Gość: motim Re: ucieczka z Australii, czy to jest mozliwe IP: 61.68.131.* 07.11.03, 11:26 Mozliwe !!! ....znam juz kilka rodzin, ktore w ostatnim roku wyjechaly z Au i nie chca tutaj wiecej wracac. Utrzymujemy kontakt Odpowiedz Link Zgłoś
basia553 Re: ucieczka z Australii, czy to jest mozliwe 07.11.03, 11:56 Przepraszam, ze pytam, ale dlaczego musisz uciekac? Czy nie mozesz po prostu wyjechac/odfrunac/odplynac? Czy jestes scigany? Odpowiedz Link Zgłoś
_bruno5 Tak, mozliwe!!!! 07.11.03, 17:58 Ludzie z mniejszych wysp uciekali www.zpub.com/sf50/alcatraz/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VIP-1 Re: Tak, mozliwe!!!! IP: *.mt.sfl.net 07.11.03, 18:00 to fakt, ale blizej swiata mieli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: ucieczka z Australii, czy to jest mozliwe IP: 195.116.92.* 08.11.03, 15:22 Skoradowi to sie chyba udalo. Podobno juz dotarl (polnago ale calo) nad Wisle! Odpowiedz Link Zgłoś
brookie Re: ucieczka z Australii, czy to jest mozliwe 09.11.03, 10:08 A jakby w Wisle blowfishe plywaly to by nie tesknil za Australia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TSG Skorad ... IP: *.fidnet.com 10.11.03, 02:57 .. pewno teskil za cieplym piwem i wodka ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Skorad ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 09:37 On juz nie teskni, bo od dawna nocuje na Dw. Centralnym w Warszawie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rygielski Re: ucieczka z Australii, czy to jest mozliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 09:38 Janusz Rygielski napisal dnia 6/9/: Dziekuje rowniez na zwrocenie uwagi na koniecznosc zainteresowania sie poziomem studiow na Uniwersytecie Monash. Jesli, jak twierdzi jeden z uczonych, dziekan tam zmusza asystentow do zaliczania studentom przedmiotow, a zaklady (katedry/instytuty/wydzialy) podejmuja tematyke prac doktorskich, na ktorej samodzielni pracownicy naukowi sie nie znaja, liczac na recenzentow z innych krajow, to fakty te stawiaja pod znakiem zapytania poziom tej uczelni, w tym prowadzonych tam studiow polskich. K: Pan Rygielski nie zauwazyl, ze na Monash University nie ma w zasadzie asystentow, jak w Polsce, a sa tylko tzw. tutors. No coz, czego mozna wymagac od PRLowskiego doktora. Ale wrocmy do tematu - dziekan na Monash to wazna figura, rozmawia z osobami na stamowisu od wykladowcy wzwyz, a nie z tutorami (asystentami). Ciekawe, skad pan Rygielski zaczerpnal owe rewelacje... Druga sprawa to tematy prac doktroskich. Rozumiem, iz chodzi tu o prace doktorska dr Kellera, ktory ostanio mocno skrytykowal pana Rygielskiego. Otoz sprawdzielem kilka faktow: dr Keller otrzymal pare lat temu tytul doktora filozofii ze specjalnoscia nauki polityczne z pracy na temat politycznych aspektow tworczosci S. Lema. Promotorem dr Kelelra byl prof. Paul James, czolowy australijski socjolog i politolog, zajmujacy sie m. in. wplywem technologii na spoleczenstwo. Zwyczajem zachodnim prace dr Kellera recenzowali uczeni niezalezni od Monash University: prof. Uniwersytetu Jagiellonskiego w Krakowie (czolowy polski znawca Lema) i prof. uniwersytetu w Perth (Zach. Australia), wydawca jedynego w Australii naukowego pisma poswieconego literaturze fantastycznej. A przewod doktorski Lecha Kellera otworzono po pozytywnym zaopiniowaniu jego "thesis proposal" przez dr. A. Milnera, profesora Monash Uuniversity, czolowego znawcy science fiction w Australii (spore fragmenty jego seminarium na temat science fiction) nadawala kilka miesiecy temu telewizja SBS. I ladnie to tak panie Rygielski rzucac oszczerstwa? Janusz Rygielski Ps. Na wszystkich uczelniach, w tym na Politechnice Warszawskiej, znana jest instytucja recenzentow zewnetrznych, w moim przypadku byl to prof. dr Michal Poczobutt Odlanicki z Akademii Gorniczo Hutniczej w Krakowie. K: Tylko jeden recenzent zewnetrzny, i to na dodatek tez z PRLu? A ktory komitet partyjny dal panu rekomendacje? Miejski czy wystarczyl uczelniany? JR: Rzecz jednak w tym, ze zaden rzetelny wydzial nie otworzy przewodu doktorskiego, nie majac samodzielnych pracownikow naukowych, zdolnych do prowadzenia i oceny danego tematu. Gdyby tej zasady nie bylo, to np. na wydziale muzyki w Timbuctu moznaby otworzyc przewod doktorski na temat dorobku literackiego Jerzego Urbana, a recenzentow na uniwersytetach w Nowym Nomyslu i Garwolinie moglby zaproponowac sam doktorant. K: A co pan powie o klwalifikacjach prof. A. Milnera z Monash, ktory jest miedzynarodowym autorytetem w dziedzinie politycznych i spolecznych aspektow science fiction? Tylko w komunie doktoraty daja osobnikom bez znajomosci podstaw warsztatu naukowego (najpierw, panie Rygielski sprawdzamy fakty, a pozniej piszemy)... Odpowiedz Link Zgłoś