Dodaj do ulubionych

a jak to jest z jakością różnych produktów w USA?

IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.01.02, 00:24
bo ja mianowicie nie mam najlepszego zdania-ogólnie to tandeta.
Nie mówie o takich tanich pierdółkach (co mi się wydaje amerykanie lubią) tylko
np. ja kupiłem sobie , rok temu, cd walkmen SONY for car za 150$ i po paru
miesiącach, niezbyt częstego używania, pękło to kółeczko co trzyma cd, poza tym
włączają się niekiedy jakieś funkcje samoczynnie, np. powtórka utworu.
Kupiłem sobie też fajną bluze sportową Nike za 35 $. Na metce jest made in USA
ale też jest nike de mexico??, i po 3 praniach zwieracze, znaczy ściągacze
poluzowałysad.
w OLD NAVY kupiłem kamizelke-bezrękawnik puchowy (30$)i kuźwa nie chodze w nim
bo się pióra sypią jak cholera (chociaż kumpela kupiła taki sam, też czarny i
to samo, ale w innym kolorze był OK).
buty też kupiłem i sznurówki się rozwiązują wink,

czy mój przypadek to jakieś fatum czy tak też macie, przecież nie były to tanie
rzeczy a jednak, "kicz amerykański" i tandeta.

i pytanie, czy kupować w USA kamere cyfrową czy w Polsce, tu takie spoko
kosztują około 4000-4500 zł, takie super od 6000zl-10000. Po ile teraz w NYC
stoją takie cacka?
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: a jak to jest z jakością różnych produktów w USA? 15.01.02, 00:35
      Gość portalu: grzegorz napisał(a):

      > bo ja mianowicie nie mam najlepszego zdania-ogólnie to tandeta.
      > Nie mówie o takich tanich pierdółkach (co mi się wydaje amerykanie lubią) tylko
      >
      > np. ja kupiłem sobie , rok temu, cd walkmen SONY for car za 150$ i po paru
      > miesiącach, niezbyt częstego używania, pękło to kółeczko co trzyma cd, poza tym
      >
      > włączają się niekiedy jakieś funkcje samoczynnie, np. powtórka utworu.
      > Kupiłem sobie też fajną bluze sportową Nike za 35 $. Na metce jest made in USA
      > ale też jest nike de mexico??, i po 3 praniach zwieracze, znaczy ściągacze
      > poluzowałysad.
      > w OLD NAVY kupiłem kamizelke-bezrękawnik puchowy (30$)i kuźwa nie chodze w nim
      > bo się pióra sypią jak cholera (chociaż kumpela kupiła taki sam, też czarny i
      > to samo, ale w innym kolorze był OK).
      > buty też kupiłem i sznurówki się rozwiązują wink,
      >
      > czy mój przypadek to jakieś fatum czy tak też macie, przecież nie były to tanie
      >
      > rzeczy a jednak, "kicz amerykański" i tandeta.
      >
      > i pytanie, czy kupować w USA kamere cyfrową czy w Polsce, tu takie spoko
      > kosztują około 4000-4500 zł, takie super od 6000zl-10000. Po ile teraz w NYC
      > stoją takie cacka?


      SONY ostatnio bylo japonskie, poza high-end produkuja wszystko w pld-wsch azji.
      Nike z napisem made in usa? :> nie widzialem takich jeszcze, moj bet --->
      zrobiona gdzies pod Otwockiem.
      Old Navy to old navy, tandeta z zalozenia ( jako najtansza siec z potrojnego
      tandemu, GAP, banana republic, old navy)

      co by ci tu powiedziec, w USA jakos wogole sie malo produkuje, sa lepsze i gorsze
      rzeczy, i jak wszedzie , zazwyczaj "you get what you pay for"
      • Gość: grzegorz Re: a jak to jest z jakością różnych produktów w USA? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.01.02, 00:47
        jot-23 napisał(a):

        > Gość portalu: grzegorz napisał(a):
        >
        > > bo ja mianowicie nie mam najlepszego zdania-ogólnie to tandeta.
        > > Nie mówie o takich tanich pierdółkach (co mi się wydaje amerykanie lubią)
        > tylko
        > >
        > > np. ja kupiłem sobie , rok temu, cd walkmen SONY for car za 150$ i po paru
        >
        > > miesiącach, niezbyt częstego używania, pękło to kółeczko co trzyma cd, poz
        > a tym
        > >
        > > włączają się niekiedy jakieś funkcje samoczynnie, np. powtórka utworu.
        > > Kupiłem sobie też fajną bluze sportową Nike za 35 $. Na metce jest made in
        > USA
        > > ale też jest nike de mexico??, i po 3 praniach zwieracze, znaczy ściągacze
        >
        > > poluzowałysad.
        > > w OLD NAVY kupiłem kamizelke-bezrękawnik puchowy (30$)i kuźwa nie chodze w
        > nim
        > > bo się pióra sypią jak cholera (chociaż kumpela kupiła taki sam, też czarn
        > y i
        > > to samo, ale w innym kolorze był OK).
        > > buty też kupiłem i sznurówki się rozwiązują wink,
        > >
        > > czy mój przypadek to jakieś fatum czy tak też macie, przecież nie były to
        > tanie
        > >
        > > rzeczy a jednak, "kicz amerykański" i tandeta.
        > >
        > > i pytanie, czy kupować w USA kamere cyfrową czy w Polsce, tu takie spoko
        > > kosztują około 4000-4500 zł, takie super od 6000zl-10000. Po ile teraz w N
        > YC
        > > stoją takie cacka?
        >
        >
        > SONY ostatnio bylo japonskie, poza high-end produkuja wszystko w pld-wsch azji.
        > Nike z napisem made in usa? :> nie widzialem takich jeszcze, moj bet --->
        >
        > zrobiona gdzies pod Otwockiem.
        > Old Navy to old navy, tandeta z zalozenia ( jako najtansza siec z potrojnego
        > tandemu, GAP, banana republic, old navy)
        >
        > co by ci tu powiedziec, w USA jakos wogole sie malo produkuje, sa lepsze i gors
        > ze
        > rzeczy, i jak wszedzie , zazwyczaj "you get what you pay for"

        jak widać pisałem

        Na metce jest made in USA
        > ale też jest nike de mexico??,

        a co do OLD NAVY to myslałem że spoko skoro tyle sklepów i wszedzie tłoczno, na
        podkoszulki ( ti szerty jak tu w radio mówią) które tam kupiłem nie narzekam

    • Gość: observer Re: a jak to jest z jakością różnych produktów w USA? IP: *.ipt.aol.com 15.01.02, 00:37
      Kupuj w renomowanych sklepach - JC Penny,Sears,Macy,s,itp. itd. tam nie moga
      pozwolic sobie na lipe,a jesli juz cos sie zdarzy to masz gwarancje zawsze to
      honoruja i nawet przeprosza. Sprzet elektroniczny w NYC o wiele tanszy niz
      gdzie indziej ale uwazaj na sklepy, nie wszystkie oferuja ta sama cene,trzeba
      wiedziec co sie chce,nie daj sie przechytrzyc sprzedawcy bo kupisz to co nie
      miales zamiaru, musisz sie orientowac w detalach. Milych zakupow !!!!!
      • Gość: Kliken Re: a jak to jest z jakością różnych produktów w USA? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.01.02, 01:10
        W takim razie kupuj elektroniczne cacka produkcji mongolskiej.Tanie i solidne.
      • Gość: zybi W nogach spicie , nic nie wicie IP: 130.68.2.* 15.01.02, 01:25
        Historyjka obrazkowa.
        Moje dzieci wymyslily ze uszyja firanki, zaslonki do okien
        • jot-23 Re: W nogach spicie , nic nie wicie 15.01.02, 01:36
          Gość portalu: zybi napisał(a):

          > Historyjka obrazkowa.
          > Moje dzieci wymyslily ze uszyja firanki, zaslonki do okien
        • Gość: Juz wiem Re: W nogach spicie , nic nie wicie IP: *.qc.sympatico.ca 15.01.02, 16:43
          Gość portalu: zybi napisał(a):

          > Historyjka obrazkowa.
          > Moje dzieci wymyslily ze uszyja firanki, zaslonki do okien
        • Gość: YYZ A jak te Wasze firanki Zybi? IP: *.netcom.ca 15.01.02, 17:38
          • Gość: szklarz 10 OKIEN TO PIEKNY DUZY DOM MA ZYBI IP: 199.72.137.* 15.01.02, 18:00
            ZYBI
            Oprocz maszyny do szycia mozesz jeszcze oddac w Macy uzywane:
            -odkurzacz
            -microwave oven
            -express do kawy
            -koszule nocna
            -majtki (obojga plci) etc

            Home Depot przyjmuje:
            -kosiarki do trawy
            -pily lancuchowe
            -sedesy do sracza i tysiace innych urzadzen

            Slowem, mieszkamy w raju.
            Smierc frajerom !!!!!!!!!

            • Gość: Jabol Re: 10 OKIEN TO PIEKNY DUZY DOM MA ZYBI IP: *.netcom.ca 15.01.02, 18:08
              Gos´c´ portalu: szklarz napisa?(a):

              > Slowem, mieszkamy w raju.
              > Smierc frajerom !!!!!!!!!

              Ja propnuje tez dodac do tej listy Price Club. Zawsze mozna kupic 10-cio
              kilowe pudelko precli i po zjedzeniu 70% reklamowac pod byle pretekstem.
              Sproboj takich numerkow Zybi w Ojczyznie ... tam sa sami Polacy!

      • Gość: JIHAD Re: a jak to jest z jakością różnych produktów w USA? IP: *.chicago-31-32rs.il.dial-access.att.net 15.01.02, 03:01
        Gość portalu: observer napisał(a):

        > Kupuj w renomowanych sklepach - JC Penny,Sears,Macy,s,itp. itd. tam nie moga
        > pozwolic sobie na lipe,a jesli juz cos sie zdarzy to masz gwarancje zawsze to
        > honoruja i nawet przeprosza. Sprzet elektroniczny w NYC o wiele tanszy niz
        > gdzie indziej ale uwazaj na sklepy, nie wszystkie oferuja ta sama cene,trzeba
        > wiedziec co sie chce,nie daj sie przechytrzyc sprzedawcy bo kupisz to co nie
        > miales zamiaru, musisz sie orientowac w detalach. Milych zakupow !!!!!

        oh Boze.JCPenny , Sears.ludzie czy wy powariowaliscie?
    • Gość: aniutek Re: a jak to jest z jakos´cia˛ róz˙nych produktów IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 15.01.02, 01:18
      trujesz ot co, wszedzie mozna dostac buble, trzeba byc na tyle hmmm
      "educated customer" co by ich nie kupowac
    • Gość: JIHAD Re: a jak to jest z jakością różnych produktów w USA? IP: *.chicago-31-32rs.il.dial-access.att.net 15.01.02, 03:07
      Gość portalu: grzegorz napisał(a):

      > bo ja mianowicie nie mam najlepszego zdania-ogólnie to tandeta.
      > Nie mówie o takich tanich pierdółkach (co mi się wydaje amerykanie lubią) tylko
      >
      > np. ja kupiłem sobie , rok temu, cd walkmen SONY for car za 150$ i po paru
      > miesiącach, niezbyt częstego używania, pękło to kółeczko co trzyma cd, poza tym
      >
      > włączają się niekiedy jakieś funkcje samoczynnie, np. powtórka utworu.
      > Kupiłem sobie też fajną bluze sportową Nike za 35 $. Na metce jest made in USA
      > ale też jest nike de mexico??, i po 3 praniach zwieracze, znaczy ściągacze
      > poluzowałysad.

      no jak sie kupuje podrobki to sie nie dziw ze nie sluzy dlugo.przyznaj sie ze to
      wszystko zakupiles w (na) flea market-cie....heheh he
      • Gość: grzegorz czyli dałem sie wyruchać:( nie sądze IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.01.02, 16:36

        > no jak sie kupuje podrobki to sie nie dziw ze nie sluzy dlugo.przyznaj sie ze
        > to
        > wszystko zakupiles w (na) flea market-cie....heheh he

        Właśnie nie, tego cd walkmana kupiłem w THE WIZ, tam podróbek nie ma, a poza tym
        ja z gościem nie gadałem tylko ktoś kto spika od 8 lat i tam mieszka. Tą bluze w
        SPORT USA (nie pamiętam jak się tonazywało dokładnie), a OLD NAVY myślałem że OK
        skoro wszędzie te sklepy i tłoczno w nich.
        Gdzie dałem dupy??? CO nie tak zrobiłem, na przyszłość będe wiedział

        • Gość: --michal Moja rada. IP: *.tiaa-cref.org 15.01.02, 18:25
          Jezeli uwazasz ze trafil Ci sie towar o nie odpowiedniej jakosci w stosunku do
          ceny to poprostu go zwroc. Jak nie beda chcieli zabrac to juz tam nie kupuj i
          poskarz sie do BBB.
        • Gość: JIHAD Re: czyli dałem sie wyruchać:( nie sądze IP: *.chicago-28-29rs.il.dial-access.att.net 16.01.02, 03:35
          Gość portalu: grzegorz napisał(a):

          >
          > > no jak sie kupuje podrobki to sie nie dziw ze nie sluzy dlugo.przyznaj si
          > e ze
          > > to
          > > wszystko zakupiles w (na) flea market-cie....heheh he
          >
          > Właśnie nie, tego cd walkmana kupiłem w THE WIZ, tam podróbek nie ma, a poza ty
          > m
          > ja z gościem nie gadałem tylko ktoś kto spika od 8 lat i tam mieszka. Tą bluze
          > w
          > SPORT USA (nie pamiętam jak się tonazywało dokładnie), a OLD NAVY myślałem że O
          > K
          > skoro wszędzie te sklepy i tłoczno w nich.
          > Gdzie dałem dupy??? CO nie tak zrobiłem, na przyszłość będe wiedział
          >

          tloczno w Old Navy bo dziadostwo i tanio i wlasnie tam dales dupy
          • Gość: grzegorz Re: czyli dałem sie wyruchać:( nie sądze IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.01.02, 22:27

            > tloczno w Old Navy bo dziadostwo i tanio i wlasnie tam dales dupy

            może masz racje, ale skąd miałem to wiedzieć, ja tam nie mieszkam tylko 4
            miesiace byłem, z czego na zakupach może z 3 razy.
    • Gość: MaciekS Amerykanskie to nie wyprodukowane np. w Azji IP: *.amdahl.com 15.01.02, 19:30
      Gość portalu: grzegorz napisał(a):

      > bo ja mianowicie nie mam najlepszego zdania-ogólnie to tandeta.
      > Nie mówie o takich tanich pierdółkach (co mi się wydaje amerykanie lubią) tylko
      >
      > np. ja kupiłem sobie , rok temu, cd walkmen SONY for car za 150$ i po paru
      > miesiącach, niezbyt częstego używania, pękło to kółeczko co trzyma cd, poza tym
      >
      > włączają się niekiedy jakieś funkcje samoczynnie, np. powtórka utworu.
      > Kupiłem sobie też fajną bluze sportową Nike za 35 $. Na metce jest made in USA
      > ale też jest nike de mexico??, i po 3 praniach zwieracze, znaczy ściągacze
      > poluzowałysad.
      > w OLD NAVY kupiłem kamizelke-bezrękawnik puchowy (30$)i kuźwa nie chodze w nim
      > bo się pióra sypią jak cholera (chociaż kumpela kupiła taki sam, też czarny i
      > to samo, ale w innym kolorze był OK).
      > buty też kupiłem i sznurówki się rozwiązują wink,
      >
      > czy mój przypadek to jakieś fatum czy tak też macie, przecież nie były to tanie
      >
      > rzeczy a jednak, "kicz amerykański" i tandeta.
      >
      > i pytanie, czy kupować w USA kamere cyfrową czy w Polsce, tu takie spoko
      > kosztują około 4000-4500 zł, takie super od 6000zl-10000. Po ile teraz w NYC
      > stoją takie cacka?



      Coc przyznam szczerze ze niektore typowe amerykanskie produkty sa slabe (np. wile
      bubli u Chryslera czy sam GM robi duza ilosc takich sobie produktow) to jednak
      amerykanie maja produkty nie do pobicia. Sa to produkty wykonane i zaprojektowane
      w USA a nie tak jak te o ktorych wspomniales w Azji.

      Tak na marginesie to produkty Sony dostepne w USA sa wyprodukowane w Malezji a
      nie w Japonii. Jesli chcesz odtwarzacze wyprodukowane w Japonii to kupuj raczej
      produkty Panasonica.


      Ubrania sa najczesciej z Ameryki Poludniowej i Srodkowej (np. Honduras i Meksyk)
      lub Azji.


      Ale podam Ci przyklad wiazan do snowboardu firmy Bomber i Catek czy deski firmy
      Donek. To sa bardzo drogie wiazania i deski (nawet zawodowcy nie uzywaja tak
      drogich wiazan w Pucharze Swiata). Mozesz je kupic a sa produkowane wylacznie w
      USA (projektantow i wlascicieli firm mialem okazje poznac i rozmawiac). Nieststy
      zaden inny produkt z dowolnego kraju na tej planecie nawet nie zbliza sie
      jakoscia i trwaloscia do tych produktow. Mozesz zapominiec o nawet
      najslawniejszych firmach produkujacych sprzet snowboardowy w tej klasie (carving).

      Jedyna firma najblizsza tej jakosci to Virus w Niemczech no i blisko ale nie tak
      bardzo to F2 (Szwajcaria) i Atomic/Oxygen (Austria) ale obie jednak mocnao
      ustepuja produktami w tej klasie a Virus choc dooskonalej jakosci to jest cenowo
      jak Ferrari (podobnie zreszta jak te ktore wymienilem w USA lecz nie tak bardzo).



      Owszem USA jest zarzucone cala masa tandety. Ludzie nie maja duzych wymagan co do
      jakosci czy nawet estetyki (no zreszta estetyka to pojecie wzgledne i style z Am
      Pld nie sa takie jak z Europy).

      Z drugiej strony tu chodzi o ekonomie. Po pierwsze zalezy na jak dlugo ma Ci
      wystarczyc produkt. W koncu elektroniki ani samochodow nie produkuje sie na
      dziesiatki lat wbrew naszym polskim przyzwyczajeniom. To sie szybko starzeje lub
      zuzywa. Wiele produktow jest jednorazowych badz nietrwalych ale bardzio tanich
      czyli latwych do bezbolesnej wymiany. Po drugie amerykanska ekonomia opiera sie
      na obrocie i w mentalnosci amerykanskiej zakodowane jest kupowanie coraz to
      nowych rzeczy, ktore zastepuja stare. To daje rezultaty w postaci zdrowego rynku.
      My Polacy z racji naszych tradycji i ciaglego ubostwa jestesmy raczej
      przyzwyczajeni do trwalych rzeczy i tradycyjnych metod. Czy wiemy jak dlugo
      dzialaly nasze pralki Franie w domach? A niby taki prymitywny dzis jakbty sie
      zdawalo produkt i dzisiaj tak niepraktyczny. No dobra ale mamy tez historyczne
      powody by byc przywiazanymi do bardzo trwalych - zupelnie zreszta dzisiaj
      niepotrzebnie - rzeczy.



      Jesli chodzi o kamery to wez np. Sony tylko importowana z Japonii jesli chcesz
      PAL (model dla turystow) i to nie w NYC gdzie bedzie droga (i jak na Greenpoincie
      to pewnie sciagnieta z Europy zamiast bezposrednio z Japonii) tylko na
      internecie... np. w www.profeel.com

      I nie narzekaj wylacznie na amerykanska jakosc (chociaz przyznam ze skladane
      Mazdy w USA nie sa dobrze i dalbym po dupie tym co pilnuja poprawnosci skladania
      tego samochodu w fabrykach Mazdy/Forda - co zreszta nie omieszkalem opisac
      producentowi przy okazji zakupu auta gdy przyslano mi ankiete z siedziby Mazdy).
      Wydaje mi sie ze trzeba sprawdzac gdzie faktycznie produkt zostal wyprodukowany.

      Pozdrawiam
      • Gość: JoeK Co myslicie o Amerykanskich domach jednorodzinnych IP: 199.72.137.* 15.01.02, 20:35
        Sposob konstrukcji domow jednorodzinnych: drzewo, dykta i papier z gipsem jest
        przedmiotem kpin w "solidnej" Europie.
        Prosze o wasza opinie.
        • Gość: Realista Re: Co myslicie o Amerykanskich domach jednorodzinnych IP: *.dialinx.net 15.01.02, 21:19
          Gość portalu: JoeK napisał(a):

          > Sposob konstrukcji domow jednorodzinnych: drzewo, dykta i papier z gipsem jest
          > przedmiotem kpin w "solidnej" Europie.
          > Prosze o wasza opinie.

          Dlatego w Europie 60% rodzin ma w posiadaniu domek jednorodzinny, prawda? (Wedlug
          GUS-u amerykanskiego, tyle wlasnie rodzin posiada tu swoj domek).
          W tych domkach mieszka sie jak w kazdych innych. Chyba nie chcesz powiedziec,
          ze "bunkry" budowane z betonu w PL cechuja sie wyzszoscia technologiczna?
          Nie wspominajac, ile to emigrantow w Niemczech moze pozwolic sobie na swoj wlasny
          domek.
          Ja uwazam, ze technologia amerykanska jest wystarczajaco dobra, by taki, Joe,
          przezyl i Ciebie i mnie. A potem ktos to zwali i zbuduje nowy...

          • Gość: ........ Re: Co myslicie o Amerykanskich domach jednorodzinnych IP: *.sympatico.ca 15.01.02, 23:17
            Gość portalu: Realista napisał(a):


            > Dlatego w Europie 60% rodzin ma w posiadaniu domek jednorodzinny, prawda? (Wedl
            > ug
            > GUS-u amerykanskiego, tyle wlasnie rodzin posiada tu swoj domek).
            > W tych domkach mieszka sie jak w kazdych innych. Chyba nie chcesz powiedziec,
            > ze "bunkry" budowane z betonu w PL cechuja sie wyzszoscia technologiczna?
            > Nie wspominajac, ile to emigrantow w Niemczech moze pozwolic sobie na swoj wlas
            > ny
            > domek.
            > Ja uwazam, ze technologia amerykanska jest wystarczajaco dobra, by taki, Joe,
            > przezyl i Ciebie i mnie. A potem ktos to zwali i zbuduje nowy...
            >
            * Nie tak do konca jest slodko jak sobie myslisz. W Polsce
            byla powodz ale domki pozostaly. Amerykanskie zas plyna jak
            statki a gdy wichura przyjdzie szybuja jak smigla helikoptera.
            W Ameryce najlepiej i najpewniej jest kupic cos na Wall Street,
            tylko ze Enron ostatnio juz przestal sprzedawac.
            • Gość: MaciekS Re: Co myslicie o Amerykanskich domach jednorodzinnych IP: 159.199.199.* 16.01.02, 21:35
              Gość portalu: ........ napisał(a):

              > Gość portalu: Realista napisał(a):
              >
              >
              > > Dlatego w Europie 60% rodzin ma w posiadaniu domek jednorodzinny, prawda?
              > (Wedl
              > > ug
              > > GUS-u amerykanskiego, tyle wlasnie rodzin posiada tu swoj domek).
              > > W tych domkach mieszka sie jak w kazdych innych. Chyba nie chcesz powiedzi
              > ec,
              > > ze "bunkry" budowane z betonu w PL cechuja sie wyzszoscia technologiczna?
              > > Nie wspominajac, ile to emigrantow w Niemczech moze pozwolic sobie na swoj
              > wlas
              > > ny
              > > domek.
              > > Ja uwazam, ze technologia amerykanska jest wystarczajaco dobra, by taki, J
              > oe,
              > > przezyl i Ciebie i mnie. A potem ktos to zwali i zbuduje nowy...
              > >
              > * Nie tak do konca jest slodko jak sobie myslisz. W Polsce
              >
              > byla powodz ale domki pozostaly. Amerykanskie zas plyna jak
              > statki a gdy wichura przyjdzie szybuja jak smigla helikoptera.
              >
              > W Ameryce najlepiej i najpewniej jest kupic cos na Wall Street,
              >
              > tylko ze Enron ostatnio juz przestal sprzedawac.



              Jak przyjdzie "wichura" w postaci cyklonu amerykanskiego to nawet z ceglanego
              bunkra zostana tylko sciany. Nie slyszalem zeby przed "trabka powietrzna" gdzie
              powietrze wiruje z predkoscia do 200 mil/godz (tak, tak: 300km/godz) przetrwalo
              cos ponad ziemia. Ciezarowki zwane popularnie "truckami" wygladaja w powietrzu
              jak szybowce smile

              Z tego betonowego swiata owszem wytrzymalyby pewnie sciany... ale to wszystko
              (murowance nie maja dachu z cegiel i innych okien niz te domki z kartonu). I tak
              pewnie wszystko nadawaloby sie mniej wiecej do rozbiorlki bo nikt tu na czyms
              takim nie buduje po klesce.

              Owszem po kartonie nie zostanie nic, ale to nie wielka roznica. Od tego sa
              ubezpieczenia, ktore dadza mozliwosc zamieszkania.... do pewnego czasu nawet w
              hotelach.


              Powodz to inna sprawa. Domek z kartonu zamieni sie w lodz jak dobrze pojdzie
              (jednak zostana fundamenty). Domek z cegielek zwykle wytrzyma jesli prad nie
              bedzie zbyt mocny (powodz tutaj to czesto to wcale nie stojace jeziorko, ale
              szybko rwaca rzeka ktora i tak uszkodzilaby domek z cegielek). Zreszta grzybek po
              czyms takim nie wiele sie rozni na domku z kartonu jak i domku z cegielek... poza
              faktem ze trzeba go jakos usunac a o to trudny proces w murowanym domu. Poza tym
              powodz to nie tylko woda. Taki murowaniec przy typowej powodzi amerykanskiej
              doskonale wypelni sie mulem i innym dziadostwem. Nie wiem czy ktos bedzie sie
              trudzil z doprowadzaniem tego do porzadku (wartosc i ilosc pracy).

              A tak poza tym to juz nie jest moden budowanie domow wielopokoleniiowych.
              Praktyka wskazuje ze mlodzi gdy dorosna maja w nosie mieszkanie w starym domu gdy
              mozna pobudowac inny i nowoczesniejszy z nowymi rozwiazaniami albo wrecz kupic
              taki.


              Pozdrawiam

        • bonk Re: Co myslicie o Amerykanskich domach jednorodzinnych 17.01.02, 01:15
          Gość portalu: JoeK napisał(a):

          > Sposob konstrukcji domow jednorodzinnych: drzewo, dykta i papier z gipsem jest
          > przedmiotem kpin w "solidnej" Europie.
          > Prosze o wasza opinie.

          Lepszy domek z wyzej wymienionych skladnikow w USA niz cholerne M-3 w W-wie w
          blokowisku.
      • Gość: --Michal kamery IP: *.tiaa-cref.org 15.01.02, 22:56
        Cze Maciek,
        Piszesz o kamerach. Masz jakies osobiste doswiadczenia? Planuje zakup DV Sony,
        TRV900. Jakies uwagi?
        Dzieki.
        • Gość: MaciekS Re: kamery IP: *.amdahl.com 16.01.02, 18:04
          Gość portalu: --Michal napisał(a):

          > Cze Maciek,
          > Piszesz o kamerach. Masz jakies osobiste doswiadczenia? Planuje zakup DV Sony,
          > TRV900. Jakies uwagi?
          > Dzieki.


          To jest to wlasnie co poradzilem koledze ze dwa lata temu (czy rok?) i jest on
          zadowolony. Poradzilem mu popatrzec w WIZ'ie na dokladnie ten sam obraz z kamery
          3CCD (jak w TRV900) i z jednym CCD (jak moj stary TRV10Esad . Oczywiscie ze
          roznica jakosci jest ogromna. Glebia koloru, kontrast... Rowniez duzy obiektyw
          (52mmm???) robi swoje w TRV900.

          Natomiast moim faworytem od jakiegos czasu jest nieco wieksza kamera (i to jest
          ciagle jej problem zreszta jedyny) Canon GL1. Jakbym nie mial tego co mam (a
          wtedy zarowno TRV900 jak i GL1 byly zabujczo drogie) to pewnie mialbym jedna albo
          druga choc slyszalem ze jakosc GL1 jest lepsza niz TRV900.


          W sumie zalezy czego sie oczekuje. Kamera o wysokiej jakosci nigdy nie jest mala
          i poreczna. Ja te malutka TRV10E nosze w pokrowcu na pasku (jak pistolet) ktory
          zrobilo Sony specjalnie do dwoch czy trzech modeli ich produkcji. Niestety nie
          jestem jednak zachwycony jakoscia obrazu z tej kamery... dzis... bo kiedys bylem
          szczesliwy.


          Ogolnie uwazaj na kamery Sony z obiektywami 30mm. Jest bardzo trudno o filtry i
          obiektywy. Ja jednak je zdobylem przez jedno z nielicznych miejsc w USA ktore
          sciaga je bezposrednio z Japonii. Niestety o filtry bylo bardzo trudno wiec do
          polaryzatora kolowego musze uzywac reduktora z 37mm (najmniejszy osiagalny filtr
          polaryzacyjny byl 37mm). A z przejsciowkami zawsze moze byc problem np. efekt
          winietowania.


          TRV900 na szczescie jest 52mm o ile sie nie myle akcesoriow powinno byc sporo. Do
          kamery z obiektywami 37mm mozna dostac wszystko... to chyba najpopularniejszy
          rozmiar.



          Pozdrawiam
          • Gość: --Michal Re: kamery IP: *.tiaa-cref.org 16.01.02, 21:03
            Dzieki! Moja decyzja byla glownie oparta na tych dwoch parametrach: Trzy CCD i
            srednice 52. Wachalem sie troche bo inne modele SONY maja obiektyw Carl Zeiss,
            z ktorego jestem bardzeo zadowolony w aparacie, ale dowiedzalem sie potem ze
            ten Carl Zeiss to jest robiony "na licencji" i nie taki fajny. GL1 jest fajny,
            ale iteresuje mnie tylko SONY, ze wzgledu na "uklady". Bawilem sie tez troche
            PC9, subiektywne odczucie ze jest troche nieporeczna, ale jednak rozmiar jest
            niezwykle wygodny. To narazie.
          • aloale Re: kamery 16.10.13, 22:38
            Tutaj są super kamery: cityzoom360.com
        • aloale Re: kamery 16.10.13, 22:38
          Hey, znacie to?
          cityzoom360.com/
          kamery z całego świata!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka