Gość: BOBO
IP: 192.168.2.*
02.01.02, 15:24
W 2002 roku, napewno nastapi wzrost emigracji za chlebem. Coz takie nastaly
czasy, ze szczescie jest wszedzie, ale nie u nas. Ciekawi mnie tylko jak dlugo
jeszcze bedzie powiekszalo sie bezrobocie i kiedy nastapi punkt krytyczny.
Slyszalem swego czasu w TV, jak Minister Belka mowil o tym ze przez najblizsze
dwa lata nawet nie uda sie nam zachamowac wzrostu bezrobocia, nie mowiac juz
nawet o spadku... W takim razie nastapi napewno recesja oraz zaniknie wzrost
gospodarczy.
Czyli mysle, ze juz mozna zaczac pakowac walizki, co myslicie na ten temat ???