Dodaj do ulubionych

Nareszcie zdrowe reformy w Niemczech.

29.10.03, 19:51
Urzedasom postanowiono dac po kieszeni.

Do tej pory dostawali dodatkowa wyplate na urlop, za pierdzenie w stolki, i
kase na swieta.

Tak bylo w sumie tez w wielu firmach.
Od dzisiaj koniec, przynajmniej w naszym Landzie. Rzyd naszego Landu oczekuje
oszczednosci roczne w wysokosci ok. 140 mln. EUR rocznie. No prosze.
Obserwuj wątek
    • bulldog3 Re: Nareszcie zdrowe reformy w Niemczech. 29.10.03, 20:10
      i bardzo dobrze sie stalo !!! ale Helmuty i tak wszystko klada na
      sparkasse,kazdego feniga !!!to kraj oszczednych ludzi .
      • gadupa Re: Nareszcie zdrowe reformy w Niemczech. 29.10.03, 20:20
        Niemcy lubia oszczednych...obcokrajowcow, ktorzy na nich oszczedzaja.
        Potege niemiecka nie zbudowali Niemcy, na taniej sile roboczej sie zarabia.
        To cala tajemnica.


        bulldog3 napisał:

        > i bardzo dobrze sie stalo !!! ale Helmuty i tak wszystko klada na
        > sparkasse,kazdego feniga !!!to kraj oszczednych ludzi .
    • lalka_01 Re: Nareszcie zdrowe reformy w Niemczech. 30.10.03, 09:03
      Arturo, widze ze nie jestes Beamte i ich przywileje kluly troche po oczach
      co? "Pierdzenie w stolki" oznaczalo np. uczenie w szkolach albo robienie
      doswiadczen w panstwowych instytutach badawczych, wiec nie sciemniaj tak jak
      z "chrzescijanskimi szkolami". Kase na swieta dostaja wszyscy w roznych
      firmach - i panstwowych i prywatnych. BW sciela ja o kilkanascie
      procent "urzedasom", reszta dostanie tyle, ile sobie wlasciciel wymysli (zgadza
      sie?) Rozumiem, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, ale...najlepiej
      cieszyc sie z oszczednosci uzyskanych cudzym kosztem.
      • artur666 wiem wiem 30.10.03, 11:22
        Temu elementowi nie bedzie tak latwo sie dobrac do skory, ale nie zrobi im zle
        jak troche sie nimi potrzesie.
        I to wszystkim, bo w Niemczech na wszystkich szczeblach panuje rozleniwienie.
        Nauczyciele? nie oslabiaj, a co oni robia, moze ucza dzieci? czego, bo te
        dzieci w niemczech jakos nic nie wiedza (Pizatest itd.). 80% spoleczenstwa to
        kompletme debile. Posiadaja waski zasob wiedzy. Juz slysze glosy krytyki.
        Ale jednak trwam przy swoim. Sorry, musze konczyc.
        • basia553 Re: wiem wiem 30.10.03, 11:28
          Tak nawiasem möwiac to nie byl Pizzatest, tylko Pisa.
          A dlaczego musisz konczyc? Czyzbys sie mial zamiar zabrac do pracy?
        • artur666 Re: wiem wiem 2 30.10.03, 11:29
          Tak, nie lubie jak cholera. Kidys probowali sie mnie dobrac do skory,
          spiegowali nawet w internecie, zagladali do dupy, pamietam wyras twarzy tej
          baby. Jaka ona byla rzadna sensacji, az jej zagrozilem oskarzeniem o
          szpiegostwo przemyslowe i naduzywaniem kompetencji. Nic nie wskorali, tylko
          mamy otwarta wojne. Mysleli, ze dorwali durnego Auslaender i mozna jemu na
          glowe wsiasc.
          Nie cierpie tego elementu. Bo to element, same leniwe lumpy idace w zyciu na
          latwizne, robiac sie skoorwielami.
        • ro-bert Re: wiem wiem 30.10.03, 11:37
          artur666 napisał:

          > Temu elementowi nie bedzie tak latwo sie dobrac do skory, ale nie zrobi im
          >zle jak troche sie nimi potrzesie.

          A powiedz Artur do jakiego "elementu" Ty sie zaliczasz, ze jestes taki chetny
          do "potrzasania"? Sorry ale Twoje pojecie o Beamte jest typowe dla tych 80%
          spoleczenstwa, o ktorych piszesz w swoim poscie.
          Ciekawe dlaczego nikt nie chcial potrzasac urzednikami gdy w priv. Wirtschaft
          szlo "z gorki".
          Ta nieprzeparta chec odwetu na öffentliche Dienst tylko za to, ze maja (w
          miare) pewne miejsca pracy jest naprawde zalosna.

          Ja pracowalem tutaj 7 lat "u kapitalisty" a teraz od juz prawie
          pieciu "pierdze w stolek" jak Ty to nazywasz. Uwierz, obydwa sektory maja
          swoje wady i zalety i nie jest to wszystko tak czarno-biale jak Ty chcesz to
          widziec. Nie mowiac juz o tym, ze pojecie Beamte jest dosc rozlegle i nie
          wszystkich mozna wrzucac do jednego wora.


          robert
          • uan_tu_sri Re: wiem wiem 30.10.03, 12:05
            Robert, sam wiesz ze wielu beamte pije w pracy a jak sie wchodzi do urzedu po
            drugiej to czesto sa juz nalani. Jak spobujesz zglosic na policje to nic nie
            zrobia bo to kolesie. A policja to tez lepszy 'beamte', nie uwazasz?
            • artur666 Re: wiem wiem Robert 30.10.03, 12:33
              Cos mnie sie wydaje, ze stoimy po dwoch stronach barykady.
              Sam wiesz jakie pranie mozgu dostaja Beamten.

              Jesli zastalo w tobie jeszcze COS z normalnego czlowieka, to powiedz mnie
              dlaczego die Penner jak k sie zadzwoni do urzedu to nikogo nie mozna osiagnac,
              a jak juz osiagniesz to natrafiasz na brak dobrej woli lub kompetencji.
              Urzednicy sa ofiarami tych skrutur, ktore stworzyli. Nie, ofiarami sa petenci.
              A panstwo-zasranstwo plotkuje sobie w godzinach pracy zajmujac sie zaczej tym
              kto jako nastepny ma urodziny itp. itd. a juz od 12.00 widzisz ich w miescie
              na shopping. Ale dietki i dodatki to te skufiele wala sobie az do bolu. Tylko
              pytam za co?
              Placza jak musza dwie nadgodziny w tygodniu zrobic.
              Daj spokoj Robert.
              Jesli chodzi o mnie ja musze pracowac bo pracuje dla siebie, owszem mam
              sympatyczny zawod, bo nie poszedlem na latwizne.
              Podejzewam, ze mnie nie zrozumiesz. Zaloz wlasna zirme, a stwierdzisz jacy twoi
              byli koledzy sa do d...py.
              Pozdr.
              • ro-bert Re: wiem wiem Robert 30.10.03, 15:29
                artur666 napisał:

                > Cos mnie sie wydaje, ze stoimy po dwoch stronach barykady.


                Eeeetam, zaraz "barykady". Smieszy mnie po prostu jak na podstawie kontaktu z
                jakas biurwa (pewnie z Finanzamt) wyrobic mozna sobie zdanie o urzednikach,
                stad moja odpowiedz. Daleki jestem od tego zeby wchodzic na jakiekolwiek
                barykady smile

                > Sam wiesz jakie pranie mozgu dostaja Beamten.

                No widzisz. Wlasnie, ze nie wiem a Ty, bedac przedstawicielem wolnego zawodu
                chcesz mi, urzednikowi to tlumaczyc. Paranoja! Po prostu Klischee i Vorurteile.



                > Jesli zastalo w tobie jeszcze COS z normalnego czlowieka, to powiedz mnie
                > dlaczego die Penner jak k sie zadzwoni do urzedu to nikogo nie mozna
                > osiagnac, a jak juz osiagniesz to natrafiasz na brak dobrej woli lub
                > kompetencji.


                Ja wiem, ze Ty sie zawsze bardzo chelpisz tym jaki to bezposredni i mowiacy
                prawde prosto w oczy jestes. Czy jednak naprawde uwazasz, ze wlasnie taki
                poziom prowadzenia wymiany zdan jest najlepszy? Ja rowniez moglbym w podobny
                sposob wyrazic moje zdanie o przedstawicielach tzw. sfer artystycznych ale czy
                to ma sens i cokolwiek zmieni?



                >A panstwo-zasranstwo plotkuje sobie w godzinach pracy zajmujac sie zaczej
                >tym kto jako nastepny ma urodziny itp. itd. a juz od 12.00 widzisz ich w
                >miescie na shopping.

                Znowu chcesz wszystkich osadzac na przykladzie biurwy z Finanzamt? Szczeka by
                Ci chyba opadla gdybys moj czas pracy zobaczyl.
                Wiesz jaki jest normalny czas pracy w przecietnym zakladzie pracy? To porownaj
                go z 40 godzinami tygodniowo, ktore musi przepracowac Beamte. Roznica niby
                niewielka ale zawsze.

                > Ale dietki i dodatki to te skufiele wala sobie az do bolu.

                Nie wiesz, naprawde nie wiesz o czym piszesz. Mieszasz chyba pojecia takie jak
                urzednik, polityk i Bog wie co jeszcze. Wszystko o owych dietkach i dodatkach
                mozesz (w przeciwienstwie do prywatnego sektora) przeczytac chocby w
                internecie.


                > Tylko pytam za co? Placza jak musza dwie nadgodziny w tygodniu zrobic.

                Gdybys Ty za swoje nadgodziny dostawal tyle co oni to bys tez plakal,
                gwarantujesmile



                > Jesli chodzi o mnie ja musze pracowac bo pracuje dla siebie,

                Ja nie pracuje tylko dla siebie. Mam jeszcze zone i dwojke dzieci. Ale
                poniewaz jako Beamte mam wedlug Ciebie "tak dobrze" to zona tez musi pracowac.

                > owszem mam
                > sympatyczny zawod, bo nie poszedlem na latwizne.

                Ja sie nie skarze, ze moj zawod nie jest sympatyczny. Wrecz przeciwnie, nie
                narzekam. Co do chodzenia na latwizne to raczej tego tez sobie zarzucic nie
                moge. Nie wiem ile czasu Ty zainwestowales w swoja edukacje u mnie bylo to po
                szkole sredniej jeszcze piec lat studiow.


                >Podejzewam, ze mnie nie zrozumiesz. Zaloz wlasna zirme, a stwierdzisz jacy
                >twoi byli koledzy sa do d...py.


                Rzeczywiscie nie bardzo rozumiem. Jacy byli koledzy? Czyzbys mial firme w
                mojej branzy?

                pozdr.

                robert

    • sabba Re: Nareszcie zdrowe reformy w Niemczech. 30.10.03, 09:14
      czy tylko urzedasom?
      • gadupa Urzedasy do gazu! 30.10.03, 10:56
        Po to kwiopijcy na koszt spoleczenstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka