Dodaj do ulubionych

czy komus sie udal powrot do Polski ???

IP: *.access.uk.tiscali.com 13.10.03, 21:18
Wiem, ze jestem monotematyczny ... ale ciekawe czy komus sie wogole udalo
wrocic do Polski i mu z tym dobrze smile

Bo mnie przygnebiacie powiem Wam z tymi swoimi textami, ze w Polsce mi
ukradna wszystko. Kobiety mnie ograbia z majatku, cwaniacy spala dom i
zabiora samochod. Polska to przeciez taaki skansen ... taaakie chamstwo ...
az sie dziwic, ze dalej ktos tam mieszka.
Obserwuj wątek
    • Gość: karlik Re: czy komus sie udal powrot do Polski ??? IP: 64.187.48.* 13.10.03, 21:36
      macku!Polska to pikny kraj,ale ludzie ktorzy tam mieszkaja robia go
      obrzydliwym!!!!,zapamietaj to sobie,acha,i jescze jedno,jak ci Polak nie
      zaszkodzil to juz ci pomogl!,a tak to wsumie zycze powodzenia w ojczyznie,pyrsk.
    • uper Re: czy komus sie udal powrot do Polski ??? 13.10.03, 22:13
      Gość portalu: maciek napisał(a):

      > Wiem, ze jestem monotematyczny ... ale ciekawe czy komus sie wogole udalo
      > wrocic do Polski i mu z tym dobrze smile
      >
      > Bo mnie przygnebiacie powiem Wam z tymi swoimi textami, ze w Polsce mi
      > ukradna wszystko. Kobiety mnie ograbia z majatku, cwaniacy spala dom i
      > zabiora samochod. Polska to przeciez taaki skansen ... taaakie chamstwo ...
      > az sie dziwic, ze dalej ktos tam mieszka.

      problem w tym, ze malo kto wraca do Polski
      i to juz powinno dac ci duzo do myslenia

      w wiekszosci chodzi tu o przyjemne i dostatnie zycie na zachodzie,
      dlaczego wiec ktos mialby to zamienic na niepewnosc i stress w Polsce
      te opowiesci o chamstwie i zlodziejstwie w Polsce to raczej przesada, ja tam
      nigdy problemow w Polsce nie mialem, a jezdze przecietnie raz na rok.
      Wszystko zalezy w jakich sferach ludzie sie obracaja, a sadzac z niektorych
      tekstow to nie ma im czego zazdroscic.

      Pobyt turystyczny jest ok, ale zyc tam na codzien i przepychac sie z milionami
      innych w walce o prace godnosc i kawalek chleba to powazna decyzja majaca w
      sobie troche masochizmu.
      Najlepiej po prostu jedz i sprobuj, ale zostaw wszystko w UK przygotowane na
      powrot i nie pal zadnych mostow. Kazdy ma od czasu do czasu takie mysli rzucic
      wszystko i wyjechac, Hawaje, Alaska czy Polska byle dalej.
      Jezeli szukasz dziewczyny to Polska jest dobrym miejscem, ale wcale to nie
      wymaga przeprowadzenia sie tam na stale.
      Polska jest fajnym krajem pelnym ciekawych ludzi (i slicznych kobiet)
      ale zycie tam ciagle jeszcze "to nie je bajka..."


    • pawel1971 mnie sie udal 13.10.03, 22:33
    • pawel1971 mnie sie udal 13.10.03, 22:42
      wrocilem w 2002 w pazdzierniku. W US bylem 12 lat, od 9 lat pracowalem jako
      informatyk. W Polsce nie jest tragicznie , pracy szukalem okolo miesiaca,
      jakkolwiek pieniadze sa nieporownywalne do tego co zarabialem w US. Wez jednak
      pod uwage ze tu jest inny standard i zycie jest tansze. Poza tym kupilem
      wczesniej mieszkanie w W-wie, przywiozlem samochod +meble z US. Generalnie nie
      narzekam.
      Rynek pracy jest faktycznie ciezki,nie polecam powrotow komus co jest swiezo po
      studiach, bo zarobki sa tragiczne,- 2000-3000PLN. Taka jest w kazdym razie
      moja opinia.

      pozdrawiam
      Pawel
      • jot-23 Re: mnie sie udal 13.10.03, 23:07
        pawel1971 napisał:

        > wrocilem w 2002 w pazdzierniku. W US bylem 12 lat, od 9 lat pracowalem jako
        > informatyk. W Polsce nie jest tragicznie , pracy szukalem okolo miesiaca,


        Re: Flustraci mieszkający za granicą - do Voya
        Autor: pawel1971
        Data: 19.07.2002 20:52

        Od 8 m-cy szukam
        pracy w Polsce. Od 5 lat pracuje jako konsultant systemow sieciowych cisco w
        NYC, lapiac rocznie $120k.
        Szukam pracy w Polsce platnej+- 10000PLN – i ,kurwa, nic nie ma!!! Po prostu
        nie ma, kropka. I jak tu sie nie frustrowac Polska? Nigdy nie myslalem, ze nie
        bede mogl znalezc pracy w Polsce – a nie moge. I huj wie, jak dlugo to jeszcze
        potrwa.
        • Gość: gosc portalu jot, Ty to masz pamiec IP: *.NYCMNY83.covad.net 13.10.03, 23:21
          • dachychicago Re: jot, Ty to masz pamiec 14.10.03, 02:29
            to chyba byl inny pawel
            bo przeciez ten powyzej szukal pracy tylko miesiac
        • Gość: gadula Dobry numer z tym "informatykiem" z NYC! IP: *.sympatico.ca 14.10.03, 03:21
          • puciek4u Re: Dobry numer z tym 'informatykiem' z NYC! 14.10.03, 03:33
            jeszcze jedno potwierdzenie
            smutnej prawdy o polskich informatykach
            maja klopoty z dodawaniem, myla im sie daty,
            cierpia na rozdwojenie jazni,
            niestety byc wyrzuconym na bruk w NYC i obudzic sie w
            warszawskim rynsztoku to nic przyjemnego
            • pawel1971 dachowko, to ten sam Pawel1971 14.10.03, 04:58
              Gratuluje uporu w "back skrolowaniu" J-23, jestes dla mnie prawdziwym
              Arystotelesem cierpliwosci...Moje wyrazy podziwu, mnie nie byloby na to stac
              (czy po prostu szkoda by mi bylo na to czasu).
              Sa rozne sposoby szukania pracy w Polsce dla expatow. 1szy-najbardziej
              powszechny-to wyslanie resume do headhunterow i oczekiwanie na odpowiedz. Ja
              tez tak zrobilem, napisalem dumnie CV-ke, wyslalem i czekalem na te sterty
              ofert pracy. Mija m-c, potem 2-gi, 3, mija pol roku i nic. Nie moge uwierzyc
              wlasnym oczom - ja, z moim doswiadczeniem , nie moge znalezc pracy w Polsce?
              Moja wypowiedz jaka odnalazl J-23 jest dowodem moich frustracji.
              Skontaktowalem sie z headhunterem - znajomym znajomego, ktory jest
              znajomym...etc, mniejsza z tym, gosc z firmy Boyden Consulting w Polsce. Ten
              powiedzial mi wprost: uderzaj do kierownikow departamentow firm jakie cie
              interesuja, napisz resume jakbys juz byl w Polsce i zaznacz, ze oczekujesz
              wynagrodzenia adekwatnego do polskich warunkow. Tak tez zrobilem. W ciagu m-ca
              mialem 6 zaproszen na interwiev, na ktore latalem do Polski. Kosztowna
              impreza, ale ..cel uswieca srodki. Tym sposobem znalazlem ciekawa prace w
              Polsce.
              Finansowo- nie jestem do przodu, chyba zeby zastapic znak $ przez PLN.
              Equiwalent zarobkowy w $US w Polsce to mrzonki, to bylo w latach 90-94. Ale
              nie narzekam, mam zaplecze finansowe, poza tym jak wspomnialem, Polska to
              nieco inny standard i za 11000 PLN mozna tu calkiem niezle zyc. Ale co
              najwazniejsze- czuje sie tu szczesliwy, czego
              wszystkim uczestnikom tego forum serdecznie zycze

              Pawel
              • drei_lilien Pawel1971 14.10.03, 06:08
                Ty, a jesz przynajmniej dwa razy w tygodniu w restauracji? Pamietaj, cerata i
                laminat sie nie licza!
                • pawel_z_melb Re: Pawel1971 16.10.03, 02:45
                  drei_lilien napisał:
                  > Ty, a jesz przynajmniej dwa razy w tygodniu w restauracji? Pamietaj, cerata
                  i > laminat sie nie licza!

                  zauwaz ze moj immiennik zyczyl wszystkim szczescia - jesli jedyne o co ci
                  chodzi to wyjscie do restauracji - to Twoje prawo.

                  Nie narzucaj jednak innym miernikow szczescia...

                  (A i tak podejrzewam, ze pawel1971 dobrze sobie radzi: ostatecznie ceny w
                  dobrych restauracjach w Polsce sa istotnie nizsze niz w NY...)
              • jot-23 Re: dachowko, to ten sam Pawel1971 14.10.03, 17:13
                pawel1971 napisał:

                > Gratuluje uporu w "back skrolowaniu" J-23, jestes dla mnie prawdziwym
                > Arystotelesem cierpliwosci...Moje wyrazy podziwu, mnie nie byloby na to stac
                > (czy po prostu szkoda by mi bylo na to czasu).

                Hej dla chcacego nic trudnego!
                • Gość: gadula Re: dachowko, to ten sam Pawel1971 IP: *.sympatico.ca 15.10.03, 02:34
                  pawel1971 napisa?:

                  > Gratuluje uporu w "back skrolowaniu" J-23, jestes dla mnie
                  > prawdziwym Arystotelesem cierpliwosci...Moje wyrazy podziwu, mnie
                  > nie byloby na to stac (czy po prostu szkoda by mi bylo na to czasu).

                  Pewnie to drugie - jak ktos czesto lata do Polski na interview ... hehe!
        • ale-ja-ja ale ja ja ........................................ 16.10.03, 06:08
          takie to sa ludzkie gadania na forum
          KRETACZE I TYLE

          ale ja ja
    • Gość: VIP-1 Re: czy komus sie udal powrot do Polski ??? IP: *.mt.sfl.net 15.10.03, 12:41
      nie sluchaj ich.
      JA ci powiem jak tam jest
      nic ci nie ukradna
      na lotnisku orkiestra, kwiatki, przemowienia
      domu ci nie spala, tylko nowy wybuduja
      zebys mial gdzie mieszkac
      od kobietek to sie opedzic nie bedziesz mogl
      i co tydzien nowa ci bedzie dogadzac
      a kultura tam taka ze ci sie klaniac
      do ziemi bede zanim cie jeszcze zobacza

      tak tam jest
      a ci co wyzej sie wpisali to nic nie wiedza
      • pawel1971 dla tych co powaznie mysla o powrocie 15.10.03, 15:32
        Ludzie wciaz wracaja z wielorakich powodow- rodzina, sentymenty, poznana w
        Polsce dziewczyna/chlopak itd. Moje 2 grosze dla tych co mysla powaznie o
        powrocie; zycie w Polsce moze byc bardzo fajne ale dostanie pracy wymaga ‘going
        extra mile”. Jest to mozliwe ale jedyna gwarancja jest brak gwarancji.
        Wysylanie CV do headhunterow i oczekiwanie na odpowiedz jest strata czasu –
        mozna czekac miesiacami i sie wkurzac. Przede wszystkim finansowe ekspektacje –
        jezeli ktos robi, powiedzmy $80k w US nie ma szans na takie pieniadze w Polsce.
        Tyle zarabia tu wicedyrektor czy szef techniczny na Polske. Dla ludzi z pionu
        technicznego i majacych cos do pokazania na resume stawki poczatkowe sa 7000-
        12000 PLN. Moja rada – wybierz firmy w Polsce ktore cie interesuja i wal do
        kierownikow departamentow. Kup kilka kart telefonicznych i dzwon. I oczywiscie
        nie przedstawiaj sie jako XY szukajacy pracy bo 1-sza sekretarka odesle cie do
        HR. Tu trzeba pokazac troche inicjatywy. W Polsce jest tak ze nie ma wolnych
        etatow ale Techniczny moze go stworzyc dla ciebie o ile uwaza ze warto. Tak
        bylo ze mna. Nie do kazdego Technicznego uda ci sie dojsc ( Siemens Polska
        jest chyba najgorszy) ale wiekszosc z przyjemnoscia z toba porozmawia I jest to
        dyskusja konkretna o tym co robisz wiec mozesz sie wykazac. A potem? Jezeli
        dojdzie do wniosku ze warto to masz interview na ktore lecisz do Polski.
        Jak wspomnialem , ‘extra mile’. Czasami warto.

        Pozdrowienia

        Pawel
        • drei_lilien Fajn ie piszesz Pawel 15.10.03, 15:41
          teraz dowiedzilem sie prawdy ze za 1000zl maksimum bede mogl dostac prace jak
          sie jej jeszcze naszukam i naprosze, nie? Let me guess, 1000zl to jest $250
          miesiecznie... czekaj, ale moze byl tam blad i to jest $7000 do $12,000 rocznie
          czyli ja bym zarabial $1000 dolarow miesiecznie... wyraznie widac ze nie dla
          nas te oferty. $1000 to jest poverty level i za tyle to ja moglbym tam zyc do
          emerytury nie pracujac a potem na SS, hehehe
          • lolo271 Re: Fajn ie piszesz Pawel 15.10.03, 15:46
            drei_lilien napisał:

            > teraz dowiedzilem sie prawdy ze za 1000zl maksimum bede mogl dostac prace jak
            > sie jej jeszcze naszukam i naprosze, nie? Let me guess, 1000zl to jest $250
            > miesiecznie... czekaj, ale moze byl tam blad i to jest $7000 do $12,000
            rocznie
            >
            > czyli ja bym zarabial $1000 dolarow miesiecznie... wyraznie widac ze nie dla
            > nas te oferty. $1000 to jest poverty level i za tyle to ja moglbym tam zyc do
            > emerytury nie pracujac a potem na SS, hehehe

            ......Moze porownasz swoje zarobki do UE........golasie.....
            Lepiej nie bo usmieszek by ci znikl....
            • Gość: VIP-1 Re: Fajn ie piszesz Pawel IP: *.mt.sfl.net 15.10.03, 15:58
              golasem to raczej ty jestes
              zarobki to se sam porownaj
              niejeden napisal ile tu sie zarabia
              ale cos chetnych z unii nie za wielu
              • jot-23 Re: Fajn ie piszesz Pawel 15.10.03, 16:01
                Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

                > golasem to raczej ty jestes
                > zarobki to se sam porownaj
                > niejeden napisal ile tu sie zarabia
                > ale cos chetnych z unii nie za wielu

                nie mamy szans, lolo ciagnie $1400 dziennie z fontanny. hehe musze na to 3 dni
                na forum tyrac
              • Gość: tato Re: Fajn ie piszesz Pawel IP: *.fastres.net 15.10.03, 16:23
                Vi_pek(hehe).......
                Nikt w UE nie pochwali ci sie ile zarabia........
                Taki mechanizm.......
                Ja "oficjalnie"zarabiam 200-tys € rocznie.........od tego place podatki........
                ......tak dla porownania........
                • Gość: VIP-1 Re: Fajn ie piszesz Pawel IP: *.mt.sfl.net 15.10.03, 16:33
                  eeeh tam
                  tyle to ty lolus z fontanny nie wyciagniesz
                  bo tak na forum to jak dla ciebie
                  to JA 400-tys € bez lazenia po fontannach
                  • Gość: tato Re: Fajn ie piszesz Pawel IP: *.fastres.net 15.10.03, 16:37
                    Na chuju do raju........facet..........
                    Napisz jakie buty nosisz a powiem ci kim jestes(i ile zarabiasz).......
                    • Gość: VIP-1 Re: Fajn ie piszesz Pawel IP: *.mt.sfl.net 15.10.03, 16:58
                      na huju to ty jak komus siadziesz
                      to te swoje 200 zarobisz
                      a co do butow to ja walonki nosze
                      no i co? ile zarabiam?
                      • lolo271 Re: Fajn ie piszesz Pawel 15.10.03, 17:03
                        Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

                        > na huju to ty jak komus siadziesz
                        > to te swoje 200 zarobisz
                        > a co do butow to ja walonki nosze
                        > no i co? ile zarabiam?

                        ......chuj wie.....
                        ..2 grosze?....
                        I jaki chamski jezyk........
                        Ty anomim jestes nie vip........w dodatku pedal.......
                        • Gość: VIP-1 Re: Fajn ie piszesz Pawel IP: *.mt.sfl.net 15.10.03, 17:26
                          lolo271 napisał:

                          > ......chuj wie.....
                          no to jak wiesz to powiedz

                          > ..2 grosze?....
                          przeciez napisales ze wiesz
                          to po co zgadujesz?

                          > I jaki chamski jezyk........
                          a co ty taki delikatny sie zrobiles?

                          > Ty anomim jestes nie vip........
                          nie wiesz wiesniaku ze VIP to sie duzymi literkami pisze?

                          >w dodatku pedal.......
                          chcialbys, ale nic z tego
                          nie podniecaj sie lolus
                          • lolo271 Re: Fajn ie piszesz Pawel 15.10.03, 17:35
                            Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

                            > lolo271 napisał:
                            >
                            > > ......chuj wie.....
                            > no to jak wiesz to powiedz
                            >
                            > > ..2 grosze?....
                            > przeciez napisales ze wiesz
                            > to po co zgadujesz?
                            >
                            > > I jaki chamski jezyk........
                            > a co ty taki delikatny sie zrobiles?
                            >
                            > > Ty anomim jestes nie vip........
                            > nie wiesz wiesniaku ze VIP to sie duzymi literkami pisze?
                            >
                            > >w dodatku pedal.......
                            > chcialbys, ale nic z tego
                            > nie podniecaj sie lolus

                            ..........?................
        • sexualnyklusownik 7-12 K PLN-Male piwko- 15.10.03, 19:32
          pawel1971 napisał:


          Dla ludzi z pionu
          > technicznego i majacych cos do pokazania na resume stawki poczatkowe sa 7000-
          > 12000 PLN

          To ciekawe. Moja bliska kolezanka- Dyrektor Sprzedazy na Polske, w duzym banku
          z kapitalem irlandzkim, studia ekonomiczne,8 lat w branzy, zarabia brutto 8560,
          netto 4950. Zasuwa w Wawce 10-11 godzin dziennie, potem jeszcze pod komorka,
          takze soboty. Twierdzi, ze niezle zarabia. Ciekawe wiec, czy "pion techniczny"
          placi az o tyle wiecej? Hm... A moze Ciebie fantazja ponosi?
      • waldek.usa Re: VIP, o Japonii piszesz?!? 15.10.03, 15:46
        Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

        > nie sluchaj ich.
        > JA ci powiem jak tam jest
        > nic ci nie ukradna
        > na lotnisku orkiestra, kwiatki, przemowienia
        > domu ci nie spala, tylko nowy wybuduja
        > zebys mial gdzie mieszkac
        > od kobietek to sie opedzic nie bedziesz mogl
        > i co tydzien nowa ci bedzie dogadzac
        > a kultura tam taka ze ci sie klaniac
        > do ziemi bede zanim cie jeszcze zobacza
        >
        > tak tam jest
        > a ci co wyzej sie wpisali to nic nie wiedza
        • Gość: VIP-1 Re: VIP, o Japonii piszesz?!? IP: *.mt.sfl.net 15.10.03, 15:55
          nie, w Japonii to by kopa w d.. dostali
          o Polsce takiej jaka chca widziec zanim ja zobacza
          bo jaka zobacza to wiemy, hehehe
          • Gość: taki tam to ze zlodziejstwo jest powszechne jest jasne IP: *.pool8022.interbusiness.it 15.10.03, 19:14
            a poza tym w polsce tak jak na tym forum
            co mozna przeczytac-
            zawisc, ciemnota, hamstwo, braki we wszystkich dziedzinach
            ale oczywiscie
            kazda myszka swoj ogonek chwali
            wiecej nas wyjezdza niz wraca
            wszyscy tesknia i maja sentymenty ale po wizycie w kraju zimny prysznic
            -do czego ja tesknilem?
            tych klimatow juz dawno nie ma
            sa nowe -nie nasze.
            i tyle.
            • lolo271 Re: to ze zlodziejstwo jest powszechne jest jasne 15.10.03, 19:22
              Gość portalu: taki tam napisał(a):

              > a poza tym w polsce tak jak na tym forum
              > co mozna przeczytac-
              > zawisc, ciemnota, hamstwo, braki we wszystkich dziedzinach
              > ale oczywiscie
              > kazda myszka swoj ogonek chwali
              > wiecej nas wyjezdza niz wraca
              > wszyscy tesknia i maja sentymenty ale po wizycie w kraju zimny prysznic
              > -do czego ja tesknilem?
              > tych klimatow juz dawno nie ma
              > sa nowe -nie nasze.
              > i tyle.

              To napisz cos kreatywnego..........
    • Gość: gadula Re: czy komus sie udal powrot do Polski ??? IP: *.sympatico.ca 16.10.03, 02:12
      Gos´c´ portalu: maciek napisa?(a):

      > Wiem, ze jestem monotematyczny ...

      Nie jestes monotematyczny, a wrecz przeciwnie! Najlepiej to jak gosciu z
      rana otwiera gazete w pracy przy biurku i czyta. Kapusta wiedzial od roku,
      ze Jamrozy z Wieczerzakiem wyprowadzali dziesiatki milionow zedli, ale ...
      W Polsce nikt sie chociaz nie nudzi, tak jak na Zapadie, hehe!
    • pawel_z_melb tak... 16.10.03, 02:38
      znam co najmniej kilka przypadkow...

      1. Michael Muszynski - szef francuskiej szkoly businessu CGF (?)

      2. jedna z lepszych agencji nieruch. na Marszalkowskiej (W-a) prowadzona przez
      re-emigranta z Sydnej
      (zdaje mi sie ze agencja Falenica to tez re-emigrant)
      3. maz mojej znajomej: najpierw ona tu zrobila kariere, on 'sie nie znalazl' i
      wrocil... Teraz ona, po dobrowolnym odejsciu ('wziela package') jest od kilku
      na bezrobociu, a on zalozyl firme i dobrze sie ma...

      4. moj niedoszly klient (szukal doinwestowania) - sciagnal do Polski
      technlologie i wzory budowlanych wyprasek gipsowych z Australii. (sa lepsze od
      niemieckich i tansze od wloskich..)

      Kilka wiekszych postaci polskiego biznesu to wlasnie re-emigranci.
      Chociaz - zeby nie bylo jednostronnie - znam sporo przypadkow ze ludzie sie
      nacieli...


      • Gość: jot-23 fuu ospol fuuu! IP: *.nyc.rr.com 16.10.03, 02:50
        na milosc boska tu sa dzieci! a to
        niedoszlym "kliencie" co u ciebie szukal "doinwestowania" w formie "wpraski"
      • Gość: gadula Re: tak... IP: *.sympatico.ca 16.10.03, 03:28
        pawel_z_melb napisa?:

        > znam co najmniej kilka przypadkow...
        >
        > 1. Michael Muszynski - szef francuskiej szkoly businessu CGF (?)
        >
        Znacznie wiecej koksu mozna przerobic nawet w prowincjonalnej agencji.
        Przy tym nie trzeba nawet znac francuskiego, hehe ...

        > 3. maz mojej znajomej: najpierw ona tu zrobila kariere, on 'sie nie
        > znalazl' i wrocil... Teraz ona, po dobrowolnym odejsciu ('wziela
        > package') jest od kilku na bezrobociu
        >
        Moze ten package byl za ciezki? Bit more than could swollow, hehe!

        > 4. moj niedoszly klient (szukal doinwestowania) - sciagnal do Polski
        > technlologie i wzory budowlanych wyprasek gipsowych z Australii. (sa
        > lepsze od niemieckich i tansze od wloskich..)
        >
        To calkiem jak czeski film - lepsze niz niemieckie i tansze od wloskich!
        I tak to Made in Australia technology zawitala w Pomrocznej ...

        Wroc Ty chlopie lepiej do tych swoich klientow, to moze ich doinwestujesz,
        OK?
        • Gość: P. komentujesz jak rozbykne dziecko z... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 16.10.03, 03:48
          komentujesz jak rozbrykne dziecko z lapkami uciapkanymi dzemem...

          to chlapnie, to pobrudzi, a czy to ma sens, to juz poza zasiegiem
          mozgowniczki...

          pozdrowko

          (juz nawet szkoda czasu sie logowac,


          ale caly czas - jak widac -

          swiat w jakim zyjemy tworzymy sobie sami....


          P z Melb.
          • Gość: gadula Re: komentujesz jak rozbykne dziecko z... IP: *.sympatico.ca 16.10.03, 03:54
            Gos´c´ portalu: P. napisa?(a):

            > swiat w jakim zyjemy tworzymy sobie sami....

            To jakby zaprzecza ogolnie akceptowanym teoriom rozwoju spoleczenstw!
            • Gość: senin Re: komentujesz jak rozbykne dziecko z... IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 16.10.03, 10:01
              Gość portalu: gadula napisał(a):

              >
              > To jakby zaprzecza ogolnie akceptowanym teoriom rozwoju spoleczenstw!

              jakim? - Konkretnie prosze, bez lania wody?
              • Gość: Lenin Re: komentujesz jak rozbykne dziecko z... IP: *.sympatico.ca 17.10.03, 02:33
                No spojrzmy np. na takom AU - wyspa wiezienie dla najgorszych Lajmis.
                A moze tow. Win-Loose o tym nie wie i dlatego takom kaszanem tworzy?
      • prawdziwystarywiarus Ale za to jaki komfort psychiczny! 17.10.03, 05:30
        pawel_z_melb napisał:

        > znam co najmniej kilka przypadkow...
        >
        > 1. Michael Muszynski - szef francuskiej szkoly businessu CGF (?)
        >
        > 2. jedna z lepszych agencji nieruch. na Marszalkowskiej (W-a) prowadzona
        przez
        > re-emigranta z Sydnej
        > (zdaje mi sie ze agencja Falenica to tez re-emigrant)
        > 3. maz mojej znajomej: najpierw ona tu zrobila kariere, on 'sie nie znalazl'
        i
        > wrocil... Teraz ona, po dobrowolnym odejsciu ('wziela package') jest od
        kilku
        > na bezrobociu, a on zalozyl firme i dobrze sie ma...
        >
        > 4. moj niedoszly klient (szukal doinwestowania) - sciagnal do Polski
        > technlologie i wzory budowlanych wyprasek gipsowych z Australii. (sa lepsze
        od
        > niemieckich i tansze od wloskich..)
        >
        > Kilka wiekszych postaci polskiego biznesu to wlasnie re-emigranci.
        > Chociaz - zeby nie bylo jednostronnie - znam sporo przypadkow ze ludzie sie
        > nacieli...
        >
        >
        Tjaaaa... Jak masz ma poczatek, powiedzmy, sto kilkadziesiat k$ na inwestycje,
        i fiskus cie nie zadusi w ciagu pierwszego roku, i wspolnicy cie nie oszukaja,
        i wystarczy ci na lapowki, zeby w rozsadnym czasie zgromadzic 133 kawalki
        papieru nieodzowne do ropoczecia dzialalnosci gospodarczej, to juz po trzech
        latach ponoszenia strat z wlasnej kieszeni masz break even, a po pieciu latach
        zaczynasz miec skromny dochod, taki jaki miales 15 lat temu w Australii.

        Tyle, ze ci zaczyna switac, ze jakbys tym kapitalem byl troche poobracal tam,
        gdzie bylez przedtem, to mialbys finansowo podobnie, tylko nie mialbys
        nadcisnienia, nerwicy i zylakow.

        Wszystkie te przykrosci kompensuje ci swiadomosc, ze mieszkasz w kraju z
        jednymi z najwyzszych podatkow w Europie, i na 64 miejscu rankingu korupcyjnego
        Transparency International (Corruption Perception Index 2003). Ale za to, jak
        wyjdziesz na balkon na 9 pietrze bloku w swoim apartamencie 37 square meters i
        odetchniesz gleboko, to wiesz ze zyjesz.
        • deeyenda_maddick Powtarzam cytat staregowiarusa bo fajny 17.10.03, 15:02
          > Tjaaaa... Jak masz ma poczatek, powiedzmy, sto kilkadziesiat k$ na
          inwestycje,
          > i fiskus cie nie zadusi w ciagu pierwszego roku, i wspolnicy cie nie
          oszukaja,
          > i wystarczy ci na lapowki, zeby w rozsadnym czasie zgromadzic 133 kawalki
          > papieru nieodzowne do ropoczecia dzialalnosci gospodarczej, to juz po trzech
          > latach ponoszenia strat z wlasnej kieszeni masz break even, a po pieciu
          latach
          > zaczynasz miec skromny dochod, taki jaki miales 15 lat temu w Australii.
          >
          > Tyle, ze ci zaczyna switac, ze jakbys tym kapitalem byl troche poobracal tam,
          > gdzie bylez przedtem, to mialbys finansowo podobnie, tylko nie mialbys
          > nadcisnienia, nerwicy i zylakow.
          >
          > Wszystkie te przykrosci kompensuje ci swiadomosc, ze mieszkasz w kraju z
          > jednymi z najwyzszych podatkow w Europie, i na 64 miejscu rankingu
          korupcyjnego
          >
          > Transparency International (Corruption Perception Index 2003). Ale za to, jak
          > wyjdziesz na balkon na 9 pietrze bloku w swoim apartamencie 37 square meters
          i
          > odetchniesz gleboko, to wiesz ze zyjesz.
    • Gość: ivo Re: czy komus sie udal powrot do Polski ??? IP: *.zapora / 217.96.25.* 16.10.03, 15:44
      Udal sie i to wielu. Skansen pozostal w waszych wyobrazniach, bo tak wam
      wygodnie Polske widziec. I nawet jesli was stac na przyjazd tutaj i zobaczycie
      jak jest naprawde, zazdroscicie swoim polskim znajomym, to i tak bedziecie
      zawsze mowic zle, bo to jest przykrywka dla waszych miernych osiagniec tam.

      „Cudowna polska emigracja”, ktora na forum szczyci sie dobrobytem polegajacym
      na dostepie do tanich, niemal dozywotnich kredytow (na dom, na nauke, na
      samochod i na wszystko inne), z ktorych zyje gdzies w Kanadzie czy w Australii.

      My tu w Polsce kupujemy mieszkania i samochody za gotowke(!!!), przynajmniej
      raz w roku latamy na egzotyczne wakacje, placimy wysokie kwoty za kolejne
      studia doszkalajace i kursy jezykowe, leczymy sie u najlepszych specjalistow, i
      jeszcze utrzymujemy z „tak niskich” pensji kilkanascie milionow bezrobotnych.
      To wszystko pod warunkiem, ze nie chce sie byc jednym z tych kilkunastu
      milionow nieudacznikow z wiecznymi pretensjami. Jesli wsrod nich macie swoj
      punkt odniesienia i wzorzec to powrot zdecydowanie odradzam.
      Czy nam z tym dobrze? Zalezy jakie ma sie priorytety.

      Polecam film „Pieczone kurczaki”, porusza dobrobyt kanadyjski.

      Bez patriotycznego zadecia, pozdrowienia w kierunku wszystkich teskniacych
      ivo
      • wujek_karol Ivo-Zapora biznesman na liscie milionerow! 16.10.03, 15:52
        Gość portalu: ivo napisał(a):

        > Udal sie i to wielu. Skansen pozostal w waszych wyobrazniach, bo tak wam
        > wygodnie Polske widziec. I nawet jesli was stac na przyjazd tutaj i
        zobaczycie
        > jak jest naprawde, zazdroscicie swoim polskim znajomym, to i tak bedziecie
        > zawsze mowic zle, bo to jest przykrywka dla waszych miernych osiagniec tam.
        >
        > „Cudowna polska emigracja”, ktora na forum szczyci sie dobrobytem p
        > olegajacym
        > na dostepie do tanich, niemal dozywotnich kredytow (na dom, na nauke, na
        > samochod i na wszystko inne), z ktorych zyje gdzies w Kanadzie czy w
        Australii.
        >
        > My tu w Polsce kupujemy mieszkania i samochody za gotowke(!!!), przynajmniej
        > raz w roku latamy na egzotyczne wakacje, placimy wysokie kwoty za kolejne
        > studia doszkalajace i kursy jezykowe, leczymy sie u najlepszych specjalistow,
        i
        >
        > jeszcze utrzymujemy z „tak niskich” pensji kilkanascie milionow bez
        > robotnych.
        > To wszystko pod warunkiem, ze nie chce sie byc jednym z tych kilkunastu
        > milionow nieudacznikow z wiecznymi pretensjami. Jesli wsrod nich macie swoj
        > punkt odniesienia i wzorzec to powrot zdecydowanie odradzam.
        > Czy nam z tym dobrze? Zalezy jakie ma sie priorytety.
        >
        > Polecam film „Pieczone kurczaki”, porusza dobrobyt kanadyjski.
        >
        > Bez patriotycznego zadecia, pozdrowienia w kierunku wszystkich teskniacych
        > ivo

        Iwonie, wal smialo i powiedz czy jestes w pierwszej dziesiatce.
        Cos mi sie zdaje ze nie wytrzeziwales do konca po wczorajszej wodzie brzozowej.
        • Gość: ivo Re: Ivo-Zapora biznesman na liscie milionerow! IP: *.zapora / 217.96.25.* 16.10.03, 15:58
          To oczekiwana odpowiedz z tego "kolka rozancowego". Nie mamy o czym gadac,
          jezyka malp nie znam smile
        • Gość: ivo Re: Ivo-Zapora biznesman na liscie milionerow! IP: *.zapora / 217.96.25.* 16.10.03, 16:01
          To oczekiwana odpowiedz z tego "kolka rozancowego". Nie mamy o czym gadac,
          szkoda mojego czasu, a jezyka malp nie znam smile
        • Gość: ivo Re: Ivo-Zapora biznesman na liscie milionerow! IP: *.zapora / 217.96.25.* 16.10.03, 16:10
          To oczekiwana odpowiedz z tego "kolka rozancowego". Nie mamy o czym gadac,
          szkoda mojego czasu, a jezyka malp nie znam smile. Ty z pewnoscia nie masz sie
          czym zajac, bo jestes zawsze i na wszystkich watkach. Ciekawe tylko dlaczego
          upodobales sobie GZ z tego skansenu? Pewnie masz problemy angielskim i byloby
          ci ciezko wyrazic w nim jakas opinie.
        • Gość: ivo Re: Ivo-Zapora biznesman na liscie milionerow! IP: *.zapora / 217.96.25.* 17.10.03, 10:17

          Wujku, jednak zaspokoje twoja ciekawosc. Na tyle to nie trzeba byc w pierwszej
          dziesiatce, wystarczy pracowac u jednego z nich.
          A moze tak zagramy w „Milionerow” :- ))), pierwsze pytanie za 50$: ja pracuje u
          tego z nr 1, zgadnij kto to taki?
          Masz prawo skorzystac z pomocy, dostajesz na to az 3 minuty, mozesz przekopac
          szybciutko portal gazety do artykulu o 100 najbogatszych Polakach (przy okazji
          dowiesz sie na ile ich szacuja, bylo w $ zebys nie mial problemow z
          przeliczaniem), albo wykonac telefonik do rodziny w Polsce, poprosic o pomoc
          przyjaciela z forum. No to start!

          Przykro mi, ale nie trafiles: Zapora to nie jest moje nazwisko (slowo oznacza
          to co zwykle znaczy, zajrzyj do slownika, jesli masz). Kto przy zdrowych
          zmyslach podaje swoje nazwisko w IP komputera? Tego w USA nie nauczyli? Stad
          maja tyle atakow na swoje komputery?
          Slyszales o tym, ze to czterech informatykow z Poznania ostatnio odkrylo dziure
          w Microsofcie, przez ktora mozna bylo wejsc do kazdego komputera i sobie w nim
          poszperac? Poniewaz dostali sie tam jako hakerzy-naukowcy, Gates nie zaplacil
          im ani grosza, ale Microsoft gotowe rozwiazanie sobie przywlaszczyl i szybko
          powiesil u siebie. Tak samo jak USA przywlaszca sobie np. iracka rope pod
          plaszczykiem wprowadzania demokracji.
          Niech zyje amerykanski raj i ochrona swobod obywatelskich, Wuju! Gdzie ty
          zyjesz czlowieku, zacznij wreszcie czytac i myslec. Przyjrzyj sie, jakie tam
          mutanty tocza sie po ulicach. Jesli jeszcze tak nie wygladasz to bedziesz.
          Lebskie glowy Ameryki moga np. zaczac ich klonowac zeby obstawic dlugie
          wybrzeza przed najazdem Arabow. : -))))

          Wracamy do teleturnieju, drugie pytanie za 100$: co to takiego ta „zapora”?

          Widac stary, w ktorym miejscu zatrzymala sie twoja wiedza o Polsce: brzozowa to
          sie chyba pilo za twoich czasow, skoro tak ja zapamietales. Wiem o czym mowisz,
          ale pewnie juz tego nie produkuja bo niby dla kogo, do jakiego uzytku.
          Jak bedziesz mial odpowiedzi to wyslij, koniecznie z nr jakiegos twojego
          konta wink))
          Bywaj zdrow!
      • wujek_karol Re: czy komus sie udal powrot do Polski ??? 16.10.03, 15:52
        Gość portalu: ivo napisał(a):

        > Udal sie i to wielu. Skansen pozostal w waszych wyobrazniach, bo tak wam
        > wygodnie Polske widziec. I nawet jesli was stac na przyjazd tutaj i
        zobaczycie
        > jak jest naprawde, zazdroscicie swoim polskim znajomym, to i tak bedziecie
        > zawsze mowic zle, bo to jest przykrywka dla waszych miernych osiagniec tam.
        >
        > „Cudowna polska emigracja”, ktora na forum szczyci sie dobrobytem p
        > olegajacym
        > na dostepie do tanich, niemal dozywotnich kredytow (na dom, na nauke, na
        > samochod i na wszystko inne), z ktorych zyje gdzies w Kanadzie czy w
        Australii.
        >
        > My tu w Polsce kupujemy mieszkania i samochody za gotowke(!!!), przynajmniej
        > raz w roku latamy na egzotyczne wakacje, placimy wysokie kwoty za kolejne
        > studia doszkalajace i kursy jezykowe, leczymy sie u najlepszych specjalistow,
        i
        >
        > jeszcze utrzymujemy z „tak niskich” pensji kilkanascie milionow bez
        > robotnych.
        > To wszystko pod warunkiem, ze nie chce sie byc jednym z tych kilkunastu
        > milionow nieudacznikow z wiecznymi pretensjami. Jesli wsrod nich macie swoj
        > punkt odniesienia i wzorzec to powrot zdecydowanie odradzam.
        > Czy nam z tym dobrze? Zalezy jakie ma sie priorytety.
        >
        > Polecam film „Pieczone kurczaki”, porusza dobrobyt kanadyjski.
        >
        > Bez patriotycznego zadecia, pozdrowienia w kierunku wszystkich teskniacych
        > ivo
      • jot-23 Re: czy komus sie udal powrot do Polski ??? 16.10.03, 15:53
        Gość portalu: ivo napisał(a):

        > przynajmniej raz w roku latamy na egzotyczne wakacje

        "W Egipcie w zwyczaju jest dawanie napiwków. Jeśli obsługa hotelowa nie
        otrzymuje napiwków, automatycznie spada jakość świadczonej przez nią obsługi
        dla gości danego organizatora turystycznego. Ze względu na fakt, że polscy
        klienci nie są zbyt hojni jeśli chodzi o wręczanie napiwków postanowiliśmy
        pobierać od gości tę drobną kwotę poprzez naszych pilotów i przekazywać ją
        hotelom dla ich personelu

        Z poważaniem

        Jens Brochner Nielsen , Eccoholiday"


        hehe, swietny tekst uslyszalem niedawno w TV Polonia, wypowiadala sie jakas
        gwiazdka naszej nowej muzyki: "Polecielismy na Sri Lanke, bylo wspaniale, nikt
        nam nie powiedzial ze lecimy tam w srodku pory monsunowej"

        tak to wlasnie jest.... lata sie po swiecie, poza sezonem, gdy nawet tubylcy
        sie hibernuja albo z powodow przenikliwego zimna, goraca, deszczu, powodzi
        badz innych sezonowych kataklizmow...jest wtedy 2-3 razy taniej niz w
        sezonie...pozniej przy opowiadaniu jak to "fantastycznie" bylo
        wystarczy "zartobliwie" wspomniec ze "nikt nam nie powiedzial...ale checa!
        • Gość: ivo Re: czy komus sie udal powrot do Polski ??? IP: *.zapora / 217.96.25.* 17.10.03, 10:43
          Owszem, najchetniej latam poza sezonem, europejskim sezonem, bo nie mam ochoty
          stac na plazy nad Baltykiem lub lezec tuz obok innej glowy gdzies na Poludniu.
          A na innych kontynentach ich najlepszy sezon jest zawsze poza naszym sezonem smile)

          Nie widze tez niczego zlego w korzystaniu z nizszych cen. Tylko frajerzy
          wykladaja wiecej niz wart towar. A napiwki daje zawsze za dobra obsluge, za
          inna nie, nawet jesli oni maja swoje zwyczaje.

          Ciekawe, ze napisales: "gwiazdka naszej nowej muzyki", przeciez nie chcecie,
          zeby byla wasza. Ta ze skansenu? Wiec jak to jest?
          • Gość: Me -110 Re: A moze byscie tak najmilsi.... IP: *.bchsia.telus.net 17.10.03, 12:09
            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031017/publicystyka/publicystyka_a_3.html
          • deeyenda_maddick Ty, podIWOniony napiwek, 17.10.03, 14:32
            czy to ty jestes ten Marcin w artykule powyzej? Nie wstydz sie, w koncu za
            swoje dajesz.
            • Gość: ivo Re: Ty, podIWOniony napiwek, IP: *.zapora / 217.96.25.* 17.10.03, 15:56
              Chyba zabraklo mi inteligencji w zderzeniu z twoja kreatywnoscia smile))
              Jesli to do mnie, postaraj sie chociaz dobrze przepisywac literki, bo
              wprowadzasz szum informacyjny. Chcesz mojego komentarza?

              Nudny artykul. Jak sie nic nie dzieje, to trzeba cos zrobic, zeby sie dzialo.
              Brawo dla Arka albo tego co jezdzi mondeo, jak rowniez dla Agnieszki (tej od
              Avonu i karniszy). Oni ruszyli glowa i znalezli dla siebie miejsce. Od samego
              dumania manna z nieba nie spada. Jak swiat swiatem byli biedni i bogaci, tylko
              komuna zakotwiczyla wszystkim w glowach, ze maja miec po rowno. Filozofia
              zoladka? A co z glowa? Niestety, kazda inna. I tu zaczyna sie problem.
              Z polityka to najlepiej dac sobie spokoj, ale radze pilnie obserwowac i miec
              sie na bacznosci.
              A komfort psychiczny razem ze starym wiarusem odloz na emeryture. Zbyt
              poukladane zycie zaczyna byc nudne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka