Dodaj do ulubionych

Urodzeni w 1952 roku...............

IP: *.telia.com 11.01.02, 00:52
15 grudnia koncze 50 lat.
Kto jeszcze?
Pomysl na fest (party, zabawe, podroz i.t.p.) mile widziany.
Czekam na posty.
Obserwuj wątek
    • Gość: pss Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: 212.181.115.* 11.01.02, 13:53
      A mozeby wycieczka dookola swiata?
      • Gość: morsa Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.telia.com 11.01.02, 19:17
        Niestety, chyba za drogo. Jak pojde na emeryture, pojade.
        A poza tym: czy sa moi rowiesnicy na forum?
        Odezwijcie sie, prosze.
        Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: YYZ Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.netcom.ca 11.01.02, 19:22
      Gos´c´ portalu: morsa napisa?(a):

      > 15 grudnia koncze 50 lat.

      Ja mam znacznie lepszy pomysl. Zaraz po urodzinach wroc do Polski i wez
      sobie zasilek przedemerytalny. Na pewno nie macie tak dobrze w Szwecji,
      nie?

      • Gość: morsa Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.telia.com 11.01.02, 19:40
        Gos´c´ portalu: YYZ napisa?(a):

        > Ja mam znacznie lepszy pomysl. Zaraz po urodzinach wroc do Polski i
        wez
        > sobie zasilek przedemerytalny. Na pewno nie macie tak dobrze w Szwecji,
        > nie?
        >
        Teraz w Polsce sa nowe przepisy!
        A zyc na zasilku, kiedy mam zdrowie i mozliwosc ciekawej pracy, to
        absolutnie mnie nie interesuje.
        Moge pojsc na emeryture wczesniej. Sa przeciez fundusze emerytalne
        (pensionsfonder). Ja juz jestem duza i o tym pomyslalam wiele lat temu!

        A na Szwecje nie narzekam; na Polske tez nie.
        Pozdrawiam
        • Gość: YYZ Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.netcom.ca 11.01.02, 19:49
          Gos´c´ portalu: morsa napisa?(a):

          > A na Szwecje nie narzekam; na Polske tez nie.
          > Pozdrawiam

          Ty chyba nie jestes prawdziwa Polka, bo bys narzekala i na Polske i na
          Szwecje. To tak w mysl zasady, ze trzeba umiec srac w oba gniazda i to
          dobrze!
          Teraz sobie uswiadomilem, ze 1952 to na rok przed smiercia Stalina ...

          • Gość: morsa Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.telia.com 11.01.02, 21:28
            Gos´c´ portalu: YYZ napisa?(a):

            > Ty chyba nie jestes prawdziwa Polka, bo bys narzekala i na Polske i na
            > Szwecje. To tak w mysl zasady, ze trzeba umiec srac w oba gniazda i to
            > dobrze!

            - A dlaczego srac? Niedobrze w takim zasranym bym sie czula....


            > Teraz sobie uswiadomilem, ze 1952 to na rok przed smiercia Stalina ...

            - Mama mi opowiadala, jakie sceny odbywaly sie w miejscach pracy -
            mdlejace kobiety, rozpaczajacy mezczyzni - a to z powodu ze "nasz
            dobroczynca" zechcial sobie wyzionac ducha....

          • Gość: morsa ...w 1952 roku............... IP: *.telia.com 11.01.02, 21:58
            Moi rodzice nie rozpaczali - tata lezal w szpitalu a mama martwila sie o
            niego. I o dwojke malych dzieci.
            Ojciec umarl w 1954 roku. "Dzieki" naszemu "dobroczyncy", ktory
            wczesniej wyslal mojego ojca na kilka lat do "kurortu" na Syberii........

        • Gość: Sylwia Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.gazeta.pl 11.01.02, 19:59
          Gość portalu: morsa napisał(a):
          > Teraz w Polsce sa nowe przepisy!

          > A na Szwecje nie narzekam; na Polske tez nie.


          I to jest najważniejsze - nie narzekać !!! Cieszmy się życiem, bez
          względu na to gdzie nam przyszło żyć. Pozdrawiam.
          • Gość: morsa 1952 Czy naprawde nie ma 50-latkow na forum? IP: *.telia.com 12.01.02, 03:32
            Prosze, dajcie znaki zycia.....
            Uparta jestem.....
            • Gość: gk Re: 1952 Czy naprawde nie ma 50-latkow na forum? IP: *.217.205.57.charter-stl.com 12.01.02, 04:33
              Sa, a jakze, tylko cicho w tylnych rzedach siedza i pod nosem sie usmiechaja
              gdy sobie przypomna ze kiedys tez wszystko najlepiej wiedzieli. A potem sie
              zestarzeli troche, i zrozumieli….. Tyle tylko ze to "kiedys" bylo tak jakby
              troszke lagodniejsze, troche mniej chamskie. Albo to juz skleroza sie wkrada i
              wszystko mi sie myli na lepsze?

              Pozdrawiam cieplo zza wody ( tez 50’s)

              • Gość: zybi Re: 1952 Czy naprawde nie ma 50-latkow na forum? IP: 130.68.2.* 12.01.02, 04:53
                Jest wielki bal 2 lutego . Obrotowa kawiarnia w Hotelu , panorama NYC do
                ogladania. Kto przyjedzie . Spotkac sie mozna i porozmawiac z ludzmi sukcesu.
                Jak swietowac 50 lat to tylko raz w NYC.
                Odezwijcie sie .
                • Gość: Bini Re: 1952 Czy naprawde nie ma 50-latkow na forum? IP: *.hkcable.com.hk 12.01.02, 05:42
                  gk napisal:
                  ”Tyle tylko ze to "kiedys" bylo tak jakby troszke lagodniejsze, troche mniej
                  chamskie. Albo to juz skleroza sie wkrada i wszystko mi sie myli na lepsze?”

                  Skleroza to chyba za wczesnie, ale zgadzam sie, ze ”kiedys” bylo mniej
                  chamskie. Chyba my jestesmy temu winni, ze teraz jest inaczej, bo w koncu
                  terazniejsze dorosle pokolenie to nasze dzieci. Kiepsko nam to wyszlo....

                  Jak ma byc inaczej to moze gdzies za kolem polarnym? Jesli za zimno, to
                  polecam wyspe Langkawi w Malezji (spedzilam tam ostatnie swieta i nowy rok) –
                  moge Ci podac adres slicznego malego hotelu z prywatna plaza, gdzie bedziesz
                  obsluzona po krolewsku.

                  Pozdrawiam (rocznik 50-ty).

                  • Gość: morsa Re: 1952 Czy naprawde nie ma 50-latkow na forum? IP: *.telia.com 12.01.02, 15:28
                    Gos´c´ portalu: Bini napisa?(a):

                    > Jak ma byc inaczej to moze gdzies za kolem polarnym? Jesli za zimno, to
                    > polecam wyspe Langkawi w Malezji (spedzilam tam ostatnie swieta i
                    nowy rok) 
                    > 211;
                    > moge Ci podac adres slicznego malego hotelu z prywatna plaza, gdzie
                    bedziesz
                    > obsluzona po krolewsku.
                    >
                    > Pozdrawiam (rocznik 50-ty).
                    >

                    Dziekuje za rady. Propozycja wyspy z prywatna plaza jest interesujaca.
                    Natomiast za kolem polarnym? Ja jestem zmarzlak, troche nie lubie zimna.

                    Dla tych, ktorzy lubia snieg i zime, polecam Jukkasjärvi w Szwecji. Bardzo
                    ciekawe miejsce na spedzenie kilku dni.
                    Podaje adresy. Zajrzyjcie tam; jest wersja angielska.

                    www.icehotel.com

                    www.jvt.nu

                    Pozdrawiam
              • Gość: zybi GK - przyjedz na bal IP: 130.68.2.* 12.01.02, 15:47
                spotkanie ludzi sukcesu.
                Zobaczysz ze inni polonusi to zwykli ludzie. Ale potrafia sie cieszyc zyciem.
                Bal organizuje Stowarzyszenie Inzynierow i technikow "Polonia Technica".
                NYC ogladany z kawiarni obrotowej wyglada inaczej.
                • Gość: xxx Re: GK - przyjedz na bal IP: 24.56.133.* 15.01.02, 19:46
                  Gość portalu: zybi napisał(a):

                  > spotkanie ludzi sukcesu.
                  > Zobaczysz ze inni polonusi to zwykli ludzie. Ale potrafia sie cieszyc zyciem.
                  > Bal organizuje Stowarzyszenie Inzynierow i technikow "Polonia Technica".
                  > NYC ogladany z kawiarni obrotowej wyglada inaczej.

                  Podaj wiecej szczegolow
              • Gość: morsa Re: 1952 Czy naprawde nie ma 50-latkow na forum? IP: *.telia.com 13.01.02, 01:03
                Gos´c´ portalu: gk napisa?(a):

                > Sa, a jakze, tylko cicho w tylnych rzedach siedza i pod nosem sie
                usmiechaja
                > gdy sobie przypomna ze kiedys tez wszystko najlepiej wiedzieli. A potem
                sie
                > zestarzeli troche, i zrozumieli?.. Tyle tylko ze to "kiedys" bylo tak jak
                > by
                > troszke lagodniejsze, troche mniej chamskie. Albo to juz skleroza sie
                wkrada i
                > wszystko mi sie myli na lepsze?
                >

                Zgadzam sie. My to bylismy tacy lagodni, cisi, troche przestraszeni. Nie
                wypowiadalo sie wlasnych opinii. A jak juz sie wypowiedzialo, to ryzykowalo
                sie:
                1. dwoja z historii, jezyka polskiego (analiza utworu literackiego)
                2. obnizeniem stopnia z zachowania (wstyd i hanba!)
                3. niezaliczeniem kolokwium
                4. wyrzuceniem ze studiow
                5. ...
                6. dodaj wlasne


                > Pozdrawiam cieplo zza wody ( tez 50?s)
                >
                Ja tez.
    • Gość: krys Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: 200.61.117.* 13.01.02, 05:41
      Gratuluje pogody ducha i pogodzenia z losem do tego stopnia, ze chcesz uczcic
      te okolicznosc. Ja wlasnie zastanawiam sie, co zrobic zeby wszyscy zapomnieli o
      moich urodzinach, tez 50-tych, w marcu.
      Akurat kilka dni temu czytalam sobie znowu dla przypomnienia "Opowiesci o
      pilocie Pirxie" i w opowiadaniu "Ananke" jest taki niesamowity fragment
      o "smudze cienia". Jest dosc dlugi i nie przytocze calego, tylko
      kawalek: "Smuga cienia to jeszcze nie memento mori, ale miejsce pod niejednym
      wzgledem gorsze, bo juz widac z niego, ze nie ma nietknietych szans. To znaczy:
      terazniejsze nie jest juz zadna zapowiedzia, poczekalnia, wstepem, trampolina
      wielkich nadziej, bo niespostrzezenie odwrócila sie sytuacja. Rzekomy trening
      byl nieodwolalna rzeczywistoscia; wstep - trescia wlasciwa; nadzieje -
      mrzonkami; nie obowiazujace zas, prowizoryczne, tymczasowe i byle jakie -
      jedyna zawartoscia zycia. Nic z tego, co sie nie spelnilo, juz na pewno sie nie
      spelni; i trzeba sie z tym pogodzic milczac, bez strachu, a jesli sie da - i
      bez rozpaczy."
      Zycze szczerze abys nie czula sie zidentyfikowana z tym fragmentem. Nie mam
      pomyslu na okolicznosc, ale mysle, ze masz wokól siebie bliskich ludzi, którzy
      pomoga aby ten dzien byl dla Ciebie JESZCZE JEDNYM PIEKNYM DNIEM ZYCIA. Tego
      zycze i pozdrawiam.
      krys
      • Gość: observer Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.ipt.aol.com 13.01.02, 06:24
        Jesli chcesz pamietac ten dzien to uczcij go w 2 - dwoch wersjach [do wyboru]
        1. jedz na Hawaje - niezapomniane wrazenia 2. jedz do Warszawy na Prage do
        tych spelunek jak przed 1939 , zagra ci orkiestra z chmielnej ,dostaniesz po
        pysku bez powodu , napijesz sie polskiej wodki ze szklanki, zjesz kiszonego
        ogorka. Wrazenia pozostana na dlugo !!!! Wszystkiego Najlepszego !!!!!
      • Gość: Bini Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.hkcable.com.hk 13.01.02, 06:44
        Przytoczony przez krys fragment jest dla pesymistow (niezaleznie od wieku).
        Moje mrzonki-podroze po swiecie spelniam od kilku lat i jeszcze troche mi ich
        zostalo. Kiedy dzieci sa dorosle wreszcie mozna zaczac zyc wylacznie dla
        siebie. Gdzie tu miejsce na rozpacz?
        P.S.
        Dla Chinczyka najbardziej radosnym dniem w zyciu sa 60-te urodziny, tzw. Zloty
        Tygrys, Pies, Szczur, itd., czyli pieciokrotne powtorzenie cyklu zodiakalnego.
        • Gość: bogdan Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.proxy.aol.com 13.01.02, 07:03
          Gość portalu: Bini napisał(a):
          > Kiedy dzieci sa dorosle wreszcie mozna zaczac zyc wylacznie dla ....
          > Dla Chinczyka najbardziej radosnym dniem w zyciu sa 60-te urodziny,

          Kochani rodacy zacznijmy zyc nie dla siebie a dla lekarzy oni tez musza z czegos
          zyc.
          Swietowanie 50 rocznicy urodzin to 1 wrzesnia dla Polski
          9-11 -2001 dla USA
        • Gość: Senin Re: do krys............... IP: *.mega.tmns.net.au 13.01.02, 08:50
          Gość portalu: Bini napisał(a):

          > Przytoczony przez krys fragment jest dla pesymistow (niezaleznie od wieku).
          > Moje mrzonki-podroze po swiecie spelniam od kilku lat i jeszcze troche mi ich
          > zostalo. Kiedy dzieci sa dorosle wreszcie mozna zaczac zyc wylacznie dla
          > siebie. Gdzie tu miejsce na rozpacz?

          No wlasnie!!
          Kris: "Nic z tego, co sie nie spelnilo, juz na pewno sie nie
          spelni; i trzeba sie z tym pogodzic milczac, bez strachu, a jesli sie
          da - i bez rozpaczy."
          Czy to naprawde chodzi o to, by sie spelnilo? Kiedy zaczynam jakikolwiek nowy
          projekt wszystko jest ekscytujace, moja inteligencja dziala cuda, rozwiazuje
          problemy w sposob, o jaki nigdy bym siebie nie podejrzewala, ale.. po
          przebrnieciu 3/4 tych projektu zaczyna sie zniechecenie. Najciekawsza czesc
          dzialania skonczyla sie. teraz jest tylko zakonczenie, zwienczenie dziela, radosc
          tworzenia przeminela.
          Nie wazne, ze sie nie spelnilo, pewnie sie spelnic nie mialo, pewnie mialo nas
          tylko doprowadzic do pewnych realizacji, jakiegos zrozumienia.... siebie, innych,
          swiata, zycia...
          I przygotowac nas do spotkania ze "smuga cienia". Przygotowac tak, by nas ten
          cien nie ogarnal zupelnie, nie przeslonil wszystkiego, co widzielismy po drodze.

          Jak mowia buddysci - nie cel ale droga, wedrowka, doswiadczanie sie liczy

          Spojrz od nowa na swoje zycie, przyjrzyj sie wydarzeniom, co Ci ukazaly nowego,
          jak pozwolily Ci sie stac kim teraz jestes. Nie pytaj, dlaczego. Zapytaj, co bylo
          w tym dobrego. Na pewno znajdziesz wiele rzeczy, ktorych nie oddalabys za
          wczesniej planowany sukces, kariere, napisana ksiazke, zrealizowany film, obraz
          ktory dalby Ci slawe... Przyjmij to prosze jako ciepla refleksje nad zyciem, nie
          rade,bron Boze! To sposob w jaki ja probuje patrzec na moje zycie. No coz moge Ci
          to tylko podac jako alternatywe, bardziej optymistyczna, niz niektore..te z
          ksiazek.
          Pozdrawiam

          senin

          • Gość: bogdan Re: do krys............... IP: *.proxy.aol.com 13.01.02, 09:05
            Najciekawsza czesc
            dzialania skonczyla sie. teraz jest tylko zakonczenie,
            zwienczenie dziela, radosc
            tworzenia przeminela.
            to tak jak zycie bez orgazmu ,prawda?
            • Gość: bogdan Re: do krys............... IP: *.proxy.aol.com 13.01.02, 09:06
              nie zycie a stosunek
              mialo byc w poscie powyzej
    • Gość: krys Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: 200.61.117.* 13.01.02, 22:53
      Moi drodzy.
      Zapewniam, ze Wasz optymizm absolutnie mnie przekonal i czuje sie pocieszona.
      Tak jakos wyszlo: ta 50-tka i ten Lem. Jednak cos w tym jest. - Dawno kiedy
      czytalam te ksiazke wogóle na ten fragment nie zwrócilam uwagi.
      Przepraszam morsa (morse?) jesli bylam za malo radosna i popsulam nastrój.
      Serdecznosci dla wszystkich.
      krys
    • Gość: bonza Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.137.56.203.cns.nq.net 14.01.02, 12:52
      ja tez 13 marca, sam nie wiem czy sie cieszyc czy stype zorganizowac?
      -no ale ty Morsa masz jeszcze caly rok z 49..
      pozdrawiam serdecznie jednak pelen optymizmu bonza
    • Gość: Kobra Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: 157.25.128.* 14.01.02, 15:17
      Kochani, ja co prawda nie urodziłam się w 1952 r. (troszeczkę później), ale
      uważam że rocznik 52 jest najbardziej udany. Mam wielu znajomych i przyjaciół
      właśnie z 1952 r. Także nie martwcie się swoją 50-tą. Jest w Was tyle
      optymizmu, pogody ducha i nowych pomysłów, że z łatwością kasujecie nie jednego
      40-latka. Mój najważniejszy na świecie Facet wiosną kończy 50 lat. Oczywiście
      szykuję mu niespodziankę na miarę tego jubileuszu. Niestety nie mogę zdradzić
      co to będzie (bo on często urzęduje na tym forum). Mam nadzieję jednak, że
      pomysł mam odlotowy. Zdradzić go mogę dopiero po 21 kwietnia.
      Pozdrawiam wszystkich 50-latków i pamiętajcie, że życie jest przed Wami. Tylko
      dbajcie o siebie i bądźcie pogodni.
      Kobra
    • Gość: Sawa Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: 157.25.128.* 15.01.02, 15:11
      Cos mi sie wydaje, ze nasi wspolforumowcy maja duzo, duzo mniej niz 50 lat, ale
      co tam!!! Nie wazne ile ma sie lat. Wazne na ile sie czlowiek czuje. Przeciez
      bardzo czesto spotyka sie na codzien 20-letnich staruszkow i 70-letnich
      mlodziencow. A to, ze nie ukrywa sie swojego wieku, to tylko swiadczy o tym, ze
      50-latkowie to ludzie w kwiecie wieku (na pewno nie wszyscy). Tacy z pewnoscia
      sa rowniez wszyscy Ci z forum. Serdecznie pozdrawiam najlepszy rocznik
      Sawa
      • Gość: pss Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.telia.com 17.01.02, 18:27
        Gos´c´ portalu: Sawa napisa?(a):

        .......Niewazne ile ma sie lat. Wazne na ile sie czlowiek czuje. Przeciez
        > bardzo czesto spotyka sie na codzien 20-letnich staruszkow i 70-letnich
        > mlodziencow. A to, ze nie ukrywa sie swojego wieku, to tylko swiadczy o
        tym, ze
        >
        > 50-latkowie to ludzie w kwiecie wieku (na pewno nie wszyscy). Tacy z
        pewnoscia
        > sa rowniez wszyscy Ci z forum. Serdecznie pozdrawiam najlepszy rocznik
        > Sawa

        Dzieki w imieniu rocznika 1952!
        Teraz dopiero zycie sie zaczyna. 50-latki to ludzie i z przeszloscia, a przede
        wszystkim z przyszloscia!
    • Gość: Starucha Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: 157.25.128.* 21.01.02, 14:52
      No i co? Czy rocznik 1952 jest na wymarciu? Ludzie obudzcie sie...
      Starucha
    • Gość: ??? Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: 157.25.128.* 25.01.02, 13:01
      • Gość: Mineta Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.tpl.toronto.on.ca 28.01.02, 18:26
        Mam zaszczyt zglosic moja zone ktora jest rocznik 52 .Ma szczupla figure .Odzywia sie zdrowo :
        platki z mlekiem na sniadanie , warzywa parzone , owoce malo chudego miesa zero szynek i
        polskich kielbas wieprzowych . Moja 49 zona wyglada na 35 lat .Mentalnosc ma 30 latki .
        Pozdrowienia .
        • Gość: morsa Re: Urodzeni w 1952 roku............... IP: *.telia.com 28.01.02, 19:58
          Gos´c´ portalu: Mineta napisa?(a):

          > Mam zaszczyt zglosic moja zone ktora jest rocznik 52 .Ma szczupla figure
          .Odzyw
          > ia sie zdrowo :
          > platki z mlekiem na sniadanie , warzywa parzone , owoce malo chudego
          miesa zero
          > szynek i
          > polskich kielbas wieprzowych . Moja 49 zona wyglada na 35 lat
          .Mentalnosc ma 30
          > latki .
          > Pozdrowienia .
          >
          Ten opis pasuje jak ulal do mnie (moze z wyjatkiem jadlospisu - jakie
          zdyscyplinowanie! Ja jem wszystko, nie zwazam ani na kalorie, tluszcz,
          cukier, ilosc, jakosc; i pomimo tego tez zachowalam szczupla figure).

          Pozdrawiam wszystkie mlode 50-latki. We are the best!
          • drapieznik Re: Urodzeni w 1952 roku............... 29.01.02, 04:58
            Zgoda - lubie sypac babki po 50-ce, ale tylko takie co wygladaja lepiej niz 30-
            ki smile
    • Gość: Bacha Re: Urodzeni w 1952 roku 14 marca? IP: *.stradom.com.pl 29.01.02, 11:01
      Zgłaszam się - co prawda figura nie ta, co reklamują poprzedniczki, ale co tam!
      Ważna jest podobno dusza - a tę mam młodą smile))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka