pest_controller
14.08.08, 02:56
opowiedzialem wam kiedys historie z zakwasamy,to male piwo,po 2-3 dniach
mija.pogielo mnie w krzyzu tak,,ze marzenie o szalecie pozostawalo
marzeniem,nie mowiac juz o podtarciu tylka(kto to przechodzil wie o czym
mowie),dzwonie do lekarza,opowiadam pindzie cos ze mana dzieje i niech mi
dadza jakies leki przeciwbolowe,pinda odzwania i moowi,ze musze przyjechac,jak
przyjechac,jak ja do szaletu nie moge dotrzec,dobra,koles kupili mi
masci,plastry,excedriny,5-6 dni minelo,no nie tak do konca,przynajmniej do
szaletu juz moge sie doczlapac,jade dzisaj do lekarza a tu
niespodzianka,wreczaja mi plastykowy pojemniczek i grzecznie prosza o
napelnienie,szybki blysk pozostalych szarych komorek i mowie ok,z jak
najwieksza przyjemnoscia,ide do kibla a tu ani kropla nie chce
poleciec,puszczam wode w kranie,ciepla,zimna a co mi tam,gwizdze i bolszy z
tego,wychodze mowie,nic z tego ale mam w bbagazniku skrzynke wody to tak na
szybko ze dwie butle obale i bedzie ok,wypilem ide drugi raz probowac,historia
niestety lubi sie powtarzac,po wielkim wysilk wydusilem tak z polowe
pojemniczka,jakies 30 ml,niose odaje i pytam czy bedzie siur,mowia jasne jest
siur,po calej tej operacj pan doktor od siedmiu bolesci,zapisal mi hydrocodane
5mg w 500,60 szt,no to bede przez pare dni po takiej dawce totalnie zacpany
heheheheh ,a komu za ten test mam podziekowac to sie domyslam,jak najdalej od
przyjaciol polakow a rreszte Polakow serdecznie pozdrawiam