. wink.

"Jacek pokazuje kolejne domy kupione przez Polaków. Wszystkie domy w okolicy mają zamontowane solary. Energią słoneczną Niemcy ogrzewają domy i wodę. Płaskich płytek łapiących słońce nie ma tylko na psich budach i domu Jacka."

www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4753533.html
Obserwuj wątek
    • kuba.perelski Re: Hamerykanski "haj- tek" 21.12.07, 15:54
      Ty idioto hehehehe
      Energia sloneczna to ty mozesz sobie ogrzac owlosiona nieumyta dupe
      pacanie.Nie masz zielonego pojecia o tym temacie.A w polsce to
      polowa ludzi wunglem pali w piecach.Jestes debil i forumowy menel
      hahahahaha.
      • nad_oceanem Re: Hamerykanski "haj- tek" 22.12.07, 21:27

        Spyerdalay buraczany tumanie.

        www.prlog.org/10041647-year-2010-photovoltaic-industry-and-european-union.html
        Jak bys mieszkal w cywilizowanym kraju to bys swoja brudna doope juz 15 lat temu
        myl woda ogrzana przez baterie sloneczne.
        No moze ty bys nie myl bo do nabrania tych przyzwyczajen przez "perelskich"
        musza dwa albo trzy pokolenia wymrzec.
        Dzieci twoich dzieci moze.






        kuba.perelski napisał:

        > Ty idioto hehehehe
        > Energia sloneczna to ty mozesz sobie ogrzac owlosiona nieumyta dupe
        > pacanie.Nie masz zielonego pojecia o tym temacie.A w polsce to
        > polowa ludzi wunglem pali w piecach.Jestes debil i forumowy menel
        > hahahahaha.
    • polonus5 Re: Polski "haj- tek" 21.12.07, 16:01
      Mimo szybkiego wzrostu płac w ostatnich dwóch latach, Polacy wciąż mało
      zarabiają - wynika z najnowszych danych GUS. Co dziesiąty otrzymuje
      wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej, a najwięcej osób zarabia niespełna
      1,5 tys. zł brutto.

      biznes.onet.pl/5,1459573,prasa.html
      Większość musi się zadowolić pensją w wysokości niespełna 1,5 tys. zł
      miesięcznie. Natomiast połowa Polaków otrzymuje wynagrodzenie nieprzekraczające
      2,2 tys. zł, a co dziesiąty zarabia niespełna 1,1 tys. zł.

      Z TĄ WERSJĄ W 80% BYM SIE ZGODZIŁ ,BO JEST BLISKA PRAWDZIE
      DODAM , ZE NA PROWINCJI W WIEKSZOŚCI LUDZI ZARABIA PRZECIĘTNIE OKOŁO 1200ZŁ
      MIESIĘCZNIE BRUTTO
      PROWINCJUSZ , 21.12.2007
    • piss.doff Re: Hamerykanski "haj- tek" 21.12.07, 16:14
      jeszcze nie nadeszla era energii slonecznej i wiatrowej w USA co
      widac po ostatnim energy bill- zapomniano uwzglednic tax incentices.

      Powody sa wielorakie a jednym z nich jest brak masowej podukcji
      efektywnych ogniw po niskiej cenie. Wiatrowe? Sa dobre jak ktos nie
      ma innego wyjscia. W Europie radzilbym postawic te neibieska beczke
      na podwyzszeniu, pomalowac na czarno i modlic sie zeby zima nie byla
      za ostra.

      Niemiecki 'ogniwa solarne' znam bardzo dobrze: drogie i trwa ok 13
      lat zanim zobaczy sie pierwsze euro zysku.
      • jphawajski Re: Hamerykanski "haj- tek" 22.12.07, 21:41
        bateriie sloneczne do ogrzeania domu smile) dobre.
        na hawajach srednio co drugi dom ma baterie na dachu. chcialoby sie
        zeby na kazdym. cena pradu jeszcze jest za niska.
        za to niemal wszystkie swiecace znakii czy ostrzezenia na drogach sa
        zasilane bateriami slonecznymi.
        • jphawajski Re: Hamerykanski "haj- tek" 22.12.07, 21:44
          i jeszcze ta moda na lampy w prywatnych ogrodach. kilka lat temu jak
          costco zaczal sprzedawac je za pare dolarow, podbily one ameryke.
          trudno dzisiaj znalezc ogrodu bez tych solarnych lampek.
          • piss.doff Re: Hamerykanski "haj- tek" 22.12.07, 21:49
            malibu lights
        • piss.doff Re: Hamerykanski "haj- tek" 22.12.07, 21:47
          slowo 'bateria' ma wiele znaczen, w tym przypadku moze oznaczac
          zestaw rurek w skrzynce za szklem lub tez ogniwo sloneczne. Ciekaw
          jestem jaki rodzaj jest umieszczony na co dugim domu? Zaznacza, ze
          ogniwa sloneczne wymagaja baterii (hehehe) elektrycznych do
          magazynowania energii a to jest caly nowy zestaw problemow w domu.

          Na Hawajach to zamiast inwestowac w baterie i ogniwa elektryczne
          zainwestowalbym w zbiornik wody w ogrodku pod ziemia, pompe cieplna
          (600 stop weza) lub beczke na dachu.
    • felusiak1 ty nad_morzem naprawdę jesteś chłopcem 22.12.07, 21:51
      Popularne dlatego, ze za energię płacicie 2 albo trzy razy wiecej niż my to
      opłaca sie wam instalować różne badziewie, które potem nazywacie haj-tek i
      dumnie pokazujecie paluszkiem jaki to postęp zrobiliście. My nie przerabiamy
      również samochodów na gaz i nadal budujemy z zapałek i tektury.
      • jphawajski Re: ty nad_morzem naprawdę jesteś chłopcem 22.12.07, 23:02
        ale to co on pisze to jest tylko polprawdy bo w takich stanach jak
        hawaje czy kalifornia ilosc domowych paneli bije na glowe europe.
        residentaial solar system jest rozpowszechniany w usa od 20 lat.
        komercyjne zastosowania daja po kilka megawatow pradu.
        instaluje sie tam gdzie sie to oplaca. w moim stanie jest caly
        szereg zachet i ulg. zwykle polowe kosztow instalacji pokrywa zaklad
        energetyczny. do tego doplaca tez government w wysokosci do $8tys.,
        do tego dochodza ulgi podatkowe stanowe i federalne do wysokosci
        30%.
        to sie napewno oplaca. rachunki za zuzycie energi elektrycznej placi
        sie srednio o 20% nizsze.
        inna sprawa ze cena ropy nie zmusza jeszcze do jej oszczedzania.
        przyszlosc pokaze bo cena benzyny w usa moze wkrotce spac do poziomu
        cen krajow arabskich. oni placa 50c za galon i mniej.
        chociaz ruch na rzecz odchodzenia od ropy jako nosnika energi juz
        sie zaczal. niedawno np czytalem w walmart ma zamiar sprzedawac
        samochody z silnikiem elektrycznym. nie zabawki a modele dla
        doroslych takie jak mini cooper.
        • felusiak1 Re: ty nad_morzem naprawdę jesteś chłopcem 22.12.07, 23:13
          Policzmy zatem. Płacę średnio za "światło" 220-230 miesiecznie.
          Z twojegoo wpisu wynika, ze zaoszczędziłbym 44-46 dolarów co
          rocznie daje 528-552 dolary oszczedności. Ile lat potrzeba na
          wyjście na swoje?
          • jphawajski Re: ty nad_morzem naprawdę jesteś chłopcem 23.12.07, 03:42
            dobrze liczysz i to jest glownym hamulcem rozwoju tej i innych
            technologi. mala oplacalnosc. chcialo by sie powiedziec, ze bardziej
            zyskuje na tym kraj niz obywatel. jednak i to nie jest prawda. jak
            straca biznesy, straci na tym panstwo. dlatego oszczednosc nie
            zawsze jest dobra dla dobrobytu i rozwoju ludzkosci.
            pobobnie zreszta jest z oszczednymi samochodami, rozwojem nowych
            paliw, znajdowaniem mowych nosnikow energii, itd.
            idac dalej. w niczyim interesie jest dbanie o ochrone srodowiska.
            nie liczac oczywiscie chorob i zgonow z tym zwiazanych. w sumie malo
            istotnymi bo czy czlowiek przezyje 75 lat czy 77, co to za roznica.
            nawet lepiej zeby nie korzystal za dlugo z emerytury.
            zauwazyli to envoronmentalisci. dlatego obrali inna strategie
            nacisku.
            • nad_oceanem Musze sie zgodzic. 23.12.07, 06:07

              A tu masz racje.
              Tu wlasnie tkwi roznica w podejsciu do sprawy Amerykanow i Europy.
              Amerykanska ekonomia polega na jak najintensywniejszym konsumowaniu
              w celu podkrecania koniunktory.
              Bez totalnej konsumpcji nie ma zycia.
              Stad polityka "nieoszczednosci".
              Tanie, kiepskiej jakosc produkty w duzej masie i spoleczenstwo wiecznie wyrzucajace i kupujace.
              Stad jednowarstwowe szyby w domach (!!!!!) kiepskie samochody palace mnostwo benzyny itp.
              Totalnie energochlonne suszarki i pralki z 19 wieku.
              Przy amerykanskim modelu ekonomicznym ekologiczne rozwiazania sa wrecz nieporzadane.
              Cos na zasadzie "A po nas chocby potop".


              jphawajski napisał:

              > dobrze liczysz i to jest glownym hamulcem rozwoju tej i innych
              > technologi. mala oplacalnosc. chcialo by sie powiedziec, ze bardziej
              > zyskuje na tym kraj niz obywatel. jednak i to nie jest prawda. jak
              > straca biznesy, straci na tym panstwo. dlatego oszczednosc nie
              > zawsze jest dobra dla dobrobytu i rozwoju ludzkosci.
              > pobobnie zreszta jest z oszczednymi samochodami, rozwojem nowych
              > paliw, znajdowaniem mowych nosnikow energii, itd.
              > idac dalej. w niczyim interesie jest dbanie o ochrone srodowiska.
              > nie liczac oczywiscie chorob i zgonow z tym zwiazanych. w sumie malo
              > istotnymi bo czy czlowiek przezyje 75 lat czy 77, co to za roznica.
              > nawet lepiej zeby nie korzystal za dlugo z emerytury.
              > zauwazyli to envoronmentalisci. dlatego obrali inna strategie
              > nacisku.
              • jphawajski Re: Musze sie zgodzic. 23.12.07, 06:10
                na czym polega twoja ekonomia? smile))
                • nad_oceanem Re: Musze sie zgodzic. 23.12.07, 06:21
                  jphawajski napisał:

                  > na czym polega twoja ekonomia? smile))


                  Zapytaj Niemcow.
                  • jphawajski Re: Musze sie zgodzic. 23.12.07, 07:34
                    nie spodziewalem sie odpowiedzi.
                    niemcy? bmw zwalnia 8,000 pracownikow. cienko przedzie bo amerykanie
                    przestali je kupowac.
                    www.ft.com/cms/s/0/a77fea74-afbe-11dc-b874-0000779fd2ac,dwp_uuid=e8477cc4-c820-11db-b0dc-000b5df10621.html
                    • nad_oceanem Re: Musze sie zgodzic. 23.12.07, 07:51
                      Czy aby napewno:

                      www.ft.com/cms/s/0/4a35821a-d702-11db-b9d7-000b5df10621.html
                      GM zwalnia od kilku lat:

                      www.freep.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071215/BUSINESS01/712150327/1002/BUSINESS
                      www.cbsnews.com/stories/2005/11/21/business/main1065614.shtml
                      30 000 jobs eliminated?
                      Glupi przyklad z BMW, amerykanski przemysl samochodowy ledwo przedzie. Po prostu badziewia juz nawet amerykanie nie chca kupowac.
                      A BMW?
                      Kazdy amerykanin kleka przez BMW.



                      jphawajski napisał:

                      > nie spodziewalem sie odpowiedzi.
                      > niemcy? bmw zwalnia 8,000 pracownikow. cienko przedzie bo amerykanie
                      > przestali je kupowac.
                      > www.ft.com/cms/s/0/a77fea74-afbe-11dc-b874-0000779fd2ac,dwp_uuid=e8477cc4-c820-11db-b0dc-000b5df10621.html
                      • jphawajski Re: Musze sie zgodzic. 23.12.07, 08:30
                        www.google.com/search?q=bmw+8%
                        2C000&rls=com.microsoftkiss&ie=UTF-8&oe=UTF-8&startIndex=&startPage=1
                        bedziesz sam na wigilie?
                      • harlista Re: Musze sie zgodzic. 05.01.08, 02:09
                        A BMW?
                        > Kazdy amerykanin kleka przez BMW

                        Tak, szczegolnie nigger i to jeszcze ten co sam poskladal ten echt niemiecki
                        samochod w Greenville w South Carolinie.
                  • felusiak1 Tego nie da sie czytać 23.12.07, 08:08
                    nad_morzem, wypisujesz pietrowe bzdury. Nie mam pojecia co jest twoim celem lub
                    co cie prześladuje. Moim zdaniem cierpisz z zazdrości
                    niespełniajacego sie poczucia wyższości.
                    Weźmy te twoje tezy:
                    1. Amerykanska ekonomia polega na jak najintensywniejszym konsumowaniu
                    **** Bład. Konsumpcja wynika z wielu powodów, które nie maja wiele wspólnego z
                    checiami. Gdyby miały konsumowalibyśmy 2 albo 3 razy tyle. Pierwsza z brzegu
                    przyczyna to mobilność spoleczeństwa.
                    Amerykanie zmieniaja miejsce zamieszkania co kilka lat a to samo w sobie
                    wywołuje konsumpcję. Europejczycy mieszkają w tym samym domu przez wiele
                    pokoleń, gdzie na scianach ciagle te same tapety z polowy lat 60-tych.

                    2. Tanie, kiepskiej jakosc produkty w duzej masie i spoleczenstwo wiecznie
                    wyrzucajace i kupujace.
                    **** Znowu bład. Tanie nie oznacza kiepskiej jakości. Sony sprzedawane w USA nie
                    rózni sie jakościa od tych sprzedawanych w Niemczech, z tym, ze jest o polowe
                    tańsze. Wielu produktów nie naprawia się gdyż taniej wychodzi kupić nowe. A
                    ciuchy? Nie różnia sie jakością od tych sprzedawanych w EU. Sa tańsze. Nawet
                    włoskie buty i garnitury Armani a także Dior i YSL sa tu w USA tańsze niz w
                    Paryżewie i Rzymie.

                    3. Stad jednowarstwowe szyby w domach (!!!!!) kiepskie samochody palace mnosto
                    benzyny itp.
                    **** Nastepny blad. Jednowarstwowe szyby to pozostałość sprzed 40-50
                    lat. Dzisiaj nie kupiłbyś takiego okna. Amerykańskie domy sa "cieplejsze" od
                    tych budowanych w Niemczech i w Polsce ze wzgledu na inne materiały i inna
                    technologię. Mieszkam w domu zbudowanym we wczesnych latach 50-tych. Rzecz jasna
                    okna wymieniłem i dodalem warstwę izolacji na poddaszu. Ogrzewanie zima kosztuje
                    mnie 1600 dolarów. Jeszcze niedawno kosztowało polowe tego.
                    Duże samochody palą dużo benzyny. Duże Toyoty, Accury, Lexusy, BMW, Audi i
                    Mercedesy pala tak dużo jak Chewrolet, Cadillac, Dodge, Buick.
                    A kiepskie samochody to wy macie w nadmiarze w EU. Gdyby były dobre
                    sprzedawalibyście je w Stanach.
                    No i te energochłonne suszarki. Sam fakt, ze suszymy w suszarkach zamiast na
                    sznurku powoduje w tobie oburzenie.

                    Masz ciekawe podejście. Wszystko co amerykańskie to totalny syf.
                    Wychodząc z takiego założenia można jedynie potepiac w czambuł.
                    Taka postawa utwierdza cie w słuszności twoich pogladów.
                    To jest dokładnie takie samo podejście jakie maja niektórzy polscy amerykanie
                    plujac na wszystko co europejskie, poczynajac od krzywizny bananów a skończywszy
                    na orgazmie z powodu niepowodzeń Airbusa.

                    A żeby cie dobić przytoczę dane dotyczace emisji tzw gazów cieplarnianych. USA
                    nie ratyfikowało Kioto a mimo to w ostatnim roku emisja zmniejszyła sie o 1.3%.
                    W stosunku do roku 2000 wzrosło o 1.1%. EU podpisała i ratyfikowała i nie ustaje
                    w swych atakach na USA
                    a emisja wzrosła tam 3 razy wiecej niż w USA a w EU-15 o 20% wiecej.
                    To dane International Energy Agency.
                    Nie przejmuj sie jednak. U nas nowe, czyste technologie powstaną i zostana
                    wprowadzone nie z nakazu lecz z czystego rachunku ekonomicznego. U was w EU bedą
                    wprowadzane z nakazu a kiedy wasza gospodarka tego nie uniesie to kupicie od nas
                    technologię.
                    • jphawajski Re: Tego nie da sie czytać 23.12.07, 08:40
                      felusiak on prowokuje a ty dales sie zlapac tak jak ja nieraz dalem
                      sie zlapac smile zaczynamy tlumaczyc mu rzeczy oczywiste. to o czym
                      kazdy rozsadny czlowiek dobrze wie. o tym ze amerykanskie produkty
                      sa najwyzszej jakosci, nie trzeba mowic. o tym kazdy wie.
                      jego zaczepki maja podloze w jego problemach osobistych. facet jest
                      przegrancem i nie umie sobie z tym poradzic. kąsa i gryzie w mysl
                      zasady, ze jak komus popsuje dzien to mi bedzie lzej ten dzien
                      przezyc. typowa mentalnosc inwalidy.
                      • felusiak1 Re: Tego nie da sie czytać 23.12.07, 09:25
                        Co do najwyższej jakości amerykańskich produktów nie jestem w całości
                        przekonany. Samochody sa generalnie niższej jakości niz Hondy, Toyoty czy
                        Nissany. Ale nie jest tak, że sie rozsypują na wybojach. Nie w tym róznica. Otóż
                        różnica jast bardziej subtelna. Japońskie samochody
                        nie zepsują sie w ciagu pierwszych trzech lat a w amerykańskim wysiądzie jakiś
                        czujnik. Nic wielkiego ale komu potrzebna jest niewygoda?
                        No i nie oszukujmy się, nie ma różnicy w zużyciu paliwa między amerykańskimi a
                        "importowanymi" samochodami w tej samej klasie.
                        Faktem jest, że Toyota Corolla pali znacznie mniej niż Cadillac Escalade. Ale
                        też Dodge Stratus pali ułamek tego co Honda Pilot.

                        PS. Być może dałem sie wciagnąć niepotrzebnie ale to co za_morzem pisze to nie
                        prowokacja. On jest swięcie przekonany o słuszności
                        swoich osadów.
                        • ratpole Re: Tego nie da sie czytać 23.12.07, 09:37
                          felusiak1 napisał:

                          > PS. Być może dałem sie wciagnąć niepotrzebnie ale to co za_morzem pisze to nie
                          > prowokacja. On jest swięcie przekonany o słuszności
                          > swoich osadów.

                          Choroba psychiczna polega na swietym przekonaniu o prawdziwosci swoich rojen ale
                          czy z wariatami sie dyskutuje, drodzy panowie?
                        • jphawajski Re: Tego nie da sie czytać 23.12.07, 10:57
                          felusiak1 napisał:

                          > Co do najwyższej jakości amerykańskich produktów nie jestem w
                          całości
                          > przekonany. Samochody sa generalnie niższej jakości niz Hondy,
                          Toyoty czy
                          > Nissany.


                          nie musisz byc skromny. nie na tym polega obiektywizm.
                          japonskie, niemieckie czy szwedzkie samochody sprzedawane w usa, sa
                          w wiekszosci produkowane w usa. juz kiedys o tym pisalem i
                          zalaczalem linki. nie lazdy sobie z tego zdaje sprawe. np. moja
                          jedna honda odyssey np. zostala wyprodukowana w calosci w zakladach
                          lincolna w alabamie. podobnie inne japonskie samochody jak toyota,
                          nissan, mazda, subaru sa produkowane w usa lub kanadzie. podobnie
                          koreanskie hyundai, kia.
                          jeden z niewielu to toyota lexus. to projekt amerykanski produkowany
                          w japonii. jeden model byl produkowany w kanadzie.
                          www.asia-inc.com/septoct06/pdfs/columnist-4-septoct06.pdf
                          en.wikipedia.org/wiki/Toyota_Motor_Engineering_%26_Manufacturing_North_America

                          japonskie samochody sprzedawane w usa to nie tylko amerykanska
                          produkcja. to takze, bardzo czesto amerykanska koncepja, projekty i
                          wzornictwo.
          • harlista Re: ty nad_morzem naprawdę jesteś chłopcem 05.01.08, 02:14
            Podlicz mnie: za Grudzien $81.67
            A lecie do $170.00 ale wtedy chodzi chlodzenie wiec nemeckie panele moga sie o
            kant d..y rozbic.
            Zycia by mi nie starczylo na amortyzacje
    • viper39 Re: Hamerykanski "haj- tek" 23.12.07, 13:45
      nad_oceanem napisał:

      > W europie "solary" byly juz totalnie popularne 15 lat temu.
      > Jak widac od tego czasu zaczeto juz je instalowac nawet na psich
      budach wink.
      > Widzial ktos kiedys cuz takiego na dachu w "haj-tek" hameryce?
      > Glownie raczej popekana papa.
      > Hehe, smieszne jest porownywanie "haj- tek" Hameryki i high tech
      Europy.
      > Tak jak porownywanie "sportowego" Chevroleta Monte Carlo i BMW. wink.
      >
      > "Jacek pokazuje kolejne domy kupione przez Polaków. Wszystkie domy
      w okolicy ma
      > ją zamontowane solary. Energią słoneczną Niemcy ogrzewają domy i
      wodę. Płaskich
      > płytek łapiących słońce nie ma tylko na psich budach i domu
      Jacka."
      >
      > www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4753533.html

      my wiemy ze w Polsce i w euro wszystkio jest "haj-tek"
      "Szczątki łososia zaświeciły w śmietniku"
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4786820.html
      Bydgoszczanin kupił na świąteczny stół łososia norweskiego, który w
      ciemności świeci. Czy w rybie było za dużo fosforu - sprawdzi
      sanepid.



      dlatego dla oszczedzania swiatla lososie norweskie swieca po nocach
      ludziom...
      • chardonnay11 Re: Hamerykanski "haj- tek" 23.12.07, 15:21
        Zgadza sie.W Grecji solary staly na kazdym domu juz 20 lat
        temu.Wygladalo to tak:kawal blachy pomalowany na czarno przez
        ktory "biegly" rurki.Czasami stala tez zwykla beczka w ktorej
        sloneczko podgrzewalo wode.Tak czy owak rozwiazania bardzo
        prymitywne ale pozwalajace na podgrzanie wody do mycia talerzy.To
        bylo uzasadnione w Grecji gdzie slonce swieci 270 dni w roku.NIGDY
        nie widzialem BATERI SLONECZNYCH (magazynujacych energie).
        • viper39 Re: Hamerykanski "haj- tek" 23.12.07, 16:52

          chardonnay11 napisał:

          > Zgadza sie.W Grecji solary staly na kazdym domu juz 20 lat
          > temu.Wygladalo to tak:kawal blachy pomalowany na czarno przez
          > ktory "biegly" rurki.Czasami stala tez zwykla beczka w ktorej
          > sloneczko podgrzewalo wode.Tak czy owak rozwiazania bardzo
          > prymitywne ale pozwalajace na podgrzanie wody do mycia talerzy.To
          > bylo uzasadnione w Grecji gdzie slonce swieci 270 dni w roku.NIGDY
          > nie widzialem BATERI SLONECZNYCH (magazynujacych energie).

          zastanawia mnie jedno, czy trzeba byc az tak ograniczonym aby nie
          wiedziec ze te niby "zielone technologie" to nastepna forma robienia
          kasy?
          mam na codzien do czynienia z tym idiotyzmem bo w NYC sa ulgi
          podatkowe jesli budynek zmiesci sie w LEED, ale cos za cos,
          wszystkie te niby zielone technologie sa bardzo drogie, malo
          oplacalne (to nie tylko wedlug mnie) oraz wizualnie odrzucajace!!

          i teraz najwazniejsze gdyby to bylo tak swietne i dobre to dawno by
          to bylo instalowane na calym swiecie a nie tylko w bogatych krajach
          jako "przystawka" do budowy

          malo ludzi zdaje sobie sprawe ze byla to slepa uliczka, bardzo droga
          i teraz wlasnie przez propagowanie niby tej zielonej technologii
          probuje sie wyciagnac kase z naiwnych

          teraz pare faktow - ochrona srodowiska? czy niszczenie w zawoalowany
          sposob?
          1. wiatraki produkujace prad - nikt nie mowi ze powoduja smierc masy
          ptakow ktore wpadaja na skrzydla tego monstrum, malo tego te
          wiatraki powoduja duze tzw "soudn pollution" czyli wycie ktore
          przepedza mala zwierzyne ktora nie czuje sie komfortowo w takich
          dzwiekach
          2. elektrownie wodne, niby tania energia? - powoduje to zmiany w
          rybostanie, wyginiecie pewnych gatunkow ryb, zmiana ekosystemu,
          pewne ptactwo sie wyprowadza inne sprowadza, wedrowki zwierzat sa
          zmieniane, wiec zwierzeta wyprowadzaja sie z danych terenow, akweny
          wodne sa sztucznie zarybiane ale to i tak nie pomaga
          3. tzw "solary" (photo cells) - niby tania energia? no tak ale
          wyprodukowanie tych solarow to wielkie koszty, w zasadzie nie mozna
          juz poprawic ich sprawnosci, zajmuja ogromne powierzchnie na
          dachach, wyglada to jak krajobraz marsjanski ..... nadal w tych
          domach potrzebna jest energia wytwarzana w konwencjonalnych
          elektrowniach...
          od wielu lat tez "solary" pakuje sie w szklo, ktore z daleka wyglada
          jak przyciemniana szyba z bliska widac co w niej jest... jak mowilem
          mnie sie to nie podoba

          co sie sprawdza:
          4. okna termo i dzwieko szczelne, nadal drogie (w USA nie tak drogie
          jak w eu) ale raczej nie ma wyboru, w USA to jest stosowane od
          dawna, sa wykonane z dwoch lub trzech warstw szkla, pomiedzy szklem
          proznia lub gaz, itd... nie jest to tanie ale dziala
          5. nowe technologie budownictwa, to przewaznie typowo amerykanska
          zabudowa, w europie nazywa sie to konstrukcja szewdzka....
          tzw ciezka zabudowa typu dawne typowe polskie budownictwo to nie
          dosc ze przezytek to tez bardzo nieekologiczne konstruckje
          pochlaniajace duzo energii do budowy oraz duza utrata energii zima
          (potrzeba duzo energii cieplnej do ogrzania) itd...

          i mozna tak dlugo, trzeba tez wiedziec ze nie wszystkie technologie
          sluza danemu regionowi czy wysokosci geograficznej, ale tego typowy
          yapcok czy kaganiec albo inny nadau nie zrozumie

          jak to mowia biedakowi nawet szkielko ktore sie swieci sie spodoba,
          to widac po zachwytach forumowych ludzi ktorzy dopiero teraz moga
          cokolwiek zobaczyc...
          • caesar_pl Re: Hamerykanski "haj- tek" 05.01.08, 00:46
            co ci da okno z potrojna szyba jak i tak musisz w dzien wlaczyc
            klime a w nocy kaloryfery mimo ze czerwiec..ha.ha...
            www2.hs-esslingen.de/~tog/oli/construction_d/page_07.htm
            szajs budownictwo po prostu..jak wprowadza niemieckie normy to 90%
            jankesow utraci domostwa..ha,ha...
            • harlista Re: Hamerykanski "haj- tek" 05.01.08, 02:25
              Drobny problem:
              Na zadnym zdjeciu nie widzialem izolacji w scianach, a jest ona 10~15 cm gruba w
              zaleznosci od konstrukcji domu (zalezne od strefy klimatycznej).
              No i jeszcze jedno: od chwili kiedy zamowisz dom do momentu kiedy sie
              wprowadzisz uplywa przecietnie 60 dni.
              Co na ten temat mowia normy niemieckie
              • nad_oceanem Re: Hamerykanski "haj- tek" 05.01.08, 03:19
                Po co czekac 60 dni?
                Namiot postawisz w godzine.
                Z tych zdjec niezle przebija stosunek Niemca do amerykanskiej "quality".
                Kazdy Kanadyjczyk ci powie ze chcialby dom z cegly ale go nie stac.
                Na tym forum natomiast dowiesz sie ze drewniane znaczy lepsze.
                wink)))))).
                Nie ma jak neofici.

                W Polsce za najciemniejszej komuny (40's-50's) robiono dwuwarstwowe szyby a tutaj widzialem domy z lat 70-tych z jedna warstwa. smile)).
                Eco high tech takie same jak i wyciagniecie z V8 5.6L 120 koni mech. smile)))

                Po tylu latach, ciagle jak przejezdzam obok budowy, szczegolnie budynku 3, 4 pietrowego to jeszcze nie moge uwierzyc ze takie badziewie mozna na powaznie...

                harlista napisał:

                > Drobny problem:
                > Na zadnym zdjeciu nie widzialem izolacji w scianach, a jest ona 10~15 cm gruba
                > w
                > zaleznosci od konstrukcji domu (zalezne od strefy klimatycznej).
                > No i jeszcze jedno: od chwili kiedy zamowisz dom do momentu kiedy sie
                > wprowadzisz uplywa przecietnie 60 dni.
                > Co na ten temat mowia normy niemieckie
                • jphawajski Re: Hamerykanski "haj- tek" 05.01.08, 08:30
                  uwazaj bo ktos jeszcze pomysli ze ty w to wierzysz co tu
                  wypisujesz smile)

                  tu gdzie mieszkam ceny domow murowanych sa dwukrotnie tansze od
                  drewnianych. buduja je tu glownie kanadyjczycy i biedota hawajska.
                  mowia ze to lepsze a chodzi im tylko o zaoszczedzenie. korzystaja
                  obecnie tez z taniego dolara.
                  a co do polskich domow z cegly to 90% wymaga dodatkowej izolacji
                  cieplnej. te spoldzielcze czy panstwowe w wiekszosci ocieplono ale
                  te prywatne juz nie. no nie jest takie tanie.
                  przyjdzie czas ze i niemcy dobija jakoscia domow do jakosci i
                  technologii amerykanskiej. tylko ile potrzeba na to czasu?

                  ktos tu mowil cos o podwojnych szybach? w dobrym budownictwie okna w
                  zimie sa stale otwarte. niema to jak ciepelko w domu i zarazem
                  swieze powietrze. wymieniaja okna na plastikowe, uszczelniaja gabka
                  i jakimis tasmami, przy tym szczelnie zamykaja tylko biedni
                  mieszkajacy w blokach z plyty betonowej.
                  • nad_oceanem Re: Hamerykanski "haj- tek" 05.01.08, 08:49
                    Chyba nie ma tu nikogo kto by pisal takie bzdury jak ty.
                    Czasem mam wrazenie ze jestes troche nie tego...
                    • harlista Re: Hamerykanski "haj- tek" 05.01.08, 16:44
                      nad_oceanem napisał:

                      > Chyba nie ma tu nikogo kto by pisal takie bzdury jak ty.
                      > Czasem mam wrazenie ze jestes troche nie tego...

                      Bod wzgledem pisania bzdur to ciebie nikt nie jest w stanie pobic.
                      I nie tylko "czasami" ale zawsze i od dawna my wiemy ze jestes nie tylko "troche
                      nie tego"
                      Ty jestes psychicznie chory - pewnik (jezeli wiesz co to jest)
                • harlista Re: Hamerykanski "haj- tek" 05.01.08, 22:45
                  nad_oceanem,
                  poniewaz uwielbiasz kiedy ci sie udawadnia zes kretyn zaraz ci pomoge smile
                  www.coloradoenergy.org/procorner/stuff/r-values.htm
                  Wspolczynnik R okreslajacy jak zaizolowana jest sciana.
                  Im wiekszy tym lepiej.
                  Popatrz na pierwsza tabelke - typowa sciana hamerykanskiego domu - 5.50"
                  R-value = 13.73

                  Spojrz ponizej:
                  blok cementowy 12" = 1.28
                  Cegla 4" = 0.80

                  Wez kalkulator (chyba wiesz co to jest) i przelicz sobie jak grubosc bedzie mial
                  twoj ukochany niemiecki dom zeby byl zaizolowany identycznie jak hamerykanskie
                  badziewie.
                  Zycze owocnego kalkulowania debilu
                  • nad_oceanem Smieszni jestescie tow. harlista. 06.01.08, 07:23
                    "harlista napisał:

                    typowa sciana hamerykanskiego domu - 5.50"
                    > R-value = 13.73
                    >
                    > Spojrz ponizej:
                    > blok cementowy 12" = 1.28
                    > Cegla 4" = 0.80
                    >
                    > Wez kalkulator (chyba wiesz co to jest) i przelicz sobie jak grubosc bedzie mia
                    > l
                    > twoj ukochany niemiecki dom zeby byl zaizolowany identycznie jak hamerykanskie
                    > badziewie.
                    > Zycze owocnego kalkulowania debilu"





                    "To add to the confusion of rating walls and building materials for R-Value is the concept of thermal mass, perhaps the most confusing energy issue Beautiful, Energy Efficient Homefacing designer, builders and homebuyers today. Thermal mass ratings are determined by measuring the building materials/wall unit energy efficiency in conjunction with other layers of materials attached to the wall, i.e.; particle boards, drywall, stucco. The measurement of the energy performance of a "stated R-value" material, combined with the layering of other materials to enhance the energy value, is often referred to as "mass-enhanced R-value." Today's energy codes recognize the energy value coming from both the thermal mass of masonry and it's R-value. Depending on a professionally engineered design and application a typical wall R-value requirement of R-18 may be met by a masonry wall with a R-value of R-7.
                    Mass effect is real. High-mass walls really can significantly outperform low-mass walls of comparable steady-stated R-value. However, the mass-enhanced R-Value is only significant when the outdoor temperatures cycle above and below indoor temperatures within a 24-hour period. High mass walls are most beneficial in moderate climates that have high daily temperature swings and nearly all areas with significant cooling loads can benefit from thermal mass in EXTERIOR walls. This is especially true for the sunny Southwest areas of Arizona, New Mexico and Colorado."

                    pozwole sobie powtorzyc:

                    "Mass effect is real. High-mass walls really can significantly outperform low-mass walls of comparable steady-stated R-value."

                    www.masonryforlife.com/Energy.htm
                    Dom ktory w 15 minut od wstania slona nagrzewa sie do nieprzytomnosci
                    i zmusza do uzywania klimatyzacji nie wzbudza we mnie zaufania.
                    Widziecie harlista, byc moze w waszych okolicach budowano sciany z JEDYNIE z cegly. Moze mieszkales nad jakas rzeka i te cegly robiliscie sami z blota?
                    Hehehehe, liczyc grubosc sciany budynku biorac pod uwage jedynie wspolczynnik R cegly?
                    Slyszales cos o welnie mineralnej ktorej wspolczynnik R jest jakies 20 razy wiekszy od ceramiki?
                    Mam tu dla ciebie wizualizacje bo slow raczej szkoda:
                    www.castorama.pl/uploads/pics/1_9cd67e.gif
                    Kumasz gdzie jest pies pogrzebany?
                    Debilu? smile))))))

                    Sciana z cegly bez izolacji. smile))))))))))))))))
                    Dobre.
                    Dziecko by sie tak nie podlozylo.
                    • jphawajski Re: Smieszni jestescie tow. harlista. 06.01.08, 08:10
                      zauwaz harlista, on potrafi zrobic tylko copy & paste.
                      i jak czesto podkresla, potrafi tez korzystac z google. wow! smile))
                      • nad_oceanem Re: Smieszni jestescie tow. harlista. 06.01.08, 08:33
                        jphawajski napisał:

                        > zauwaz harlista, on potrafi zrobic tylko copy & paste.
                        > i jak czesto podkresla, potrafi tez korzystac z google. wow! smile))

                        Nigdy tego nie podkreslalem.
                        Moze sugerowalem ze ty tego nie potrafisz?
                        Zreszta jak odpowiedziec na copy & paste?
                        Najlepiej tym samym! smile))
                    • harlista Malo Smieszni jestescie tow.nad_oceanem 06.01.08, 16:32
                      Gdybys jeszcze rozumial to co sam zamieszczasz smile

                      "Mam tu dla ciebie wizualizacje bo slow raczej szkoda:
                      > www.castorama.pl/uploads/pics/1_9cd67e.gif
                      > Kumasz gdzie jest pies pogrzebany?
                      > Debilu? smile))))))"

                      WSPANIALE !
                      Przelicz sobie sam (UWZGLEDNIAJAC SWOJ WLASNY PRZYKLAD):
                      "jak grubosc bedzie mial twoj ukochany niemiecki dom zeby byl zaizolowany
                      identycznie jak hamerykanskie badziewie"

                      A jak nie kumasz debilu gdzie jest pies pogrzebany to ci pomoge
                      • jphawajski Re: Malo Smieszni jestescie tow.nad_oceanem 06.01.08, 23:55
                        nie spodziewaj sie odpowidzi smile dla debila wszyscy debile.
          • nad_oceanem Re: Hamerykanski "haj- tek" 06.01.08, 07:47
            viper39 napisał:

            1. wiatraki produkujace prad - nikt nie mowi ze powoduja smierc masy
            ptakow ktore wpadaja na skrzydla tego monstrum, malo tego te
            wiatraki powoduja duze tzw "soudn pollution" czyli wycie ktore
            przepedza mala zwierzyne ktora nie czuje sie komfortowo w takich
            dzwiekach


            Dramatyzujesz, rocznie w Stanach przez te wiatraki ginie okolo 40 000
            ptakow.
            Jedna katastrofa typu tankowiec na skalach to 400 000 skreslonych ptakow z listy
            obecnych.
            Europa zuzywa o 20%-25% mniej energii niz Usa jednoczesie majac populacje
            wieksza o 100 milionow.
            Jak to mozliwe?
    • poddanywujasama [...] 01.01.08, 20:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • _czosnek_ Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 05.01.08, 00:28
      Sa bardzo hi-tec`owe, bo takie hamerykanskie. buahahahaha
      • piss.doff Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 05.01.08, 02:14
        I tak dobrze bo o malo wszyscy bysmi mieli siec pradu stalego gdyby
        ten idiota Edison nie przegral pojedynku.
      • jphawajski Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 05.01.08, 08:32
        cos za cos. korzysci z uzywania pradu 110V w zamian za estetyke.
        • nad_oceanem Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 05.01.08, 09:01
          jphawajski napisał:

          > cos za cos. korzysci z uzywania pradu 110V w zamian za estetyke.


          To jakie sa te korzysci ktorym poswieca sie estetyke?
          Oprocz tego ze tak najtaniej ciagna lacza?
          Drewniane slupy i wiszace luzno druty w centrum miasta.
          • piss.doff Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 05.01.08, 18:38
            i tak dobrze bo o malo co wszedzie bylby prad staly.
          • jphawajski Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 05.01.08, 20:52
            moglem sie spodziewac ze nie wiesz jaka jest roznica w sieci pradu
            110V do 220V. dajesz tym tylko dowod ze do szkol nie chodziles.
            • matrix_uk Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 06.01.08, 08:37
              Ona chodzila, po znajomosci sie przeciez dostala na wydzial Prawa UW
              IQ 50, nie umie zliczyc do 100 o prostej fizyce nie ma zadnej nawet
              mowy, to poza jej mozliwosciami ale za to jest specjalistka od Prawa
              Europejskiego.
              czat.wp.pl/naszgosc.html?id_czata=2772&ticaid=15211&_ticrsn=3
            • maciekqbn Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 06.01.08, 11:09
              jphawajski napisał:

              > moglem sie spodziewac ze nie wiesz jaka jest roznica w sieci pradu
              > 110V do 220V. dajesz tym tylko dowod ze do szkol nie chodziles.

              Ej, no przecież z technicznego punktu widzenia czym wyższe napięcie
              w sieci energetycznej, tym lepiej - mniejsze straty. PRzeciez
              dlatego napięcia w sieciach przesyłowych z elektrowni atomowych
              sięgają setek milionów volt (np. 440 MV). Rozwój sieci przesyłowych
              polega na zwiększaniu napięcia w sieci - obojetnie w USA, Rosji czy
              Chinach. To technika.
              Natomiast w USA (czy tez np. Japonii) pozostawiono 110V (w praktyce
              zwiększono do 115V w wielu miejscach) ze względów czysto
              praktycznych. Wyobrażasz sobie teraz przejść na 230V ? To nie to co
              w Europie, gdzie zwiększono z 220 do 230 (a w UK będzie zmniejszane
              z 240 na 230) w celu normalizacji na całym kontynencie.

              W USA akurat występuje ogromna dysproporcja między sieciami
              szkieletowymi w energetyce (bardzo nowoczesne) a stanem linii
              dosyłowych (do odbiorców detalicznych) - owe wiszące druty i co
              kawałek trafo na słupie. I niestety to właśnie jest koszt stosowania
              110V. Tu się z tobą zgodzę. Ale co do reszty, to jednak zgadzam sie
              z piss.doff - to przeżytek, co gorsza nie bardzo da się z tym cos
              zrobić.

              BTW, gdyby ktos chciał mi zarzucać brak znajomości USA - są to
              informacje typowo techniczne, znane każdemu, kto na uczelni zetknął
              się z problematyka sieci energetycznych. Jest to punkt widzenia (a
              zarazem zmartwienie) osób odpowiedzialnych w USA za sieci
              energetyczne.
              • maciekqbn Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 06.01.08, 12:09
                No trochę przesadziłem, pomieszały mi się sieci WN 440kV z sieciami
                NN (najwyższego napięcia) 4,4 MV. Ale nie zmienia to reszty tego co
                napisałem.
                • undocumented.alien Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 06.01.08, 13:28
                  Jedyna zaleta amerykańskich 110V nad europejskimi 230V to to, ze mniej kopnie smile
                  Druga sprawa to samo wykonanie sieci i połączeń. W USA jest jedna wielka
                  prowizorka i chaos, kto widział to wie: Kable skręcone byle jak, zwykła skrętka
                  leżąca na poddaszu domu to norma. Potem że są pożary. Wiązki kabli poskręcane,
                  rzucone byle jak na poddaszu, nie wiadomo co jest co, jak kabel sie urwie to
                  byle elektryk po prostu skręca je i byle jak okręci taśmą. Taka prowizorka
                  istnieje również w Anglii i Irlandii. Nie wiem, może to taka mentalność ludzi.
                  Tak samo byle jak wiszą kable telefoniczne, kablowej TV, itp.
                  • jphawajski Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 07.01.08, 00:08
                    bzdury pleciecie obydwoje. taka skretka jest wiele pewniejsza niz
                    kazdy inny kontakt. i gdzie ty widziales w usa kable zawiniete tasma?
                    chyba pomylilo ci sie z polska. tu wlasnie dzieki takim polaczeniom
                    niema tylu pozarow co w europie. widziales aby w usa w jakims domu
                    iskszylo w puszcze polaczeniowej? ja nigdy a w polsce wiele razy.
                    straty na przesyle w usa sa mniejsze wlasnie dlatego ze przesyla sie
                    nizsze napiecia i do tego kable sa 2-3 krotnie grubsze. to tylko od
                    strony przesylu. a od strony kienta te oszczednosci sa
                    nieporownywanie wielkie. nizsze napiecia to przede wszystkim nizsze
                    koszty produkcji urzadzen elektrycznych.
                    a te pojemniki na slupach to nie transformatory bo taki tu nie
                    zobaczysz tylko kondensatory przeciw przeladowaniom.
                    ludzie nie zabierajcie sie za temat ktorego nie znacie.
                    wydaje mi sie ze czasem probujecie porownywac najgogatszy kraj
                    swiata z bangladeszem.
                    • jphawajski Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 07.01.08, 00:35
                      ponadto, do kazdego domu w usa doprowadzony jest prad dwufazowy 240v
                      i w kazdym domu takie urzadzenia jak podgrzewacz wody, kuchenka
                      elektryczna, suszarka, wiekszosc silnikow maszyn sa zasilane pradem
                      240v.
                      jezeli nawet w wielu przpadkach na przesyle sie traci to korzysta
                      sie na czestotliwosci pradu. 60hz jest znacznie bardziej wydajne niz
                      50hz.
                      110v jest nie tylko w usa a takze kanadzie, japonii, meksyku,
                      tajwanie, wiekszosci krajow ameryki poludniowej i innych.
                      • piss.doff Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 07.01.08, 02:06
                        en.wikipedia.org/wiki/Utility_frequency - wiadomo od dawna ze
                        50Hz jest lepsze od 60Hz

                        Przesylajac te sama moc, przy podwojnym napieciu, uzywa sie polowe
                        pradu a az 75% mniej traci sie mocy na grzaniu przewodow. To sa
                        straty w dolarach ktore kosztuja.

                        To sa te kondensatory zabezpieczajace przed przeladowaniem ktore
                        reklamujesz? www.alfatransformer.com/pole.htm Pomyliles cos
                        z golarka na baterie.

                        Siec 110V jest archaiczna, a 50Hz nie ma racji technicznego bytu.
                        Czy USA przejdzie na 220V? Juz przeszlo: kazda shopping mall (i
                        wszystkie inne instalacje komercyjne) operuja na 208V.

                        Zadanie domowe: wez woltomierz, zmierz napiecie sieci i podaj wynik
                        na forum. Komentarz pozniej.
                        • piss.doff Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 07.01.08, 02:17
                          korekta: 60Hz nie ma racji technicznego bytu. Wniklo to
                          prawdopodobnie z potrzeby obejscia patentow. Patenty wygasly a 60Hz
                          pozostalo.
                          • jphawajski Re: Szczegolnie te elektryczne druty wiszace 07.01.08, 03:29
                            Unfortunately, 50Hz AC has greater losses and is not as efficient as
                            60HZ. Due to the slower speed 50Hz electrical generators are 20%
                            less effective than 60Hz generators. Electrical transmission at 50Hz
                            is about 10-15% less efficient. 50Hz transformers require larger
                            windings and 50Hz electric motors are less efficient than those
                            meant to run at 60Hz. They are more costly to make to handle the
                            electrical losses and the extra heat generated at the lower
                            frequency.

                            widze ze zabawiasz sie w japonczyka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka