Dodaj do ulubionych

Australia - co sie tam dzieje

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 07:17
Obserwuj wątek
    • Gość: X Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.vancouver32.dialup.canada.psi.net 28.12.01, 07:55
      Jak to co? Wszystko jest na odwrot w porownaniu z normalnym swiatem.
      1. Slonce w poludnie swieci na polnocnej stronie nieba
      2. W zimie jest lato
      3. Wir w wannie kreci sie w przeciwna strone
      4. Samochody jezdza po lewej stronie drogi.
      5. Pieniadze sa drukowane na plastikowej folii zamiast papieru.
      6. "...........................
      Kto zna wiecej Australijskich dziwnosci
      • Gość: ........ Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.sympatico.ca 28.12.01, 09:35
        A jak kobiety, tez dziwne? Pozdrawiam
        • Gość: XXX Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.netcom.ca 30.12.01, 04:52
          Gość portalu: ........ napisał(a):

          > A jak kobiety, tez dziwne? Pozdrawiam


          Tak nie maja cipki wzdluz ale w poprzek

          • Gość: ........ Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.sympatico.ca 30.12.01, 22:29
            Gość portalu: XXX napisał(a):

            > Gość portalu: ........ napisał(a):
            >
            > > A jak kobiety, tez dziwne? Pozdrawiam
            >
            >
            > Tak nie maja cipki wzdluz ale w poprzek
            >
            * To faktycznie dziwne! A czy widziales gdzies na ukos moze?
          • Gość: POL Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.proxy.aol.com 31.12.01, 02:14
            Gość portalu: XXX napisał(a):

            > Gość portalu: ........ napisał(a):
            >
            > > A jak kobiety, tez dziwne? Pozdrawiam
            >
            >
            > Tak nie maja cipki wzdluz ale w poprzek
            >
            mylisz Australie z Izraelem!!!

            • Gość: ........ Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.sympatico.ca 31.12.01, 02:34
              Gość portalu: POL napisał(a):

              > Gość portalu: XXX napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: ........ napisał(a):
              > >
              > > > A jak kobiety, tez dziwne? Pozdrawiam
              > >
              > >
              > > Tak nie maja cipki wzdluz ale w poprzek
              > >
              > mylisz Australie z Izraelem!!!
              >
              To nie ja napisalem ze maja w poprzek, ja tylko pytalem
              czy tez sa dziwne i dostalem wlasnie taka odpowiedz. A w
              tym Izraelu to chyba do kobiety trzeba pod innym katem
              (kontem) podchodzic zeby wszystko bylo normalnie.
      • Gość: Wombat Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.mega.tmns.net.au 28.12.01, 10:17
        6. Psy dupami szczekaja.
        7. Swieczka mowi dobranoc...o przepraszam to o Nowej Zelandii.
        • Gość: sylwia Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 28.12.01, 12:44

          Ej, panowie, temu "rrr" napewno chodziło o pożar jaki ogarnął
          Nową Południową Walię oraz o Tornado na regatach.
          Jak sobie z tym radzicie ??
    • dreptak2k Re: Australia - co sie tam dzieje 28.12.01, 23:13
      "Kto zna wiecej Australijskich dziwnosci"

      Chodzimy do gory nogami
      I moje prywatne spostrzezenie (malo kto zauwazyl), ksiezyc jest odwrocony

      Co do tornada na regatach, jedyna dziwna rzecza jest to, ze udalo sie to ladnie
      zlapac na filmie. Pozary - nic nadzwiczajnego. Busz pali cie prawie zawsze,
      latem sporo wiecej.
      Jako ciekawostke moge dodac, ze pozar buszu nie jest wielka tragedia
      ekologiczna (chociaz jest ekonomiczna). Eukaliptusy nie gina w pozarze, za
      miesiac, dwa te tereny znow beda zielone. Sa gatunki eukaliptusow, w ktorych
      lupiny oslaniajace nasiona otwieraja sie tylko w czasie pozaru. Nie ma pozaru,
      nie ma nowych drzew. Lasy sosnowe w okolikach Kanberry nie odrodza sie, jest to
      jakby sposob na "samooczyszczanie" sie z importowanych drzew.
      • Gość: Wombat Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.prem.tmns.net.au 29.12.01, 06:00
        'Always look, on the bright side of life...la,la,la'
      • Gość: Hey Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.aph.gov.au 31.12.01, 05:07
        No wlasnie pan Premier NSW podsunal pomysl zeby z tymi co podpalaja busz to
        moze by przeprowadzic rozmowe ? Ale taka delikatna zeby ich nie urazic...
        Biedni Ci podpalacze...brak im chyba ciepla ogniska domowego...
    • dreptak2k Re: Australia - co sie tam dzieje 30.12.01, 01:59
      No dzisiaj to sie troche dzieje.

      W tej chwili (jest poludnie), chyba nie ma chmur, choc to trudno stwierdzic.
      Dym jest wszedzie, nieba nie widac. Widac troche blado-pomaranczowy krazek,
      ktorym jest slonce.

      Ruch samochodowy zamarl, ludzie siedza w domach. Nawet gdyby chcieli, daleko
      nie pojada bo wiekszosc drog poza sydney jest zamknieta; jezeli nawet sa jakies
      otwarte, nie wiadomo co bedzie w momencie powrotu.

      Ja sam mieszkam we wschodnich dzielnicach - do najblizszego pozaru ok 50km.
      Temperatura rosnie, strasza, ze bedzie ok 40C. Na dodatek nadchodzi dosyc
      silny, suchy wiatr, ktory to fantastychnie przenosi ogien. Stanowy premier
      oglosil, ze bedzie to najgorszy dzien od 30 lat.

      No coz, byle do deszczu - tylel, ze go nie widac.
      • Gość: XXX Re: Australia - co sie tam dzieje? Pali sie!!!!!!! IP: *.netcom.ca 30.12.01, 05:00
        dreptak2k napisał(a):

        > No dzisiaj to sie troche dzieje.
        >
        > W tej chwili (jest poludnie), chyba nie ma chmur, choc to trudno stwierdzic.
        > Dym jest wszedzie, nieba nie widac. Widac troche blado-pomaranczowy krazek,
        > ktorym jest slonce.
        >
        > Ruch samochodowy zamarl, ludzie siedza w domach. Nawet gdyby chcieli, daleko
        > nie pojada bo wiekszosc drog poza sydney jest zamknieta; jezeli nawet sa jakies
        >
        > otwarte, nie wiadomo co bedzie w momencie powrotu.
        >
        > Ja sam mieszkam we wschodnich dzielnicach - do najblizszego pozaru ok 50km.
        > Temperatura rosnie, strasza, ze bedzie ok 40C. Na dodatek nadchodzi dosyc
        > silny, suchy wiatr, ktory to fantastychnie przenosi ogien. Stanowy premier
        > oglosil, ze bedzie to najgorszy dzien od 30 lat.
        >
        > No coz, byle do deszczu - tylel, ze go nie widac.


        Moze juz nadszedl czas zostawic Australie, zapraszamy do BC (Canada), deszcz pada
        i nic sie nie pali oprocz kominka. A dziewiczy las to choinki nie eukaliptusy
        • Gość: Wombat Re: Australia !!!!!!! IP: *.prem.tmns.net.au 30.12.01, 07:37
          No way kolego! Juz wole jak mi sie jajka poca niz mroza...
          • quickly Australia to jest to!!!!!!! 30.12.01, 11:43
            Eh, ide dzisiaj na plaze i poplywam sobie! Wezme zime piwko, usiade pod palma
            i panienki w toplessie sobie poogladam!
            Kanadziarze proponuje wam zrobic to samo, na plaze i plywac!!!
            Co w paluszki wam zimno!?
            • Gość: XXX Re: Australia to jest to!!!!!!! Co? IP: *.netcom.ca 31.12.01, 04:34
              quickly napisał(a):

              > Eh, ide dzisiaj na plaze i poplywam sobie! Wezme zime piwko, usiade pod palma
              > i panienki w toplessie sobie poogladam!
              > Kanadziarze proponuje wam zrobic to samo, na plaze i plywac!!!
              > Co w paluszki wam zimno!?


              Nie, bo siedzimy przy piwku na Florydzie!

            • Gość: Ola Re: Australia to jest to!!!!!!! IP: *.sigma.com.pl 31.12.01, 10:53
              O kurcze, chcialoby sie! A tu, w Polsce, zimno, mroz, snieg, swieci slonce, ale
              to to nic nie grzeje. Mam nadzieje, ze juz niebawem bede ogladac na plazy panow
              pijacych zimne piwko, zamiast patrzec na smutne i zziebniete twarze w zimnym
              autobusie ZTM...
          • Gość: XXX Re: Australia !!!!!!! Jajka na twardo/albo sadzone IP: *.netcom.ca 31.12.01, 04:32
            Gość portalu: Wombat napisał(a):

            > No way kolego! Juz wole jak mi sie jajka poca niz mroza...

            W BC jajka sa tylko mokre bo mrozu nie ma

      • Gość: zbylu Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.*.*.* 30.12.01, 12:30
        czy ktos z rzadu / sluzb ratowniczych rozwaza czarny scenariusz, ze deszcz nie
        spadnie, a wiatr przeniesie pozar do centrum Sydney ? co wtedy z mieszkancami ?
        • Gość: Pirx Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.c.005.syd.iprimus.net.au 30.12.01, 15:34
          Inicjujący ten wątek autor może miał na myśli, jak ktokolwiek może przetrwać w
          tak złowrogich warunkach klimatyczno-narodowościowo-ekonomicznych jakie
          reprezentuje Australia.

          Czyli pytanie ma mniej więcej sens taki: Repulika Środkowo Afrykańska - co się
          tam dzieje ?

          Osobiście nigdy nie byłe w Republice ale wydaje mi sie że Australia powoli
          zbliża sie do jej poziomu.

          Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku
          P.
          • Gość: zbylu Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.*.*.* 30.12.01, 21:59
            zupelnie nie qmam o co ci chodzilo... mozesz wyjasnic ten belkot ?
            • Gość: steff Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.carnarvon.westnet.com.au 31.12.01, 09:42
              ?????????? O czym wy mowicie???? Kanada - Australia jakos nie moge ich
              zestawic, choc niewatpliwie oba kraje sa piekne to jednak odmienne.
              I troszke mniej agresji pls.
              • quickly Re: Australia - co sie tam dzieje 02.01.02, 04:09
                Pirx,
                I tu masz racje! Jeszcze troche a australijski dolar dogoni peruwianskie peso,
                a wyglada na to, ze nawet przegoni. Chociaz kanadyjska waluta tez nie taka
                znowu mocna...
                • schone Re: Australia - co sie tam dzieje/ do XXX 02.01.02, 07:25
                  Nie mow ze w B.C. nie ma mrozu. Na polnocy bywa nawet ponad minus 40.
                  Wystarczy popatrzec na mape pogody. Pozatem, jak tam mieszkasz to powinienes
                  cos powiedziec z wlasnego doswiadczenia. Trzeba troche wiecej pozwiedzac.
                  Osobiscie, wole jak jest chlodniej, bo mozna sie ubrac, ale jak jest za goraco
                  to mozliwosci sa bardziej ograniczone. Chociaz wiele osob woli goraco od zimna
                  i deszczu.
                  Co do Australii, jest tak daleko! Ciekawe ile godzin trzeba spedzic w samolocie
                  lecac z Sydney do Warszay.
                  • Gość: kakkumci Re: Australia - co sie tam dzieje/ do XXX IP: *.itd.uts.edu.au 02.01.02, 09:10
                    schone napisał(a):

                    > Nie mow ze w B.C. nie ma mrozu. Na polnocy bywa nawet ponad minus 40.
                    > Wystarczy popatrzec na mape pogody. Pozatem, jak tam mieszkasz to powinienes
                    > cos powiedziec z wlasnego doswiadczenia. Trzeba troche wiecej pozwiedzac.
                    > Osobiscie, wole jak jest chlodniej, bo mozna sie ubrac, ale jak jest za goraco
                    > to mozliwosci sa bardziej ograniczone. Chociaz wiele osob woli goraco od zimna
                    >
                    > i deszczu.
                    > Co do Australii, jest tak daleko! Ciekawe ile godzin trzeba spedzic w samolocie
                    >
                    > lecac z Sydney do Warszay.


                    moge ci powiedziec jak dlugo ja lecialam z warszawy do sydney: warszawa-londyn 2,5
                    godz. potem czekalam 12 godzin na kolejny lot bo go odwolali w tym 5 godzin na lotnisku i 7 w
                    hilton hotel w apertamencie, z londynu do tajlandii jakies 10 godz. potem 2 godz. na lotnisku i z
                    tajlandii do sydney nastepne 9 godzin
                  • Gość: POL Australia - co sie tam dzieje-Pali sie bush!!! IP: *.proxy.aol.com 02.01.02, 09:32
                    Niestety od prawie dwoch tyg.pali sie busz wokol Sydney i innych czesciach
                    stanu Nowa Poludniowa Walia.Utrzymujace sie wysokie temp 35-38st i brak opadow
                    deszczu od ponad miesiaca powoduje ,ze poszycie buszu,trawa itd jest
                    b.sucha.Oprocz zawodowej strazy pozarnej z zywiolem walcza tysiace ochotnikow
                    rowniez z sasiednich stanow.Nie ma zgrozenia dla samego Sydney ale niektore
                    dzielnice na jego obrzezach moga ucierpiec.Poniewaz jest to rowniez pelnia lata
                    i okres szkolnych wakacji na plazach tysiace ludzi korzysta ze wspanialej
                    pogody.Duza czesc zakladow jest w tym okresie calkowicie zamknieta i wszyscy
                    na urlopie 4 tyg.+ swieta .W ciagu dnia z goraczka nie ma problemu tysiace km
                    wspanialych plaz wokol Australii,w kazdej dzielnicy przynajmniej jeden kompleks
                    basenow,klimatyzacja w biurach i centrach handlowych i wszedzie!!! zimne piwo-
                    moze zabraknac np. benzyny ...itd .. ale piwa nigdy.Gorzej jest w nocy-trudno
                    spac jesli nie ma sie klimatyzacjii w domu.Oczywiscie marzymy za sniegiem
                    (swieta)za mrozem raczej nie poniewaz w/g starych polskich powiedzen..lepiej
                    dmuchac niz chuchac(rownie dobrze moze byc odwrotnie).
                    Do Polski cholernie daleko-samolotem z Sydney do W-wy powiedzmy przez Frankfurt
                    24-25godz -czystego lotu plus przesiadki ok..30 godz.
                    Pozdrowienia
                    • Gość: marianna klimatyzacja - pomarzyc IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.01.02, 14:36
                      ale kogo stac w Australii na posiadanie klimatyzacji w domu?! w Sydney przez 7
                      miesiecy widzialem te urzadzenia tylko w najzamozniejszych dzielnicach...
                      takze wiatraczek pomaga srednio - nastawiony prosto w twarz gwarantuje
                      przeziebienie, a nastawiony na sciane tylko robi halas. rozterki
                      mlodego/ugotowanego Wertera w pelnej krasie.

                      a z piwem to racja - jest wszedzie i mozemy tylko zazdroscic Australijczykom
                      kultury picia (zero agresji, 100% dobrego humoru!)

                      za to zima tego roku przepiekna - caly nasz polski brud zostal przemalowany na
                      bialo. moze do wiosny uzbieramy przynajmniej na troche farby na zasyfione
                      sciany?! oj przydaloby sie, przydalo..
                      • quickly australijskie piwo! 03.01.02, 02:27
                        Piwo... australiskie!!! Yum.
                        Zimne, dobre, zdrowe...
                        (Nie tam zadne siki cioci weroniki, jak ten amerykanski "Budwiser", czy jak to
                        scierwo tam sie nazywa!)
                        Czy ktos wie czy maja juz piwo w Kanadzie?
                        • Gość: POL Re: australijskie piwo! IP: *.proxy.aol.com 03.01.02, 10:50
                          quickly napisał(a):

                          > Piwo... australiskie!!! Yum.
                          > Zimne, dobre, zdrowe...
                          > (Nie tam zadne siki cioci weroniki, jak ten amerykanski "Budwiser", czy jak to
                          > scierwo tam sie nazywa!)
                          > Czy ktos wie czy maja juz piwo w Kanadzie?

                          Maja!!! sam kupowalem w Toronto -nazywa piwa- FOSTER

                      • Gość: POL Re: klimatyzacja - pomarzyc IP: *.proxy.aol.com 03.01.02, 10:45
                        Pelna klimatyzacja na caly dom (chlodzenie/ogrzewanie)tzw.reverse cycle
                        rzeczywiscie jest dosc drogim urzadzeniem .Dosc popularne sa jednak air cond.
                        ktore instaluje sie np.tylko w sypialni(w oknie) lub innym pomieszczeniu. Taki
                        pojedyncze urzadenia nie sa juz luksusem (600-800$AUS) i sa niezbedne jak ktos
                        chce spac(i nie tylko)w goraca letnia australijska noc.
                        pozdr.
                      • Gość: bogdan Re: klimatyzacja - pomarzyc IP: *.tnt46.hou3.da.uu.net 03.01.02, 11:12
                        Autor: Gość portalu: marianna
                        Data: 02-01-2002 14:36 adres: *.elblag.dialog.net.pl


                        --------------------------------------------------------------------------------
                        ale kogo stac w Australii na posiadanie klimatyzacji w domu?! w Sydney przez 7
                        miesiecy widzialem te urzadzenia tylko w najzamozniejszych dzielnicach


                        Mam dwa pytania
                        1-czy to jest prawda? Od wielu lat mieszkam w cieplych krajach i w glowie mi
                        sie nie miesci ze tak moze byc.Te okienne A/C uzywano tutaj w latach 50
                        tych.Teraz tez sa w uzytku ale tylko w trejlerach .Nie buduje sie u nas domu
                        bez klimatyzacji.
                        2-dlaczego Marianna pisze w rodzaju meskim?
                        • Gość: maz Re: klimatyzacja - pomarzyc IP: *.arach.net.au 04.01.02, 00:31
                          Ta Marianna w rodzaju zenskim ma takie pojecie o Australii
                          jak ja o Elblagu.
                          Aircon.jest dostepny dla kazdego przecietnego smiertelnika,choc czesto jest
                          traktowany jako zbedny luksus.Nie wyobrazam sobie zycia w Darwin lub
                          gdziekolwiek na polnocy bez aircon ,szczegolnie w porze deszczowej.
    • schone Re: Australia - co sie tam dzieje 03.01.02, 06:22
      Ponad dwadziescia godzin lotuuuuuuuuu! To strasznie dlugooooooo!
      No wlasnie Kanadole, jak tam u Was piwoooooooo jeeeeeest?
      • Gość: G Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.gtconnect.net 04.01.02, 00:07
        Tu Kanadolka. Piwo jest jakie tylko chcesz. Chmielowe Big Rock w zachodniej
        Kanadzie jest calkiem niezle (najmocniejsze 7%). Takze niezle piwa z Kooteneys -
        krotkie serie. Czasem popijam Guinessa na imprezach irlandzkich. Uzywam tez
        czasem Okocim/Zywiec albo tez piwa europejskie takie jak
        Heineken/Pilzner/Tuborg i wiele innych ktorych nie spamietam bo ekperymentuje,
        takze piwa irlandzkie (kremowe). Na swieta np. kupilismy chyba z 10 roznych
        rodzajow piw europejskich tak dla urozmaicenia po nartach (snieg jest
        wspanialy). Takze meksykanska Korone ktora smakuje z limonkiem. Musze chyba
        przestac kochac piwo bo niestety ma strasznie duzo kalorii co w polaczeniu z
        dieta swiateczna jest zabojcze. Nie martw sie wiec o nas Kanadoli. Ja
        cieszylabym sie gdyby nie bylo tyle pokus w tych monopolowych smile
        • schone Re: Australia - co sie tam dzieje 04.01.02, 01:21
          Aha dobre piwo! O ile sie orientje to w Saskachewan nie ma gor, musisz wiec
          jeczhac do B.C. na narty, a to daleka droga, i te zaspy?
          • Gość: G Re: Australia - co sie tam dzieje IP: *.gtconnect.net 04.01.02, 17:51
            Mieszkam w Albercie i nie musze nigdzie jezdzic bo piwo jest w lokalnych
            sklepach monolpolowych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka