Dodaj do ulubionych

Szwecja do mam i nie mam :-)

13.01.08, 20:42
Czy któraś z Was mieszka w Szwecji? Ja z Rodzinką niedługo się tam
przenosimy na długo. Mam prawie 2 miesięcznego synka. Chciałabym sie
podpytać o parę rzeczy...
Pomożecie?

Pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 13.01.08, 21:36
      hej
      ja :o)
      wamika@gazeta.pl
      pozdr
    • monikamurray Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 13.01.08, 21:53
      ja wprawdzie juz nie mieszkam, ale dwojke dzieci w Szwecji urodzilam
      nie tak dawno, wiec moze bede potrafila pomoc...

      Pozdrawiam Ciebie i maluszka smile
    • zzz12 to pytaj n/t 13.01.08, 23:41
    • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 14.01.08, 15:48
      Dzieki wielkie za odzew smile

      Wyjeżdzamy za 2 miesiące, będziemy mieszkac na południu Szwecji. Do
      końca nie wiem czy dobrze robimy wyjeżdżając, ale raz sie żyje. W
      końcu zawsze można wrócić smile
      Chciałam się od Was dowiedzieć czy w Szwecji
      jest dużo zimniej niż u nas?
      jak jest z opieką medyczna przede wszystkim dla małego?
      co warto kupić dla dziecka a czego nie ma w Szwecji, albo jest
      droższe (chodzi mi przede wszystkim o kremy pieluszki kaszki
      ubranka...)

      więcej napisze później bo młody mi się obudził smile
      • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 14.01.08, 17:04
        czy kalendarz szczepień jest podobny do naszego, czy szczepi sie tym
        szwedzkim czy lepiej polskim?
        czy język szwedzki jest do nauczenia?bo ja do języków jestem noga smile
        • monikamurray Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 14.01.08, 17:48
          Przede wszystkim musicie, albo przynajmniej jedno z Was miec legalna
          prace w Szwecji. Bez tego z dzeckiem nie ma po co jechac. Ale
          zakladam, ze tak jest...
          Wiec zaraz po przyjezdzie musicie sie udac do Migrationsverket
          www.migrationsverket.se/english.html i wystapic o pozwolenie
          na pobyt. Kiedy je otrzymacie, musicie sie udac do urzedu
          podatkowego (Skatteverket) www.skatteverket.se/ , i tam
          dostaniecie przyznany numer ewidencyjny (personnummer). BEZ TEGO
          NUMERU NIC SIE W SZWECJI NIE ZALATWI, nawet, glupiego filmu nie
          mozna wypozyczyc.
          Ten caly proces trwa do kilku tygodni...Takze musisz sie liczyc z
          faktem, ze gdybys musiala isc do lekarze z dzieckiem przed
          otrzymaniem numerow, kaza Ci zaplacic pelna kwote (ok. 2000SEK),
          nawet, jesli potem wiekszosc Ci zwroca.

          Kiedy dostaniecie numery, musisz znalezc najblizsza BVC (taka
          przychodnia dla dzieci zdrowych), tu jest link
          www.bvc.se/ i tam zapisac malego. Dostaniesz przydzielona
          pielegniarke i o nic sie juz martwic nie musisz, ona bedzie Ci
          wyznaczala wizyty, przypoinala i szczepieniach i umawiala na
          kontrolne badania lekarskie. Przynajmniej tak jest w Sztokholmie smile

          Kalendarz szczepien jest podobny jak u nas, jedynie szczepionki sa
          lepszej jakosci. Do 18tego roku w Szwecji dzieci maja bezplatne
          leczenie dentystyczne ( rowniez u lekarzy prywatnych, ktorym panstwo
          zwraca pieniadze).
          Musisz sie rowniez zarejestrowac w urzedzie ubezpieczen
          www.forsakringskassan.se/privatpers/ , masz prawo do zasilku
          na dziecko ( dostaje KAZDE dziecko), cos ok. 1000SEK miesiecznie.

          Jezyk szwedzki jest dosyc trudny, zeby dobrze sie nim poslugiwac,
          ale masz prawo do darmowych lekcji, kurs nazywa sie SFI (szwedzki
          dla obcokrajowcow), dowiedz sie na miejscu...Nie zawiele Cie tam
          naucza, ale zawsze smile
          Na pocieszenie: w Szwecji 90 (przynajmniej) procent ludzi mowi po
          angielsku.

          Musze na razie konczyc... Powodzenia!
      • zzz12 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 14.01.08, 21:58
        Klimat podobny do polskiego, moze jesien przychodzi wczesniej (w
        polowie sierpnia). Jesli uzywasz, to dla dziecka warto przywiezc
        sudocrem, tutaj nie ma. Obecnie pieluchy chyba tansze sa w Szwecji,
        a na pewno nie drozsze, w kazdym razie nie warto przywozic. W ogole
        przy obecnych kursach SEK/PLN w zasadzie niewiele oplaca sie
        przywozic. Jesli lubisz, mozesz ciuszki, tu najtansze nie sa, ale
        jakies strasznie drogie tez nie ( zwlaszcza w Lindex, no chyba , ze
        polubisz sklepy typu Polarn o Pyret, tam jest znacznie drozej), za
        to wybor jest malo zachwycajacy (zwlaszcza w porownaniu do UK).
        Mozesz przywiezc kaszki bezglutenowe, jesli potrzebujesz, zwlaszcza
        zwykle kaszki ryzowe, tu nie do dostania (praktycznie wszystkie
        zawieraja mleko a wiekszosc zawiera gluten- sa na bazie zboz).
        tutejsze kaszki za to sa nieslodzone, co uwazam za zalete. Nie
        kupisz tu herbatek typu HIPP, ktore IMHo i tak nie sa nikomu do
        szczescia potrzebne (i dobrze, dzieci pija wode lub mleko zamiast
        ulepku z cukru i sztucznych barwnikow) ani chrupkow kukurydzianych..
        No i polskiego, nieslodzonego chleba brakuje, a mnie osobiscie
        brakuje polskiej musztardy (´szwedzka jest slodzona) i majonezu
        kieleckiego...
        • zzz12 i jeszcze jedno 14.01.08, 22:07
          jesli nie karmisz piersia, to ewentualnie mozesz rozwazyc
          przywiezienie mieszanki (tu nie ma takiego wyboru: nie ma np. mleka
          sojowego dla niemowlat czy mieszanek HA, jest albo zwykla mieszanka,
          albo nutramigen. Nic pomiedzy).
        • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 14.01.08, 22:12
          zzz12 - chrupki kukurydziane juz sie pojawily :o)

          konsum zwieksza polski asortyment z dnia na dzien. kilka dni temu
          pojawily sie kabanosy. majonez polski jest, nie jest to kielecki ale
          tez ujdzie.
    • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 14.01.08, 20:37
      mnie osobiscie ciezko bylo przyzwyczaic sie do pielegniarek,
      ktore "przejmuja kontrole" nad zdrowiem dziecka. jeszcze sie do
      konca nie przekonalam do ich zakresu wiedzy oraz doswiadczenia ale
      moze jednego dnia...jak dzieci dorosna, to kto wie :o)

      nie napisalas gdzie bedziesz mieszkala - jezeli np. w Lund, Malmö to
      jest dobry dostep do lekarzy pediatrow, jezeli w mniejszej
      miejscowosci to jestes skazana na lekarzy rodzinnych, ktorzy o
      chorobach dzieciecych maja male pojecie.

      • aka10 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 14.01.08, 21:42
        W razie czego, lekarz rodzinny (ogolny) skieruje do dzieciecego.
        • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 14.01.08, 21:54
          do pediatry jeszcze mnie nie odsylano ale za to na dyzur do szpitala
          tak.
          z braku wiedzy latalam tam i czekalam kilka godzin az w koncu
          odkrylam przychodnie przy szpitalu, ktora dziala szybciej niz
          dyzur :o)))

          wiedze nabywa sie z czasem :o))
      • monikamurray Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 14.01.08, 22:47
        Przez 'niemartwienie sie' mialam na mysli sprawy administracyjne.
        Np. krotki czas mieszkajac w Polsce po urodzeniu coreczki, sama
        musialam pilnowac terminow szczepien.
        W Szwecji nie ma tego problemu.
        Jesli chodzi o pilelegniarki, to zalezy jak sie trafi. Ja akurat
        mialam szczescie trafic na fajne i doswiadczone kobitki, chociaz to
        fakt, czasami zdrowy rozadek i troche uporu dzialaly cuda. I faktem
        jest to, ze w Szwecji nie ma czegos takiego, jak inicjatywa. Ludzie,
        niezaleznie od zawodu, wykonuja swoja prace, ale, zeby cos od siebie
        extra dorzucic: co to, to nie!!
        Najwazniejsze to, zeby nie dac sie zbyc. Jesli cos Cie niepokoi, to
        upieraj sie przy swoim!!! I koniec. Jesli jezykowo nie czujesz sie
        na silach, masz prawo rowniez do bezplatnego tlumacza (chociaz tutaj
        zaufalabym bardziej znajomym, niz tlumaczowi z urzedu). Slyszalam
        rozne historie.

        Ktoras z Mam napisala cos o wyborze ciuszkow: fakt, Szwecja sie do
        UK nie umywa...
        Warto kupic bilet na samolot, przyleciec tutaj, zrobic zakupy,
        wrocic, i i tak taniej wyjdzie smile))

        Pozdrawiam serdecznie
        • monikamurray Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 14.01.08, 22:49
          sorry, ostatni wpis to odpowiedz na wpis wamiki odnosnie
          pielegniarek oczywiscie smile
    • monikamurray Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 15.01.08, 01:17
      a tu jest 'cytat', jak bardzo ekscytujaca jest szwedzka telewizja
      hehhe
      www.youtube.com/watch?v=1blE6Fb_qT8
      • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 15.01.08, 16:23
        jejku, Jesteście Super!!!!
        dzięki za odpowiedzi.
        Powiedzcie mi jakimi cechami odznaczają się szwedzi jako ludzie, czy
        łatwo nawiazać z nimi kontakt, czy przyjaźnie sa nastawieni do
        polaków...
        pisze krótko bo cierpie na chroniczny brak czasu od urodzenia
        Misia smile mam nadzieje, że potem tego czasu jest wiecej smile
        Pozdrawiam serdecznie
        Ania
        • zzz12 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 15.01.08, 17:10
          Ludzie, jak ludzie, ciezko podsumowac podciagajac wszystkich pod
          jedna kreske... Generalnie: odpowiedzialni za slowa, dobrze sie
          zastanowia, zanim cos powiedza, co moze zabrzmiec niestosownie,
          niepoprawnie politycznie czy obrocic sie przeciw im samym. I samemu
          tez trzeba uwazac, co sie Szwedom mowi (bo to kraj donosicieli).
          Spora czesc ich aktywnosci zyciowej pochlania praca, ich zycie
          towarzyskie czesto krecio sie wlasnie wokol pracy (jakies imprezy,
          dla mnei sztywne i nudne, po pracy, mniej aktywni towarzysko na
          zupelnie prywatnym gruncie), ale oczywiscie jest to bardzo
          usredniony obraz i sa od neigo liczne wyjatki smileBardzo duzo
          imigrantow, Polonia licznie reprezentowana. Szwedzi sa ciekawi
          swiata, sporo podrozuja, sa dosc aktywni ruchowo, sportowo, chetnie
          uczestnicza w zajeciach, typu warsztaty malarskie, kursy jezykowe, i
          inne. Spoleczenstwo obywatelskie, czuja sie odpowiedzialni za
          srodowisko naturalne ( w sprzecznosci z czym stoi ich zamilowanie do
          volvo, dosc paliwozernej marki) i chetnie angazuja sie w prace na
          rzecz wspolnot sasiedzkich etc.
          Jak napisalam, to bardzo powierzchowny portret, sama wyrobisz sobie
          zdanie, jak juz tu zamieszkasz.
          • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 15.01.08, 17:35
            zzz12, gdzie mieszkasz? jesli wolno spytac :o)

            dla mnie Szwedzi sa niesamowicie przewidujacy, nie lubia
            niespodzianek, lubia miec z gory wszystko zaplanowane, bez naglych
            wyskokow.

            lubia zasady, reguly
            - slodycze tylko w sobote
            - coli nie pija, bo niezdrowa
            - mleko pije, bo zdrowe

            itd itd
            • zzz12 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 15.01.08, 19:43
              wamika napisała:

              > zzz12, gdzie mieszkasz? jesli wolno spytac :o)

              W Szwecji big_grinDD
              >
              > dla mnie Szwedzi sa niesamowicie przewidujacy, nie lubia
              > niespodzianek, lubia miec z gory wszystko zaplanowane, bez naglych
              > wyskokow.


              To prawda. Trzeba sie przyzwyczaic, ze np. letnie urlopy planuje sie
              zwykle na przelomie stycznia-lutego, ze latem, w lipcu, zycie w
              urzedach i instytucjach zamiera, nie da sie prawie nic wowczas
              zalatwic, ze ich rutyny sa swiete, ze w sumie sa dosc kwadratowi
              (jesli cos im odbiega od standardu, gdy zdarza sie sytuacja
              wymagajaca np,wysilenia wyobrazni, dzialania niestandardowego,
              pokombinowania, w czym Polacy sa swietni, Szwedzi wpadaja w poploch
              i niemal zawsze przyjmuja postawe "nie da sie" i koniec). Poza tym
              nie mozna dac sie zwiesc milym slowkom i usmiechom, czesto zdarza
              sie, ze cos obiecuja, zapewniaja, ze zajma sie jakas sprawa (czy to
              w branzy uslugowo-budowlanej, czy chocby urzedowej, choc tu
              rzadziej), a potem milcza, nie rusza palcem w Twojej sprawie, nie
              odbieraja telefonow. Czasem wynika to chocby z sytuacji, ze osoba
              odpowiedzialna za dana prace skonczyla pracowac w tymze miejscu i
              nikt nie przejal jej obowiazkow. Dlatego warto, mimo obietnic i
              zapewnien ze strony Szwedow, trzymac samemu reke na pulsie i nie dac
              sie zbyc. Oczywiscie nie dac sie, ale po szwedzku, tj. grzecznie,
              merytorycznie,bez awantur i pyskowek smile Ale tego wszystkiego
              czlowiek uczy sie w miare uplywu czasu.
              • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 15.01.08, 20:39
                zzz12, ja tez :o))

                Szwedzi nie lubia konfrontacji...przynajmniej jesli chodzi o prace.
                jestem teraz na etapie szukania pracy. nie powiedza "teraz nic nie
                mamy" tylko "o wlasnie mialam do Ciebie dzwonic, zadzwonie w ciagu
                kilku dni itd itd"
                wrrrr
                ja oczekuje prostej odpowiedzi ale takie nie uzyskam...
    • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 16.01.08, 16:57
      A jak jest z mlekiem? czy wszystko jest pasteryzowane? czy można
      nastawić na zsiadłe? jest biały ser?
      Bo ja uwielbiam mleko i przetwory mleczne... smile
      • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 16.01.08, 17:39
        zsiadle mleko i bialy ser kupisz w polskim sklepie.
        sama raczej zsiadlego nie zrobisz.

        jest o wiele mniejszy wybor jogurtow i ogolnie produktow mlecznych.
        i nie ma cukierkow normalnych tylko te cholerne "godis" :o)

        polskie sklepy sa w kilku miastach na poludniu Szwecji, takze moze
        akurat trafisz na miejsce gdzie takowy jest :o)
        • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 16.01.08, 17:50
          no to musze wziąć spory zapas słodyczy i czekolady smile

          a dużo sie je mięsa? czy tam raczej preferują ryby? jaki jest wybór
          w sklepach jednego i drugiego?

          co z ziemniakami i makaronem?
          • zzz12 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 16.01.08, 18:55
            Nie doskwiera mi brak zsiadlego mleka, sa pyszne kefiry (filmjölk),
            w dodatku niedrogie. Mleko UHT nalezy do rzadkosci(mozna kupic
            tylko w Lidlu), przewaza mleko o krotkim terminie waznosci, z
            ktorego (zwlaszcza w polaczeniu z kefirem-> wersja turbo) mozna
            samemu wyprodukowac twarog (o ile zamieszkasz w okolicach, gdzie nie
            ma polskiego sklepu). No problem.czekolade Milka mozna kupic w
            sklepach sieci Rusta (to sa sklepy ze wszystkim, od tapet, pedzli,
            poprzez dywany, wiertarki, gary, DVD po chemie, kosmetyki i
            slodycze). Ziemniakow chyba nei ebdziesz przywiozic z Polski?
            Oczywiscie, sa nieco drozsze, ale bez przesady. Mozesz wybrac miedzy
            roznymi odmianami, takze ziemniaki do pieczenia. W Polsce po prostu
            sa ziemniaki. Makarony sa niedrogie, chyba cenowo porownywalne z
            polskimi, a moze nawet tansze, rowniez do wyboru, do koloru (choc
            mnie brakuje takich aktrakcyjnych dla dzieci, z cyklu kolorowe
            literki czy drobne gwiazdki).
          • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 16.01.08, 21:10
            najtrudniej jest chyba przyzwyczaic sie do chleba, typowego
            szwedzkiego. na szczescie sa tez inne do wyboru.

            do tutejszego jedzenia trzeba sie przyzywczaic.
            na poczatku jezdzilam do polskiego sklepu a teraz ide do "konsuma",
            kupuje majonez i kabanosy i jestem szczesliwa.
            • maminka40 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 16.01.08, 22:00
              "...Takze musisz sie liczyc z
              faktem, ze gdybys musiala isc do lekarze z dzieckiem przed
              otrzymaniem numerow, kaza Ci zaplacic pelna kwote (ok. 2000SEK),
              nawet, jesli potem wiekszosc Ci zwroca"


              Troche przesadzilas z tymi 2000kr, Polacy ktorzy sa w Szwecji
              turystycznie (czyli tez nie maja numeru personalnego) placa tyle
              samo ile Szwedzi za lekarza -140 kr za zwykla wizyte i 240kr u
              specjalisty.
            • maminka40 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 16.01.08, 22:08
              Odnosnie bialego sera:
              Filmjölk czyli tutejsze zsiadle mleko wkladam do piekarnika na 250st
              ok 30 min, (podejdzie woda a na gorze zbierze sie serwatka) wtedy
              wylewam na filtr do kawy lub ..nie wiem ja to nazwac - "filtr z
              materialu jak pieluchy tetrowe" - przez noc cieknie woda, a rano na
              sniadanie bialy serek paluszki lizac! Jak chce zrobic sernik i
              potrzebuje bardziej "suchego" sera to wisi sobie jeszcze dluzej np 2
              dni.
              • zzz12 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 17.01.08, 07:48
                Znajomi (bardzo wielu) po prostu wstawiaja filmjölk do zamrazalnika
                na pare dni, potem rozmrazaja i odcedzaja jak Ty. Ja robie
                tradycyjnie: mleko 3.2% do gara, dolewam filmjölk w dowolnej ilosci
                (szybciej skwasnieje), ok. 1 doby sti sobie ta mieszanka w temp.
                pokojowej, potem delikatnie podgrzewam na piecu, bez mieszania
                (czesto po prostu stawiam garnek na wylaczonym, a jeszcze goracym
                palniku kuchenki po gotowaniu) i po oddzieleniu sie serwatki
                odcedzam na pieuszce tetrowej (spoko, spoko, juz wiem, co myslisz,
                mam pieluch kupiona specjalnie do tego celu, nigdy nie uzyta
                hm..zgodnie z przeznaczeniem wink
      • justcam Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 21.01.08, 19:51
        witaj
        ja za dawnych czasów zrobiłam twaróg na pierogi z szwedzkiego mleka,
        które zsiadło mi się po burzy... smile)
        • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 22.01.08, 19:15
          A jak jest z ciążą? jaka opieka, czy za wszystkie wizyty i badania
          sie płaci, ... bo nie wiem czy zachodzic (w drugą ciąże) czy lepiej
          poczekać jak wrócimy. warunki do porodu napewno lepsze.
    • zzz12 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 22.01.08, 22:25
      za nic sie nie placi w ciazy, ale ciaze prowadzi polozna, nuie lekarz. Chyba,
      ze ciaza jest podwyzszonego ryzyka, to wowczas ma sie szanse na opieke lekarska,
      ale niekoniecznie wowczas spotyka sie specjaliste-poloznika, rownie dobrze mozna
      miec kontakt ze stazysta i to niekoneicznie w trakcie specjalizacji z
      ginekologii. Za to kazdorazowo moze to byc inny lekarz. W ciazy fizjologicznej
      lekarza sie nie spotyka. Placi sie za pobyt w szpitalu (ok. 80 kr/dobe),
      ryczalt, ktory wszyscy placa (z wyjatkiem dzieci). Twoj partner moze z Toba
      "zamieszkac" w szpitalu po porodzie, wowczas musi zaplacic za swoj pobyt.
      wszystko oczywiscie obowiazuje, jesli masz personnummer i jestes objeta
      szwedzkim ubezpieczeniem zdrowotnym.
      • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 23.01.08, 08:43
        w Skane sa przeprowadzane dwa usg: w 18 i w 34 tyg. usg wykonuje
        polozna w szpitalu i nie jest to prowadzaca polozna.

        badania w ciazy sa minimalistyczne: wzw, hiv, chlamydia, zelazo,
        cukier i mocz. to na podstawie moich wlasnych doswiadczen :o)
        polozne sa mile i podobno maja duza wiedze, podobno, bo ja tego nie
        zauwazylam.
        po porodzie jezeli wszystko bylo ok idziesz nie do szpitala ale do
        hotelu dla pacjentow. dziecko jest badane przez lekarza na drugi
        dzien po porodzie - nie wiem czy bada neantolog czy pediatra ale
        stawiam na peditare.
        przygotuj meza, ze po porodzie bedzie musial sam ubrac dziecko :o)
        w hotelu siedzisz sobie sama w pokoju, albo z mezem i tak sobie
        siedzisz i siedzisz i w zasadzie pobyt dluzszy niz jednodniowy jest
        bez sensu, bo pomocy nie masz praktycznie zadnej.
        acha i w Szwecji ciaze mozna przeniesc do 17 dni. nie wywoluja
        porodu.
        jak planujesz miec znieczulenie to powiedz poloznej prowadzacej, to
        zaznaczy Ci od razu w papierach. inaczej moze byc sytuacja, ze nie
        ma anestezjologa, albo po prostu jest za pozno.
        ogolnie jest kolosalna roznica miedzy prowadzeniem ciazy w Polsce a
        w Szwecji. osobiscie bardzo ciezko bylo mi sie przyzwyczaic do
        szwedzkiej, zwlaszcza, ze jedno dziecko urodzilam w Polsce. ale to
        ja - malo reformowalna bylam :o)
        • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 23.01.08, 12:38
          no a jak ma żółtaczke? to co wtedy? moj synek miał przez miesiac i
          trzeba było ostro zbijac bilirubine. czy oni wogule badaja dzieci?

          no to w Polsce tak gadaja na służbe zdrowia, a okazuje sie ze lepiej
          u nas niz gdzie indziej!!!
          • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 23.01.08, 13:25
            jak jest ok to idziesz do hotelu a jak sa jakies problemy to idziesz
            na gore do szpitala.

            nikkee, ciezko jest sie tutaj przyzwyczaic, bo roznica jest
            niesamowita. na poczatku narzekalam ale z czasem sie przyzwyczailam.
            czeka Cie duzo niespodzianek :o)
            tutaj jest duzo plusow jezeli chodzi o sluzbe zdrowia i powiem Ci,
            ze po ostatniej wycieczce do lekarza w Polsce, docenilam jeszcze
            bardziej.
            zreszta sama zobaczysz i sama ocenisz.

            • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 23.01.08, 13:28
              mialo byc, ze docenilam jeszcze bardziej szwedzka sluzbe zdrowia.

              ps.myslalam, ze juz jestes w ciazy
              • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 23.01.08, 17:35
                wamika ja dopiero co urodziłam, ale chciałabym mieć jeszcze jedno
                dziecie w miarę szybko, dlatego się zastanawiam, czy w Szwecji czy
                dopiero jak wrócimy...
                • althea35 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 23.01.08, 20:16
                  nikkee, to juz prawie wszystko wieszwink

                  Ja ci jeszcze napisze, ze po urodzeniu jednego dziecka w Polsce i po
                  prowadzeniu ciazy w Polsce bedziesz myslala, ze tutaj nikt sie toba
                  nie zajmuje, ale ja po wszystkim twierdze ze nie bylko tak zle.
                  Tylko mnie nosilo jak bylam 2 tyg, po terminie z OM, a oni dalej
                  czekali, bo po terminie z USG, ktory jest swiety bylam dopiero
                  tydzien.

                  W roznych miejscach jest roznie, w niektorych przez pierwsze dni po
                  wyjsciu z malenstwem do domu dzwonia do ciebie codziennie rano i jak
                  jest potrzeba to przyjezdzaja i oceniaja sytuacje. Jesli male ma
                  mocna zoltaczke lub dzieje sie cos innego to wracasz do szpitala,
                  dziecko jest naswietlne. Po okolo tyg. przyjezdza do ciebie polozna,
                  a pozniej jezdzisz do niej do przychodni na kntrole i wazenie. Jesli
                  jest potrzeba dziecko bada lekarz w BVC, zawsze tez mozna sie umowic
                  na wizyte do pediarty jesli cie cos niepokoi.

                  Mleko robie z filmjölk, wlewam do garnka 2 kartony, podgrzewam przez
                  godzine nie doprowadzajac do wrzenia i odsaczam przez pieluche
                  tetrowa.

                  Z Polski warto przywiezc dla dziecka kaszki-kleiki, takie
                  najzwyklejsze kukurydziane i ryzowe. Tutaj wybor kaszek bezmlecznych
                  jest bardzo maly (slownie dwie) i sa to kaszki wielozbozowe. Ale z
                  braku laku, zawsze mozna kupic make ryzowa i ugotowac kaszke albo
                  ugotowac platki ryzowe.

                  Chrupki kukurydziane ostatnio sie pojawily. Sporo polskich produktow
                  (typu kapusta kiszona, smalec, flaki, ogorki konserwowe mozna kupic
                  w Coop Forum i Konsum/Coop Nära.

                  Z produktow dla dzieci ja sobie w Polsce kupuje Paklanki (woreczki
                  na zuzyte pieluchy), ktoryc uzywam jak jestem poza domem.

                  Nie kupisz tutaj witamin dla dziecka poza wit. D+A (ktora i tak
                  dostajesz do konca pierwszego roku po BVC). Cebionu czy Cebionu
                  multi nie kupisz, wiec jesli uzywasz to musisz przywiezc ze soba.
                • wamika Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 23.01.08, 22:53
                  tak jak napisalam Althea, bedziesz lekko zdziwiona/zszokowana tym
                  jak tutaj prowadza ciaze. ja do tej pory sie z tego szoku nie
                  otrzasnelam :o))))
                  i dodatkowo kazda komuna rzadzi sie swoimi prawami i w jednej takie
                  i takie wyniki sa ok a w drugiej juz nie.

                  najwazniejsze jest walczyc o swoje.
                  szczegolnie jezeli chodzi o lekarzy, przychodnie, o ostrym dyzurze
                  nie wspomne - stalam sie mistrzem w walce o szybka obsluge :o)))
                  • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 24.01.08, 12:19
                    a moze macie jakieś doświadczenia z samolotem. Będę lecieć z
                    dzieckiem, wtedy bedzie miał 4 miesiące. Może jakieś podpowiedzi
                    ułatwiające podróż? czy wózek można przewieźć za darmo? gdzie lepiej
                    usiąść, na początku, na końcu samolotu? jak jest z przewijaniem w
                    samolocie?
                    • althea35 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 24.01.08, 13:26
                      Podroz bardzo ulatwia chusta! Na lotnisku niesiedz dziecko w chscie
                      i masz rece wolne do niesienia bagazu.
                      Generalnie wozek mozna przewiezc za darmo, ale jak to wyglada zalezy
                      od lotniska i lini lotniczych. Norwegian, zaleca zeby wozek byl
                      zapakowany w karton i musisz nadac go jako bagaz.
                      Jesli dostaje sie numer miejsca to najczesciej sadzaja ludzi z
                      dziecmi z tylu samolotu. Usiadz blisko lazienki z przewijakiem.
                      Kazdy samolot jest wyposazony w lazienke z przewijakiem, wiec z
                      przewijaniem nie ma problemu.
                      • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 24.01.08, 14:30
                        to nie musze mieć fotelika? Moge mieć dziecko na rękach? chuste mam,
                        ale jeszcze Młodego w nią nie motałam...mam nadzieje ze ją polubi smile
                        • althea35 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 24.01.08, 15:06
                          Nie, fotelika nie musisz miec. W Norwegian jesli chcesz miec fotelik
                          musisz wykupic miejsce jak dla dziecka powyzej 2 lat.
                          Normalnie masz dziecko na rekach, na czas startu i ladowania
                          przypinasz go pasem zamocowanym na twoim pasie.
                          Pocwiczcie z chusta bo naprawde ulatwia zycie w podrozy. Ja wiaze
                          2X, gdy juz jestem w samolocie wyjmuje mala, ale nie zdejmuje chusty
                          z siebie. Po wyladowaniu znowu wkladam mala i wysiadamy.
    • althea35 Tak jeszcze mi sie przypomnialo 25.01.08, 22:02
      Jesli uzywasz rzeczy typu Oilatum/Balneum to musisz kupic zapas w
      Polsce, bo tu nie do dostania.
    • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 28.01.08, 19:44
      a jak jest z jedzeniem- czy szwedzi dbają o to żeby była zdrowa i
      ekologiczna? czy raczej sypią nawozy gdzie się da? a wode można pić
      z kranu niegotowaną?
      • althea35 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 28.01.08, 20:49
        Szwedzi maja bzika na punkcie ekologii tak generalnie. Mysla, ze jak
        gdzies nie pojada samochodem tylko autobusem to uratuja caly swiatwink
        W sklepach jest sporo zywnosci ekologicznej, oczywiscie drozszej.
        Wode mozna wszedzie pic bez przegotowania. Nawet malym dzieciom
        podaje sie niegotowana wode do picia.
        • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 29.01.08, 10:08
          no właśnie, żywność ekologiczna jest droższa. A jak jest z normalnym
          jedzeniem w normalnych cenach? trzeba czytać skład? zeby nie najeść
          sie barwników, konserwantów itp?
          • althea35 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 29.01.08, 17:04
            Jak wszedzie we wszystkim pelno roznych E.
          • zzz12 Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 29.01.08, 23:03
            Normalne jedzen nie jest...normalne. Ani lepsze, ani gorsze, ani
            ostatnio nawet niespecjalnie drozsze, niz w Polsce. Z wyjatkiem
            wedlin (szwedkie sa niejadalne IMHO, ociekaja chemia i podrobami).
            Niemniej z glodu nie umrzesz.
            • betti.3 Malmo, prosba o info 01.02.08, 23:06
              Czesc wszystkim, musze przyznac, ze z zainteresowaniem przeczytalam
              wasza dyskusje na temat zycia w Szwecji. Obecnie przebywamy nasza
              trzyosobowa rodzinka w Malmo, na trzymiesiecznym kontrakcie. Na
              stale mieszkamy w Niemczech, tam tez urodzil sie moj roczny synek.
              Prawdopodbnie czeka nas przeprowadzka z Niemiec do Szwecji i
              czytajac wasze wypowiedzi na temat sluzby zdrowia, prowadzenia
              ciazy, troche sie nad ta przeprowadzka zastanawiam. Ale do rzeczy,
              bo mam konkretne pytaniem. W Niemczech bardzo popularne sa
              tzw. "playing group" dla dzieci, czyli na takie spotkanie przychodza
              mamy z dziecmi w okreslonym wieku. dzieci moga sie razem pobawic a
              mamy wymienic sie doswiadczeniami. Poszukuje w Malmo podobnych grup.
              Z tego co sie orientuje to Szwedzi mowa super po ang, wiec z
              komunikacja nie bedzie problemu. A moze sa jakies polskie grupy?
              bardzo prosze o jakiejs info w tej kwesti. Pozdrawiam.
              • zuzik30 Sveg 02.02.08, 10:54
                Zapraszam do Sveg, już wkrótce będziemy tam z mężem pracować jako
                rodzinni.
                • betti.3 Re: Sveg 02.02.08, 12:11
                  zuzik30 napisała:

                  > Zapraszam do Sveg, już wkrótce będziemy tam z mężem pracować jako
                  > rodzinni.


                  A co to takiego Sveg?
                  • betti.3 Re: Sveg 02.02.08, 12:13
                    ach, juz wiem, miasto w Szwecji
              • althea35 Re: Malmo, prosba o info 02.02.08, 15:05
                betta, w Szwecji istnieje cos takiego jak grupy dla rodzicow (ale
                uczestniczy sie w takiej grupie tylki gdy jest sie pierwszy raz w
                ciazy, ale moze mozna to ominac). Jest kilka spotkan przed porodem,
                pozniej kilka po, a pozniej grupa spotyka sie na wlasna reke.
                Inna mozeliwosc spotkania innych dzieci i mam, to tzw. otwarte
                przedszkola, czyli miejsca gdzie mozna przyjsc z dzieckiem, ale nie
                mizna go tam samego zostawic. W tych przedszkolach organizowane sa
                tez chwile z piosenka dostosowane do roznych przedzialow wiekowych,
                do 10 miesiecy, do 2 i do 5 lat. Cos podobnego jest organozowane
                przy kosciolach. O takich Polskich grupach nie slychalam, ale byc
                moze istnieja.
    • nikkee Re: Szwecja do mam i nie mam :-) 05.02.08, 15:22
      a jak jest z przestępczością? Ogólna opinia jest taka, że jest mała.
      Jaka jest Wasza opinia?
      i czy w sklepach (supermarketach) oszukuja często na kasach? bo u
      nas notorycznie coś doliczą albo policza dwa razy to samo sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka