Moj synek jakis czas temu zaczal robic bye bye jak mu sie pomachalo raczka.
Od niedawna robi to jednak na zawolanie tatusia: Bye Bye Danny i moje
kochane sloneczko juz podnosi raczke do gory. Hmmm..wszytsko dobrze, ale ja
od dluzszego czasu probowalam go nauczyc polskiego pa pa i nic. Maly wybral
bye bye. Ja sobie moge robic papatki, machac reka, a on nic, tylko sie
patrzy. Musze przyznac, ze troszeczke mnie szpileczka dziabnela w serduszko.
Zawsze mialam wielkie aspiracje by polszczyzna mojego Danielka byla
bezbledna. A tu ha ha ladnie sie zaczyna....
Wierze jednak, ze to bye bye jeszcze nic nie przesadza i walka nie jest
przegrana

Ciekawa jestem jak wygaldaja pierwsze skojarzenia, slowa waszych dzieci. Po
polsku czy w obcym jezyku?
Pozdrawiam
Sugar